Gość: forumPi.pl
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
12.08.08, 10:48
Pracując na etacie stajesz się niewolnikiem, Twój szef mówi Ci co, jak, i
kiedy masz robić. To straszne ale to prawda. wstajesz każdego dnia do pracy,
by przywitać swojego szefa słowami w stylu: Dzień Dobry Szefie, co mógłbym
dziś dla Ciebie zrobić? :) a zanim w ogóle pójdziesz do pracy to musisz się o
nią prosić, wysyłać jakieś CV, łazić na rozmowy z jakimś pajacem w krawacie..
nie to jest upokarzające, że ktoś decyduje o Twoim życiu.
Ja też tak pracowałem przez ponad 6 lat, ale w czas się opamiętałem i zacząłem
powoli sam myśleć o swoim malutkim biznesie, który teraz pozwala mi żyć bez
wykonywania żadnej pracy. Do swojej firmy tez nie chodzę bo jej nie mam, ale
mam przychody pasywne, czyli takie które pojawiają się regularnie pomimo tego
że nic nie robię (lub prawie nic). Zajmuje się wynajmem nieruchomości
(kupionych na kredyty).
Zmobilizowałem się po przeczytaniu pierwszej z książek Roberta Kiyosaki -
Bogaty Ojciec, Biedny Ojciec. Nie chcę Was na siłę namawiać żebyście je
czytali, chociaż mi bardzo pomogły i tak naprawdę zmieniły one moje życie
finansowe a także osobiste.
Darmowe fragmenty znajdziecie na polskiej stronie Roberta Kiyosaki -->
www.BogatyOjciec.info
Aby stać się bogatym, nie musisz posiadać specjalnego wykształcenia ani
wyszukanych umiejętności. Tak naprawdę wielu ludziom wykształcenie przeszkadza
w dojściu do prawdziwego majątku, bo szkoła czy uczelnia wpoiła im mentalność
etatowego pracownika, który ma być posłuszny i ma wykonywać zadania powierzone
mu przez kogoś, a to blokuje jego samodzielność. Taki pracownik, potem nigdy
nie da sobie sam rady jeśli zostanie zwolniony, i musi szukać kolejnej pracy i
płaszczyć się przed kolejnym szefem..
Książka Bogaty Ojciec ( tu jest fragment -
www.bogatyojciec.info/bogaty-ojciec-biedny-ojciec.htm ) nauczy Cię,
jak rozwinąć skrzydła swojej niezależności i jak się wydostać z wyścigu
szczurów - czyli pracy na etacie, w której bogacisz innych, zamiast siebie.
życzę wytrwałości w dążeniu do osiągnięcia wolności finansowej :) i jeszcze
raz powtarzam NIE SZUKAJCIE PRACY – bo będziecie pracowali na czyjąś
przyszłość sami dostając tylko jakieś ochłapy z tego co wypracujecie..
.......