Dodaj do ulubionych

NSA o karach za brak polis OC

IP: 213.25.22.* 05.10.03, 15:27
to jakiś kompletny nonsens! ludzie! cieszmy się życiem! dość
dyktatury urzędników, pracodawców, polityków, debilnego prawa,
nauczycieli i TP SA! jesteśmy PODMIOTAMI nie przedmiotami!
Obserwuj wątek
    • Gość: belfer NSA o karach za brak polis OC IP: iB.rudanet.com:* 05.10.03, 15:30
      zaczynamy bawic się w cholerną biurokracje, rozumiem że
      dokumenty rozliczające dochód z Urzędem skarbowym należy
      trzymać, ale na litość boską po co takie papiery, przeciez sa
      na to dowody w firmie ubezpieczającej,ludzie zaczniemy
      zamieniac nasze mieszkania w biura, chora administracja zaraża
      nasza prywatność, za chwilę każą nam udokumentowac zakupy i
      trzymac rachunki np. za zakup papieru toaletowego przez okres 3
      lat, przepraszam ale to jest juz nienormalne.
      • Gość: ms Re: NSA o karach za brak polis OC IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.10.03, 15:41
        Szanowni dyskutanci. Wyobraźcie sobie, że być może polisa
        została wystawiona z wsteczną datą, dla uniknięcia
        odpowiedzialności. Przypuszczam, że nie byłoby sprawy, jeśli
        właścicielka samochodu powiedziałaby, w jakim towarzystwie
        ubezpieczeniowym miała poprzednie polisy OC.Mozna byłoby w takim
        wypadku stwierdzić, że została zachowana ciągłość ubezpieczenia
        OC. Jeśli nie pamieta, no to ma problem. Nie użalajmy sie tak
        nad nią, bo za szkody spowodowane przez tych którzy nie wykupują
        polis, odpowiadamy my wszyscy, płacąc podwyższone składki
        ubezpieczeniowe.
        Nonsensem natomiast jest to, iż kiedy kupuję samochód, to muszę
        wykupić ubezpieczenie OC od dnia rejestracji, a nie od dnia
        odbioru samochodu od dealera.
        • Gość: Darek Re: NSA o karach za brak polis OC IP: 217.98.103.* 06.10.03, 08:57
          O ile wiem, przed odbiorem samochód należy zarejestrować i
          zgłosić się po niego do dilera z tablicami, więc OC też już
          musisz mieć:)

          pzdr.
      • Gość: Airwalk Re: NSA o karach za brak polis OC IP: *.acn.waw.pl 05.10.03, 20:21
        W niemczech wogole nie ma tak ze jest obowiazek OC. Tez mozna
        wymeldowac samochod a tego w Polsce nie ma chyba ze 1. auto
        idzie do kasacji 2. sprzedaz 3. kradziez - a jesli chodzi o to
        zasrane OC to jest to kompletna bzdura bowiem nie ma obowiazku
        OC na mieszkanie czy inne przedmioty.
        • Gość: vpw Re: NSA o karach za brak polis OC IP: *.crowley.pl 06.10.03, 08:25
          Bo zarowno mieszkaniem jak i innymi przedmiotami (moze z
          wyjatkiem broni) trudno jest zabic kilka osob naraz i narobic
          tyle szkod ile udaje sie wspanialym mistrzom kierownicy w
          polskim wydaniu.
          • Gość: michal Re: NSA o karach za brak polis OC IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.10.03, 18:07
            > Bo zarowno mieszkaniem jak i innymi przedmiotami (moze z
            > wyjatkiem broni) trudno jest zabic kilka osob naraz i narobic
            > tyle szkod ile udaje sie wspanialym mistrzom kierownicy w
            > polskim wydaniu.

            1. Argument nietrafiony. Ubezpieczenie OC nie zrekompensuje i tak "zabicia
            kilku osob".

            2. Po ulicach jezdza nie tylko "mistrzowie kierownicy", a placic haracz musza
            wszyscy.
            • mn7 ale bzdurzysz... 07.10.03, 09:55
              Gość portalu: michal napisał(a):

              > > Bo zarowno mieszkaniem jak i innymi przedmiotami (moze z
              > > wyjatkiem broni) trudno jest zabic kilka osob naraz i narobic
              > > tyle szkod ile udaje sie wspanialym mistrzom kierownicy w
              > > polskim wydaniu.
              >
              > 1. Argument nietrafiony. Ubezpieczenie OC nie zrekompensuje i tak "zabicia
              > kilku osob".

              Argument jak najbardziej trafiony. Sensem ubezpieczenia OC jest to, że z
              pewnymi rodzajami działalności człowieka (np. posiadanie samochodu) wiążą się
              szcególnei wysokie ryzyka.

              >
              > 2. Po ulicach jezdza nie tylko "mistrzowie kierownicy", a placic haracz musza
              > wszyscy.

              Ton nie jest haracz tylko składka ubezpieczeniowa. Haracz byłby wtedy, gdybyś
              nic za to nie miał. Ubezpieczenie OC chroni cię od wielomilionowego
              odszkodowania, któe musiałbyś płacić z własnej kieszeni. Co wazniejsze - chroni
              potencjalnych pokrzywdzonych, bo takiego odszkodowania nie ściągniesz od 90 %
              mistrów kierownicy, a instytucja ubezpieczeniowa owszem - zapłaci.

              Przemyśl problem odrobinę głębiej jeśli chcesz na ten temat zabierać głos.

              • Gość: michal Re: ale bzdurzysz... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.10.03, 16:15
                Argument jak najbardziej trafiony. Sensem ubezpieczenia OC jest to, że z
                > pewnymi rodzajami działalności człowieka (np. posiadanie samochodu) wiążą się
                > szcególnei wysokie ryzyka.
                >

                No i co z tego? Dlaczego akurat obowiazkowe ubezpieczenia dotycza wypadkow
                samochodowych a nie innych rownie powszechnych zdarzen losowych?

                > Ton nie jest haracz tylko składka ubezpieczeniowa. Haracz byłby wtedy, gdybyś
                > nic za to nie miał. Ubezpieczenie OC chroni cię od wielomilionowego
                > odszkodowania, któe musiałbyś płacić z własnej kieszeni.

                Haracz jest przymusowa danina, ktorej niezaplacenie powoduje zastosowanie
                srodkow przymusu. A zatem obowiazkowe OC jest haraczem chocby to nazwac skladka
                ubezpieczeniowa.

                Ubezpieczenie OC chroni cię od wielomilionowego
                > odszkodowania, któe musiałbyś płacić z własnej kieszeni.

                Kompletna bzdura. Ubezpieczyciel odpowiada tylko do wysokosci sumy gwarancyjnej
                wedlug ustalonej przez siebie taryfy.


                > Przemyśl problem odrobinę głębiej jeśli chcesz na ten temat zabierać głos.
                >

                Zastosuj ta rade najpierw do siebie.
    • Gość: skrzat Jakiś "uczciwy" agent wystawił z datą wsteczną. IP: 217.153.5.* 05.10.03, 15:37
      .
    • Gość: Loky Re: NSA o karach za brak polis OC IP: *.cn.net.pl 05.10.03, 15:39
      Oczywiście!!! następne haracze. Czy posiadanie samochodu wiąże
      sie automatycznie z opłacaniem haraczu tym skurwielom?.To są
      nastepni złodzieje, którzy współpracują ze złodziejami z
      rządu,banda darmozjadów i pierdzistołków. Kiedyś miałem drobną
      stłuczke oczywiscie nie z mojej winy, kiedy wyceniano szkody
      wyliczono wartosc mojego auta na 9 tyś. zł. kiedy powiedziałem,
      że chce wykupić auto-casco nagle wartość tego samoego pojazdu
      skoczyła na 22 tyś. O CO TU KUR.A CHODZI???? gdzie my do chu.a
      żyjemy , nawet pierdo..na mafia nie jest taka bezduszna i mają
      mniejsze opłaty i na dodatek coś za to robią.
      Tylko następna rewolucja może nas uratować. Na barykady pójde
      pierwszy.
      • 3city Re: NSA o karach za brak polis OC 05.10.03, 16:32
        > kiedy powiedziałem,
        > że chce wykupić auto-casco nagle wartość tego samoego pojazdu
        > skoczyła na 22 tyś. O CO TU KUR.A CHODZI????

        Hm... przecież przy zawieraniu AC sam decydujesz na jaką kwotę ubezpieczasz
        samochód (ubezpieczalnia podaje Ci kwotę maksymalną) - możesz ubezpieczyć go i
        na 5000 płacąc mniejszą składkę, ale po prostu większej wypłaty przy szkodzie
        nie dostaniesz.
    • Gość: JZ Po co OC jak sie nie jezdzi? IP: 146.21.1.* 05.10.03, 17:04
      OC to ubezpieczenie od odpowiedzialnosci za spowodowanie wypadku. Nie jest
      haraczem lecz niezwykle dobrym rozwiazaniem pozwalajacycm zrekompensowac
      podstawowe szkody osob trzecich w przypadku gdy kierowca jest bankrutem. Uwazam
      ze powinno sie scigac ostro wszystich ktorzy sie od tego obowiazku uchylaja.

      Ale mam jedno sastrzezenie... Nie mozna przeciez wyrzadzic szkody jak samochod
      stoi w garazu, wiec wtedy OC nie jest potrzebne! Wiec poki tej Pani nie
      udowodnia ze JEZDZILA zamochodem bez OC, ORAZ ze przez to narazala innych na
      niebezpieczenstwo bez odpowiedniego ubezpieczenia, uwazam ze zarzadzenie jest
      bezpodstawne i bezsensowne!

      Ale jeszcze raz podkreslam! Nalezy urywac jaja/jajniki/co popadnie tym ktorzy
      jezdza bez OC! Jesli komus rozbija reflektor to zapewne jeszcze mozna zalatwic
      sprawe z "wlasnej kieszenie" ale co jesli rozbija samochod lub kogos zrobia
      inwalide na cale zycie? Na to 100zl nie wystarczy! Jesli tej pani po znajomosci
      udalo sie zalatwic ubezpieczenie od agenta... no coz to ZUPELNIE INNY paragraf
      ale tez nalezy udowodnic i DOPIERO wtedy urywac j/w lub wsadzic za kratki.



      JZ
      • Gość: michal Re: Po co OC jak sie nie jezdzi? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.10.03, 18:03
        OC to ubezpieczenie od odpowiedzialnosci za spowodowanie wypadku. Nie jest
        > haraczem lecz niezwykle dobrym rozwiazaniem pozwalajacycm zrekompensowac
        > podstawowe szkody osob trzecich w przypadku gdy kierowca jest bankrutem.
        Uwazam
        >
        > ze powinno sie scigac ostro wszystich ktorzy sie od tego obowiazku uchylaja

        OC niestety jest haraczem bo jest przymusowe jak podatki, skladki ZUS i wiele
        innych oplat. Duzo lepszym rozwiazaniem byloby dobrowolne OC.

        Ale jeszcze raz podkreslam! Nalezy urywac jaja/jajniki/co popadnie tym ktorzy
        > jezdza bez OC! Jesli komus rozbija reflektor to zapewne jeszcze mozna
        zalatwic
        > sprawe z "wlasnej kieszenie" ale co jesli rozbija samochod lub kogos zrobia
        > inwalide na cale zycie? Na to 100zl nie wystarczy!

        Mozna sie ubezpieczyc na taka okolicznosc. W obecnym systemie placa wszyscy -
        winni i niewinni. Dobrowolne ubezpieczenia pozwalaja na wybor - boisz sie
        wypadku - ubezpiecz sie od jego nastepstw.
        • Gość: Jan Re: Po co OC jak sie nie jezdzi? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 05.10.03, 18:25
          Już ja widzę nieobowiązkowe ubezpieczenie :}}}
          Nigdzie na świecie tak nie ma. A jak chcesz jeździć to się ubezpiecz, bo jak trafisz mojego merca i skasujesz go na szrot to do końca życia byś musiał spłacać zamiast rodzinkę wyżywić.
          Myśleć!!!!
          To nie podatek tylko umowa społeczna pozwalająca facetowi który rozbił merca normalnie funkcjonować. !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          • Gość: michal Re: Po co OC jak sie nie jezdzi? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.10.03, 18:35

            Gość portalu: Jan napisał(a):

            > Już ja widzę nieobowiązkowe ubezpieczenie :}}}
            > Nigdzie na świecie tak nie ma. A jak chcesz jeździć to się ubezpiecz, bo jak
            tr
            > afisz mojego merca i skasujesz go na szrot to do końca życia byś musiał
            spłacać
            > zamiast rodzinkę wyżywić.
            > Myśleć!!!!
            > To nie podatek tylko umowa społeczna pozwalająca facetowi który rozbił merca
            no
            > rmalnie funkcjonować. !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

            Zapytaj innych kierowcow co mysla o tej "umowie spolecznej". Wlasciciel merca
            moze ubezpieczyc od szkody swoj samochod, a siebie od wypadku i smierci, jesli
            sie boi. Moze tez sprzedac merca i chodzic na piechote albo kupic trabanta.
            Jesli boisz sie skasowac merca, to sie ubezpiecz, jesli nie - plac w razie
            wypadku z wlasnej kieszeni do konca zycia.
            • Gość: JZ Jak sie jezdzi OC MUSI BYC! IP: 146.21.1.* 05.10.03, 19:49
              Gość portalu: michal napisał(a):
              > Zapytaj innych kierowcow co mysla o tej "umowie spolecznej". Wlasciciel merca
              Wiekszosc sie cieszy bo w przypadku stluczki ZAWSZE jest ktos kto zaplaci za
              wine. Tak jak napisal Jan jest to rozwiazanie wiekszosci cywilizowanych krajow!


              > moze ubezpieczyc od szkody swoj samochod, a siebie od wypadku i smierci,
              jesli
              Acha, czyli nalezy sie ubezpieczyc od przechodzenia przez pasy, Matki musza
              ubiezpieczac siebie i dzieci przed wyjsciem z domu. No no, I tychcesz ulatwic
              ubezpieczenia...


              > sie boi. Moze tez sprzedac merca i chodzic na piechote albo kupic trabanta.
              Mysle ze TY jeszcze dlugo ani na merca ani nawet na trabanta nie zarobisz. A
              jak jednak ci sie uda to zmienisz zdanie... Szczegolnie jak bedziesz musial
              sciagac pieniadze od jakiegos bezrobotnego ojca rodziny ktory tez w ten
              sposob "oszczedzal".

              A na koniec, Michalku, podaj gdzie taki sytem jaki ci sie wymarzyl dziala,
              jesli dziala dobrze to moze nawet zmienie zdanie ;-)

              JZ
              • Gość: michal Re: Jak sie jezdzi OC nie MUSI BYC! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.10.03, 20:12
                Nie widze powodu, dlaczego wlasciciele samochodow maja byc zobowiazani do
                obowiazkowego ubezpieczenia od wyrzadzonych szkod zwiazanych z ruchem tych
                pojazdow. Kradzieze sa bardziej powszechne niz szkody zwiazane z ruchem
                pojazdow, jednak wcale z tego nie wynika, ze wszyscy musza byc ubezpieczeni od
                szkod wyrzadzonych przez siebie w ten sposob. Kazdy jest przeciez potencjalnie
                moze cos ukrasc, tak jak kazdy kierowca moze spowodowac wypadek. Ja moge nie
                chciec sie ubezpieczyc - wtedy bede musial bulic z wlasnej kieszeni, albo
                zrobic to na wszelki wypadek. Nie przekonuje mnie argument, ze obowiazkowe OC
                obowiazuje w wiekszosci krajow, bo to wcale wbrew pozorom nie oznacza
                sensownosci tego rozwiazania. Rzecza calkiem inna jest mala realnosc
                zrealizowania postulatu obowiazku ubezpieczen.
                • Gość: michal sprostowanie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.10.03, 20:45
                  W ostatnim zdaniu powinno byc:

                  Rzecza calkiem inna jest mala realnosc zrealizowania postulatu zniesienia
                  obowiazku ubezpieczen.
                • Gość: starszy Re: Jak sie jezdzi OC nie MUSI BYC! IP: *.interserv.net.pl / *.interserv.net.pl 05.10.03, 21:10
                  Wytęż główkę i pomyśl.Gdyby jakiś kierowca potrącił cię na pasach -i zostałbyś
                  inwalidą na całe życie czy zadowoliła by cie informacja że kierowca uważał ,że
                  nie potrzebne jest OC i kierowca nie dysponuje kasą na odszkodowanie z
                  powództwa prywatnego. A może chciłbyś jakąś rente i jeżeli tak kto ma
                  finansować twoje ewentualne roszczenia ?
                  Drugi test na myślenie kupiłeś sobie autko i rozwala ci je jakiś bidny
                  zwolennik teorii "jak sie jeżdzi OC nie MUSI BYĆ !"
                  Pewnie w obu przypadkach radosny pisywałbyś na listy na forum !
                  • Gość: bubu Bravo IP: *.ipt.aol.com 05.10.03, 22:51
                    Kikla lat temu mialem wypadek jechalem nowym autkiem na
                    liczniku bylo okolo 3000km z zona dwojka malych
                    dzieciakow . Palant bez OC skasowal pol mojego autka
                    dzieciaki w szpitalu przez 14 dni , zona z reka w
                    gipsie . Mialem ubezpieczenie w obie strony wiec szkoda
                    zostala pokryta bez przeszkod . Pan dostal wyrok , a
                    jego samochod poszedl do kasaci .
                  • Gość: md Re: Jak sie jezdzi OC nie MUSI BYC! IP: *.adb.pl 06.10.03, 09:34
                    A teraz to ja finansuje naprawe twojego auta, mimo ze nigdy
                    zadnego wypadku nie spowodowalem.
                • Gość: Ryszard Re: Jak sie jezdzi OC MUSI BYC! IP: *.w81-53.abo.wanadoo.fr 06.10.03, 07:46
                  OC musi byc obowiazkowe. Samochod nawet w garazu moze byc
                  przyczyna szkody: np ulatniajacy sie gaz ze zbiornikow i
                  wybuchy tegoz (bylo kilka takich zdarzen w UE). Na pozostawiony
                  przy ulicy nieoswietlony samochod moze ktos wpasc, zabic sie
                  lub poranic. Trudno jest sciagac od bezrobotnego gigantyczne
                  sumy za leczenie, musialby by je jednak ktos wykladac. Kto?
                  Ubezpieczyciel tego ktory sie pokaleczyl? Fudndusz Gwarancyjny?
                  W obu wypadkach doszloby do gigantycznej podwyzki ubezpieczen i
                  zwolnienia z odpowiedzialnosci czesci obywateli. A wobec
                  podwyzek stawek coraz wiecej byloby tych co by przestali sie
                  ubezpieczac. I nastapil by paraliz calego systemu. Juz nie
                  wspominam o tym co by sie dzialo gdyby w wypadku uczestniczyly
                  np dwa nieubezpieczone samochody... Kto wtedy by placil?
                  Natomiast monitorowanie OC jest proste: winietka na szybe,
                  kazdy policjant na to spojrzy. Tak jest w wielu krajach. pozdr.
                  Ryszard
                  • Gość: wt Re: Jak sie jezdzi OC MUSI BYC! IP: *.poczta.wroclaw.pl / 10.154.0.* 06.10.03, 08:12
                    Gość portalu: Ryszard napisał(a):

                    > OC musi byc obowiazkowe. Samochod nawet w garazu moze byc
                    > przyczyna szkody: np ulatniajacy sie gaz ze zbiornikow i
                    > wybuchy tegoz (bylo kilka takich zdarzen w UE). Na
                    pozostawiony
                    > przy ulicy nieoswietlony samochod moze ktos wpasc, zabic sie
                    > lub poranic. Trudno jest sciagac od bezrobotnego gigantyczne
                    > sumy za leczenie, musialby by je jednak ktos wykladac. Kto?
                    > Ubezpieczyciel tego ktory sie pokaleczyl? Fudndusz

                    jeśli wjechał na stojący, prawidłowo zaparkowany samochód, to
                    tak.


                    > W obu wypadkach doszloby do gigantycznej podwyzki ubezpieczen
                    i
                    > zwolnienia z odpowiedzialnosci czesci obywateli. A wobec
                    > podwyzek stawek coraz wiecej byloby tych co by przestali sie
                    > ubezpieczac. I nastapil by paraliz calego systemu. Juz nie
                    > wspominam o tym co by sie dzialo gdyby w wypadku uczestniczyly
                    > np dwa nieubezpieczone samochody... Kto wtedy by placil?

                    no, to rzeczywiście straszne jak stłuczkę mają dwa
                    nieubezpieczone, nieoświetlone zaparkowane samochody...;-)
                    faktycznie nie wiadomo wtedy, kto zapłaci
                • Gość: Mati Ty serio to mówisz czy se jaja robisz? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.10.03, 12:09
                  Różnica między kradzieżą a wypadkiem jest taka, że nikt przy
                  zdrowych zmysłach nie powoduje wypadków z premedytacją, wynikają
                  one z lekkomyślności, brawury czy zwykłej chwili nieuwagi -
                  wypadek może się zdarzyć każdemu, chociaż wcale tego nie chciał!
                  A żeby ukraść, trzeba chcieć ukraść.
                  • Gość: michal Re: Ty serio to mówisz czy se jaja robisz? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.10.03, 18:01
                    Mowie na serio. Jestem przeciwnikiem obowiazkowych ubezpieczen.

                    > Różnica między kradzieżą a wypadkiem jest taka, że nikt przy
                    > zdrowych zmysłach nie powoduje wypadków z premedytacją, wynikają
                    > one z lekkomyślności, brawury czy zwykłej chwili nieuwagi -
                    > wypadek może się zdarzyć każdemu, chociaż wcale tego nie chciał!
                    > A żeby ukraść, trzeba chcieć ukraść.

                    Zgoda. Roznica rzeczywiscie jest. Ta moja analogia rzeczywisci nie byla
                    najlepsza. Jednak niewatpliwie jest wiele zdarzen losowych, od ktorych nie ma
                    obowiazku ubezpieczenia. Nie ma obowiazkowego OC np. od zaproszenia ognia,
                    zalania mieszkania sasiadowi itd. itp. Jesli jestes sprawca takiego zdarzenia,
                    ponosisz zwykla odpowiedzialnosc cywilna przed sadem, o ile nie jestes
                    ubezpieczony. Podobnie powinno byc z OC za szkody komunikacyjne. Oczywiscie w
                    takiej sytuacji jezeli szkode wyrzadzi ktos nieubezpieczony i niezamozny,
                    mozesz miec trudnosci z wyegzekwowaniem od niego rekompensaty. Nic nie stoi
                    jednak na przeszkodzie, abys ty sie ubezpieczyl od nastepstw takiego zdarzenia
                    (tak jak mozna np. ubezpieczyc mieszkanie). Z reguly robia tak wlasciciele
                    bardziej wartosciowych pojazdow. Nalezy poza tym pamietac, ze przy obowiazkowym
                    OC zaklad ubezpieczeniowy, o ile mi wiadomo, rekompensuje szkode tylko do
                    pewnej niezbyt na ogol wysokiej kwoty, reszte musisz i tak wyegzekwowac od
                    sprawcy wypadku.

                    W obecnej sytuacji kazdy musi placic ten haracz i moze byc ukarany nawet za
                    kilkudniowe opoznienie. Taka sytuacja rodzi roznego rodzaju patologie -
                    antydatowanie polis, lapownictwo, zawyzone koszty ubezpieczenia i in.
                    • mn7 Re: Ty serio to mówisz czy se jaja robisz? 07.10.03, 10:01
                      Gość portalu: michal napisał(a):

                      > Mowie na serio. Jestem przeciwnikiem obowiazkowych ubezpieczen.
                      >
                      > > Różnica między kradzieżą a wypadkiem jest taka, że nikt przy
                      > > zdrowych zmysłach nie powoduje wypadków z premedytacją, wynikają
                      > > one z lekkomyślności, brawury czy zwykłej chwili nieuwagi -
                      > > wypadek może się zdarzyć każdemu, chociaż wcale tego nie chciał!
                      > > A żeby ukraść, trzeba chcieć ukraść.
                      >
                      > Zgoda. Roznica rzeczywiscie jest. Ta moja analogia rzeczywisci nie byla
                      > najlepsza. Jednak niewatpliwie jest wiele zdarzen losowych, od ktorych nie ma
                      > obowiazku ubezpieczenia. Nie ma obowiazkowego OC np. od zaproszenia ognia,
                      > zalania mieszkania sasiadowi itd. itp. Jesli jestes sprawca takiego
                      zdarzenia,
                      > ponosisz zwykla odpowiedzialnosc cywilna przed sadem, o ile nie jestes
                      > ubezpieczony.

                      Ryzyko wiążce się z ruchem pojazdów jest bez porównania wyższe a i szkody
                      zazwyczaj potencjalnie znacznie większe. Na tym polega różnica.


                      • Gość: michal Re: Ty serio to mówisz czy se jaja robisz? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.10.03, 16:18
                        Ryzyko wiążce się z ruchem pojazdów jest bez porównania wyższe a i szkody
                        > zazwyczaj potencjalnie znacznie większe.
                        >

                        Twierdzenie calkowicie goloslowne.
                        • Gość: lolo Re: Ty serio to mówisz czy se jaja robisz? IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 08.10.03, 09:52
                          Gość portalu: michal napisał(a):

                          > Ryzyko wiążce się z ruchem pojazdów jest bez porównania wyższe a i szkody
                          > > zazwyczaj potencjalnie znacznie większe.
                          > >
                          >
                          > Twierdzenie calkowicie goloslowne.

                          Zarzut całkowice gołosłowny. Instytucje ubezpieczeniowe prowadzą na całym
                          świecie stosowne obliczenia, choćby po to, by projektowac oferowane "produkty"
                          i obliczać składkę.
            • Gość: eTom Re: Po co OC jak sie nie jezdzi? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.03, 22:51
              Gość portalu: michal napisał(a):


              > Zapytaj innych kierowcow co mysla o tej "umowie spolecznej".
              >Wlasciciel merca
              > moze ubezpieczyc od szkody swoj samochod, a siebie od wypadku
              i smierci, jesli
              > sie boi. Moze tez sprzedac merca i chodzic na piechote albo
              kupic trabanta.
              > Jesli boisz sie skasowac merca, to sie ubezpiecz, jesli nie -
              plac w razie
              > wypadku z wlasnej kieszeni do konca zycia.
        • Gość: ETOM Re: Po co OC jak sie nie jezdzi? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.03, 23:37
          Gość portalu: michal napisał(a):


          > Mozna sie ubezpieczyc na taka okolicznosc. W obecnym systemie
          placa wszyscy -
          > winni i niewinni. Dobrowolne ubezpieczenia pozwalaja na wybor -
          boisz sie
          > wypadku - ubezpiecz sie od jego nastepstw.

          Dobrowolnie to sie nie ubezpieczy 90% kierowcow,czyli trzeba by
          dochodzic odszkodowan na drodze cywilnej.Juz widze jak wszyscy
          dostaja to odszkodowanie i to w jakims rozsadnym terminie ha ha
          ha !!!!

          Moj kolega mial wypadek - rowerzysta zajechal mu droge.Chcac go
          ominac wjechal w drzewo.Auto skasowane na 15 000 zl,zona
          pekniety kregoslup,tesciowa zlamane biodro (operacja).
          Odszkodowanie ? 0 zl - rowerzysci nie maja obowiazku
          ubezpieczenia sie od OC a sadzic sie nie mial z kim bo sprawca
          byl rencista i na dodatek zmarl po 2 miesiacach.

          To jest analogiczne do ustawowych ubezpieczen emerytalnych ( tez
          sa tacy co chcieli zeby byly dobrowolne ),gdyby nie bylo
          przymusu to po 30-40 latach okazalo by sie ze mamy kilka
          milionow ludzi nie majacych z czego zyc bo nie placili skladek.

          I to wlasnie jest problem spoleczny - bo nie mamy w kraju tylko
          100 samochodow czy emerytow - i nie mozna tego rozwiazac inaczej
          niz przez przymus placenia skladek.
          • Gość: md Re: Po co OC jak sie nie jezdzi? IP: *.adb.pl 06.10.03, 09:43
            Gość portalu: ETOM napisał(a):
            > To jest analogiczne do ustawowych ubezpieczen emerytalnych (
            tez
            > sa tacy co chcieli zeby byly dobrowolne ),gdyby nie bylo
            > przymusu to po 30-40 latach okazalo by sie ze mamy kilka
            > milionow ludzi nie majacych z czego zyc bo nie placili skladek.

            To sa wymysly XX wiecznego socjalizmu. Dawniej nie bylo zadnych
            ubezpieczen i bylo dobrze, ale socjalisci musza traktowac ludzi
            jak niedorozwiniete dzieci. Jakbys wiedzial, ze 90% kierowcow
            nie ma OC, to bys sobie wykupil AC i mial swiety spokoj. Na
            emeryture tez bys na pewno lepiej sam sobie odkladal niz czyni
            to ZUS. Ale nie, bolszewicy ci wmowili, ze beda to robic lepiej
            i dla twojego dobra.
            • slav_ Re: Po co OC jak sie nie jezdzi? 06.10.03, 10:56
              Ludzi TRZEBA traktować jak niedorozwinięte dzieci bo sami nie dbają nawet o
              własne interesy o co dopiero o ty by zadośćuczynić za spowodowane szkody. Kupują
              samochód za 50000 na kredyt na który ich nie stać (jak i na utrzymanie tego
              samochodu) a narzekają na 500 zł za OC.
              Przymus musi być. Możliwość egzekucji w postępowaniu cywilnym szkód popełnionych
              przez nieubezpieczonych debili jest czysto teoretyczna. Zarówno jeśli chodzi o
              możliwość uzyskania wyroku (kilka lat jeśli w ogóle) jak i egzekucji (zwykle
              sprawcy są biedni jak mysz kościelna a wogole żyją z renty mamusi a poza tym są
              niewinni i skrzywdzono ich w sądzie.
              • Gość: md Re: Po co OC jak sie nie jezdzi? IP: *.adb.pl 06.10.03, 11:04
                W wolnym panstwie nikt nie moze mi kazac dbac o moje interesy.
                Caly system ubezpieczen oparty na przymusie jest zwykla
                kradzieza.
            • Gość: Hertz Re: Po co OC jak sie nie jezdzi? IP: *.polkomtel.com.pl 06.10.03, 12:17
              Gość portalu: md napisał(a):

              > To sa wymysly XX wiecznego socjalizmu. Dawniej nie bylo
              zadnych
              > ubezpieczen i bylo dobrze, ale socjalisci musza traktowac
              ludzi
              > jak niedorozwiniete dzieci. Jakbys wiedzial, ze 90% kierowcow
              > nie ma OC, to bys sobie wykupil AC i mial swiety spokoj. Na
              > emeryture tez bys na pewno lepiej sam sobie odkladal niz czyni
              > to ZUS. Ale nie, bolszewicy ci wmowili, ze beda to robic
              lepiej
              > i dla twojego dobra.

              I dostawałbyś zwyżki za wypadki spowodowane przez kogoś innego?
            • etom Re: Po co OC jak sie nie jezdzi? 08.11.03, 00:34
              Gość portalu: md napisał(a):

              >
              > To sa wymysly XX wiecznego socjalizmu. Dawniej nie bylo zadnych
              > ubezpieczen i bylo dobrze, ale socjalisci musza traktowac ludzi
              > jak niedorozwiniete dzieci. Jakbys wiedzial, ze 90% kierowcow
              > nie ma OC, to bys sobie wykupil AC i mial swiety spokoj. Na
              > emeryture tez bys na pewno lepiej sam sobie odkladal niz czyni
              > to ZUS. Ale nie, bolszewicy ci wmowili, ze beda to robic lepiej
              > i dla twojego dobra.

              Pleciesz głupoty : bolszewicy,socjalizm - a co to ma do rzeczy.
              A ile by to AC wtedy musiało kosztować gdyby nie było OC i czemu ja miałbym
              więcej płacic (w tych droższych AC )za tego co mi szkodę wyrządził???
              Bo chyba nie sądzisz,że ubezpieczyciel bedzie dokładał do interesu?
              Na emeryturę to ja bym odkładał ale te 90% nie - a potem Ciebie bym postawił na
              czele rządu i musiałbyś rozwiązać problem milionów ludzi bez środków do życia.I
              co zasiłki? ( to byłby dopiero sojalizm !!! )
    • Gość: starski Re: NSA o karach za brak polis OC IP: *.chameleon.dialup.pol.co.uk 05.10.03, 17:08
      Moze i ta Pani nie miala wczesniejszej polisy bo np. trzymala
      sobie samochod w garazu i polisa nie byla jej
      potrzebna.Proponuje zeby teraz NSA wydal wyrok ze jak czlowiek
      na wezwanie urzednika nie dostarczy swiadectwa urodzenia to
      trzeba delikwenta rozstrzelac. Nie ma kwitu nie ma czlowieka.
      Proste.
      • Gość: . Starski, a ty sie przypadkiem nie kontaktujesz z DVLA IP: *.nott.cable.ntl.com 05.10.03, 18:44
        gdy woz odstawiasz do garazu na "niejezdzenie"? Brytyjska
        biurokracja tu akurat bardzo przypomina polska, choc mowa o
        podatku drogowym, a nie OC. Z ta jedna istotna roznica, ze
        calej "biblioteki" kwitow nie trzeba w UK z soba wozic!
      • Gość: cacadeburro Re: NSA o karach za brak polis OC IP: *.acn.pl / *.acn.pl 05.10.03, 21:40
        Starski:
        [cut]
        ...jak człowiek na wezwanie urzędnika nie dostarczy swiadectwa urodzenia to
        trzeba delikwenta rozstrzelać. Nie ma kwitu nie ma człowieka. Proste.

        Czyli jak mówią Rosjanie: bez bumażki ty bukaszka, a z bumażkoj czełowiek:
        Czysty idiotyzm - jeśli się wskaże ubezpieczyciela, tam z bazy natychmiast
        wyciągną, czy był ubezpiecznony czy też nie. W ich onteresie i bez
        żasdnych "cudów" z datowaniem wstecznym przez posmarowanego agenta.
        A w ogóle rzecz nie idzie o to czy sie ubezpieczać, czy też nie, albo czy
        rozbijac merca lub człowieka, tylko o to co pierdoły w NSA na podstawie
        kulawego prawa robią
        Pozdrowienia
        • Gość: rys Re: NSA o karach za brak polis OC IP: *.proxy.aol.com 06.10.03, 04:18
          Zapomniales jeszcze o pieczatkach na tych "bumazkach". Bez pieczatki papierek
          jest niewazny. Ile pieczatek stawiaja na polskim OC?
          • Gość: cacadeburro Re: NSA o karach za brak polis OC IP: *.acn.pl / *.acn.pl 08.10.03, 22:02
            Nic nie zapomniałem. "Bumażka bez pieczątki to taka do poscierania dupy.
            Najlepsze pieczątki duze i okrągłe, a takie z sierpem i młotem w środku - to
            już superduper.
    • Gość: ceper Re: NSA o karach za brak polis OC IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 05.10.03, 17:44
      To jest nonsens. Gdzie jest przepis, że muszę trzymać w archiwum stare polisy?
      Z ilu lat mam je trzymać?
      • Gość: Grzegorz Re: NSA o karach za brak polis OC IP: *.mad.east.verizon.net 05.10.03, 17:54

        Caly system ubezpieczen w POlsce jest chory.Dlaczego nie moge
        wyrejestrowac samochodu napewien okres i nie placic za niego
        ubezpieczenia? Jesli to zrobie nie moge go ponownie
        zarejestrowac .Chcialbym wiedziec jakie jest lub jakie bylo
        finansowe powiazanie miedzy pana mi poslami ktorzy uchwalili te
        idiotyczna ustawe a zakladani ubezpieczen .Tego nie ma na calym
        swiecie zebym byl zmuszany do zaplacenia za cos z czego nie chce
        w pewnym czasie korzystac. Oglednie mowiac jest to rozboj i
        kradziez w majestacie prawa
        • dowod Re: NSA o karach za brak polis OC 05.10.03, 22:00
          Gość portalu: Grzegorz napisał(a):

          >
          > Caly system ubezpieczen w POlsce jest chory.Dlaczego nie
          moge
          > wyrejestrowac samochodu napewien okres i nie placic za niego
          > ubezpieczenia? Jesli to zrobie nie moge go ponownie
          > zarejestrowac .Chcialbym wiedziec jakie jest lub jakie bylo
          > finansowe powiazanie miedzy pana mi poslami ktorzy uchwalili
          te
          > idiotyczna ustawe a zakladani ubezpieczen .Tego nie ma na
          calym
          > swiecie zebym byl zmuszany do zaplacenia za cos z czego nie
          chce
          > w pewnym czasie korzystac. Oglednie mowiac jest to rozboj i
          > kradziez w majestacie prawa
          TYLKO TYM PROBLEMEM POWINIEN SIE ZAJAC NSA-
          JEST TO NAJWIEKSZE WYKOSLAWIENIE PRAWA JAKIE WIDZIALEM DO TEJ
          PORY W POLSCE- I ZGADZAM SIE Z GRZEGORZEM ZE KTOS POMYSLAL JAK
          STWORZYC TO KURIOZUM A NIE JAK TEMU ZAPOBIEC.
          SMUTNE JEST JEDNAK TO ZE NA CALYM SWIECIE LATWIEJ JESY DOPASC
          KIEROWCE NIZ ZLODZIEJA
      • Gość: michal Re: NSA o karach za brak polis OC IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.10.03, 18:06

        Gość portalu: ceper napisał(a):

        > To jest nonsens. Gdzie jest przepis, że muszę trzymać w archiwum stare
        polisy?
        > Z ilu lat mam je trzymać?

        Nie musisz trzymac starych polis, ale powinienes przynajmniej pamietac gdzie
        byles ubezpieczony - tam sa kopie umow.
        • Gość: ceper Re: NSA o karach za brak polis OC IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 05.10.03, 18:15
          HI HI HA HA. Żebyś się nie przeliczył. Tak jak od 20 lat płacę składki do ZUS-u
          i teraz muszę udowodnić, że płaciłem :)))))))))
          • Gość: michal Re: NSA o karach za brak polis OC IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.10.03, 18:26
            Gość portalu: ceper napisał(a):

            > HI HI HA HA. Żebyś się nie przeliczył. Tak jak od 20 lat płacę składki do ZUS-
            u
            >
            > i teraz muszę udowodnić, że płaciłem :)))))))))

            Z ZUS-em to inna sprawa. Przed dwudziestu laty inne byly zasady przechowywania
            dokumentow. W przypadku polis wchodzi w gre chyba trzy lata. Towarzystwa
            ubezpieczeniowe maja obowiazek przechowywac dokumentacje przez przynajmniej 5
            lat do celow podatkowych. Za naruszenie tego obowiazku groza im powazne
            konsekwencje, czego nie mozna powiedziec o ZUS-ie.
    • Gość: bambo Re: NSA o karach za brak polis OC IP: *.icpnet.pl 05.10.03, 17:49
      Wy Polacy, a szczególnie NSA to jesteście wyjątkowe kmioty i
      prostaki. W g ownie się urodziliście i wgównie zdechniecie!.
      Trzeba mieć wyjątkowego pecha, aby mieszkać w tym pojebanym
      kraiku, gdzie nawet Naczelny Sąd Administracyjny potrafi sadzić
      takie głupoty!
      • Gość: . Gdybys bambusie nie nadawal z polskiego serwera... IP: *.nott.cable.ntl.com 05.10.03, 18:47
    • Gość: Majcher Re: NSA o karach za brak polis OC IP: *.ebola.lublin.pl 05.10.03, 19:17
      To jest wielki skandal. A gdyby ta kobieta wcześniej po prostu
      nie jeździła to też musiałaby mieć OC?. Nasi ustawodawcy
      nabijają swoich wyborców w butelkę, żeby nie powiedzieć, że
      robią ich w ch...ja.
      • Gość: mm Re: NSA o karach za brak polis OC IP: *.gda.osk.pl / *.oliwa.gda.osk.pl 05.10.03, 19:50
        nie znamy szczegolow
        przeciez nie wiemy czy nie bylo dowodow na to ze jezdzila!!
        moze ona powiedziala ze jezdzila i miala wykupiona polise, i po prostu nie ma
        starych polis no i nie pamieta gdzie je wykupowala!!
        po prostu obrala złą linię obrony!!

        jak widze nasi internauci sa sprytniejsi i takich bledow nie popelnia!!
        do wszechkrytykujacych: troche umiaru
    • Gość: Lechu "kobieta nie udowodniła, że opłaciła" IP: *.acn.waw.pl 05.10.03, 19:35
      Myślałem, że to fundusz musi udowodnić, że nie opłaciła. Starą
      polisę można po prostu gdzieś zagubić, albo wyrzucić
      (abstrachując od ciągłości zniżki).
    • Gość: Rys Re: NSA o karach za brak polis OC IP: *.proxy.aol.com 06.10.03, 05:01
      Jak chcecie pojezdzic sobie samochodem bez ubezpieczenia, to wybiezcie sie do
      Stanow i wynajmijcie bryke w jednej z wypozyczalni, u Hertza, Avisa, w
      Budgecie, Enterprise czy gdziekolwiek indziej. Jak chcecie kupic ubezpieczenie,
      to kupujecie go w trzech kawalkach: CDW (Collision Damage Waver), Third Party
      Liability, i Medical. Wyglada mi na to, ze OC jest jakims tam odpowiednikiem
      Third Party Liability.
      Za komplet ubezpieczen mozecie zaplacic wiecej niz za samochod.
      Co do jezdzenia bez ubezpieczenia w Stanach, to chociaz jest to mozliwe i
      ubezpicenia nie sa obowiazkowe, to nie radze tego robic. Skromna stluczka i
      skaleczony kierowca po przeciwnej stronie moze was kosztowac majatek
      dozywotnio. Przy okazji jest mozliwosc naocznego sprawdzenia efektywnoaci
      amerykanskiego sadownictwa. Nie zycze nikomu takich eksperymentow.
      Przy wypozyczaniu samochodu w Europie, ubezpieczenie strony przeciwnej jest
      wliczone w koszty wynajmu.
      Zycze sukcesu za kierownica bez spotkan z agentami ubezpieczenia.

      A tak na marginesie, to przy "zawieszaniu" ubezpieczenia samochodu, wymagaja
      zwykle zwrotu tablic rejestracyjnych. Za nowe tablice i ubezpieczenie traeba
      ekstra placic. No i bryka nie moze parkowac w miejscach publicznych. Mozecie
      wiec ja pos

      • Gość: Tomez Re: NSA o karach za brak polis OC IP: Stella.NET:* / 172.16.1.* 06.10.03, 07:15
        Gość portalu: Rys napisał(a):

        > Jak chcecie pojezdzic sobie samochodem bez ubezpieczenia, to
        wybiezcie sie do
        > Stanow i wynajmijcie bryke w jednej z wypozyczalni, u Hertza,
        Avisa, w
        > Budgecie, Enterprise czy gdziekolwiek indziej. Jak chcecie
        kupic ubezpieczenie,
        >
        > to kupujecie go w trzech kawalkach: CDW (Collision Damage
        Waver), Third Party
        > Liability, i Medical. Wyglada mi na to, ze OC jest jakims tam
        odpowiednikiem
        > Third Party Liability.
        > Za komplet ubezpieczen mozecie zaplacic wiecej niz za samochod.
        > Co do jezdzenia bez ubezpieczenia w Stanach, to chociaz jest
        to mozliwe i
        > ubezpicenia nie sa obowiazkowe, to nie radze tego robic.
        Skromna stluczka i
        > skaleczony kierowca po przeciwnej stronie moze was kosztowac
        majatek
        > dozywotnio. Przy okazji jest mozliwosc naocznego sprawdzenia
        efektywnoaci
        > amerykanskiego sadownictwa. Nie zycze nikomu takich
        eksperymentow.
        > Przy wypozyczaniu samochodu w Europie, ubezpieczenie strony
        przeciwnej jest
        > wliczone w koszty wynajmu.
        > Zycze sukcesu za kierownica bez spotkan z agentami
        ubezpieczenia.
        >
        > A tak na marginesie, to przy "zawieszaniu" ubezpieczenia
        samochodu, wymagaja
        > zwykle zwrotu tablic rejestracyjnych. Za nowe tablice i
        ubezpieczenie traeba
        > ekstra placic. No i bryka nie moze parkowac w miejscach
        publicznych. Mozecie
        > wiec ja pos
        >
        No właśnie!!! na tym polega egzekucja prawa. Jest to dobitny
        przykład, że Polska anarchią stoi! Część forumowiczów jest za
        zniesieniem obowiązkowych ubezpieczeń OC, więć powinni uważnie
        przeczytać wypowiedź Rysia i wyciągnąć wnioski. Gdyby prawo było
        w Polsce respektowane i egzekwowane z żelazną konsekwencją, nie
        było by tak naiwnych wypowiedzi. Gdyby oszust podatkowy został
        puszczony z torbami, szybko skończyły by się przekręty. Tak jest
        w cywilizowanym świecie, do którego nam jeszcze bardzo daleko;
        niestety,
    • jarro69 Czyzby sedzia nie dostal bialej koperty? 06.10.03, 06:21
      Paranoja, czy w tym NSA siedza glaby z samoobrony? a gdzie
      domniemanie niewinnosci? to fundusz powinien dowiesc ze polisa
      nie zostala oplacona a nie odwrotnie. Cos mi sie wydaje, ze albo
      sedzia z NSA liczyl na jakas biala koperte i sie nie doczekal
      albo jest totalnym idiota nie majacym pojecia o tym co robi. Ale
      u nas niestety coraz wiecej takich debili zasiada na
      odpowiedzialnych stanowiskach i wydaje im sie, ze wszystko im
      mozna.
    • Gość: adam Re: NSA o karach za brak polis OC IP: *.bielsko.dialog.net.pl 06.10.03, 06:39
      Ajuż myślałem ,że NSA to jest coś na co można liczyć.Niestety w
      tym kretyńskim kraju nawet NSA jest do d....
    • sebasr Re: NSA o karach za brak polis OC 06.10.03, 07:55
      ...no a gdyby dwa dni wcześniej nie użytkowała samochodu? Wolno
      jej przecież mieć nieubezpieczony samochód, stojący w garażu...
      I co wtedy?
      • Gość: pawel-l Re: NSA o karach za brak polis OC IP: *.com.pl 06.10.03, 08:30
        Nasi okupanci chcieliby nas ubezpieczyć od wszystkiego. Tylko że taki ustrój
        już był i nazywał się komunizm.
        Więc mamy rozwiązania połowiczne. Kierowcy muszą mieć OC, ale rowerzyści, piesi
        czy zwierzaki już nie muszą.
        Jeśli każdy by płacił z własnej kieszeni za np wypadki to po pierwsze jeździłby
        ostrożniej, a po drugie cały system byłby o niebo tańszy.
        Przykład amerykański pokazuje że najważniejszy jest system sprawiedliwości.
        Jeśli on jest sprawny to nie ma potrzeby wprowadzać rozwiązań zamiennych.
        Podobnie jest z systemem emerytarnym. Daje ułudę że dostaniemy w przyszłości
        emeryturę, więc przestajemy sami dbać o swoją przyszłość, płodzić dzieci i dbać
        o ich wychowanie.
        A przecież nasze emerytury w OFE i ZUSie to tylko długi zaciągane przez
        państwo. Za tym nie stoi żadna wartość, poza obietnicą ściągnięcia tych
        pieniędzy od przyszłych pokoleń.

        Absurdfem poza tym jest wysokość kar za nieposiadanie OC skoro i tak jesteśmy
        zobowiązani je posiadać.
    • Gość: mmx ja wyrzucam do kosza stare polisy mam się teraz bać? IP: FREESCO:* / 192.168.20.* 06.10.03, 08:55
      • Gość: Leehtr a PIT-y też wywalasz ? IP: *.escom.net.pl 06.10.03, 10:24
        Jak polisę miałeś zawartą to towarzystwa ubezpieczeniowe mają
        takie dane. Mógłbyś mieć kłopot jeżeli Twój ubezpieczyciel padł.

        Ale tak się dziwnie składa, ze 90 % z tych co wyrzucają takie
        dokumenty nigdy ich nie miało.

        • Gość: md Re: a PIT-y też wywalasz ? IP: *.adb.pl 06.10.03, 11:10
          Nie mam zadnych PIT-ow. I co? Nie muszę, wyobraz sobie.
    • Gość: AJ-WAJ!!! Re: NSA o karach za brak polis OC IP: *.zabrze-roosvelta.sdi.tpnet.pl 06.10.03, 09:08
      Gość portalu: tom napisał(a):

      > to jakiś kompletny nonsens! ludzie! cieszmy się życiem! dość
      > dyktatury urzędników, pracodawców, polityków, debilnego prawa,
      > nauczycieli i TP SA! jesteśmy PODMIOTAMI nie przedmiotami!

      tom mylisz się !
      W ICH rękach jesteśmy tylko PRZEDMIOTAMI o nadanym numerku
    • Gość: brunetti Re: NSA o karach za brak polis OC IP: *.dhl.com / 10.85.101.* 06.10.03, 09:41
      To jakas, kurwa, nowość legislacyjna ! Od kiedy to obwiniony ma
      udowadniać swoją niwinność a nie urzędasy zapracować aby
      udowodnić mu winę. Sprawa ewidentnie dla Strasburga !
    • Gość: Prawnik amator Re: NSA o karach za brak polis OC IP: *.chello.pl 06.10.03, 10:13
      Uważam,że wszyscy chcieli wykazać się władzą w stosunku do
      obywatela, tak aby nim poniewierać. Pierwszy policjant.
      Przytoczę tutaj przykład. Byłem w Finlandii. Jechałem z Finem
      jego samochodem. Była zima, słonecznie, ale zimno minus 26
      stopni. Wyjechaliśmy z zajazdu po lanchu. Po kilku minutach
      pojawił się koło nas policjant w samochodzie, zrównał się z nami
      i przypomniał kierowcy o włączeniu świateł. Gdyby to było u nas
      i kierowca nie zapłacił 200 zł to miałby zmarnowany czas kilku
      dni ciągany po sądach grodzkich. Na całym świecie, poza Afryką,
      brane jest pod uwagę nie tylko naruszenie przepisu, ale przede
      wszystkim stopień zagrożenia w ruchu. Wniosek. Policja w
      Finlandii jest lubiana i szanowana.
      Sprawa polisy OC. Jeśli na druku polisy nie ma uwagi, że należy
      go przechowywać przez 3 lata, to nakłądając karę grzywny na
      właściciela pojazdu, naruszono prawo.
      • Gość: pilot Re: NSA o karach za brak polis OC IP: *.wil.pk.edu.pl 06.10.03, 10:28
        tak na marginesie-szczególnie dla przeciwników obowiązkowego OC.
        kilkakrotnie pisaliście, ze OC powinno być nieobowiązkowe, a
        ewentualne szkody wyrządzone przez nieubezpieczonych pokryje
        własne AC. i tu pytanie, dlaczego ja mam płacić składkę, od
        braku umiejętności palanta, który skasuje mi samochód starym
        gratem? jeżeli sam skasuje swoje auto - proszę bardzo, moja
        wina, prrzełknę fakt podwyżki AC. a jeżeli ktoś inny to zrobi,
        to przepraszam czemu ja mam za to płacić (nawet pośrednio)???
        • Gość: pawel-l Re: NSA o karach za brak polis OC IP: *.com.pl 06.10.03, 11:51
          Gość portalu: pilot napisał(a):

          > tak na marginesie-szczególnie dla przeciwników obowiązkowego OC.
          > kilkakrotnie pisaliście, ze OC powinno być nieobowiązkowe, a
          > ewentualne szkody wyrządzone przez nieubezpieczonych pokryje
          > własne AC. i tu pytanie, dlaczego ja mam płacić składkę, od
          > braku umiejętności palanta, który skasuje mi samochód starym
          > gratem? jeżeli sam skasuje swoje auto - proszę bardzo, moja
          > wina, prrzełknę fakt podwyżki AC. a jeżeli ktoś inny to zrobi,
          > to przepraszam czemu ja mam za to płacić (nawet pośrednio)???

          a DLACZEGO JA MAM PŁACIĆ SKŁADKI ZA LUDZI KTÓRZY POWODUJĄ WYPADKI albo po
          prostu wyłudzają ubezpieczenia? Znajomy po drobnej stłuczce złomował samochód
          (bo miał już 2 lata) i kupił sobie nowy. Kto za to płaci ?
          Połowę składek pochłania same istnienie firm ubezpieczeniowych kolejne %
          wyłudzenia. Ubezpieczenia dają ułudę bezpieczeństwa, ale koszty powodują że
          żyjemy coraz biedniej. I to jest jedna z przyczyn.

    • Gość: kazel Re: NSA o karach za brak polis OC IP: *.cbmm.lodz.pl 06.10.03, 11:30
      Co za paranoja, takie bzdurne prawo jest chyba tylko w Naszym
      kraju.
      A poza tym przypadek ten świadczy o braku jakiegokolwiek
      zaufania do kierowców ze strony policjantów.
      Sam nie raz zapominałem prawa jazdy bądź dowodu rejestracyjnego
      nie wspominając o OC, a przy kontroli policji byłem conajwyżej
      pouczany słownie lub miałem za zadanie pojechac do domu i
      później pokazać im te dokumenty.
      Syn tej kobiety przecież stawił się tego samego dnia w
      komisariacie i okazał dowód zapłaty OC, także nie wiem po co tak
      bardzo się spieszyło tym policjantom, może tylko po to aby
      statystyka wykroczeń się zgadzała.
    • jet_fighter NSA chyba nie zna prawa w zakresie OC 06.10.03, 13:46
      Żaden przepis nie nakłada obowiązku posiadania dokoumentów za okresy przeszłe.
      (2 trzy lata wstecz) Natomisat UFG uważa że ma prawo żądac tych dokumentów.
      Tylko nie może znaleźć podstawy prawnej.
    • Gość: Dok Re: NSA o karach za brak polis OC IP: *.era.pl 14.10.03, 18:50
      Dlaczego jedni płacą, a innym ma się upiekać, bo ich nie
      skontrolowano? A później człowiek się dziwi, że składki
      drożeją... Inna sprawa, że co się na boki rozchodzi, to tego
      nikt nie policzy...
      pzdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka