Gość: Kamień
IP: 213.17.234.*
27.09.03, 11:00
Nieprawdopodobne!
MPK w Łodzi zwalnia pracowników albo zmusza do zakładania własnej
działalności gospodarczej.
Toż to wybieg zarezerwowany dla prywatnej przedsiębiorczości!!!
Przedsiębiorcy przynajmniej są delikatniejsi w obejściu, robią to po cichu, a
państwowi ryczą przez megafony. Głupi czy co?
Na kłopoty MPK - zwolnienia
Sobota, 27 września 2003r.
Krzysztof Wąsowicz, nowy prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w
Łodzi, chce zwolnić ze spółki ponad tysiąc osób. To jedyny, jego zdaniem,
sposób na wyprowadzenie firmy z długów.
- Otrzymałem zadanie zbilansowania kosztów działalności MPK, które może
liczyć na 246 mln wpływów z miejskiej kasy, a na funkcjonowanie spółki
potrzeba rocznie 270 mln - mówi Krzysztof Wąsowicz. - Dlatego mój program
przewiduje zmniejszanie zatrudnienia. Firma zatrudnia 3851 osób, zwolnienia
obejmą 2572 osób. Prawie 600 ma znaleźć pracę w dwóch
spółkach "wyprowadzonych" z dotychczasowych struktur MPK - naprawy pojazdów i
infrastruktury. Pozostałe 685 osób ma szukać zajęcia w usługach dla
przedsiębiorstwa: ochronie, kontroli biletów, sprzątaniu. Trzecia
ewentualność: zwolnieni kierowcy zarejestrują działalność gospodarczą i będą
pracować na rzecz MPK.
Opracowany przez doktora ekonomii projekt restrukturyzacji firmy, opatrzony
klauzulą "poufne", dostał się w ręce załogi. W zajezdniach zawrzało.
- Ludzie, zamiast jeździć, za dużo teraz myślą - mówi Jerzy Gryglewski,
przewodniczący Związku Zawodowego Kierowców i Motorniczych Komunikacji
Miejskiej w Łodzi. - I dobrze, bo zmiany proponowane przez prezesa są nie do
przyjęcia.
- Nic nie zostało postanowione, to założenia, o których będziemy dyskutować
na spotkaniach z radą nadzorczą i związkami zawodowymi - uspokaja Alina
Giedryś, dyrektor Wydziału Dróg i Transportu Publicznego UMŁ.
Początek zwolnień zaplanowano na styczeń przyszłego roku, a program
restrukturyzacji firmy rozpisano do 2008 roku.
(mp., jusz) - Dziennik Łódzki