Dodaj do ulubionych

niebieski laser

IP: *.mtnet.com.pl 12.07.03, 16:56

Niebieski laser, najsłynniejszy polski wynalazek ostatnich lat, nie
przyniesie naszej gospodarce dużych pieniędzy. Śmietankę spiją Amerykanie z
koncernu Lockheed Martin oraz konsorcjum firm Shipley i Walton Associates. W
zamian za 3 mln dolarów, wyłożone w ramach programu offsetowego, zapewnili
sobie pierwszeństwo montowania niebieskich laserów we własnych urządzeniach,
produkowanych m.in. na potrzeby wojska. Ograniczy to możliwość działania
polskich firm w tym rozwojowym biznesie. Według prognoz firmy badawczej
Strategies Unlimited sprzedaż aparatury wykorzystującej m.in. technologię
niebieskiego lasera osiągnie w roku 2008 wartość 100 mld dolarów. Szacunki
polskiego rządu mówią, że w ciągu najbliższych lat nasze firmy uszczkną z
tego tylko 2 mld dolarów.
Sami jesteśmy sobie winni, że gigantyczne pieniądze przejdą nam koło nosa. Od
roku 2001, gdy niebieski laser zaświecił po raz pierwszy w Centrum Badań
Wysokociśnieniowych PAN Unipress, nie znaleziono pieniędzy na seryjną
produkcję urządzenia. Potrzeba było od 30 do 40 mln złotych. Komitet Badań
Naukowych był w stanie wyłożyć tylko 8 mln złotych. Naukowcy z PAN zwrócili
się o pomoc do biznesu prywatnego. Spółka Delosar i biznesmen Andrzej
Kasprowiak przeznaczyli kolejne 16 mln złotych. Więcej inwestorów nie było.
Dlatego amerykańskie pieniądze z offsetu za zakup samolotów F-16 stały się
wybawieniem dla spółki Top GaN, która miała niebieski laser produkować.
Amerykanie za śmieszną kwotę dostają pierwszeństwo w zakupie lasera. -
Wiedzą, co robią. Offset jest świetną okazją, żeby zarobić na najlepszym na
świecie niebieskim laserze - komentuje Adam Antoń, prezes Lubuskich Zakładów
Aparatów Elektronicznych Lumel, jednej z polskich firm, które chciały
montować niebieski laser. Amerykanie będą je kupować po mniej więcej 1000
dol. za sztukę. W tym roku Top GaN chce sprzedać do USA i Europy Zachodniej
1350 laserów, a w przyszłym 9300. Wpływy dla polskiej gospodarki byłyby
większe, gdyby urzędnicy wysupłali pieniądze na dalsze prace nad patentami.

- Taki już los wynalazców z krajów słabiej rozwiniętych. Pomysły
technologiczne są zasysane do krajów, które mają kapitał do ich wdrożenia.
Polska jest kopciuszkiem
w globalizującym się świecie - mówi Stanisław Gomułka, profesor London School
of Econom
Obserwuj wątek
    • Gość: , nie wytrzymalem. IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 12.07.03, 22:25
      Obserwuje te sprawe od 2 lat.

      To jest po prostu skandal. Zostawili by w spokoju zarowno rynek jak i obywateli
      i dobrobyt pojawi sie ... sam.

      Przeciez wszyscy wiemy, ze prawdziwe pieniadze biora sie z wielkoscie rynku,
      akumulacji, oszczednosci, a te wywodza sie z niskich podatkow a wiec stabilnego
      systemu NIE-SOCJALNEGO. I odpowiedniego czasu.

      Gdzyby ci wszyscy biedni ludzie w Polsce mieli szanse troszke pieniedzy odlozyc
      to inwestorzy na takie inwestycje sami by sie znajdowali.

      A tak, to nikt nawet palcem nie kiwnie - bo nie ma z czym.

      Moze jednak w koncu w Polsce pokolenie obecnych "ekonomistow" po prostu wymrze
      i bedzie swiety z nimi spokoj, moze za 15 lat cos sie tam ruszy.
      Ale do tego czasu technologia laserowa z Polski da innym zarobic miliardy
      dolarow.




      • robisc Re: nie wytrzymalem. 12.07.03, 23:10
        A jaki miałbyś pomysł na wdrożenie wynalazku w Polsce? Jeżeli nie
        zainteresowali się nim goście typu Kulczyk czy Gudzowaty, to kto miał to
        sfinansować? Tworzenie kapitalizmu bez kapitału bywa bolesne.
        • Gość: , Re: nie wytrzymalem. IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 12.07.03, 23:40
          E tam.

          Pieniadze maja w gospodarce krazyc.
          Trzeba rozumiec wplyw podatkow na ceny i zawezenie rynku.

          Potem pieniadze maja NIE TYLKO KULCZYK ale i inni.
          I po to jest z zasady rynek kapitalowy, aby tacy naukowcy mogli tam na niego
          wlesc i wziac pieniadze na badania.
          Niestety ani wladze ani sam Kulczyk tego nie rozumieja.
          Ma byc wolnosc. I ta wolnosc sama da ludziom dobrobyt.

          Kapitalizm sie w Polsce NIE ROZWIJA. To jest bledny poglad.
          No nie, po prostu to jest calkowita NIEPRAWDA.

          Ludzie maja wtluczone do glowy takie hasla jak walka z inflacja, i nic a nic
          nie rozumieja zaleznosci cenowych-popytowych-fiskalnych.

          Problem tych laserow to problem spoleczny. Ludzie jako wyborcy nawet nie ida
          glosowac, a jak juz glosuja to nie tak jak trzeba. Potem maja takie wladze a
          potem nie maja pieniedzy. I dziwia sie co sie dzieje, a komentarze sa takie,
          ze obce kapitaly sa tylko w USA. One moglyby byc w Polsce jakby byla taka wola
          narodu. Tylko w co te pieniadze inwestowac? Te lasery to nawet bylyby dobre dla
          kogos co sie na tym zna. Ta Polska to taki wredny kraj, ktory nikogo nie
          docenia, nawet naukowcom za taki wynalazek pieniedzy z budzetu nie dali.

          Ale pieniadze na specjalne szkolenia policji sa. A potem czyta sie jak to
          pielegniarki paluja we Wroclawiu.

          Takie interesy wam przelatuja przed nosem. Ale za to idziecie do unii wiec
          cieszcie sie. Bedziecie mieli dobrobyt za 1000 lat.






          • robisc Re: nie wytrzymalem. 13.07.03, 00:04
            Gość portalu: , napisał(a):

            > Takie interesy wam przelatuja przed nosem. Ale za to idziecie do unii wiec
            > cieszcie sie. Bedziecie mieli dobrobyt za 1000 lat.

            Nie za 1000, ale przy dobrych układach za 60, co prawdę mówiąc dla mnie nie ma
            szczególnego znaczenia.Laser diabli wzieli, bo nikt w Polsce nie wyczuł
            biznesu, który ogólnie nieźle się kręci (ten prywatny). Problemem są natomiast
            finanase publiczne, które mogą rozłożyć gospodarkę na łopatki.
            • Gość: , Re: nie wytrzymalem. IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 13.07.03, 06:02
              Na szczescie Polacy sa narodem ambitnym i madrym i nie beda dawac sie robic w
              balona wiecznie. Byc moze skala przemytu tak wykonczy polskie firmy, te
              uczciwie placace podatki, ze padna, a te nieuczciwe, dostosuja sie rynkowo i
              gospodarka troche ruszy.

              Poki w rzadzie lewica - szara strefa rozkwita. I raczej nie padnie.

              Jeszcze nigdy na lewicy dobrobytu gospodarczego nie zbudowano. Ciekawe kiedy
              narod ponownie to zrozumie. Pozyjemy zobaczymy.
          • Gość: deLUC Re: nie wytrzymalem. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 01:03
            Gość portalu: , napisał(a):

            > E tam.
            >
            > Pieniadze maja w gospodarce krazyc.
            > Trzeba rozumiec wplyw podatkow na ceny i zawezenie rynku.
            >
            > Potem pieniadze maja NIE TYLKO KULCZYK ale i inni.
            Jest to jeden z tych tematow, ktory od dawna mnie nurtuje.
            Gros tych, ktorzy sie w Polsce dorobili, dorobili sie na czym? Na
            innowacyjnosci?, wolnym rynku?, pracowitosci?, akumulacji kapitalu?
            Otoz nie - na imporcie, niszczeniu firm, prywatyzacji (czy tez rozkradaniu
            majatku panstwowego), regulacji (koncesje, uklady, umowy, monopolizacje), na
            styku biznes-panstwo (tu same tuzy biznesu). Wiec jest to kapital bardziej
            spekulacyjny niz inwestycyjny. A taki kapital - a wlasciwie ludzie ktorzy go
            reprezentuja nie maja i NIGDY nie nabeda swiadomosci przedsiebiorcy - jednymi
            slowy beda zarabiac pieniadze tak jak dotychczas - na imporcie, niszczeniu
            firm... itd. bo to zyskowne, bo nie maja kwalifikacji do prawdziwego
            inwestowania, bo zarabiaja pieniadze na niszczeniu takich co probuja tak robic.
            Widzisz Przecinek tym ludziom z pieniedzmi (znam z autopisji) trudno jest
            wytlumaczyc ze istnieje cos takiego jak ryzyko i okres finansowania inwestycji,
            rynek i konkurencja - dlatego ja z pelna swiadomoscia stwierdzam, ze w Polsce
            nie ma kapitalizmu, jest "spekulacjonizm", ze wiekszosc tzw. "przedsiebiorcow"
            nie dorasta nawet do polowy tego miana.

            > I po to jest z zasady rynek kapitalowy, aby tacy naukowcy mogli tam na niego
            > wlesc i wziac pieniadze na badania.
            Jesli nawet udalo by mi sie zdobyc te pieniadze to i tak musza
            szukac "pierwszych" klientow za granica. Zaden manager w Polsce nie zaryzykuje
            wprowadzenia nowej technologii - predzej sprowadzi droga, sprawdzona
            zagraniczna (prowizja!!!) - system wynagradzania i motywacji jest taki, ze nie
            preferuje podejmowania ryzyka, zarabiania pieniedzy a raczej jak najdluzsze
            utrzymywanie sie na stolku. No i jeszcze polscy politycy - ludzie prostych,
            szybkich interesow, i bardzo malej wyobrazni.

            > Niestety ani wladze ani sam Kulczyk tego nie rozumieja.
            > Ma byc wolnosc. I ta wolnosc sama da ludziom dobrobyt.
            Powiedzialbym ze Panstwo Prawa + deregulacja = mazenie scietej glowy.

            pozdr.
            dL
            • Gość: , Re: nie wytrzymalem. IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 13.07.03, 05:28
              To nieprawda, ze nikt sie tym laserem nie interesowal. Mam tu kilku gosci,
              ktorzy bardzo powaznie sie nad tym zastanawiali, lacznie ze mna.

              Zmarnowalem na to pare bitych dni na pisaniu roznych listow i czytaniu
              literatury. Ten laser to cholera, potencjalna bomba. To technika, ktora chcial
              jeden moj klient wsadzic do spolki w ktorej mial zainwestowane udzialy.

              Czlowieku, wprowadzenie glowic opartych na technologi tego lasera moze wyprzec
              z rynku i najprawdopodobniej wyprze WSZYSTKICH producentow napedow DVD/CD/CDRW
              itp. Cale te Toshiby, Optorite-ty, SONY, Pionieer, LG Electronics, LiteOn,
              i mase innych po prostu beda musialy brac glowice z innego zrodla.
              A to podstwa kazdego urzadzenia archiwizujacego obecnie. Sama wymiana napedow
              dla rzadu USA to dziesiatki miliardow dolarow w zleceniach.
              Wyobrazasz sobie ile tego ma sam rzad?!

              To, ze ten projekt praktycznie przelecial przed nosem Polakom jest kolejnym
              przykladem skandalicznej indolencji Panstwa i skurwysynstwa tej wladzy.

              Ja nie mam watpliwosci, ze te huje maja w dupie interes Polski jako panstwa a
              jedynie mysla o jakis innych interesach, najprawdopodobniej partyjnych.
              Albo cudzych, a nawet jak sie ich zlapie za reke, to zamiast trafic przed
              pluton egzekucyjny to sie wszystkiego wypieraja i jeszcze sa chronieni przez
              kolesiow z partii.

              Przeciez ten laser to moze byc calkowite rewolucja technologiczna na rynku za 2
              lata. Rany boskie, a wy to po prostu ot tak olewacie i dajecie za darmo jakims
              debilom z USA. To jest projekt warty setki milionow dolcow. Co ja mowie, to
              miliardy.

              Ubolewania godne.
              Sprzedawajcie sobie dalej, banki, huty (to dopiero jest glupota),
              Trzymajcie dalej takie podatki, to za kilka lat wszystkich WAS zlicytujemy.
              Zapewniam was, ze mamy na to kase. Poczekamy jak poleci zloty na pysk, i
              wykupimy tam wszystko poczawszy od waszych gownianych akcji, skonczywszy na
              portkach jasia i malgosi, ziemi, drogach jeziorach itp.

              Jak sobie myslicie, ze sie o tym nie mysli to sie mylicie.
              Mysli sie o tym caly czas.
              Wszystko tam wykupimy.
              Za kilka lat.


              • Gość: PIOTR Re: OFErmy IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 13.07.03, 10:26
                A te barany z OFE to na co czekają. Topią tylko pieniądze na te firmy na GPW.
                Rząd zchrzanił ustawę o OFE i nie ma jak inwestować pieniędzy w dobre projekty.
            • Gość: , Re: nie wytrzymalem. IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 13.07.03, 22:54
              "Wiec jest to kapital bardziej spekulacyjny niz inwestycyjny."


              100% zgody. Ale taki kapital jest potrzebny. Ludzie kradna/prywatyzuja/kupuja i
              OK. Wszystko dobrze sie rozwija. Zla firma, zle zarzadzana, tania, to trzeba
              natychmiast kupic i do piachu z tym. Sprzadac, podzielic, zlom na zlom,
              niepotrzebnych pracownikow do urzedu pracy, na urlopy, do widzenia.
              Podatki zaplacic male, jak najmniejsze i tyle. Wtedy Panstwo, po dlugim czasie,
              zorientuje sie, ze nie oplaca sie obywateli robic w b.

              Nie ma pracy, nie ma popytu, nie ma podatkow, nie ma rozwoju.
              -------------------------------------------------------------------------

              Problem jest we wladzy. Glupia wladza=brak wzrostu gospodarczego i bezrobocie.
              Glupia wladza to slon w skladzie porcelany. To manipulacje stopami, kosztem
              pieniadza i przepisami. To dlugoterminowa katastrofa dla kazdej firmy.

              WLADZA. To wlasnie sejm decyduje o rzadzie i wspolnie ksztaltuja zasady do
              ktorych musi sie stosowac kazdy obywatel w Panstwie. Wladze trzeba zmienic.
              Nowa wladza zmieni polityke. Zmienia sie kredyty, podatki. Zacznie sie oplacac.
              I bedzie produkcja eksport i dochody.

              Wladza nie rozumie, ze w dzisiejszych czasach, zarabia sie 20-30 %.
              Gora.

              JAK WLADZA ZABIERA Z RYNKU 22% VAT, to wladza jest zlodziejem!
              Wladza zabiera wiecej jak przedsiebiorcy moga zarobic.

              Teraz bedziecie w kropce. Beda otwarte granice. Wszystko do Polski wjedzie.
              I bedzie przemyt. Dlaczego? Bo wszedzie jest VAT. I wszedzie jest tani przemyt.
              I nie bedzie juz granicy z celnikami. Po prostu beda towary tanie jak barszcz i
              konkurencja taka, ze sie polscy przedsiebiorcy 2 razy zastanowia zanim w cos
              zainwestuja przy tych podatkach. Bedzie tyle panstw w Europie, taka granica,
              tyle ludzi, ze ten VAT albo bedzie musial zostac zmieniony in "-", albo
              szarastrefa w Europie wyprze legalne firmy.

              Ciekawe czasy ida. Chyba bedzie trzeba samemu to zobaczyc. Widze caly szereg
              towarow przemyslowych, ktore stanieja strasznie. I zadna firma importujaca
              legalnie towary nie bedzie mogla przebic nielegalnego importu.

              I kochani urzednicy darmozjadzi z SLD nie beda sobie mogli wyjac kasy z
              gospodarki. Po prostu nie bedzie komu zabierac. He he he.

              I bedzie trzeba zabrac sie do pracy i nauki. Juz nie zrobi sie kariery, jak sie
              nie umie obslugiwac magnetofonu firmy SONY panie Michnik.

              Nawet jak sie zna Premiera.
              Nawet jak sie ma z nim uklady usta-usta.















              • Gość: deLUC Re: To nie tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 23:49
                Gość portalu: , napisał(a):

                > "Wiec jest to kapital bardziej spekulacyjny niz inwestycyjny."
                >
                >
                > 100% zgody. Ale taki kapital jest potrzebny. Ludzie kradna/prywatyzuja/kupuja
                i
                >
                > OK. Wszystko dobrze sie rozwija. Zla firma, zle zarzadzana, tania, to trzeba
                > natychmiast kupic i do piachu z tym.
                Oj Przecinku :( to nie tak - tak jak opisujesz dzieje sie w USA - tak
                przynajmniej pokazuja to w filmach. Wszedzie jest kapital spekulacyjny,
                i wszedzie probuje o zarobic szybkie pieniadze na niszczeniu - ale proporcje
                kapital inwestycyjny/spekulacyjny w Polsce nie przystaja do zachodnich.
                Niszczy sie szybko i zyskownie - zobacz watek "Jak sie pozbyc Polipa" -
                (na niszczeniu zarabiaja bandyci administracyjni i co bardziej przerazajace
                banki, te ktore powinny stymulowac budowanie) buduje wolno i z trudem i na
                prawde czasem z ogromnym ryzykiem (konkurencja krajowa stowarzyszona z wladza,
                bogata zagranica).

                > Sprzadac, podzielic, zlom na zlom,
                > niepotrzebnych pracownikow do urzedu pracy, na urlopy, do widzenia.
                O swieta naiwnosci:). Rekinow z pieniedzy na niszczenie mnostwo,
                przedsiebiorcow z pieniedzmi zalosnie malo.

                pozdr.
                deLUC

                • Gość: , Re: To nie tak IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 14.07.03, 00:11
                  "(na niszczeniu zarabiaja bandyci administracyjni i co bardziej przerazajace
                  banki, te ktore powinny stymulowac budowanie)"

                  Ja to niestety znam z autopsji. Zgadzam sie z Toba calkowicie. Przeciez
                  oczywiscie, ze skala tych zjawisk jest destrukcyjna. Gdyby bylo inaczej, to
                  siedzialbym sobie w Warszawie i pewnie dobrze bym sie bawil.
                  Ale widzisz, to jest kwestia nadzoru. Nadzor to podstawa. Tutaj takim
                  mechanizmem nadzorczym powinno byc prawo i prawo podatkowe.

                  Dlaczego sie dziwisz takiej sytuacji skoro jest przerazajaca nierownowaga
                  pomiedzy podmiotami zagranicznymi a Polskimi (specjalnie napisalem duza litera)

                  Przeciez np. dywidenda powinna byc NIEOPODATKOWANA. A tu sie dyskutuje o takich
                  sprawach jak podatek liniowy i podatek od dywidendy. Przeciez to jest wszystko
                  smieszne. To jest wezel gordyjski. To trzeba wziasc i przeciac. Wywalic na
                  smietnik.

                  W Polsce jest MASA ludzi chetnych do ryzyka, tworzenia, budowania i produkcji.
                  Spotkalem w zyciu mase doswiadczonych i sprawnych przedsiebiorcow w RP.

                  Ale panstwo NIE POZWALA IM SIE DOROBIC. Nie pozwala im inwestowac wlasnych
                  pieniedzy bez ryzyka. Panstwo jest chciwe i nie ma nad nim kontroli.
                  A za tym wszystkim kryje sie akceptacja obywateli do istniejacego stanu rzeczy
                  poprzez kolejne wybory i glosowanie.

                  Sami jestescie winni tego stanu rzeczy. Macie bledne podejscie do gospodarki i
                  biznesu. Wydaje sie wam, ze skoro rzadza balcerowicze, kolodki i inni fachowcy
                  od ekonomii to prawdy przez nich wprowadzane w zycie sa jedynymi dogmatami
                  ekonomicznymi. I ze trzeba im ufac. A to nieprawda.

                  Brak wlasciwego podejscia do biznesu w Polsce wynika z BRAKU OPLACALNOSCI TEGOZ.
                  Sa oczywiscie przyklady sukcesow w produkcji, lecz szalejace bezrobocie i
                  nadwyzka importu swiadczy jak kiepskie macie wladze i jak glupio rzadzicie.

                  Ja w swoje wypowiedzi jedynie zawarlem poglad, ze dobry jest drapiezny i
                  zlodziejski kapitalizm, bo w koncu wymusi na rzadzie obnizke podatkow, bo
                  inaczej nikt ich nie bedzie placil. Uczciwi przedsiebiorcy beda bankrutowac, a
                  nieuczciwi wzbogaca sie tak, ze uczciwy biznes padnie pod naciskiem szarej
                  strafy w nieuczciwej konkurencji.

                  Jak sa patologie, to trzeba je usuwac, ale nie przez przepisy, podatki,
                  koncesje a jedynie ich brak.

                  Za ujawnianie tajemnicy bankowej, za wykorzystywanie przez banki dominujacej
                  pozycji jako kredytodawcy poprzez wypowiadanie umow kredytowych powinni
                  odpowiadac bankowcy z KK. Wsadzic zarzad banku do wiezienia i sprawa zalatwiona.
                  Ale do tego musi byc prawo. Najpierw poslowie, ktorzy beda te zaleznosci
                  rozumiec, potem zmiana prawa i sprawy rusza z miejsca.

                  No coz, ja sie do tego nie zamierzam przykladac. Ale WY mozecie tak zrobic.
                  Poprawcie ordynacje wyborcza, wybierzcie lepszych kandydatow niz teraz i
                  zmiencie SLD. Bedzie lepiej. Jak tego nie zrobicie to bedzie gorzej.


    • Gość: JOrl Re: niebieski laser IP: *.bondi.pl 13.07.03, 11:13
      Cos nie rozumiem z tym laserem. NIE ma w technice czegos takiego, co tak sobie
      jest wielokrotnie lepsze od dotychczasowego. Nastepne to jest wdrozenie do
      produkcji. Jak zwykle nasz drogi Przecinek pisze o technice. Ten laser to takie
      samo osiagniecie jak to nadprzewodnictwo.
      Nie chce powiedzec, ze to nic. Ale tez napewno nie zadne cudo. A jak takie
      nowatorskie to mysle, ze opatentowane. Tez swiatowo. I tak naprawde jak wg.
      Przecinka powyrzucac ma w chyba setkach miliono DVD itd. to co jest dotychczas,
      to ci Polacy zarobia w najlepszy sposob ogromna KASE przeciez! I to bez pracy!
      Naturalnie poza wymysleniem. Ale ten ogrom pracy PO wymysleniu niby beda robic
      inni przeciesz, prawda?
      Ale duzo wazniejsze w tym jest kultura przedsiebiorstwa jak pisze deLUC. Tak,
      deLUC, absolutnie sie z Toba zgadzam. Wlasnie to rozni np. przemysl niemiecki
      od przemyslu(?) polskiego. I naprawde ja osobiscie sie w Niemczech doskonale
      czuje. I nie chodzi o pieniadze. Tylko o to oczym Ty piszesz. To jest ten moj
      komfort psychiczy. Wszystko jest jasne, reguly gry, i zgodne z moja logika.
      Przykro mi, ze w Polsce jest inaczej. I staram sie w moich postach ten
      prawidlowy obraz ludziom przyblizyc. Chociaz mam wrazenie, ze to walka z
      wiatrakami. Bo sie liczy KASA teraz.
      Pozdrowienia
      • Gość: , Och, to proste! IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 13.07.03, 19:34
        "Cos nie rozumiem z tym laserem. NIE ma w technice czegos takiego, co tak sobie
        jest wielokrotnie lepsze od dotychczasowego"

        Od czestotliwosci pracy lasera zalezy w najwiekszym uproszczeniu gestosc
        upakowania danych. Jak np. na plycie CD masz te 700 mega z okladem, jak sie
        uprzesz i masz dobra wypalarke to i 800 na gownianej plycie wypalisz.

        Potem weszlo DVD z systemami RAM do 2x 4.7 giga, a teraz prowadzi sie prace na
        systemem pozwalajacym upchnac 20 giga wedlug obecnej technologi laserowej,

        A ten caly blekitny polski wynalazek podniesie te mozliwosc pewnie 2 krotnie.

        I o to chodzi. Blekitny laser to znacznie wieksza pojemnosc dyskow. To
        rewolucja. To kilkadziesiat giga pojemnosci za 1 dolara w koszcie wytworzenia.
        To otwarte okno do nieograniczonej archiwizacji danych wszystkiego.
        To po prostu jest CUD. I KASA nieziemska.

        Natomiast jak w Polsce wladze nabiora rozumu, to dopiero bedzie rewolucja. Jak
        dotad, jedyny olej w glowie wladzy to ten co wyciekl. Za lapowki.

        Nie moge pogodzic sie z glupota polskich wladz. To nieslychane.
        Tak samo jest z tymi waszymi mediami. Jestescie 100 lat za Murzynami.
        Przeciez o tym powinny trabic gazety caly czas.

        Wyslijcie tego Michnika do jakiejs szkoly.
        Zmuscie te wszystkie osoby z zarzadu do wydania paru zlotych na jakies kursy.
        Swiat nie konczy sie na rynku mediow, Rywinie i podsluchach.

        Sami o sobie pisza, ze:
        cytuje:
        "Gazetę Wyborczą" tworzą wspaniali ludzie. Są wśród nich fachowcy wszystkich
        specjalności, którzy z pasją tworzą "Gazetę". To sposób na nasz sukces./"Gazeta
        Wyborcza" is created by wonderful people. They include professional in all
        fields with a passion for the newspaper. That is our recipe for success."

        No to ja juz widze co to za specjalisci...
        Tacy z nich spece - jak ze mnie ksiadz Pyrtok!

        Nie wiem kiedy przyjdzie mi sie pogodzic z mysla, ze macie tam w Polsce debili
        politykow, kretynow w zarzadach bankow, idiotow analitykow i glupkow
        dziennikarzy. Czy naprawde NIKT w Polsce w wymienionych powyzej zawodach nie ma
        nawet elementarnego wyksztalcenia?

        Zero agresji. Zero inwencji. Zero pomyslunku. Produkcja. Ludzie! Liczy sie
        TYLKO produkcja. Prawdziwe pieniadze to prawdziwa, konkurencyjna produkcja.

        Cholera, a ja mialem nadzieje, ze przynajmiej jedna rzecz w tym stuleciu Wam
        wyjdzie. Ale to nie w Polsce. Nie ma szans. Za duze nagromadzenie debili.
        Stezenie trujacych, lapowkarskich pokus jest w Warszawie zbyt wysokie a za
        lapownictwo nie grozi kara smierci.

        SLD jest jak RAK. Z kazdym dniem rozkrada wam majatek narodowy, czy to
        bezposrednio, lub posrednio poprzez zaniechanie i dyletanctwo.

        A spoleczenstwo to toleruje bo ma takiego Michnika, ciolka niewyksztalconego,
        popierajacega rezim, ktory ewidentnie panstwu szkodzi.

        Taki Michnik, zamiast pojsc do szkoly, idzie na wodke z jakimis podejrzanymi
        typami, majacymi te ceche wspolna, ze brak im studiow.

        Dodatkow ta wodka mozg mu wyzera, i usmiech Michnika staje sie z wiekiem coraz
        bardziej glupawy. Tak, prowadzic gazete w Polsce to chyba zaden problem.
        Skoro taki Michnik potrafi, to znaczy, ze kazdy glupi sobie poradzi.



        To sa wlasnie ci wasi gazetowi specjalisci. O lania wody. I uni europejskiej.



















        • Gość: as Re: Och, to proste! IP: *.pool.mediaWays.net 13.07.03, 20:41
          Półprzewodnikową diodę laserową emitującą niebieskie światło skonstruował
          zespół z Centrum Badań Wysokociśnieniowych Polskiej Akademii Nauk. Takie diody
          pozwalają na czterokrotne zwiększenie ilości informacji na dyskach optycznych
          (DVD-RAM). Obecnie do zapisu i odczytu informacji z tych dysków stosuje się
          lasery czerwone.

          Zespół prof. Sylwestra Porowskiego skonstruował półprzewodnikową diodę laserową
          emitującą światło niebieskie o długości fali 425 nm. Polacy są drugą w Europie
          grupą naukowców, którzy uzyskali akcje laserową na strukturach opartych o
          azotek galu (GaN). Sukces ten oparty jest o unikatową w skali światowej
          technologię uzyskania monokryształów azotku galu w warunkach bardzo wysokich
          ciśnień. Jest to technologia w całości opracowana w Centrum Badań
          Wysokociśnieniowych PAN

          Pojedyncze kryształy azotku galu polscy eksperci uzyskują wykorzystując
          olbrzymie ciśnienie (porównywalne z potrzebnym do produkcji sztucznego
          diamentu). Tak uzyskane monokryształy są podstawą struktury lasera. W innych
          ośrodkach światowych laser buduje się na szafirze. Monokryształy azotku galu
          mają jednak w stosunku do szafiru, co najmniej 10 tyś. razy mniej defektów
          struktury.

          "Defekt struktury. Które pojawiają się przy tworzeniu struktury laserowej na
          szafirze, prowadzą do strat optycznych - zabijają emisje światła" - wyjaśnił dr
          Perlin. Dodał, że defekty rozpraszają też światło, które - podróżując w
          krysztale musi ulec wzmocnieniu, by "laser mógł zaświecić jako laser, a nie
          jako dioda elektroluminescencyjna". Struktura podłoża musi być bardzo wysokiej
          jakości, by dawać jak najmniej strat optycznych.

          Oprócz dysków optycznych niebieskie diody znajdą zastosowanie w drukarkach
          laserowych ultra-wysokiej rozdzielczości, diagnostyce medycznej, a także w
          monitoringu środowiska. Prace nad laserem prowadzono w ramach rządowego
          programu "Rozwój Niebieskiej Optoelektroniki", zainicjowanego przez
          ministerstwo gospodarki i Komitet badań Naukowych.
          • robisc Dzięki za informacje (n/t) 13.07.03, 21:28
            • Gość: as Re: Dzięki za informacje (n/t) IP: *.pppool.de 13.07.03, 22:29
              Niebieski laser Fragment artykułu z "Gazety Wyborczej". 14.12.2001

              Wyścig o to, kto pierwszy zbuduje laser świecący niebieskim światłem, wygrali
              kilka lat temu Japończycy. Jednak wszystko wskazuje na to, że laser, który
              właśnie zaświecił w laboratorium Polaków, będzie o wiele lepszy.

              - Niebieski laser próbowaliśmy zbudować przez ostatnich kilka lat. Dzięki temu,
              że zastosowaliśmy zupełnie inne rozwiązania niż konkurencja, poszło nam
              wyjątkowo szybko i dobrze - powiedział prof. Sylwester Porowski, dyrektor
              Centrum Badań Wysokociśnieniowych Polskiej Akademii Nauk "Unipress", gdzie
              powstał laser.

              To, co udało się osiągnąć zespołowi Porowskiego, jest marzeniem co najmniej
              kilku poważnych zespołów badawczych z Japonii i USA. - Nad niebieskim laserem
              pracują wszyscy wielcy: Matsushita, Sharp, Toyota, Mitsubishi, Sony, Toshiba,
              Philips, Siemens, Hewlett-Packard, Xerox, Polaroid i wielu innych - mówił
              Porowski w wywiadzie udzielonym kilka lat temu.

              Co jest tak niezwykłego w świecącym na niebiesko laserze, że tak wiele firm i
              zespołów chce go zbudować? - Niebieskie lasery będą bardzo ważne dla przemysłu,
              nauki, rozrywki, a nawet obronności - mówi dr Zygmunt Łuczyński z Instytutu
              Technologii Materiałów Elektronicznych w Warszawie, który współpracował z
              Porowskim.

              Niebieskie światło ma krótszą falę od stosowanego teraz w odtwarzaczach CD
              światła czerwonego. Zmiana źródła światła na niebieskie pozwoliłaby upakować na
              każdej płycie czterokrotnie więcej informacji.

              Są już lasery czerwone i zielone. Te kolory z niebieskim tworzą trio, z którego
              można przez odpowiednie wymieszanie "wyczarować" dowolną barwę. Wraz z
              upowszechnieniem się niebieskiego lasera zaczną prawdopodobnie powstawać
              zupełnie nowego rodzaju telewizory, ekrany w laptopach, projektory wideo itp.

              O niebieskim laserze marzą wojskowi. Słabo pochłaniane przez wodę niebieskie
              światło mogłoby być przydatne w bezprzewodowej komunikacji okrętów podwodnych
              czy do sterowania rakietami.

              - A to oznacza, że można na sprzedaży niebieskich laserów zarobić fortunę -
              tłumaczą naukowcy. Aspekt ten dostrzegła już poprzednia ekipa rządząca. Za
              czasów ministra Leszka Balcerowicza naukowcy pracujący nad skonstruowaniem
              niebieskiego lasera objęci zostali specjalnym programem finansowym Ministerstwa
              Gospodarki i Komitetu Badań Naukowych "Rozwój Niebieskiej Optoelektroniki".

              Na dodatek (co rzadko zdarza się ostatnio w polskiej nauce) wynalazek Polaków
              niemal natychmiast uda się przekuć na złoto.

              - Choć pierwszy nasz laser zaświecił dopiero w tym roku, mogę powiedzieć, że
              już w przyszłym nasze urządzenia znajdą się w sprzedaży - powiedział nam
              Porowski.

              Dwóch najpoważniejszych konkurentów Unipressu - japońską firmę Nichia i
              amerykańską Cree - łączy nazwisko jednego człowieka - Shujiego Nakamury. Ten
              zamknięty w sobie, bardzo zdolny japoński fizyk i elektronik, pracując w Nichii
              wymyślił kilka lat temu, jak zrobić niebieski laser. Wiedział, że materiałem,
              który będzie emitował światło laserowe, musi być azotek galu (GaN) -
              półprzewodnik, który nadaje się do tego jak żaden inny. Nakamura wiedział też,
              że kolejne warstwy azotku muszą rosnąć na podłożu, które ma podobną do niego
              strukturę. Jednym z najbardziej obiecujących materiałów okazał się szafir.

              - Szafir nie ma jednak struktury identycznej jak azotek. Odległość między
              atomami w krysztale szafiru różni się od odległości w azotku galu o 13 proc.
              Kiedy więc Nakamura hodował na szafirze kolejne warstwy półprzewodnika, atomy
              nie układały się w idealne kryształy - opowiada Łuczyński. Tymczasem jakość
              laseru zależy w dużej mierze właśnie od tego, na ile wolny od wad jest tworzący
              go kryształ. Największą zasługą Nakamury było więc to, że mimo niedoskonałości
              materiału udało się doprowadzić do tego, by laser zaczął świecić. Stało się to
              na przełomie lat 1995/96.

              Na początku laser Nakamury potrafił świecić tylko krótkimi pulsami i szybko się
              przepalał, ale kolejne prototypy były coraz lepsze. Dziś Nichia sprzedaje je po
              kilka tysięcy dolarów za sztukę. Na razie jednak ani ich cena, ani jakość nie
              pozwala na zastosowanie np. w przenośnym odtwarzaczu CD.

              Wkrótce na horyzoncie pojawiła się druga ze wspomnianych firm - amerykańska
              Cree, która... podkupiła Nakamurę. Proces o to, czy niebieski laser
              skonstruowany przez Nakamurę jest własnością Nichii, czy jego samego i nowego
              pracodawcy, ciągnie się już kilka lat.

              - Taki zdolny człowiek w Dolinie Krzemowej może być bardzo niebezpieczny dla
              polskiego projektu - ostrzegał w zeszłym roku Balcerowicz, gdy uruchamiał
              rządowy projekt.

              A gdyby wyeliminować szafir i zamienić go podłożem najbardziej podobnym do
              azotku galu, najlepiej samym azotkiem galu? - pomyśleli w Unipressie kilka lat
              temu. Ba, pomysł świetny, tylko nikt nie potrafił w owym czasie wytwarzać
              kryształów tego półprzewodnika, a jedynie produkować jego bezpostaciowy proszek.

              Wystarczyło kilka miesięcy badań, by Polacy nauczyli się produkować malutkie -
              zaledwie wielkości ziaren piasku - kryształy azotku galu. Trzeba było jednak
              kilku kolejnych lat, by dr Izabella Grzegory z Unipressu mogła oświadczyć, że
              kryształy mają już prawie centymetr średnicy. Tak wielkich nie potrafi
              produkować nikt poza Polakami.

              - Jeden kryształek daliśmy Nakamurze. Kiedy na naszym podłożu zbudował swój
              laser, ten natychmiast zaświecił. To nas upewniło, że pomysł mieliśmy dobry, i
              zagrzało do dalszej pracy - mówił Porowski.

              Pozostało jeszcze opanowanie układania na drogocennym podłożu kolejnych warstw,
              z których zbudowany jest laser, i połączenia całości. Tym zajął się dr Michał
              Leszczyński z Unipressu i współpracujący z nim naukowcy z ITME. Nad całością
              czuwał dr Piotr Perlin.

              - Tych warstw na krysztale arsenku galu trzeba ułożyć aż 50. Zmieniając
              niektóre z nich, można zmienić kolor emitowanego światła od żółtego przez
              niebieskie aż po ultrafioletowe - tłumaczy Łuczyński.

              Nie mniej ważne i równie trudne do zrobienia były specjalne mikroskopijne
              zwierciadła laserowe, które muszą znajdować się po obu stronach urządzenia. Ich
              skonstruowania podjęli się naukowcy z Instytutu Optoelektroniki Wojskowej
              Akademii Technicznej.

              W końcu udało się. W "polskiej dolinie krzemowej" laser błysnął niebieskim
              światłem o długości fali 425 nm.

              Czy to oznacza, że zalejemy już za rok świat polskimi niebieskimi laserami? -
              Zobaczymy. Zaczniemy od specjalistycznych urządzeń o bardzo wyśrubowanych
              parametrach. Co tu kryć, z naszą technologią możemy produkować po prostu lasery
              najlepsze - podsumowuje Łuczyński.


          • Gość: , no prosze... IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 13.07.03, 21:30
            Jeszcze jakbys mial informacje o tej nowej konpresji sprzetowej to wyjdzie na
            to, ze jest szansa na 9.4 x 4 x 4 na jednym dysku za dolara. Czujesz?! 150 giga!
            Masz tyle w komputerze? To 32 filmy DVD w pelnym formacie!
            To + ten super szybki internet + Kazaa i przemysl filmowy NIEISTNIEJE.
            Puty na Warner albo w ogole powinni wyemitowac PUTy na cale Hollywood.
            Osobiscie takie dzialanie popieram. Na smietnik z syfem. Jeszcze sa metody na
            zarobek, jak nie dolary to niech sie filmowcy spuszcza z kasy. Ale bedzie
            radosc. Filmy po 5 dolarow OFICJALNIE. Nie jak dawniej pirat od Meksyka, na
            chodniku, za 7 dolcow prosto z Chin, ale oficjalnie z logiem i nalepka swiecaca
            w sklepie jak nalezy i legalnie. Tanio. Konkurencja.

            Ale taki Gudzowaty z leszczem-Solorzem czy inni rownie madrzy i przewidujacy
            panowie z piecioma paszportami, nie maja takiej przenikliwosci, aby sobie kupic
            kalkulator za 10 zlotych i wymyslec, ze mogliby sie stac autorami sukcesu o
            skali swiatowej. I pomnozyc kase 10 krotnie. Oni sobie wola kupic kilku
            kiepskich analitykow i wierzyc im bezgranicznie jak realizuja koncepcje kupna
            jakis stocks i trzymania smieci. Jak np. Elektrim, ktory jest tematem dowcipow
            o Polsce. "Wanna buy a cell? Buy triple band or Elektrim!"

            I teraz juz chyba jasne dlaczego pisze, ze chodzi o calkowita rewolucje w
            napedach optycznych. Bo to bedzie PRZEWROT technologiczny.

            A "pan" Miler zamiast jezdzic po Los Angeles i jesc sniadania z roznymi takimi
            powinien przygladnac sie co ma pod nosem. Zamiast ogladac limuzyny i dupy.

            Biznesmani jak z kurzych dup traby. Premier, kurna, panstwa, z ktorego sie
            smieja w kazdym przecietnie inwestujacym banku.

            Synonim panstwa rozdajacego pieniadze za darmo. Rezerwy w dolarach i zadluzenie
            wewnetrzne na wysoki procent! He he he he he.

            NIE ZNAM OSOBY z branzy, ktora nie smiala by sie z was w kulak.
            Wszyscy leja. Tacy jestescie madrzy. A pan Balcerowicz, "profesor", to jeden z
            lepszych tematow. Tu nawet na jednej uczelni ekonomicznej osobiscie slyszalem
            jak gosc lal z profesora przez pol godziny na wykladzie.

            Czasem az wstyd, jak sie potem tego slucha, to sie nie ma gdzie schowac. Jak ci
            jeden z drugim mowi, ze ta Polska to 38 milionow Polakow i szkoda na delegacje
            wydac pare kola papierow. Bo jak tyle Polakow, to nie ma szans na zadne
            konstruktywne rozmowy? I co tu zrobic?

            Premier. He he he he he he. Pan Leszek Miler, Spawacz. Jego kolega, pan
            szanowny, redaktor Michnik. Fajnie sie pisze w gazecie o miliardach, panie
            Michnik, prawda? Jak tam wodeczka? Smakuje?

            Jeszcze jakby Ci naukowcy w Polsce zarabiali jakies wieksze pieniadze,
            to bylaby szansa na jakis podsluch, ktos by sie tym moze zainteresowal,
            moze jakies chlopaki ze sprzetem za 200 milionow dolcow z ABW wpadliby na
            pomysl na inwestycje. Znowu pojawilyby sie jakies spoleczki z nikad,
            cos a la Cypr albo inne piekne wyspy. I wszystko zostaloby w rodzinie.
            Ale gdzie tam, interes partii ponad wszystko. Wchodzimy do unii!!!!
            (Laser trzeba oddac USA. Bo dali nam szanse kupic sobie samoloty.)

            Oj, trzeba jak dzieciom lopatologicznie wiedze na forum Gospodarka wkladac do
            lbow, a i tak nikt w to nie wierzy, bo przeciez jak to mozliwe, ze w USA moze
            cos innego czlowiekowi wyjsc jak latanie po dachach i demontaz azbestu. Nie?

            Taki laser! Ja pierdole, ide sie schlac.





    • Gość: el matador Re: niebieski laser IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.07.03, 13:31
      coś mi się wydaje,iż lepiej wyszlibyśmy sprzedając tą technologię pozostając
      ich wiernym sojusznikiem - Rosjanom.Chciwość i brutalne zawłaszczanie sobie
      epokowego w skali świata wynalazku bydzą wstręt i oburzenie a nawet
      obrzydzenie.Jescze większe oburzenie budzi korupcja sprzedawczyków Millera i
      Hausnera którzy doprowadzili do podpisania tak niekorzystnej umowy.Istotnie
      rynek na tą technologię to w najbliższych 5 latach 1500 miliardów dolarów.
      Widać tu rolę wielkopolskiego "mistrza niegospodaności" agenta bliżej
      nieskwantyfikowanych tajnych służb,KGB,Stasi i GRU Kulczyka,który nie wydał
      nawet złamanego grosza na rozwój tej technologii ze swojego szacowanego na 4,5
      miliarda EURO pochodzącego z przekrętów prawno-finansowych,majątku.Nie mógł
      wydać bo nie miał sygnału od swoich mocodawców.
      A gdzie w tym wszystkim wspaniała Unia Europejska,dlaczego laboratoria
      niemieckie i francuskie nie zainteresowały się tym wynalazkiem ,oferując
      pieniądze na jego wdrożenie a przedtem pilotując jego zawieszenie z powodu
      braku środków finansowych(zawieszenie jednak w polskim prawie patentowym z
      ochroną prawną w Japonii i w USA).Attache<' s handlowo-wojskowych Francji i
      Niemiec powiesiłbym za jaja za taką haniebną działalność,ich opowiadania o
      wspaniałości Unii w świetle bezczynnego i głupawego przyglądania się
      wykradaniu epokowych wynalazków z Polski przez Amerykanów to pełne hipokryzji
      bzdury.Apel do komitetów naukowych Unii i instytutów laserowych w D i F o
      wykonane w tak zwanym stylu BLIIIITZZZZ!!!a nawet BLITZKRIEGU
      zablokowanie tych podstępnych działań mających na celu spicie śmietanki przez
      firmy USA, które były jak do tej pory za tępe by coś takiego wymyślić.Hańba
      dla naszego Ministerstwa Nauki i Informatyzacji(byłego Komitetu Badań
      Naukowych -to banda sprzedanych agendom obcego wywiadu naukowego
      wrednych zbrodniarzy gospodarczo-naukowych).Ale było to do przewidzenia- nasi
      przywódcy służą nie polskim interesom gospodarczym i w żadnym wypadku nie
      polskim perspektywom polepszenia bytu uciemiężonego długoletnim kryzysem
      ekonomicznym społeczeństwa.(utrzymywanie się od blisko 3 lat stopy bezrobocia
      w granicach 3-3,5 miliona obywateli czynnych zawodowo)
      • Gość: JOrl Re: niebieski laser IP: *.dip.t-dialin.net 09.11.03, 16:49
        Jescze o niebieskim laserze. A wiec sie po tych dyskusjach o nim troche
        zainteresowalem. A nie interesowalem sie dotychczas bo jestem z dziedziny
        elektroniki przemyslowej. A nie konsumpcyjnej. I w moich czasopismach ktore
        dostaje na biurko znalazem jeden artykul na jego temat.
        Wiec wlasnie 6 firm swiatowych zajmujacych sie CD ustalily nowy standard zapisu
        na tych kompaktach. Bo dzieki niebieskiemu laserowi mozna zwiekszyc gdzies 4
        razy upakowania na plytach. Naturalnie aby bylo to wymienne musi byc swiatowo
        jednolity standard. Technologia czyli maszyny do produkcji CD z taka
        rozdzielczoscia daja sie budowac. I wlasnie pierwsze niebieskie lasery
        osiagnely dojrzalosc wielkoseryjna.
        Nie pisano GDZIE. Ale jestem przekonany, ze NIE w Polsce. Tylko np. Japonii.
        A zastosowanie tych CD? Do zapisu filmow np. wysokorozdzielczych.

        Pozdrowienia
    • Gość: Hydraulik Niebieski laser i polska elektronika IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.03, 20:42
      Cały problem jest w przejsciu od laboratoryjnych prototypów do produkcji
      masowej - niestety polska elektronika nigdy mocna nie była, a od 1995 r. jest w
      stanie kompletnej zapaści. Dziś, by przejść na masową produkcję, Polacy i tak
      musieliby z kimś wejść do spółki, ale żeby to robić za 3 mln USD???
      Skończy się jak zwykle, na sprzedaży licencji tym wszystkim Toshibom, Samsungom
      itp i bedziemy później importować te lasery ich produkcji, w ich urządzeniach.
      Bardzo to smutne...a przecież Balcerowicz niegdyś dał zgodę na ekstra pieniądze
      na niebieski laser z budżetu....jak długo jeszcze???
      • robisc Re: Niebieski laser i polska elektronika 13.07.03, 21:39
        Trochę ta cała sytuacja z niebieskim laserem kojarzy mi się z historią enigmy.
        To Polacy wynaleźli technologię odszyfrowania kodu enigmy, którą następnie
        wspólnie, ogromnym nakładem srodków wdrożyli w zycie Anglicy i Amerykanie.
        Opłaciło się, bo dzięki temu alinaci wygrali Bitwę o Atlantyk i znacznie
        króciliczas wojny. Ubocznym skutkiem walki od odkodowanie szyfrów enigmy, było
        powstanie potężnych jak na owe czasy maszyn liczących, które po wojnie
        udoskonalone do pełnienia innych zadań, nazwano komputerami.

        A dlaczego mi się skojarzyło? Bo od wynalazku do jego wdrożenia, jak pisał tez
        mój przedmówca droga daleka. Wydaje się,że wynaleziono coś, co przerosło
        możliwości naszego biednego kraju. Pozostaje tylko kwestia ceny, za jaką
        sprzedano patent. Ale to już osobny problem.
        • Gość: , A mnie sie kojarzy z Irakiem. IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 13.07.03, 22:02
          "Trochę ta cała sytuacja z niebieskim laserem kojarzy mi się z historią enigmy"

          Pamietasz chlopcze Irak?
          A ten dlugi watek pamietasz?
          A rakiety Iranskie z zasiagiem 900 mil to slyszales?
          A watek o zydkach wypiepszajacych ze strachu do Polski z powrotem pamietasz?
          Bo oni juz czuja co sie swieci! Juz wiedza, ze jak im wielki brat zza oceanu
          nie pomoze za kadencji Busha - to im grozi smierc!

          Bo Busha to oni jeszcze moga kontrolowac "poprosic" o pomoc, zrobic jaks
          prowokacje, jak to Sept.11, najechac Irak, po Bushu to moze byc za pozno.
          Po Bushu, to nie ma szans na przetrwanie. Bedziecie mieli tam w Polsce
          drugi Izrael za pare lat. To dzieki Geremkowi i umowom miedzynarodowym, ktore
          popodpisywal.

          A co ma Polska z tego poparcia Busha i jego watpliwej klasy specjalistow w CIA?
          To Bush ma szanse przewrocic sie politycznie od tej kompromitacji, to sie ma
          szanse skonczyc wielkim konfliktem na bliskim wschodzie, a Kwasior nie bedzie
          juz wkrotce prezydentem, i kto go rozliczy?

          Czy teraz juz widzicie ze najwazniejsze to sa wladze?
          Ze trzeba wykopac te wladze jak najszybciej?!

          Najlepiej wywalic jeszcze przy okazji system wyborczy i paru
          redaktorow "niezatapialnych" jak Szanowny-Wodeczkowy-Pan-Michnik.





          • robisc Co z tym Irakiem? 13.07.03, 23:21
            Daj spokój z takimi radami. Na SLD nie ma obecnie mocnych. I oni dobrze o tym
            wiedzą. Dopiero katastrofa finansów publicznych, która zbliża się wielkimi
            krokami może spowodować przełom. Tylko co z tego zamieszania wyniknie, Bóg
            raczy wiedzieć. Ciekawe, czy UE będzie nas ratować?

            PS.
            Jakoś nie kumam, co ma Irak do niebieskiego lasera? Że niby też nie
            wykorzystaliśmy swojej szansy? A mieliśmy ją wogóle?
            • Gość: , hmmmm IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 13.07.03, 23:27
              Jakoś nie kumam, co ma enigma do niebieskiego lasera?
              • robisc Re: hmmmm 13.07.03, 23:29
                Gość portalu: , napisał(a):

                > Jakoś nie kumam, co ma enigma do niebieskiego lasera?

                Nie bądź złośliwy, wyjaśniłem to łopatologicznie w przeciwieństwie do Twoich
                zagmatwanych wywodów.
                • Gość: , zagmatwane wywody IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 13.07.03, 23:36
                  Czego znowu nie rozumiesz?
      • Gość: , polska elektronika IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 13.07.03, 21:52
        Zapewnim Cie, ze mozna wybudowac fabryke. To ogolnie proste.
        Bierze sie kredyt. Potem placi sie ludziom za prace. Potem fabryka produkuje
        lasery i zarabia pieniadze. I wszystkim jest dobrze.

        Ja mysle, ze sprawa jest tak prosta jak milion dolcow.
        Cyferka i odpowiednia ilosc zer. Nie da sie?
        To dorzucimy sto kola.
        Dalej sie nie da?
        To zatrudnimy innego dyrektora do spraw technicznych.

        Ostatecznie, jak beda klody pod nogi to zamist inwestowac w Polsce zainwestuje
        sie w Czechach. Niech bratanki tez zarobia. Jak SLD nie potrafi.

        Cholera, tylko pieniadze potrafia krasc, 17.5 miliona im sie zachcialo.
        A zrobic cos jak Pan Bog przykazal od zera to nie laska?

        Cholera, wladze maja, pieniadze maja, caly narod na skinienie reki,
        i nic nie potrafia zrobic. Politycy. Debile.

        To juz Gierek byl lepszy. Ten to sie nie pierdolil. Ja juz go dobrze pamietam.
        Przepiepszyl mase pieniadzy, ale za duza czesc wybudowal fabryki. I dalo sie.
        Nawet w Polsce. Wzial kase i budowal, nie pasowalo komu, to do wiezienia!!
        Plan mial byc i fabryki staly. Przemysl caly. Potem te fabryki po paru latach w
        ramach PRYWATYZACJI kolejne ekipy wystawialy na opylenie za pol darmo.
        I dostaly za to wiecej pieniedzy jak on zainwestowal.

        Gierek powinien zostac ogloszony biznesmanem 30-lecia. Z jego 30% efektywnoscia
        wykorzystania srodkow i tak jest lepszy jak obecne ekipy. Ci to potrafia
        jedynie inwestowac w bilboardy, Holowczyca, Malysza i innych tlumokow.

        DA SIE. JAK SIE TYLKO CHCE.

        Pieniadze sie same nie robia. Trzeba je zarabiac. Nauczyc sie i dzialac.
        A nie widziec jedynie przeszkody i utrudnienia.








        • robisc Re: polska elektronika 13.07.03, 23:13
          Gość portalu: , napisał(a):

          > Zapewnim Cie, ze mozna wybudowac fabryke. To ogolnie proste.
          > Bierze sie kredyt.

          Nie żyjemy w Ameryce. Nie wyobrażam sobie banku, który wyłożyłby kasę na budowę
          fabryki niebieskich laserów. Chyba śnisz sobie o niebieskich migdałach.
          • Gość: , Re: polska elektronika IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 13.07.03, 23:20
            No pewnie, ze lepiej kupic cala technologie i otworzyc fabryke w Azji.

            Dlatego trzeba cos zmienic. Czyzbys byl kolejnym przykladem braku wiary w
            sukces?

            Co jest dla Ciebie mniej ryzykowne, budowa fabryki laserow ktore potem kupia
            wszyscy na swiecie, czy pozyczenie pieniedzy w dlugoterminowym kredycie na
            rozwoj technologii komorkowej czy tez telekomunikacyjnej w Polsce w obliczu
            rozszerzenia rynku?

            Oj, Robi, jak tam urlop?
            Moze jeszcze jeden urlop?


            • robisc Re: polska elektronika 13.07.03, 23:27
              Gość portalu: , napisał(a):

              > No pewnie, ze lepiej kupic cala technologie i otworzyc fabryke w Azji.
              > Dlatego trzeba cos zmienic. Czyzbys byl kolejnym przykladem braku wiary w
              > sukces?

              Jestem realistą. W tym kraju każda rodzima firma jest podejrzana. Chyba,że
              powołane zostałoby jakieś konsorcjum, które uzyskałoby gwarancje rządowe. Ale
              te udzielane są wyłącznie upadającym stoczniom i hutom, bo tam pracuje
              elektorat. Na kredyt nie ma szans.

              A urlop udany, dziękuję, chociaż nad zimnym Bałtykiem, a nie na Florydzie.
              • Gość: , No wlasnie! IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 13.07.03, 23:35
                "Chyba,że powołane zostałoby jakieś konsorcjum, które uzyskałoby gwarancje
                rządowe. Ale te udzielane są wyłącznie upadającym stoczniom i hutom, bo tam
                pracuje elektorat. Na kredyt nie ma szans."

                - No to sie zgodzilismy. Wladza. Nie ma szans. Tak?



                Na Floryde masz niedaleko. Jedyna przeszkoda to wiza. A tych wiz, to mogloby
                nie byc, jakby Kwasior pomyslal i zarzadal zniesienia wiz jako warunku poparcia
                interwencji w Iraku. Wiec jednak, pokretnie, ale to sie wszystko laczy, panie
                robi. Enigma-enigmą, ale Irak + te lasery to mogloby i wiz nie byc, i kasa na
                badania a potem fabryki i praca. Tylko silą przewodnią powinno nie byc SLD a
                ojcem wszystkich Polakow ani Kwasior, ani Wielki Spawacz.

                Nawet ą z tego wszystkiego postaralem sie wkleic. To jest cos.





                • robisc Re: No wlasnie! 13.07.03, 23:46
                  Gość portalu: , napisał(a):


                  > - No to sie zgodzilismy. Wladza. Nie ma szans. Tak?
                  No właśnie, tylko na zmianę władzy też nie ma szans, przynajmniej na razie.
                  Nie ma baz, nie wiz, nie ma kontraktów dla polkich firm. Dlaczego sdzisz, że
                  jakimukolwiek innemu rządowi udałoby sie uzyskać od Busha cokolwiek? To tylko
                  pobożne życzenia. Idę spać, bo zapomniałem,ze urlop się już skończył. Cześć.
    • feezyk Naprawde, az tak zle? 14.07.03, 15:26
      Tekst jest, jak zazwyczaj, malo precyzyjny...
      Zrozumialem z tego, ze patent zostaje w
      Polsce, a Amerykanie zapewnili sobie
      pierwszenstwo w _montazu_ laserow, ktore
      beda kupowac od Polakow. Czyli placa
      za to, ze beda mogli kupowac... to nie
      jest tak najgorzej.

      Z tego co wiem, na rynku chodza juz
      tansze, ale gorsze niebieskie lasery diodowe
      produkcji japonskiej. Z tym ze, oni maja swoje
      marki, ustalone rynki zbytu, cala infrastrukture....
      a Polska ma 1 wynalazek, zadnej firmy elektronicznej,
      zadnego doswiadczenia w miedzynarodowej
      promocji nowego produktu. To bedzie cud, jesli
      zgarna 2-3% rynku w takiej branzy i powstanie
      pierwsza firma polska nastawiona na high-tech.
      Bez silnego partnera, i to by sie nie udalo...

      Cena wdrozenia tego wynalazku jest olbrzymia,
      jak na realia polskiej nauki. O ile pamietam,
      cala sekcja nauk przyrodniczych Komitetu Badan
      Naukowych ma budzet roczny rzedu 100 mln zlotych.

      Warto jeszcze dodac, ze Minister Nauki, prof. Kleiber,
      bedacy rowniez koordynatorem amerykanskiego offsetu
      jest niezlym fizykiem z Instytutu Fizyki PAN, w
      ktorym ten niebieski laser polprzewodnikowy powstal.

      Pozdrawiam
      F.
      • Gość: B Spike za 1,7 mld złotych i przeciw komu IP: *.mtnet.com.pl 16.07.03, 00:22
        Poniższy artykuł z Rzepy chyba nie ma wiele wspólnego z niebieskim laserem
        ,ale .....

        B


        Armia będzie miała wreszcie nowoczesny oręż przeciwpancerny. Do Ministerstwa
        Obrony Narodowej trafiła właśnie propozycja dostaw 2700 izraelskich kierowanych
        pocisków Spike za prawie 1,7 mld złotych.

        Po czterech miesiącach trudnych negocjacji skarżyskich zakładów Mesko i grupy
        kapitałowej Bumar z firmą Rafael, jeden z trzech największych kontraktów dla
        armii jest finalizowany.

        Jak ujawnił "Rz" prezes Bumaru Roman Baczyński, wartość oferty to 1675 mln zł.
        Przewiduje ona dostawę w ciągu 10 lat blisko 2700 kierowanych rakiet
        przeciwpancernych najnowszej generacji. Finalny montaż pocisków odbywał się
        będzie w skarżyskich Zakładach Mechanicznych Mesko, głównie (w 80 procentach) z
        komponentów przywiezionych z Izraela. Prócz Meska, w którym m.in. zainstalowane
        zostanie nowoczesne izraelskie laboratorium, na offsetowe zamówienia mogą
        liczyć: warszawskie Przemysłowe Centrum Optyki (elementy sterowania rakiety),
        jasielski Gamrat (paliwo rakietowe) i stołeczny WSK PZL nr 2 (elektroniczne
        złącza). Podzespoły polskiej produkcji Izraelczycy zobowiązali się kupować na
        swoje potrzeby przynajmniej w takiej ilości, jak liczba komponentów
        wyprodukowana do montowanych w Polsce pocisków. Rakiety mają być wyposażone w
        tzw. podwójną głowicę umożliwiającą sterowanie lotem w dzień i w nocy. Cena
        pocisku to ok. 100 tys. USD. Ma on zasięg do 4 km i naprowadzany jest na cel za
        pomocą światłowodu i głowicy wyposażonej w kamerę telewizyjną.

        Rafael dostarczy armii 360 wyrzutni rakiet w większej części przenośnych, a
        także 90 systemów odpalania pocisków przeznaczonych do nowych kołowych
        transporterów opancerzonych Patria AMV. Pierwsze rakiety mają być gotowe w rok
        od podpisania kontraktu z MON.

        Wybierano bez próby

        Zamówienie na wyposażenie polskiej armii w nowoczesne rakiety przeciwpancerne
        otrzymała w zeszłym roku z wolnej ręki izraelska państwowa firma Rafael.
        Izraelskie pociski zostały wybrane, mimo iż przed ogłoszeniem werdyktu nie
        poddano ich próbom w polskich warunkach. Jak zapewniał Janusz Zemke, wiceszef
        MON ds. zakupów uzbrojenia, Izraelczycy zdołali skutecznie przekonać MON, za
        pomocą dokumentacji z licznych testów dokonywanych również w Europie, że ich
        rakiety są lepsze od zachodnioeuropejskich rakiet Milan 3 i Hot 3, szwedzkich
        Bill 2, południowoafrykańskich Pum i Ingwe, a także rosyjskiego pocisku 9 k113
        K.

        Poza tym MON, nie organizując prób, zaoszczędziło kilkanaście milionów złotych.

        Jedyne testy na polskich poligonach odbyły się w zeszłym roku jesienią.
        Odpalane również w nocy pociski Spike musiały zmierzyć się z listopadową aurą i
        celowo wywołanymi zakłóceniami. Trafiały w cel z bliskiej (500 m) i dalszej (4
        km) odległości. 11-osobowa komisja MON, której przewodniczył płk Ryszard
        Kostrow, szef Wojskowego Instytutu Technicznego Uzbrojenia, uznała rezultaty
        testów za satysfakcjonujące.

        Bez huzara

        Rakiety z rodziny NTG/S/D, noszące dziś nazwę Spike, już raz były oferowane
        Polsce jako oręż bojowego śmigłowca Huzar. Stosowną umowę o rządowych
        gwarancjach dotyczących wyposażenia polskiej armii w pociski przeciwpancerne
        zdążył w ostatnich dniach swego urzędowania w 1997 roku podpisać ówczesny
        minister gospodarki w poprzednim rządzie SLD - PSL Wiesław Kaczmarek.
        Transakcja została zablokowana przez rząd Jerzego Buzka, a idea budowy huzara
        upadła.

        Izraelskie rakiety po latach wróciły. Rok temu zapewniano, iż w skarżyskim
        Mesko uda się ulokować przeniesioną z Izraela produkcję całej rodziny spike'ów.
        Plany zmieniły się jednak po zmniejszeniu zamówienia przez MON z początkowej
        liczby 10 000 rakiet do 2700. -
        • feezyk Re: Spike za 1,7 mld złotych i przeciw komu 16.07.03, 18:17
          Fakt, armia polska ma za slabe sprzezenie
          z dzialalnoscia badawczo-rozwojowa.

          Uwazam, ze celowe jest wydawanie pewnej
          ilosci pieniedzy na zbrojenia...
          Dobrze, jesli przy okazji powstaja technologie
          lub zdobywa sie rynki dla polskiej zbrojeniowki.

          Osobna sprawa jest kto i dlaczego te pieniadze
          wydaje na to a nie na tamto.

          Przeciw komu? Obecnie przeciw
          miedzynarodowym terrorystom... ze nie jezdza
          czlogami? Ale niedlugo moga przeciez
          zaczac! Dobrze mowie, Donald?

          Pozdrowienia
          F.
      • komentator Feezyk realista - sa jeszcze gierkowcy hehe 16.07.03, 09:51

        Feezyk tym razem spojrzal na sprawe realistycznie. Najlepsza technologia
        nie ma znaczenia przy braku kapitalu, zaplecza i przede wszystkim marki,
        kanalow zbytu, marketingu.

        Kto kupi wymagajacy towar od nieznanej firmy ktora nie wiadomo jak dlugo
        bedzie istniala?

        A tu jak sie okazuja ze jszcze tacy co chwala tow. Gierka bo zbudowal
        duzo fabryk. W Polsce ruiny tych fabryk strasza. Na szczescie powtorki
        teog etapu nie bedzie.
        • feezyk Realista? Jak zwykle. 16.07.03, 18:10
          No, a pamietasz komentatorze, jak pisales,
          ze nawet to sie nie uda? Tzn. blue laser, jako
          sprawa mocno podejrzana, najpewniej z
          gory stracona?

          A tymczasem miliard do miliarda, zawsze
          cos sie uzbiera.

          Pozdro
          F.
    • Gość: JOrl Przecinek cz. I IP: *.dip.t-dialin.net 16.07.03, 19:11
      No, Przecinku, przebrales miarke.
      Teraz o tym "doskonalym" laserze. Niebieskim. Poczytalem troche i moze najpierw
      troche ogolnych zaleznosci. Zgadza sie, z uwagi na krotsze fale, ma lepsza
      rozdzielczosc od dotychczasowych stosowanych. I moze na DVD wiecej Bitow byc
      wpakowanych. Ale drogi Przecinku sie zastanowiles, czy po tej drugiej stronie
      laseru, czyli wykonanie tych DVD MUSI byc, aby jego rozdzielczosc wykorzystac,
      byc te 4 razy wszystko dokladniejsze? I wykonanie te 4 razy technicznie teraz
      jest za trudne, co najmniej do masowej produkcji? Nie ma po prostu w technice
      ogromnych skokow. Tylko male, ale naturalnie ciagle kroki.
      Ale to tylko na poczatek. Wiec w tej aferze chodzi o to, aby wykonac ten
      krysztalek ktory moze na niebiesko swiecic. Jest to fizyka ciala stalego na
      ktorej opiera sie caly, ogromny przemysl polprzewodnikowy. Jako ze wyglada na
      to, drogi Przecinku, ze jestes TYLKO ekonomista, troche wykladu technicznego
      abys moze zrozumial. Chociaz to bedzie dla Ciebie, jak i dla innych tez,
      uwazajacych sie za specjalistow od gospodaki moze za trudne. Bo dla was
      gospodaka to TYLKO pieniadze.
      Wiec prawidlowo jest, jakimis probami wykonania tych krysztalkow zajmuja sie
      jacys fizycy. Np. tez i w Polsce. A jakbys tam do nich poszedl, zobaczylbys ze
      pracuja TYLKO na maszynach, przyrzadach importowanych. Z USA/ZachEU/Japonii. Bo
      TYLKO tam sa one konstruowane.
      Teraz dalej. Zalozmy, znalezli ci chlopcy z tego Instytutu w Warszawie jakas
      metode, aby te krysztaki otrzymac, ktore funkcjonuja. Teraz trzeba maszyny aby
      najpierw te krysztalki wykonac jakos polprzemyslowo. Trzeba maszyn i przyrzadow
      juz troche wiecej. Jako, ze ta technologia wytwarzania tych krysztalkow jest
      troche inna jak dotychczas stosowana (no bo by NIE byla wynalazkiem przeciez!),
      potrzebne sa maszyny takie, ktore nie da sie od razu kupic. Takie procesy sa
      ciagle w krajach majacych przemysl polprzewodnikowy i dzieje sie wtedy tak, ze
      firma chcaca ten (nowy!) proces miec, jedzie do tych co takie maszyny
      konstruuja i z nimi ustala jak to ma wygladac. Albo jak jest jednoczesnie sama
      wytwarzajaca polprzewodniki, konstruuje je sama. Chcialbym Ci tez powiedziec,
      ze takie nowe technologie wymagaja wspolpracy z niejedna firma. Jak i te obce,
      wspolpracujace firmy nie tworza wszystkiego same, tylko maja swoich dostawcow,
      ktorzy tez np. musza co najmniej zmodyfikowac cos tam, aby pasowalo przeciez.
      Np. do niebieskich laserow. To moze widac, ze aby wprowadzic i wyprobowac (bo
      przeciez bez prob przedprodukcyjnych NIE idzie!) wytwarzanie krysztalkow, w
      efekcie sa, moze nie calkiem widoczny, ale zatrudnionych wiele firm. I jeszcze
      chyba jest jasne, ze musza byc z branzy poprzewodnikowej, bo przeciez nie jacys
      co produkuja stal. Albo wegiel, prawda?
      No wiec jestesmy na etapie pierwszych serii przedprodukcyjnych. Powstala
      fabryka, jeszcze nieduza, dokad sa przywozone maszyna wykonane na zamowienia.
      Zalozmy, krysztalki sa w porzadku. Teraz seria. Wielka, przeciez chcemy
      zawojowac swiat, prawda?
      Znowu trzeba do firm z branzy polprzewodnikowej, maja oni znowu konstruowac juz
      duze maszyny mogace miliony tych krysztalkow produkowac. Znowu sa zatrudnione,
      tak naprawde dziesiatki albo i wiecej firm. Ktore cos tam musza skonstruowac, a
      conajmniej dotychczasowe narzedzia i przyrzady zmodyfikowac.
      Budujemy juz teraz Twoja, Przecinku Wielka Fabryke wyposazona w te mniej czy
      bardziej indywidualnie skostruowane do tego procesu wytwarzania krysztalkow
      maszyny.
      Widziales moze drogi Przecink fabryke poplprzewodnikowa? Ile maszyn
      produkcyjnych tam jest? Ile specjalistycznych narzedzi tam jest? No i niemniej
      wazne ta kadre techniczna? Wyszkolona w przemysle polprzewodnikowym? Tych
      robotnikow, tez bardzo wazne!, z wiedza "polprzewodnikowa"? Zapewne NIE
      widziales. A jak widziales, to tak naprawde nie wiesz skad sie tam te
      specjalistyczne maszyny tam wziely. A JA wiem!
      Sam kostruuje elementy maszyn, sterowania. Nie do przemyslu polprzewodnikowego,
      ale zasady sa te same. A fabryki polprzewodnikowe widzialem. I z ludzmi tam
      pracujacymi rozmawialem.
      Nie wiem czy juz, drogi przecinku wiesz do czego ja zmierzam Wiec jakby w
      Polsce miala powstac ta fabryka, najpierw przedseryjna. Zostawmy pieniadze.
      Niech nawet sa. Wiec MUSZA byc jacys ludzie, ktorzy skonstruuja te maszyny. tak
      jak sie dzieje w 1 Swiecie. Albo conajmnie sprobuja dotrzec do fabryk z tej
      branzy i uzgodnia z nimi jak maja te maszyny wygladac. Co maja robic. I teraz
      TY proponujesz, jacys Polacy maja to robic. Ale chyba wiesz, nie moga to byc ci
      chlopcy z tego Instytutu. Oni o tym nie maja pojecia! W normalnym kraju roba to
      ludzie, ktorzy w produkcji polprzewodnikowej zjedli zeby. I to nie tylko
      dyrektor, a tez rowno wiekszosc w tej fabryce. Powiedz mi, drogi Pezecinku,
      skad tych ludzi w Polsce wziac? Przeciez NIE ma w Polsce przemyslu
      polprzewodnikowego. Zreszta tak naprawde nigdy i go nie bylo. Za Gierka fabryka
      TEWA kupila linie produkcyjna do ukladow scalonych i na TEJ i TYLKO tej
      technologi mogla juz produkowac, nawet przez siebie opracowywane IC. Z uwagi na
      to, ze ta linia, czyli te maszyny o ktorych powyzej opisywalem, byly calkowicie
      kupione, NIE mozna byloby na nich produkowac jakies inne uklady. Np. cos
      takiego jak Twoje niebieskie diody. A NIE mozna bylo jakos ich zmodyfikowac, bo
      fabryka tych maszyn byla na Zchodzie. I w ten sposob byla to slepa uliczka.
      Mozna bylo tylko kupic nastepna linie.
      No i samemu opracowywac i produkowac uklady.
      Jak tam bylo, wiem. Jeszcze w Polsce konstruowalem przyrzady pomiarowe do tam
      produkowanych ukladow scalonych. Ale nie do maszyn do ich produkcji!
      Wiec jak widzisz, drogi Przecinku, te Twoje "niebieskie" fabryki musialyby miec
      skonstruowane na zamowienia W CALOSCI zaimportowane maszyny, przyrzady i
      narzedzia, no i niestety by potrzebowaly czesc kadry z jakiegos nowoczesnego
      przemyslu polprzewodnikowego czyli Z ZAGRANICY! I to tej kadry TECHNICZNEJ! Jak
      i napewno troche doswiadczonych robotnikow.
      Jak sam widzisz, jest NONSENS zrobienia czegos takiego w Polsce. I to nie
      chodzi o pieniadze. Przeciez jacys Polacy bez doswiadczenia zawodowego w
      przemysle polprzewodnikowym czegos takiego NIGDY nie stworza!
      Cdn.

      • Gość: , Re: Przecinek cz. I Odpowiedz krotka, cz. 1. IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 17.07.03, 07:33
        "Widziales moze drogi Przecink fabryke poplprzewodnikowa? Ile maszyn
        produkcyjnych tam jest? Ile specjalistycznych narzedzi tam jest? No i niemniej
        wazne ta kadre techniczna?"


        Widzialem i poruszyles problem, z ktorego zdaje sobie sprawe. To co napisales
        powyzej to swieta prawda. Malo tego, mnie ten temat wyprowadza z rownowagi.
        Moze dlatego troche zbyt emocjonalnie do tego podszedlem. Tematy techniczne
        maja to do siebie, ze na kazdym kroku mozna stracic. W kazdym elemencie takiego
        przedsiewziecia moze tkwic mina, na ktora nadepniemy nawet nie zdajac sobie z
        tego sprawy. Coz, pozostaje zyczyc powodzenia temu przedsiewzieciu.
        Skoro ja nie zarobie to moze zarobia inni w Polsce.



    • Gość: JOrl Przecinek cz. II IP: *.dip.t-dialin.net 16.07.03, 19:14
      Ciag dalszy z poprzedniego postu

      Ale teraz cos o Tobie. Bo sie juz zebralo. Twoje slowa:
      >To, ze ten projekt praktycznie przelecial przed nosem Polakom jest kolejnym
      >przykladem skandalicznej indolencji Panstwa i skurwysynstwa tej wladzy.

      Jak rozumiem jestes kapitalista. Dlaczego wiec Panstwo Polski jest indolentne?
      Wyglada na to, ze TY oczekiwalbys, ze polski rzad powinien na to dac pieniadze?
      A dlaczego wtedy SAM TY takiej fabryki w Polsce nie zalozysz. Bedziesz sobie
      dyrektorem od pieniedzy, bo na niczym innym sie i tak nie znasz, i bedziesz
      mogl wyrzucac niezdarnych dyrektorow technicznych. Ale pieniadze na ta fabryke
      nich CI pozyczy jakis bank. Ale zachodni! Przeciez napiszesz biznesplan i sie
      posikaja ze szczescia! Jakie to interes z Przecinkiem zrobia. Na niebiesko. Ale
      nie, Ty kombinujesz po prostu, aby polski rzad dal Tobie na to pieniadze! A ze
      powyzej Ci wytlumaczylem, ze w Polsce gdzie NIE ma przemyslu polprzewodnikowego
      cos takiego sie NIE da zrobic, pozyjsz za cudze (polskie!) pieniadze, a potem
      sie zmyjesz, narzekajac na zydow, zlodzieji itd.
      Po prostu SAM zaloz tak wolno rynkowo taka fabryke! I ostrzegam przed Polska.
      Zrob to w USA np. Tam masz dostawcow tych maszyn, masz kadre z przemyslu
      polprzewodnikowego, dobrze zorganizowany kraj, wiec czego sie Ty czepiasz
      Polski?
      Dla mnie drogi Przecinku, wygladasz na takiego typowego Polaka kombinujacego
      jak tu zyc z Polski/Polakow. Albo osobiscie zaganiajac jakis biednych
      immigrantow do roboty, albo jak teraz chcesz pieniadze na jakies tam wynalazki.
      Wiec aby "laserowanie" zakonczyc, zapamietaj sobie, ze pieniadze to nie
      wszystko. Do tego trzeba jeszcze infrastrukture przemyslowa, ktora w Polsce
      zostala juz doszczetnie zniszczona. Ale nie mysl, ze chwale tu Gierka. On dla
      mnie tez byl niezly jelop. Ale to osobna historia, chociaz w tym poscie na
      przykladzie TEWY mozna moje zdanie troche zrozumiec.

      Ale ze zabralem sie do Ciebie to troche cytatow:
      >Ciekawe czasy ida. Chyba bedzie trzeba samemu to zobaczyc. Widze caly szereg
      >towarow przemyslowych, ktore stanieja strasznie. I zadna firma importujaca
      >legalnie towary nie bedzie mogla przebic nielegalnego importu.

      Jakos mam wrazenie, ze Ty jestes jeden z tych handlarzy cos tam importujacych
      do Polski z USA. I ze Tobie idzie coraz gorzej. Dlatego modlisz sie
      ciagle aby $/€ byl jak najwyzszy. Bo tak to Twoj import coraz drozszy. Tez
      zapewne z Twojej prywaty trabiles na tym forum, aby bylo NIE dla EU. Bo
      wychodzi Tobie, ze Twoj import bedzie mniej konkurencyjny. Jako ze to nie
      wypadalo Tobie pisac, straszyles ludzi w Polsce Niemcami. Kiedys przytoczylem
      Tobie te durne cytaty z Twojego arykulu ktorymi straszyles Polakow. Z wlasnego,
      przyziemnego interesu.

      Twoje slowa:
      >Teraz bedziecie w kropce. Beda otwarte granice. Wszystko do Polski wjedzie.
      >I bedzie przemyt. Dlaczego? Bo wszedzie jest VAT. I wszedzie jest tani przemyt.

      Tu cie boli! Bo Ty z USA NIE mozesz za bardzo przemycac. A jak Polska w EU to
      inni tak, prawda? Stad ten Twoj ogluszajacy ryk przed referendum o EU!
      Po prostu, drogi Przecinku dla takich cwaniakow jak Ty sie pogarsza. A trzeba
      bylo, zamiast siedziec okrakiem na granicy USA/Polska w Stanach po prostu
      pracowac. Sie tam zaintegrowac. Tak jak ja to robie w Niemczech. Pracuje w
      normalnej niemieckiej fabryce, nie uprawiam handelkow z Ostblokiem, dzieki temu
      nie ogladam z drzeniem serca $/€ i PLN, robie to co lubie, czyli pracuje do
      czego od malego bylem "przeznaczony".
      Znowu Twoj cytacik:
      >W Polsce jest MASA ludzi chetnych do ryzyka, tworzenia, budowania i produkcji.
      >Spotkalem w zyciu mase doswiadczonych i sprawnych przedsiebiorcow w RP.
      Tak, takich samych handlarzy jak Ty, prawda? Niezaprzeczalnie, handlarzy w
      Polsce nie brakuje. Sa naprawde sprawni. Wlasnie dlatego Polska zamienia sie w
      3 Swiat.

      Znowu Ty, drogi Przecinku:
      >Po Bushu, to nie ma szans na przetrwanie. Bedziecie mieli tam w Polsce
      >drugi Izrael za pare lat. To dzieki Geremkowi i umowom miedzynarodowym, ktore
      >popodpisywal.

      Widze, raz straszyles Niemcami, potem, a to juz naprawde idiotycznie, ze Polska
      splajtuje placac zabuzancom, a teraz, ze do Polski przeniesie sie Izrael!
      Szczyt glupoty! Jak sie nawet Izrael bedzie rozwiazywal (malo prawdopodobne,
      ale niech tam), to przeciez beda sie starali stamtad wyjezdzac do rozwinietych
      krajow zachodnich. USA tez i Niemcy, a jak juz inaczej, to te ponad milion z
      Rosji wroci tam! A do Polski? I co sie beda polskiego uczyli? Ja wiem, sa tacy
      co tak glupio gadaja. Tacy sami co kiedys opowiadali, a Ty to powtarzales, ze
      30 km wzdluz granicy juz jest przez Niemcow wykupione. Jak wiesz, bzdura.

      A moze Przecinek a geopolityka? Cytacik:
      >Na Floryde masz niedaleko. Jedyna przeszkoda to wiza. A tych wiz, to mogloby
      >nie byc, jakby Kwasior pomyslal i zarzadal zniesienia wiz jako warunku
      >poparcia interwencji w Iraku.

      No popatrz, jaki to jestes geopolityk! A nie pomyslales, ze to jest bardziej
      skaplikowane? I Polska NIE ma nic od USA do zadania? Bo jak kundelka Bush by
      kopnal? Nie pamietasz, nawet Anglicy sie wahali wiec USA powiedziala, ze jak co
      to i bez GB napadna na Irak? A Anglicy dostarczali wtedy 10 tys zolnierza. A
      Polska Grom. 200 ludzi!. Wlasnie to zdanie tez swiadczy o tym zadufaniu w
      siebie. I uwazaniu, ze Ty jestes madrzejszy. Od Kwachow np. Glupio, jak wyzej.
      Na szczescie Polacy Ciebie i Twoje EU rady olalai. Bo Ty je dawales TYLKO z
      wlasnego handlarskiego interesu.
      No ale mam nadzieje, ze w Polsce powstanie doskonala Fabryka Przecinek, ktora
      zasypie swiat na niebiesko. Oczywiscie NIE na koszt Polski, aby Przecinek jesze
      pare lat dobrze pozyl, bo mu ostatnio idzie gorzej.
      A moze Fabryka Nadprzewodnikow imienia Przecinka???
      Pozdrowienia.
      • munde Smiech po raz setny ;-)) 16.07.03, 19:18
        Snialem sie szeroko jak im ten samolot sprzedawali...te dyskusje, dobry,
        nowoczesny, taki smaki.Offset dostaniemy, godpodarke ozywi.

        Ubaw !
        A teraz dopiero ZACZYNA sie okazywac, jak Polske w dupe wyjebali, na poczatek
        dziobem F-16 , i jebac beda dalej. Nie tylko z niebieskim laserem zreszta.

      • robisc Przecinek, zatkalo Cie? 16.07.03, 20:23
        Ale Ci dowalil. I w dodatku ma wiele racji.
        • Gość: , Re: Przecinek, zatkalo Cie? IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 17.07.03, 08:21
          robisc napisał:

          > Ale Ci dowalil. I w dodatku ma wiele racji.

          Milo slyszec obiektywna opinie kolegi po fachu.
          Trzeba czasem wejsc na forum aby sie dowiedziec.
          Nie?
          • robisc Re: Przecinek, zatkalo Cie? 17.07.03, 19:24
            Osobiste wycieczki JOrla faktycznie trafiły jak kulą w płot, ale chyba go niźle
            wkurzyłeś. Mój teść jest inżynierem i uważa wszystkich ekonomistów za
            darmozjadów. Tu styl polemiki miał mniej więcej ten sam poziom.
            Natomiast to co napisał JOrl o technicznych i logistycznych apsektach
            lokalizacji fabryki produkującej laser, sądze w swej ingoracji, że jest prawdą.
            • Gość: MACIEJ Re: Przecinek, zatkalo Cie? IP: *.ny325.east.verizon.net 18.07.03, 06:13
              robisc napisał:

              > Osobiste wycieczki JOrla faktycznie trafiły jak kulą w płot, ale chyba go
              niźle
              >
              > wkurzyłeś. Mój teść jest inżynierem i uważa wszystkich ekonomistów za
              > darmozjadów. Tu styl polemiki miał mniej więcej ten sam poziom.
              > Natomiast to co napisał JOrl o technicznych i logistycznych apsektach
              > lokalizacji fabryki produkującej laser, sądze w swej ingoracji, że jest
              prawdą.

              A co tesciu mowi o artystach?
              • Gość: b artyści i Microsoft IP: *.mtnet.com.pl 18.07.03, 10:07
                artyści to przecież przedsiębiorcy w czystym wydaniu. Nic nie wymyślając, tylko
                kompilując rentowność razy ileś tam niż Microsoft. Inwestycje M tyle, co połowa
                naszego długu.

                Microsoft zwiększył zysk netto o 26 procent
                (Reuters, JB/18.07.2003, godz. 07:59)

                SEATTLE, USA (Reuters) - Największy na świecie producent oprogramowania
                Microsoft, poinformował w czwartek, że w IV kw jego roku obrachunkowego zysk
                netto wzrósł o 26 proc. dzięki zwiększeniu sprzedaży oprogramowania sieciowego
                i przychodom z inwestycji.

                Koncern zwiększył też prognozy dotyczące przychodów w roku fiskalnym, który
                zakończy się w czerwcu 2004 roku o około jeden miliard dolarów, pomimo
                ostrożnych szacunków, mówiących o nieznacznym wzroście sprzedaży komputerów
                osobistych i niskiej wartości inwestycji w technologię.

                "Na koniec kwartału udało nam się zamknąć go lepiej niż oczekiwaliśmy, ale
                wciąż spodziewamy się słabego popytu w tak wielkich państwach jak Niemcy czy
                Japonia" - powiedział John Connors, dyrektor finansowy koncernu.

                Microsoft nie zamierza też ograniczać swoich inwestycji gotówkowych i
                krótkoterminowych, zamykających się kwotą 49 miliardów dolarów - o 10 miliardów
                większą niż rok wcześniej. Connors dodał, że spółka nie planuje także dużych
                akwizycji i zwiększenia dywidendy.

                Pomimo odpisu na kwotę 796 milionów dolarów związanego z prawnym porozumieniem
                z AOL Time Warner, zysk netto Microsoftu wzrósł w czwartym kwartale jego roku
                obrachunkowego do 1,96 miliarda dolarów, czyli 18 centów na akcję z 1,53
                miliarda, czyli 14 centów na akcję rok wcześniej.

                Spór dotyczył pozwu AOL o nadużywanie przez Microsoft jego monopolu wobec
                przeglądarki Netscape, która od 1999 roku należy do AOL.

                Po wykluczeniu efektu netto tej ugody, zysk Microsoftu wyniósł 23 centy na
                akcję, czyli niewiele poniżej szacowanego przez rynek poziomu 24 centów na
                akcję.

                Przychody wzrosły do 8,07 miliarda dolarów z 7,25 miliarda rok wcześniej, po
                części dzięki wprowadzeniu nowej metody obliczania tego wskaźnika.

                "Podali dobre wyniki kwartalne i pozytywne prognozy" - powiedział Jason Kraft,
                analityk z A.G. Edwards.
                • feezyk A miliony pingwinow juz tupia ponuro 18.07.03, 18:07
                  Chlopcy bawia sie ksiegami, a tymczasem
                  klienci znuzeni slaba jakoscia i czestymi
                  zmianami systemu coraz czesciej siegaja
                  po open-source Linuksa.

                  Six-packi jeszcze tego nie zauwazyly,
                  ale perspektywy Microsoftu dobre to juz
                  byly.

                  Pozdrawiam
                  F.
            • Gość: , tesciu i ekonomia IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 18.07.03, 23:54
              "Mój teść jest inżynierem i uważa wszystkich ekonomistów za darmozjadów."

              Biorac pod uwage efekty ich pracy w Polsce to opinia jest jak najbardziej
              uzasadniona.

              "co napisał JOrl o technicznych i logistycznych apsektach lokalizacji fabryki
              produkującej laser, sądze w swej ingoracji, że jest prawdą."

              No wlasnie, tylko Jorl, w swoich technologicznych zapedach, zapomnial dodac, ze
              powodzenie zdecydowanej wiekszosci przedsiewziec technologicznych opartych na
              sprawdzonych doswiadczeniach jest funkcja wylozonych pieniedzy. To jest
              obiektywna prawda. Gdy pominiemy oplacalnosc, to kazde przedsiewziecie sie uda.
              Technologicznie. Zreszta WSZYSTKO mozna kupic. Nawet technologie rakietowa od
              Chinczykow. Kiedys widzialem tutaj taka dyskusje na temat podsluchow. Ktos
              argumentowal, ze podsluchiwanie i rejestracja wszystkich rozmow telefonicznych
              w USA jest niemozliwa. He he he. Akurat. Tez jest to funkcja kasy.

              Tak samo jest z przemyslem elektronicznym. Po prostu nalezy pogodzic sie z
              faktem, ze przemyslu takiego nie bedzie, poniewaz jest zbyt duza konkurencja, a
              Panstwo Polskie nie zamierza odpuscic z podatkami. To przemysl dzialajacy w
              specyficzny sposob, na rynku totalnej wojny konkurencyjnej i niskich marz a
              zarazem spadajacych cen. Technologia produkcji masowej. To jest problem.
              Tak ustawic technologie, aby na naszym rynku oplacalo sie produkowac cokolwiek.

              A ja pisalem kiedys dawno temu, ze powoli te specyfike przyjma rowniez inne
              rynki. Tak bedzie z AGD (powoli juz jest), przemyslem ciezkim, itp.
              Totalna deflacja. I co wtedy zrobi biedny urzad skarbowy? W skrajnym przypadku
              jak juz nie bedzie czego opodatkowac? Bo sa inne urzedy skarbowe na swiecie,
              mniej chciwe i madrzejsze...

              Oplacalnosc produkcji jest wtedy, kiedy marza przekracza koszty. Podatki to tez
              koszty. Wyobrazmy sobie taka sytuacje. Tutaj (w tym przykladzie) podatki beda
              wieksze niz zysk. Oraz mamy taka fajna sytuacje kiedy po wyliczeniu podatku
              pojawia sie STRATA. Lopatologicznie i czasowo to przedstawiajac towar kosztuje
              w produkcji 95 zlotych, zysk 5zl, a np. do tego doliczamy jeszcze Vat 22zlote.
              (Koszty podatkowe i ZUS w tych 95 zlotych) Jak konkurencja obniza cene o 5
              zlotych, to wychodzimy na zero. Panstwo ma zysk w sytuacji kiedy my NIE MAMY
              ZYSKU. Na tym polega dzisiejszy przemysl elektroniczny. Wsad podatkowy w
              produkcie zagranicznym pozwala na obnizenie cen. A w Polsce nie.

              W normalnych warunkach przejrzystej ksiegowosci obserwujac taki segment rynku
              panstwo powinno NATYCHMIAST reagowac obnizka podatkow. Inaczej podatki rozloza
              rynek i panstwo pozegna sie z wplywami w dluzszej perspektywie.
              OBNIZYC VAT!!!!! Dlaczego? Bo nie ma takiej FIZYCZNEJ SILY aby kontrolowac
              przemyt. Przemyt to nieuczciwa konkurencja dla legalnie dzialajacych podmiotow.
              Towary legalnie sie nie sprzedaja bo jest przemyt. Jasne i proste jak budowa
              cepa. (mnie sie dostalo, ze namawiam do glosowania na NIE, bo jestem
              przemytnikiem.) A przeciez wlasnie POZA unia moglibysmy od tego Vatu wreszcie
              odejsc! I przemyt bylby mniejszy.

              Ale wielokrotnie tutaj mielismy dyskusje i obserwujemy cale sektory przemyslu
              jadace na stratach. I panstwo nie zrobilo NIC. Bo uwaza sie ogolnie, ze powinna
              byc rownosc gospodarcza i kazdy powinien placic takie same podatki. A przeciez
              to jest nieprawda. Jezeli przemysl elektroniczny moglby w Polsce byc przy
              zalozeniu 5% podatku, to lepiej taki jak zaden. Nie? A mnie sie obrywa od Jorla
              za to, ze nazwalem urzednikow panstwowych debilami. A przeciez mam racje.
              Najlepsze tego dowody to te slynne podatki od cegielni (podatek od powierzchni
              suszarni) i podatek od wody (przystanie) Wystarczyloby utrzymac dobre warunki
              prowadzenia produkcji w segmencie elektroniki i po uplywie 10 lat przemysl
              elektroniczny mialby te Jorlowe laboratoria badawcze i skomplikowane maszyny.
              I nie byloby problemu lasera. Malo tego, ludzie garneliby sie do pracy, bo
              mieliby wiecej kasy.

              Ja nie rozumiem jak mozna czlowieka krytykowac za to, ze jest przeciwny wejsciu
              do Unii, wiedzac, ze spowoduje to podwyzke podatkow. Nie widzicie tego, ze te
              zmiany zachodza w sposob ciagly? Produkcja za granica sie restrukturyzyje w
              sposob ciagly i dostarcza ofert na duzo nizszym poziomie niz rok wczesniej,
              natomiast rownoczesnie Panstwo Polskie podnosi w sposob ciagly podatki i dziwi
              sie ustami urzednikow, ze gospodarka zwalnia. Ja uwazam, ze to jest cud, ze
              macie tam jeszcze jakakolwiek produkcje.

              Dopoki nie nastapi jakies wielkie i katastroficzne dostosowanie i te firmy nie
              zbankrutuja, to wladze nie zrobia nic. A nawet jak wystapi jakas katastrofa, to
              i tak zaraz znajda sie winni. Bedzie sie mowic o zlej koniunkturze na swiecie,
              o kryzysie w Niemczech, o krachu gieldowym, o 11 wrzesnia, wszystko aby tylko
              nie dojsc do wniosku, ze US to idioci na garnuszku spolecznym przy spolecznym
              przyzwoleniu tego stanu rzeczy.
      • Gość: , Re: Przecinek cz. II odp.cz2. IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 17.07.03, 08:18
        "Ty kombinujesz po prostu, aby polski rzad dal Tobie na to pieniadze!"

        To jest przegiecie. Po prostu jakis mierny zart. Nie mowimy o fabryce makaronu
        na kredyt dziesiecioletni, splacanym z zysku, tylko o specjalistycznym
        przedsiewzieciu, o ktorego powodzeniu decyduja pieniadze wydawane w ramach
        wysokiego naprawde ryzyka. Ty naprawde wiesz co piszesz, wiec sadze, ze teraz
        jednak zagalopowales sie specjalnie. Mam nadzieje, ze to odwolasz.

        "Dla mnie drogi Przecinku, wygladasz na takiego typowego Polaka kombinujacego
        jak tu zyc z Polski/Polakow."

        To jest nieprawda. Wypraszam sobie. Ta dyskusja zeszla na psy.

        "Albo osobiscie zaganiajac jakis biednych immigrantow do roboty,"

        Jestes bezczelny.

        "albo jak teraz chcesz pieniadze na jakies tam wynalazki."

        Wskaz mi fragment, gdzie chcialem jakies pieniadze.

        "Jakos mam wrazenie, ze Ty jestes jeden z tych handlarzy cos tam importujacych
        do Polski z USA. I ze Tobie idzie coraz gorzej."

        Czy ja robilem sobie wycieczki osobiste na TWOJ temat? Co cie to obchodzi?

        "Dlatego modlisz sie ciagle aby $/€ byl jak najwyzszy."

        Jakbys poprzegladal archiwum, to zrozumialbys, ze jezeli juz - to gralem na
        SPADEK dolara. Pomylilo Ci sie. Mam nadzieje, ze nie robisz az takich bledow
        analitycznych w swoich projektach maszyn.

        "Tez zapewne z Twojej prywaty trabiles na tym forum, aby bylo NIE dla EU."

        Dobra hipoteza, teraz zamiast poslugiwac sie insynuacjami moze podalbys choc
        jeden RACJONALNY argument, DLACZEGO niby mialem tak postepowac?
        Przeciez to sa bzdury. Pisalem o unii, poniewaz WIERZE gleboko, ze wejscie
        Polski do Unii teraz i z takim kontraktem zalatwi wam gospodarke.
        Jorl, ja moge zrozumiec czyjes wkurwienie, bo nie lubi przecinkowego gadania,
        ale nie moge rozumiec naciagania argumentacji z powodu jakis zupelnie
        irracjonalnych psychologizmow. Czy Ty nie tkwisz aby ciagle w epoce
        post-gierkowskiego krytykanctwa "prywatnej incjatywy"?
        Okreslenia "handlarz" i "Po prostu, drogi Przecinku dla takich cwaniakow jak Ty
        sie pogarsza" jest zaiste dowodem na pewien specyficzny sposob myslenia.
        Masz specyficzny sposob myslenia. Jorl.

        "Bo Ty z USA NIE mozesz za bardzo przemycac."

        Zwariowales.

        "ogluszajacy ryk przed referendum o EU!"

        He he he. To Ci sie udalo, zgadzam sie, to bylo troche przesadzone. Mea Culpa.
        Na usprawiedliwienie swoje zeznaje, ze byli lepsi ode mnie.

        "nie uprawiam handelkow z Ostblokiem, dzieki temu nie ogladam z drzeniem serca
        $/€"

        Bardzo niedobrze. Nie co do "handelkow" tylko kursu walut. Przemysl to jeszcze.

        "Znowu Twoj cytacik:
        >W Polsce jest MASA ludzi chetnych do ryzyka, tworzenia, budowania i produkcji.
        >Spotkalem w zyciu mase doswiadczonych i sprawnych przedsiebiorcow w RP.
        Tak, takich samych handlarzy jak Ty, prawda? Niezaprzeczalnie, handlarzy w
        Polsce nie brakuje. Sa naprawde sprawni. Wlasnie dlatego Polska zamienia sie w
        3 Swiat."

        Przeczytaj to co powyzej wycytowales i TWOJ szczesliwy dopisek.
        Jakbys mial problemy ze zrozumieniem powtorze:
        "MASA ludzi chetnych do ryzyka, tworzenia, budowania i produkcji"
        Twoje dalsze wnioski oceniam jako niepelne.

        "straszyles Niemcami, potem, a to juz naprawde idiotycznie, ze Polska
        splajtuje placac zabuzancom, a teraz, ze do Polski przeniesie sie Izrael!"

        Wiesz co, moze ja wezme i zaczne przeszukiwac TWOJE szerokie wypowiedzi? Co?
        Jak sie czepiasz, to i tak w sumie malo tego.

        "Tacy sami co kiedys opowiadali, a Ty to powtarzales, ze 30 km wzdluz granicy
        juz jest przez Niemcow wykupione. Jak wiesz, bzdura."

        Przypomnij mi te wypowiedzi, bo nie pamietam. Nie przypominam sobie aby
        martwilo mnie wykupywanie ziemi. Wrecz przeciwnie. Ja mysle, ze pomyliles sobie
        czyjes wypowiedzi z moimi, ale w swietle kalumni, ktore na moj temat
        powymysleles, to akutrat mnie nie martwi. EWENTUALNIE pisalem o mechanizmie
        zubozenia statystycznego wlasciciela ziemi w POLSCE i co sie z tym wiaze
        ZBYT latwa mozliwosc manipulacji cenami gruntow w oparciu o stosowane ceny na
        zywnosc. Nawet mnie nie chce sie juz do tego wracac. To gdzies tu jest.
        I co Ciekawe, NIE TYLKO JA NA TO ZWROCILEM UWAGE. Rozumiesz Jorl?
        Unia jest POSREDNIO przyczyna niskich cen ziemi w Polsce.



        Ogolnie postarales sie bardzo cos na moj temat wykombinowac, ale najwyrazniej
        styl tego pozostawia wiele do zyczenia. Nawet nie mam Ci tego za zle.
        Zajmujesz sie tym co lubisz. Ja tez.

        Forum to takie miejsce, ze mozna sobie siasc i napisac co slina na jezyk
        poniesie. Kazdy ma zle i dobre dni. Ale miec stosunek emocjonalny do
        zamieszczanych przez innych postow, to jest blad. Jorl. Wiesz?
        Pomysl sobie, ze ja w przeciwienstwie do innych osob z tego forum nie zajmuje
        stanowiska, ze USA jest wspaniale a Europa do D, lub odwrotnie.
        Ty kochasz Europe, ja tez mam swoje ulubione miejsca, i absolutnie nie mysle
        tego nikomu narzucac.

        Niech ten post bedzie takim indywidualnym listem do CIEBIE Jorl.

        Zostawmy ten laser, zdania mojego nie zmienisz, ja Twojego pewnie tez,
        a klotnie maja jedynie te zalete, ze czasem mozna poznac czyjes interesujace
        zdanie. Ja z zasady robie to dla zysku. Inni lubia gromadzic informacje aby
        wiedziec. Kazdy ma swoja droge, Jorl. I nie denerwuj sie tak. To tyle.
























        • robisc Re: Przecinek cz. II odp.cz2. 19.07.03, 00:17
          Moje poglądy, co do akcesji znasz. Zapewniem Cię, ze nie zmieniły się. Twoje
          poglądy na to, co się dzieje w Polsce, jakkolwiek w większości podzielem, nie
          zmieniają mojej opinii, że nie ma obecnie szans na uruchomienie fabryki
          lasera w Polsce. Masz dużo racji mówiąc o deflacji w sektorze AGD/RTV. Ceny
          spadają na łeb na szyję i nie dziwi fakt,ze większość światowej produkcji jest
          uniejscowiona na Dalekim Wschodzie. Czemu się dziwić, jeżeli w takich Chinach
          nie istnieją np. przymusowe ubezpieczenia emerytalne, stanowiące poważny koszt
          pracy w Europie. W Polsce ten problem (pozapłacowe obciążenia) staje się coraz
          bardziej widoczyny. Instytut A. Smitha postuluje odejście od obowiązkowych
          ubezpieczeń emerytalnych, co oczywiście w obecnych warunkach politycznych jest
          utopią. Utopią jest więc też pomysł lokalizacji w Polsce produkcji lasera.
    • Gość: JOrl Jeszcze raz, Przecinek IP: *.dip.t-dialin.net 20.07.03, 18:31
      No coz, Przecinek, za bardzo nie chce mi sie pisac ale chyba jednak sie chociaz
      troche ustosunkuje do Twoich postow. A wiec jesli chodzi o to, ze uwazam, ze
      chcesz jakies pieniadze na laser od Polski. Twoje slowa:
      >Wskaz mi fragment, gdzie chcialem jakies pieniadze.

      Wiec nawet w tym samym poscie pare linijek wyzej napisales przeciez:
      >Nie mowimy o fabryce makaronu na kredyt dziesiecioletni, splacanym z zysku,
      tylko o >specjalistycznym przedsiewzieciu, o ktorego
      powodzeniu decyduja pieniadze wydawane w ramach >wysokiego naprawde
      ryzyka.

      Jak mozna Twoje slowa zinterpretowac? TYLKO tak, ze nie mozna na ten laser
      wziasc tak wolnorynkowo kredyt bo ryzykowne. Wiec jakie sa inne mozliwosci,
      ktore moga wynikac z tego co napisales?
      Znowu Twoje slowa na slowa Twojego kumpla z tego forum

      Najpierw on:
      >"Chyba, ze powolane zostaloby jakies konsorcjum, które uzyskaloby gwarancje
      >rzadowe. Ale te udzielane sa wylacznie upadajacym stoczniom i hutom, bo tam
      >pracuje elektorat. Na kredyt nie ma szans."
      Teraz Ty:
      >- No to sie zgodzilismy. Wladza. Nie ma szans. Tak?

      Jednoznacznie widoczny jest tu Twoj zal, ze rzad polski daje gwarancje na
      kredyty dla kogos tam, i na kredyt na laser (TWOJ!!) przez to nie ma szans.
      Inaczej sie nie da tego zinterpretowac.

      Dlatego tez wyzywasz na rzad. Znowu Ty:
      >Cholera, wladze maja, pieniadze maja, caly narod na skinienie reki,
      >i nic nie potrafia zrobic. Politycy. Debile.

      Dlaczego polscy politycy debile? Bo lasera nie popra, prawda? A jak mogliby
      poprzec? Bylo wyzej. GWARANCJE RZADOWE NA LASER PRZECINKA!
      Na czym polegaja gwarancje rzadowe na kredyt bankowy? Ano na tym, ze
      kapitalista bierze kredyt i jak sie to przedsiewziecie nie uda, splaca panstwo!
      A jak wiesz, opisalem, ze sie to nie ma prawa udac, i jakby rzad kredyt dla
      Ciebie podzyrowal, podzialalbys pare lat, a potem w nogi.Ale pare lat bys sobie
      solidne pensje wyplacal. Dobrze zyl, dyrektorow technicznych wyrzucal itd. Z
      tego kredytu podzyrowanego przez panstwo. I dokladnie to Tobie w poprzednim
      poscie zarzucilem.
      C.B.D.U. (dla niekumatych, to jest matematyczny zwrot: Co Bylo Do
      Udowodnienia).

      Ale tak naprawde Przecinku to Ty w tym nie jestes tak najwazniejszy. Akurat
      wychyliles sie po prostu zadaleko. A jestes przedstawicielem tego toku myslenia
      bardzo popularnego tez na tym forum, ze najwazniejsze sa pieniadze. A ja staram
      sie juz od lat wytlumaczyc ludziom, ze jeszcze wazniejsze sa struktury
      przemyslowe. Zauwazylem, ze ten problem istnieje w Polsce. Dlatego tez i
      przemysl sie zwija. I akurat to widze jako wielki problem. Bo Polska sie cofa.
      A mozna bylo inaczej. Ale o tym napisalem duzo. Wystarczy na dzisiaj.

      Ale znowu Twoje slowa:
      >Czy Ty nie tkwisz aby ciagle w epoce post-gierkowskiego
      krytykanctwa "prywatnej incjatywy"? >Okreslenia "handlarz"

      Nie drogi Przecinku, JA pracuje w calkowicie prywatnym, nowoczesnym przemysle i
      doceniam jego zalety. Tego ze jest prywatny. I tak naprawde nie mam nic
      przeciwko handlarzom. Ale w NORMALNYM spoleczenstwie na pierwszym miejscu stoi
      produkcja. Bo ona jest tym trudniejsza im nowoczesniejsza. I zwlaszcza ta
      produkcja srodkow produkcji.

      Sam zauwazyles, Twoje slowa:
      >Tematy techniczne maja to do siebie, ze na kazdym kroku mozna stracic. W
      kazdym elemencie >takiego przedsiewziecia moze tkwic
      mina, na ktora nadepniemy nawet nie zdajac sobie z tego
      >sprawy.

      Wlasnie sam widzisz, jak trudno nawet dla "doskonalego" ekonomisty zajac sie
      czyms nowoczesnym. Czyli tym co naprawde jest wyznacznikiem 1 Swiata. Dlatego
      wlasnie takimi sprawami zajmuja sie ludzie ktorzy przeszli droge techniczna. Bo
      ekonomii przedsiebiorstwa sie latwo douczyc. Ale techniki NIE. Dlatego w
      Niemczech w przemysle szefami sa w przygniatajacej wiekszosci technicy. I JA
      NAPRAWDE WIEM CO MOWIE.
      Dlatego ekonomisci nadaja sie tylko do handli i prostych produkcji. Np.
      makaronu. A w Polsce sie inaczej narobilo. I jest jak jest. To mnie np. martwi.
      Ale widze, ze przyklad idzie z gory. W USA, naprawde w wysokouprzemyslowionym
      kraju jakos sie robi podobnie. Stad te Enrony itd. Ale to mnie NIE martwi. Co
      prawda rabuja mnie z towarow, ale psuja sobie tym przemysl. Tym samym podcinaja
      sobie stolek na ktorym siedza. I dobrze tak. Chetnie na nich jeszcze popracuje.
      Zreszta juz to widac, ze maja problemy.
      Co do Polska/EU to nie chcialbym byc zle zrozumiany. Wcale nie jestem takim
      entuzjasta TAK. Ale Twoje argumenty sa falszywe. Jesli mialoby byc NIE, to
      musialyby nastapic ogromne zmiany w Polsce. Geopolityczne tez. Bo bez nich to
      tylko mozna TAK. I u przeciwnikow EU w Polsce nic konstruktywnego nie
      widzialem. To jest bardzo skaplikowane. I nie na dzisiaj.

      Wiesz Przecinek, moglbym naprawde KAZDY moj zarzut do Ciebie, z ktorym sie nie
      zgadasz, udokumentowac. Tak jak powyzej. Ale zostawie. Tak naprawde z
      uczestnikow tego forum jestes i tak czesto lepszy od innych. I jako ze uwazam,
      ze byt ksztaltuje swiadomosc za bardzo i nie jestes winny ze robisz jak robisz.
      Nikt tez nie jest chodzaca moralnoscia. Ja tez nie. Bardziej mi tu chodzilo o
      omowienie niedobrych stron gospodarki polskiej, jak Twojej osoby. Ty tylko sie
      napatoczyles akurat.
      Wiec koncze na tym.
      Pozdrowienia
      • Gość: JOrl Cos wyszlo nieporzadnie, przepraszam IP: *.dip.t-dialin.net 20.07.03, 18:35
        Widze, ze cytaty nie sa pozaznaczane jak nalezy. Ale mysle, ze i tak sa
        jednoznacznie odroznialne od mojego textu.
        Pozdrowienia
      • Gość: , Re: Jeszcze raz, Przecinek IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 20.07.03, 19:11
        "A jestes przedstawicielem tego toku myslenia bardzo popularnego tez na tym
        forum, ze najwazniejsze sa pieniadze. A ja staram sie juz od lat wytlumaczyc
        ludziom, ze jeszcze wazniejsze sa struktury przemyslowe. Zauwazylem, ze ten
        problem istnieje w Polsce. Dlatego tez i przemysl sie zwija. I akurat to widze
        jako wielki problem. Bo Polska sie cofa."


        Oczywiscie. Co ciekawe obaj mamy racje. Ja tez uwazam, ze najwazniejsza jest
        produkcja. Ale popatrzmy w czym sie roznimy. Ty uwazasz, ze produkcja dla samej
        produkcji oraz struktury przemyslowe sa wazne. No... powiedzmy.
        Natomiast oczywista rzecza dla mnie jest, ze produkcje i przemysl tworzy
        potrzeba. Potrzeba czyli chciwosc i perspektywa zarobku na tej produkcji.

        Najwazniejsza cecha kazdej gospodarki jest sila panstwa. Panstwo jest takim
        podmiotem, z ktorym sobie nie pokonkurujesz. Ale panstwo wlasnie reguluje takie
        prymitywne warunki wspolzycia spolecznego jak "handelki". Skoro Panstwo
        uniemozliwia "handelki" to nie ma handlu i nie ma produkcji.

        "I tak naprawde nie mam nic przeciwko handlarzom. Ale w NORMALNYM
        spoleczenstwie na pierwszym miejscu stoi produkcja. Bo ona jest tym trudniejsza
        im nowoczesniejsza. I zwlaszcza ta produkcja srodkow produkcji."

        No oczywiscie. To przeciez ja to walkuje w kolko. Po prostu musimy to jakos
        poukladac. Tobie chodzi o deficyt wymiany handlowej, powodujacy eksportowanie
        produkcji POZA granice Rzeczpospolitej. Proces ten jest juz na tyle
        dlugotrwaly, ze istotnie naruszyl polskie mozliwosci produkcyjne.

        Ale oczywiscie wszystko zaczyna sie od handlu. Wsad podatkowy PANSTWA w lancuch
        produkcja-dystrybucja powoduje poszukiwanie rozwiazan po stronie produkcji
        zagranicznej. I zadne socjalistyczne metody "pobudzania" produkcji i "walki" z
        bezrobociem NIE POMOGA. Bo dogmatycznie rzecz obserwujac, trudno oczekiwac po
        rynku zmian w obliczu takich podatkow i obciazen.

        Jak otwirasz firme w Los Angeles, to jestes zwolniony z oplat manipulacyjnych,
        podatkow do gminy itp. przez rok. W okresie najwiekszych inwestycji Panstwo
        daje ci spokoj. O ile sie orientuje, w Polsce urzednicy Urzedu Skarbowego maja
        prowizje "od zysku". Przypomnijmy: Taki zysk jest dla kogos innego strata.

        POMIMO TEGO firm tu powstaje malo. Dlaczego? A to inna sprawa. Wy tam w tej
        Europie najlepiej juz wiecie. Piszecie o tym od miesiecy.

        Ale powracajac do tematu. Zafundowaliscie sobie reformy i globalizm, to teraz
        nie latajcie jak kot z piorem po polskim grajdole scigajac przedsiebiorcow.
        Bo scigniecie calego rynku jest NIEMOZLIWE. Zmiana warunkow makroekonomicznych
        i panstwo istotnie rozkwitnie.

        Ja ci powiem jeszcze jedno, to jest uwarunkowanie kury. Najpierw jest popyt i
        handel a potem produkcja. Ktos moglby powiedziec, ze najpierw jest PRODUKT,
        ktory wzbudza zainteresowanie a w konsekwencji popyt i produkcje, ale to
        wlasnie chcialem wykazac, ze skoro nie jestesmy w czolowce poteg swiatowych to
        chociazby dajmy szanse calemu mechanizmowi naukowo-ekonomiczno-gospodarczemu na
        skopiowanie czesci rozwiazan technicznych. Tylko musi sie oplacac.

        I dlatego nie zgadzam sie, ze handel i popyt, jako narzedzia prymitywne, nie
        maja wplywu na rozwoj naukowy. Bo odnosze wrazenie, ze wlasnie to chcesz nam
        przekazac. Przeciez handel rozkladajacy polska produkcje, a wiec handel
        importowy, rozwija produkcje gdzie indziej! Np. w Azji!

        To jest problem Polski i polskich wladz, aby te proporcje sie odwrocily.
        Ale to nie jest proces krotki. To trwa lata. Latwo jest wszystko zniszczyc, a
        trudno odbudowac. No ale coz, w tej wladzy trzeba soba cos prezentowac...







    • Gość: JOrl Handel, produkcja IP: *.dip.t-dialin.net 20.07.03, 20:29
      Wiec przecinek, to nie tak. Z tymi handlarzami a przemyslem. jakos ja widze, ze
      Ty, jak i inni nie wiecie jak wyglada od podszewki przemysl w krajach 1 swiata.
      I ta jego najwazniejsza czesc, czyli niezbyt wielkie serie maszyn, urzadzen do
      produkcji czegos tam tam wielkoseryjnej. Np pralek czy lodowek. Aby te
      przedmioty produkowac trzeba jes skonstruowac. Ale tez, i to jest wazniejsze,
      skonstuowac linie produkcyjna do produkcji wielko seryjnej. I kraje 1 swiata
      wlasnie sie w tym specjalizuja. Takie maszyny musza byc coraz dokladniejsze,
      strowane komputerowo, czyli hardware jak i indywidalne software.
      Wlasnie firma w ktorej ja pracuje konstruuje elementy do maszyn. Tez pojazdow
      roboczych Np. koparek, dzwigow. I wyglada to tak, ze praktycznie NIC nie
      konstruujemy bez zamowien. Ci co konstruuja maszyny potrzebuja poddostawcow.
      Dlatego wlasnie ja musze czesto do tych ludzi jezdzic. Bo trzeba omowiec z nimi
      szczegoly techniczne. Bywa tak, ze jak jeden od maszyn chcial cos
      indywidualnego, co na jego zlecenie skonstruowalismy, to przyszedl nastepny o
      podobnym profilu i po mniejszych albo wiekszych modyfikacjach, albo i bez, sie
      jemu tez sprzedalo. Serie sa od pojedynczych do paru tys/rok. u nas. Ale mamy
      ich setki.
      Za tym stoi know-how firmy. I ono jest bardzo wazne. Bo tak jakas nowa firma ma
      naturalnie problemy i popelnie bledy. W konstrowaniu. Ale naturalnie tak tez
      powstaja nowi. W Niemczech takich firm sa chyba setki tysiecy. I w innych
      krajach wysokouprzemyslowionych tez.
      I ten dzial gospodarki stanowi sile przemyslu. I on tez pracuje dokladnie na
      zapotrzebowanie! Bywalo, probowalismy cos tam skonstruowac i potem znalezc
      kupca. Najczesciej sie nie znajduje. Tak ze nie musisz mi opowiadac, ze popyt
      musi byc. Ja wiem to dokladnie.
      Tak ze i ja jestem cos w rodzaju handlowca. Bo najpierw musze sprzedac klientom
      moja koncepcje rozwiazania jego problemu, jak i przekonac go, ze jak mi da
      zlecenie, to zrobi dla siebie dobrze. A konkurencja tez nie spi. Ale musze
      powiedziec, ze mam spora satysfakcje, jak uda sie nam np. zastapic naszym nowym
      rzedzeniem jakis produkt konkurenta. Taki sport. Lubie go. I jakos sie mi dosyc
      udaje. Rozwijamy sie.
      Przy opisywaniu maszyn do polprzewodnikow cos takiego staralem sie przedstawic.
      Ale jak widze, jest to nieznane ludziom na tym forum. Ja w Polsce tez bylem
      konstruktorem. I to, przy calym komuistycznym obijaniu gruch wygladalo przeciez
      podobnie. Byly fabryki maszyn do produkcji. A teraz ich w Polsce NIE ma! Co
      pozostalo? Droga 3 swiata. Wlasnie w 3 swiecie wstawia sie te linie produkcyjne
      aby tam tanio produkowac cos masowo. I Polska w 1989r wybrala ta droge. Nie
      wiem czy swiadomie, ale tak bylo. i teraz pozostaje konkurowac tania sila
      robocza z Chinami i innymi Indonezjami. A ich sa miliardy.
      A przemyslu maszyn inwestycyjnych w Polsce sie juz nie ozywi. Know-how nie jest
      juz. Jak i nie ma odbiorcow. Sa tu wstawiane linie produkcyjne przez obce
      koncerny i one kompletuja je np. w Niemczech. A jak potrzebuja cos nowego nie
      beda szukali w Polsce dostawcy czegos tam do maszyn, a tam gdzie zwykle. Np. w
      Niemczech u JOrl'a.
      A Ty, przecinku mowisz o handlu gotowymi produkzami i to konsumpcyjnymi. To
      jest naprawde nieinteresjace, chociaz potrzebne. Ale do tego nie trzeba wiedzy.
      To tez robia w Czarnej Afryce. Tam tez kupisz lodowke.
      Tak ze mowiemy o roznych rzeczach.
      Pozdrowienia
      • Gość: , Ales ty uparty. IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 21.07.03, 08:39
        "I wyglada to tak, ze praktycznie NIC nie konstruujemy bez zamowien."

        No wlasnie.

        "Takie maszyny musza byc coraz dokladniejsze, strowane komputerowo, czyli
        hardware jak i indywidalne software."

        Czyli konkurencja wymusza postep.

        "Za tym stoi know-how firmy. I ono jest bardzo wazne. Bo tak jakas nowa firma
        ma naturalnie problemy i popelnie bledy. W konstrowaniu."

        Oczywiscie, male nowe firmy, ktore dopiero zaczely sie bogacic na swojej
        produkcji i nie maja ani pieniedzy ani doswiadczenia. W Polsce dodatkowo nie
        maja zdolnosci kredytowych. Ale slucham dalej Jorl, bo ciekawie tlumaczysz.

        "I ten dzial gospodarki stanowi sile przemyslu."

        Oczywiscie. To typowy przyklad rozwoju. Powinien sie on w zasadzie przekladac
        na statystyki wzrostu gospodarczego i spadku bezrobocia.

        "I on tez pracuje dokladnie na zapotrzebowanie!"

        Oczywiscie. Dokladnie tyle produkcji ile popytu ze strony handlu. A im wiecej
        techniki tym wiecej capacity. Zgoda 100%.

        "A Ty, przecinku mowisz o handlu gotowymi produkzami i to konsumpcyjnymi. To
        jest naprawde nieinteresjace, chociaz potrzebne. Ale do tego nie trzeba wiedzy.
        To tez robia w Czarnej Afryce. Tam tez kupisz lodowke."

        No nie do konca. Mowie a wlasciwie pisze o bogaceniu sie. Bogaceniu sie na
        pracy i powiekszaniu popytu konsumpcyjnego, to jest bowiem generator
        koniunktury gospodarczej na danym terenie.

        Niestety malo kto rozumie te proste naprawde zaleznosci. Na bezrobocie maja
        wplyw drobne i srednie firmy. Te firmy sa z zalozenia malo efektywne.
        A dodatkowo w Polsce zarzyna sie je podatkami. To takie firmy powinny miec
        wsparcie w postaci bogatego rynku konsumpcyjnego. A taki rynek powstaje wolno.
        Bo ludzie na pracy bogaca sie wolno.

        Pamietac nalezy jakie bylo podejscie do inflacji przez ostatnie 20 lat.
        Zatluc te inflacje! Za wszelka cene! No nie?

        A to jest BLAD.

        Inflacja to powazna sprawa ale i powazny problem ekonomiczny.
        Jak traktowac inflacje w czasie procesu przeksztalcen wlasnosciowych w
        gospodarce quasi rynkowe? OLEWAC!

        Wlasnie tak!

        I gdyby przez ten okres czasu zamiast ograniczac podaz pieniadza na rynek,
        po prostu pozwolic na wzrost cen, to NIE DOSZLOBY DO TAKIEGO ZARZNIECIA
        PRZEMYSLU.

        Przemyslcie to sobie.

        Bez druku pieniadza nie powiekszalby sie nawis inflacyjny i inflacja WYGASLABY
        SAMA Z SIEBIE.

        To tyle Jorl, bo widze, ze pakujesz sie w slepy zaulek logiczny, i szkoda jest
        zbijac z tropu powaznego konstruktora, ktoremu zal sie przyznac, ze pracuje dla
        KAPITALU, ciagle doskonalacego swoje linie technologiczne do produkcji
        zaspokajajacej popyt ludnosci wydajacej swoje pieniadze.



























Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka