Dodaj do ulubionych

Seksizm w Dolinie Krzemowej

16.11.07, 20:06
U mnie na 4 roku informatyki na AGH są jakieś 3 dziewczyny na ponad 100 osób.
Szczerze powiem, że wiem że na tym osobiście tracę, bo nie ma kobiety która by
doceniła mój intelekt, a mięśniakiem nie jestem. Chciałbym by kobiet na
kierunku było wiecej, ale też nie na siłe, kosztem jakości czy prestiżu
kierunku. pomysł parytetu byłby horrororem. Obdarzone ścisłym, analitycznym
umysłem kobiety( bardzo sobie takie cenie) są niestety nieczęstym zjawiskiem,
czego doświadczam także na 4 roku fizyce teoretycznej na UJ. A ekonomia to nie
jest żadna nauka, tylko zbiór przepisów na robienie kasy!:).
Obserwuj wątek
      • Gość: arkadiusz.knapik Re: Seksizm w Dolinie Krzemowej IP: *.markom.krakow.pl 25.11.07, 03:12
        Tak samo jest na matematyce na UJ. Większość studentów to dziewczyny. Ale paradoksalnie kadrę stanowią jednak w większości mężczyźni. Dyskryminacja? Nie chodzi o to ile osób danej płci idzie na jakieś studia, tylko o to co te osoby mogą. Pamiętam jak poszedłem sobie na zajecia na geometrię różniczkową dla mateamtyków... ja z kumplem rozwiązywaliśmy zadania i jeszcze dwóch gości i dwie dziewczyny a 20 dziewczyn patrzyło z otwartymi buziami co się dzieje(ładne dziewczyny zresztą, co pamiętam dobrze)... Oczywiście nie wyciągam z tego żadnych wniosków głebszych, ale od tego czasu argument ilosciowy mnie nie przekonuje. Z niewielu dziewczyn które poznałem na fizyce naprawdę dobrych było jeszcze mniej.( ale te kilka wymiatało aż miło :) ) Argument że kobiety wybierają bardziej praktyczne studia mnie nie przekonuje ani troszkę...( już odmówiłem kilku firmom które chciały mi na siłe pracą studia uprzykrzyć). Rozumiem znaczenie słowo praktyczna wiedza i wiem że studia ścisłe na UJ nie niależą do kategorii studiów po których ma się "praktyczną" wiedzę. Raczej ma się praktyczną wiedzę do dalszych studiów doktoranckich... Z moich kumpli po UJ większość została na doktoratach albo pracują całkiem nie w zawodzie jako niewykwalifikowani pracownicy(np inforatycy-testerzy itp) albo zaczynaja inne studia( czasem za grancą). Ja obecnie studia fizyki traktuje jako hobby a swoją przyszłość wiąże ściśle z informatyką. Dużo by gadac... Kobiety są wspaniałe i mają bardzo dużo do zaoferowania cywilizacji i wogóle, nie uważam że są gorsze albo głupsze. Ale jednak statystycznie zdolności kobiet są mniej ścisłe a bardziej jezykowe - interpersonalne - graficzne-estetyczne itp. Mógłbym przytoczyć wiele różnych osobistych obserwacji wpisujących się bardzo dobrze w schemat z którym niektóre kobiety na siłę walczą. PO co walczyć z prawdą-nieprawdą-statystycznym uogólnieniem? Należy jedynie nie myśleć schematami i być otwartym na drugiego człowieka.
            • inzynier2 Kobiety na traktory i do kopalń! 25.11.07, 14:16
              Gość portalu: Marco napisał:
              > Czemu nikt sie nie czepia, że mało mężczyzn jest przedszkolankami?

              Czepia się! Był artykuł mówiący, że jest za mało mężczyzn
              przedszkolanek. Jedynie w Norwegii jest pod tym względem "lepiej".
              Napisałem "lepiej" w cydzysłowie, bo jestem przeciwnikiem zamordyzmu
              oraz administracyjnego zmuszania ludzi do pracy, do której nie mają
              oni biologicznych predyspozycji. "Sprawiedliwość społeczna"
              nakazująca aby wszystko było "po równo" tkwi głeboko w narodzie. Ale
              uważam, że jeśli kobiety mają więcej instynktów opiekuńczych niż
              mężczyźni i wybierają kierunki nauczycielskie, a mężczyźni wolą
              budować i wybierają inżynierskie to dlaczego ich zmuszać aby robili
              coś co "inżynierowie społeczni" uważają, że jest "lepsze"?

              Jeśli na studiach elektronicznych i komputerowych jest 10 - 20%
              kobiet, to skąd mają się one pojawić na szczycie tego typu firm?
              Apple zatrudniło sobie kiedyś John Sculley jako CEO. Był on
              wcześniej szefem Pepsi. Okazało się jednak, że Steve Jobs jest
              znacznie lepszy, bo to on razem ze Steve Wozniak zbudowali pierwsze
              Apple computers. Komputery mają inną specyfikę niż napoje.

              Czyli techniczne firmy lepiej się rozwiają gdy mają kompetentnych
              szefów inżynierów niż ludzi "z klucza" - wysłanych tam przez KC lub
              wyselekcjonowanych przez "inżynierów społecznych".
              • Gość: all Re: Kobiety na traktory i do kopalń! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.07, 18:22
                Jedynie w Norwegii jest pod tym względem "lepiej".
                > Napisałem "lepiej" w cydzysłowie, bo jestem przeciwnikiem zamordyzmu
                > oraz administracyjnego zmuszania ludzi do pracy, do której nie mają
                > oni biologicznych predyspozycji.

                lol, na politechnikach przydałyby się jednak tzw. odchamiacze, np.
                socjologiczne, to potem pan inżynier robi z siebie idiotę i nawet o tym nie wie :-)
                • flash3r Re: Kobiety na traktory i do kopalń! 25.11.07, 21:07
                  Gość portalu: all napisał(a):

                  > Jedynie w Norwegii jest pod tym względem "lepiej".
                  > > Napisałem "lepiej" w cydzysłowie, bo jestem przeciwnikiem zamordyzmu
                  > > oraz administracyjnego zmuszania ludzi do pracy, do której nie mają
                  > > oni biologicznych predyspozycji.
                  >
                  > lol, na politechnikach przydałyby się jednak tzw. odchamiacze, np.
                  > socjologiczne, to potem pan inżynier robi z siebie idiotę i nawet o tym nie wie
                  > :-)

                  Gdzie tu chamstwo? Jeżeli powiem, że kobiety nie nadają się do kopania rowów i
                  noszenia cegieł to też będę chamem i seksistą?

                  Takie widać czasy nastały, że jak się próbuje założyć kobiecie chomąto i zmusić
                  ją do pracy fizycznej/rozwiązywania równań różniczkowych/całkowania to jest się
                  postępowym gentlemanem, a jak się próbuje dać jej wybór to jest się chamem
                  --
                  prawymokiem.salon24.pl
                  downtempo.blox.pl/html
                  myflash.blox.pl
        • Gość: LowMan Re: Seksizm w Dolinie Krzemowej IP: *.wroclaw.mm.pl 25.11.07, 11:40
          Wypraszam sobie stwierdzenie, że informatyk-tester jest osobą
          niewykwalifikowaną. Takie stwierdzenie może tylko świadczyć o wiedzy osoby
          piszącej coś takiego oraz firmy zatrudniające takie osoby do testowania
          oprogramowania.
          Zgodzę się, że jest kategoria testów, które wszystko czego wymagają to klikania
          po kolei w wyznaczone pola i wpisywanie wyznaczonych teksów.
          Takie testy to zaledwie ułamek tego co należy testować.

          pozdrawiam
          ISTQB Certified Tester
          • Gość: herm Re: Seksizm w Dolinie Krzemowej IP: *.ac.pwr.wroc.pl 25.11.07, 12:00
            Czytaj jego wypowiedz:

            Oni zajmuja sie tym co niektore polskie firmy rozumieja
            jako testowanie .. bo generalnie w polskich firmach w ogole sie
            nie testuje softu.

            On mial na mysli na przyklad takiego wdrozeniowca co to jak
            nie ma zlecen to ma za zadanie chodzic po aplikacji i klikac
            szukajac na lapu capu moze cos znajdzie.

            Wiesz - metoda na milion małp ...
      • losos_norweski Re: Seksizm w Dolinie Krzemowej 25.11.07, 17:34
        Kobiety wybieraja kierunki bardziej nastawione na praktyczne zastosowanie? Buhahahaha. No to dawka humoru na dzis zapewniona. Dzieki. Serio w to wierzysz? To czemu wiekszosc studentow psychologii, marketingu, zarzadzania i innych smiesznych kierunkow to dziewczyny? Nie oszukujmy sie, dziewczyny nie bardzo chca sie meczyc przy nauce, byle jakos przebalowac 5 lat, poznac ciekawych ludzi a potem jakos to bedzie. A moze spotka sie mlodego i wkrotce bogatego studenta? U mnie w grupie na politechnice byly 2 dziewczyny, jedna poszla na studia za chlopakiem a druga poszla za nia. Obie nie wiedzialy co studiuja ale cos w zyciu trzeba robic.
    • Gość: Waldek Seksizm w Dolinie Krzemowej IP: *.198-70-69.mc.videotron.ca 25.11.07, 03:58
      Moim zdaniem tutaj wcale nie rozchodzi sie o "dysryminacje" pan, tylko o to, ze
      ilosciowa, widoczna przewaga mezczyzn na stanowiskach menedzerskich jest
      niepoprawna politycznie!
      Musi byc "wszystkiego po rowno", pod wzgledem plci, koloru skory, preferencji
      seksualnych, wyznan religijnych ...itd.
      I nie oszukujmy sie, kwalifikacje zawodowe nie sa wcale najwazniejszym
      czynnikiem w doborze kadr.
    • Gość: J Seksizm w Dolinie Krzemowej IP: *.hsd1.ca.comcast.net 25.11.07, 09:14
      Polskie wydziały związane z IT opuszcza relatywnie mało kobiet (<10% jak
      mniemam). Studiowałem na warszawskiej PW na EiTI (chyba największy wydział
      związany z IT w Polsce). W mojej grupie (>30 osób) były 2 dziewczyny.
      Zakładając, że było to reprezentatywne dla Polski i dla świata oraz tbiorąc pod
      uwagę to, że menedżerowie IT wywodzą się z uczelni technicznych, to 25%
      kobiet-menedżerów w HP świadczy albo o tym, że kobiety są niezwykle dobre w
      zarządzaniu i szybciej/częściej awansują na stanowiska menedżerskie, lub też to,
      że je się tam umieszcza przy użyciu parytetów; by mieć dobry PR.

      Jestem obecnie w dolinie krzemowej - i rzzeczywiście - odsetek kobiet w ogóle -
      nie tylko menedżerów - jest mały, na pewno <20% (jak i na całym świecie), ale
      wynika to raczej z zainteresowania kobiet tą dziedziną niż szykanowaniem ich
      przez męskich przełożonych. Co więcej, mam wrażenie, że kobiety pracujące w IT
      bardzo się szanuje i odnosi się do nich z dużą dozą przychylności, chociażby ze
      względu na to, że wybrały profesję tak bardzo zdominowaną przez facetów.
      • Gość: programmer Re: Seksizm w Dolinie Krzemowej IP: *.bb.sky.com 25.11.07, 14:28
        Też kończyłem ten wydział, te dwie dziewczyny, które ze mną studiowały średnio
        się do informatyki nadawały.
        Pracuję teraz w Anglii, moja firma szuka kilku programistów C#, aplikowała jedna
        dziewczyna (pierwszy raz w życiu miałem kontakt z kobietą - programistką),
        niestety nie przeszła nawet wstępnych testów...
        Nie wątpię, że gdzieś na świecie jest kilka kobiet, które są dobrymi
        programistkami, jednak to są bardzo rzadkie wyjątki. Programowanie to domena
        wybitnie męska. To, że to niepoprawne politycznie mnie nie obchodzi, nikt nie
        będzie zatrudniał kiepskich programistów (a raczej trzymał wakaty z powodu braku
        kobiet-programistów), żeby tylko wyrównać ilość kobiet i mężczyzn.
          • Gość: programmer Re: Seksizm w Dolinie Krzemowej IP: *.bb.sky.com 25.11.07, 23:35
            Gość portalu: all napisał(a):
            > oczywiście wszyscy faceci je przeszli?

            Większość facetów. Ale co to ma do rzeczy?

            Generalnie zgadzam się z tezą Koderki, że dobrzy programiści mogą stanowić taki
            sam procent u obu płci, jednak kobiety programistki (mam na myśli kobiety
            wykonujące zawód programistki, a nie tylko skończoną informatykę na uczelni) są
            taką rzadkością, że trafić na dobrą nie sposób. Szkoda, bo jestem ciekawy jak
            pracowałoby się z kobietą - programistką, ale pewnie nigdy się nie dowiem.
        • Gość: koderka Re: Seksizm w Dolinie Krzemowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.07, 22:31
          > Nie wątpię, że gdzieś na świecie jest kilka kobiet, które są dobrymi
          > programistkami, jednak to są bardzo rzadkie wyjątki. Programowanie to domena
          > wybitnie męska.

          Kończę informatykę na UW. Moje obserwacje - procent dobrych programistów u obu
          płci jest taki sam. Problem w tym, że kobiet wśród nich jest <= 10%, stąd tych
          dobrych jest naprawdę niewiele. A ponieważ wszystkie są "na świeczniku" jako
          rzadkie zjawiska przyrodnicze, o kiepskich programistkach mówi się więcej niż o
          rzeszy kiepskich panów programistów.
          To wszystko oczywiście są moje przypuszczenia, nie poparte żadnymi badaniami ;)
          Być może w niektórych firmach IT niewiara w umiejętności kobiet kumuluje się na
          tyle, że proporcje w zatrudnieniu są jeszcze bardziej przesunięte. Trudno więc
          się spodziewać, że w zarządach takich firm będą zasiadać kobiety.
    • Gość: andy Seksizm w Dolinie Krzemowej IP: *.dip.t-dialin.net 25.11.07, 10:50
      Mysle ze dyskusja na temat braku kobiet na wysokich stanowiskach
      managerskich bedzie pelniejsza, jesli pojawia sie jakies dane na
      temat firm informatycznych zalozonych przez kobiety. Slyszalem o
      Gatesie, Packardzie, Jobsie, Wozniacku, Ellisonie, Kagermanie i paru
      innych gosciach, ale nigdy nie slyszalem o zadnej kobiecie, ktora by
      zalozyla firme informatyczna i przebila sie z nia do swiatowej
      czolowki. W dosc mlodej i zyjacej z innowacji dziedzinie jaka jest
      informatyka naturalny scenariusz kariery managerskiej jest taki, ze
      najpierw sie wpada na pomysl, potem zaklada i rozwija firme
      nastepnie, jesli filma jest dobrze zarzadzana to sie wchodzi na
      gielde i zalozyciel stoi automatycznie na czele wartego miliardy
      dolarow giganta. Kobiety nie zajmuja stanowisk managerskich w ÍT bo
      nie zakladaja firm odnoszacych sukcesy w IT. Nie wie dlaczego, moze
      sa za leniwe, moze za glupie, moze nie sa gotowe do ryzykowania
      wlasnym czasem i kapitalem, moze nie maja wyobrazni czy wyczucia
      trendow rynkowych, a moze zamiast glowic sie nad tym, jak zdobyc
      klientow dla firmy, koncentruja sie na tym jak, zdobyc klienta, z
      wlasna firma. Nie wazne. Wazne jest to, te same przyczyny, ktore
      przeszkadzaja paniom w uwienczonym sukcesami rozwijaniu wlasnej
      firmy beda im tez przeszkadzaly w uwienczonym sukcesem zarzadzaniu
      cudza firma. Rozumieja to akcjonariusze ryzykujacy wlasnym kapitalem
      i warto zeby zrozumialy to panie oraz obroncy ich praw.
      Natomiast niezaleznie od tego obserwuje, ze homeopatyczna obecnosc
      pan w dzialach firmach IT poprawia znacznie atmosfere pracy w
      porownaniu z dzialami, ktowe nie zatudniaja zadnych kobiet.
      • Gość: mr. bungle Kobiety w SV IP: *.aster.pl 26.11.07, 17:44
        Nie jest lekko, ale służę przykładami:

        Meg Whitman - została prezes eBay jak firma miała 30 pracowników i stworzyła top
        3 spółkę internetową świata

        Pat House - współzałożycielka Siebla. Największy start-up w enterprise software
        w latach 90-tych

        Dawn Lepore - prezes Drugstore.com, największej internetowej apteki

        Marissa Mayer - Szefowa produktu w Google

    • Gość: fajny chlopak !!!!!!!!!! BABY DO GARÓW !!!!!! !!!!!!!! !!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.07, 15:00
      Bardzo dobrze! Mezczyzni rzadza a baby sprzataja i wszyscy sa
      zadowoleni. Ostatnio czytalem ze mezczyzni sa szczesliwsi niz
      kobiety bo te pracuja zawodowo a potem obowiazki domowe. No i dobrze
      tym co chca rownouprawnienia:P Jak kobiety maja byc traktowane na
      rowni z faceetami to: zadnego pierwszenstwa dla kobiet, niech lataja
      z lopatami i kopia rowy, dzwigaja skrzynie itd. One powinny:
      zajmowac sie domem, dziecmi, starac sie wygladac pieknie i tyle:)
    • Gość: gosc LA Seksizm w Dolinie Krzemowej IP: *.socal.res.rr.com 25.11.07, 16:49
      mam troche inne obserwacje m in poczynione prze 15 lat parcy wlasnie
      w Dolinie Krzemowej jak rowniez w LA w Boeinng i Hughes Research
      Lab, na okolo 220 inzynierow, w tym okolo 60 PHd w computer science
      elektroinzynierii,fizyki,i teorii matematycznej, bylo blisko 20
      kobiet w tym 4 na stanowiskach kierowniczych sredniego szczebla,
      jedna pani dyrektor( na czterch) i jedna vice prezydent, szef byl
      facet.Wszystkie one mialy dziesiatki patentow i byly wiodcae tzw
      Principal Researcher w nie majacych konkurencji na swiecie
      programach badawczych zlecanych najczesiej prze DARPA czy NSA.
      Chcialbym jedosczesnie dodac ze byly to bardzo fajne zyciowe babki,
      mialy rodziny, dzieci.

      Chcialbym jedzoczesnie wspomniec o rzeszy kobiet pracujacych na
      wysokim sczeblu w finansach i ksiegowosci w tych firmach(np Applied
      Materials, Sattelite Communication System w Boeing< finanse sa to
      nauki scisle i trzeba miec bardzo analityczny umysl do tych
      zawodow
      • Gość: aiutor Re: W USA nie ma hrabstw... IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 25.11.07, 20:06
        Nie ma jednego ustalonego tlumaczenia dla "county" i tyle. W Wielkiej Brytanii
        "county" tlumaczy sie jako "hrabstwo" (od slowa "count" czyli "hrabia"). Dlatego
        przez analogie wiele osob tlumaczy amerykanskie "county" jako "hrabstwo". Jesli
        "hrabstwo" to "okreg", to jak przetlumaczysz "district" (np. w Marylandzie sa
        "district court", czyli wlasnie sady okregowe). No i jak do tego jeszcze dokleic
        "census districts"???
    • Gość: Ma cho cho Seksizm w Dolinie Krzemowej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.07, 17:44
      A może ktoś uswiadomi sobie jakie straty są z powodu babostudiowania
      i jaki procent babo magistrów z róznych powodów nie podejmuje badż
      przerywa pracę(ok 35 %!). Jest to wymierna strata dla społeczeństwa,
      ponieważ ich wyedukowanie nie służy dalej szerszemu ogółowi. A co
      powiecie o kierunkach w 100% sfeminizowanych typu stomatologia gdzie
      trzeba sztucznie ustalac % przyjEtych chłopów. (nie wiem czy to
      jeszcze funcjonuje?)

      Baba powinna służyc meżczyżnie i urzyjemniać mu życie posługując się
      mechanizmami w które wyposażyła ja natura od wieków. Wszelkie
      zachwianie tej reguły prowadzi do porażki,. co widac na przykładzie
      współczesnych babiszonów co to przez intensywną pracę która je
      wykańcza, nie są w stanie być nawet przyjacielem chłopa i nie
      odnoszą w tejże pracy zdecydowanych sukcesów z powodu ograniczeń ,
      które w tej dziedzinie nałożyła na nie natura.....
    • kasia.p.t Seksizm w Dolinie Krzemowej 25.11.07, 19:15
      Jeszcze pare lat i ja bede wsrod tych "wyroznionych" kobiet, ktore
      zajmuja wysokie stanowiska w najlepszych firmach swiata. To nie
      prawda, ze kobieta jest slabsza, czy jakas tam. Jak chce to potrafi.
      Jak ma ambicje i wystarczajaco duzo sily, to zdobedzie wszystko,
      czego zapragnie.
    • Gość: nat Seksizm w Dolinie Krzemowej IP: *.chello.pl 25.11.07, 20:07
      Myślę, że kobiet po informatyce jest po prostu mniej. To
      niekoniecznie wina firmy, raczej całego procesu edukacji. Np. ja
      miałam zdolnosci do przedmiotów mat-fiz, do tej pory pamiętam wiele
      i wiele rozumiem, ale rodzice uważali, że dziewczynka powinna mieć
      bardziej kobiece zajęcie, więc skierowali mnie na profil
      humanistyczny (wypracowania też potrafiłam dobrze napisać), a potem
      na romanistykę, z której zresztą uciekłam, bo się śmiertelnie
      nudziłam.
      Kiedy w domu pojawił sie komputer, niby był dla nas dwojga, ale w
      praktyce zastrzeżony dla brata. Mnie mama cały czas powtarzała -
      mężczyźni nie lubią mądrych kobiet, mądrość kobiety to umieć
      słuchać, interesowanie się astronomią nie jest kobiecie. Zwyczajne
      pranie mózgu.
      Kobiety są od dziecka urabiane na dostosowywanie się do innych,
      często uczą sie tego, co odpowiada wizerunkowi kobiety, potem mamy
      sfrustrowane nauczycielki czy przedszkolanki, urzędniczki, które
      nienawidzą swojej pracy.
      dziewczyny, którym się tłumaczy, że faceci żenią się wyłącznie z
      kretynkami uczą sie udawać idiotki, nie interesowac niczym, udawać
      orgazm, a potem wyzywają się na swoich facetach za swoje zmarnowane
      życie. Nadzieja w tym, że współcześni faceci są lepszymi ojcami dla
      swoich córek.

    • tom1003 Seksizm w Dolinie Krzemowej 25.11.07, 23:45
      Co za politycznie poprawni kretyni albo kretynki siedzą na Uniwersytecie
      Kalifornijskim?

      Czy to nie jest prywatna sprawa, kto kogo zarudnia w swojej firmie?
      Czy - dajmy na to - sklep z damskimi majtkami w imię poprawności będzie musiał
      zatrudniać połowę sprzedawców - facetów, pesząc w ten sposób klientki?
    • arkadiusz.knapik kilka słów podsumowania wątku 28.11.07, 17:43
      Zapoczątkowałem ten wątek bez zamiaru obrażania kogokolwiek lub tworzenia antagonizmów pomiędzy kobietami i mężczyznami. Rczaej chciałem wpisać się w treść samego artykułu i podkreślić ze uważam że nie jest to dobre że kobiet i mężczyzn nie jest po równo gdzieś. Każda skrajnośc rodzi patologiczne sytuacje. Albo marnują się wartościowe dziewczyny albo na odwrót. A ludzie stworzeni są do życia razem. W pracy również płcie się uzupełniają i równowaga jest korzystna. Panowie z apple'a są biedni tak naprawdę, skoro żadna kobieta nie chce z nimi pracować. Mnie rzeczywistość zaskakuje prawie codziennie, pozytywnie oczywiście. Jest wiele bardzo atrakcyjnych i wybitnie inteligentnych kobiet, a że niewiele z nich interesuje świat informatyki to już jest strata tylko samej informatyki( w tym takich ludzi jak ja. Czuje że trace na ogładzie, zrozumienie wielu aspektów świata, na wielu tematach i zainteresowaniach z powodu braku kobiet w moim środowisku. Sama możliwość rozmowy z koleżanką jest już motorem rozwoju, a tego nie ma na infie).
      Pozdrawiam wszystkich, w szczególności Panie czytające te moje bluzgi.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka