herr7
14.10.08, 08:01
Europa idzie śladem za Ameryką i ogłasza radykalny program ratowania banków
polegający na emisji pieniądza, która ma celu zapienić bankom płynność.
Ponieważ praktycznie żaden rząd europejski nie posiada nadwyżki budżetowej te
setki miliardów euro i funtów stają się pożyczką obciążająca tamtejszych
podatników. W rzeczywistości jest to pieniądz inflacyjny, który będzie
oznaczał spadek wartości dolara, euro i funta. Uderzy to praktycznie w cały
świat, najdotkliwiej jednak w te kraje które zgromadziły duże rezerwy walutowe
w swoich bankach centralnych - Chiny, Japonia, Rosja.
Sytuacja ta przypomina upadek rzymskiego pieniądza w wyniku kryzysów
politycznych i gospodarczych. O ile rzymski denar z I w naszej ery zawierał
>90% srebra, o tyle nominalnie srebrny pieniądz pod koniec IV w ne zawierał go
jedynie 4%.
Psucie pieniądza, które jest skutkiem anglosaskich finansowych machloi będzie
mieć swój negatywny i długotrwały wpływ na gospodarkę całego świata. Na razie
giełdy wykazują entuzjazm. Problem jednak pozostał, w tym góry złych długów
nadal przewyższających kwoty jakie zachodnie rządy zadeklarowały swoim bankom.