Dodaj do ulubionych

Złoty w cenie. Dolar i euro tanieją w oczach

IP: *.adsl.inetia.pl 07.04.08, 22:23
Ceny w dobr w dolarach to przeszlosc, nie dla tego, ze zloty jest mocny, ale
dla tego, ze dzis rynek pochodnych walutowych jest plynny i tani. Mocny zloty
to jednak klopot, przypomne Panu Nienaltowskiemu i innym jak kilku jemu
podobnych gwiazdorow ciezylo sie z taniego Euro w 2001. Dzis po kryzysie lat
2002 i 2003 juz tak nie mowia.
Obserwuj wątek
    • Gość: Sebar To polnusy pompujace 20mld euro rocznie i ewentual IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.04.08, 08:49
      i ewentualnie środki pomocowe z UE powoduja ze złoty leci w góre a
      nie stan gospodarki!

      Polonusy wroca albo ich wyrzuca z roboty podczas rodzacego sie
      kryzysu, to ta "super" gospodarka polska sie złoży jak domek z kart


      Sebar
      sebar@yahoo.co.uk
      • znajomy_jennifer_lopez A Pawlak mówił że 3,50zł za euro to za mało 08.04.08, 09:33
        Jak czytałem kilka dni temu że Pawlak mówi że trzeba poczekać z ERM bo jest za silny kurs złotego to śmiać mi sie chciało - 3,50zł mysli ze za mało?, a jak bedzie ERM (około 2012-2013r) to bedzie po 3,20-3,25zł/1 euro - pomyślałem.
        I tak pewnie bedzie choc obecne tempo umacniania złotego jest - niestety - spowodowane w czesci spekulacją a w częsci wysokimi stopami procentowymi.
        W dłuższym okresie jednak, tak czy inaczej, złotówka jest skazana na umacnianie:
        - wzrost eksportu (wciąż)
        - transfery dochodów Polaków pracujących w Eurolandzie
        - transfery środków pomocowych UE

        To czynniki fundamentalne, które niezaleznie od stóp procentowych i ruchów spekulacyjnych bedą stałe: eksport jeszcze latami bedzie konkurencyjny (nizsze nadal koszty produkcji w Polsce), Polacy nadal beda w duzej masie pracowac za granicą - wiekszość pracujących tam to robotnicy, sprzątaczki, sprzedawcy którzy nie mają jeszcze długo szans na zarobki rzędu 1000euro netto. Srodki pomocowe z UR równiez jeszcze długo beda płynąć szerokim strumieniem.
        A polska waluta bedzie postrzegana jako coraz bezpieczniejsza wiec napływ kapitału inwestycyjnego bedzie coraz szybszy
        • Gość: a Nieadekwatny rezim kursowy IP: *.chello.pl 08.04.08, 10:24
          Szczerze mowiac nie rozumiem tych wszytkich zachwytow nad silna zlotowka i
          biciem kolejnych rekordow.

          Tak silny zloty bedzie w dluzszej perspektywie zabojczy dla realnej sfery
          gospodarki, ktorej sektory padna bo beda niekonkurencyjne itd.

          Dramat sie zacznie jak sie obudzi krol Dolar, co kiedys nastapi i przy obecnym
          rezimie kursowym, euro i USD zamienia sie miejscami wobec zlotego i euro zejdzie
          ponizej 2,5 zł.

          Wobec braku deregulacji i dzialan propodazowych w gospodarce nastapi sytuacja
          jak w Japonii, czyli beda bardzo drogie wszelkie dobra niewymienialne (uslugi
          komunalne, mieszkania itd) a grosze beda kosztowac wymienialne dobra importowane.

          Ktos kto bez wyobrazni dopuszcza do tak silnego wzmocnienia zlotego musi byc
          chyba nie pelna rozumu zeby dalej trwac przy plynnym mkursie wymiany.

          Wysmiewany Kolodko mial racje kiedy proponowal jakies powiazanie zlotego do euro
          na poziomie wtedy ponad 4 zł za euro.
          Dzisiaj pewnie ten kurs bylby nie do obrony, ale by wynosil pewnie ok. 4 a nie
          ponizej 3,5 zł.

          Szczerze mowiac jak czytam paru medrkow (prof. dokt. i podobnych ludzi zyjacych
          na etatach) o braku wplywu kursu zlotego na gospodarke to mi sie chce smiac, bo
          to ludzie ktorzy nigdy nie musieli nic sprzedac zagranicę.

          W kazdym razie w dlugim okresie dalsza aprecjacja zlotego przy kiedys tam
          oslabieniu euro wobec dolara, to bedzie katastrofa dla realnej gospodarki,
          wartosci funduszy pomocowych, czy oplacalnosci pracy zagranica.

          Przy wejsciu do strefy euro istotny przy obecnym braku deregulacji gospodarki
          nie bedzie rok wejscia, tylko kurs wymiany do euro, ktory, jak osobiscie stawiam
          w roku 2112 moze wyniesc ponizej 2 zł. A wtedy bedzie placz i koniecznosc
          sprzatania po kolejnej ekipie partaczy, ktora sie wziela za rzadzenie.

          PS. I bedzie tak jak przed wojna, czyli dalsze rozwarstwienie, cos w stylu
          republiki bananowej III/IV RP.
          • travel_wawa Re: Nieadekwatny rezim kursowy 08.04.08, 10:38
            > ktorej sektory padna bo beda niekonkurencyjne itd.


            Na rynku UE mamy docelowo konkurować ceną czy jakością (jaki
            proponowałbyś przyjąć priorytet?)

            Np. Wiadomo, że wyroby szwajcarskie są dobre.A że drogie to inna
            sprawa.Dobre, więc warte swojej ceny.
            Może więc warto skończyć z tą filozofią, że coś co polskie to chała,
            ale za to tania.

            >> Ktos kto bez wyobrazni dopuszcza do tak silnego wzmocnienia
            zlotego musi byc
            > chyba nie pelna rozumu zeby dalej trwac przy plynnym mkursie
            wymiany.


            To Czesi też są bez głowy?
            Chcesz kursu ustalanego urzędowo?

            • Gość: a Re: Nieadekwatny rezim kursowy IP: *.chello.pl 08.04.08, 11:08
              Miedzy obecnym kursem w pelni plynnym a kursem w pelni sztywnym urzedowym jest
              tyle wariantow posrednich i tyle ksiazek o tym napisano, ze nic nowego w dwoch
              akapitach bym nie wymyslil.

              Wracam do mojej mysli ze wazne dla wartosci zlotego beda nie tylko podstawy
              fundamentalne gospodarki plus inne czynniki wewnetrzne (stopy, fundusze, praca
              zagranica) ale takze czynniki niezalezne typu kurs Euro/USD, gdzie jak sie
              zmieni tendencja i krol USD powroci, to bedzie jak za Buzka, (kiedy USD byl wart
              1,3 Euro) a nawet jeszcze gorzej, kiedy euro bedzie warte ok. 2-2,5 zł.

              Ja osobiscie bym optowal za jakas forma powiazania Euro/zl przy kursie ponad 3
              zł i za jak najszybszym wejsciem do ERM, podobnie jak Slowacja.
              Tutaj nieglupio kombinowal niejaki Kozinski, ktory by podniosl potencjal
              intelektualny NBP o jakies 50%, ale Tusk nie dość ze odziedziczyl partaczy
              PISowskich, to widac ze dobral sobie za doradcow kolejnych "geniuszy" ktorzy tak
              mu doradzaja w imie wolnorynkowych pryncypiow.

              Panie Tusk wez sie Pan w koncu do roboty i zdereguluj gospodarke w kierunku
              dzialan propodazowych, bo skonczysz Pan jak prof. Buzek i AWS.

              Tylko tym razem koszty spoleczne moga byc wieksze, bo beda nieodwracalne, jak
              sie zloty wzmocni do ca 2-2,5 zł za euro i z takim kursem wejdziemy do strefy euro.
              • Gość: misiek Mocny zloty jest i zly i dobry IP: 77.233.237.* 08.04.08, 11:33
                Mocny zloty jest i zly i dobry. Nie przedstawial bym wszystkiego czarno i bialo.
                Wiele firm w Polsce importuje surowce potrzebne do produkcji i mocny zloty im
                pomaga. Latwiej moze im byc tez kupowac technologie. Rosnie tez sila nabywcza
                zlotowki, wiec byc moze byc moze ekspansja polskich firm za granice moze byc
                latwiejsza, podkreslam byc moze. Przestaje sie oplacac pracowac za granica,
                proporcja sily nabywczej naszych pensji zaczyna doganiac norme UE. Splata
                zadluzenia zagranicznego jest tez latwiejsza.
                Druga strona medalu to to, ze maleje realna wartosc dotacji z UE. Maleje tez
                konkurencyjnosc firm, ktore nie kupuja surowcow do produkcji za granica.
                • Gość: mk Re: Mocny zloty jest i zly i dobry IP: *.aster.pl 08.04.08, 11:48
                  Sila Polski BYLO to, ze bylismy tani: tanie mieso, tanie mleko,
                  tanie produkty rolne, tania sila robocza. Teraz sie to dramatycznie
                  konczy. Jeszcze chwile i STRACIMY mozliwosc eksportu, STRACIMY
                  MIEJSCA PRACY, bo przeniesienie fabryki to dzis pestka. Gdyby nie
                  miliardy unijnych dotacji do rolnictwa i transfery od Polakow zza
                  granicy juz bylby kryzys. Jego zwiastuny widac w nieruchomosciach.
                  Zlotowka jest ZA MOCNA, to nie sprzyja rozwojowi polskiej gospodarki.
                  • Gość: misiek Doborbytu nie buduje sie na byciu tanim IP: 77.233.237.* 08.04.08, 12:29
                    Doborbytu nie buduje sie na byciu tanim. Chinczycy i Hindusi zawsze beda od nas
                    tansi i jesli bedziemy chcieli sie z nimi scigac to bedziemy musieli zarbiac
                    tyle co oni. Poza tym dlaczego ludzie jada do pracy do Anglii? Bo nie chca
                    pracowac za te grosze.
                    Musimy zmienic nasza gospodarke. W Polsce powinna powstac gospodarka oparta na
                    wiedzy i nowoczenych technologiach (nowe materialy, przemysl lotniczy,
                    elektroniczny, design, biotechnologia, technologie medyczne) i rozbudowany
                    sektor uslug i budownictwa. Jak bedziemy dalej sie opeirac przez uzyciem komurek
                    macierzystych z embrionow pozostalych z in vitro to bedzie u nas kozia dupa a
                    nie nowoczesne technologie w medycynie.
                    • travel_wawa Re: Doborbytu nie buduje sie na byciu tanim 08.04.08, 12:32
                      On widać chce, żeby Polska była takimi "Chinami lub Indiami" w UE,
                      gdzie się płaci 1 dolar za godzinę pracy.

                      Złotówka się nie tyle umacja co UREALNIA, zresztą "ramię w ramię" z
                      koroną czeską, słowacką...
                      • Gość: manhu Re: Doborbytu nie buduje sie na byciu tanim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.08, 13:38
                        Takie dywagacje trzeba zawsze zacząć od rozważań co by było gdyby ustalić kurs 10groszy za dolara albo 100zł za dolara (nawet zakładając brak ataku spekulacyjnego kapitału).

                        I się okaże, że nawet przy cenie 10gr za dolara Polska nie zostanie zalana towarem zza granicy, bo ...
                    • cloclo80 Re: Doborbytu nie buduje sie na byciu tanim 08.04.08, 12:34
                      To byłoby pięknie ładnie, ale gdyby tego typu przemysł był wytworem naszej myśli
                      i naszego kapitału. Póki co jest to jedynie import z zagranicy a ona jest
                      zainteresowana żeby nasze wyroby były jak najtańsze niezależnie od stopnia
                      zaawansowania technologii.
                  • travel_wawa Czy korona czeska też jest za mocna? 08.04.08, 12:30
                    Czy może korona słowacka jest za mocna?

                    Od wielu lat wzajemne proporcje kursów walut PLN/CZK/SKK są mniej
                    więcej takie same. To nie jest kwestia polskiej polityki tylko
                    naszej obecności w UE.

                    Mówisz PLN za silna?
                    Pojedź do Włoch, pojedź do Niemiec, kup cokolwiek do jedzenia w
                    sklepie, zapłać za przejazd komunikacją miejską, kup bilet wstępu do
                    Luwru i powiedz, że jest za tanio.... hehehe.
        • fyrlok Re: A Pawlak mówił że 3,50zł za euro to za mało 08.04.08, 15:05
          > wzrost eksportu

          Tak - przy coraz drozszym zlotym. :)
          Paaanie: przed drzwiami, a raczej za naszymi plecami stoja:
          Bulagria, Rumunia, Ukraina itd. !!!
        • douglasmclloyd Re: A Pawlak mówił że 3,50zł za euro to za mało 09.04.08, 02:10
          znajomy_jennifer_lopez napisał:

          > Jak czytałem kilka dni temu że Pawlak mówi że trzeba poczekać z ERM bo jest za
          > silny kurs złotego to śmiać mi sie chciało - 3,50zł mysli ze za mało?, a jak be
          > dzie ERM (około 2012-2013r) to bedzie po 3,20-3,25zł/1 euro - pomyślałem.
          > I tak pewnie bedzie choc obecne tempo umacniania złotego jest - niestety - spow
          > odowane w czesci spekulacją a w częsci wysokimi stopami procentowymi.
          > W dłuższym okresie jednak, tak czy inaczej, złotówka jest skazana na umacnianie
          > :
          > - wzrost eksportu (wciąż)
          > - transfery dochodów Polaków pracujących w Eurolandzie
          > - transfery środków pomocowych UE

          Spirala sama się nakręca. Byle szybko do 10 dolcy za naszego złotego. Mam
          upatrzoną kupe piachu na pustyni w Newadzie, którą mam zamiar sprzedać z zyskiem
          w naszym mocarstwie.
      • mike-great Po cholerę jesteś na polskim forum jak GB is great 08.04.08, 13:12
        Po cholerę jesteś na polskim forum jak GB is great?
        Co - język ci nie pozwala na polemikę tam in English?


        Gość portalu: Sebar napisał(a):

        > i ewentualnie środki pomocowe z UE powoduja ze złoty leci w góre a
        > nie stan gospodarki!
        >
        > Polonusy wroca albo ich wyrzuca z roboty podczas rodzacego sie
        > kryzysu, to ta "super" gospodarka polska sie złoży jak domek z kart
        >
        >
        > Sebar
        > sebar@yahoo.co.uk
    • toja3003 A najśmieszniejsze są te wszystkie babki i dziadki 08.04.08, 10:23
      A najśmieszniejsze są te wszystkie babki i dziadki, które „od zawsze
      panie” wszystko rozliczały w dolcach i rok w rok ciągle na tym tracą
      i rok w rok pozostają przy dolcach lokując w nich oszczędności.

      Od początku jego wprowadzenia euro twardo szło do uzyskania statusu
      najsilniejszej waluty świata i to staje się faktem na naszych
      oczach. Waluta znowu kolejny raz osiągnęła historyczny wyż do dolara
      i nadal będzie rosła.

      W końcu dolar to tylko 300 milionów Amerykanów i wiele więcej się
      ich tam nie narodzi a tymczasem euro jest już walutą 15 a dalsze już
      zgłaszają swój akces. Z Polską czy bez, siła euro będzie rosła i
      dawno dostrzegły to m.in. kraje arabskie (i nie tylko)
      przewartościowując swe rezerwy i koszyki walutowe tzn. odchodząc od
      dolara do euro. Cóż może zrobić właściciel konta dolarowego czy
      frankowego skoro nie mamy niestety jeszcze euro w obiegu? Jak
      najszybciej zamienić je na euro i spać spokojnie albo każdego dnia
      wyrywać sobie dalsze włosy z głowy, bo dolar nadal będzie tracił do
      euro a frank to też ryzyko kursowe.
    • travel_wawa Powolna aprecjacja dotyczy nie tylko PLN. 08.04.08, 10:33
      Warto zauważyć, że zjawisko stopniowego, ale konsekwentnego wzrostu
      wartości walut Polski, Czech, Słowacji i Wegier do euro jest
      spowodowane coraz silniejszą integracją tych rejonów UE z resztą
      Wspólnoty.
      Gdy porównamy sredni poziom cen w strefie euro z cenami w PL lub SK
      okaże się, że obecny, niby już wysoki, kurs dalej troszkę nas
      krzywdzi.

      Co do eksportu...
      Gwałtowna, skokowa rewaluacja PLN byłaby oczywiście niekorzystna,
      natomiast przy powolnym stopniowym urealnianiu się kursów naszych
      walut w stosunku do waluty docelowej, jaka jest EURO nie osłabia
      naszego eksportu, bowiem KOMPONENTY są często importowane, a na
      rynkach europejskim i nie tylko konkurujemy coraz cześciej JAKOŚCIĄ,
      MARKĄ a nie dumpingową ceną wynikającą z niskiego opłacania pracy
      Polaków w kraju.

      Po prostu przestajemy być "Chinami" w UE a stajemy się pełnoprawnym
      silnym ekonomicznie partnerem we Wspólnocie.

      Nie darłbym więc szat.

      PS. Waluta słowacka z dniem 1 lipca kończy aprecjację, bowiem tego
      dnia ustalony zostanie jej kurs konwerski przed wprowadzeniem EURO w
      SK od 1 stycznia 2009.
      • Gość: FeliksEdmundowicz Re: Powolna aprecjacja dotyczy nie tylko PLN. IP: *.publikator.com.pl 08.04.08, 10:51
        koleżko z pokolenia JPII - kredki do tornistra i hajda na wykład -
        widziałej strukturę "polskiego" eksportu? widzę że nie, więc nie
        wygaduj idiotyzmow - jakie znasz polskie markow towary sprzedawana
        na zachodzie pod WŁASNĄ POLSKĄ marką, pozwalająca na realizowanie
        odpowiednio wyższych "markowych marż" - wódę i kiełbachę pomijam
      • kapitan_stopczyk Aprecjacja - bleble.... Kolejny pseudoekspert..... 08.04.08, 11:14
        Ładnie mówisz - ładnie brzmi - i jak naukowo ;)))
        Zrobisz furorę wśrod mlodych wilczków - tych w krawatach i
        garniturach - jeden mądrzejszy od drugiego.
        Inna sprawa, że na takich przemądrzalców w tym chorym systemie
        gospodarczym ciagle jest popyt....


        -------------------------------------------------------
        - Czy jest pan gotów stać na straży porządku prawnego odnowionej,
        demokratycznej Rzeczypospolitej Polskiej?
        - Bezapelacyjnie. Do samego końca. Mojego lub jej.
    • kapitan_stopczyk A rząd emituje obligacje i wydaje kasę......... 08.04.08, 11:09
      .....i malo kto rozumie, że to główny powód "mocnego" złotego.
      "Polska ściąga kapitał do siebie" - niestety - prawie tylko ten
      spekulacyjny, który może w każdej chwili szybko wyjechać.

      Rząd nas zadłuża coraz bardziej (potrzeba pieniedzy na podwyżki dla
      strajkujących) emitując dobrze oprocentowane obligacje. A więc z
      calego świata przyjeżdżaja do nas dolce (i inna waluta też), są
      wymieniane na zlotowki i za te zlotowki kupuje sie papiery skarbowe.
      Jak czegoś jest dużo (w tym wypadku dolarow) - to jest to tanie.

      A więc "mocna złotówka" jest wynikiem KATASTROFALNEGO ZADLUŻENIA
      PAŃSTWA POLSKIEGO.
      W pewnej chwili - pod wpływem jakiegoś impulsu - spekulanci zaczna
      gwaltownie wyprzedawać polskie długi, zamieniać złotowki na dolary
      i uciekać z tymi dolarami za granice.
      WTEDY NASTĄPI KRACH.
      Wtedy sie wszyscy obudzą.
      W biedzie i w nędzy.


      -------------------------------------------------------
      - Czy jest pan gotów stać na straży porządku prawnego odnowionej,
      demokratycznej Rzeczypospolitej Polskiej?
      - Bezapelacyjnie. Do samego końca. Mojego lub jej.
      • Gość: Piotrek Re: A rząd emituje obligacje i wydaje kasę....... IP: *.t3.ds.pwr.wroc.pl 08.04.08, 11:14
        Bla, bla, bla kolejny wieszcz katastrofy, do której nigdy nie
        dojdzie.
        • Gość: Tomek Re: A rząd emituje obligacje i wydaje kasę....... IP: *.w82-127.abo.wanadoo.fr 08.04.08, 11:44
          Katastrofy to moze nie bedzie, ale pamietam jak Marcinkiewicz przy
          ustalaniu unijnego budzetu klocil sie o kazdy miliard. A z nowym
          kursem PLN/EUR tracimy lekka reka jakies 12 miliardow dotacji.

          Dla ciebie to nie jest problem?
          • travel_wawa Nic nie tracimy...a jeśłi to tylko wirtualnie. 08.04.08, 12:27
            I tak za unijne dotacje kupujemy substraty płacąc w euro, więc nie
            robi różnicy kurs. Niby mniej PLN za euro, ale samych EURO tyle samo.

            Każdemu wielbicielowi wysokiego kursu euro i dolara zadam pytanie.
            Czy paliwa (ciekłe i gazowe), energia też mają być jeszcze droższe,
            bo dewaluacja automatycznie przełożyłaby się na wyższe ceny nośników
            energii, a te na koszty produkcji...więc jak to jest?

            To nie te czasy, kiedy sobie można za żelazną kurtynką ustalić
            urzędowe z sufitu wzięte ceny np benzyny wprowadzając jednocześnie
            reglamentację jej sprzedaży.
            Granic już nie ma...nie wierzysz, pojedź do np. Cieszyna i zobacz.
            • cloclo80 Re: Nic nie tracimy...a jeśłi to tylko wirtualnie 08.04.08, 12:37
              Jeśli uważasz, że jedynym argumentem przemawiającym na rzecz mocnej złotówki
              jest ochrona przed wzrostem cen paliw (który i tak postępuje) to gratuluje
              krótkowzroczności.
              • saturnv.as508 Re: Nic nie tracimy...a jeśłi to tylko wirtualnie 08.04.08, 13:18
                "Z drugiej zaś tańszą obsługę długu zagranicznego, tańsze paliwa i inne dobra
                importowane. Rzadko uświadamiany sobie te zalety, bo ze świecą dziś szukać cen
                kalkulowanych w walutach."

                tak a jutro dostaniemy 30% podwyzke gazu, gratuluje poziomu GW!
            • cloclo80 Re: Nic nie tracimy...a jeśłi to tylko wirtualnie 08.04.08, 12:40
              travel_wawa napisał:

              > I tak za unijne dotacje kupujemy substraty płacąc w euro, więc nie
              > robi różnicy kurs. Niby mniej PLN za euro, ale samych EURO tyle samo.

              To już brednie na resorach. Przecież do budowy dróg nie importuje się
              wszystkiego tylko kupuje na miejscu nie w EUR tylko PLN.
              • travel_wawa Zwłaszcza asfalt, produkt uboczny destylacji ropy 08.04.08, 12:59
                której złóż mamy pod dostatkiem lub kupujemy z ZSRR płacąc rublami
                transferowymi ;)
    • Gość: hmm A najśmieszniejsze to są w Polsce stopy procentowe IP: 89.191.147.* 08.04.08, 13:27
      Skoro pieniądz jest taki mocny to dlaczego jest takie drogie jego pożyczanie ?
    • Gość: xxx okolo 6 zp za 1euro IP: 213.166.220.* 08.04.08, 13:28
      taka jest prawdziwa wartosc zlotowki przy obecnych cenach w POLSCE,
      z drugiej strony zaden bank na zachodzie nie wymieni wam zlotowki,to
      wszystko to jest wielkie oszustwo,skonczyly sie
      nieruchomosci,zaczeli z euro,sa to dzialania kryminalne rzadzacych i
      bankow
      • douglasmclloyd 6 EURO albo 10 dlocy za złotówkę 08.04.08, 14:05
        Drodzy eksperci, kiedy złotówka osiągnie taki poziom? Mam do sprzedania łakę za
        którą chciałbym sobie kupić dom na Florydzie i prażyć cztery litery na słońcu.
        Mam nadzieję, że to już wkrótce.
        • Gość: aw Re: 6 EURO albo 10 dlocy za złotówkę IP: *.b-ras1.prp.dublin.eircom.net 08.04.08, 14:09
          skoro zlotowka sie umacnia to czy ceny nie powinny spadac?
          dojdzie do tego, ze litr paliwa bedzie kosztowal 2.20euro - czyz to nie poyebane??
          • douglasmclloyd Re: 6 EURO albo 10 dlocy za złotówkę 08.04.08, 14:36
            Gość portalu: aw napisał(a):

            > skoro zlotowka sie umacnia to czy ceny nie powinny spadac?
            > dojdzie do tego, ze litr paliwa bedzie kosztowal 2.20euro - czyz to nie poyeban
            > e??

            Nasze mocarstwo na to stać.
    • Gość: exporter hurra hurrra exporterzy na bezrobocie !!!! hurra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.08, 13:32
      mamy Tuska, czas na bezrobocie .....hurrra
      • Gość: dd Re: hurra hurrra exporterzy na bezrobocie !!!! hu IP: *.b-ras1.prp.dublin.eircom.net 08.04.08, 13:41
        jako emigrant wezme kredycik w euro a poniewaz Polska jes popie..olonym
        miejscem bede tylko czekal na 1e=2zl i wowczas sobie go splace :)
    • Gość: Polityka wnuka Złoty w cenie. Dolar i euro tanieją w oczach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.08, 14:02
      Do czego prowadzi polityka historyka, wnuka co dziadka miał w
      Wehrmachcie i ferajny z PO zwanej POpaprańcami. W taki sposób
      zniknie reszta krajowego przemysłu i pozostanie nam eksportować
      tylko blondynki bo innego towaru już nie będzie.
    • Gość: Easy normalna sprawa IP: *.171.115.50.crowley.pl 08.04.08, 14:25
      Ja dobrze wiem, że nie wszystkim podoba się mocny złoty. Zwłaszcza
      tym co za granicą siedzą i z dnia na dzień ich zarobki (wysyłane do
      kraju) spadają. I wiem, że "dobrze" życzą załamania się polskiej
      waluty, polskiej gospodarki... Bo w sumie nie po to się męczą za
      granicą... Frustracja tych osób jest nieunikniona... Bo czy się
      będzie chciało sprzątać w UK gdy Funt do 3,5-3,8 pln spadnie to nie
      wiem.
      Wiem że się nie podoba tym, którzy ekportują. Doskonale to
      rozumiem. Więc trzeba pseudnaukowo dorabiać i szukać analogii w
      historii kraju, których NIE MA. Polska nigdy nie była w takiej
      sytuacji jak obecnie.
      W takiej sytuacji były za to inne państwa, które weszły do UE. I
      tutaj można się rozejrzeć i dostrzec, że gwałtowny wzrost waluty
      jest rzeczą normalną. I że oczekiwać można dalszego umacniania się
      PLN zwłaszcza przed przyjęciem EUR w Polsce. I całe to gdakanie,
      gdybanie, zaklinanie nic nie zmieni.
      • douglasmclloyd Re: normalna sprawa 08.04.08, 14:38
        Gość portalu: Easy napisał(a):

        > Ja dobrze wiem, że nie wszystkim podoba się mocny złoty. Zwłaszcza
        > tym co za granicą siedzą i z dnia na dzień ich zarobki (wysyłane do
        > kraju) spadają. I wiem, że "dobrze" życzą załamania się polskiej
        > waluty, polskiej gospodarki... Bo w sumie nie po to się męczą za
        > granicą... Frustracja tych osób jest nieunikniona...

        Przestań pieprzyć, ja chcę, żeby złoty kosztował 5 EURO. Sprzedam w Polsce łąke
        i kupuję dom na Florydzie.
        • Gość: Easy Re: normalna sprawa IP: *.171.115.50.crowley.pl 08.04.08, 14:57
          Już było z tą łąką więc się nie powtarzaj. Wiem, masz łąkę, jesteś
          rolnik i chcesz dom na Florydzie. Wielu chłopów w Polsce bardzo
          sobie chwali ostatnie wzrosty cen ziemii i wielu sie widać we łbach
          pie.rdoli (niezależnie od - jak przypuszczam - w zamierzeniu
          sarkastycznego tonu twojego postu)
          • douglasmclloyd Re: normalna sprawa 08.04.08, 15:12
            Gość portalu: Easy napisał(a):

            > Już było z tą łąką więc się nie powtarzaj. Wiem, masz łąkę, jesteś
            > rolnik i chcesz dom na Florydzie. Wielu chłopów w Polsce bardzo
            > sobie chwali ostatnie wzrosty cen ziemii i wielu sie widać we łbach
            > pie.rdoli (niezależnie od - jak przypuszczam - w zamierzeniu
            > sarkastycznego tonu twojego postu)

            Bogatym odpie.. ;)
            • Gość: fgg Re: normalna sprawa IP: *.b-ras1.prp.dublin.eircom.net 08.04.08, 15:28
              Sprytni emigranci maja wzieli kredyty w euro juz dawno temu, zamienili na zl po
              dobrym kursie i zainwestowali w PL. Teraz kurs maja w du.pie bo rata jest w euro
              i zarobki w euro. Mam nadzieje, ze jasno to napisalem.
    • Gość: Dylemat Złoty w cenie. Dolar i euro tanieją w oczach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.04.08, 15:34
      Może ktoś mi pomoże podjąć decyzję? Czy przy dzisiejszej gospodarce, umacnianiu
      się złotego i patrząc przyszłościowo na najbliższe lata czy warto wyjeżdżać za
      granicę?
      Wyjechać na dwa lub trzy lata i wrócić, a może lepiej już na stałe i urządzać
      sobie tam życie i kupić mieszkanie.
      W kraju nie mam żadnych zobowiązań i jestem sam, z zawodu inżynier. I
      najważniejsze - jeżeli wyjeżdżać to gdzie - lepiej na wyspy a może Skandynawia?
      Dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam.
    • neiden Złoty w cenie. Dolar i euro tanieją w oczach 08.04.08, 15:43
      mam nadzieje ze dolar bedzie jeden do jednego z pl zlotym.
      • douglasmclloyd Re: Złoty w cenie. Dolar i euro tanieją w oczach 09.04.08, 02:04
        neiden napisał:

        > mam nadzieje ze dolar bedzie jeden do jednego z pl zlotym.

        Dziesięc dolarów za złotego, to kurs idealny.
    • Gość: Jan Złoty w cenie. Dolar i euro tanieją w oczach IP: 83.2.108.* 09.04.08, 12:30
      Wy polscy ekonomiści "od siedmiu boleści" pamiętajcie, że bogatym staję się człowiek czy państwo wtedy, kiedy dużo sprzedaje a nie kiedy dużo kupuje. Silny złoty to zguba Polski. Dopiero jak zaczną firmy plajtować to się obudzą. Polak mądry po szkodzie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka