eva15
10.06.08, 14:53
Bardzo dobry, trafny artykuł (i pewnie książka też). Ale co z tego?
Przecież po aktualnym kryzysie bankowym widać wyraźnie, że rządy
zachodnie faktycznie straciły kompletnie kontrolę nad kapitałem.
Rządy pchają już tylko w ten chory a potężny system dalszą kasę,
kosztem wpędzania społeczeństw w nędzą, nie mają natomiast żadnej
władzy w nałożeniu mu cugli. Nic, nawet śladu reform, systemu
finansowego po tak wielkim krachu. Nie, państwa dają dodatkową kasa
i dalej tak samo jak dotąd...
Sytuacja z rozbuchaną oligarchią finansową przypomina nienażartego
smoka wawwelskiego, który zadręcza całe miasto żądając bez przerwy
kolejnej daniny. Wszystko przepada w jego ziejącym ogniem wnętrzu. A
szewca Dratewki, który by mu łeb ukręcił, jak nie było tak nie ma na
Zachodzie.
Pojawił sią natomiast w ... Rosji. W Rosji Putina ograniczono
władzę oligarchii, ukrócono rozszarpywanie państwa i społeczeństwa,
przywrócono państwu moc sprawczą i kontrolną, co szybko zaowocowało
wzrostem zamożności całego społeczeństwa a nie tylko owych "bogówz
Olimpu".
Najbezczelniejsze w tym wszystkim jest to, że państwa zachodnie, w
których demokratycznie wybrane rządy są pod kontrolą międzynarodowej
finansiery niepodlegającej żadnym demokratycznym meechanizmom w
kółko krytykują za brak demokracji Rosję, gdzie wybrany przez naród
prezydent rządzi suwerennie nie poddając się niedemokratycznym
kontrolom międzynarodowego kapitału.