Dodaj do ulubionych

Boginie chciwości

10.06.08, 14:53
Bardzo dobry, trafny artykuł (i pewnie książka też). Ale co z tego?
Przecież po aktualnym kryzysie bankowym widać wyraźnie, że rządy
zachodnie faktycznie straciły kompletnie kontrolę nad kapitałem.
Rządy pchają już tylko w ten chory a potężny system dalszą kasę,
kosztem wpędzania społeczeństw w nędzą, nie mają natomiast żadnej
władzy w nałożeniu mu cugli. Nic, nawet śladu reform, systemu
finansowego po tak wielkim krachu. Nie, państwa dają dodatkową kasa
i dalej tak samo jak dotąd...

Sytuacja z rozbuchaną oligarchią finansową przypomina nienażartego
smoka wawwelskiego, który zadręcza całe miasto żądając bez przerwy
kolejnej daniny. Wszystko przepada w jego ziejącym ogniem wnętrzu. A
szewca Dratewki, który by mu łeb ukręcił, jak nie było tak nie ma na
Zachodzie.
Pojawił sią natomiast w ... Rosji. W Rosji Putina ograniczono
władzę oligarchii, ukrócono rozszarpywanie państwa i społeczeństwa,
przywrócono państwu moc sprawczą i kontrolną, co szybko zaowocowało
wzrostem zamożności całego społeczeństwa a nie tylko owych "bogówz
Olimpu".

Najbezczelniejsze w tym wszystkim jest to, że państwa zachodnie, w
których demokratycznie wybrane rządy są pod kontrolą międzynarodowej
finansiery niepodlegającej żadnym demokratycznym meechanizmom w
kółko krytykują za brak demokracji Rosję, gdzie wybrany przez naród
prezydent rządzi suwerennie nie poddając się niedemokratycznym
kontrolom międzynarodowego kapitału.
Obserwuj wątek
    • amoniak2 Re: Boginie chciwości 14.06.08, 09:02
      Wszyscy dobrzy chrześcijanie modlący się przed cielcem.

      Ha Ha Ha.
      • kali23 Niech to przeczyta Balcerowicz i jego pachołki. 14.06.08, 10:17
        • master_mcs Re: Niech to przeczyta Balcerowicz i jego pachołk 14.06.08, 11:49
          czy nie jest jednym z powodow opisanej sytuacji to, ze pieniadz jest teraz nic nie wartym swistkiem papieru, bez pokrycia, i ze produkuje sie go w masowych ilosciach?
          • Gość: leif Dokładnie tak. Fiat currency to przekręt. IP: 80.73.184.* 14.06.08, 11:54
            • em_obywatel No cóż mamy prywatny komunizm korporacyjny 14.06.08, 16:24
              No cóż mamy prywatny komunizm korporacyjny. Tak naprawdę, rekiny biznesu nie
              chcą wolnego rynku. Chcą monopolu. Chcą rządzić konsumentami. To prywatny
              komunizm wielkich korporacji. Jeśli jeszcze zobaczymy, jak media są powiązane z
              różnymi korporacjami i różnymi środowiskami, to wyjawi nam się obraz, w którym
              wielkie firmy informatyczne, energetyczne, kartele takie jak OPEC, dążą do
              maksymalizacji swojego zysku za wszelką cenę.
              Nie chodzi im o dominację nad światem, w sensie rządzenia wszystkimi ludźmi na
              świecie. Chodzi im o to aby jak najwięcej pieniędzy konsumentów trafiało do nich.
    • Gość: RR_Phantom Boginie chciwości IP: *.crowley.pl 14.06.08, 10:44
      "Canary Whorf" ? Może Canary Whore ? :DDD

      :>
    • te_rence Boginie chciwości 14.06.08, 10:56

      Ty ku.., prędzej, prędzej!
      I myśleć nie waż się
      Pokłony, modły, normalnie allelup bałwana...
      Prędzej, na kolana!

      Każdego dnia cielec ofiary chce
      Żąda ofiary mojej całe noce i dnie
      Każdego dnia dobrze pokłonić się
      Będzie mi dobrze, tobie
      Jawie tak śnię

      Polshit, Dwa Światy
      Big Brother program
      Walę konia, gdy podglądam
      Pieniędzy mielenie, gnaty
      Audiotele za trudne
      A ja chcę tak być bogaty

      Każdego dnia cielec ofiary chce
      Żąda ofiary twojej noce i dnie
      Każdego dnia dobrze pokłonić się
      Będzie mi dobrze, tobie
      Jawie tak śnię

      Odmózgowienie na TVNie
      Serial interesujący, intelektualnie nie męczący
      Teleturnieje, pieniędzy mielenie
      Żryj reklamy, żryj
      Po atrakcyjnej cenie

      Każdego dnia cielec ofiary chce
      Żąda ofiary naszej całe noce i dnie
      Każdego dnia dobrze pokłonić się
      Będzie mi dobrze, tobie
      Jawie tak śnię
      (Kult)
    • xaliemorph Boginie chciwości 14.06.08, 11:14
      Możecie pisać co chcecie, ale do mnie ten artykuł nad wyraz jasno przemawia.
      Szczególnie ta część która się potwierdziła odbiciem w mediach. Banki
      napożyczały, straciły czyli źle zarządzały pieniędzmi a teraz jeszcze chcą
      pomocy od banków "krajowych" które w końcu wspierają wszyscy podatnicy. Czyli
      jakbym założył interes a potem chciał stypendium od rządu za darmo bo
      wymyśliłem zły interes ale mi się należy. Bzdura do kwadratu. Inna sprawa że
      to często system naczyń połączonych i wystarczy poszukać ze ta sama elita
      która rządzi FED'em (który wcale nie jest tym "dobrym" - sam spekuluju i już
      kiedyś w historii przyczynił się specjalnie do krachu by na nim zarobić)
      próbuje się wcisnąć do BoE. Supertajne elity finansowe normalnie.

      TU macie jedną z ciekawostek:
      dwagrosze.blogspot.com/2008/06/executive-order-11110.html
      • xaliemorph Pieniądze z nieba 14.06.08, 11:47
        video.google.com/videoplay?docid=-1887591866262119830&q=money+as+debt&ei=VJRSSNzfKYu22wLwppm5DA
    • Gość: Wendigo Re: Boginie chciwości IP: *.chello.pl 14.06.08, 11:31
      > Rządy pchają już tylko w ten chory a potężny system dalszą kasę,
      > kosztem wpędzania społeczeństw w nędzą

      Czasem zastanawiam się w jakim świecie żyją ludzie którzy tak mówią.

      Ja nie jestem specjalnie stary, a pamiętam jeszcze długie kolejki żeby kupić
      cokolwiek do jedzenia, szynkę jedzoną tylko w święta i składanie przez
      kilkanaście lat na samochód. Pamiętam kartki na mięso, cukier kupowany na osobę
      i poszukiwania papieru toaletowego.

      Potem to wszystko się zmieniło. Łatwość i dostępność wszystkiego czego
      potrzebuję jest nieporównywalna z sytuacją jeszcze dwadzieścia lat temu. I to
      wszystko zmieniło się dzięki chciwości ludzi, która w kapitaliźmie jest
      zaprzęgnięta do polepszania życia wszystkim.
      • zona_spinozy pod prad 14.06.08, 12:59
        Wendigo:
        napisze cos niepopularnego: porownaj prosze Kube (autorytarny realny socjalizm,
        zero demokracji - sam syf) z jakims innym krajem latynoskim - Hondurasem,
        Boliwią etc. gdzie nie tylko jest kapitalizm, ale i wzrost gospodarczy!
        I powiedz mi - gdzie ludzie umieraja z glodu?
        To, ze w Twojej polskiej, prowincjonalnej perspektywy kapitalizm w EU wyglada
        nienajgorzej, bynajmniej nie swiadczy o tym, ze ten model jest tak wspanialy,
        jak chcialbyc (wraz z Balcerowiczem, Gadomskim i innymi) go widziec.
        Rozejrzyj się po świecie - jest troche inny niz Ci sie wydaje...
        • em_obywatel w UE kapitalizm jest kontrolowany przez demokrację 14.06.08, 16:29
          W UE kapitalizm jest kontrolowany przez demokrację. Stara UE jest dużo bardziej
          demokratyczna niż reszta świata. Świadomość obywateli jest bardzo duża. To
          obywatele w wyborach decydyją jak będzie rozwijać się gospodarka. Mechanizmy
          kontroli nad przedsiębiorswami są bardzo silne. Opieka socjalna nie pozwala
          umierać ludziom na ulicy. Siłą UE jest dbałość o instytucję wolnego rynku i
          uczciwą grę na wolnym rynku. Najwiekszym wrogiem dobrobytu są monopole.
          Monopoliści dyktują warunki innym, zagrażając wspólnemu dobru.
      • alcabin Re: Boginie chciwości 14.06.08, 15:46
        No i co z tego ze masz coś na półce w sklepie jak nie masz za co kupić?
        Co z tego, że jest tyle mieszkań do kupienia jak nie masz za co kupić?

        A tutaj jest ewidentne to, że pieniądze podatników trafiają do elit bo te
        zrobiły złą inwestycję. Ja jak wezmę kredyt i źle zainwestuje pieniądze to mi
        państwo go spłaci? Pewnie gdybym należał do elity to by tak było:)
      • alcabin Re: Boginie chciwości 14.06.08, 15:48
        O ile kapitalizm sam w sobie nie jest zły o tyle finansowanie z pieniędzy
        obywateli elit wcale nie jest kapitalizmem! To zwykłe złodziejstwo!
      • Gość: xxx Re: Boginie chciwości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.08, 17:36
        Gość portalu: Wendigo napisał(a):

        > Ja nie jestem specjalnie stary, a pamiętam jeszcze długie kolejki
        żeby kupić
        > cokolwiek do jedzenia, szynkę jedzoną tylko w święta i składanie
        przez
        > kilkanaście lat na samochód. Pamiętam kartki na mięso, cukier
        kupowany na osobę
        > i poszukiwania papieru toaletowego.

        To zapytaj Niemca, Francuza czy Włocha, jak żyło się w latach 70-80,
        a jak żyje się teraz.
    • Gość: Baltazar Boginie chciwości IP: *.exeter.ox.ac.uk 14.06.08, 13:02
      Niestety, ten artykuł składa się ze żle zinterpretowanych faktów, teorii
      spiskowych i ogólnie pojętej wrogości do wszystkiego, co obce i niezrozumiałe.

      Czy autorzy proponują, żeby nie wstrzykiwać płynności na rynki finansowe? Zeby
      MPC i Fed nie dawały pożyczek ostatniej szansy? Jeśli tak, proponuję ich zastrzelić.

      Z poważaniem,

      B.
      • alcabin Re: Boginie chciwości 14.06.08, 15:53
        A ja proponuję zastrzelić wszystkich, którzy swoje ryzyko przerzucają na innych.
        Jak stracili to stracili ale oni a nie ja. Byli chciwi i ryzykowali to stracili.
        Czemu oni zarabiają a ryzyko jest szaraczka? Tak nigdy nie będzie kapitalizmu bo
        się zawsze elitom będzie opłacało pompować ta bańkę aż pęknie.
        • viking2 Re: Boginie chciwości 15.06.08, 03:12
          alcabin napisał:

          > A ja proponuję zastrzelić wszystkich, którzy swoje ryzyko przerzucają na innych
          > .
          > Jak stracili to stracili ale oni a nie ja. Byli chciwi i ryzykowali to stracili

          To sie nastrzelasz do cholery i troche. Bo kryzys finasowy, chaos i zadluzenie
          wziely sie z zalamania na rynku "subprime loans", glownie w Stanach i UK, czyli,
          ze to one (a raczej dluznicy) sa winni. A
          rynek "subprime loans" wzial sie stad, ze boom ekonomiczny sklanial coraz to
          wieksza liczbe ludzi do brania pozyczek - glownie hipotecznych - daleko powyzej
          finansowych mozliwosci dluznika. Facet, ktory zarabia 30-40 tysiecy USD rocznie
          zwyczajnie nie moze sobie pozwolic na kupno domu za 600 tysiecy, ale chcial go
          miec. Bo okolica ladna, dzielnica spokojna, zonie sie podobalo, przed szwagrem
          sie zaszpanuje... Tak, moi drodzy, mentalnosc przecietnego amerykanskiego
          pracownika wcale nie jest taka znow rozna od mentalnosci europejskiej: miec
          ladny dom w dobrej, spokojnej dzielnicy, dzieciaki bezpiecznie bawia sie przed
          domem, szwagier zazdrosci...
          Wracajac do rynku "subprime loans", wlasnie dlatego byl "subprime" (czyli taki
          jakby troche "gorszy" od rynku "prime loans", czyli w pelni zabezpieczonych
          hipotek), ze zachodzila obawa co do perspektywy regularnych splat. Normalnie,
          prime loans sa okreslane wedlug wytycznych, ktore wskazuja, ze jesli zarabiasz
          tyle i tyle, to nie mozesz wziac pozyczki wiekszej niz iles tam (czyli tego
          faceta z jego 30 tysiacami rocznie stac na "budke" za 150-200 tysiecy). A ten,
          kto chcial wiecej, musial brac cos w rodzaju "pozyczki zwiekszonego ryzyka",
          nieubezpieczona i na nieco wyzszy procent - i stad wlasnie "subprime". Wiekszy
          zysk dla banku (wyzszy procent), a dluznicy mysleli, ze wzorem lat 90-tych
          "wszytko bedzie szlo w gore" i "z czasem to sie splaci".
          Akurat zbieglo sie to z cenami nieruchomosci juz dosc dobrze wywindowanymi
          (czesto ponad rzeczywista wartosc). Dopoki takich pozyczek nie bylo wiele (banki
          zawsze maja tzw. "non-performing loans"), mozna bylo przelknac strate i utopic
          ja w kosztach operacji banku, ale tych "subprime" zrobilo sie zwyczajnie za
          duzo. Wystarczylo lekkie drzenie ekonomii, by niektorzy - nagle bez pracy -
          przestali byc w stanie placic swoje zadluzenia. Nagle banki, majace o wiele
          wiecej takich klientow, niz zwykle, stanely w obliczu wysokich strat i niedoboru
          w rezerwach finansowych banku (wymaganych prawnie jako pewien procent obrotow i
          wartosci banku). Taki niedobor musi natychmiast byc pokryty pozyczka
          miedzybankowa (overnight), albo dowiaduje sie o nim Fed (ukrycie takiej
          informacji jest traktowane jako defraudacja). I kryzys wzial sie stad, ze nagle
          Fed dowiedzial sie o bardzo wielu bankach majacych bardzo wysokie niedobory i
          znikome szanse na poprawe doplywu gotowki...

          A z tego wynika, ze wina lezy nie tylko po stronie "oligarchii bankow" - bo
          jeszcze nie slyszalem, zeby lapali ludzi na ulicach i sila zmuszali do wziecia
          kredytu. Nabywcy domow, na ktore ich zwyczajnie nie stac, sa przynajmniej tak
          samo winni, jesli nie bardziej. A ze jest ich dziesiatki tysiecy, to sie
          nastrzelasz wiecej, niz pod Stalingradem...
          • blue911 Re: Boginie chciwości 15.06.08, 07:13
            viking2 napisał:

            > alcabin napisał:
            >
            >> A z tego wynika, ze wina lezy nie tylko po stronie "oligarchii
            bankow" - bo
            > jeszcze nie slyszalem, zeby lapali ludzi na ulicach i sila
            zmuszali do wziecia
            > kredytu. Nabywcy domow, na ktore ich zwyczajnie nie stac, sa
            przynajmniej tak
            > samo winni, jesli nie bardziej. A ze jest ich dziesiatki tysiecy,
            to sie
            > nastrzelasz wiecej, niz pod Stalingradem...

            A slyszales o czyms takim,jak "frivolous lending" - i specjalne
            wpychanie mas ludzi w dlugi,ktore najprawdpodobniej beda
            niespalacalne,ale za to mnostwo klientow pooddaje domy prawie za
            darmo i firmy zarobia krocie za kary i odsetki od niesplaconych
            pozyczek? jestes taki glupi czy glupiego udajesz (bo Ci odpowiada
            idea okradania ludzi?).
            Uwazaj,bo sytuacja moze sie obrocic przeciwko Tobie i sam zostaniesz
            bez butow. Najlepszy krymnalista nigdy ne obmysli wszystkich
            wariantow swojej zbrodni - zawsze na czyms go zlapia. hehe.
            • viking2 Re: Boginie chciwości 16.06.08, 03:35
              blue911 napisał:
              > A slyszales o czyms takim,jak "frivolous lending" - i specjalne
              > wpychanie mas ludzi w dlugi,ktore najprawdpodobniej beda
              > niespalacalne,ale za to mnostwo klientow pooddaje domy prawie za
              > darmo i firmy zarobia krocie za kary i odsetki od niesplaconych
              > pozyczek? jestes taki glupi czy glupiego udajesz (bo Ci odpowiada
              > idea okradania ludzi?).

              Wez moze jakis prozac, albo zasiegnij porady lekarskiej, co? Zamiast rzucac
              inwektywami, zastanow sie nad sensem tego, co sam piszesz: "wpychanie mas ludzi
              w dlugi"? Jak sie to, konkretnie, odbywa? Sterroryzowali cie, biedaku? Z jednej
              strony rewolwer na stole, z drugiej dlugopis, a posrodku umowa hipoteczna na milion?
              "Frivolous lending" NIE ZAISTNIEJE bez "frivolous borrowing" - bo jedno oznacza
              pozyczanie pieniedzy komus, a drugie oznacza pozyczanie od kogos. I jesli nie
              masz pozyczkobiorcy (ktory akurat nie jest idiota i zastanowil sie, ze majac
              zone, troje dzieci i robote za 40 tys rocznie nie moze sobie pozwolic na
              rezydencje za poltora miliona) to zebys sie nawet zrobil zielony na twarzy, to
              nie bedziesz kredytodawca.
              A o moja sytuacje i o moje buty, to niech juz ciebie moja glowa nie boli...
          • Gość: leif To wszystko możliwe dzięki pięniądzowi papierowemu IP: 80.73.184.* 15.06.08, 12:18
            Gdyby nie fakt, że banki kreują pieniądz jako kredyt a bank centralny może dowolnie regulować podaż pieniądza gotówkowego to przerzucenie strat na całe społeczeństwo byłoby duuuużo trudniejsze (o ile nie niemożliwe).
    • Gość: staryczłowiek Re: Boginie chciwości IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.08, 13:29
      Też mi rewelacja. Od zawsze twierdziłem że bankowość wynaleźli złodzieje i
      bandyci. Banki są po to by zarabiać choćby po trupach a im więcej trupów tym
      bogatszy bank. Finansiści spekulują? Taka ich rola i zadanie, należy doprowadzić
      do ogólnoświatowej nędzy by oni mogli mieć wszystko. Najgorsze jest to że ci
      malutcy którym tylko odrobinę jest lepiej nie dostrzegają tego że będą mieć
      gorzej a ich wnuki mogą skończyć pod mostem tylko że tam już nie będzie dla nich
      miejsca.
      • Gość: Baltazar Re: Boginie chciwości IP: *.exeter.ox.ac.uk 14.06.08, 14:07
        Tego się właśnie boję. Że teksty podobne do komentowanego artykułu będą
        wywyoływać właśnie takie, ignoranckie i wrogie reakcje.

        Z poważaniem,

        B.
    • Gość: RR_Phantom W tekście WCIĄŻ jest literówka ! IP: *.crowley.pl 14.06.08, 15:03
      "Dziś, gdy tylko BNP ogłosił, że ma kłopoty, wiedział o tym każdy makler na
      Wall Street i Canary Whorf." ?!

      Canary Wharf na litość boską !
    • Gość: ar Boginie chciwości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.08, 17:34
      Wreszcie ktoś nie bał się napisać o tym, co każdy myśłący człowiek
      widzi już od wielu lat.
      • Gość: gosc USA Re: Boginie chciwości IP: *.socal.res.rr.com 14.06.08, 19:13
        co macie do bankow, ja pracuje w Bank of America, moja zarobki sa
        skromne( 160 tys dol rocznie) w porownaniu z Walt Street gdzie
        zarabiaj pare milionow na rok.
      • Gość: df Re: Boginie chciwości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.08, 19:21
        Tow. Wiesław i Jaruzelski już dawno nas ostrzegali przed tymi drapieżnikami
    • acid.jazz Boginie chciwości 14.06.08, 19:38
      Znakomity artykuł, powinno się te treści szeroko upowszechniać, niestety do tego
      nie dojdzie.
      • Gość: fy Re: Boginie chciwości IP: *.chello.pl 15.06.08, 01:06
        jesli publikacja na 1 stronie gazety nie jest upowszechnieniem, to co jest? :)
    • Gość: Iza Boginie chciwości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.08, 20:12
      Świetny tekst! Logicznie czysty wywód, logiczne wnioski. To zresztą
      nie pierwsza tego typu publikacja. Im szybciej otrząśniemy się z
      myślenia o "bezalternatywnej konieczności" globalnych zabiegów elit
      finansowych .... Chciałam napisać, że tym dla nas wszystkich lepiej,
      ale to bzdura. Zdaje się, że ten mechanizm nie tak łatwo będzie
      zatrzymać.
      • viking2 Re: Boginie chciwości 15.06.08, 04:02
        Gość portalu: Iza napisał(a):

        > Świetny tekst! Logicznie czysty wywód, logiczne wnioski.

        Wybacz, Iza, ale to ani jedno, ani drugie.

        "Obiecywali stabilną gospodarkę, porządek i dobrą koniunkturę. Zamiast tego,
        bankowcy z całego świata przynieśli chaos, zadłużenie i niepewność..."

        Chaos, zadluzenie i niepewnosc przyniesli klienci bankow, ktorzy ubiegali sie o
        kredyty daleko przewyzszajace ich mozliwosci finansowe. Ich dochody i zasoby
        byly zwyczajnie niewystarczajace i ich wlasna niefrasobliwosc ("jakos to
        bedzie", "domy i tak drozeja, to za rok sprzedam o 100 tysiecy drozej", "jakos
        to sie splaci") polaczona z chciwoscia naklonila ich do brania zbyt wysokich
        kredytow na zawyzony procent (bo kredyty niezabezpieczone i ryzykowne, wiec
        banki domagaly sie wiecej zysku dla siebie).

        Jest wszakze prawda, ze banki ponosza tu polowe winy, bo do tanga trzeba dwojga
        i jeszcze nikt nigdy nie wzial kredytu, jesli mu go nie dali. Coz, w bankach tez
        pracuja ludzie - mentalnie mniej wiecej tacy sami jak kredytobiorcy - i tez
        kieruje nimi chec zysku.

        "George Soros, miliarder, który zarabiał na spekulacji i wie co nieco o
        problemach finansowych, stwierdził, że świat stoi na skraju "największego
        załamania gospodarczego naszych czasów."

        Coz, ja przypadkiem wiem co nieco o Sorosie (przy calej jego bezwzglednosci
        chyle czola: wytrawny gracz i umysl jak komputer) i nie do konca polegalbym na
        jego ekspertyzach. Natychmiast zaczynam doszukiwac sie w nich "drugiego dna" i
        zastanawiac sie, co tez on takiego tak naprawde planuje. Nie malujmy jego obrazu
        na podobienstwo "opatrznosciowego meza udzielajacego ostrzezen" na wzor Greenspana.

        "Przejęli ją superbogaci zwolennicy wolnego rynku i ich koledzy z narodowych i
        międzynarodowych organizacji, takich jak MFW, Bank Światowy i WTO..."

        "Obiecywali "przejrzystą" przyszłość, w której wszystkie koszty i ceny byłyby
        widoczne jak na talerzu, a jest świat dziwnej, wręcz sekciarskiej wiedzy
        finansowej."

        Coz, superbogaci zwolennicy wolnego rynku i ich koledzy stojacy na samym
        szczycie piramidy finansowej nie znaczyliby zupelnie nic, gdyby nie "srodkowe
        szeregi" i "dolne eszelony", czyli setki i tysiace "doradcow finansowych" i
        wszelkiej masci "ekspertow inwestycyjnych", ktorym - spojrzmy prawdzie w oczy -
        drobna klasa srednia (a takze i "srednia" i "wysoka" klasa srednia) pchala pelne
        garscie banknotow na "fundusze inwestycyjne", w nadziei na "9 3/4% rocznie".
        Wsrod zwyklych, normalnych, pracujacych ludzi zbyt wielu dalo wiare szarlatanom,
        obiecujacym nieprzerwane zyski i wyniki "podwojnej sredniej gieldowej" dla
        kazdego. Oligarchia bankowa wyrosla na pozywce dostarczonej przez ludzi, ktorym
        zdawalo sie, ze wartosci pieniadza magicznie przybywa - tymczasem wartosci jest
        dokladnie tyle, ile wytworzono i jesli ja nagle zaczynam miec jej wiecej, to
        ktos inny musi miec mniej. Zauwaz, pisze "wartosci pieniadza", nie zas
        pieniadza, bo tego mozna nadrukowac ile chcac, tyle, ze nie bedzie on wiele znaczyl.

        Autorzy artykulu przypuszczalnie doszli do wniosku, ze ich tekst spodoba sie
        czytelnikom daleko mniej, jesli uswiadomia im prosta prawde: nikt z nas nie jest
        bez winy (z wyjatkiem moze menela spod mostu, ktory nic nie ma i nigdy nie
        zainwestowal nawet zlotowki w nic poza butelka taniego wina).

        "Współczesne czasy to wolniejszy wzrost rzeczywistych średnich wynagrodzeń,
        wyższe zadłużenie mające na celu pokrycie wydatków na podtrzymanie poziomu
        życia, mniejsze bezpieczeństwo zawodowe i kryzysy, które stały się częstsze i
        bardziej rozległe."

        Wspolczesne czasy to takze powszechna dostepnosc do informatyki i informacji
        (ilu Anglikow, Niemcow czy Amerykanow mialo komorke albo laptopa, powiedzmy w
        roku 1975?), technologii, codziennych udogodnien zycia i czesto ulatwionej
        pracy. Niestety, ale jesli ktos spodziewal sie, ze to wszystko "przyjdzie samo"
        i "bedzie za darmo", to przebudzenie z reka w nocniku jest moze i bolesne, ale
        konieczne.

        Oczywiscie nie caly artykul jest do kitu, bo zawiera sporo stwierdzen z gruntu
        prawdziwych. Caly ustep o ekonomicznym analfabetyzmie parlamentarzystow (nie
        tylko w UK), a takze o koniecznosci podjecia dzialan w kierunku stworzenia
        spoleczenstwa ludzi wyksztalconych trafia w dziesiatke.
        Takze i opiniom dotyczacym budowania "ekonomii wiedzy" i usuwaniu barier dla
        "plynnego dzialania swiatowego rynku" nie mozna wiele zarzucic.
        • Gość: leif Re: Boginie chciwości IP: 80.73.184.* 15.06.08, 12:41
          > Chaos, zadluzenie i niepewnosc przyniesli klienci bankow, ktorzy ubiegali sie o
          > kredyty daleko przewyzszajace ich mozliwosci finansowe. Ich dochody i zasoby
          > byly zwyczajnie niewystarczajace i ich wlasna niefrasobliwosc ("jakos to
          > bedzie", "domy i tak drozeja, to za rok sprzedam o 100 tysiecy drozej", "jakos
          > to sie splaci") polaczona z chciwoscia naklonila ich do brania zbyt wysokich
          > kredytow na zawyzony procent (bo kredyty niezabezpieczone i ryzykowne, wiec
          > banki domagaly sie wiecej zysku dla siebie).
          >
          > Jest wszakze prawda, ze banki ponosza tu polowe winy, bo do tanga trzeba dwojga
          > i jeszcze nikt nigdy nie wzial kredytu, jesli mu go nie dali. Coz, w bankach te
          > z
          > pracuja ludzie - mentalnie mniej wiecej tacy sami jak kredytobiorcy - i tez
          > kieruje nimi chec zysku.

          W normalnej sytuacji wygladałoby to tak: banki przygotowały niekorzstną dla siebie ofertę "kredyt o wysokim ryzyku niespłacenia" (tu uwaga: ta oferta jest niekorzystna dla banku tylko w momencie spadku wartości rzeczy zabezpieczającej kredyt, w inych warunkach banki bardzo cieszą się, że mogą przejąć zabezpieczenie kredytu), ktoś tę ofertę przyjął (motywacja generalnie nie ma tu znaczenia). Kredyt po pewnym czasie przestaje być spłacany, bank zajmuje zabezpieczenie kredytu i próbuje upłynnić. Tu następuje zonk, bowiem okazuje się, że będą z tego straty. Bank jest w plecy, koniec i kropka.
          Co się natomiast dzieje obecnie? Ponieważ można pieniędzy do systemu "dolać" bank dostaje pomoc od banku centralnego w postaci nowych pieniędzy.
          Po pierwsze te pieniądze reprezentują wartość uszczkniętą poprzez inflację z pieniędzy już będących w obiegu co tylko powoduje, że ludzie którzy nie żyli na kredyt, a wręcz przeciwnie: posiadali oszczędności zostają okradzeni.
          Po drugie pokazuje to bankom, że "hulaj dusza, piekła nie ma" i "na kłopoty Bednarski" (a może to był Bernanke?).
          To jest gra, w której wygraną zgarnia bank a przegraną obarczani są wszyscy. Oczywiście aby to było sprawiedliwie to wszyscy musieliby inwestować w ten sposób, ale bankom tylko w to graj, bo są one pośrednikami (tego typu wałek z przywracaniem płynności jest praktycznie nie do zrealizowania dla jakiechkolwiek podmiotów innych niż banki).
          Gdyby natomiast pieniądze stanowiły odwzorowanie np. ilości złota zdeponowanego w bankowych sejfach tego typu myk byłby ine do wykonania. Dlatego pieniądz fiducjarny powinien wreszcie odejść na śmietnik historii.
          • viking2 Re: Boginie chciwości 16.06.08, 04:00
            Gość portalu: leif napisał(a):
            > W normalnej sytuacji wygladałoby to tak: banki przygotowały niekorzstną dla sie
            > bie ofertę "kredyt o wysokim ryzyku niespłacenia" (tu uwaga: ta oferta jest nie
            > korzystna dla banku tylko w momencie spadku wartości rzeczy zabezpieczającej kr
            > edyt, w inych warunkach banki bardzo cieszą się, że mogą przejąć zabezpieczenie
            > kredytu), ktoś tę ofertę przyjął (motywacja generalnie nie ma tu znaczenia)

            Zgadza sie co do joty, jakbys przy tym byl, z jedna IMHO poprawka: motywacja.
            Otoz, ona ma znaczenie. Ktos, kto te oferte przyjal, zrobil to zaslepiony
            kombinacja chciwosci, niefrasobliwosci ("jakos to bedzie") i bezpodstawnego
            przekonania, ze "wszytko bedzie szlo w gore" i ze za rok-dwa mozna bedzie taki
            dom sprzedac z cwiercmilionym zyskiem.
            Inaczej mowiac, ktos swiadomie zgodzil sie i podjal wyzwanie wydawania wiecej,
            niz wynosi jego dochod. Z tego co piszesz, odnosze wrazenie ze wiesz co nieco o
            ekonomii i doskonale zdajesz sobie sprawe jakie sa dlugoterminowe skutki
            wydawania wiecej, niz sie ma.

            > Co się natomiast dzieje obecnie? Ponieważ można pieniędzy do systemu "dolać" ba
            > nk dostaje pomoc od banku centralnego w postaci nowych pieniędzy.
            > Po pierwsze te pieniądze reprezentują wartość uszczkniętą poprzez inflację z pi
            > eniędzy już będących w obiegu co tylko powoduje, że ludzie którzy nie żyli na k
            > redyt, a wręcz przeciwnie: posiadali oszczędności zostają okradzeni.
            > Po drugie pokazuje to bankom, że "hulaj dusza, piekła nie ma" i "na kłopoty Bed
            > narski" (a może to był Bernanke?).

            I znow sie zgadzam: ja wcale nie twierdze, ze tak akurat jest dobrze (bo obaj
            wiemy, ze nie jest) i ze jest to swietny sposob, ktory koniecznie musimy
            stosowac rowniez i w przyszlosci.
            Sa tu jednakze dwa glowne aspekty: jeden to ten, ze my - ludzie, klienci bankow,
            posiadacze oszczednosci i innych aktywow - wlasnie w dosc bolesny sposob
            obudzilismy sie z reka w nocniku. Gdybym byl niepoprawnym optymista, to moze
            nawet i uznalbym, ze bedzie to nauczka na przyszlosc by nie porywac sie
            ekonomicznie z motyka na slonce i raczej planowac swoje posuniecia finansowe,
            niz marzyc i miec nadzieje. Niestety, jestem nie tyle optymista, ile realista...
            Drugi aspekt to taki, ze znajdujemy sie w sytuacji przymusowej: banki cetralne
            zwyczajnie musialy dolac pieniedzy do systemu, bo grozilo jego pelne zalamanie.
            Jego prawdopodobne konsekwencje wygladaly weglug mnie dosc powaznie, nie
            wspominajac juz o tym, ze potencjalne konsekwencje byly - i sa - trudne do
            wyobrazenia (i nie obejdzie sie bez dreszczu na plecach...).

            > Gdyby natomiast pieniądze stanowiły odwzorowanie np. ilości złota zdeponowanego
            > w bankowych sejfach tego typu myk byłby ine do wykonania. Dlatego pieniądz fid
            > ucjarny powinien wreszcie odejść na śmietnik historii.

            Znam kilka argumentow za parytetem zlota, jak i przeciw jego uzyciu. Przyznam
            sie, ze zwyczajnie nie wiem na pewno, czy to akurat rozwiazanie byloby najlepsze
            (bo te argumenty i za i przeciw byly wysuwane przez madrzejszych ode mnie).
            Wydaje mi sie, ze przynajmniej przez nastepne dwie dekady (jesli nie dluzej)
            jestesmy jeszcze "skazani" na uzywanie pieniadza jako takiego, zamiast
            operowania jego wartoscia odniesiona do jakiegos standardowego miernika.
    • Gość: jaabaa Boginie chciwości IP: 85.222.86.* 14.06.08, 20:32
      ale dlaczego boginie, chyba jednak bogowie?
    • guru133 W okresie tak zwanej transformacji jej apostołowie 15.06.08, 02:15
      próbowali nam wmówić że kapitalizm i to w XIX-wiecznym wydaniu jest panaceum
      na wszystkie bolączki niedomagającej gospodarki. I pomimo wszystko że dzisiaj
      nikt logicznie myślący już w to nie wierzy, obecny rząd próbuje nam wmawiać tę
      samą bzdurę.
    • Gość: seth Boginie chciwości IP: *.ntlworld.ie 15.06.08, 04:11
      Na początku drobna uwaga: gdyby tekst ukazał się w , dajmy na to, Trybunie,
      autorzy na forum byliby odsądzeni od czci i wiary.
      A teraz jeśli chodzi o meritum. Zadziwiająco mądry artykuł, jak na Guardiana. I
      żadnych akcentów feministycznych! Nie do wiary.
      Pierwsze 3 osoby, które powinny go przeczytać:
      1. Leszek Balcerowicz
      2. Witold Gadomski
      3. Adam Michnik
      Szkoda, że pierwsze 2 nie potrafią czytać, a ostatnia rozumieć.
    • Gość: krzysiek Boginie chciwości IP: *.sd.sd.cox.net 15.06.08, 07:05
      Podpisuje sie obiema rekoma pod artykulem. w zupelnosci zgadzam sie z jego
      tezami, a ze mieszkam za granica i mam porownanie jak jest i w USA i w Europie
      tym bardziej przemawia do mnie ostatnie zdanie artykulu, iz czas sbie radzic
      bez owych "bogin".
    • wlody1 Boginie chciwości 15.06.08, 10:24
      A Nam Tusk wciska kity że podatek liniowy będzie dobrym
      rozwiąaniem!!!Przecież Pan Prezes który zarabia netto 50 tys zł
      będzie zarabiał 75 tys zł.I kupi za to dom na Majorce a nie w
      Polsce!!!!To oczywiste i jasne.A ściema którą ciągle powtarzają i
      miejscach pracy i inne bzdury są dla głupich i nierozgarniętych!!!W
      jaki sposób Pan Prezes utorzy nowe miejsca pracy?Z dochodów
      osobistych?KPINA!!!!! NIE dla PODATKU LINIOWEGO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Przecież te tłuste bogate penery mają NAS i NASZ kraj i tak w dupie!
      Oni sobie rączek nie umęczą.Oni tylko sobie wypłacają!!!!Zauważcie
      że te ustawy dotyczą tylko firm z udziałem państwa lub spółek
      giełdowych bo inne rządzą się swoimi prawami i nie potrzebują
      podatku liniowego.
    • kylax Uwaga! Kremlowska propaganda w akcji. 15.06.08, 22:11
      Tak, tak, nasz milosciwy Putin zbawi swiat przed wrednym, morderczym, okrutnym,
      chciwym, zabojczym, bezwzglednym, klamliwym, zdemoralizowanym i oszalalym
      imperializmem.
      • Gość: Max Re: Uwaga! Kremlowska propaganda w akcji. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.08, 21:15
        Nie zbawi bo sam TEŻ jest imperialistą.
    • abhaod neoliberalizm strzela sobie w stopę 17.06.08, 16:40

    • darr.darek jak LEWA evka wyobraża sobie równość wg postkomuny 28.06.08, 22:20
      eva15 napisała:
      > W Rosji Putina ograniczono
      > władzę oligarchii, ukrócono rozszarpywanie państwa i społeczeństwa,
      > przywrócono państwu moc sprawczą i kontrolną, co szybko zaowocowało
      > wzrostem zamożności całego społeczeństwa a nie tylko owych "bogówz
      > Olimpu".

      Dziecko głupie, różnice zamożności w Rosji są dużo większe niż nawet w USA. To
      są ogólnie dostępne statystyki, w tym oficjalnie dane z Rosji. Przyswój co to
      jest wskaźnik Gini, porównaj i nie pleć o Rosji, w której głównie bogacą się
      zwykli Rosjanie. Rosja jest pod dużo większym wpływem post-komunistycznych służb
      specjalnych niż Polska i stąd "uwłaszczanie" oligarchii postkomunistycznej szło
      tam intensywniej.

      • wowo5 Bzdurny artykul pisany pod publiczke 29.06.08, 02:47
        Najwiekszym winowajca sa banki centralne, ktore pozwolily na
        niekontrolowany wzrost ilosci pieniadza w obiegu. Oficjalna inflacja
        byla niska dzieki Chinczykom, ktorzy doprowadzili do obnizenia cen
        wielu produktow przemyslowych, surowce byly tanie dzieki nadmiarowi
        mocy produkcyjnych (to juz tez historia), wiec nadmiar pieniadza
        musial sie gdzies ujawnic - wzrostem cen aktywow: najpierw akcji
        (banka na gieldach w II polowie lat 90-tych), a potem nieruchomosci
        w ostatnich paru latach. Banki byly winne, poniewaz nadmiar
        pieniadza zawsze objawia sie nieodpowiednim oszacowaniem ryzyka.
        Roznica w oprocentowaniu pozyczek o malym stopniu ryzyka maleje w
        stosunku do tych o duzym ryzyku. Ale pozyczkobiorcy tez ponosza
        wine, wiedzialy galy co braly. Niektorzy klienci swiadomie zawyzali
        swoje dochody aby dostac pozyczke. Wszystko opieralo sie na wzroscie
        cen nieruchomosci. Nie bylo wazne ile ktos zarabia. Nikt nie
        oczekiwal, ze pozyczke splaci. Co najgorzej jak nie bedzie dawal
        rady to sprzeda nieruchomosc z zyskiem. Niestety ceny przestaly
        rosnac, a wkrotce zaczely spadac i klienci, ktorych nie stac bylo na
        splacenie pozyczek nie moga sprzedac, chyba ze ze znaczna strata.
        Tym nie mniej nie oznacza to ze innowacje finansowe sa be. Tak jak
        internet nie byl be. Pozyczki subprime maja swoje miejsce lecz nie w
        takiej ilosci jak ich udzielano w ostatnich latach. Rzad powinien
        wprowadzic sensowne regulacje by wyeliminowac ekscesy ale przede
        wszystkim powinien skupic sie na wlasciwej polityce monetarnej.
    • Gość: Waga Równowagą sił ograniczyć ... Boginie chciwości IP: *.colc.cable.ntl.com 29.06.08, 12:56
      „Głupota i pazerność ludzka nie zna granic”
      „Nadmiar prawa jest równie groźny jak i jego niedobór – wszędzie
      konieczna jest więc równowaga”
      Jeżeli przyjmiemy założenie, że powodem prawie każdego kryzysu
      (także osobistego) była i jest: przesada … w tym: maksymalizacja
      zysku, pazerność, chciwość, nieostrożność, bezmyślne szarżowanie …
      brak wiedzy i kultury, brak hamulców, brak umiejętności
      przewidywania, oraz brak skromności i samoograniczania się … i to
      większości ludzi i podmiotów gospodarczych; do tego, by utrzymywać
      dany system we względnej równowadze (a w tym konkretnym przypadku
      zarówno bankowców jak i kredytobiorców), bo tak naprawdę wszystkim
      taka sytuacja pasowała (każdy myślał tylko o swoich przyszłych
      korzyściach) oraz bezwstydne … przymykanie oczu przez Zarządy Banków
      na niemoralne postępowanie i niemoralne praktyki swoich podwładnych.
      To może:

      „Moralność … nawołująca ludzi do rozsądnego podejmowania decyzji i …
      samoograniczania”

      Może kluczem do tego, by takim praktyką w przyszłości przeciwdziałać
      jest: przegląd kadrowy ludzi pracujących w Nadzorze Bankowym oraz
      ich odpowiedni dobór kwalifikowany … zatrudnianie ludzi tylko o
      odpowiednich kwalifikacjach specjalistycznych jak i …. etyczno-
      moralnych.

      Czy to przyniesie pożądane efekty?
      Tak naprawdę to do końca pewny nie jestem, ale to jest kierunek
      słuszny.
      Nawet moralnie i etycznie odpowiednio przygotowany nasz miłościwie
      panujący … Ojciec Tadeusz … też … nie potrafi oprzeć się pokusie …
      pazerności; tak jak i wielu ludzi, którzy dla żądzy władzy i swej
      wielkości, korzystają na ludzkiej niewiedzy, naiwności i wierze
      w „czyste” intencje takiego przewodnika duchowego, doradcy
      inwestycyjnego itd. … a ludzie wierzą dopóki się … nie zawiodą !!!!

      Ale znowu bez wiary w siebie i innych ludzi … wszystko się … też
      wali.

      By mógł zafunkcjonować społeczny … samoregulujący się mechanizm
      sprzężenia zwrotnego, kluczem może też być dążenie organizatorów
      życia społecznego do wprowadzania względnej … równowaga sił … we
      wszystkich dziedzinach życia gospodarczego, finansowego itd.

      Organizm ludzi dobrze funkcjonuje jak jest zachowana homeostaza.
      Wszystkiego tylko tyle ile powinno być; nic więcej nic mniej.

      Widocznie bankowcy mieli i mają za dużo … swobody co doprowadziło
      do bezwzględnego, niemoralnego wykorzystania …. naiwnych ludzi a w
      konsekwencji także i ludzi rozsądnych, i uczciwych … poprzez
      inflację (zmarnowanie) ich wysiłku, ich starań, i ciężkiej oraz
      uczciwej pracy … o takim zagrożeniu wcześniej bankowcy chyba nie
      myśleli albo udawali głupich i przymykali oczy dla ...
      maksymalizacji osobistych zysków oraz w celu tworzeniu na przyszłość
      najnowszego modelu … niewolników, którzy całe życie spłacają
      kredyty, po to by bankowcy mogli żyć w luksusie. Czyż nie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka