Dodaj do ulubionych

Jak Santander Bank Oszukuje klientów - mam dowody

26.01.09, 01:08
Wzięliśmy kredyt samochodowy w Santanderze - porównaliśmy z kilkoma innymi i
Santander wygrał - ale ... po przysłaniu harmonogramu okazało się, że ... Pan
nazwijmy go jeszcze dziś PANEM Z OLSZTYNA - pomylił się w przeliczaniu
wysokości raty na naszą niekorzyść w sumie o ok 10.000zł na całym kredycie.
Przeliczył CHF-a po kursie kupna, a nie sprzedaży (dobrze, że nie wziął
najniższego w historii).W ten sposób zamiast wziąć kredyt u tańszego
kredytodawcy – przepłacamy.
Po reklamacji bank przyznał się do tego na piśmie ale stwierdził, że wszystko
jest ok.
W umowie „koszt całkowity” zgadzał się z tym co powiedział PAN z banku ale jak
zaczął się problem to w umowie doczytałem się pozycji wyższej od kosztu
całkowitego, która nazywa się „suma wszystkich kosztów”. Przyznaje nie
zwróciłem na nią uwagi ale nie wiedziałem, że definicja słowa „całkowity”
zmieniła się na „nie cały”. Bank tego zarzutu nie skomentował.
Za kilka dni opublikuję na wszystkich forach fotki dokumentów i PANA oraz
wyślę dokumenty do Komisji Nadzoru Finansowego oraz Urzędu Ochrony Konkurencji
i Konsumentów z info o tym co się stało, bo jak by nie patrzeć oszukał mnie
BANK - mogłem wziąć kredyt gdzieś gdzie się nie mylili.
Masz Swoje doświadczenie, pytania, napisz maila na adres
jellyfishek(małpa)gmail.com
Zapewne wielu się na to nabrało.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka