Dodaj do ulubionych

Polsce potrzebny jest financial controler

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.03, 11:07
Idąc za przykładem wielu przedsiebiorstw, które osiągnęły sukces (czego nie
da się niestety powiedzieć o finansach państwa) należy wprowadzić stanowisko
w randze ministra - FINANCIAL CONTROLER. Taki gość powinien się zająć
TOTALNYM cięciem wydatków. Na pierwszy ogień powinien wziąć koszty
administracji państwa (z zarządami państwowych firm na czele). Powinien ciąć:
- zbędne etaty w administracji państwowej,
- koszty samochodów służbowych, telefonów komórkowych, kosztów
reprezentacyjnych, wyjazdów służbowych, używania materiałów i sprzętu
służbowego do celów innych niż służbowe,
- wynagrodzenia w administracji publicznej oraz spółkach skarbu państwa.

Po ograniczeniu do minimum kosztów administracji państwowej powinien:
- wziąć się za Urzędy Skarbowe, ZUS, KRUS (ograniczenie etatów, kosztów
funkcjonowania tych instytucji, ścisłą kontrolę przepływu pieniądza,
zaangażować ABW do konroli w ZUS i KRUS - tamtędy wyciekają miliardy rocznie
poprzez lewe renty i inne świadczenia - oczywiście kilku lekarzy trafiłoby
przy okazji na Rakowiecką za lewe zaświadczenia, co przy okazji oznacza
trochę porządku dla służby zdrowia).

Kolejny krok to weryfikacja wszystkich wydatków socjalnych - obecnie Polska
jest rajem - wydajemy 2 x wiecej PKB na cele socjalne niż Szwecja!!!

Kolejny krok to likwidacja wszelkich agencji i instytucji obracających
pieniądzem "państwowym" poza budżetem - likwidacja instytucji, objęcie
funduszy kontrolą budżetową.

Do tego FINANCIAL CONTROLER winien czynic starania i przygotowywać projekty
ustaw zmierzających do:
- uproszczenia systemu podatkowego (jeden podatek dochodowy, jedna stawka,
brak formalności, uproszczone rozliczanie),
- uszczelnienia systemu finansów państwa (ścisła kontrola wydatków,
wstrzymanie wydatków administracji na samochody, koszty reprezentacyjne itp.
dobra poza niezbędnymi do funkcjonowania w.w. urzędów),
- zmniejszenia do miminum udziału państwa w gospodarce (przyspieszenie
prywatyzacji, ograniczenia systemu zezwoleń, licencji, koncesji itd.),
- likwidacji biurokracji i utrudnień dla prowadzących działalność gospodarczą
(rozliczanie wszystkich kosztów dz. gosp. i wszystkich innych formalności
poprzez jeden urząd - np. urząd skarbowy),
- wprowadzenie systemu dobrowolnych ubezpieczeń emerytalnych, rentowych i
zdrowotnych z mozliwością prywatnego ubezpieczenie zamiast w ZUS z
jednoczesnym przeniesieniem 100% kosztów ew. świadczeń na prywatne
ubezpieczalnie (odciążenie dla ZUS, mozliwość oferowania tych samych usług
przez prywatnych ubezpieczycieli).

Kandydat powinien być ekonomistą praktykiem z dosiwadczeniem min. 10 lat na
stanowisku Dyrektora Finansowego wyłącznie w firmach niepaństwowych z
konkretnymi doświadczeniami i osiagnięciami zawodowymi.
Obserwuj wątek
    • mr_watchman Re: Polsce potrzebny jest financial controler 14.07.03, 11:44
      Gość portalu: bobo napisał(a):

      > Idąc za przykładem wielu przedsiebiorstw, które osiągnęły sukces (czego nie
      > da się niestety powiedzieć o finansach państwa) należy wprowadzić stanowisko
      > w randze ministra - FINANCIAL CONTROLER. Taki gość powinien się zająć
      > TOTALNYM cięciem wydatków. Na pierwszy ogień powinien wziąć koszty
      > administracji państwa (z zarządami państwowych firm na czele). Powinien ciąć:
      > - zbędne etaty w administracji państwowej,
      > - koszty samochodów służbowych, telefonów komórkowych, kosztów
      > reprezentacyjnych, wyjazdów służbowych, używania materiałów i sprzętu
      > służbowego do celów innych niż służbowe,
      > - wynagrodzenia w administracji publicznej oraz spółkach skarbu państwa.

      Nie tylko. Weź pod uwagę, ile utrzymujemy zbędnych instytucji i organów.
      1. PAN (Polska Akademia Nauk) - moloch-pijawka budżetu. Obecnie wszystkie
      badania naukowe prowadzą instytuty PAN, które mają osobowość prawną i
      niezależne od PAN źródła finansowania (głównie z budżetu, ale nie tylko).
      Natomiast PAN zajmuje się... no właśnie, nie wiadomo czym.
      2. UZP (Urząd Zamówień Publicznych) - główne zadania: wydawanie wyroków przez
      arbitrów (od czego i tak przysługuje odwołanie do sądu powszechnego),
      wydawanie biuletynu zamówień (wielka sztuka takie wydawanie), wydawanie
      decyzji pozwalających na różne pierdoły (a przecież decydowanie o wielu
      rzeczach można pozostawić zamawiającym - w końcu i tak ich NIK kontroluje).
      3. GIODO (Główny Inspektor Ochrony Danych Osobowych) - skasować, a posiadane
      wąskie uprawnienia przerzucić na NIK.
      4. RPD (Rzecznik Praw Dziecka) - Przecież mamy Rzecznika Praw Obywatelskich,
      dziecko to nie obywatel?
      5. Senat - po co nam 100 przelewaczy z pustego w próżne?
      6. Sejm - naprawdę wystarczy tylko 200 posłów, bo to taniej i sensowniej. Poza
      tym opinii publicznej łatwiej jest kontrolować 200 ludzików niż 460.

      > Po ograniczeniu do minimum kosztów administracji państwowej powinien:
      > - wziąć się za Urzędy Skarbowe, ZUS, KRUS (ograniczenie etatów, kosztów
      > funkcjonowania tych instytucji, ścisłą kontrolę przepływu pieniądza,
      > zaangażować ABW do konroli w ZUS i KRUS - tamtędy wyciekają miliardy rocznie
      > poprzez lewe renty i inne świadczenia - oczywiście kilku lekarzy trafiłoby
      > przy okazji na Rakowiecką za lewe zaświadczenia, co przy okazji oznacza
      > trochę porządku dla służby zdrowia).

      Popieram w 100%!

      > Kolejny krok to weryfikacja wszystkich wydatków socjalnych - obecnie Polska
      > jest rajem - wydajemy 2 x wiecej PKB na cele socjalne niż Szwecja!!!

      A efekty, jakie są, każdy widzi.

      > Kolejny krok to likwidacja wszelkich agencji i instytucji obracających
      > pieniądzem "państwowym" poza budżetem - likwidacja instytucji, objęcie
      > funduszy kontrolą budżetową.

      Przede wszystki należy zlikwidować wszystkie agencje i fundusze. Nawet jeśli
      zostawimy niektóre ich zadania (czy większość), to likwidacja tych podmiotów
      poprawi wewnętrzną płynność budżetu.

      > Do tego FINANCIAL CONTROLER winien czynic starania i przygotowywać projekty
      > ustaw zmierzających do:
      > - uproszczenia systemu podatkowego (jeden podatek dochodowy, jedna stawka,
      > brak formalności, uproszczone rozliczanie),
      > - uszczelnienia systemu finansów państwa (ścisła kontrola wydatków,
      > wstrzymanie wydatków administracji na samochody, koszty reprezentacyjne itp.
      > dobra poza niezbędnymi do funkcjonowania w.w. urzędów),
      > - zmniejszenia do miminum udziału państwa w gospodarce (przyspieszenie
      > prywatyzacji, ograniczenia systemu zezwoleń, licencji, koncesji itd.),
      > - likwidacji biurokracji i utrudnień dla prowadzących działalność
      gospodarczą
      > (rozliczanie wszystkich kosztów dz. gosp. i wszystkich innych formalności
      > poprzez jeden urząd - np. urząd skarbowy),
      > - wprowadzenie systemu dobrowolnych ubezpieczeń emerytalnych, rentowych i
      > zdrowotnych z mozliwością prywatnego ubezpieczenie zamiast w ZUS z
      > jednoczesnym przeniesieniem 100% kosztów ew. świadczeń na prywatne
      > ubezpieczalnie (odciążenie dla ZUS, mozliwość oferowania tych samych usług
      > przez prywatnych ubezpieczycieli).
      > Kandydat powinien być ekonomistą praktykiem z dosiwadczeniem min. 10 lat na
      > stanowisku Dyrektora Finansowego wyłącznie w firmach niepaństwowych z
      > konkretnymi doświadczeniami i osiagnięciami zawodowymi.

      Marzenie... Tyle że mieszkamy w Polsce, niestety. Więc czarno widzę.
      • bibaja Re: Polsce potrzebny jest financial controler 16.07.03, 00:21
        > Marzenie... Tyle że mieszkamy w Polsce, niestety. Więc czarno widzę.


        No właśnie, krytyczne sytuacja tworza czasem nowe, niestandardowe rozwiazania

        czy mozna mieszkajac w tym kraju cos zdzialac
        • Gość: A Re: Czy Polsce potrzebny jest financial controler IP: 203.34.140.* 16.07.03, 01:51
          bibaja napisał:

          > > Marzenie... Tyle że mieszkamy w Polsce, niestety. Więc czarno widzę.
          >
          >
          > No właśnie, krytyczne sytuacja tworza czasem nowe, niestandardowe
          rozwiazania
          >
          > czy mozna mieszkajac w tym kraju cos zdzialac

          Ten controler mialby zrobic cos co powinien robic caly kazdy kolejny rzad - a
          nie chce. Moze raczej nalezaloby zadac pytanie dlaczego zaden rzad tego
          dotychczas nie robil? Bo spoleczne odczucie jest takie, ze stanowiska
          panstwowe nie sa sluzba panstwowa ale wynagrodzeniem za trudy "czekania w
          kolejce" do wladzy. Kiedy juz tam jestesmy - my dyktujemy co nam sie nalezy.
          Proponowany controler musialby popelnic "harakiri" polityczne. Problem lezy w
          stalej i skutecznej kontroli spolecznej zycia politycznego, albo jej braku.
          Czy ktos wie jak to zmienic ?

          Pozdrowienia,
          A
          • Gość: bobo Re: Czy Polsce potrzebny jest financial controler IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.03, 10:12
            Gość portalu: A napisał(a):

            > bibaja napisał:
            >
            > > > Marzenie... Tyle że mieszkamy w Polsce, niestety. Więc czarno widzę.
            > >
            > >
            > > No właśnie, krytyczne sytuacja tworza czasem nowe, niestandardowe
            > rozwiazania
            > >
            > > czy mozna mieszkajac w tym kraju cos zdzialac
            >
            > Ten controler mialby zrobic cos co powinien robic caly kazdy kolejny rzad - a
            > nie chce. Moze raczej nalezaloby zadac pytanie dlaczego zaden rzad tego
            > dotychczas nie robil? Bo spoleczne odczucie jest takie, ze stanowiska
            > panstwowe nie sa sluzba panstwowa ale wynagrodzeniem za trudy "czekania w
            > kolejce" do wladzy. Kiedy juz tam jestesmy - my dyktujemy co nam sie nalezy.
            > Proponowany controler musialby popelnic "harakiri" polityczne. Problem lezy
            w
            > stalej i skutecznej kontroli spolecznej zycia politycznego, albo jej braku.
            > Czy ktos wie jak to zmienic ?
            >
            > Pozdrowienia,
            > A
            Cześć A,

            Jako autor pomysłu financial controlera muszę się nie zgodzić. Nie ma (i nie
            będzie nigdy) żadnej społecznej kontroli nad finansami państwa - to jest nic
            nie znaczące hasło. Takie stanowisko powinno być zarezerwowane nie dla
            polityka, a dla praktyka finansów (pisałem o tym) i oczywiście jest to harakiri
            polityczne dlatego ten człowiek nie mógłby być związany z ŻADNĄ PARTIĄ powinien
            mieć uprawnienia ostateczne, z wybierany być dożywotnio i BARDZO dobrze
            opłacany - procentowo od wygenerowanych oszczędności.
            ŻADEN RZĄD ANI ŻADEN POLITYK NIE ZDOBĘDĄ SIĘ NA POWAZNĄ NAPRAWĘ TEGO PAŃSTWA!!!
            Jeśli wierzysz w takie rzeczy to sorry ale jesteś NAIWNA(Y).
            Za każdym razem jak niezbędne są oszczędności i poważne zmiany znajduje się
            jakaś grupa - a to związki zawodowe a to inni interesanci, którzy są przeciw, a
            każdy kolejny rząd bardziej martwi się o kolejne wybory (jak się przypodobać
            masie) niż o dobro tego kraju - to jest niestety urok demokracji...
    • Gość: pleple financial controler ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.03, 05:18
      Gość portalu: bobo napisał(a):

      > Idąc za przykładem wielu przedsiebiorstw, które osiągnęły sukces (czego nie
      > da się niestety powiedzieć o finansach państwa) należy wprowadzić stanowisko
      > w randze ministra - FINANCIAL CONTROLER. Taki gość powinien się zająć
      > TOTALNYM cięciem wydatków. Na pierwszy ogień powinien wziąć koszty
      > administracji państwa (z zarządami państwowych firm na czele). Powinien ciąć:
      > - zbędne etaty w administracji państwowej,
      > - koszty samochodów służbowych, telefonów komórkowych, kosztów
      > reprezentacyjnych, wyjazdów służbowych, używania materiałów i sprzętu
      > służbowego do celów innych niż służbowe,
      > - wynagrodzenia w administracji publicznej oraz spółkach skarbu państwa.
      >
      > Po ograniczeniu do minimum kosztów administracji państwowej powinien:
      > - wziąć się za Urzędy Skarbowe, ZUS, KRUS (ograniczenie etatów, kosztów
      > funkcjonowania tych instytucji, ścisłą kontrolę przepływu pieniądza,
      > zaangażować ABW do konroli w ZUS i KRUS - tamtędy wyciekają miliardy rocznie
      > poprzez lewe renty i inne świadczenia - oczywiście kilku lekarzy trafiłoby
      > przy okazji na Rakowiecką za lewe zaświadczenia, co przy okazji oznacza
      > trochę porządku dla służby zdrowia).
      >
      > Kolejny krok to weryfikacja wszystkich wydatków socjalnych - obecnie Polska
      > jest rajem - wydajemy 2 x wiecej PKB na cele socjalne niż Szwecja!!!
      >
      > Kolejny krok to likwidacja wszelkich agencji i instytucji obracających
      > pieniądzem "państwowym" poza budżetem - likwidacja instytucji, objęcie
      > funduszy kontrolą budżetową.
      >
      > Do tego FINANCIAL CONTROLER winien czynic starania i przygotowywać projekty
      > ustaw zmierzających do:
      > - uproszczenia systemu podatkowego (jeden podatek dochodowy, jedna stawka,
      > brak formalności, uproszczone rozliczanie),
      > - uszczelnienia systemu finansów państwa (ścisła kontrola wydatków,
      > wstrzymanie wydatków administracji na samochody, koszty reprezentacyjne itp.
      > dobra poza niezbędnymi do funkcjonowania w.w. urzędów),
      > - zmniejszenia do miminum udziału państwa w gospodarce (przyspieszenie
      > prywatyzacji, ograniczenia systemu zezwoleń, licencji, koncesji itd.),
      > - likwidacji biurokracji i utrudnień dla prowadzących działalność
      gospodarczą
      > (rozliczanie wszystkich kosztów dz. gosp. i wszystkich innych formalności
      > poprzez jeden urząd - np. urząd skarbowy),
      > - wprowadzenie systemu dobrowolnych ubezpieczeń emerytalnych, rentowych i
      > zdrowotnych z mozliwością prywatnego ubezpieczenie zamiast w ZUS z
      > jednoczesnym przeniesieniem 100% kosztów ew. świadczeń na prywatne
      > ubezpieczalnie (odciążenie dla ZUS, mozliwość oferowania tych samych usług
      > przez prywatnych ubezpieczycieli).
      >
      > Kandydat powinien być ekonomistą praktykiem z dosiwadczeniem min. 10 lat na
      > stanowisku Dyrektora Finansowego wyłącznie w firmach niepaństwowych z
      > konkretnymi doświadczeniami i osiagnięciami zawodowymi.

      To powyżej powinien zrobić poli5tyk , który wygrał wybory, został Premierem i
      jest uczciwy wobec swoich wyborców. Żaden tam FINANCIAL CONTROLER
      • Gość: bobo Re: financial controler ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.03, 10:17
        Gość portalu: pleple napisał(a):

        > Gość portalu: bobo napisał(a):
        >
        > > Idąc za przykładem wielu przedsiebiorstw, które osiągnęły sukces (czego ni
        > e
        > > da się niestety powiedzieć o finansach państwa) należy wprowadzić stanowis
        > ko
        > > w randze ministra - FINANCIAL CONTROLER. Taki gość powinien się zająć
        > > TOTALNYM cięciem wydatków. Na pierwszy ogień powinien wziąć koszty
        > > administracji państwa (z zarządami państwowych firm na czele). Powinien ci
        > ąć:
        > > - zbędne etaty w administracji państwowej,
        > > - koszty samochodów służbowych, telefonów komórkowych, kosztów
        > > reprezentacyjnych, wyjazdów służbowych, używania materiałów i sprzętu
        > > służbowego do celów innych niż służbowe,
        > > - wynagrodzenia w administracji publicznej oraz spółkach skarbu państwa.
        > >
        > > Po ograniczeniu do minimum kosztów administracji państwowej powinien:
        > > - wziąć się za Urzędy Skarbowe, ZUS, KRUS (ograniczenie etatów, kosztów
        > > funkcjonowania tych instytucji, ścisłą kontrolę przepływu pieniądza,
        > > zaangażować ABW do konroli w ZUS i KRUS - tamtędy wyciekają miliardy roczn
        > ie
        > > poprzez lewe renty i inne świadczenia - oczywiście kilku lekarzy trafiłoby
        >
        > > przy okazji na Rakowiecką za lewe zaświadczenia, co przy okazji oznacza
        > > trochę porządku dla służby zdrowia).
        > >
        > > Kolejny krok to weryfikacja wszystkich wydatków socjalnych - obecnie Polsk
        > a
        > > jest rajem - wydajemy 2 x wiecej PKB na cele socjalne niż Szwecja!!!
        > >
        > > Kolejny krok to likwidacja wszelkich agencji i instytucji obracających
        > > pieniądzem "państwowym" poza budżetem - likwidacja instytucji, objęcie
        > > funduszy kontrolą budżetową.
        > >
        > > Do tego FINANCIAL CONTROLER winien czynic starania i przygotowywać projekt
        > y
        > > ustaw zmierzających do:
        > > - uproszczenia systemu podatkowego (jeden podatek dochodowy, jedna stawka,
        >
        > > brak formalności, uproszczone rozliczanie),
        > > - uszczelnienia systemu finansów państwa (ścisła kontrola wydatków,
        > > wstrzymanie wydatków administracji na samochody, koszty reprezentacyjne it
        > p.
        > > dobra poza niezbędnymi do funkcjonowania w.w. urzędów),
        > > - zmniejszenia do miminum udziału państwa w gospodarce (przyspieszenie
        > > prywatyzacji, ograniczenia systemu zezwoleń, licencji, koncesji itd.),
        > > - likwidacji biurokracji i utrudnień dla prowadzących działalność
        > gospodarczą
        > > (rozliczanie wszystkich kosztów dz. gosp. i wszystkich innych formalności
        > > poprzez jeden urząd - np. urząd skarbowy),
        > > - wprowadzenie systemu dobrowolnych ubezpieczeń emerytalnych, rentowych i
        > > zdrowotnych z mozliwością prywatnego ubezpieczenie zamiast w ZUS z
        > > jednoczesnym przeniesieniem 100% kosztów ew. świadczeń na prywatne
        > > ubezpieczalnie (odciążenie dla ZUS, mozliwość oferowania tych samych usług
        >
        > > przez prywatnych ubezpieczycieli).
        > >
        > > Kandydat powinien być ekonomistą praktykiem z dosiwadczeniem min. 10 lat n
        > a
        > > stanowisku Dyrektora Finansowego wyłącznie w firmach niepaństwowych z
        > > konkretnymi doświadczeniami i osiagnięciami zawodowymi.
        >
        > To powyżej powinien zrobić poli5tyk , który wygrał wybory, został Premierem i
        > jest uczciwy wobec swoich wyborców. Żaden tam FINANCIAL CONTROLER

        Ha, ha, ha - już widzę polityków, którzy sami się usmiercają politycznie!
        człowieku gdzie Ty zyjesz - czy Ty nie widzisz co się w Polsce wyprawia? Kto ma
        to zrobić? Premier, którego partia to gangsterzy współpracujący z mafią, którzy
        defraudują miliardy złotych? Czy może inni politycy będą chcieli sobie
        zmarnowac kariery polityczne gdy następne wybory tóż, tóż?
        Obudź się, walnij głową z całej siły w ścianę i idź się przejść po swoim
        mieście - jak wrócisz z jakimiś przemysleniami związanymi z rzeczywistością -
        to daj znać - chętnie z Tobą podyskutuję. Tymczasem w ramach kuracji
        przywracającej świadomość rzeczywistości proponuję przeczytaj kilka
        dzisiejszych gazet... :)
    • Gość: emes Piekne... IP: *.studiokwadrat.com.pl 16.07.03, 16:28
      tylko niestety calkowicie sprzeczne z logika polityczna. Przeciez ci wszyscy,
      ktorzy radosnie rozpierd... publiczne pieniadze nie stworza ministra, KTORY IM
      TO UNIEMOZLIWI. Przeciez za cos nasi politycy musza kupowac "poparcie"
      elektoratu spod budki z piwem...
      • Gość: pleple Re: Piekniejsze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.03, 17:44
        Oczywiście. Nie można jak poddenerwowany bobo dyskutować opierając się na na
        istniejącej rzeczywistości, która jest znana i aby ją widzieć stanowczo nie
        trzeba walić głową w ścianę :-)
        Mój wpis był postulatem teoretycznym, ale istniejącym w demokratycznym
        świecie, mówiącym o normalnym mechaniżmie demokratycznym. Tak być powinno.
        Lider Premier patrzy po publikacji na temat jakiejś pierwsze afery na
        sondaże i wyrzuca kombinatora z rządu, bo spadną notowania !
        Nasz dizsiejszy Premier pracuje bez wstydu na coś tam 15 % poparcia i mu to
        nie przeszkadza, a zwłaszcza jego partii SLD.
        Kontroler finansowy też może być nieuczciwy i wówczas będzie należało powołać
        kontrolera tego kontrolera.
        A już wogóle śmieszne jest i pasujące do dziecięcej logiki bobo proponowanie
        aby ten własnie rząd , czy inny powołał kontrolera pilnującego swoich szefów.
        Oj dzidziuś , dzidziuś. I to jaki nerwowy ?
        • Gość: emes Re: Piekniejsze IP: *.studiokwadrat.com.pl 17.07.03, 11:49
          Gość portalu: pleple napisał(a):

          > Kontroler finansowy też może być nieuczciwy i wówczas będzie należało powołać
          > kontrolera tego kontrolera.


          No tak. Dawno temu spiewal o tym Mlynarski w Dudku - "jeden szefyf na jednego
          mieszkanca"... :-)))
        • Gość: bobo Re: Piekniejsze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.03, 13:07
          cóż chłopaki, pomarzyć każdemu wolno... tyle, że ja już nie wierzę, że można
          coś pozytywnego zrobić w zgodzie z porządkiem demokratycznym...
          • Gość: A Re: Piekniejsze IP: *.netspeed.com.au 17.07.03, 15:26
            Gość portalu: bobo napisał(a):

            > cóż chłopaki, pomarzyć każdemu wolno... tyle, że ja już nie wierzę, że można
            > coś pozytywnego zrobić w zgodzie z porządkiem demokratycznym...

            Bo to o czym tu piszecie nie jest zadnym porzadkiem demokratycznym. Gdzie jest
            jakas opozycja? Gdzie sa jakies programy spoleczne i jakas ogolniejsza mysl
            spoleczna (poza kasa i to zaraz) ?

            Porzadek demokratyczny to takze, a moze glownie, organizacje ktore na codzien
            pilnuja swoich (i wyborcow) spraw aby nie ulegly naglemu "przekretowi", jakiejs
            nowej reorganizacji z wplywem do wlasnej kieszeni itp. Demokracja tylko w
            niewielkiej mierze opera sie na zaufaniu i "oddaniu sie w niewole" wybranym
            wlasnie politykom. Takich organizacji jeszcze nie ma, opozycja
            zostala "wyglosowana" z parlamentu a prasa to za malo !
            Ja naprawde bardzo wszystkich za to przepraszam - wiecej juz nie bede.....
            Pewnie ktos sie znow obrazil.
            Pozdrowienia,
            A
            • Gość: bobo Re: Piekniejsze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.03, 16:04
              nie rozumiem o co Ci chodzi. Nie ma opozycji, a opozycja ma pilniować (kogo i
              czego?). tu kompletnie nie o to chodzi, jesli firma (nawet tak stara i
              panstwowa jak Pekaes) ma problemy finansowe - W PIERWSZEJ KOLEJNOŚCI TNIE
              KOSZTY!!!
              - LIKWIDUJE ZBĘDNE ETATY,
              - TNIE WYGÓROWANE WYNAGRODZENIA,
              - ZABIERA PRACOWNIKOM SAMOCHODY SŁUŻBOWE I SPRZEDAJE JE NIEZWŁOCZNIE,
              - ZABIERA PRACOWNIKOM SŁUŻBOWE TELEFONY KOMÓRKOWE I ODDAJE DO OPERATORA,
              - OSZCZĘDZA NA PRĄDZIE, OGRZEWANIU, WODZIE, PALIWIE, MATERIAŁACH BIUROWYCH,
              DELEGACJACH SŁUŻBOWYCH, KOSZTACH REKLAMY I REPREZENTACJI, KOSZTACH WEWNĄTRZ
              GRUPY PRZEDSIĘBIORSTW,
              - LIKWIDUJE DZIAŁALNOŚĆ POBOCZNĄ, NIEDOCHODOWĄ, SKUPIA SIĘ NA CORE BUSSINES,
              - SZUKA NAJTANSZYCH PODDOSTAWCÓW.

              CO ROBI NASZE PAŃSTWO W SYTUACJI KRYZYSU FINANSÓW PUBLICZNYCH GDY LUDZIE
              UMIERAJĄ NA ULICY, BO KARETKI NIE BYŁO KOMU WYSŁAĆ?
              NASZE PANSTWO:
              - ROZBUDOWUJE APARAT ADMINISTRACYJNY,
              - PODNOSI WYNAGRODZENIA URZĘDNIKÓW I ZARZĄDÓW FIRM PAŃSTWOWCYH,
              - KUPUJE NOWE SAMOCHODY LUKSUSOWE, SAMOLOTY, ZWIĘKSZA KOSZTY REPREZENTACYJNE,
              - NIC NIE ROBI SOBIE Z KONIECZNOŚCI OSZCZĘDZANIA - W SZPITALCH BRAKUJE
              LEKARSTW, A MINISTERSTWA WYDAJĄ MILIONY ZŁOTYCH NA NIEPOTRZEBNE INWESTYCJE,
              REMONTY,
              - TWORZONE SA NOWE AGENCJE, CORAZ MNIEJ PIENIĘDZY PODATNIKÓW OBJĘTYCH JEST
              KONTROLĄ BUDŻETOWĄ.

              TU NIE CHODZI O KONTROLĘ SPOŁECZNĄ - TU JEST POTRZEBNY GOŚĆ - PRAKTYK FINANSÓW
              BEZ POWIĄZAŃ POLITYCZNYCH, Z DOŚWIADCZENIEM WYŁACZNIE W PRYWATNYCH FIRMACH NA
              DOŻYWOTNIM ETACIE - GOŚCIA CO TNIE WYDATKI - WSZYSTKIE WYDATKI!!!

              TEGO NIE ZREALIZUJE ŻADEN RZĄD, ANI ŻADEN MINISTER FINANSÓW, BO TO OZNACZA
              ŚMIERĆ POLITYCZNĄ. AHA, I OCZYWIŚCIE ZAPOMNIJCIE O OPOZYCJI...
              • Gość: pleple hej. bobo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.03, 16:59
                Gość portalu: bobo napisał(a):

                > nie rozumiem o co Ci chodzi. Nie ma opozycji, a opozycja ma pilniować (kogo
                i
                > czego?). tu kompletnie nie o to chodzi, jesli firma (nawet tak stara i
                > panstwowa jak Pekaes) ma problemy finansowe - W PIERWSZEJ KOLEJNOŚCI TNIE
                > KOSZTY!!!
                > - LIKWIDUJE ZBĘDNE ETATY,
                > - TNIE WYGÓROWANE WYNAGRODZENIA,
                > - ZABIERA PRACOWNIKOM SAMOCHODY SŁUŻBOWE I SPRZEDAJE JE NIEZWŁOCZNIE,
                > - ZABIERA PRACOWNIKOM SŁUŻBOWE TELEFONY KOMÓRKOWE I ODDAJE DO OPERATORA,
                > - OSZCZĘDZA NA PRĄDZIE, OGRZEWANIU, WODZIE, PALIWIE, MATERIAŁACH BIUROWYCH,
                > DELEGACJACH SŁUŻBOWYCH, KOSZTACH REKLAMY I REPREZENTACJI, KOSZTACH WEWNĄTRZ
                > GRUPY PRZEDSIĘBIORSTW,
                > - LIKWIDUJE DZIAŁALNOŚĆ POBOCZNĄ, NIEDOCHODOWĄ, SKUPIA SIĘ NA CORE BUSSINES,
                > - SZUKA NAJTANSZYCH PODDOSTAWCÓW.
                >
                > CO ROBI NASZE PAŃSTWO W SYTUACJI KRYZYSU FINANSÓW PUBLICZNYCH GDY LUDZIE
                > UMIERAJĄ NA ULICY, BO KARETKI NIE BYŁO KOMU WYSŁAĆ?
                > NASZE PANSTWO:
                > - ROZBUDOWUJE APARAT ADMINISTRACYJNY,
                > - PODNOSI WYNAGRODZENIA URZĘDNIKÓW I ZARZĄDÓW FIRM PAŃSTWOWCYH,
                > - KUPUJE NOWE SAMOCHODY LUKSUSOWE, SAMOLOTY, ZWIĘKSZA KOSZTY REPREZENTACYJNE,
                > - NIC NIE ROBI SOBIE Z KONIECZNOŚCI OSZCZĘDZANIA - W SZPITALCH BRAKUJE
                > LEKARSTW, A MINISTERSTWA WYDAJĄ MILIONY ZŁOTYCH NA NIEPOTRZEBNE INWESTYCJE,
                > REMONTY,
                > - TWORZONE SA NOWE AGENCJE, CORAZ MNIEJ PIENIĘDZY PODATNIKÓW OBJĘTYCH JEST
                > KONTROLĄ BUDŻETOWĄ.
                >
                > TU NIE CHODZI O KONTROLĘ SPOŁECZNĄ - TU JEST POTRZEBNY GOŚĆ - PRAKTYK
                FINANSÓW
                > BEZ POWIĄZAŃ POLITYCZNYCH, Z DOŚWIADCZENIEM WYŁACZNIE W PRYWATNYCH FIRMACH
                NA
                > DOŻYWOTNIM ETACIE - GOŚCIA CO TNIE WYDATKI - WSZYSTKIE WYDATKI!!!
                >
                > TEGO NIE ZREALIZUJE ŻADEN RZĄD, ANI ŻADEN MINISTER FINANSÓW, BO TO OZNACZA
                > ŚMIERĆ POLITYCZNĄ. AHA, I OCZYWIŚCIE ZAPOMNIJCIE O OPOZYCJI...

                Popieram tę Twoją wypowiedż , bobo ale bez części o konieczności powołania
                praktyka finansów bo to jest (sorry) wirtualna zupełnie koncepcja.
              • Gość: deLUC Re:Co do tej analizy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.03, 22:06
                zgadzam sie z Toba bobo w 100% - czy slyszales kiedys zeby zlodziej byl
                zainteresowany poprawa stanu aparatu scigania? - analogicznie
                administracja/samorzady/politycy nie sa zainteresowani wprowadzeniem
                mechanizmow kontroli, usprawnieniem dzialania, likwidacja uznananiowosci i
                wielo-wykladni przepisow itd, itd. Panstwowe zaklady - nie ma co ukrywac to
                czesto "cieple posadki" dla kolesi - znam przypadki gdzie s..syn ktory polozyl
                jedna firme panstwowa trafil do drugiej - siedliska "pracujacych inaczej:)".
                Przyklad - sektor paliwowy - w Orlenie i RG pracuja podobno cale rodziny/kliki -
                czlowiek z ulicy nie ma szans na prace. Jeszcze 6-7 lat temu zgodzilbym sie z
                teza ze trzeba to wszystko sprywatyzowac bo tylko w ten sposob mozna ukrucic
                caly ten cyrk - wtedy powstana efektywne, dobrze dzialajace przedsiebiorstwa z
                jasnymi kryteriami wynagradzania i nastawione na zysk. Ale przekonalem sie ze
                ten zagraniczny inwestor to moze byc zamiana dzumy na cholere - bo oznacza to
                po prostu zniszczenie firmy, przejecie rynku, zwolnienie calej zalogi - jest
                duzo takich przykladow. Teraz jestem zdania ze jedyna szansa to sadzanie do
                wiezienia panstwowych managerow/ich wymiana/pro motywacyjny system
                wynagradzania - tylko KTO ma byc tym zainteresowany?
                • mr_watchman Re:Co do tej analizy 18.07.03, 09:47
                  Gość portalu: deLUC napisał(a):

                  > Jeszcze 6-7 lat temu zgodzilbym sie z teza ze trzeba to wszystko
                  > sprywatyzowac bo tylko w ten sposob mozna ukrucic caly ten cyrk - wtedy
                  > powstana efektywne, dobrze dzialajace przedsiebiorstwa z jasnymi kryteriami
                  > wynagradzania i nastawione na zysk. Ale przekonalem sie ze ten zagraniczny
                  > inwestor to moze byc zamiana dzumy na cholere - bo oznacza to
                  > po prostu zniszczenie firmy, przejecie rynku, zwolnienie calej zalogi - jest
                  > duzo takich przykladow.

                  Na tym polega prowadzenie biznesu - na prowadzeniu działalności w oparciu o
                  rachunek strat i zysków. Wyobraź sobie, że prowadzisz punkt ksero i
                  zatrudniasz dwie osoby. Jednak okazuje się, że przeceniłeś potrzeby rynku
                  (albo twój punkt jest w mniej uczęszcanej części miasta) i twój biznes zaczyna
                  przynosić stratę. Możesz: a. sprzedać jedną maszynę i zwolnić pracownika, żeby
                  obniżyć koszty; b. nikogo nie zwalniać i cierpliwie czekać, aż firma upadnie -
                  stracisz ty swój dochód, a OBAJ pracownicy - pracę. Co jest lepsze? Możesz
                  ocywiście przenieść się gdzie indziej, ale na taką inwestycję potrzebujesz
                  gotówki, a przecież twój interesik przynosi stratę.

                  > Teraz jestem zdania ze jedyna szansa to sadzanie do wiezienia panstwowych
                  > managerow/ich wymiana/pro motywacyjny system wynagradzania - tylko KTO ma
                  > byc tym zainteresowany?

                  Prywatny właściciel. Państwo NIGDY nie jest zainteresowane ani podnoszeniem
                  efektywności i zysków, ani obniżaniem kosztów. Gdyby było inaczej, w PRL-u
                  żyłoby się lepiej niż na Zachodzie.
                  • Gość: deLUC Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.03, 11:18
                    Przenalizuj procesy w skali calej gospodarki, z uwzgledniem obecnych realiow.
                    Ten wspanialy postulat "sprywatyzujmy wszystko byle sprywatyzowac" juz sie nam
                    odbija czkawka, a czym to sie skonczy?
                    • mr_watchman Re: 18.07.03, 11:56
                      Gość portalu: deLUC napisał(a):

                      > Przenalizuj procesy w skali calej gospodarki, z uwzgledniem obecnych
                      > realiow.

                      Może trochę konkretniej, co? Bo to temat na doktorat z ekonomii, a nie - post
                      na forum dyskusyjnym.

                      > Ten wspanialy postulat "sprywatyzujmy wszystko byle sprywatyzowac" juz sie
                      > nam odbija czkawka, a czym to sie skonczy?

                      1. Jaką czkawkę masz na myśli? Co złego powstało w wynki prywatyzacji?
                      2. A jak się odnosisz do mojego przykładu z punktem ksero?
                      • Gość: deLUC Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.03, 15:00
                        mr_watchman napisał:

                        > Gość portalu: deLUC napisał(a):
                        >
                        > > Przenalizuj procesy w skali calej gospodarki, z uwzgledniem obecnych
                        > > realiow.
                        >
                        > Może trochę konkretniej, co? Bo to temat na doktorat z ekonomii, a nie - post
                        > na forum dyskusyjnym.
                        >
                        > > Ten wspanialy postulat "sprywatyzujmy wszystko byle sprywatyzowac" juz sie
                        > > nam odbija czkawka, a czym to sie skonczy?
                        >
                        > 1. Jaką czkawkę masz na myśli? Co złego powstało w wynki prywatyzacji?
                        Ogromne bezrobocie, ktore nadal bedzie rosnac, spadek konkurencyjnosci polskiej
                        gospodarki, wzrost uzaleznienia od Zagranicy, drenaz krajowego rynku i jeszcze
                        pare - poczytaj prase - Polityka, Rzeczpospolita.

                        > 2. A jak się odnosisz do mojego przykładu z punktem ksero?
                        Skala mikro.
                        • mr_watchman Re: 18.07.03, 15:57
                          Gość portalu: deLUC napisał(a):

                          > > 1. Jaką czkawkę masz na myśli? Co złego powstało w wynki prywatyzacji?
                          > Ogromne bezrobocie, ktore nadal bedzie rosnac, spadek konkurencyjnosci
                          > polskiej gospodarki, wzrost uzaleznienia od Zagranicy, drenaz krajowego
                          > rynku i jeszcze pare - poczytaj prase - Polityka, Rzeczpospolita.

                          Rozumiem, że za komuny Polska rosła w siłę, a ludziom żyło się dostatnio? Nie
                          byliśmy od nikogo zależni, rynek wewnętrzny funkcjonował bez zarzutu,
                          gospodarka była konkurencyjna, a bezrobocia (tyle że ukrytego) nie było?
                          Tak świetnie było w PRL-u?

                          > > 2. A jak się odnosisz do mojego przykładu z punktem ksero?
                          > Skala mikro.

                          Nie pytam o skalę, ale o mechanizm. Odwołując się do mojego przykładu - co byś
                          zrobił w przedstawionej sytuacji?
                          • Gość: deLUC Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.03, 17:17
                            mr_watchman napisał:

                            > Gość portalu: deLUC napisał(a):
                            >
                            > > > 1. Jaką czkawkę masz na myśli? Co złego powstało w wynki prywatyzacji
                            > ?
                            > > Ogromne bezrobocie, ktore nadal bedzie rosnac, spadek konkurencyjnosci
                            > > polskiej gospodarki, wzrost uzaleznienia od Zagranicy, drenaz krajowego
                            > > rynku i jeszcze pare - poczytaj prase - Polityka, Rzeczpospolita.
                            >
                            > Rozumiem, że za komuny Polska rosła w siłę, a ludziom żyło się dostatnio? Nie
                            > byliśmy od nikogo zależni, rynek wewnętrzny funkcjonował bez zarzutu,
                            > gospodarka była konkurencyjna, a bezrobocia (tyle że ukrytego) nie było?
                            > Tak świetnie było w PRL-u?

                            Demagog i to w dodatku niskich lotow.
                            Ja sobie zbierajacych po smietnikach nie przypominam, nie przypominam sobie tez
                            czynnych biedaszybow na Slasku (to akurat zjawisko narasta i bedzie narastac).
                            No dobrze - a jak wyglada sytuacja spoleczno-ekonomiczna Czechow i Wegrow
                            obecnie w porownaniu z nasza? Gdzie jest wiecej bezrobocia i nedzy? A w pewnym
                            miescie ᡇ tys mieszkancow gdzie dosc czesto bywam najwiekszy zaklad
                            produkcyjny zatrudnia cos ponadz 50 osob. A za komuny byly tam 2 garbarnie,
                            browar, mleczarnia - i zgodnie z Twoim postulatem sprywatyzowano/zlikwidowano
                            to wszystko i zostala "pustka". I co panstwo ma z tego tytulu same zyski? Mniej
                            do tego interesu doplaca tak? Bedzie doplacalo nawet jesli obetnie wszystkie
                            swiadczenia socjalne - wzrosnie narkomania, przestepczosc, przemyt, patologie
                            (wszystko to juz widac golym okiem w Polsce) - wzrosna koszty utrzymania
                            bezpieczenstwa, prowadzenia dzialanosci gospodarczej, utrzymania infrastruktury
                            po czesci odlozone w czasie.

                            >
                            > > > 2. A jak się odnosisz do mojego przykładu z punktem ksero?
                            > > Skala mikro.
                            >
                            > Nie pytam o skalę, ale o mechanizm.
                            > Odwołując się do mojego przykładu - co byś
                            > zrobił w przedstawionej sytuacji?
                            Wszystko zalezy od okolicznosci - sprobowal znalezc nowych klientow, nowej
                            lokalizacji, nowych produktow/uslug, obnizyl place pracownikom, albo zamknal
                            interes.
                            • mr_watchman Re: 21.07.03, 09:55
                              Gość portalu: deLUC napisał(a):

                              > Demagog i to w dodatku niskich lotow.

                              Chyba masz na myśli pana Leppera i jemu podobnych komuchów.

                              > Ja sobie zbierajacych po smietnikach nie przypominam,

                              A co mieli na nich zbierać? Za komuny ludzie nie byli tak chętni wyrzucaniu
                              czegokolwiek na śmietnik, bo jak udało się "upolować" np. pralkę, to ona miała
                              chodzić przez dwadzieścia lat, aż do czasu, kiedy wszystkie jej części staną
                              się szmelcem. To samo dotyczyło reszty towarów.

                              > nie przypominam sobie tez czynnych biedaszybow na Slasku (to akurat zjawisko
                              > narasta i bedzie narastac).

                              Oczywiście, że nie. Przecież Śląsk to była nasza "lokomotywa". Które to myśmy
                              zajmowali miejsce w światowym rankingu wydobycia węgla?
                              Wyczułeś ironię czy czeka mnie obowiązek tłumaczenia ci, co miałem na myśli?

                              > No dobrze - a jak wyglada sytuacja spoleczno-ekonomiczna Czechow i Wegrow
                              > obecnie w porownaniu z nasza? Gdzie jest wiecej bezrobocia i nedzy?

                              Nie wiem, oświeć mnie. I nie zapomnij wyjaśnić, czego to twoim zdaniem dowodzi.

                              > A w pewnym miescie ᡇ tys mieszkancow gdzie dosc czesto bywam najwiekszy
                              > zaklad produkcyjny zatrudnia cos ponadz 50 osob. A za komuny byly tam 2
                              > garbarnie, browar, mleczarnia - i zgodnie z Twoim postulatem
                              > sprywatyzowano/zlikwidowano to wszystko i zostala "pustka".

                              Widać albo nie były potrzebne, albo były za drogie, albo lokalni działacze
                              związkowi twojego pokroju uparli się, że zakład ma nadal zatrudniać po parę
                              tysięcy osób, mimo że roboty jest tylko dla setki.

                              > I co panstwo ma z tego tytulu same zyski? Mniej do tego interesu doplaca
                              > tak? Bedzie doplacalo nawet jesli obetnie wszystkie swiadczenia socjalne -
                              > wzrosnie narkomania, przestepczosc, przemyt, patologie (wszystko to juz
                              > widac golym okiem w Polsce) - wzrosna koszty utrzymania bezpieczenstwa,
                              > prowadzenia dzialanosci gospodarczej, utrzymania infrastruktury po czesci
                              > odlozone w czasie.

                              A teraz wyjaśnij mi, jak się ma zasiłek dla bezrobotnego do narkomanii.

                              > Wszystko zalezy od okolicznosci - sprobowal znalezc nowych klientow, nowej
                              > lokalizacji, nowych produktow/uslug, obnizyl place pracownikom, albo zamknal
                              > interes.

                              No popatrz, a jednak dopuszczasz myśl o zamknięciu interesu. Widzę, że w ogóle
                              nie obchodzi cię los tych biednych twoich pracowników i ich rodzin (fajne są
                              te wasze komusze argumenciki).

                              PS. Czy możesz zatem zgodzić się z opinią głoszoną przez różne socjal-
                              dziwolągi, że za komuny było lepiej?
                              • Gość: deLUC Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.03, 12:00
                                mr_watchman napisał:

                                > Gość portalu: deLUC napisał(a):
                                >
                                > > Demagog i to w dodatku niskich lotow.
                                >
                                > Chyba masz na myśli pana Leppera i jemu podobnych komuchów.
                                TY

                                >
                                > > Ja sobie zbierajacych po smietnikach nie przypominam,
                                >
                                > A co mieli na nich zbierać? Za komuny ludzie nie byli tak chętni wyrzucaniu
                                > czegokolwiek na śmietnik, bo jak udało się "upolować" np. pralkę, to ona
                                miała
                                > chodzić przez dwadzieścia lat, aż do czasu, kiedy wszystkie jej części staną
                                > się szmelcem. To samo dotyczyło reszty towarów.
                                >
                                > > nie przypominam sobie tez czynnych biedaszybow na Slasku (to akurat zjawis
                                > ko
                                > > narasta i bedzie narastac).
                                >
                                > Oczywiście, że nie. Przecież Śląsk to była nasza "lokomotywa". Które to myśmy
                                > zajmowali miejsce w światowym rankingu wydobycia węgla?
                                > Wyczułeś ironię czy czeka mnie obowiązek tłumaczenia ci, co miałem na myśli?
                                Podaje ci przyklady zjawisk spoleczno-ekonomicznych, ktore sa objawem czego?
                                Dlaczego sie pojawily? Odpowiedz. Ironia nie zastapi rzeczowej dyskusji.

                                >
                                > > No dobrze - a jak wyglada sytuacja spoleczno-ekonomiczna Czechow i Wegrow
                                > > obecnie w porownaniu z nasza? Gdzie jest wiecej bezrobocia i nedzy?
                                >
                                > Nie wiem, oświeć mnie. I nie zapomnij wyjaśnić, czego to twoim zdaniem
                                dowodzi.

                                Zalozmy ze gdzies, cos rodzi watpliwosci wobec ogolnie przyjetej i gloszonej
                                przez Ciebie tezy. Niniejsze watpliwosci nalezy rozwazyc czy z gruntu odrzucic
                                jako "stronnicze"?


                                >
                                > > A w pewnym miescie
                                (wiecej niz 15
                                tys mieszkancow) gdzie dosc czesto bywam najwiek
                                > szy
                                > > zaklad produkcyjny zatrudnia cos ponadz 50 osob. A za komuny byly tam 2
                                > > garbarnie, browar, mleczarnia - i zgodnie z Twoim postulatem
                                > > sprywatyzowano/zlikwidowano to wszystko i zostala "pustka".
                                >
                                > Widać albo nie były potrzebne, albo były za drogie, albo lokalni działacze
                                > związkowi twojego pokroju uparli się, że zakład ma nadal zatrudniać po parę
                                > tysięcy osób, mimo że roboty jest tylko dla setki.
                                >
                                > > I co panstwo ma z tego tytulu same zyski? Mniej do tego interesu doplaca
                                > > tak? Bedzie doplacalo nawet jesli obetnie wszystkie swiadczenia socjalne -
                                > > wzrosnie narkomania, przestepczosc, przemyt, patologie (wszystko to juz
                                > > widac golym okiem w Polsce) - wzrosna koszty utrzymania bezpieczenstwa,
                                > > prowadzenia dzialanosci gospodarczej, utrzymania infrastruktury po czesci
                                > > odlozone w czasie.
                                >
                                > A teraz wyjaśnij mi, jak się ma zasiłek dla bezrobotnego do narkomanii.
                                A jak sie ma bezrobotny do narkomana?

                                >
                                > > Wszystko zalezy od okolicznosci - sprobowal znalezc nowych klientow, nowej
                                >
                                > > lokalizacji, nowych produktow/uslug, obnizyl place pracownikom, albo zamkn
                                > al
                                > > interes.
                                >
                                > No popatrz, a jednak dopuszczasz myśl o zamknięciu interesu. Widzę, że w
                                ogóle
                                > nie obchodzi
                                obchodzi, istnieje wszak cos takiego jak gradacja

                                > cię los tych biednych twoich pracowników i ich rodzin (fajne są
                                > te wasze komusze argumenciki).
                                A to co powyzej napisales jest ZALOSNE.

                                >
                                > PS. Czy możesz zatem zgodzić się z opinią głoszoną przez różne socjal-
                                > dziwolągi, że za komuny było lepiej?
                                Na pewno nie biedniej. Na pewno inaczej. Na pewno czasami uciazliwiej.
                                • mr_watchman Re: 21.07.03, 13:31
                                  Gość portalu: deLUC napisał(a):

                                  > > Chyba masz na myśli pana Leppera i jemu podobnych komuchów.
                                  > TY

                                  Może to rozwiń? JA, czyli kto? Komuch? A może komucho-liberał?

                                  > Podaje ci przyklady zjawisk spoleczno-ekonomicznych, ktore sa objawem
                                  > czego? Dlaczego sie pojawily? Odpowiedz. Ironia nie zastapi rzeczowej
                                  > dyskusji.

                                  Ja też ci podałem przykład. Przykład tego, że za komuny niewiele wyrzucało się
                                  na śmietnik, bo każda z trudem zdobyta rzecz miała w założeniu służyć tyle
                                  lat, ile się, aż do śmierci z zużycia materiałów.
                                  Poza tym, nie wmówisz mi, że za komuny nie było biedy. Tyle że biedni byliśmy
                                  wszyscy - przypomnij sobie (o ile sam to pamiętasz), co to było takiego
                                  załatwić pralkę albo wystać papier toaletowy. Te kolejki były oznaką bogactwa?

                                  > Zalozmy ze gdzies, cos rodzi watpliwosci wobec ogolnie przyjetej i gloszonej
                                  > przez Ciebie tezy. Niniejsze watpliwosci nalezy rozwazyc czy z gruntu
                                  > odrzucic jako "stronnicze"?

                                  1. Przedstaw te wątpliwości, to pogadamy.
                                  2. Jak to się ma do Czech i Węgier?

                                  > > > A w pewnym miescie (wiecej niz 15 tys mieszkancow) gdzie dosc czesto
                                  > > > bywam najwiekszy zaklad produkcyjny zatrudnia cos ponadz 50 osob. A za
                                  > > > komuny byly tam 2 garbarnie, browar, mleczarnia - i zgodnie z Twoim
                                  > > > postulatem sprywatyzowano/zlikwidowano to wszystko i zostala "pustka".
                                  > >
                                  > > Widać albo nie były potrzebne, albo były za drogie, albo lokalni działacze
                                  > > związkowi twojego pokroju uparli się, że zakład ma nadal zatrudniać po
                                  > > parę tysięcy osób, mimo że roboty jest tylko dla setki.

                                  Może jakiś komentarz? Twój własny...

                                  > > A teraz wyjaśnij mi, jak się ma zasiłek dla bezrobotnego do narkomanii.
                                  > A jak sie ma bezrobotny do narkomana?

                                  Nie wiem. To twoje tezy, ty ich broń i nie przerzucaj na mnie obowiązku
                                  udowadniania za ciebie twoich poglądów.

                                  > > No popatrz, a jednak dopuszczasz myśl o zamknięciu interesu. Widzę, że w
                                  > > w ogóle nie obchodzi
                                  > obchodzi, istnieje wszak cos takiego jak gradacja

                                  I zamiast likwidować wszystko, taniej i efektywniej jest zwolnić część
                                  pracowników.

                                  > > cię los tych biednych twoich pracowników i ich rodzin (fajne są
                                  > > te wasze komusze argumenciki).
                                  > A to co powyzej napisales jest ZALOSNE.

                                  Czemu? Sam stwierdziłeś, że czasem likwidacja jest jedynym wyjściem. A ja
                                  tylko użyłem argumentu z arsenału socjalistów. To, że argument jest do bani,
                                  to sam dobrze wiem, ale proszę nie mieć do mnie o to pretensji.

                                  > > PS. Czy możesz zatem zgodzić się z opinią głoszoną przez różne socjal-
                                  > > dziwolągi, że za komuny było lepiej?
                                  > Na pewno nie biedniej.

                                  Każdy miał dobrą i dobrze płatną pracę, wszystko można było dostać, a chlebuś
                                  w sklepie był zawsze świeżutki.

                                  > Na pewno inaczej.

                                  Coś ty, na serio?

                                  > Na pewno czasami uciazliwiej.

                                  Ależ skąd! Wiesz, jakie ciekawe znajomości można było nawiązać w kolejce? A
                                  jak się ludziska cieszyli, kiedy udało im się załatwić np. szafę; co prawda
                                  nie w tym kolorze i nie tych rozmiarów, ale można się było wymienić z sąsiadem
                                  na glazurę, którą kupił okazyjnie (chciał kupić parkiet, ale były tylko
                                  glazury).
                                  • mr_watchman Zabrakło argumencików? 22.07.03, 08:45
                                  • Gość: deLUC Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.03, 18:23
                                    mr_watchman napisał:

                                    > Gość portalu: deLUC napisał(a):
                                    >
                                    > > > Chyba masz na myśli pana Leppera i jemu podobnych komuchów.
                                    > > TY
                                    >
                                    > Może to rozwiń? JA, czyli kto? Komuch? A może komucho-liberał?
                                    Ty jestes demagogiem niskich lotow.

                                    >
                                    > > Podaje ci przyklady zjawisk spoleczno-ekonomicznych, ktore sa objawem
                                    > > czego? Dlaczego sie pojawily? Odpowiedz. Ironia nie zastapi rzeczowej
                                    > > dyskusji.
                                    >
                                    > Ja też ci podałem przykład. Przykład tego, że za komuny niewiele wyrzucało
                                    się
                                    > na śmietnik, bo każda z trudem zdobyta rzecz miała w założeniu służyć tyle
                                    > lat, ile się, aż do śmierci z zużycia materiałów.
                                    > Poza tym, nie wmówisz mi, że za komuny nie było biedy. Tyle że biedni byliśmy
                                    > wszyscy - przypomnij sobie (o ile sam to pamiętasz), co to było takiego
                                    > załatwić pralkę albo wystać papier toaletowy. Te kolejki były oznaką bogactwa?
                                    Powyzej dowod.
                                    Czy utrudniony ale powszechny dostep do podstawowych dobr i uslug mozna nazwac
                                    bieda???Kaszanka zamiast schabowego, margaryna zamiast masla - to jest bieda???

                                    Co sprawia ze obecnie ludzie w Polsce pracuja w bardzo ciezkich i zagrazajacych
                                    zyciu i zdrowiu warunkach (biedaszyby i smietniki)? Brak srodkow do zycia czy
                                    rozbuchany konsumpcjonizm? Dlaczego organizuje sie akcje dozywiania dzieci w
                                    szkolach?

                                    >
                                    > > Zalozmy ze gdzies, cos rodzi watpliwosci wobec ogolnie przyjetej i gloszon
                                    > ej
                                    > > przez Ciebie tezy. Niniejsze watpliwosci nalezy rozwazyc czy z gruntu
                                    > > odrzucic jako "stronnicze"?
                                    >
                                    > 1. Przedstaw te wątpliwości, to pogadamy.
                                    Wiec jednak.

                                    > 2. Jak to się ma do Czech i Węgier?
                                    >
                                    > > > > A w pewnym miescie (wiecej niz 15 tys mieszkancow) gdzie dosc cz
                                    > esto
                                    > > > > bywam najwiekszy zaklad produkcyjny zatrudnia cos ponadz 50 osob
                                    > . A za
                                    > > > > komuny byly tam 2 garbarnie, browar, mleczarnia - i zgodnie z Tw
                                    > oim
                                    > > > > postulatem sprywatyzowano/zlikwidowano to wszystko i zostala "pu
                                    > stka".
                                    > > >
                                    > > > Widać albo nie były potrzebne, albo były za drogie, albo lokalni dzia
                                    > łacze
                                    > > > związkowi twojego pokroju uparli się, że zakład ma nadal zatrudniać p
                                    > o
                                    > > > parę tysięcy osób, mimo że roboty jest tylko dla setki.
                                    >
                                    > Może jakiś komentarz? Twój własny...
                                    Zwiazki nie mialy nic do gadania. Firmy upadly bo byly zle zarzadane - kadra
                                    kierownicza kradla i wyprzedawala - rowniez po przejeciu przez prywatny kapital.
                                    Jedna wysoce dochodowa firma zostala przejeta przez duzy koncern i po kilku
                                    latach zamknieta. Ow duzy koncern twierdzi, ze produkcja przestala byc
                                    oplacalna - jednakze deklaruje ze tej fabryki nie sprzeda nikomu z
                                    przeznaczeniem na ta wlasnie produkcje - dlaczego?


                                    >
                                    > > > A teraz wyjaśnij mi, jak się ma zasiłek dla bezrobotnego do narkomani
                                    > i.
                                    > > A jak sie ma bezrobotny do narkomana?
                                    >
                                    > Nie wiem. To twoje tezy, ty ich broń i nie przerzucaj na mnie obowiązku
                                    > udowadniania za ciebie twoich poglądów.
                                    Zadalem pytanie. Za trudne? Myslec tez mam za Ciebie?

                                    >
                                    > > > No popatrz, a jednak dopuszczasz myśl o zamknięciu interesu. Widzę, ż
                                    > e w
                                    > > > w ogóle nie obchodzi
                                    > > obchodzi, istnieje wszak cos takiego jak gradacja
                                    >
                                    > I zamiast likwidować wszystko, taniej i efektywniej jest zwolnić część
                                    > pracowników.
                                    >
                                    > > > cię los tych biednych twoich pracowników i ich rodzin (fajne są
                                    > > > te wasze komusze argumenciki).
                                    > > A to co powyzej napisales jest ZALOSNE.
                                    >
                                    > Czemu? Sam stwierdziłeś, że czasem likwidacja jest jedynym wyjściem. A ja
                                    > tylko użyłem argumentu z arsenału socjalistów. To, że argument jest do bani,
                                    > to sam dobrze wiem, ale proszę nie mieć do mnie o to pretensji.
                                    Dlatego - "..fajne są te wasze komusze argumenciki...". Przypinasz mi etykiete -
                                    ot taki niski substytut merytorycznej dyskusji.


                                    >
                                    > > > PS. Czy możesz zatem zgodzić się z opinią głoszoną przez różne socjal
                                    > -
                                    > > > dziwolągi, że za komuny było lepiej?
                                    > > Na pewno nie biedniej.
                                    >
                                    > Każdy miał dobrą i dobrze płatną pracę, wszystko można było dostać, a chlebuś
                                    > w sklepie był zawsze świeżutki.
                                    Jeszcze raz - ta ironia ma zastapic argumenty w dyskusji? I tylko na tyle Cie
                                    stac?

                                    >
                                    > > Na pewno inaczej.
                                    >
                                    > Coś ty, na serio?
                                    jw.

                                    >
                                    > > Na pewno czasami uciazliwiej.
                                    >
                                    > Ależ skąd! Wiesz, jakie ciekawe znajomości można było nawiązać w kolejce? A
                                    > jak się ludziska cieszyli, kiedy udało im się załatwić np. szafę; co prawda
                                    > nie w tym kolorze i nie tych rozmiarów, ale można się było wymienić z
                                    sąsiadem
                                    > na glazurę, którą kupił okazyjnie (chciał kupić parkiet, ale były tylko
                                    > glazury).
                                    jw.

                                    --------------------------------------------------------------------
                                    "Dyskutanta, dyskutanta mi dajcie, Krolestwo za rzeczowego dyskutanta..."
                                    Ryszard:)

                                    • mr_watchman Re: 23.07.03, 10:44
                                      Gość portalu: deLUC napisał(a):

                                      > Ty jestes demagogiem niskich lotow.

                                      A jednak umiesz pisać pełnymi zdaniami. Skoro ja jestem demagogiem, to jak
                                      nazwać leppera i dziwolągi lepperopodobne?

                                      > Powyzej dowod.

                                      Chciałeś coś w ten sposób powiedzieć czy po prostu ćwiczysz pisanie na
                                      klawiaturze? Co dowód? Na co dowód? Za wcześnie cię pochwaliłem, że potrafisz
                                      napisać pełne zdanie.

                                      > Czy utrudniony ale powszechny dostep do podstawowych dobr i uslug mozna
                                      > nazwac bieda???

                                      Jeśli ocet nazywasz podstawowym dobrem...

                                      > Kaszanka zamiast schabowego, margaryna zamiast masla - to jest bieda???

                                      A co? Bogactwo?

                                      > Co sprawia ze obecnie ludzie w Polsce pracuja w bardzo ciezkich i
                                      > zagrazajacych zyciu i zdrowiu warunkach (biedaszyby i smietniki)? Brak
                                      > srodkow do zycia czy rozbuchany konsumpcjonizm? Dlaczego organizuje sie
                                      > akcje dozywiania dzieci w szkolach?

                                      Powiedz mi coś - skoro to, co proponują liberałowie (wolny rynek, brak
                                      świadczeń socjalnych, brak udziału państwa w gospodarce itp.), jest takie złe,
                                      to dlaczego teraz, w obecnym systemie, który naprawdę nie ma nic wspólnego z
                                      liberalizmem, jest tak źle? W stosunku do PKB wydajemy na opiekę socjalną dwa
                                      razy więcej niż Szwecja - więc dlaczego jest tak źle?

                                      > > 1. Przedstaw te wątpliwości, to pogadamy.
                                      > Wiec jednak.

                                      Rozum ci się skończył czy po prostu nie lubisz odpowiadać z sensem?

                                      > > 2. Jak to się ma do Czech i Węgier?

                                      Chyba to jednak brak rozumku, bo kolega drugie pytanko ominął.

                                      > Zwiazki nie mialy nic do gadania. Firmy upadly bo byly zle zarzadane - kadra
                                      > kierownicza kradla i wyprzedawala - rowniez po przejeciu przez prywatny
                                      > kapital.

                                      Rozumiem, że ŻADEN związek zawodowy NIGDY nie protestował przeciwko
                                      zwolnieniom z prywatyzowanych zakładów? To chcesz powiedzieć?

                                      > Jedna wysoce dochodowa firma zostala przejeta przez duzy koncern i po kilku
                                      > latach zamknieta. Ow duzy koncern twierdzi, ze produkcja przestala byc
                                      > oplacalna - jednakze deklaruje ze tej fabryki nie sprzeda nikomu z
                                      > przeznaczeniem na ta wlasnie produkcje - dlaczego?

                                      Nie wiem, zapytaj właściciela. A tak w ogóle to chyba właściciel ma prawo
                                      zrobić ze swoją własnością, co mu się podoba, nie? Czy ty pytasz ludzi na
                                      ulicy, na co masz wydawać swoje pieniądze?

                                      > > > > A teraz wyjaśnij mi, jak się ma zasiłek dla bezrobotnego do
                                      > > > > narkomanii.
                                      > > > A jak sie ma bezrobotny do narkomana?
                                      > > Nie wiem. To twoje tezy, ty ich broń i nie przerzucaj na mnie obowiązku
                                      > > udowadniania za ciebie twoich poglądów.
                                      > Zadalem pytanie. Za trudne? Myslec tez mam za Ciebie?

                                      aSpójrz na powyższy akapit. Zadałem ci pytanie, jak się ma zasiłek dla
                                      bezrobotnego do narkomanii, bo twierdziłeś, że taki związek występuje. Nadal
                                      czekam na odpowiedź. Więc rusz tym swoim pustym łbem i wymęcz coś z siebie, a
                                      nie udawaj idioty, który nie rozumie, o co się go pyta.

                                      > > > > No popatrz, a jednak dopuszczasz myśl o zamknięciu interesu. Widzę,
                                      > > > > że w w ogóle nie obchodzi
                                      > > > obchodzi, istnieje wszak cos takiego jak gradacja
                                      > >
                                      > > I zamiast likwidować wszystko, taniej i efektywniej jest zwolnić część
                                      > > pracowników.

                                      Zgadzasz się czy nie rozumiesz, co napisałem?

                                      > Dlatego - "..fajne są te wasze komusze argumenciki...". Przypinasz mi
                                      > etykiete - ot taki niski substytut merytorycznej dyskusji.

                                      O co ci chodzi? Użyłem argumentu komuchów, aby wykazać ci, że socjalistyczne
                                      argumenty to głupota. Sam też to zauważyłeś, a teraz masz do mnie pretensje.
                                      No chyba że zaraz wystrzelisz ze stwierdzeniem, że nie jesteś komuchem (albo
                                      socjałem, socjal-czymś-tam itp. - to bez znaczenia).

                                      > > Każdy miał dobrą i dobrze płatną pracę, wszystko można było dostać, a
                                      > > chlebuś w sklepie był zawsze świeżutki.
                                      >
                                      > Jeszcze raz - ta ironia ma zastapic argumenty w dyskusji? I tylko na tyle
                                      > Cie stac?

                                      To rozmawiamy poważnie: można było wszystko dostać?

                                      > > > Na pewno inaczej.
                                      > >
                                      > > Coś ty, na serio?
                                      > jw.

                                      Przestań produkować pustosłowie, to ja przestanę być ironiczny.

                                      > --------------------------------------------------------------------
                                      > "Dyskutanta, dyskutanta mi dajcie, Krolestwo za rzeczowego dyskutanta..."
                                      > Ryszard:)

                                      Rozumiem, że kwestionujesz to, co napisałem? Za komuny było świetnie, tylko
                                      czasem jakiś nieuczciwy producent zrobił bubla, albo w sklepie czegoś
                                      zabrakło? Ludzie nie stali w kolejkach po chleb? Nie załatwiało się rarytasów
                                      typu szynka spod lady? To chcesz powiedzieć?
                                      • mr_watchman I jak z tą komuną? Było lepiej? 24.07.03, 08:16
              • Gość: A Re: Piekniejsze, ale stale niedemokratyczne IP: *.netspeed.com.au 18.07.03, 08:52
                Gość portalu: bobo napisał(a):

                > nie rozumiem o co Ci chodzi. Nie ma opozycji, a opozycja ma pilniować (kogo i
                > czego?). tu kompletnie nie o to chodzi, jesli firma (nawet tak stara i
                > panstwowa jak Pekaes) ma problemy finansowe - W PIERWSZEJ KOLEJNOŚCI TNIE
                > KOSZTY!!!
                > - LIKWIDUJE ZBĘDNE ETATY,
                > - TNIE WYGÓROWANE WYNAGRODZENIA,
                > - ZABIERA PRACOWNIKOM SAMOCHODY SŁUŻBOWE I SPRZEDAJE JE NIEZWŁOCZNIE,
                > - ZABIERA PRACOWNIKOM SŁUŻBOWE TELEFONY KOMÓRKOWE I ODDAJE DO OPERATORA,
                > - OSZCZĘDZA NA PRĄDZIE, OGRZEWANIU, WODZIE, PALIWIE, MATERIAŁACH BIUROWYCH,
                > DELEGACJACH SŁUŻBOWYCH, KOSZTACH REKLAMY I REPREZENTACJI, KOSZTACH WEWNĄTRZ
                > GRUPY PRZEDSIĘBIORSTW,
                > - LIKWIDUJE DZIAŁALNOŚĆ POBOCZNĄ, NIEDOCHODOWĄ, SKUPIA SIĘ NA CORE BUSSINES,
                > - SZUKA NAJTANSZYCH PODDOSTAWCÓW.
                >
                > CO ROBI NASZE PAŃSTWO W SYTUACJI KRYZYSU FINANSÓW PUBLICZNYCH GDY LUDZIE
                > UMIERAJĄ NA ULICY, BO KARETKI NIE BYŁO KOMU WYSŁAĆ?
                > NASZE PANSTWO:
                > - ROZBUDOWUJE APARAT ADMINISTRACYJNY,
                > - PODNOSI WYNAGRODZENIA URZĘDNIKÓW I ZARZĄDÓW FIRM PAŃSTWOWCYH,
                > - KUPUJE NOWE SAMOCHODY LUKSUSOWE, SAMOLOTY, ZWIĘKSZA KOSZTY REPREZENTACYJNE,
                > - NIC NIE ROBI SOBIE Z KONIECZNOŚCI OSZCZĘDZANIA - W SZPITALCH BRAKUJE
                > LEKARSTW, A MINISTERSTWA WYDAJĄ MILIONY ZŁOTYCH NA NIEPOTRZEBNE INWESTYCJE,
                > REMONTY,
                > - TWORZONE SA NOWE AGENCJE, CORAZ MNIEJ PIENIĘDZY PODATNIKÓW OBJĘTYCH JEST
                > KONTROLĄ BUDŻETOWĄ.
                >
                > TU NIE CHODZI O KONTROLĘ SPOŁECZNĄ - TU JEST POTRZEBNY GOŚĆ - PRAKTYK
                FINANSÓW
                > BEZ POWIĄZAŃ POLITYCZNYCH, Z DOŚWIADCZENIEM WYŁACZNIE W PRYWATNYCH FIRMACH NA
                > DOŻYWOTNIM ETACIE - GOŚCIA CO TNIE WYDATKI - WSZYSTKIE WYDATKI!!!
                >
                > TEGO NIE ZREALIZUJE ŻADEN RZĄD, ANI ŻADEN MINISTER FINANSÓW, BO TO OZNACZA
                > ŚMIERĆ POLITYCZNĄ. AHA, I OCZYWIŚCIE ZAPOMNIJCIE O OPOZYCJI...

                Takich facetow co to przychodzili i zabierali co im sie podobalo mielismy juz w
                Polsce i potegowali tylko istniejacy niemozebny balagan.

                W demokratycznym panstwie, a takim Polska powoli sie staje, budzet
                odzwierciedla programy rzadowe, ktore zostaly uzgodnione w drodze kompromisu
                politycznego i pod naciskiem wlasnie organizacji chroniacych interesy duzych
                grup spolecznych. Zwykle te grupy spoleczne maja swoja silna reprezentacje w
                parlamencie i gdy przychodzi koniecznosc "ciec" budgetowych, w sytuacji
                niekorzystnych zwrotow koniunktury - oszczednosci robi sie takze w wyniku
                kompromisu parlamentarnego. Twoj "Controler" bylby wiec postacia z zupelnie
                innej opery.

                Jesli natomiast chodzi ci o to co sie w budzecie znajduje (typ wydatkow), to
                finansowane programy sa dosc szczegolowo zaplanowane. Innymi slowami: np.
                minister w moim kraju nie ma "w szufladzie" pieniedzy budzetowych z ktorych
                kupi sobie nowy samochod. Ten samochod, jesli jest potrzebny, bedzie juz w
                budzecie innego resortu, wlasnie z powodu kontroli nad wydatkami itd. Ale to
                sa sprawy techniczne i organizacyjne, ktore kazdy kraj moze sobie skopiowac od
                innego czlonka OECD. Polska tez jest czlonkiem tej organizacji i gdyby tylko
                ktos zechcial cos poprawic....... Zachecam do powaznej lektury.

                Pozdrowienia,
                A
            • Gość: emes Re: Piekniejsze IP: *.studiokwadrat.com.pl 17.07.03, 18:02
              W Polsce praktycznie nie istnieje opozycja bo nie jest to jedna, spojna sila
              polityczna, tylko wzajemnie podgryzajace sie obozy.

              A "oddolnej" demokracji nie bylo, nie ma i chyba raczej nie bedzie. Zeby
              powstala to nie dosc, ze potrzebne sa pewne uregulowania prawne, ale przede
              wszystkim decentralizacja. A jak na razie nastepuje "pelzajaca" centralizacja.
              Tu sie gminie zabierze fundusze, tu sie zdubluje kompetencje (oczywiscie w tej
              sytuacji ostateczne decyzje podejmie waaaaadza) itd., itp. Tu stworzy sie
              NFZ... Poza tym waaaaadza przekonuje ludzi (niestety skutecznie), ze tylko
              waaaaadza wie wszystko i na wszystko ma gotowe recepty. No i maluczcy jak
              owieczki ida za przewodniczacym Millerem zamiast wziac sprawy w swoje rece.
              • Gość: pawel-l Re: Piekniejsze IP: 1.0.12.* 18.07.03, 11:33
                postulat mniejszej biurokracji jest naiwny bo każdy urzędnik, polityk i petent
                widzi że urzędników w Polsce jest za mało !.
                Problem leży w określeniu zadań. Jeśli głosujemy za darmową służbą zdrowia to
                ktoś MUSI rozdzielać te pieniądze. Jeśli głosujemy za darmowym szkolnictwem to
                ktoś MUSI to nadzorować. Jeśli głosujemy za opieką socjalną, zasiłkami, niskimi
                czynszami, wspomaganiem upadających firm to ktoś MUSI tym zarządzać. Nawet jak
                będziemy mieli już niemiecki porządek w urzędach to nadal będziemi mieli armię
                biurokratów.

                P.S. W Polsce takim mini kontrolerem jest RPP (niezależny od rządu) bo
                niepozwala na nadmierne rozpieprzenie kasy.
                • mr_watchman Re: Piekniejsze 18.07.03, 12:07
                  Gość portalu: pawel-l napisał(a):

                  > postulat mniejszej biurokracji jest naiwny bo każdy urzędnik, polityk i
                  > petent widzi że urzędników w Polsce jest za mało !.
                  > Problem leży w określeniu zadań.

                  No właśnie. Dziś rano byłem w Urzędzie Stanu Cywilnego. Zatrudniony jest tam
                  pan, który zajmuje się WYŁĄCZNIE sprzedażą znaczków skarbowych. Naprawdę do
                  tak trudnego i wyczerpującego intelektualnie zadania potrzeba oddzielnego
                  pracownika?
                  Musiałem też skserować pewien dokument, ale ksero jest tylko w jednym pokoju i
                  pani, która tam pracuje, miała swoją robotę i petentów, a ja musiałbym czekać
                  godzinę na skserować JEDNEJ kartki A5 (to było rano, zanim jakikolwiek znany
                  mi pobliski punkt ksero był czynny). Czy pan od znaczków skarbowych nie może
                  mieć w swoim pokoju także maszyny ksero? Nie siedziałby wówczas bezczynnie
                  przez większość dnia.

                  > Jeśli głosujemy za darmową służbą zdrowia to ktoś MUSI rozdzielać te
                  > pieniądze. Jeśli głosujemy za darmowym szkolnictwem to ktoś MUSI to
                  > nadzorować.

                  Zanim zadam dalsze pytania - wyjaśnij mi, na czym polega cud DARMOWEJ służby
                  zdrowia i DARMOWEGO szkolnictwa. Wynaleziono ostatnio perpetuum mobile?

                  > Jeśli głosujemy za opieką socjalną, zasiłkami, niskimi czynszami,
                  > wspomaganiem upadających firm to ktoś MUSI tym zarządzać.

                  1. Nie głosuję za opieką społeczną (co do zasady - dopuszczam DROBNE wyjątki).
                  2. Nie głosuję za zasiłkami.
                  3. Niskie czynsze? Nie uważasz, że o wysokości czynszu powinien decydować
                  wynajmujący w umowie z najemcą?
                  4. Wspomaganie upadających firm? Po co? Widać ich usługi/towary są zbędne albo
                  koszty tych firm są za wysokie. Niech więc upadną - po cholerę utrzymywać
                  nierentowne firmy? Komu to ma służyć?

                  > Nawet jak będziemy mieli już niemiecki porządek w urzędach to nadal
                  > będziemi mieli armię biurokratów.

                  Przykład Niemiec, w świetle ich kłopotów gospodarczych, nie wydaje mi się
                  znowu taki szczęśliwy.

                  > P.S. W Polsce takim mini kontrolerem jest RPP (niezależny od rządu) bo
                  > niepozwala na nadmierne rozpieprzenie kasy.

                  Ale to tylko w sferze polityki monetarnej państwa. Finansami publicznymi i
                  polityką gospodarczą zajmuje się, niestety, rząd.
                • Gość: bobo Re: Piekniejsze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.03, 18:23
                  Gówno prawda - w Polsce jest wiele tysięcy zbędnych stanowisk w administracji
                  ponieważ upraszczając system podatkowy (liniowyPIT i CIT na jednym poziomie)
                  można by zlikwidować kilka tysięcy posad w samych US, UKS itd. To, że w
                  polskich urzędach czekać się godzinami to kolejny efekt przerostów
                  zatrudnienia - urzędnicy są po prostu tak rozbestwieni, że rzecz którą w
                  prywatnej firmie pracownik załatwia 5 minut - urzędnik robi dwie godziny
                  ponieważ:
                  1. pozoruje pracę - nie chce mu się pracować skoro "czy się stoi czy się leży
                  3000 się należy",
                  2. nie może szybko pracować, bo jeszcze zabraknie petentów i jego stanowisko
                  może wyglądać na zbędne, a tak wszyscy patrzą - ciągle ma kolejkę interesantów -
                  trza mu dać nagrodę, bo taki zaprawcowany,
                  3. ma głęboko w dupie interesantów.

                  Nie ma ani teoretycznie ani praktycznie financial controlera w naszych
                  realiach. Powinien nim być minister finansów ale musiałby to być fachowiec +
                  PRAKTYK a nie lewacki pracownik naukowy, członek SLD, który w życiu uczciwie
                  grosza nie zarobił!!!
                  A takiego niestety nie znajdziesz, bo ktoś kto ma poglądy socjademokratyczne
                  nie może być praktykiem, bo zbankrutuje raz, dwa... więc kółko się zamyka...
    • Gość: BRvUngern-Sternber Alez Polska ma juz financial controler'a!!! IP: *.bg.am.lodz.pl 18.07.03, 11:53
      I to nawet 10!!!Balcerek pilnuje NBP przedtem pilnowal MFin.I mamy 9 kontrolerow z RPP.I skutek jaki?5mln bezrobotnych.Po prostu zrealizowano w Polsce szalenczy liberalny pomysl oddzielenia gospodarki od polityki.I mamy NAJWYZSZE BEZROBOCIE W EUROPIE.
      Po prostu musimy znowu oddac polityke gospodarcza w rece politykow oni nigdy nie dopuscili by do takiego bezrobocia bo bali by sie wyborcow.
      Pomysly liberalow oddzielenia gospodarki od polityki sa absurdalne poniewaz sa niezgodne ze zdrowym rozsadkiem.To tak jak by oddzielic zaklad od wlasciciela ktory by nie mial prawa sie wtracac.Skutek bedzie oczywisty.Zaklad popadnie w ruine.To samo stalo sie w Polsce na Kolosalna skale-SKALE PANSTWA.Tragedia.
      • Gość: pawel-l Re: Alez Polska ma juz financial controler'a!!! IP: 1.0.12.* 18.07.03, 13:34
        Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

        > I to nawet 10!!!Balcerek pilnuje NBP przedtem pilnowal MFin.I mamy 9
        kontrolero
        > w z RPP.I skutek jaki?5mln bezrobotnych.Po prostu zrealizowano w Polsce
        szalenc
        > zy liberalny pomysl oddzielenia gospodarki od polityki.I mamy NAJWYZSZE
        BEZROBO
        > CIE W EUROPIE.
        > Po prostu musimy znowu oddac polityke gospodarcza w rece politykow oni nigdy
        ni
        > e dopuscili by do takiego bezrobocia bo bali by sie wyborcow.
        > Pomysly liberalow oddzielenia gospodarki od polityki sa absurdalne poniewaz
        sa
        > niezgodne ze zdrowym rozsadkiem.To tak jak by oddzielic zaklad od wlasciciela
        k
        > tory by nie mial prawa sie wtracac.Skutek bedzie oczywisty.Zaklad popadnie w
        ru
        > ine.To samo stalo sie w Polsce na Kolosalna skale-SKALE PANSTWA.Tragedia.

        Ale się uśmiałem.

        A tak a propo. Czy PKP, kopalnie, szpitale, huty mają właściciela oddzielonego
        od zakładu ?

        Hej Mr_Watchman myślałem że ja już się dałam poznać jako libertarianin, a tu
        takie kawa na ławę !
        • mr_watchman Re: Alez Polska ma juz financial controler'a!!! 18.07.03, 13:45
          Gość portalu: pawel-l napisał(a):

          > Hej Mr_Watchman myślałem że ja już się dałam poznać jako libertarianin, a tu
          > takie kawa na ławę !

          O rany, czyżbym stał się aż tak przeczulony? Ani chybi musiała to sprawić
          bliskość brvrusnds-stbrbrnbs i jego "genialnych" leppero-myśli; napromieniował
          mnie.

          [szeptem]: Balcerowicz musi...
        • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Alez Polska ma juz financial controler'a!!! IP: *.bg.am.lodz.pl 22.07.03, 15:06

          > Ale się uśmiałem. --->wiesz chociaz z czego?
          >
          > A tak a propo. Czy PKP, kopalnie, szpitale, huty mają właściciela
          oddzielonego
          > od zakładu ? --->Oczywiscie ze maja.Wlascicielem sa wszyscy.Rzadzi dyrekcja.
          • Gość: bobo Re: Alez Polska ma juz financial controler'a!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.03, 15:49
            Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

            >
            > > Ale się uśmiałem. --->wiesz chociaz z czego?
            > >
            > > A tak a propo. Czy PKP, kopalnie, szpitale, huty mają właściciela
            > oddzielonego
            > > od zakładu ? --->Oczywiscie ze maja.Wlascicielem sa wszyscy.Rzadzi dyre
            > kcja.

            Medycy - Wy się lepiej nie mieszajcie do ekonomii. Zabierzcie się za
            prostowanie własnego gówna - czytaj łapówki, handel, skórami, lewe renty,
            zaświadczenia lekarskie dla gangsterów, pijani lekarze powodujący wypadki i
            odmawiający badania alkomatem i pobierania krwii - JEDNA MAFIA!!!
            • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Alez Polska ma juz financial controler'a!!! IP: *.bg.am.lodz.pl 24.07.03, 14:46
              Po pierwsze wyrazj sie nie jestesmy w rynsztoku.Po drugie jesli nie jestes w
              stanie powiedziec nic sensownego na dany temat milcz.
          • mr_watchman Re: Alez Polska ma juz financial controler'a!!! 23.07.03, 10:10
            Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

            > > A tak a propo. Czy PKP, kopalnie, szpitale, huty mają właściciela
            > > oddzielonego od zakładu ?
            >Oczywiscie ze maja.Wlascicielem sa wszyscy.Rzadzi dyrekcja.

            Właścicielem są wszyscy? Jacy wszyscy? Ten twój komuszy łeb już do reszty się
            rozsypał.
      • Gość: emes Re: Alez Polska ma juz financial controler'a!!! IP: *.studiokwadrat.com.pl 18.07.03, 15:23
        Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

        > I to nawet 10!!!Balcerek pilnuje NBP przedtem pilnowal MFin.I mamy 9
        kontrolero
        > w z RPP.I skutek jaki?5mln bezrobotnych.Po prostu zrealizowano w Polsce
        szalenc
        > zy liberalny pomysl oddzielenia gospodarki od polityki.I mamy NAJWYZSZE
        BEZROBO
        > CIE W EUROPIE.
        > Po prostu musimy znowu oddac polityke gospodarcza w rece politykow oni nigdy
        ni
        > e dopuscili by do takiego bezrobocia bo bali by sie wyborcow.


        Alez politycy juz kiedys nie dopuszczali do bezrobocia. Przed 1989 rokiem. I co
        z tego zostalo...?



        > Pomysly liberalow oddzielenia gospodarki od polityki sa absurdalne poniewaz
        sa
        > niezgodne ze zdrowym rozsadkiem.To tak jak by oddzielic zaklad od wlasciciela
        k
        > tory by nie mial prawa sie wtracac.Skutek bedzie oczywisty.Zaklad popadnie w
        ru
        > ine.To samo stalo sie w Polsce na Kolosalna skale-SKALE PANSTWA.Tragedia.


        Masz racje. Nacjonalizujmy wszystko!!!

        A jak ja sie nie zgodze, zeby mi firme znacjonalizowano to do LAGRU!!!

        No dobra. Nie bardzo rozumiem jak panstwo mialoby zarzadzac moja firma? Bo
        raczej nie sadze, zeby doszlo do nacjonalizacji. Wytlumaczysz mi to? CZEKAM
        drzac z niecierpliwosci!
      • Gość: sru Liberałowie nie byli jeszcze u władzy !!! No xtxt IP: 212.14.60.* 18.07.03, 19:39
        Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

        > I to nawet 10!!!Balcerek pilnuje NBP przedtem pilnowal MFin.I mamy 9
        kontrolero
        > w z RPP.I skutek jaki?5mln bezrobotnych.Po prostu zrealizowano w Polsce
        szalenc
        > zy liberalny pomysl oddzielenia gospodarki od polityki.I mamy NAJWYZSZE
        BEZROBO
        > CIE W EUROPIE.
        > Po prostu musimy znowu oddac polityke gospodarcza w rece politykow oni nigdy
        ni
        > e dopuscili by do takiego bezrobocia bo bali by sie wyborcow.
        > Pomysly liberalow oddzielenia gospodarki od polityki sa absurdalne poniewaz
        sa
        > niezgodne ze zdrowym rozsadkiem.To tak jak by oddzielic zaklad od wlasciciela
        k
        > tory by nie mial prawa sie wtracac.Skutek bedzie oczywisty.Zaklad popadnie w
        ru
        > ine.To samo stalo sie w Polsce na Kolosalna skale-SKALE PANSTWA.Tragedia.
    • darr.darek TO już dawno wymyślono,potem przyszli HARACZOWNICY 21.07.03, 12:06
      Taki system dokładnej kontroli wydatków to ... pełny Liberalizm gospodarczy i
      Państwo Minimum (o Państwie Prawa nie muszę dodawać) .

      Dopóki będą istniały mafie polityczne wygrywające w wyborach d***kratycznych
      prawo do zbierania haraczu z gospodarki przez najbliższe 4lata, dopóty nic się
      nie zmieni.
      Musiałaby powstać równie sprawna i silna mafia (słaba mafia przegrywa z silną),
      której celem stałoby się wycięcie wszystkich źródeł finansowania ... mafii.
      Brzmi absurdalnie i jest równie prawdopodobne w tym SYSTEMIE.

      Przykładem polityka, który niezmiennie od kilkunastu lat mówi o POTRZEBIE
      ZMIANY SYSTEMU, jest Korwin-Mikke. Efekty nauczania ludu marne - jak miał 3%
      zwolenników tak nadal ma tyle samo.

      Wszelkie pomysły jak jakieś najwyższe izby kontroli, kontrolerzy państwowi na
      nic się zdadzą, jeśli naczelnym hasłem każdego członka gawiedzi wyborczej nie
      stanie się wypieprzenie Czerwonej Narośli. A do tego daleka droga.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka