Dodaj do ulubionych

Tiger nie nadąża z produkcją, Red Bull traci ud...

30.01.08, 12:46
no i mam dylemat:

z jednej strony to chyba dobrze ze produkt produkowany w polsce wypiera z
rynku dotychczasowego potentata

z drugiej strony, i tiger i red bull to 'junk food' czy raczej 'junk drink'

suma jaka polacy wydaja na to swinstwo jest zatrwazajaca..
Obserwuj wątek
    • Gość: hegemon® artykuł sponsorowany! artykuł sponsorowany! IP: *.aster.pl 30.01.08, 13:02
      przecież Tiger to siki

      niewierze ze ludzie to kupują
      • sluchacz3ki Re: artykuł sponsorowany! artykuł sponsorowany! 30.01.08, 13:46
        Gość portalu: hegemon® napisał(a):
        > przecież Tiger to siki
        > niewierze ze ludzie to kupują

        Nie widzę różnicy. Nie wierzę, ze ludzie kupują Red Bulla, który jest
        sprzedawany tylko w opakowaniach 0,2 litra. Inne marki są w tanich butelkach
        litrowych, co cenę za 1 litr zbija 3-4 krotnie. Red Bull oficjalnie przyznał
        niegdyś, ze ten napój musi być drogi, bo tani ludzie będą traktować jako
        nieskuteczny - dalej nie zmienili zdania więc sprzedaż drogiego napoju spada (i
        dobrze - tak działa wolny rynek). Płaci sie więc w Red Bullu za pensje prezesów,
        sponsorowanie imprez, w których nie bierze sie udziału, itp. Tymczasem WSZYSTKIE
        te napoje (przynajmniej 5) mają IDENTYCZNĄ zawartość tauryny i skuteczność
        pobudzania, a to ze względu na nią (a nie smak) kupuje sie te napoje. Z resztą
        smaku często za bardzo nie czuć - ja stosuję w drinkach, bo z alkoholem tauryna
        działa najfajniej :) Inna rzecz, że młodzież przesadza z ilością.
        • Gość: Sluchacz3ki Są jeszcze inne TAŃSZE: Burn,R20,XL IP: 195.47.201.* 30.01.08, 13:57
          Jeśli Tiger nie nadąża, to podaje inne - rożni je nieco zawartość kofeiny, a
          część jest kilkukrotnie tańsza od przereklamowanych Tigerów i Red Bulla:
          Cocaine, Burn, R20, XL, Shell V-Power
          www.polskatimes.pl/367,19094.htm
          • Gość: Afrodyta Brawo Dario, brawo Gałązka !!! IP: *.centertel.pl 30.01.08, 18:02
            jw.
          • dj80 Re: Są jeszcze inne TAŃSZE: Burn,R20,XL 30.01.08, 21:10
            Burn tańszy od Tigera?! Albo kupujesz bardzo drogiego Tigera, albo bardzo taniego Burna. Jeśli to druga wersja - pochwal się, gdzie kupujesz ;-)

            Pozdr
            DJ
            • Gość: Sluchacz Inne tańsze niż RB IP: *.viknet.pl 31.01.08, 01:19
              Między RB a Tigerem jest już różnica, a są równiez inne tańsze niż RB - o to
              chodziło. Wśród tańszych jest natomiast różnie - Cocaine jest droga i widziałem
              niestety tylko w puszkach ale najsilniejsza (2xkofeina). Od Tigera są i droższe
              i tańsze - V-Power jako sprzedawana na stacjach, tania nie jest ale XL czy
              jakieś czerowne Puls czy power sa już mocno tańsze. Każdy może sam sprawdzić
              idąc do sklepu.
              • pogromca_kretynow Re: zadnego z tych paskudztw do ust nie wezme 31.01.08, 09:45
          • Gość: Jacek Re: Są jeszcze inne TAŃSZE: Burn,R20,XL IP: *.chello.pl 14.06.08, 16:12
            No toś podał- wszystkie które wymieniłeś są droższe od tigera :-/
            Masz pojęcie!
    • Gość: Liberał Gellwe to prymitywy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.08, 14:26
      Ludzie kupujący redbula oprócz samego napoju, kupują pewien styl
      bycia. Dla nich te tanie napoje, to jakieś "wieśniacke podróby" i
      nigdy tego nie kupią, chociaż skład ten sam (oczywisćie można się
      spierać czy to tępa lanserka czy bycie na topie). Koszty produkcji
      takiego napoju to kilkadziesiąt groszy za puszkę i rentowności
      redbullowi można tylko pozazdrościć. Naprawdę jest sztuką tak
      wysokie cenowe wypozycjonowanie produktu.
      Z kolei firma Foodcare (dawny Gellwe), to przykład typowego
      prymitywnego ale i skutecznego rzemieślnika. Ci ludzie nie mają za
      grosz innowacyjności. Po prostu obserwują rynek i kopiują udane
      rozwiązania konkurencji (np. Dr. Oetker). Wprowadzają na rynek już
      sprawdzone produkty, tylko taniej. Cała filozofia.
      • Gość: Leszek Zapełnili niszę IP: 195.47.201.* 30.01.08, 15:41
        Gellwe czy inne firmy po prostu zapełniły niszę. Trudno nazwać prymitywami
        wszystkie firmy, które produkują coś co już jest na rynku - zarzuć to koncernom
        farmaceutycznym, które produkują tańsze odpowiedniki. Często robią to w
        interesie konsumenta i ku jego zadowoleniu. Nie zgadzam sie również, że to co
        robi Red Bull to majstersztyk. Po pierwsze już się mści, po drugie, to
        naciąganie klienta i robienie mu z mózgu wody - że niby tyle to jest warte. Po
        trzecie sam napisałeś, że nabierają sie na to szpanerzy czy lanserzy (może nie
        słowo w słowo) - jaką opinię o ich inteligencji mają zwykli ludzie - sam wiesz
        (jak o pięknych i sławnych ale głupich blondynkach) ;). To sie w ostatecznie
        kiedyś kończy - bazowanie na marce i lansie. Efekt naciągania widzimy. Przy
        kasach widzę mnóstwo osób z napojami (jako klient) - większość z "podróbkami"
        jak to nazwałeś. To raczej podrabiających można nazwać mądrymi - ktoś
        wylansował, a oni rypią kasę, bo nadal to sie opłaca - mimo niskich cen.
        • senny Re: Zapełnili niszę 30.01.08, 17:29
          Śmieszne są zarzuty o tandetę. Mnie interesuje tylko zawartość tauryny. Mam w d... markę.
        • Gość: Liberał Re: Zapełnili niszę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.08, 18:15
          I owszem zapełnili niszę - zapotrzebowanie klientów na tańsze
          napoje energetyzujące, ale ta nisza pojawiła się w wyniku mody na
          takie napoje. To red bull stworzył ten rynek i wykreował
          zapotrzebowanie na takie napoje. Nikt nikogo nie zmusza do kupna
          takich tych drinków. Gdyby był ustawowy nakaz wypijania 3 energy
          drinków dziennie, a oni mieli na to monopol, to byłoby to
          zdzierstwo, a tak wg. mnie to jest finezja (ale może mam taką opinię
          tylko dlatego, ze sam zawodowo zajmuje się sprzedażą). Po prostu
          stworzyli coś z niczego.

          Gdybyś posiadał jakieś unikalne kwalifikacje zawodowe i pracodawcy
          bijąc się o Ciebie proponowali by Ci coraz większe pieniądze, to czy
          Ty godząc się na te wyższe stawki byłbyś zdziercą ? Wg Twojej
          filozofii tak. Firmy też mają swoich pracodawców, są nimi klienci.
          I firmy próbują z nich zedrzeć ile się tylko da. I to jest
          oczywiście be. Pracownik, ze swojego pracodawcy też próbuje wycisnąc
          ile może, no ale to już oczywiscie jest cacy. Ty w sytuacji opisanej
          powyżej też prawdopodobnie wykorzystywałbyś swoją pozycję, dopóki
          nie pojawiliby się kolejni, którzy widząc Twoje zarobki, walczyliby
          aby również zdobyć takie kwalifikacje. I gdyby dochody spadły Ci o
          połowę, zapewniam, że nie byłbyś szczęśliwy.

          Ich taktyka się nie mści, to jest po prostu normalna kolej rzeczy.
          Czy myślisz, że gdyby sprzdawali swoje napoje o połwę taniej, to
          ludzie byliby dozgonnie wierni redbullowi ? Nikt tu nikomu nic nie
          wmawia co do wartości napoju. Ludzie sami powinni umieć to ocenić
          (zgadzam się, że w większości nie potrafią). Chcieli tyle płacić to
          płacili. Normalną koleją rzeczy jest to, ze po pionierach pojawiają
          się naśladowcy i ceny spadają - bo przecież nie można ludziom wody z
          móżgu robic w nieskończoność :-) , business is business - nie ma
          sentymentów. Firmy Gellwe wyjątkowo nie lubię, bo oni tylko to
          potrafią. Nie wymyślili nic swojego. Cała ich taktyka, to
          obserwowanie rynku i kopiowanie udanych pomysłów konkurencji. Nie
          mają odwagi na nic swojego. Mam bardzo duży szacunek dla ludzi
          innowacyjnych, którzy potrafią stworzyć coś nowego i dlatego oni tak
          mnie drażnią. Ale oczywiście mam świadomość, że takie firmy są w
          gospodarce potrzebne, bo to zapewnia harmonijny rozwój rynku.

          Firmy farmaceutyczne to osobny rozdział. Tu się zgadzam, że
          postępowanie wielkich koncernów to jest sqr...ństwo czystej wody.
          Interesuje ich tylko ochrona patentowa leków. Uzasadniają to
          wysokimi kosztami prac badawczych, podczas gdy znacznie więcej
          wydają na marketing i prawników. Zero innowacyjności. Dlatego rynek
          generyków jest bardzo potrzebny, żeby zmusić molochy do działania.
          Nie zgadzam się tylko z opinią, że firmy produkujące tańsze
          odpowiedniki, robią to w interesie konsumenta. Robią to w interesie
          własnym. A że jedyna droga do tego wiedzie przez zadowolenie
          klienta, to już inna sprawa.

          I ostatnia uwaga, nie uważam takich tańszych produktów za podróbki,
          przytoczyłem tu tylko opinię fanów redbula. Jeżeli sam pijam energy
          drinki, to te z marek własnych hipermarktów po 99 gr, bo po prostu
          uważam, że ten produkt nie jest więcej wart. Kiedyś nawet takiemu
          maniakowi redbulli próbowałem wytłumaczyć nieracjonalnośc jego
          postępowania, ale skutek był oczywiście mizerny ;-)
          • Gość: Kurczak Nie redbull wykreował zapotrzebowanie na te napoje IP: *.ghnet.pl 30.01.08, 19:20
            ...tylko sesja ;D A właśnie. W związku z tym, że mam jutro egzamin, to idę do dsklepu... po Tigera :P
            I prośba do firmy produkującej Tigera: zacznijcie znowu sponsorować Kmitę, bo oni tam straszna padakę grają. Nie jestem kibicem Kmity, ale i tak żal mi na nich patrzeć ...
          • Gość: Sluchacz Re: Zapełnili niszę IP: *.viknet.pl 31.01.08, 01:23
            > I owszem zapełnili niszę - zapotrzebowanie klientów na tańsze
            > napoje energetyzujące, ale ta nisza pojawiła się w wyniku mody na
            > takie napoje. To red bull stworzył ten rynek i wykreował
            > zapotrzebowanie na takie napoje. Nikt nikogo nie zmusza do kupna
            > takich tych drinków.

            Może i odkrył i wykreował - rzeczywiście długie lata nie było konkurencji, więc
            coś jest tu na rzeczy. Nie mniej nie rozumiem jakiejkolwiek krytyki pod adresem
            którejkolwiek firmy naśladującej/zrzynającej pomysł - zwłaszcza dlatego, że
            podpisujesz się jako 'liberał', co wskazywałoby na zwolennika wolnego rynku, a
            nie lubienia lub nielubienia kogoś lub jego wkładu.
        • Gość: zło Re: Zapełnili niszę IP: *.chello.pl 30.01.08, 20:33
          zgodzę się z wszystkim z wyjątkiem że firmy farmaceutyczne robią coś
          w interesie konsumenta :)
      • Gość: mysza Re: Gellwe to prymitywy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.08, 18:03
        J amoge tylko wypowiedziec sie o kisielu goracy kuberk firmy Oetker. Wszystkie smaki to po proastu rewelacja. Z pozostałych firm nie da sie tego zjesc, smakuje chemia jak z najgorszej faberyki :)
      • Gość: do pustaka Podręcznikowy przykład lansera(czyt. pustaka) IP: 124.133.37.* 30.01.08, 18:19
        Gość portalu: Liberał napisał(a):

        > Ludzie kupujący redbula oprócz samego napoju, kupują pewien styl
        > bycia. Dla nich te tanie napoje, to jakieś "wieśniacke podróby" i
        > nigdy tego nie kupią, chociaż skład ten sam
    • Gość: balazs Tiger nie nadąża z produkcją, Red Bull traci ud.. IP: *.gorzow.mm.pl 30.01.08, 17:44
      Na farmarmakologie uczylem sie przy Tigerku ;) Zreszta sklad chemiczny ten sam i
      adrenalinka podobnie sie podnosi :)
    • Gość: na zimno Czy wiecie, ze w czasie produkcji puszek IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.01.08, 18:50

      aluminiowych pokrywa sie wewnetrzna powierzchnie puszki
      lakierem zabezpieczajacym, ABY PUSZKA W CZASIE MAGAZYNOWANIA
      NIE SKRODOWALA i nie przeciekala.

      Czy pomalowaliscie juz wasze przewody pokarmowe od srodka
      czyms podobnym?




      • senny Re: Czy wiecie, ze w czasie produkcji puszek 30.01.08, 18:57
        Jesteś, zdaje się, zielonym osłem.
        • Gość: na zimno Wypiles dzisiaj za duzo. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.01.08, 19:11

          Masz przywidzenia. A moze jestes na prochach?
          Dlatego jestes taki senny.
          Wiec idz spac, dziecino, oddaj tatusiowi klawiaturke,
          i nie mecz konia, dobrze?

          • dj80 Re: Wypiles dzisiaj za duzo. 30.01.08, 20:40
            KOleś ma rację. Puszki od środka pokrywane są cieniutką warstwą swego rodzaju lakieru. W innym przypadku by korodowały. Ale lakier ten nie wchodzi w żadne reakcje z napojami.
            Jeśli piję napój z butelki PET, to przecież też miał on kontakt z plastikiem, który zjedzony zbyt bezpieczny by nie był. A jednak jakś ludzie od picia napojów z PETów nie umierają.

            Pozdr
            DJ
            • Gość: na zimno Mnie chodzilo o chemiczny SKLAD napoju. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 31.01.08, 14:08

              Te napoje sa wytworem chemicznym, nie jest to produkt naturalny.

              Puszka aluminiowa, jest zabezpieczana z dwoch powodow:

              1. Ewentualna korozja
              2. Przedostawanie sie produktow reakcji pomiedzy plynem, a
              aluminium do plynu.

              To daje do myslenia(powinno przynajmniej) temu, ktory TO PIJE,
              nieprawdaz?

              Jak widac nie kazdemu...
              • dj80 Re: Mnie chodzilo o chemiczny SKLAD napoju. 31.01.08, 21:11
                Rozumując w ten sposób, to chyba tylko szkło jest w miarę bezpieczne.

                Pozdr
                DJ
                • Gość: na zimno Jak naczynie szklo jest doskonalym opakowaniem. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.02.08, 13:46

                  Puszki, chocby "doskonale" zmieniaja smak wszystkiego.

                  Na szczescie nikt nie sprzedaja "szampana z puszek".

      • Gość: Late Re: Czy wiecie, ze w czasie produkcji puszek IP: *.globalconnect.pl 30.01.08, 19:15
        Niestety, na nieuniknioną korozję naszych przewodów pokarmowych nie pomoże żaden lakier. Można się tylko pomodlić.
        • Gość: na zimno Polecam Ci rozwiazanie zadania Nr 7 IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.01.08, 19:41


          www.biolog.pl/content-35.html
          Mozna sie nie modlic. Zamiast tego NIE PIC sztucznych plynow.
          To proste.

          • Gość: na zimno Polecam Ci rozwiazanie zadania Nr 7, Test Nr 2 IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.01.08, 19:44
            Test Nr 2 zadanie Nr 7:


            www.biolog.pl/content-35.html
            Powodzenia!


      • Gość: ROW Re: Czy wiecie, ze w czasie produkcji puszek IP: *.238.78.65.ip.airbites.pl 30.01.08, 20:24
        Taaa... A możesz mi powiedzieć po jakim czasie magazynowania ALUMINIOWA puszka
        koroduje ? Niecierpliwie czekam na odpowiedz...
      • Gość: Medalik Re: Czy wiecie, ze w czasie produkcji puszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.08, 21:03
        Takie pytania należy zadawać ludziom posiadającym mózgi.
        Klienci T i RB mają czaszki, ale czy są w nich mózgi to by trzeba było sprawdzić....
    • Gość: Michał Nie rozumiem co ludzie widzą w tych Tigerach, RB.. IP: *.chello.pl 30.01.08, 19:47
      Nie rozumiem co ludzie widzą w tych Tigerach, Red Bullach i im
      podobnych. Próbowałem różnych i za każdym razem zero efektu. Mają
      tylko fajny smak.
    • Gość: edziu Re: Tiger nie nadąża z produkcją, Red Bull traci IP: *.idc.net.pl 30.01.08, 20:07
      Tiger polegnie śmiercią własnej przaśności. Otóż jak pamiętamy 10 lat temu
      popularne wśród młodzieży były podróbki butów sportowych, tudzież produkty
      polskich firm, pod polską marką. Niby to samo co reebok, nike, ale pięć razy
      tańsze, mimo że wzornictwo trochę słabsze, no i znany raper z MTV w tym nie
      chodzi(chociaż kto miał wtedy MTV ?). Wtedy buty znanych firm kosztowały pół
      pensji taty spawacza(300-350 zł), więc córka/syn nie myśleli nawet o kupowaniu
      'firmówek', to było tylko dla 'elitki', szukali tańszego ekwiwalentu. Teraz te
      buty kosztują 2-3 dniówki taty spawacza(dalej 300-350), więc młody nawet nie
      myśli o szukaniu tańszego odpowiednika, tylko idzie do sklepu firm nike,reebok i
      kupuje sportowe buty, bo zobaczył je w telewizji i mu się podobają, a koszt nie
      rozwali domowego budżetu. I tak będzie z Tigerem, młody człowiek zobaczy reklamę
      red bulla w tv i nie będzie szukał po składzie i stężeniu tauryny czy ten
      tańszy produkt to to samo, bo koszt puszki red bulla będzie dla niego
      drobiazgiem niewartym uwagi w ramach kieszonkowego.
    • dj80 Tiger = ten sam syf, tylko w innym opakowaniu. 30.01.08, 20:31
      No i do tego 2 razy tańszy. Jak ktoś chce uprawiać lanserkę z puszką red-bull'a w ręku, jego sprawa. Ja tam mogę pić taurynkę z Tigera. Tiger ma naprawdę przyzwoity smak, a stawiająca na nogi chemia ta sama co w RB. Śmieszą mnie komentarze mówiących, że Tiger to napój dla wieśniaków. OK, mówcie co chcecie, mnie tam stać na Red Bulla, ale po co mam płacić 2 x więcej za inną puszkę?

      Pozdr
      DJ
    • Gość: anonim2 Tiger nie nadąża z produkcją, Red Bull traci ud.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.08, 20:35
      Edziu dobrze to ująłeś !
    • Gość: znawca Tiger nie nadąża z produkcją, Red Bull traci ud.. IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 30.01.08, 20:35
      Co tam redbull czy tajger najwiecej tauryny jest w myszach. Dlatego koty tak je
      chetnie zreja. No i w dobrych kocim zarciu typu sheba.
    • lokis76 Tiger nie nadąża z produkcją, Red Bull traci ud.. 30.01.08, 20:36
      no nie dziwary ogolnie ... ;) wszak tiger jest o wiele tanszy ale..
      gorszy dla mnie w smaku. kto lubi na serio red bulla odczuwa
      roznice ;)) ja wole oryginala ;) a to ze drozszy no coz. cos za cos.
      mysle ze najbardziej do bani robia statystyki w stanach gdzie
      redbull juz 5 lat temu osiagnal dynamizm sprzedazy pepsi i jest poki
      co nr.2 na rynku napojow gazowaych po coca-coli ... ;)
    • Gość: MK Prawie jak red bull IP: *.chello.pl 30.01.08, 20:44
      Jak w reklamie Zywca, PRAWIE robi duza roznice
      • bunia_klin Re: Prawie jak red bull 30.01.08, 20:44
        jaką różnicę? chyba tylko w cenie...
        • Gość: lansik.pl Re: Prawie jak lans IP: *.static.arcor-ip.net 30.01.08, 21:04
          bunia_klin napisała:

          > jaką różnicę? chyba tylko w cenie...

          lansik już nie taki, a co niektórzy nie umieją bez niego żyć:D
          skórka, furka, komórka i redbullek w dłoni...
          • Gość: MK Re: Prawie jak lans IP: *.chello.pl 30.01.08, 21:14
            Nie chodzi tu o lans, po prostu zawsze był Redek. To tak jak z fajkami jedni
            pala Mocne inni Camele. Ja akurat nie pale ;) A z energetyków może być jeszcze
            Sobe Adrenaline Rush.
            • dj80 Re: Prawie jak lans 30.01.08, 21:39
              Różnica między Mocnymi a Camelami jest, powiedziałbym, subtelna. A znam sporo osób, którym Tiger smakuje bardziej niż RB. A do tego właściwości pobudzające mają takie same. Więc Twoje porównanie nie jest na miejscu.

              Pozdr
              DJ
              • Gość: Kamil Re: Prawie jak lans IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.08, 21:43
                SoBe Adrenaline Rush - BEZ WĄTPIENIA NAJLEPSZY!!! Szkoda, że tak mało popularny
                i trudnodostępny :(
                • Gość: red Re: Prawie jak lans IP: *.warynski.net 03.06.08, 20:07
                  SoBe dobry i tak samo trudno dostepny jak extreme energy drink. ale i tak zawsze
                  pije red bull'a, ostatnio stonowalem z 3 dziennie piju ju tylko 1 xD. ale tak
                  powaznie to RB for ever.
                • Gość: Vel_Andrzej Re: Prawie jak lans IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.08, 21:18
                  Według mnie SoBe Adrenaline Rush też jest najlepszy. Leczja na szczęście od
                  jakiegoś czasu nie mam problemów z kupnem tego napoju. Mogę sobie wybierac czy
                  chce kupic w LcLercu i w "Cerfurze" za 3,50, czy na stacji Orlenu za 6,50 :-)
                  Oczywiście wybieram któryś z marketów

    • Gość: xxx Re: Tiger nie nadąża z produkcją, Red Bull traci IP: *.toya.net.pl 30.01.08, 21:12
      patrząc na sklad to red bull, tiger , czy tabletkowy, red puls czy red plum to
      jedno i to samo, z tym ze red bull kosztuje tyle samo co 20 tabletek
      rozpuszczalnych red pus a smakuje identycznie
    • Gość: wieśniak Tiger nie nadąża z produkcją, Red Bull traci ud.. IP: *.chello.pl 30.01.08, 21:31
      ooooooooo
    • Gość: Jacek Re: Tiger nie nadąża z produkcją, Red Bull traci IP: *.chello.pl 17.05.08, 15:27
      Mili państwo nie wprowadzajcie konsumentów w błąd nazywając owe napoje energetycznymi bo nimi nie są. Energii dodają one mniej niż chociażby szklanka mleka. Są to napoje energetyzujące bo zawierają składniki psychoaktywne jak kofeina i tauryna a te są energogenne, same nie dostarczając energii.
    • Gość: And2 Re: Tiger nie nadąża z produkcją, Red Bull traci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.08, 10:27
      RED BULL
      TEN NAPÓJ JEST SPRZEDAWANY WE WSZYSTKICH SUPERMARKETACH NASZEGO KRAJU…
      NASZE DZIECI MOGĄ GO SPOŻYWAĆ NA SPRÓBOWANIE....MOŻE TO BYĆ ŚMIERTELNE...

      RED BULL został stworzony, by stymulować mózg osób poddanych dużemu wysiłkowi fizycznemu i wielkim napięciom stresującym, ale nigdy by być konsumowanym jako napój obojętny czy chłodzący.

      RED BULL JEST NAPOJEM ENERGETYCZNYM, który się rozprowadza po całym świecie z pomocą sloganu: Zwiększa wytrzymałość fizyczną, podwyższa zdolność koncentracji i szybkość reakcji, dodaje energii i poprawia rześkość. Wszystko to można znaleźć na puszeczce RED BULLA Napój energetyczny tysiąclecia...!

      Red Bullowi udało sdię dotrzeć do prawie 100 krajów świata. Marka CZERWONEGO BYKA ma jako swoich konsumentów młodzież i sportowców, dwa segmenty atrakcyjne, które zniewolono prez stymulację, którą powoduje ten napój.
      Napój ten został stworzony przez Dietricha Mateschitza, przedsiębiorcę pochodzenia austriackiego, który odkrył ten napój przez przypadek. Stało się to podazas podróży służbowej do Hong Kongu, kiedy pracował dla fabryki produkującej szczoteczki do zębów.

      Plan na bazie przepisu, który zawierał kofeinę, i taurinę wywołał furorę w tym kraju. Słusznie przewidział olbrzymi sukces tego napoju w Europie, gdzie na razie nie istniał ten produkt i co więcej zobaczył wielką szansę przeistoczenia się w przedsiębiorcę.
      ALE PRAWDA O TYM NAPOJU JEST INNA: FRANCJA i DANIA właśnie zabroniły jego rozprowadzaniu, ze względu na to, że jest to śmiertelny koktajl, spowodowany zbiorem witamin mieszanym z GLUCURONOLACTONE, produktem chemicznym wysoko niebezpiecznym, który został stworzony przez Departament Obrony Stanów Zjednoczonych w latach sześćdziesiątych, by stymulować morale wojska ugrzęzłego w Wietnamie, który działał jako narkotyk halucynogenny, zwalczający stres wojenny.Jednak jego efecty w organizmie okazały się tak niszczycielskie, że został wycofany wobec wysokich wskaźników migreny, guzów mózgowych i chorób wątroby, które występowały u żołnierzy, którzy go spożywali....Pomimo tego na puszce RED BULLA można wyczytać wśród składników: GLUCURONOLACTONE, skatalogowany medycznie jako stymulant.
      Co jednak nie figuruje na puszce RED BULLA, to konsekwencje jego spożycia, które powinny być umieszczone w całej serii OSTRZEŻEŃ:

      1).- Jest niebezpiecznie spożywać go, jeśli po jego spożyciu nie wykonujesz ćwiczeń fizycznych, ponieważ funkcja energetyzująca napoju przyspiesza rytm bicia serca i może spowodować nagły zawał.
      2).- Jesteś w niebezpieczeństwie dostania wylewu do mózgu, spowodowanego tym, że RED BULL zawiera składniki, które rozcieńczają krew, by serce mogło łatwiej przetaczać krew by móc w ten sposób wysiłek fizyczny uczynić mniej wyczrpującym.
      3).- Zabronione jest mieszanie RED BULLA z alkoholem, ponieważ mieszanka ta zmienia napój w “Śmiertelną Bombę”, która atakuje bezpośrednio wątrobę, powodując, że miejsce zaatakowane się nie regeneruje.
      4).- Jednym z podstawowych składników RED BULLA jest witamina B12, używana w medycynie do ratowania pacjentów w stanie nieprzytomności po spożyciu olbrzymich dawek alkoholu. Stąd nadciśnienie i stan ekscytacji, w którym się znajdujesz po spożyciu RED BULLA, jak gdybyś był pod wpływem alkoholu.
      5).- Regularne spożywanie RED BULLA wyzwala pojawianie się całej serii chorób nerwowych i neurotycznych nieodwracalnych.


      WNIOSEK: Jest to napój, który powinien być zabroniony, ponieważ jest mieszany z alkoholem i tworzy bombę zegarową dla organizmu, przede wszystkim wśród nastolatków i dorosłych, którzy nie posiadają tej informacji.

      PRZEKAŻ TO DALEJ, PRZYNAJMNIEJ NIECH LUDZIE WIEDZĄ I NIECH SAMI DECYDUJĄ
      (RAPORT PHD KHALET GEBARA MD in USA California (UCLA University)
    • Gość: gosiax12 pijac to skracasz swoje zyciewe o 20 lat!!! IP: *.jasman.pl 09.04.09, 19:22
      według mnie ten tiger i red bul jest morze dla niektorych =snaczny ale jest
      bardzo niezdrowy poniewaz jest w nich 74% kofeiny i 65% alkocholu oraz guma hyba
      hinska tak mi sie zdaje ktora powoduje ze krew robi sie gestrza a pozatym mam
      11 lat i jak dzisiaj to sprobowalam (tyle ze w proszku) to po 5 min zaczela
      mnie strasznie glopa bolec wiec niepolecam a ci ktorzy je pija sa głupkami:p
    • Gość: www.shaman.us.to Re: Tiger nie nadąża z produkcją, Red Bull traci IP: *.chello.pl 19.04.09, 13:59
      Napoje energetyczne są potrzebne ludziom uprawiającym sport, wtedy kofeina, tauryna i inne składniki w nich zawartych są wypacane z organizmu. Ja osobiście nie pijam kawy, a Tigera tylko podczas jazdy na rowerze i zapewniam że nie zastąpi go woda, która wcale nie pomaga podczas wysiłku a wręcz przeciwnie, ponieważ zawiera 0 potrzebnych w czasie wysiłku składników.

      Teraz co do Tigera i Red Bulla, ja Red Bulla nigdy nie kupiłem bo mnie na niego nie stać za to Tigera kupuję bardzo często ponieważ to dobry polski produkt, mało tego przejeżdżam często koło ich fabryki na rowerze więc tym bardziej mam powód żeby ich wspierać.

      Tutaj wychodzi właśnie duch patriotyzmu, potem chrzanicie ludzie jak to wszyscy są tylko za zagranicznymi rzeczami a sami robicie dokładnie to samo kupujecie tylko i wyłącznie dla napisu Red Bull tym sposobem wiele polskich firm znika, bo zamiast Hortex kupują fanta a zamiast Społem Hellmanns.

      Tiger ma wyrobioną markę, i nie jest niczego podróbą, jest barzdo popularny i będzie jeszcze bardziej i bardzo się z tego powodu cieszę.
    • Gość: lasvargas Tiger IP: *.147.128.219.nat.umts.dynamic.eranet.pl 26.11.09, 17:25
      Tiger jest jak tanie wino :) jest dobry bo jest dobry i tani :p
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka