Gość: biolog
IP: *.mtnet.com.pl
17.07.03, 00:20
Szukam podatnika, który np. po złożeniu pozwu przeciw Urzędowi Skarbowemu w
sprawie o nadpłatę i odsetki 1 dzień !!!!! po terminie przedawnienia
usłyszałby od NSA - no, 1 dzień, nic się nie stało, może źle Pan sypiał
wtedy, moze mama była chora.
Ja zawsze czytam - przedsiębiorca jako profesjonalista MUSI pilnować takich
spraw.
Jak ja zazdroszczę Amerykanom. Nie tego, że mogą wykorzystać ten cholerny
niebieski laser, ale że mają prawo precedensowe. I taki wyrok jak ponizszy
sporo by namieszał.
pzdr
Biolog
Bezpodstawne wzbogacenie wskutek komputerowego błędu
Pieniądze trzeba zwrócić
Jeśli na konto wskutek pomyłki banku wpłynęły nienależne pieniądze albo
pozostały na nim takie, których nie powinno tam być, to lepiej z nich nie
korzystać. Taką naukę można wyciągnąć z wyroku Sądu Najwyższego z 16 lipca
2002 roku.
Franciszek K. miał w domu maklerskim rachunek inwestycyjny powiązany z jego
rachunkiem w jednym ze śląskich banków. Powiązanie polegało na tym, że
dokonując operacji na rachunku inwestycyjnym mógł codziennie dysponować
kwotą, jaką posiadał na koncie w banku. W 1996 r. Franciszek K. wziął
pożyczkę w innym, krakowskim banku. Przed terminem jej spłaty, by wywiązać
się z powinności wobec krakowskiego banku, zaciągnął w śląskim banku kredyt w
wysokości 20 tys. zł.
W dniu jego uzyskania - 15 października 1997 r. - pojawiła się na jego
rachunku inwestycyjnym kwota 19 550 zł (kredyt pomniejszony o prowizję). Tego
samego dnia przekazano ją tytułem spłaty pożyczki do banku krakowskiego.
Jednakże wskutek błędu księgowego domu maklerskiego ta suma dalej figurowała
na koncie inwestycyjnym klienta. W lipcu 1998 r. Franciszek K. spłacił kredyt
od śląskiego banku. Od września 1998 do wiosny 1999 r. pobrał owe 19 550 zł.
W lipcu 1999 r. dom maklerski wykrył swój błąd. Wezwał Franciszka K. do
zwrotu pieniędzy, a potem wystąpił przeciw niemu do sądu cywilnego. Podstawą
pozwu był art. 405 k.c. o bezpodstawnym wzbogaceniu. Mówi on, że kto bez
podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany
jest ją zwrócić.
Sąd I instancji uwzględnił powództwo, a sąd II instancji zmienił wyrok tylko
w części dotyczącej odsetek.
W kasacji do SN Franciszek K. zarzucił, iż roszczenie domu maklerskiego
uległo przedawnieniu. Pozew wniesiono 18 października 2000 r. Termin
przedawnienia roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej, a
o takie tu chodzi, wynosi trzy lata.
Sąd Najwyższy kasację oddalił. Sędzia Lech Walentynowicz zaznaczył, że takie
błędy księgowo-komputerowe, jak w tej sprawie, ze względu na liczbę operacji
przeprowadzanych na rachunkach bankowych, nie należą do odosobnionych. SN nie
miał wątpliwości, że wskutek niewyksięgowania pieniędzy przekazanych na
spłatę pożyczki, na rachunku inwestycyjnym Franciszka K. znalazła się
nienależna kwota, nastąpiło bezpodstawne wzbogacenie i że zobowiązany był on
do jej zwrotu.
Sędzia wyjaśnił, iż zgodnie z art. 118 k.c. dla takich roszczeń obowiązuje 3-
letni termin przedawnienia, który trzeba liczyć od następnego dnia po
zdarzeniu, wskutek którego doszło do bezpodstawnego wzbogacenia.
W tym wypadku był to 16 października 1997 r. W tym dniu na rachunku
inwestycyjnym Franciszka K. zaczęła figurować omyłkowo kwota, która powinna
być wyksięgowana. Pozew domu maklerskiego wpłynął do sądu 18 października
2000 r., a więc dwa dni po upływie terminu przedawnienia. SN przyjął jednak,
że przekroczenie terminu jest tak nieznaczne, iż w tej konkretnej sprawie
zarzutu przedawnienia nie należy uwzględniać. Są bowiem podstawy do
zastosowania art. 5 kodeksu cywilnego, czyli klauzuli zasad współżycia
społecznego. Przepis ten zawiera zakaz czynienia ze swego prawa użytku, który
byłby sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa albo
zasadami współżycia społecznego (sygn. V CK 24/02).
Izabela Lewandowska