Dodaj do ulubionych

Raport Forum Odpowiedzialnego Biznesu: Menedżer...

IP: 213.61.157.* 07.10.03, 17:30
Co to za absurdlane badanie? Pytać się osób, czy uważają za
istotne zasady etyczne? A kto niby mia odpowiedzieć, że nie?
Równie dobrze można by się ludzi pytać, czy często kłamią, czy
uważają, że dostetecznie dużo zarabiają, etc.

Kolejny bezużyteczny dokument. A lasy giną . . .
Obserwuj wątek
    • Gość: mr.bungle jeszcze jedno . . . IP: 213.61.157.* 07.10.03, 17:38
      Jak to Anglicy mówią: "If you want to tell you're funny, don't
      tell people you're funny, tell them a joke".
      W wolnym tłumaczeniu: "Jeśli chcesz wiedzieć, czy ktoś postępuje
      etycznie, to nie pytaj go czy postępuje etycznie, ale przyjrzyj
      się jak postępuje"...
    • Gość: Toja... Dlaczego deklarują tak dobrze, skoro jest źle? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.03, 17:38
      Ten artykuł uświadamia, że etyka w biznesie jest tylko
      deklaratywna. To ankieta w chlewni!
      • emes-nju Re: Dlaczego deklarują tak dobrze, skoro jest źle 07.10.03, 18:59
        Gość portalu: Toja... napisał(a):

        > Ten artykuł uświadamia, że etyka w biznesie jest tylko
        > deklaratywna. To ankieta w chlewni!


        Podziwiam Twoja gleboka wiedze w tej dziedzinie!

        Prowadzisz firme, czy pracujesz na etecie? Jezeli firme to rozumiem, ze ta
        firma to chlew i Twoi pracownicy sa odpowiednio traktowani? Jezeli pracujesz na
        etacie to co, w chlewni? Ile firm poza tym trzeba "zaliczyc" jako pracownik,
        zeby nabrac tak glebokiej wiedzy na temat etyki w biznesie? I jakiego trzeba
        miec pecha do pracodawcow, albo jak kiepskim trzeba byc pracownikiem, zeby
        narazac sie na traktowanie rodem z chlewni?
        • Gość: Toja... Re: Dlaczego deklarują tak dobrze, skoro jest źle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.03, 21:08
          Radzę więcej praktyki mniej mniemanologii! Co pan myśli o
          kredytowaniu się na siłę, itp.?

          emes-nju napisał:

          > Gość portalu: Toja... napisał(a):
          >
          > > Ten artykuł uświadamia, że etyka w biznesie jest tylko
          > > deklaratywna. To ankieta w chlewni!
          >
          >
          > Podziwiam Twoja gleboka wiedze w tej dziedzinie!
          >
          > Prowadzisz firme, czy pracujesz na etecie? Jezeli firme to
          rozumiem, ze ta
          > firma to chlew i Twoi pracownicy sa odpowiednio traktowani?
          Jezeli pracujesz na
          >
          > etacie to co, w chlewni? Ile firm poza tym trzeba "zaliczyc"
          jako pracownik,
          > zeby nabrac tak glebokiej wiedzy na temat etyki w biznesie? I
          jakiego trzeba
          > miec pecha do pracodawcow, albo jak kiepskim trzeba byc
          pracownikiem, zeby
          > narazac sie na traktowanie rodem z chlewni?
          • emes-nju Re: Dlaczego deklarują tak dobrze, skoro jest źle 08.10.03, 10:01
            Gość portalu: Toja... napisał(a):

            > Radzę więcej praktyki mniej mniemanologii! Co pan myśli o
            > kredytowaniu się na siłę, itp.?
            >

            Rozumiem, ze chodzi o zatory platnicze? Jest to dla kazdego prowadzacego
            dzialalnosc podstwowy problem. Tylko, ze mozna na to patrzec z roznych punktow
            widzenia.

            W naszym systemie prawno-podatkowym trzeba byc chorym na rozum, zeby placic
            (punkt widzenia duzych). Skoro po wystawieniu faktury NAJPIERW placi sie
            podatek to jasne, ze dopiero POTEM placi sie kontrahentowi (jak juz klient
            zaplaci)! Przeciez nawet najbardziej zyskowna produkcja nie jest produkcja
            pieniedzy. A te skads musza sie wziac! Wiec najpierw placi sie temu, ktory moze
            najbardziej dobrac sie do d... - do US i do ZUS. A konrahent w zasadzie nie ma
            zadnych praw - nasze prawo lepiej chroni interesy dluznika niz wierzyciela...

            A teraz punkt widzenia maluszka, ktoremu duzy nie zaplacil bo j.w. Najuczciwszy
            z uczciwych, etyczny az do bolu nic nie poradzi na brak pieniedzy. I tez nie
            placi - z czego!?

            Jest jeszcze jeden punkt widzenia - ten trenuje osobiscie. Moja firma osiagnela
            juz taki poziom, ze jestem w stanie w zasadzie za wszystko placic gotowka (albo
            bez opoznien) - i tak robie. Tylko, ze wobec zatorow (duzi i mali) bardzo
            niewiele kasy zostaje dla mnie i mojej rodziny. I tu tez sa dylematy etyczne -
            nie ma mnie w domu po kilkanascie godzin dziennie (czasem w weekendy), a moja
            rodzina zyje w wynajetym mieszkanku z dochodami na poziomie sredniej krajowej.
            Bo kredytuje i duzych i malych. A przede wszystkim kredytuje nasze pazerne
            panstwo placac podatki (22% VAT i 40% PIT od KAZDEJ faktury!) ZANIM mi klient
            zaplaci!!! Przy tym moje koszty to pikus...
        • Gość: deLUC Dzien Szydercy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.03, 00:04
          "...W ten sposób zawitała nad Wisłę idea odpowiedzialnego
          biznesu..."
          Haaa, haaeee, haaeee (zaprawde niezle sie usmialem :)
          Czy dzisiaj jest Prima Aprilis? Czy dzisiaj jest Swieto robienia
          Wala z Czytelnika? Czy dzisaj jest Dzien Szydercy?
          Managerowie odpowiadali majac na uwage swoj publiczny wizerunek
          i wizerunek swoich firm - kto sie przyzna (wrecz publicznie) ze
          ma w d... moralnosc i etyke? tylko debil albo ktos komu wogole
          (lub prawie wogole) nie zalezy na wizerunku - ocene stanu mozna
          przeprowadzic na podstawie faktycznych zachowan a nie deklaracji.
          Rzecz mozna ujac bardzo prosto - po prostu ladactwo w tym kraju
          przynosi duze profity a male obciazenia no i managerow rozlicza
          sie z efektow dzialania a nie stylu - 1)obsadzanie stolkow
          znajomymi niekoniecznie z klucza merytorycznego - norma,2)nie
          regulowanie naleznosci wobec podwykonawcow - skurwysynska
          norma,3)zlecanie intratnych prac firmom kolesi - norma, etc, etc

          • emes-nju Re: Dzien Szydercy? 08.10.03, 15:32
            Gość portalu: deLUC napisał(a):

            > "...W ten sposób zawitała nad Wisłę idea odpowiedzialnego
            > biznesu..."
            > Haaa, haaeee, haaeee (zaprawde niezle sie usmialem :)
            > Czy dzisiaj jest Prima Aprilis? Czy dzisiaj jest Swieto robienia
            > Wala z Czytelnika? Czy dzisaj jest Dzien Szydercy?
            > Managerowie odpowiadali majac na uwage swoj publiczny wizerunek
            > i wizerunek swoich firm - kto sie przyzna (wrecz publicznie) ze
            > ma w d... moralnosc i etyke? tylko debil albo ktos komu wogole
            > (lub prawie wogole) nie zalezy na wizerunku - ocene stanu mozna
            > przeprowadzic na podstawie faktycznych zachowan a nie deklaracji.
            > Rzecz mozna ujac bardzo prosto - po prostu ladactwo w tym kraju
            > przynosi duze profity a male obciazenia no i managerow rozlicza
            > sie z efektow dzialania a nie stylu - 1)obsadzanie stolkow
            > znajomymi niekoniecznie z klucza merytorycznego - norma,2)nie
            > regulowanie naleznosci wobec podwykonawcow - skurwysynska
            > norma,3)zlecanie intratnych prac firmom kolesi - norma, etc, etc
            >

            W swoim wywodzie napisales o normach w "firmach" panstwowych - pominales za to
            prywatne. To zamierzone? Tylko panstwowe sie liczy?
            • Gość: deLUC Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.03, 16:52
              Emes to nie jest tak ze panstwowe to be, a prywatne cacy - rzeczywistosc jest
              wielowymiarowa - z moich doswiadczen wynika ze na panstwowym czesciej kradna
              (doprowadzaja firme do upadku, wyprzedaja, zawieraja niekorzystne kontrakty)
              ale tez zadziej oszukuja kontrahentow/pracownikow - szef jednego z Twoich
              ulubionych pism -"Wprost" piewca liberalizmu Marek Krol nie zaplacil firmom
              ktorym zlecil rozbudowe/wyposazenie domu (mozliwe ze poszly z torbami) - pisalo
              o tym "Nie" chyba. Aha znam nie jedna firme (prywatna/zagraniczna) gdzie klucz
              dobru kadry kierowniczej jest co najmniej zastanawiajacy... - Jaki Pan (Szef)
              Taki Kram. I jeszcze - pracowalem kiedys w jednej firmie prywatnej -
              szefowie/wlasciciele (juz wtedy milionerzy) traktowali ludzi jak bydlo - dodam
              ludzi czesto z wyzszym wyksztalceniem i wiedza o wiele wieksza niz oni - etyka?
              moralnosc? wolne zarty - liczyli sie tylko z silnymi - ot i tak jest w
              wiekszosci polskiego "byznesu" prywatnego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka