Dodaj do ulubionych

Bój o kontrolę nad upadającym Sfinksem

18.02.09, 22:17
Jak spólka kupuje Chłopskie Jadło za 27 mln zł, to czemu się dziwić?
Morawski nigdy by takiej transakcji sam nie zrobił, bo interes miał tu Kościuszko i ktoś z AmRestu. Ciekawe ile Kościuszko odpalił, ile Panie Jaśku?
Obserwuj wątek
    • Gość: kzm kapitalizm - kanibalizm IP: *.85-237-171.tkchopin.pl 18.02.09, 23:22
      witajcie w świecie, gdzie każdy pożera każdego. Jeżeli to ma by system najdoskonalszy z możliwych, to ja wysiadam. Po co mi dożyc biedy na emeryturze? Wyżej dupy nie podskoczę, co uzbieram, to pożrą to banki, spekulanci, albo państwo.
      • Gość: mlo Re: kapitalizm - kanibalizm IP: 89.234.192.* 18.02.09, 23:26
        wysiadaj - czesc
        • wlodekzpoznania ale widać też, że sympatyczny wywiad z Markowskim 19.02.09, 16:21
          był narzędziem korzystnego przedstawienia sytuacji z jednej strony i Markowski
          sam nieźle dał ciała, albo jego pracownicy (tu wracam do postulatu
          upublicznienia osób, które utopiły się w opcjach pracując w firmach giełdowych -
          takich kontraktów nie podpisuje człowiek myślący trzeźwo o finansach i każdy kto
          go zatrudni musi wiedzieć, że aż tak umoczył; abstrahuję od tego, że to samo
          trzeba zrobić w bankach BRE, BH-Citi, ING Bank Śląski, Fortis, Millenium i te
          banki omijać szerokim łukiem).
      • Gość: QBA Re: kapitalizm - kanibalizm IP: *.ramtel.pl 18.02.09, 23:46
        kapitalizm = darwinizm

        Słabi wysiadają.
        Cześć :P
        • Gość: .... Re: kapitalizm - kanibalizm IP: *.85-237-171.tkchopin.pl 19.02.09, 06:53
          Łotwo, Polsko, Ukraino, Islandio... wysiadka, nie wyszło.

          cześc!
          • n0e2008 Re: kapitalizm - kanibalizm 19.02.09, 08:40
            czemu podajesz cale kraje? tak jak przedmowca pisal, sa w nich i slabsi i
            silniejsi, a slabsi staja sie ofiarami kryzysu. prosta sprawa.
          • Gość: QBA Re: kapitalizm - kanibalizm IP: *.ramtel.pl 19.02.09, 09:44
            Hola hola

            My jeszcze stoimy na nogach, wprawdzie dostajemy po gębie coraz mocniej ale
            wciąż na nogach!
        • Gość: Saba Re: kapitalizm - kanibalizm IP: *.centertel.pl 19.02.09, 08:02
          Mam nadzieję, że powiedzie się Panu Morawskiemu. AmRest kantował go od początku.
          Banda niszczycieli, potrafią tylko burzyć a nie budować.
          Teraz będą kombinować z upadłością, aby banki im darowały co się da, tak się ich
          szemrane interesy kręcą.
          McGovern spadaj do Stanów.
          Panie Tomaszu trzymam kciuki!

          Opis tych kombinacji:
          wyborcza.pl/1,75480,6177176,Zagadkowe_pozeranie_Sfinksa.html?nltxx=1014408&nltdt=2009-01-20-05-11
          • Gość: zzz hola, hola IP: 62.108.167.* 19.02.09, 10:08
            Prawa nie złamali, a że zachowali sie jak świnie, to średnio ważne. Pan Morawski zdecydował się szukać kapitału na giełdzie, ze wszytskimi konsekwencjami tego ruchu. Nikt mu firmy nie 'ukradł', sam ją oddał.
            • Gość: Saba Re: hola, hola IP: *.centertel.pl 19.02.09, 11:04
              No i niech wszyscy zachowują się jak świnie to będzie super.
              Zbudować firmę, rozwijać ją i niech przyjdzie świnia i ją wyroluje.
              Szef świnia, wyrzuca pracowników jak bydło, też ok., działa zgodnie z prawem.
              Sąsiad świnia bo wyrzuca śmieci mi na wycieraczkę. Ok, mała szkodliwość społeczna.
              A ja naiwna myślałam, że najważniejsze aby działać tak aby się nie zeświniać.
              Życzę ZZZ samych świń, wtedy życie jest piękne!
              • Gość: Sadf Re: hola, hola IP: 195.187.97.* 19.02.09, 15:50
                Dziewczyno gdzie Ty żyjesz???! Nie ześwinić się to jedno, a brać pod uwagę, że
                żyją wśród nas permanentne(sic!) świnie (bo któż z nas choć raz się jakoś nie
                zeszmacił?) to drugie.
          • Gość: Fan Toma Maltona Re: kapitalizm - kanibalizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.09, 01:14
            Panie i Panowie.
            Czy wy naprawdę wierzycie w to biadolenie Morawskiego, że go Henry MCGovern wyruchał? Że go zaprosił do domu, zdjęcia dzieci pokazywał i Pan Tomasz, któremu się serce ścisnęło na to wszystko, tak się rozkleił, że na gębę poumawiał się co do trybu sprzedaży spółki?
            Takie tłumaczenia są idealne pod gryzipiórków z Dużego Formatu.
            Chłopina chciał na stare lata poużywać sobie trochę życia przy boku czarnuli o kaczym głosie i myślał, że sprzeda ten balon za grube miliony. Przecież to facet kuty na cztery łapy. Oczywiście nie jest to żaden zarzut mam naprawdę wielkie poważanie dla Pana Tomasza i dlatego nie wierzę w jego tłumaczenia. Szybko się jednak chłopaki z Amrestu połapali i nie ma się też co dziwić, rozgrywają to teraz po swojemu... ot i to cała historia...
            P.S. www.wirtualnemedia.pl/forum/viewtopic.php?t=34801&sid=403cede59cff370861a991ccacb51994
            ...to także dająca do myslenia bajka na dobranoc...
      • Gość: jezrdna Re: kapitalizm - kanibalizm IP: *.chello.pl 19.02.09, 09:10
        a jaki masz pomysł? żadnego, wysiadasz? bzdura, jutro też tu będziesz i będziesz
        pisał na forum, żadnych działań nie podejmiesz :)
    • Gość: karol Re: Bój o kontrolę nad upadającym Sfinksem IP: *.gorzow.mm.pl 18.02.09, 23:22
      Zwyczajowo 10%. Amerykanie wykonczyli swiatowa gospodarke to co dla nich jedna
      firma.
    • Gość: zielony31 Re: Bój o kontrolę nad upadającym Sfinksem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.09, 23:31
      a teraz odkuoi ChJ za 9mln....hAHAHAHHA/TAK GRUCHAJĄ GOŁĄBKI NA
      rYNKU KRAKOWSKIM....ZOBACZYCIE...
    • aya_hartina a szkoda 19.02.09, 00:31
      mam nadzieje, ze jednak Sfinks nie upadnie, choćby ze względu na dobre
      jedzenie :-)
      • Gość: ola Re: a szkoda IP: 83.1.121.* 19.02.09, 00:44
        wlaśnie! pyszne jedzonko.A poza tym to zdaje mi sie,ze moralnym
        wlascicielm Sfinksa ( niezaleznie kto ma ile akcji) jest jego tworca
        czyli pan Morawski - trzymam kciuki za powodzenie powrotu do
        gry..tylko ten nie popelnia bledow, kto nic nie robi...
        Mozna sie dac omotac koncernowi, ale pomysl jest Morawksiego i
        powinien gonic do urzedu patentowego!
        • Gość: Yogi Re: a szkoda IP: *.chello.pl 19.02.09, 01:20
          Olu! Czy ty straciłaś smak i wzrok ci się pogorszył.W obydwu
          żarłodajniach podawane ochłapy są coraz gorszej jakości.To co dają
          klientowi to padlina. Kiedyś jadałem w KFC ,ale ostatnio parę razy
          trafiłem na żarcie które czułem przez następne 24 godzin. Sfinxa
          ostatnio odwiedziłem w Poznaniu pod koniec zeszłego roku, licząc ,że
          może u nich będzie lepiej niż w KFC. Ale tych wysuszonych
          odpadów ,za wcale nie małe pieniądze, poprostu nie dało się zjeść.
          • Gość: fru!!! Najlepsze są klasyczne stołówki i jadłodajnie IP: *.jjs-isp.pl 19.02.09, 08:33
            Ciągle można takie znaleźć: bez komercji, solidnie i
            smacznie. Sfinksika nie żal bo to był fastfuuuuud.
            • Gość: QBA Re: Najlepsze są klasyczne stołówki i jadłodajnie IP: *.ramtel.pl 19.02.09, 09:49
              Zgadza się, jedzenie najlepsze poza sieciówkami!
              Tylko trzeba poszukać bo reklamy mniejsze a młodzież ślepa...
        • Gość: Rafik Re: a szkoda IP: *.rect.uni.torun.pl 19.02.09, 11:48
          Kto to jest "moralny właściciel"? Definicję proszę.
      • Gość: YaBol Dobre jedzenie? Nie żartuj. IP: *.as.kn.pl 19.02.09, 03:22
        Ceny są wysokie, a jakość i smak dań marna. Znacznie smaczniejszy posiłek można
        zjeść w sąsiedztwie tego junkfoodu za 2x mniejsze pieniądze.
      • Gość: fenton Re: a szkoda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.09, 07:30
        dobre jedzenie?! Kilka lat temu w S. było dobre jedzenie, duża porcja, prawdziwe
        mięso, a teraz-malutkie porcyjki i cena coraz większa: PORAŻKA
      • Gość: Gość restauracji Re: a szkoda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.09, 07:51
        Wcale nie szkoda. Jedznie jak w fastfoodzie, tyle, że podane przez kelnera.
        Przez sznycla widać drugą stronę ulicy. W lokalu ciasno i głośno. Drogo nie
        było, to fakt. Ale żeby od razu tanio, to też nie. Czego tu żałować ?
        • Gość: bar mleczny Niech wrócą bary mleczne wreszcie! IP: *.jjs-isp.pl 19.02.09, 08:21
          To było dobre jadło - niedrogo i smacznie. W Warszawie jest ich
          jeszcze trochę.
        • Gość: gość Sfinksa Jaki sznycel w Sfinksie ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.09, 08:44
          A od kiedy w Sfinksie podają sznycle ? Chyba ze Szwejkiem Ci się
          pomyliło. . .
      • Gość: Mariola Re: a szkoda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.09, 12:15
        aya_hartina napisała:

        > mam nadzieje, ze jednak Sfinks nie upadnie, choćby ze względu na dobre
        > jedzenie :-)
        ha ha dobry żart.
      • Gość: smakosz Re: a szkoda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.09, 09:24
        dobre jak na fast food
    • next7 Szanowny Tomie Maltom,są ludzie którzy Cię . . . 19.02.09, 08:33
      Szanowny Tomie Maltom,są ludzie którzy Cię popierają.Wierzymy że
      odzyskasz to co stworzyłeś.I wówczas docenisz tych którzy dla Ciebie
      pracowali.Trzymam kciuki.
    • Gość: obserwator Bój o kontrolę nad upadającym Sfinksem IP: *.toya.net.pl 19.02.09, 08:35
      A ja mam nadzieje, że ten łobuz nie odzyska władzy i nie powiedzie mu się
      kolejny drenaż tej spółki, za pomocą kolejnych kolesiów z zarządu oraz
      'zaprzyjaźnionych i jedynych właściwych' firm współpracujących. I że raz na
      zawsze skończą się idiotyczne pomysły wywalania milionów w obliczu kryzysu
      finansów firmy (2008r)- np. na restaurację dla zięcia (Niemcy) i jego kolegi
      (Francja), czy na sponsorowanie ŁKS, gdzie Morawski od dawna szykuje się zasiąść
      w zarządzie.

      Skąd w narodzie tyle naiwności? Zapomnieliście kto do czasu AmRestu miał realny
      wpływ na kształt tej firmy? Kto był szefem rady nadzorczej? Kto ma swoje biznesy
      w tym samym budynku co Sfinks? Kto obiecał naiwnym restauratorom złote góry, jak
      tylko go poprą?

      A już najbardziej mnie śmieszy nazywanie AmRestu firmą amerykańską. Ktoś zadał
      sobie trud, żeby zobaczyć skąd się wywodzi? Na marginesie dodam, że Nasz
      Dobrodziej też tam zaczynał.

      To nie jest wojna polsko-amerykańska. Tak wygląda walka o nieujawnianie
      kilkuletnich złogów brudów i walka o resztki kasy na podupadające interesy
      poboczne (np. TEEM Development)

      Prawda o firmie jest gorzka. To bankrut. Od przeszło pół roku. Morawski chciał
      takie gó... wcisnąć McGovernowi owinięte w śliczny papierek. No niestety. To
      może i ładnie wyglądało z daleka, ale z bliska strasznie śmierdzi.
      Pewnie liczy, że jak już zostanie trochę posprzątane, to zrobi zadymę i wróci w
      chwale (i odkupi udziały za połowę ceny sprzedaży). Czego jesteśmy teraz świadkami.

      Pytanie, co zrobi AmRest. Ugnie się przed szantażem, czy ujawni wszystkie brudy.
      I co zrobią fundusze - pójdą po rozum do głowy, czy kupią ten żenujący populizm
      • Gość: Restauracja ha ha Restauracja McDonalds - to miał być dowcip? IP: *.jjs-isp.pl 19.02.09, 08:44
        > A już najbardziej mnie śmieszy nazywanie AmRestu firmą amerykańską

        a mnie jeszcze bardziej nazywanie fastfudu restauracją. W sfinksach
        to przynajmniej był kelner, ale w fastfudzwie macdonaldsowym?
    • Gość: antek Jedzenie w Swinksie dało się zjeść tylko z IP: *.run.pl 19.02.09, 08:42
      "doplaczami" wzmacniającymi smak. Zaczeli na wszystkim oszukiwać to się
      skończyło. A panowie właściciele szastali kasą...
    • Gość: frorfof Nie lubie Sfinksa - same chłopy jako kelnerzy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.09, 08:44
      Jedzenie też do wyrzucenia. Jadłem kiedyś w Galerii Mokotów (ostatni
      raz) w Sfinksie ,kelnerzy nie uprzejmi ,ryba niesmaczna ,ogólnie
      porażka . Nie dziwne że upada.
    • Gość: ninka Bój o kontrolę nad upadającym Sfinksem IP: *.adsl.inetia.pl 19.02.09, 10:09
      Dla mnie ta siec moze zniknac. Jedzenie to porazka! Kiedy kilka lat
      temu, po raz pierwszy trafilam do "restauracji" na rynku w Krakowie
      bylam zachwycona! Ogromna porcja swiezutkiego, goracego jedzenia z
      bukietem swietnych surowek za niewielkie pieniadze... Z
      niecierpliwoscia czekalam na otwarcie S w Warszawie. I wybralam sie
      z rodzina kilka razy; a to na Ursynow,a to na Swietokrzyska, a to do
      Galerii Mokotow! I za kazdym razem bylo coraz gorzej. Niby ta sama
      karta, niby te same dania, ale... Jedzenie odgrzewane, w coraz
      mniejszej ilosci. Dobijal mnie widok 2 lyzek surowki "rozklepanej"
      na polowie talerza i ledwie cieple frytki. Nie mowiac o suchych
      wiorach czyli miesie. Jedynie sosy nie zmienily smaku... Nie ma
      czego zalowac!!! Widac nie o jakosc chodzi wlascicielom. A szkoda!
      • steady_at_najx Re: Bój o kontrolę nad upadającym Sfinksem 19.02.09, 11:06
        Ludzi tez zatrudniaja coraz tanszych.

        Kiedys w nocy wpadlem do sfinksa - ludzi malo - powiedzmy 1/3 sali
        zapelniona to mysle zjem sobie cos :)

        Zamowilem czekam czekam , po 15 minutach przychodzi kelner (nie ten
        co przyjal zamowienie) i przynosi mi porcje. Ani potrawa ta sama ani
        wielkosc (zamowilem mala porcje - byl srodek nocy). Ja mu na to ze
        dziekuje ale zamowilem co innego. Na szczescie dla niego ta potrawe
        wzial kolega ktory akurat dotarl.
        Po czym tlumacze mu ze zamowilem "mala" porcje. Ok czekam czekam
        czekam. Minelo kolejne 15,20,30 minut... nic. A dodam ze takie same
        potrawy w miedzyczasie podawali osobom raz ktore przyszly po mnie,
        dwa ktore zamowily po "pomylce". Tu zaczalem tracic nerwy. Ale
        czekam. Po czym 50 minut od pierwszego zamowienia (chyba sie
        obudzili) wpada koles i przynosi mi potrawe ktora wyglada na mocno
        zimna....
        Podziekowalem i mowie ze po 50 minutach czekania stracilem apetyt a
        zimnego nie chce. Kolezka strasznie oburzony ze nie chce przyjac
        zamowienia stal chyba przy stoliku ze 2 minuty i jak akwizytor
        probowal mi wcisnac na zasadzie "a moze pan jednak zje".

        Powiedzialem sobie ze przy takich cenach i takiej obsludze (oraz
        coraz gorszej jakosci i coraz mniejszej ilosci) jestem tu ostatni
        raz.
      • Gość: Henryk Re: Bój o kontrolę nad upadającym Sfinksem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.09, 14:47
        Ciekawe że Sfinks w Warszawie był przed Sfinksem w Krakowie . . . .
      • steady_at_najx Re: Bój o kontrolę nad upadającym Sfinksem 23.02.09, 08:23
        Powiem "w sekrecie" ze w ten weekend skusilem sie na Sfinksa i:

        faktycznie z ta salatka rozklepana na polowie talerza 100% racji -
        kiedys mieli duzo swiezych surowek 3 rodzaju na talerzu - teraz to
        jakas surowka sprzed tygodnia :)

        mieso - gumowate cieplawe i zrobione poprzedniego dnia, niesmaczne
        powodujace niemile odczuca na zoladku po kilku godzinach :) I
        chociaz kelner wola "gorace uwaga" to chyba trzeba by sie spytac
        czemu mikrofala tak talerz nagrzala a nie mieso.

        bulka - naturalnie zimna - kiedys goraca.

        frytki - jeszcze najlepsze z zestawu ale faktycznie cieple, kiedys
        gorace.

        sosy - kiedys dawali zestaw do dania, pozniej zestaw na pare a teraz
        nalewaja polowe pojemniczkow..... wstyd.

        Jednym zdaniem ... farewell Sfinx, never again :)
    • stasieczek5 Bój o kontrolę nad upadającym Sfinksem 19.02.09, 10:09
      Patrząc na inwestorów strategicznych Sfinska z dużym zdziwieniem
      dostrzegłem - OTWARTE FUNDUSZE EMERYTALNE.
      W tych funduszach zasiadają wybitni eksperci, finansiści,
      specjaliści itp skoro NIE SWOJE ( tylko przyszłych emerytów )
      pieniądze wsadzają w byle jaką sieć knajp - bez tradycji, renomy.
      Ot, taka sieć barów WSS Społem wieku kapitalistycznego.
      A ponieważ tak wygląda działalność cwaniaczków z OFE to nie dziwota,
      że emerutury sięgają 23,00 złotych.

      • billy.the.kid Re: Bój o kontrolę nad upadającym Sfinksem 19.02.09, 10:46
        miał facio knajpę z żarłem. może i dobrym. poźniej jescze pare
        knajpek/restauracji/jadłodajni. swoje piniendzorki zarabiał. zachciało mu się
        jeszcze więcej zarabiac. i ch.. strzelił bombki.
        NA JAKĄ JASNĄ CHOLERĘ MU TO BYŁO?
    • Gość: bboy Bój o kontrolę nad upadającym Sfinksem IP: 83.238.213.* 19.02.09, 12:00
      I bardzo dobrze ich jedzenie sie na psa nie nadaje!!!!! Mega syf
      miesa zero porcje z dupy male i drogie! wle Mc donalda ;)5 lat temu
      bylo ok ale teraz wala na calej linii w ch...
    • netka6666 Bój o kontrolę nad upadającym Sfinksem 19.02.09, 14:02
      Po początkowym sukcesie - dobre jedzenie w umiarkowanej cenie,
      wielkie porcje, przyjemne wnętrza knajpy - właściciele usiedli na
      laurach. O klienta trzeba dbać, równiez po to aby go utrzmać jako
      stałego klienta. Ja z przyjaciółmi spotykałam sie w Sfinksie co
      tydzień. Zrezygnowaliśmy jednak z tej knajpy już na stałe.
      Notoryczne braki kadrowe (kucharze) dały o sobie znać. Dania zimne,
      gumowe, odgrzewane mięso i frytki nie pierwszej świeżości. Stare
      surówki. W poniedziałek nagotowali i odgrzewali to potem hurtowo w
      mikrofali. gdy poprosiliśmy o coś nie standardowego z menu -
      kelnerzy odmawiali przyjęcia zamówienia, tłumacząc się tym, że
      kucharz już 3 dzień nie pojawił się w pracy. Po jakości potraw łatwo
      sie więc zorientować, że odgrzewają je kelnerzy na szybko. Cóż. nikt
      nam, klientom łaski nie robi. To nie te czasy.
      • Gość: magda Re: Bój o kontrolę nad upadającym Sfinksem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.09, 16:11
        Zgadzam się całkowicie.Jedzenie stało się niezbyt smaczne,ceny poszły w
        górę.Obsługa pozostawia też wiele do życzenia.Sfinks burgera zamawia się u
        kelnera/a było osobne lokum i obsługujący/.Do espresso kiedyś dodawano kawałek
        czekoladki a teraz nawet cukiereczki stoją na barze pod bacznym wzrokiem
        barmana.Surówki są z reguły stare a mięso faktycznie gumowe.A czy to nie
        "zasługa"zarządzających danym lokalem?Rozpuściło się towarzystwo a za pieniądze
        wydane w Sfinksie na obiad można zjeść w normalnej restauracji obiad.Interesu
        trzeba pilnować i dbać o klienta.Zarządzający to ludzie z przypadku.
    • rwakulszowa Zal mi Sfinksa, ale sami sobie sa winni. 19.02.09, 14:52
      Nikt mi nie wytłumaczy po jaką cholere Sfinks kupił "Chłopskie
      jadło" i po cholerę były mu opcje walutowe. Przecież to nie była
      firma eksportowa !!!!!
      A Morawski to debil. Każdy student ekonomii wie że jak da sie palec
      wielkiej korporacji, typu AmRest to zaraz mu urżną cała ręke i mały
      żuczek może odrazu przewrócić się na plecy !
      Sfinks powinien był wejśc na Autostrady A4 i A2. Ale debile nie
      pojęli ze to dla nich kopalnia złota i w tej chwili MC Donald już
      podpisał kontrakt i ma monopol na stacje obsługi podróznych.
      Gorszego syfu niz hamburgery MD nie ma nigdzie na swiecie !!!!!
    • Gość: Poznań111 W sphinxie w kuchni jest chlew IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.09, 17:39
      Stojąc w kolejce w Sphinxie w Poznaniu przez drzwi widziałem coś c
      nazywa się kuchnia. To był chlew, wszędzie odpadki, bałagan i brud.
      Aż mi sie jeść odechciało i poszedłem obok (to była galeria
      handlowa). Jedzenie jest rzeczywiście suche, przypalone i nie
      smaczne. Gorsze niż kebab w bułce na ulicy. Faceci w brązowych
      prześcieradłach i te ich bułeczki to wszystko jest robieniem ludzi w
      idiotów. Odradzam przynajmniej w Poznaniu.
    • Gość: Carolco Bój o kontrolę nad upadającym Sfinksem IP: *.gdynia.mm.pl 19.02.09, 17:47
      To jest typowe wrogie przejęcie. Nowy zarząd Sfinksa podaje tylko
      takie informacje ktore pogrążają spółkę, a raczej normalnemu
      zarzadowi chyba nie bylo by to na reke. Proponuje całkowity bojkot
      sieci Amrest czyli KFC, Burger King, Pizza Hut. Amerykanie precz od
      polskiej dobrej marki. Powodzenia dla Morawskiego. Mam tylko
      nadzieje ze OFE pojda po rozum do głowy i dadza władzę założycielowi
      aby poratował Sfinksa.
    • Gość: stary walijczyk Sfinks IP: *.chello.pl 19.02.09, 21:17
      To sprytni wyzyskiwacze personelu, wiecie jak sprytnie wykorzystuja
      prawo pracy by nie zauwazac, ze personel pracuje mnostwo nadgodzin
      bez wynagrodzenia?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka