Dodaj do ulubionych

Giełdy: Szaleństwo w Azji, Europa i GPW w górę

IP: 213.25.40.* 28.10.08, 13:31
dzisiaj 5 na plusie jutro 20 na minusie. Zenadaaa
Obserwuj wątek
    • Gość: Lolo Giełdy: Szaleństwo w Azji, Europa i GPW w górę IP: *.acn.waw.pl 28.10.08, 13:33
      Kupować już coś warto?
      • bogulo2 Moim skromnym zdaniem 28.10.08, 14:01
        Kupuj bo przegrasz zycie
        • Gość: AntyPolityk Jedno pierdnięcie znanej osoby i 20% w dół IP: *.chello.pl 28.10.08, 18:56
          jedno doniesienie że gdzieś tam mniej samochodów wyprodukowali, czy większe
          bezrobocie
      • Gość: awanturnik Re: Giełdy: Szaleństwo w Azji, Europa i GPW w gór IP: *.globalconnect.pl 28.10.08, 20:17
        Czekaj cierpliwie. To jeszcze nie koniec.
    • Gość: hazard ja nie mam nic przeciwko hazardowi IP: 212.2.101.* 28.10.08, 14:13
      jak to kogoś kręci to jego sprawa , w każdym razie dopóki gra swoimi pieniędzmi
      i nie ciągnie w kryzys całego świata ...

      ale dlaczego nazywają to giełdą ? nazwijmy to MegaLotek, SuperKasyno , ale akcje
      spółek , obrót giełdowy to powinno byc coś całkiem innego ...

      przez 2 tygodnie wszyscy wszystko panicznie wyprzedają, nic sie nie zmieniło,
      kryzys jak wisiał tak dalej wisi, dalej są na rynku biliony nadrukowanych (lub
      nawet i nie) pieniędzy, rządy nadal zadłużają sie na potęgę, co roku mają
      bilanse zamykane coraz większym długiem zewnętrznym i wewnętrznym

      sytuacja jak była niezdrowa tak jest, nadal nie są rozwiązane główne realne
      problemy służby zdrowia, budowy dróg i mostów, emerytur itd itd itd

      co więc powoduje że jednego dnia ten sam człowiek panicznie sprzedaje a jutro
      panicznie kupuje ....

      przecież to jak kasyno, dzisiaj wypadł żeton zielony, jutro wypadnie czerwony ....

      to nie ma nic wspólnego z realną gospodarką, realną działalnością firm, które
      produkują realne dobra, realne usługi, które wzbogacają , działają

      to nie ma również nic wspólnego z realnym inwestowaniem - gdy mam za dużo
      pieniędzy i chce je przeznaczyć NA INWESTYCJE, nie na hazard tylko szukam
      rozsądnej spokojnej firmy, inwestuję w nich pieniądze licząc że ich działalność
      da mi dochód

      tu zaś chodzi tylko o spekulacje, o dmuchanie balonika, o kupienie dzisiaj drogo
      z nadzieją że jutro da sie odsprzedać jeszcze drożej

      1. regulacja powinna być bardzo prosta - kupowanie akcji tylko i wyłącznie za
      własne, realnie posiadane pieniądze , żadnych lewarów, żadnego obracania kwotami
      tysiące razy większymi niż sie ma w rzeczywistości
      2. Giełda służyć powinna taniemu pozyskiwaniu kapitału przez producentów
      (tańszemu niż w bankach), zakładamy wiec długofalowy proces inwestycyjny, nie
      spekulant grający w klikanie na ekranie który rano kupił a popołudniu sprzedał
      by pod koniec kupić jeszcze raz - proponuję uznać tak jak z wieloma innymi
      rzeczami okres 6 mcy za zwalniający od płącenia podatku - czyli kto sobie
      spekuluje - płacić powinien podatek Belkowy czy jakikolwiek inny, jeśli zaś
      trzymasz akcje min 6 mcy , wtedy dopiero po ich sprzedaży jesteś zwolniony z
      tego podatku

      3. Rezygnacja z nowatorskich aczkolwiek kompletnie bezsensownych instrumentów,
      by uniemożliwić granie na zniżkę kursu itd itd - inwestycja ma polegać na dobrym
      wyborze firmy której akcje mają przynosić zysk, nie na kombinowaniu im gorzej
      tym lepiej itd itd itd

      to przywróciłoby giełdę do pełnienia jej rzeczywistej roli w gospodarce
      • jbed Re: ja nie mam nic przeciwko hazardowi 28.10.08, 14:44
        Całkowicie zgadzam się z tym poglądem. Giełda to gigantyczny toto-
        lotek i szulernia. Może dlatego częściej mówi się, że na giełdzie
        się "gra" niż "inwestuje". Jak widać po aktualnej sytuacji nie ma
        mądrych na giełdę. Jak rośnie - zarabia każdy, nawet totalny
        ignorant. Jak spada - równie mądry jest wysoko opłacany analityk co
        cieć pilnujący budynku GPW. Różnego typu "instrumenty
        pochodne", "opcje", "kontrakty długoterminowe" itp to już czysta
        spekulacja, bez żadnego logicznego związku z inwestowaniem.
        Faktycznie w tym wszystkim nie ma już ekonomii a jedynie super
        kasyno.
        • Gość: Rozbawiona "Logiik" się znalazł! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.08, 15:14
          Raczej ignorant, który chce zakazania wszystkiego, czego nie pojmie
          własnym móżdżkiem. Opcje wymyślono kilkaset lat temu. Za ich analizę
          przyznawano Nagrody Nobla z ekonomii. I nikomu jakoś to nie
          przeszkadzało, dopóki nie pojawili się sfrustrowani "inwestorzy",
          którym "zyski z funduszu" nie chcą spłacać rat kredytu zaciągniętego
          do końca życia. A weźże, nieudaczniku i zarabiaj na spadkach, a nie
          pieprz tutaj bez sensu! Co za chłopy-mamyje!
          • Gość: realista widać że z logiką nie masz nic wspólnego IP: 212.2.101.* 28.10.08, 16:16
            nie zakazać tylko nazwać po imieniu

            jak ktoś chce uprawiać hazard niech go uprawia , tylko w taki sposób by nie
            robic krzywdy wszystkim dookoła - którzy może wcale nie chcą brać w tej zabawie
            udziału

            w dzisiejszym świecie "rozbawiona nielogiczna" każdy "umoczył" w tym kryzysie,
            nawet jeśli nie miał na to żadnej ochoty

            każdy z nas ma środki emerytalne lokowane przez fundusze (no chyba że żyjesz u
            mamy na garnuszku wiec takie problemy cie nie dotyczą)

            nie widzisz tego że cały ten system poprostu bankrutuje ?

            że widać już gołym okiem że taki system gdzie pieniądz jest oparty na zaufaniu
            jest śmiesznie nieudolny bo komu tu można jeszcze ufać ? bankom i ich prezesom
            dla których ważna jest tylko własna wielomilionowa odprawa ?

            politykom rządzącym bankami centralnymi dla których liczą sie tylko najbliższe
            sondaże i najbliższe wybory ?

            ludziom dookoła którzy mamieni możliwością "nic nie rób, twoje pieniądze zarobią
            za ciebie a ty będziesz w tym czasie w tropikach"

            ja wierzę sobie i swojemu rozumowi, i wyobraź sobie że z własnych działań od
            paru lat mam zwrot z tego co robię na poziomie ponad 200% rocznie, z tego
            finansuję swoje nieruchomości i z giełdą nie ma to nic wspólnego

            natomiast perturbacje wywołane przez szczyli uważających się za analityków,
            perturbacje walutowe, rynkowe niestety mogą mój stabilny, solidny biznes bić po
            kieszeni

            więc jestem mocno wk..wiony tym, że pracując spokojnie solidnie, robiąc
            prawdziwy produkt a nie kreując sztuczny świat, mam na końcu płacić rachunki za
            nieudaczników i cwaniaczków którzy wymyślili sposób na dojenie naiwnych

            jak dla mnie niech to szlag trafi, giełda niech spada do poziomu 200, byle tylko
            ludziom wreszcie otwarły się oczy
            niech wreszcie zobaczą że jak chcą sie czegoś naprawdę dorobić, to trzeba wziąść
            się do pracy, że ta wirtualna rzeczywistość kreowana przez media jest tylko
            wirtualna,
            • Gość: Robawiona Dokształć się w ekonomii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.08, 16:33
              I poducz trochę ortografii. Nie wypada mieć "200% zwrotu rocznie" i
              pisać "wziąść". To tak, na gorąco.

              Poza tym, wszystkie Twoje uwagi nie są skierowane do mnie. To nie
              był mój pomysł zakazu obrotu instrumentami pochodnymi.

              Załóżmy taką hipotetyczną sytuację. Brakowało Ci kiedyś pieniędzy i
              od znajomego z USA pożyczyłeś $1000. Wtedy, kiedy dolar był po 4 zł.
              Poniewaz były Ci potrzebne złotówki, więc zamieniłeś w kantorze te
              $1000 na 4 tysiące złotych. Tak się złożyło, że termin zwrotu
              pożyczki (od znajomego więc bez odsetek, lub na minimalny procent)
              wypadł w czasie, gdy za dolara płacono 2 złote "z ogonkiem". Co
              zrobiłbyś? Oddałbyś znajomemu 1000 dolarów, czy może, jako człowiek
              uczciwy i gardzący profitami z krótkiej sprzedaży, równowartość (w
              dolarach) 4 tysięcy złotych? Zresztą, co ja, durna baba, tutaj
              piszę. Przy takiej stopie zwrotu, na pewno nie były Ci potrzebne
              żadne dolary :-)
              • Gość: zenek Re: Dokształć się w ekonomii IP: *.domainunused.net 28.10.08, 20:58
                i skończ bredzić ciociu o tych 'noblach z ekonomii' bo to nie są żadne Noble,
                tylko jakaś efemeryda przez sponsorów wymyślona. Nobel nawet nie smarknął na tą
                "naukę"
    • Gość: buraczek Giełdy: Szaleństwo w Azji, Europa i GPW w górę IP: *.cpe.quickclic.net 28.10.08, 14:17
      Co za euforia!Do konca tygodnia duze spadki hehehehe.Swiat nadal
      pograza sie w kryzysie i niestety nie ma szans na zyski w obecnej
      chwili matoly.
    • Gość: krzysiek Giełdy: Szaleństwo w Azji, Europa i GPW w górę IP: *.tktelekom.pl 28.10.08, 14:33
      Jak ja kocham tytuły wyborczej... jak wzrosło - euforia, szaleństwo, koniec
      kryzysu.. jak spadło - tragedia, czarny poniedziałek, kryzys dosięgnął i nas..
      • Gość: Stefan Re: Giełdy: Szaleństwo w Azji, Europa i GPW w gór IP: *.gprs.plus.pl 28.10.08, 14:45
        Fachofcy z biur maklerskich. Na koniec tygodnia może być nawet 1700
        na WIG20. Ale może też być 1200. Jak ktoś wcześniej napisał przez
        trzy dni wzrosty o 8%, a czwartek i piątek -12%.
        • Gość: JK Re: Giełdy: Szaleństwo w Azji, Europa i GPW w gór IP: *.bph.pl 28.10.08, 17:25
          Pewnie - zobaczymy kto będzie chciał trzymac akcje przez weekend?
          • Gość: JK Re: Giełdy: Szaleństwo w Azji, Europa i GPW w gór IP: *.bph.pl 28.10.08, 17:28
            Zresztą - co tu gadać - w trendzie spadkowym odbicia wykorzystuje
            się do "lepszego" otwarcia krótkie pozycji. Jak już
            zostanie "skonsumowana" obniżka stóp w USA - to się dopiero zacznie!
            Nawet pod pewną obniżkę jakoś w USA nie ma euforii.
    • st1111 Dynamiczna zmiana ideksu w górę 28.10.08, 18:48
      Zwiastuje koniec globalnych kłopotów albo nie inwestorzy o 1 dniowym horyzoncie
      mogą kupować.Inwestujący na dłużej lepiej niech poczekają.
    • protoplex Tysiąc pięćset pięćdziesiąty trzeci odcinek 28.10.08, 19:08
      komedii "doradczej" z cyklu "To już koniec spadków na GPW". Ludzie powoli zaczynają się uczyć, że jak wy radzicie kupować, to lepiej sprzedawać.
    • Gość: OI Giełdy: Szaleństwo w Azji, Europa i GPW w górę IP: *.stansat.pl 28.10.08, 19:32
      normalka ,jutro minus 5 PROC.
    • Gość: kk Przelomu - dlugoterminowego - Ale w Dół! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.08, 19:37
      Robia jak zwykle ludzi w balona....

      koniec hossy dlugoterminowej.... zacznijmy zarabiac dlugoterminowo
      ale na spadkach.....
    • Gość: kkk Giełdy: Szaleństwo w Azji, Europa i GPW w górę IP: *.aster.pl 28.10.08, 19:40
      Nie bedzie zadnego przelomu. Na razie rzadza spekulanci, ktorzy najdalej w
      piatek beda realizowac krotkoterminowe zyski, wiec zjazd jest murowany.
      Stabilizacja, przelom, normalnosc... Tak, jak najbardziej. Najwczesniej w
      polowie listopada.
      • Gość: A1 Re: Giełdy: Szaleństwo w Azji, Europa i GPW w gór IP: *.chello.pl 28.10.08, 20:09
        > Najwczesniej w polowie listopada.

        2011 roku ? no może ale ja bym raczej obstawiał 2012-2014
    • Gość: monika24 Re: Giełdy: Szaleństwo w Azji, Europa i GPW w gór IP: *.adsl.inetia.pl 28.10.08, 20:15

      Drodzy specjaliści ! :)

      Proszę napisać jak obstawiacie dolara od jutra do piątku, bo mam zamiar się
      pozbyć tego papieru z samego rana za około 2,9 ale zastanawiam się czy nie
      lepiej poczekać, tymczasem opinii jest jak na lekarstwo.

      Pozdrawiam
    • maniek_ok Re: Giełdy: Szaleństwo w Azji, Europa i GPW w gór 28.10.08, 20:15
      Alesmy sie szybko z tym kryzysem uporali! To jest jednak prawdziwa sila, taki
      zdrowy narod z takim prezydentem i takim premierem na czele!
      Najsmieszniejszy jest ten tekst o tych cenach miedzi czy cos tam - jakos
      normalnemu czlowieki wyglada to na najzwyklejsze w swiecie odreagowanie
      poteznych spadkow kursu akcji. Ale dla analityka - reakcja na zwrot na kursie
      miedzi...
      No, ale najwazniejsze zesmy sie z tym kryzysem uporali!
      • Gość: Bucefal76 Czy nikt nie zwrócił uwagi na drobny fakt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.08, 13:44
        Nasze przedsiębiorstwa i kadra dobrze pamiętają jeszcze kryzys rosyjski i zapaść
        gospodarczą początku lat 90. Generalnie większość firm ma we krwi trzymanie
        kosztów nisko i stara się finansować inwestycje ze środków UE (więc nie z
        własnych). Jak nie ma środków z UE to nic nie robi. A koszta trzyma się nisko
        płacąc minimum krajowe a resztę pod stołem. Nie mówi się o tym głośno traktując
        to jako oznakę zacofania ale może się okazać paradoksalnie, że stanowi to siłę
        przeciwko obecnemu kryzysowi.
    • Gość: Heli Ben fan! gw klamie jutro dolar dalej w goore! IP: *.bredband.comhem.se 28.10.08, 20:19
      Heli Ben rozpoczal wczoraj akcje pompowania w system swierzych dolarow. Ich wartosc jest wieksza niz poprzednich!

      Dodatkowo zostana tym razem dobrze zainwestowane przez przejete przez panstwo banki. Tym razem specjalisci rzadowi zainwestuja te swierzo wyprodukowane dolary!

      Dolar !
    • heraldek Baju - sraju bedziesz w raju..... 28.10.08, 20:20
      .....mechanizm jest prosty....
      po kilku sesjach spadkowych, gdy ludzie wyzbywaja sie akcji
      "na oslep".....do akcji wkraczaja HIENY, ktore ogladaja padline
      i wybieraja lepsze ochlapy....
      ....a za dzien lub dwa znow spadki....bo hieny musza cos jesc.....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka