Dodaj do ulubionych

Telefon, który Cię odnajdzie

28.10.07, 01:14

Clay Harris, 25-letni specjalista ds. marketingu z Memphis mówi, że korzysta z
usługi Buddy Beacon, aby być w kontakcie z przyjacielem Gregorym Lotzem.
Pewnego wieczoru, gdy Lotz wracał z podróży, Harris ucieszył się, że
przyjaciel przyszedł bez zapowiedzi do baru, w którym byli ich wspólni znajomi.

*********************************

Gorzej będzie, gdy Lotz odwiedzi Harrisa, gdy ten będzie z dziewczyną Lotza.


Gdy już po dwóch latach rodzinie udało się nas przekonać do pomalowania
mieszkania, udajemy się na poszukiwanie farby i narzędzi. Po co rodzina ma się
denerwować i zachodzić w głowę, co też robiliśmy przez dwie godziny na
stadionie lokalnej drużyny piłkarskiej lub w pubie? A tak mówimy, że farby nie
było, a ta co była, to była piekielnie droga. I spokojnie przekładamy malowanie.

Kiedy dzwoni do nas teściowa i oznajmia radosną wiadomość, że będzie za dwie
godziny, to jak, przy takim durnym systemie, powiedzieć: "Mamusiu, ależ my
jesteśmy 300 kilometrów od domu".

Obserwuj wątek
    • Gość: Marek Telefon, który Cię odnajdzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.07, 13:22
      Autor za przeproszeniem nie wie o czym pisze - żaden telefon nie ma
      NADAJNIKA GPS. Nadajniki mają satelity a w telefonie jest wyłącznie
      odbiornik GPS. Telefon ma oczywiście nadajnik ale GSM (lub UMTS) ale
      to z pozycjonowaniem GPS nie ma nic wspólnego.
      • Gość: tres Re: Telefon, który Cię odnajdzie IP: *.netlin.info 04.11.07, 17:10
        Włąśnie miałem to napisąć :) Glupota ludzka jest niezmierzona :)
        Mało tego GPS to nie nadajnik a cały system nadajników .
        • banc Re: Telefon, który Cię odnajdzie 04.11.07, 17:31
          A co więcej GPS nie jest potrzebny do włączenia usług lokalizacyjnych w sieci
          komórkowej. Wystarczy telefon jako taki. W końcu jest to usługa popularna od
          dawna, a telefonów z GPSem jakoś mało.
          • Gość: atx Re: Telefon, który Cię odnajdzie IP: *.187.240.11.ip.airbites.pl 04.11.07, 21:51
            > GPS nie jest potrzebny do włączenia usług lokalizacyjnych w sieci
            > komórkowej. Wystarczy telefon jako taki.

            Oj tak, na przyklad niejaki p. Kaczmarek sie niedawno przekonal o tym na wlasnej skorze.
            • Gość: autor artykułu Re: Telefon, który Cię odnajdzie IP: 89.101.181.* 05.11.07, 07:23
              Ależ co wy piszecie. Telefon ma nadajnik GPS, sygnał z niego odbiera satelita po
              to, żeby ustalić swoją pozycję. Dzięki temu nie zniży się za bardzo i nie uderzy
              w jakiś komin. Nie wzbije się też zanadto i nie uderzy w Księżyc, który jak
              wiadomo zrobiony jest z sera. A najlepszy dowód na to, że to prawda jest taki,
              że jeszcze żaden satelita w ten komin czy Księżyc nie przywalił.
        • Gość: kluge Re: Telefon, który Cię odnajdzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.07, 19:08
          Ano właśnie, świstak siedzi i zawija. Nadajniki GPS to latają w kosmosie a w komórkach są odbiorniki. Co nie zmienia faktu że w gęstej sieci komórkowej (miasta) dość dokładnie można zlokalizować telefon komórkowy podłączony do danej osoby :)) Ale ja właśnie po to mam komórke żeby kłamać- tzn jak dzwonią do domu i odbiore to znaczy że jestem w domu, komórka jest po to żeby łatwo skłamać gdzie się jest i co robi.
          • Gość: atx Re: Telefon, który Cię odnajdzie IP: *.187.240.11.ip.airbites.pl 04.11.07, 21:53
            > Ale ja właśnie po to mam komórke żeby kłamać (...)

            Mysle ze sporo osob czasem rozmija sie z prawda podczas rozmowy telefonicznej. M.in. dlatego nie chwycila wideofonia.
      • Gość: zorro_zx Re: Telefon, który Cię odnajdzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.07, 18:58
        Jaki nadajnik GPS? W telefonach montowane są odbiorniki GPS. A
        opisany system prawdopodobnie wykorzystuje dane z odbiornika i
        wysyła tę informację do wybranych abonentów. Tylko na co to komu
        taki Big Brother?
      • Gość: gephard Re: Telefon, który Cię odnajdzie IP: *.171.49.148.crowley.pl 04.11.07, 20:48
        Faktycznie. Tak to jest, gdy za pisanie na tematy techniczne biorą się
        specjaliści od marketingu lub socjolodzy. Inna sprawa, że autor wcale nie tak
        bardzo mija się z prawdą. Lokalizacyjne własności telefonu mogą być dwojakiego
        pochodzenia:
        - dzieki wbudowanemu lub podłączonemu odbiornikowi GPS,
        - telefon łączy się jednocześnie z kilkoma stacjami bazowymi i na podstawie
        takiej informacji można go ze sporą niedokładnością zlokalizować (kilkadziesiąt
        - kilkaset metrów)
        Opisywana przez autora sprawa to coś co działa jak systemy lokalizacji pojazdów
        od lat, coraz powszechniej używane przez firmy i właścicieli wartościowych aut.
        Urządzenie takie składa się z odbiornika GPS, modemu na bazie telefonu GSM oraz
        aplikacji, która przez modem przesyła dane GPS do centrali firmy lokalizacyjnej.
        Praktycznie można to samo uzyskać w telefonie wyposażonym w odbiornik GPS przy
        pomocy odpowiedniej aplikacji np. Java. Większy problem z tym, gdzie wysłane
        zostaną takie dane aby wszyscy mieli do nich dostęp. No i oczywiście każdy
        użytkownik ma wybór czy wysyła te dane czy nie.
        W przypadku lokalizacji na podstawie stacji bazowych GSM to lokalizacja jest na
        tyle dokładna, że można komuś udowodnić że byl w innym mieście niż podaje.
        Obecnie nawet Policja nie jest w stanie tego wykorzystać na szeroką skalę, a
        szkoda, bo np. w razie wypadku drogowego łatwiej było by skierować karetkę, lub
        jak pamiętacie - niedawny przypadek wezwania pomocy przez czteroletnie dziecko -
        udało sie dotrzeć do kobiety, bo w bazie policji był już jej adres a nie dzięki
        lokalizacyjnym własnościom systemu GSM.
        pozdrawiam,
        • g.suss Re: Telefon, który Cię odnajdzie 05.11.07, 12:59
          > Faktycznie. Tak to jest, gdy za pisanie na tematy techniczne biorą się
          > specjaliści od marketingu lub socjolodzy.

          Z tym, że to nie jest artykuł techniczny :) Ja się oczywiście zgadzam, że błędów
          należy się wystrzegać, ale równie mocno wkurzają mnie nerdy analnoretentywnie
          czepiające się detali nie mających żadnego znaczenia dla tematyki i ogólnego
          wydźwięku tekstu, bo nie rozumieją, że dotyczy czego innego :P
      • koham.mihnika i nie musi. odczyt z odbiornika GPS jest przekazyw 05.11.07, 07:21
        any do komorki, ktrora przez caly czas kontaktuje sie z bazami w sieci.
        Oczywista oczywistosc.
        Autor oryginalu ani tlumacz nie sugerowali, ze w telefonie jest nadajnik GPS. To
        jest twoja wyobraznia.
        Wyapadaloby przeprosic. proponuje myslenie poza przyslowiowym kwadratem i
        rozpoczecie walenia w klawiature PO zrozumieniu tekstu.

        Gość portalu: Marek napisał(a):

        > Autor za przeproszeniem nie wie o czym pisze - żaden telefon nie ma
        > NADAJNIKA GPS. Nadajniki mają satelity a w telefonie jest wyłącznie
        > odbiornik GPS. Telefon ma oczywiście nadajnik ale GSM (lub UMTS) ale
        > to z pozycjonowaniem GPS nie ma nic wspólnego.
    • Gość: ruskij Lamerstwo! Jaki GPS? IP: *.chello.pl 04.11.07, 17:28
      Telefony nie posiadają nadajników GPS, ale odbiorniki. GPS to technologia
      satelitarna, a do wysyłania sygnałów z Ziemi na satelitę GPS służą spoore antenki :)

      Możliwość lokalizacji użytkownika telefonu nie ma nic wspólnego z GPS, ale z
      tym, że zasięg stacji bazowych jest relatywnie mały. Jeśli użytkownik jest
      "zalogowany" do jednej stacji bazowej, to możemy określić jego połączenie.

      Nie straszmy GPS-em, wszystkie terminale GPS jakie możemy kupić w sklepach to
      ODBIORNIKI, które nic nie wysyłają.
      • Gość: Marcin Re: Lamerstwo! Jaki GPS? IP: *.ztpnet.pl 04.11.07, 17:35
        Ja myślę, że tam są zamontowane odbiorniki gps, ktorych odczyty są przesyłane do
        systemu gsm'em.
      • Gość: n0rbi Re: Lamerstwo! Jaki GPS? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.07, 19:57
        Dokładniej potrzeba, żeby telefon znajdował się w zasięŋu trzech stacji
        bazowych, żeby dokładnie go zlokalizować (a o to w mieście nietrudno ;) )

        A co do artykułu - dziwi mnie, że ludzie dobrowolnie wyzbywają się swojej
        prywatności ... Dlaczego jakiś znajomy ma cały czas wiedzieć, gdzie jestem ? Np
        u psychologa, u lekarza, w sklepie ... Zupełny bezsens ...
    • marekgaska Wiecej info i porad praktycznych;) 04.11.07, 17:32
      wiecej info- juz 2 tyg temu na:

      lokalizacja.info/baza-wiedzy/artykuly/czy-grasz-fair-ze-swoja-zona.html

      Pozdro,

      MG
    • Gość: santiago Telefon, który Cię odnajdzie IP: *.acn.waw.pl 04.11.07, 17:55
      Jakie nadajniki GPS? Chyba sie komus cos pokrecilo, w telefonach sa
      odbiorniki sygnalu GPS, ktore pozwalaja ustalic nam nasza pozycje na
      powierzchni globu.

      Pozycjonowanie komorek wymaga kilku odbiornikow sygnalu i juz od
      dawna jest mozliwe poprzez stacje BTS. Policja moze wystapic do
      operatora o ustalenie pozycji wskazanego numeru MSISDN.

      Gratuluje niewiedzy.
    • Gość: Atomek żadna nowość, nie mają co przepisać IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.11.07, 17:59
      Używam takiego namierzania za pomocą GPS od lat, do namierzania
      auta - www.spaceguard.pl To żadna nowość, stówę miesięcznie się
      płaci i widzi się auto non-stop. Można poza tym namierzać same
      telefony bez użycia GPS, ale to jest niedokładne. Autor rzeczywiście
      tylko liznął temat.
      • Gość: M. Re: żadna nowość, nie mają co przepisać IP: *.acn.waw.pl 04.11.07, 18:36
        Używasz i nie wiesz, że ten system NIE NAMIERZA za pomocą GPS tylko poprzez sieć
        GSM???
        • Gość: r. Re: żadna nowość, nie mają co przepisać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.07, 18:42
          > Używasz i nie wiesz, że ten system NIE NAMIERZA za pomocą
          > GPS tylko poprzez sieć GSM???
          Rzuc okiem na obrazek:
          www.spaceguard.pl/img/arch.gif
          Modul zamontowany w samochodzie ma odbiornik GPS i karte GSM, ktora podaje (na
          zadanie?) poloznie samochodu odczytane z GPS...

          Pozdr,
          r.
          • Gość: Atomek Re: żadna nowość, nie mają co przepisać IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.11.07, 01:48
            Ma GPS i modem GSM. Wysyła dane non-stop, nie trzeba specjalnie pytać
            (bo to system na GPRSie, a kiedyś też mieli SMSowy, ale to dawno
            temu było - tam trzeba było pytać). Normalnie co minutę się
            pozycjonuje. Nic nie trzeba klikać tylko się otwiera program i samo
            się pokazuje na mapie. Normalnie co minutę przesyła pozycję, a jak
            się trochę dopłaci to można częściej. Można też sobie ściągnąć
            archiwum gdzie było, nawet miesiąc temu.

    • Gość: Grzesiek Re: Telefon, który Cię odnajdzie IP: *.189.73.3.e-plan.pl 04.11.07, 18:56
      mąż który jest wierny nie musi się obawiać, jak nie jesteś przestępcą też nie
      musisz się obawiać a jak będziesz miał wypadek gdzieś w środku lasu - ten
      telefon może uratować Tobie życie - tyle mam do powiedzenia na temat tej
      prasowej rozbuchanej propagandy antyszpiegowskiej
      • critto wszystko ma swoje zady i wately:D 04.11.07, 19:06
        Gość portalu: Grzesiek napisał(a):

        > mąż który jest wierny nie musi się obawiać,

        nie ma zadnego powodu, aby malzonkowie sledzili sie nawzajem - jesli sobie nie
        ufaja, to znaczy, ze nie ma miedzy nimi milosci, a po co wtedy ciagnac taki
        zwiazek? Dodam, ze wzgledy religijne (utrzymywanie malzenstwa na sile bo 'co Bog
        zlaczyl...') mnie nie interesuja, bo tylko Katolicyzm zakazuje rozwodow (i tez
        istnieje obejscie w postaci tzw. uniewaznienia malzenstwa), a moja religia
        (zupelnie inna) NIE.

        Ja ze swoja ukochana gram fair; ona nie sledzi mnie, ani ja jej; ufamy sobie i o
        to chodzi. Co wiecej, jesli kiedys bedziemy mieli takie telefony, to zawrzemy
        PAKT, ze nie bedziemy ich uzywac do sledzenia - zlamanie tego paktu bedzie
        oznaczalo koniec zwiazku, tak samo jak zdrada.

        Oprocz zwiazku mamy swoja WOLNOSC i prawo do tego, aby miec znajomych i znajome,
        chodzic po pubach (ja mniej, bo alkoholu nie pije - czasem ide dla towarzystwa i
        zamawiam np. cole, sok albo piwo bezalkoholowe) czy imprezach, jezdzic na
        wycieczki, itd - fajnie, gdy mozemy razem, ale nie zawsze sie da, zreszta kazdy
        potrzebuje czasem ODPOCZAC od 'drugiej polowki'.

        > jak nie jesteś przestępcą też nie
        > musisz się obawiać

        wiesz, ja nie musze i wielu uczciwych ludzi tez nie - ale pamietaj, ze im wiecej
        wie o nas rzad, tym wiecej mga sie dowiedziec osoby paskudne, podle czy poprostu
        niebezpieczne; takowe zdarzaja sie tez wsrod agentow rzadowych - w koncu
        zbrodnicze 'wyczyny' NKWD czy SS nie wziely sie stad, ze Niemcy i Rosjanie byli
        'zli', a np. wspolczesni Polacy czy Amerykanie sa 'dobrzy'; kwestia nie lezy w
        narodach, tylko w systemach - im wiecej uprawnien ma system polityczny, tym
        gorzej dla wolnosci; kazdy ustroj, kazdy kraj pod kazda szerokoscia i dlugoscia
        geograficzna MOZE sie osunac w totalitarne bagno; dotyczy to rowniez UE czy USA
        - te drugie maja coraz wiecej cech zamordyzmu, poczytaj o wyczynach DEA, FBI czy
        IRS...

        a jak będziesz miał wypadek gdzieś w środku lasu - ten
        > telefon może uratować Tobie życie

        To prawda. w trakcie jazdy samochodem wlaczalbym go; na razie nie mam
        samochodu:) A gdy chodze do lasu (a lubie to robic), to telefon mam zawsze wlaczony.
        - tyle mam do powiedzenia na temat tej
        > prasowej rozbuchanej propagandy antyszpiegowsk

        Pozdrawiam!!
        Krzysiek
        • d_arek_d Re: wszystko ma swoje zady i wately:D 04.11.07, 21:15
          critto napisał:

          > Gość portalu: Grzesiek napisał(a):
          >
          > > mąż który jest wierny nie musi się obawiać,
          >
          > nie ma zadnego powodu, aby malzonkowie sledzili sie nawzajem -
          jesli sobie nie
          > ufaja, to znaczy, ze nie ma miedzy nimi milosci, a po co wtedy
          ciagnac taki
          > zwiazek? (...)

          Musisz być bardzo młody - to nie grzech ani inwektywa z mojej
          strony. Świat nie jest idealny - czarno-biały. Związki partnerskie
          również. W idealnym świecie istniały by: perpetum mobile, idealne
          związki partnerskie, uczciwi politycy itp. Na razie uwierz na słowo
          jeśli chcesz (wiem, wiem, i tak "wiesz lepiej"). Kiedyś sam do tego
          dojdziesz.
        • d_arek_d Re: wszystko ma swoje zady i wately:D 04.11.07, 21:45
          critto napisał:

          > Co wiecej, jesli kiedys bedziemy mieli takie telefony, to zawrzemy
          > PAKT, ze nie bedziemy ich uzywac do sledzenia - zlamanie tego
          paktu bedzie
          > oznaczalo koniec zwiazku, tak samo jak zdrada.

          To jeszcze raz ja. Przepraszam, nie mogłem się powstrzymać od tego
          komentarza.

          Tak więc wyobraźmy sobie sytuację, gdzie w Waszym idealnym związku
          macie troje małych, cudownych dzieci. Kochasz je tak, jak tylko
          można kochać swoje dzieci (też kiedyś przekonasz się, mam nadzieję).
          Pewnego razu odkrywasz, że Twoja partnerka (prawdopodobnie już żona)
          sprawdziła raz, gdzie jesteś, bo musiałeś akurat zostać dłużej w
          pracy. A co tam raz! Okazuje się, że sprawdziła Twoje położenie (bez
          podtekstów ;)) aż trzy razy przy trzech różnych okazjach!

          Oczywiście w takim wypadku natychmiast występujesz o rozwód z winy
          żony (już widzę sąd, który można przekonać, że powodem rozwodu jest
          pozycjonowanie współmałżonka). Sąd przyznaje oczywiście opiekę nad
          dziećmi żonie. Ty możesz je widywać po 4 godziny co dwa tygodnie.
          Zapisujesz się do Związku Ojców Polskich (czy jak tam nazywa się ta
          organizacja).... itd, itp.

          I to wszystko przez Twoją wizję świata idealnego. A jest jeszcze coś
          takiego, jak priorytety, mniejsze zło, czy jakkolwiek to nazwać.
          Świat nie jest idealny.

          A wracając dd tematu formu, to taka opcja w telefonie dużej
          większości nie jest przydatna. Czy w imię łatwiejszego odnalezienia
          kilkudziesięciu zaginionych osób rocznie (tylko kilka procent ogółu
          zaginionych pada ofiarą przestępstwa) mamy oddawać następny
          przyczółek prawa do prywatności?

          Czy, jeśli tak, nie powinniśmy również dać policji prawa rewizji
          naszych domów bez nakazu, o dowolnej porze dnia i nocy? Bo w ich
          trakcie policja może wpaść na trop iluś przestępstw? A może zakazać
          sprzedaży masła i margaryny, bo w następstwie spożywania tłuszczu
          jesteśmy narażeni na wiele chorób?

          Oczywiście można polemizować, że pozycjonowanie nie jest przymusowe,
          ale zazwyczaj od takich na pierwszy rzut oka niewinnych rzeczy
          zaczyna się. Na przykład w USA od kilku lat osoby, które w swoich
          samochodach zainstalują urządzenie powodujące m.in. pozycjonowanie
          (również rejestrujące i archiwizujące prędkość i parę innych danych)
          mają zniżkę na ubezpieczeniu. I cóż się dzieje? Po kilku latach
          zaczyna się przebąkiwać o przymusowym montowaniu takich urządzeń. Na
          razie w nowych autach. Na razie...
          • Gość: alienka Re: wszystko ma swoje zady i wately:D IP: 89.127.252.* 05.11.07, 00:35
            > > Co wiecej, jesli kiedys bedziemy mieli takie telefony, to
            zawrzemy
            > > PAKT, ze nie bedziemy ich uzywac do sledzenia - zlamanie tego
            > paktu bedzie
            > > oznaczalo koniec zwiazku, tak samo jak zdrada.
            >
            > To jeszcze raz ja. Przepraszam, nie mogłem się powstrzymać od tego
            > komentarza.
            >
            > Tak więc wyobraźmy sobie sytuację, gdzie w Waszym idealnym związku
            > macie troje małych, cudownych dzieci. Kochasz je tak, jak tylko
            > można kochać swoje dzieci (też kiedyś przekonasz się, mam
            nadzieję).
            > Pewnego razu odkrywasz, że Twoja partnerka (prawdopodobnie już
            żona)
            > sprawdziła raz, gdzie jesteś, bo musiałeś akurat zostać dłużej w
            > pracy. A co tam raz! Okazuje się, że sprawdziła Twoje położenie
            (bez
            > podtekstów ;)) aż trzy razy przy trzech różnych okazjach!

            Prawda jak zwykle lezy gdzies posrodku, nie ma co popadac w
            skrajnosci.
            Jesli sie chce wiedziec, dlaczego maz/zona nie wrocil jeszcze z
            pracy, mozna zadzwonic, wyslac sms - po prostu spytac, proste.
            Ja natomiast rozstalam sie z czlowiekiem, ktory najchetniej uzywalby
            takiego sledzenia mnie. Na szczescie takie uslugi nie sa jeszcze na
            porzadku dziennym, wiec zadowalal sie czytaniem moich maili i
            archiwum z komunikatora oraz przegladaniem zawartosci mojego dysku
            twardego (wymusil na mnie, zebym mu podala hasla, bo inaczej
            bylo "ze cos przed nim ukrywam"). Oraz sprawdzaniem co wieczor, czy
            jestem w domu (dzwoniac na numer domowy) - jak bylam w wannie lub
            nie uslyszalam telefonu, oznaczalo to, ze gdzies wyszlam i go
            zdradzam. Zreszta i tak w jego oczach zdradzalam go 4 razy w
            tygodniu. Nie mial najmniejszych podstaw, zeby mnie podejrzewac - ze
            wzgledu na niego zerwalam stare znajomosci (o ktore tez byl
            zazdrosny) i nie nawiazywalam nowych (bo skutecznie mi to
            utrudnial), dzieki czemu stalam sie zamknieta w domu outsiderka. A
            jesli juz wyszlam z domu ze znajomymi z pracy (sporadycznie,
            powiedzmy raz na miesiac), niewazne o ktorej godzinie wrocilam
            (nawet o 22:00) - bylo to za pozno, i awantura. Dlatego uwazam, ze
            podstawa jest zaufanie - inaczej zwiazek przerodzi sie w pieklo. A
            takie systemy sledzenia ludzi tylko spowoduja wiecej klotni,
            rozwodow, nieszczescia, pretensji, no i co trzeci czlowiek stanie
            sie takim paranoikiem jak moj byly. Nawet w zwiazku ma sie swoje
            male tajemnice i swoja mala osobista przestrzen, ktorej nie wolno
            naruszyc nawet partnerowi.
            Zreszta co to by bylo za zycie, gdyby wszystko bylo wiadome? Jak
            zrobic dziewczynie niespodzianke, kupujac jej pierscionek
            zareczynowy, jesli ona zaraz wysledzi partnera, ze wlasnie wszedl do
            jubilera?
          • koham.mihnika telefony z GPS sa dla trych, ktorzy nie znaja mias 05.11.07, 07:32
            ta.
            Wgrywa sie program i mape, potem wbijasz Pub pod Zdechlym Kaczorem, i juz wiesz,
            jak jechac. Sytuacje opisane w artykule moga sie zdarzac, ale nie sa glownym
            zastosowaniem systemu. Raczej jego spora wada z uwagi na brak prywatnosci.
    • Gość: Damdam Tam jest odbiornik GPS! IP: *.234-243-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 04.11.07, 19:08
      a nie nadajnik!!! w ten sposób nikogo się nie znajdzie!!!

      a właściciela komórki można znaleźć od dawna i bez GPS poprzez pozycjonowanie
      komórki względem nadajników GSM z jakich w danej chwili korzysta...

      CO ZA GŁUPOTY!!!

    • Gość: kierowca Tą technologię śmiało powinien wykorzystać np: IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 04.11.07, 19:18
      TomTom - widziałbyś na mapie, czy za ostrym niewidocznym zakrętem ktoś
      nadjeżdża, kto też taki system posiada ... mniej wypadków.
    • Gość: gm nadajnik GPS?? a co to? IP: *.multicon.pl 04.11.07, 19:24
      kurcze, studiuje na telekomunikacji i pierwsze słyszę, żeby telefon komórkowy mógł być wyposażony w NADAJNIK GPS. Drogi redaktorze proszę się dokształcić w kwestii różnicy między ODBIORNIKIEM a NADAJNIKIEM. Kurna!
      • Gość: zbibi No to musisz jeszcze iść na dziennikarstwo..;P n/t IP: 217.98.20.* 04.11.07, 19:47
      • Gość: grzesiek Re: nadajnik GPS?? a co to? IP: *.189.73.3.e-plan.pl 04.11.07, 20:45
        to lepiej nie przyznawaj się co to za szkoła bo ja o telefonach wyposażonych w
        takie funkcje już dawno słyszałem że uzywa ich się w stanach a o tym że
        odtwarzacz mp3 może byc wyposażony w funkcje radia i dyktafonu też nie słyszałeś?
        • Gość: zbibi Gdzieś dzwonią... ;) IP: 217.98.20.* 04.11.07, 21:11
          Tylko w którym kościele? Nadajnik GPS w ... telefonie? Mogę się z
          Tobą założyć o co tylko chcesz, że nie mogłeś słyszeć o takich
          telefonach, bo ich NIE MA. Nieważne czy w US czy w Europie. Mało
          tego - NIE MA takich urządzeń abonenckich (konsumenckich), które by
          COKOLWIEK nadawały do satelitów Navstar. Więc proponuję nie gadać
          głupstw na temat, na którym jak widać za bardzo się nie znasz ;)
        • Gość: gm Re: nadajnik GPS?? a co to? IP: *.multicon.pl 04.11.07, 22:28
          No to żeś się zbłaźnił tą wypowiedzią :]
        • Gość: gm nadajnik radiowy w komórce? IP: *.multicon.pl 04.11.07, 22:30
          a może chodziło Ci o telefony komórkowe z NADAJNIKIEM radiowym? faktycznie, nie słyszałem :]
          • Gość: zbibi Hmmm... IP: 217.98.20.* 04.11.07, 22:43
            Telefon GSM w sporym uproszczeniu to "zwykły" radiowy zespół
            nadawczo - odbiorczy GSM (czyli tzw.transceiver). Tak więc każdy
            telefon MA nadajnik radiowy, tyle że GSM (ale na pewno nie GPS) ;P
            • Gość: gm Re: Hmmm... IP: *.multicon.pl 05.11.07, 03:13
              No tak, tu masz rację, jeżeli mówimy ogólnie o falach radiowych (kHz - 3THz). jednak oboje wiemy, co osoba, której odpowiadałem miała na myśli :) o jakie radio, jej chodziło.
      • koham.mihnika drogi, slaby studencie-gdzie autor 05.11.07, 07:34
        pisze o nadajniku GPS?
        • Gość: gm drogi, slaby czytelniku-gdzie autor IP: *.multicon.pl 05.11.07, 12:02
          Otóż jak byk na pierwszej stronie portalu!
          • koham.mihnika telefon komorkowy ma nadajnik, nigdzie nie jest 05.11.07, 12:50
            napisane, ze to nadajnik GPS. Wyraznie piaza o telefonie z GPS. Doprawiacie
            autorowi poglady, ktorych nie wyglosil.To, ze telefon ma i czesc nadajaca i GPS
            nie oznacza, ze nadajnik jest GPS.
            • Gość: gm ślepy(a) jesteś czy uparty(a)? IP: *.multicon.pl 05.11.07, 13:34
              noooo kurna odpal sobie pierwszą stronę portalu GW i przeczytaj opis: "Nadajnik GPS w telefonie oznacza, że miejsce naszego pobytu nie jest tajemnicą... " ślepy(a) jesteś czy głupio uparty(a)?
    • Gość: calcinus Ignorancja "redaktora" poraza.... :( IP: *.adsl.alicedsl.de 04.11.07, 19:29
      Jaki "nadajnik" GSP??? Autor zielonego pojecia nie ma o czym pisze. A jesli
      artykul byl tlumaczony to "tlumacz" powinien ulice zamiatac a nie artykuly
      pisac. Gazeto, nie stac was juz na fachowcow?? Co jest??
      • lekarzzewsi Kiedys lubiłem czytać Wyborczą....kiedyś.... 04.11.07, 20:04
        Dziś wyborcza to klon Faktu czy Superekspresu. Byle wzbudzić
        sencację. Zero profesjonalizmu. "Nadajnik GPS w komórce". Nawet
        prosty, wiejski lekarz rodzinny, taki jak ja zna się na tyle na
        elektronice, żeby wiedzieć, że to bez sensu. Satelity GPS niczego
        nie odbierają nie ma więc sensu do nich nadawać...Szkoda gadać.
        • Gość: zbibi Tu akurat się mylisz. IP: 217.98.20.* 04.11.07, 20:27
          Satelity systemu NavStar również odbierają sygnały, tyle że ze
          stacji naziemnych systemu, które nim sterują (wprowadzają poprawki,
          synchronizują, włączają / wyłączają pewne emisje, etc.). To tyle w
          temacie ;)
      • koham.mihnika alez to proste 05.11.07, 00:23
        telefon JEST nadajnikiem i nic nie stoi na przeszkodzie, aby
        transmitowal wspolrzedne miejsca naszego pobytu. Na tej zasadzie
        dziala GPS firmy garmin, sprzezony z UHF CB.
        • Gość: gm proste, ale inaczej IP: *.multicon.pl 05.11.07, 03:17
          To jednak nadal nie jest nadajnik GPS gdyż nadaje (przekazuje dalej) informacje o położeniu już w innym systemie niż GPS.
      • Gość: yh Re: Ignorancja "redaktora" poraza.... :( IP: *.era.pl 05.11.07, 12:27
        To jest, cytujac Billa Hicksa, piece of shit.
        Zawsze uwazalem dziennikarzy za najmniej kompetentnych z ludzi posiadajacych
        wlasne zdanie ale "kurde bele max" logiczne myslenie zanim sie cos napisze
        naprawde ma przyszlosc. Choc zapewne z komercyjnego punktu widzenia
        niekoniecznie... szfak...
    • Gość: Uć moje sioło Telefon, który Cię odnajdzie IP: *.toya.net.pl 04.11.07, 20:05
      Dzieci, w czy problem? Zawsze mogę smycz wyłączyć albo schować do szuflady.
      Tylko że uzależnienie od komóry staje się powszechne.
    • Gość: ram Telefon, który Cię odnajdzie IP: *.star.net.pl 04.11.07, 20:08
      artykul przetlumaczony niezbyt dokladnie i do tego zupelnie bez
      pojęcia o technologii o ktorej traktuje
      dla porównania orginal

      www.nytimes.com/2007/10/23/technology/23mobile.html?_r=1&n=Top/Reference/Times%20Topics/People/H/Holson,%20Laura%
      20M.&oref=slogin

      mimo wszystko totalna żenada
    • Gość: zakrent21 Telefon, który Cię odnajdzie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.11.07, 20:21
      W artykule jest podane że telefon jest wyposazony w nadajnik GPS... raczej
      odbiornik!!! błąd merytoryczny!!! nadajnikami sygnału są satality krazące po
      orbicie ziemi! niech ktoś to poprawi...
    • Gość: big.em Nadajnik, dobironik? A kogo to obchodzi... IP: *.acn.waw.pl 04.11.07, 20:38
      ...ważne, że odbiornik zamontowany w telefonie jest wstanie przesłać siecią GSM
      swoją dokładną pozycję do stacji bazowej. Efekt ten sam ;)

      Inna sprawa co z tymi danymi można dalej zrobić, ale nie mnie to już oceniać...
      ja po prostu nie mam odbiornika GPS w telefonie, a jak ktoś chce mnie namierzyć
      musi się postarać, albo postarać o nakaz prokuratorski.
      • Gość: D Re: Nadajnik, dobironik? A kogo to obchodzi... IP: 89.100.180.* 04.11.07, 21:35
        teraz tylko zrobic polska wersje Loopt - reklama i GRUBA KASA :)
      • Gość: ram Re: Nadajnik, dobironik? A kogo to obchodzi... IP: *.star.net.pl 04.11.07, 22:16
        prawde mowiac nikt nie musi sie starac zeby cie namierzyc bo
        nadajniki BTS dokladnie wiedza gdzie jestes i do ktorego jest
        najblizej - wystarczy tylko 3 zeby mierzac czasy opóźnień dokladnie
        określić miejsce twojego pobytu na zupelnie podobnej zasadzie jak
        GPS :) to stąd komorka w erze wie jaka ulice ci wyswietlic na
        ekranie i zwykle zgadza sie to ze stanem faktycznym i wcale nie musi
        miec do tego GPS zreszta ta usluga dziala w erze juz od dobrych paru
        lat
        • Gość: zbibi Czasy opóźnień? Ciekawe... IP: 217.98.20.* 04.11.07, 22:37
          Pierwsze słyszę, żeby stacja bazowa mierzyła czasy opóźnień sygnału
          z telefonu GSM. Zresztą nie jest to takie proste, a i struktura
          synału GSM (w przeciwieństwie do sygnału GPS) wcale nie ułatwia tego
          zadania. Wybór stacji bazowej w ramach "komórki" strukturalnej sieci
          GSM odbywa się na podstawie pomiaru wielkości i jakości sygnału:
          wybierana jest ta stacja, z / do której dociera najlepszy sygnał.
          Pozostałe stacje bazowe oczywiście mogą "odnotować" próbę połączenia
          się z telefonem i na podstawie wielkości sygnałów z jakimś tam
          przybliżeniem można ekstrapolować położenie telefonu w
          ramach "oczka" sieci GSM. Ale jest to bardzo zgrubne przybliżenie,
          nie uwzględniające np. gorszej propagacji sygnału, choćby wskutek
          przeszkód naturalnych / sztucznych.
          • Gość: n0rbi Re: Czasy opóźnień? Ciekawe... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.07, 00:01
            Telefon mierzy coś takiego, jak Timing Advance - i np Nokia w Netmonitorze
            wyświetla ten parametr. Dzięki temu, możemy poznać naszą odległość od stacji
            bazowej :)

            (iming advance
            From Wikipedia, the free encyclopedia.

            In the GSM standard, timing advance corresponds to the number of milliseconds
            the signal from the mobile phone travels to the base station. GSM uses the TDMA
            technology for sharing one frequency between several users, assigning timeslots
            to the individual users sharing a frequency; each user can transmit only in a
            certain time. But the users are in different distances from the base station,
            and the speed of light is quite slow, so the precise time the phone is allowed
            to transmit (timeslot) has to be adjusted accordingly. Timing Advance is the
            variable controlling this adjustment.
            )

            Timing Advance is significant for privacy and communications security, as its
            combination with other variables can allow locating the mobile phone user.
        • Gość: alienka Re: Nadajnik, dobironik? A kogo to obchodzi... IP: 89.127.252.* 05.11.07, 00:49
          No z Era to akurat zly przyklad :) Do niedawna mialam w tej sieci
          telefon i najczesciej potrafila wyswietlic mi, ze jestem 2 dzielnice
          dalej, ale rzadko zdarzalo sie, zeby podala cos chocby w poblizu. To
          w duzych miastach. W malych podawala, ze jestem np. w puszczy albo
          dolinie jakiejstam :P Tak wiec gdyby oprzec system namierzania o
          nadajniki Ery, to moglabym rownie dobrze byc na Alasce na piwie ze
          znajomymi, a wszyscy mysleliby ze jestem w domu przed telewizorem :P
          • Gość: n0rbi Re: Nadajnik, dobironik? A kogo to obchodzi... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.07, 10:25
            Bo to nie jest namierzanie - telefon po prostu wyświetla to, co mu nadajnik
            wyśle - a nadajnik wysyła np ulicę, na której ON się znajduje :)
    • pracoholik.555 Telefon, który Cię odnajdzie 04.11.07, 23:12
      To czy telefony ograniczą w przyszłości prywatność nie zmieni tego, że nasza
      tożsamość w sieci jest już prześwietlana na każdym kroku. To, ze ktos wie
      dokladnie co robie i gdzie jestem w swiecie wirtualnym wystarczy. Możliwosc
      namierzania mnie przez GPS jest malo zabawna.
    • Gość: kaki Telefon, który Cię odnajdzie IP: *.chello.pl 04.11.07, 23:19
      Co za geniusz pisał gten tekst? Rozumiem,że"dziennikarze" znają się na
      wszystkim, ale czasem nie zaszkodzi skonsultować się w materii, o której sie
      pisze, a na temat której nie ma się , jak widać, bladego pojęcia.
    • Gość: Bumbum Telefon, który Cię odnajdzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.07, 23:36
      A jakie to ma znaczenie gdzie jest ten nadajnik i w jaki sposób
      nadaje? Czytam te listy i jestem przerażony ćwierćinteligencją tych
      naszych pożal się Boże "inżynierów" - zupełnie nie dostrzegają
      rzeczywistego problemu, za to jak dzieci podniecają się
      swą "techniczną" wiedzą!
      • Gość: zbibi Ano, bo widzisz, problem jest tego rodzaju, że... IP: 217.98.20.* 04.11.07, 23:46
        mało kto lubi, jak tzw. przeciętnego czytelnika (i
        niekoniecznie "inżyniera", jak się pogardliwie raczyłeś wyrazić)
        uważa się za głąba, któremu mozna wcisnąć każdy kit. Rzetelność
        dziennikarska wymaga, aby tekst - bądź co bądź zahaczający o pewną
        technologię - skonsultować z kimś, kto mógłby wyłapać i skorygować
        takie idiotyzmy. Dziennikarz tego nie zrobił, co tylko świadczy o
        niechlujstwie i lekceważeniu czytelnika. I to właśnie tak wk..
        tych - jak to mówisz - 'ćwierćinteligentów' (a także i mnie),
        bufoniasty kolego ;)))))
    • Gość: jasio nadajnik GPS... co za bzdury... IP: *.subscribers.sferia.net 04.11.07, 23:45
      Nadajniki GPS, owszem, istnieją. Są zamontowane na amerykańskich satelitach
      szpiegowskich, przepraszam - obserwacyjnych.

      W artykule mowa o telefonach z odbiornikami GPS, które to telefony wysyłają
      odczytaną z GPS pozycję np. do Internetu przez normalne połączenie komórkowe.
      Warto byłoby napisać, że KAŻDY telefon komórkowy może być namierzony, z
      dokładnością do 50 m w dużych miastach. Polecam poczytać o tym w rzetelnych
      pismach komputerowych, bez reklamy oczywiście...
    • Gość: zosia Z funkcji lokalizacji męża korzystam od dawna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.07, 00:10
      w pakiecie domowym orange nie wiem jak to działa ale jak chcę
      wiedzieć kiedy wróci do domu jak np. wraca z warszawy to go
      lokalizuję i bardzo sobie to chwalę bo kiedyś w rodzinie mieliśmy
      przypadek że siostra odebrała jadąc telefon i miała wypadek , nie da
      się tego zrobić w tajemnicy bo do lokalizowanego przychodzi sms
      ZOSTAŁEŚ ZLOKALIZOWANY... i jeszcze śmieszna historia to było w
      tamtym roku podczas pierwszego ataku zimy wiedziałam ze mój maz
      wraca do domu na letnich oponach no i martwiłam się ale nie
      chciałam dzwonić więć uzyłam funkcji lokalizatora no i za chwilę
      przyszedł mi sms zwrotny lokalizowany numer jest w
      Betlejem....zatkało mnie w pierwszym momencie no i oczywiście
      natychmiast zadzwoniłam do męża okazało się że nadajnik koło którego
      przedjeżdzał znajduje się we wiosce o takiej nazwie :))))
      • maaac Re: Z funkcji lokalizacji męża korzystam od dawna 05.11.07, 00:18
        Dokładność lokalizacji "Orange" jest dość umowna. Mieszkając w
        Aglomeracji Śląskiej często się dowiaduję że jestem w innej
        miejscowości niż jestem naprawdę. Tutaj tolerancja plus minus dwa
        kilometry daje takie efekty.
        Mam to przetestowane - dla "teoretyków", którzy by chcieli
        mnie "nawracać", że się mylę.
        • Gość: alienka Re: Z funkcji lokalizacji męża korzystam od dawna IP: 89.127.252.* 05.11.07, 01:05
          W Erze mialam to samo.
    • maaac "Nadajnik GPS" wnioski. 05.11.07, 00:14
      1. - Wpis pierwszej osoby, która to "odkryła" był interesujący.
      Wpisy kolejnych osób były dowodem na to że robią dokładnie to o co
      oskarżają "redaktorów" - pisząc nie myślą. Inaczej by nie było
      nowych "odkryć".
      2. - Z tekstu - o ile nie był przeredagowywany, wcale wprost nie
      wynika że chodzi o "nadajnik GPS", może chodzić o "nadawanie
      pozycji".
      3. Rzucającym oskarżenia na "redaktorów z GW piszących głupie
      artykuły" chciałbym zwrócić uwagę, że artykuł jest tłumaczeniem, a
      nie artykułem własnym.
      4. GW to nie czasopismo branżowe, całkowitych głupot nie powinni
      pisać ale baaaardzo duże uproszczenie są dopuszczalne. To nie jest
      artykuł techniczny na temat technologi lokalizacji komórek ale na
      temat konsekwencji udostępniania informacji lokalizacyjnej znajomym.
      Ciekawe że tak mało osób zainteresowało się tym co naprawdę istotne.
      5. Dla ciekawskich link do oryginału:
      www.nytimes.com/2007/10/23/technology/23mobile.html
      GW naprawdę powinna poważnie porozmawiać ze swoim tłumaczem :).
      • Gość: gm bzdury IP: *.multicon.pl 05.11.07, 03:24
        bzdura, czytałem artykuł, nie muszę czytać postów pod nim, dlatego też to "odkrycie" jest tu tyle razy powielone. Świadczy to jedynie o tym jak wiele osób zwróciło na ten oczywisty błąd uwagę, nie jest to więc mały błąd, który zauważają jedynie specjaliści w branży. Jeżeli tak dużo ludzi to zauważyło, a nie zwrócił uwagi na to ani tłumacz, ani nikt inny z GW (czyżby nikt nie czytał artykułów, jakie zamieszczają - a błąd bije po oczach już na pierwszej stronie) to świadczy niestety nienajlepiej o nich. Lubię GW i często czytam, na stronę zaglądam kilka razy dziennie. Niestety stwierdzam, że jest w tych artykułach popełniane mnóstwo błędów, od merytorycznych po ortograficzne...
    • Gość: Pawel Bulski Zdejmijcie albo poprawcie te głupoty o GPS IP: *.bethere.co.uk 05.11.07, 00:45
      Czy ktoś zatwierdził w gazeta.pl ten materiał z NYT?
      • koham.mihnika z czystej ciekawosci-kto z was ma GPS? 05.11.07, 12:53

    • Gość: iguana Re: Telefon, który Cię odnajdzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.07, 00:49
      I po to walczyliśmy o obalenie komuny, która również chętnie inwigilowała obywateli?
      Dzisiaj obywatele sami poddają się inwigilacji i jeszcze się z tego cieszą. Nic,
      tylko usiąść i płakać.
      Korzystasz z komórki, ONI wiedzą, gdzie jesteś, korzystasz z karty kredytowej,
      ONI wiedzą, gdzie jesteś, korzystasz z GPS, ONI tez wiedzą, gdzie jesteś.
      Wchodzisz do hotelu, baru, windy, idziesz ulicą, a kamery idą za tobą.

      Już niebawem szef zadzwoni i powie - Antek! Pokaz, gdzie ty właściwie jesteś?!
      Pytanie będzie retoryczne, bo on i tak dobrze będzie wiedział, gdzie jesteś.
      Wiele firm korzysta z tego typu systemów od dawna.

      Cieszyć się, czy płakać? Ja usiądę i popłacze nad losem ludzkim, ponieważ
      inwigilacja dopiero się zaczyna. Jej rozwój przewidzieli Cyberpunkwocy już wiele
      lat temu, gdy nie było komórek, komputerów itp gadżetów.

      Wspomniane wyżej systemy wymyśliło wojsko, a ono lubi wiedzieć z założenia, co i
      gdzie się dzieje.
      Stąd już tylko mały krok do wszczepienia chipa, który to będzie dbał o nasze
      bezpieczeństwo, ułatwi życie, załatwianie spraw itp.

      Gadżeciarze będą pewnie zachwyceni. Póki co, szanuje prywatność żony, przyjaciół.
    • Gość: pocalujta_wujta Szef sobie moze prosic i tyle z tego IP: *.nwrk.east.verizon.net 05.11.07, 01:43
      W godzinach pracy moze i tam sobie poprosic, ale poza nimi moze sie
      pobujac. Poza tym szef tak ogolnie ma prawa nawet do
      uzytkowaniakontaktowego naszej komorki jesli tego nie chcemy. Owszem
      w biznesie komorki do tego uzywamy, ale nie jest to przeznaczone do
      niewolnictwa komunikacyjnego i kazdy dobry (podkreslam DOBRY bo
      wielu jest dupkow, ktorzy sie uwazaja za dobrych, ale pojecie o
      zarzadzaniu to maja marne nawet gdy posiadaja na wizytowce MBA)nie
      naduzywa tego zachowujac dyskrecje.

      Ja swoja komorke podaje tylko wybranym osobowm w interesach a
      brutalnego naduzywania jej nie toleruje zwaracja cuwage nawet
      szefowi gdy zajdzie taka potrzeba. Komunikujemy sie jak ludzie, ale
      nie jak wieczny podwladny z nastepnym po Bogu.
    • antonioni1 Telefon, który Cię odnajdzie 05.11.07, 03:33
      To nie jest zły pomysł dla ludzi, którzy nie mają nic na sumieniu. 99 procent
      wiąże się z seksem, ale to można ominąć. Ten jeden procent to wszelkiego rodzaju
      dewiacje, które trzeba kontrolować. Więcej nie da się zrobić.
      • rotkiw3 Re: Telefon, który Cię odnajdzie 08.11.07, 09:50
        Jak już ktoś wcześniej napisał, wszystko ma wady i zalety. Przecież
        GPS możemy wyłączyć, i stajemy się "niewidzialni" albo włączyć i
        odnaleźć szukaną ulicę w nieznanym mieście. Trzeba tylko trochę
        pomysleć, i nauczyć się wykorzystywać gadżety jakie dostarcza nam
        rozwój techniki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka