Gość: baran z gdańska
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
27.06.08, 22:47
Mieli wysłać opracowane przez rząd w porozumieniu z inwestorami prywatnymi
plany restrukturyzacji stoczni. W przypadku Gdyni wysłali dwa konkurencyjne,
wykluczające sie projekty. po co?
Przecież jeśli Bruksela przyjmie plan dla gdyni, to plan przewidujący
połączenie Gdyni i Gdanska upada, a wtedy Gdansk zostaje w ogóle bez planu
restrukturyzacji co oznacza upadłość stoczni w Gdansku. Czy oni zwariowali?
Poza tym jak minister wysyła do Brukseli dwa konkurencyjne wykluczające się
plany restrukturyzacji, to oznacza, ze tak naprawdę nie istnieje rządowa
koncepcja ratowania tych stoczni. Bo teraz co? Bruksela ma sobie wybrać, który
plan jej sie bardziej podoba, a potem Grad powie publicznie, że to nie on
tylko KE? Co oni wyprawiają? Są chyba głupsi od Jasińskiego, co wydawało się
nie do pomyślenia