Zagadka podatkowa

23.11.03, 21:14
Pan prof. ma prawo do takiego zdania - bo on wie... tylko
zapomina sie swiat składa sie z trzech czesci (kolorów):
rzeczywistej, papierowej i pieniadza - kazdy człowiek lub
firma "maluje" swoj obraz co powoduje ze podatki czyli - czytaj
pieniadze ktore sie naleza Państwu na podstawie deklaracji
podatkowych ktore to z koleij sa opisem rzeczywistosci sa i
musza byc coraz mniejsze poniewaz ludzie coraz mniej ich maja (z
roznych powodów).... pzdr
    • Gość: sklepikarz Zagadka podatkowa IP: *.telkab.pl 23.11.03, 21:18
      To chyba bzdura z tym wzrostem. Ja mam sklep (dobrze że własny
      lokal) w mieście ponad 50tys. A ostatnio utargi to rzedu 30 zł.
      Ale coraz częściej jest i 5 zł. Myślę o wycofaniu się z takiego
      handlu. Ludzie, owszem, chodzą, lecz nawet na taką odzież nie
      mają pieniędzy. Dużo rzeczy podoba się klientom, ale co
      powiedzieć jak matka mówi żeby bluzkę dla dziecka za 4 zł
      odłożyć pod ladę, przyjdzie pojutrze bo teraz nie ma? ZUS płacę
      z oszczedności. Oszukańcze państwo polskie, a raczej posłowie
      wprowadizli składkę na Fudusz Zdrowia od dużo wyższej podstawy.
      Jest to nierówne traktowanie obywateli. I nikt nic o tym nie
      mówi, nie występuje do Trybunału. A jest to jawne oszustwo.
      • Gość: Arek Re: sklepikarz IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 24.11.03, 00:39
        Jest wzrost. Mam troche wiecej niz jeden sklep. Wzrost obrotów
        mam co roku od 10 lat. Ale ten z kilku ostatnich miesiecy jest
        troche niespodziewany. Chyba oslabienie zlotego i praca wielu
        Polakow za granica pomaga konsumpcji w kraju.
    • Gość: LoKo Re: Zagadka podatkowa IP: *.west.tarnow.pl 23.11.03, 21:21
      Nie rozumiem Rosatiego. Jeśli mniej podatków wpływa do
      państwowej "skrabonki" ponieważ podatnicy wykożystują maxymalnie
      ulgi, to najzwyczajniej powinna nastąpić alokacja "oddających"
      podatki do "skarbonki" z osób fizycznych do CIT i PIT-
      (prowadzących działalność gospodarczą). Nie wspomne o VAT od
      wartości dodanej. Widze, ze Rosati strzela argumentami jak
      Ziołkowska na temat obniżania podatku dla "fizycznych", żeby
      bogaci mogli kupować obligacje państwowe :) To jest dramat, że
      takie osoby piastują tak poważne stanowiska i za te bzdety
      dosyają jeszcze kase!
      • Gość: PAN TO JEST DRAMAT, IP: 212.180.147.* 24.11.03, 00:29
        że Loko pisze wykoŻystuje przez "ż", a maXymalnie przez "x".
    • Gość: as wsystko brednie-kto zauwazyl ten wzrost?? IP: *.geol.uni-heidelberg.de 23.11.03, 21:39
      Jakie to sygnaly (oprocz sprzedajnych dziennikarzy i tzw.
      czynnikow opiniotworczych + wirtualne dane) maja dowodzic
      wzrostu gospofdarczego?
      • oksygen Re: wsystko brednie-kto zauwazyl ten wzrost?? 23.11.03, 21:55
        Wzrost jest :-)...
        To wzrost eksportu dzięki spadkowi kursu złotówki... Kreatywna księgowość to
        nie tylko Enron. Faktycznie taki "przelicznikowy" wzrost nie zwiększa wpływów
        podatkowych. Gospodarka stoi, a nawet się cofa. Podatki dochodowe trzeba było
        ciąć już dwa lata temu. Teraz trzeba będzie obniżyć także VAT (do 15% stawka
        podstawowa, a może i 10%), bo zdławiono konsumpcję, tak jakby nie była ona
        motorem wzrostu gospodarki. Balcerowicz nie powinien odchodzić, tylko może
        udało by się go namówić by teraz przeczytał jeszcze drugą książkę i oby to nie
        były Przygody Misia Puchatka.

        • Gość: Rys Re: wsystko brednie-kto zauwazyl ten wzrost?? IP: *.proxy.aol.com 24.11.03, 03:01
          Oxygen i inni, obodzcie sie. Podatki to nie tylko VAT, ktorego nie nalicza sie
          w przypadku eksportu. To powinny byc takze podatki od wynagrodzen (pity), ktore
          powinny rosnac wraz ze zwiekrzajacym sie eksportem i zatrudnieniem z tym
          zwiazanym. Jezeli nie jest to prawda, to trzeba sie obrazkowi polskiej ekonomii
          przyjrzec dobrze pod lupa. Ale niech tego nie robi polski profesor, bo cos
          znowu s......li.
          Pozdrowienia
      • Gość: Kiss Ja... IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 23.11.03, 22:09
        Widać w dużych wirmach dla których moja pracuje. Duże zaczynaja
        inwestować - kontrahenci dostaną zamówienia, dadzą zarobić
        pracownikom, wzrośnie konsumpcja. Sklepikarze to odczują -
        kwestia paru miesięcy...
        • Gość: maruda Re: Ja... IP: *.gdynia.mm.pl 23.11.03, 22:38
          Gość portalu: Kiss napisał(a):

          > Widać w dużych wirmach dla których moja pracuje. Duże zaczynaja
          > inwestować - kontrahenci dostaną zamówienia, dadzą zarobić
          > pracownikom, wzrośnie konsumpcja. Sklepikarze to odczują -
          > kwestia paru miesięcy...

          Czyżby? To, że duże firmy inwestują, nie oznacza zbyt wiele.
          Najczęściej tyle, że będą miały większe koszty. Pozostaje jeszcz
          drażliwa kwestia termonowej płatności... To moga być ostatnie
          momenty, gdy duże firmy będą mogły odwlekać moment płatności w
          nieskończoność bez konsekwencji w księgowaniu i płatnościach
          podatków.
          • Gość: Kiss Re: Ja... IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 23.11.03, 23:25
            Chyba masz skrzywione postrzeganie rzeczywistości. Wyższe obroty
            oczywiście oznaczają wyższe koszty, ale nie o to chodzi w
            biznesie. Naprawdę są tacy, którzy to ciągną nie komuś na złość.
            A że system podatkowy jest chory to tylko dowód, że pomimo
            socjalizmu w głowach polityków jeszcze się kręci interesy...
            Życzę optymizmu (ale jak to mówią punkt widzenia zależy od
            punktu siedzenia..).
            • Gość: maruda Re: Ja... IP: *.gdynia.mm.pl 24.11.03, 02:20
              Gość portalu: Kiss napisał(a):

              > Chyba masz skrzywione postrzeganie rzeczywistości. Wyższe obroty
              > oczywiście oznaczają wyższe koszty, ale nie o to chodzi w
              > biznesie. Naprawdę są tacy, którzy to ciągną nie komuś na złość.
              > A że system podatkowy jest chory to tylko dowód, że pomimo
              > socjalizmu w głowach polityków jeszcze się kręci interesy...
              > Życzę optymizmu (ale jak to mówią punkt widzenia zależy od
              > punktu siedzenia..).


              Jak widzę pierwszy rok w biznesie. Handlowiec? Już jest słuzbowa
              komórka i służbowy czarny płaszcz?

              Nikt tu nie mówi o kręceniu się biznesu na papierze, tylko o
              realnym zapłaceniu za towar lub usługę. Jesteśmy ostatnim chyba
              krajem w Europie, w którym można odliczać od podatku nie
              zapłaconą fakturę. Nikt też nie mówi o kilku lub kilkunastu
              firmach, bo te ożywienia gospodarczego nie czynią. Większe firmy
              "inwestują" w koszty bezpośrednio wpływające na zysk opodatkowany
              w tym roku 38% CIT lub 30, 40 PIT, a nie w przyszłym roku, kiedy
              będzie to 19%. To chyba logiczne?
    • Gość: maruda Re: Zagadka podatkowa IP: *.gdynia.mm.pl 23.11.03, 21:53
      Nie, no Rosatti jest żałosny. Skąd więc spadek ilości sprzedanych
      mieszkań, skoro wiedzieli?
      Może, k..., ludzie i firmy zwyczajnie nie mają z czego płacić?!
    • Gość: max Re: Zagadka podatkowa IP: 24.82.116.* 24.11.03, 00:33
      Jak nie umia sie rzadzic to im zawsze bedzie malo i beda szukac
      pretekstu aby zedrzec wiecej od ludzi.Nie slyszalem zeby rzad
      mial za duzo pieniendzy.
    • Gość: fds Re: Wzrost jest statystyczny a nie rzeczywisty IP: 62.233.192.* 24.11.03, 04:04
      Wzrost opiera sie na bardzo dokładnej obróbce niedokładnych
      danych
      • Gość: wstan Re: Wzrost jest statystyczny a nie rzeczywisty IP: 212.244.84.* 24.11.03, 06:15
        Co to do cholery za dziedzina nauki ta ekonomia?Jak slucham
        naszych glownych ekonomistow z RPP i niezaleznych ekspertow,nie
        sposob oprzec sie wrazeniu,ze to banda lobbystow bez jasnych
        regol,dbajacych o interesy wszystkich,ale wszystkich bankow nie
        polskich przedsiebiorcow i ludzi.
        • Gość: tuz Re: Wzrost jest statystyczny a nie rzeczywisty IP: 57.66.193.* 24.11.03, 10:09
          stary, gdyby nie ta "banda" to nasz rząd rozwalil by całą naszą
          gospodarke.. Ja sie ciesze ze mamy w naszym kraju jeszcze kilku
          profesjonalistow...
    • robertpk Re: Rozwiązanie jest prostsze: 24.11.03, 09:05
      ..bojkotujemy złodziejskie państwo

      jak się da

      a da się
    • justin24_79 Re: Zagadka podatkowa 24.11.03, 09:20
      Ciekawe co nasz kochany rząd teraz znowu wymysli aby nadrobić
      straty. Ściagają ile sie da z tych najbiedniejszych bo bogaty ma
      dobrych ksiegowych i prawników aby unikać placenia duzych
      podatków. Prawda jest taka ze ludzie pieniedzy nie mają a tylko
      Ci ciułajacy żywią cała Polske. Rząd dba o interesy wielich
      biesnesmenow i zlodzieji!!!!!!!!!!
      • Gość: kat Re: Zagadka podatkowa IP: *.crowley.pl 24.11.03, 09:41
        Takie są fakty, nie wirtualne (papier łyka wszystko). Opierając
        się na danych z giełdy nigdy nie bedzie dobrych prognoz. Giełda
        to nie jest pieniądz obrotowy na rynku.W handlu wewnetrznym
        liczy sie gotowka, ktorej ludzie nie mają. Prognostycy rzadowi
        powinni wyjsc na ulice ze swoich wygodnych gabinetów.Mnie się
        koszty nie zwięszają, a od trzech lat generoje
        straty.Oszczędności już utopiłem w ZUSie. Teraz czekam na
        ten "powiew" poprawy, ale prawdopodobnie predzej mnie szlag
        trafi. Nie ma z czego czerpać optymizmu. ONI czekają na wzrost
        wpływu podatków? Ja też czekam na dochody.
        • Gość: maruda Re: Zagadka podatkowa IP: *.gdynia.mm.pl 24.11.03, 13:49
          Gość portalu: kat napisał(a):

          > Takie są fakty, nie wirtualne (papier łyka wszystko). Opierając
          > się na danych z giełdy nigdy nie bedzie dobrych prognoz. Giełda
          > to nie jest pieniądz obrotowy na rynku.W handlu wewnetrznym
          > liczy sie gotowka, ktorej ludzie nie mają. Prognostycy rzadowi
          > powinni wyjsc na ulice ze swoich wygodnych gabinetów.Mnie się
          > koszty nie zwięszają, a od trzech lat generoje
          > straty.Oszczędności już utopiłem w ZUSie. Teraz czekam na
          > ten "powiew" poprawy, ale prawdopodobnie predzej mnie szlag
          > trafi. Nie ma z czego czerpać optymizmu. ONI czekają na wzrost
          > wpływu podatków? Ja też czekam na dochody.


          Powiedzmy sobie szczerze: obecna struktura podatkowa determinuje
          bardzo wstrzemięźliwą politykę przedsiębiorcy pod względem ryzyka
          (ci, którzy ryzykowali są już na kuroniówce). A więc łapiemy
          wróble w garść nie oglądając się na gołębie na dachu.

          Również struktura podatkowa określa podejście przedsiębiorcy do
          przewidywanego interesu. Jak wyjdę z podatkami?

          Bo mataczy MF i przy okazji GW odnosząc się tylko do PIT-u i
          CIT-u. Proszę przeliczyć: z każdej zarobionej złotówki brutto
          przedsiębiorca (oprócz ryczałtów itp) odprowadza: od 41 do 62
          groszy podatku (dochodowy i VAT). A są jeszcze inne podatki
          (akcyza, od nieruchomości, ZUS). Większość zarobionych pieniędzy
          przedsiębiorca musi oddać fiskusowi.

          Wniosek prosty: opłaca się kombinować. Inwencja przedsiębiorcy
          rozkłada się na: na robienie interesu właściwego, manipulowanie
          kosztami, ukrywanie przychodów. Bo inaczej to tylko na kuroniówkę.

          Pieprzony chłop pańszczyźniany oddawał rycerzowi dziesięcinę
          (czyli 10%) i miał przesrane. To co ja mam, oddając ponad połowe
          przychodów?
    • Gość: ZZ Re: Zagadka podatkowa IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 24.11.03, 10:57
      Po prostu dowód na prawo Laffera (nie mylić z Lepperem).
      Potocznie mówiąc, dawno już przegięto pałę w podnoszeniu
      podatków i teraz je trzeba radykalnie i szybko obniżać.
      Program PO 3 x 15 % jest zbyt nieśmiały chociaż najlepszy z
      ogłoszonych.
    • Gość: Olek51 Re: Zagadka podatkowa IP: *.teleton.pl 24.11.03, 12:17
      Aby na to odpowiedzieć nie trzeba byc profesorem ekonomii - po
      prostu państwo ma wpływ na sektory, które generują straty -
      górnictwo, hutnictwo, kolej. Sektory z definicji dochodowe są
      własnością zachodnich inwestorów, którzy opanowali do perfekcji
      transfer zysków bez opodatkowania, a na próby ingerencji organów
      skarbowych mają wyżartych prawników albo kontakty korupcyjne w
      sferze polityki. I to jest cała zagadka.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja