Dodaj do ulubionych

USA. Rekordowe tempo rozwoju gospodarki

25.11.03, 17:53
"To znak, że zaczynają działać obniżki podatków, które
przeforsował prezydent Bush. Tworzą się też nowe miejsca pracy"

W USA 8.2% wzrostu a w Niemczech 0.2%.
I pomyslec ze w Niemczechz tego swojego wzrostu ciesza sie jak
dzieci. Tutaj w USA kazdy by plakal.
Obserwuj wątek
    • Gość: as Cos nie slychac dzis pieskow antyamerykanskich? IP: *.geol.uni-heidelberg.de 25.11.03, 17:58
      • Gość: Vince Hau ! Hau ! co prawda nie jestem pieskiem ... IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 25.11.03, 18:17
        antyamerykańskim , ale wczuję się w rolę .. mam jakie takie
        wyksztalcenie ekonomiczne , co prawda tylko z Kanady , ale
        zawsze.. chciałbym zapytać na ile ten popyt konsumentów został
        nakręcony przez tanie kredyty ( najnizsze stopy procentowe od
        chyba 30 lat )? pytam, bo nie wiem.. te 8 % to jest na pewno
        słomiany ogień i spadek jest nieunikniony, aczkolwiek wydaje mi
        się ,ze tej gospodarki dzisiaj nikt i nic nie jest w stanie
        zarżnąć..to jedna prawda, druga - to taka,że za Clintona było
        jednak lepiej..było po 4 - 5 % wzrostu, ale nie od swięta tylko
        prawie przez cały czas..
        • Gość: Semper Fi Re: Hau ! Hau ! co prawda nie jestem pieskiem ... IP: 141.155.247.* 25.11.03, 18:33
          Gość portalu: Vince napisał(a):

          > antyamerykańskim , ale wczuję się w rolę .. mam jakie takie
          > wyksztalcenie ekonomiczne , co prawda tylko z Kanady , ale
          > zawsze..

          wiec kanadyjski ekonomisto, pochwal sie swoja wiedza...

          chciałbym zapytać na ile ten popyt konsumentów został
          > nakręcony przez tanie kredyty ( najnizsze stopy procentowe od
          > chyba 30 lat )? pytam, bo nie wiem..

          a co masz przeciwko obnizaniu stop % i w ten sposob napedzaniu
          gospodarki??? nie mam wyksztalcenia ekonomicznego, ale nie
          trzeba byc alfa i omega, aby te prosta zaleznosc zrozumiec...
          wiec pytam sie jeszcze raz, co w tym zlego???


          te 8 % to jest na pewno
          > słomiany ogień i spadek jest nieunikniony, aczkolwiek wydaje
          mi
          > się ,ze tej gospodarki dzisiaj nikt i nic nie jest w stanie
          > zarżnąć..

          wielu tak twierdzilo po opublikowaniu danych za drugi kwartal,
          wiec wstrzymam sie z proroctwami, bo przed nami ciagle
          szalenstwo swiatecznych zakupow, ktore zaczynaja sie w
          najblizszy piatek...


          to jedna prawda, druga - to taka,że za Clintona było
          > jednak lepiej..było po 4 - 5 % wzrostu, ale nie od swięta
          tylko
          > prawie przez cały czas..

          a teraz wytlumacz nam co to znaczy 'od swieta'???
          pod koniec Clintona, gospodarka zjezdzala juz w dol, internetowa
          banka mydlana zaczynala pekac, pozniej doszedl 9/11, bankructwa
          na Wall Street, bankructwa linii lotniczych, zwiazane z
          zalamaniem turystyki, itd., itd...
          od tego czasu minelo mniej niz dwa lata i godspodarka nabiera
          ponownie tempa, czego nie mozna powiedziec o Eurokolchozie...
          wiec gdzie te rzekome 'od swieta' jako taki kanadyjski
          ekonomisto???
          • Gość: Vince Drogi Semper Fi IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 25.11.03, 19:13
            Nie widzę powodu abym miał się chwalić swoją wiedzą w ogóle, a
            przed kimś takim jak ty - w szczególności.
            Staram się rozmawiać z ludźmi kompetentnymi a nie uczestniczyć w
            pyskówkach, co jak widac jest twoim hobby z kolei.
            Tu się różnimy.
            Co de meritum sprawy : niskie stopy procentowe utrudniają
            obslugę deficytu budżetowego ( za Clintona była nadwyzka ok.
            300mld $ , obecnie jest deficyt rzędu 500mld $ ) nakręcając
            jednocześnie popyt konsumencki.
            Wytłumaczę ci tak abyś zrozumiał : oprocentowanie kredytów idzie
            w dół więc kupujesz na kredyt pralkę , lodówkę i auto ( odsetki
            kosztują cię powiedzmy 1000 $ wliczając stałą część raty ).
            Wtedy ty Semper Fi cieszysz się - jest wszystko i tanio.
            Problem polega na tym,ze twój rząd ma wtedy kłopoty z pozyczkami
            na obsługę własnych długów bo twoim bankom bardziej opłaca się
            pozyczać wieksze sumy innym rządom ( tzn. kupować ich
            obligacje ), w krajach gdzie oprocentowanie jest wyzsze.
            Dopóki USA mają 500 mld dlugu, to jest to do przełknięcia, jakoś
            się wystarczającą ilośc obligacji sprzeda..
            jeżeli będzie 1000 - 1500 mld dlugu Fed bedzie musial podwyzszyć
            stopy procentowe w celu zapewnienia plynności finansowej
            administracji ( zwiększy to popyt na obligacje ) . Co oznacza,
            że ty Semper Fi będziesz płacił nie 1000 tylko powiedzmy 1500 $
            miesięcznie za swoje kredyty albo i 2000$. Dasz sobie radę
            oczywiście, ale np. nie wymienisz mebli w salonie, nie zaczniesz
            budowy domku letniskowego i nie pojedziesz na Karaiby. I w tym
            momencie ten popyt konsumencki trafi szlag - bo takich Semper Fi
            będą miliony.
            I jeszcze jedno : Clinton rządzil 8 lat i mial słabszy ostatni
            rok ( i tak lepszy od jakiegokolwiek z 3 lat Busha ). Na razie
            to Bush musi się starać aby gospodarczo powrócić do punktu
            wyjścia a tłumaczenie z kolei 25 % spadku dolara wobec euro,
            rekordowego bezrobocia w USA, rekordowego deficytu i spadku Dow
            Jones o 20 % od czasu objecia prezydentury przez Busha - efektem
            9/11, no wiesz - smieszne jest ..
            • Gość: Semper Fi Re: Drogi Semper Fi IP: 141.155.247.* 25.11.03, 19:46
              Gość portalu: Vince napisał(a):

              > Nie widzę powodu abym miał się chwalić swoją wiedzą w ogóle, a
              > przed kimś takim jak ty - w szczególności.

              nie schlebiaj sobie, nie schlebiaj, bo po mnie to jak po gesi...


              > Staram się rozmawiać z ludźmi kompetentnymi a nie uczestniczyć
              w
              > pyskówkach, co jak widac jest twoim hobby z kolei.

              pyskowka, pyskowka, ale zebys jeszcze pisal do rzeczy...

              > Tu się różnimy.
              > Co de meritum sprawy : niskie stopy procentowe utrudniają
              > obslugę deficytu budżetowego ( za Clintona była nadwyzka ok.
              > 300mld $ , obecnie jest deficyt rzędu 500mld $ ) nakręcając
              > jednocześnie popyt konsumencki.

              popyt konsumencki, tworzy w 60% PKB USA, wiec trzeba byc
              kanadyjskim ekonomem, aby negowac napedzanie wzrostu, poprzez
              zwiekszanie popytu...

              > Wytłumaczę ci tak abyś zrozumiał : oprocentowanie kredytów
              idzie
              > w dół więc kupujesz na kredyt pralkę , lodówkę i auto (
              odsetki
              > kosztują cię powiedzmy 1000 $ wliczając stałą część raty ).
              > Wtedy ty Semper Fi cieszysz się - jest wszystko i tanio.
              > Problem polega na tym,ze twój rząd ma wtedy kłopoty z
              pozyczkami
              > na obsługę własnych długów bo twoim bankom bardziej opłaca się
              > pozyczać wieksze sumy innym rządom ( tzn. kupować ich
              > obligacje ), w krajach gdzie oprocentowanie jest wyzsze.

              wszystko to prawda z tym ,ze ciagle jeszcze obligacje rzadu
              amerykanskiego sa jedna z najlepszych i najbezpieczniejszych
              lokat kapitalu. Nikt nie bedzie inwestowal pieniedzy chocby w
              Brazylii, czy Polsce, mimo tego ze maja wyzsze stopy procentowe.
              A wiesz dlaczego??? Zaufanie i fakt, ze to znow USA wyciagaja
              swiat z dolka :-))


              > Dopóki USA mają 500 mld dlugu, to jest to do przełknięcia,
              jakoś
              > się wystarczającą ilośc obligacji sprzeda..
              > jeżeli będzie 1000 - 1500 mld dlugu Fed bedzie musial
              podwyzszyć
              > stopy procentowe w celu zapewnienia plynności finansowej
              > administracji ( zwiększy to popyt na obligacje )

              Oczywiscie i tego nalezy sie w przyszlosci spodziewac. Przed
              takimi 'skokami' chronia cie pozyczki na tzw. fixed rate
              (glownie nieruchomosci, bo to one sa najdrozsze; pralka,
              lodowka??? nie badz smieszny, nie one decyduja o twoich
              ewentualnych klopotach)


              . Co oznacza,
              > że ty Semper Fi będziesz płacił nie 1000 tylko powiedzmy 1500
              $
              > miesięcznie za swoje kredyty albo i 2000$. Dasz sobie radę
              > oczywiście, ale np. nie wymienisz mebli w salonie, nie
              zaczniesz
              > budowy domku letniskowego i nie pojedziesz na Karaiby. I w tym
              > momencie ten popyt konsumencki trafi szlag - bo takich Semper
              Fi
              > będą miliony.

              nie boj, nie boj, wzrost spowoduje zanik bezrobocia (bo 3% to ci
              co nie chca pracowac :-), naplyw inwestycji zagranicznych, bo
              ktoz nie chcialby inwestowac w najlepszej gospodarce swiata,
              itd., itd. I pewnie za iles lat znow dojdzie do zalamania, ale
              tak to juz jest, po prostu cykle rozwoju gospodarek. Musi
              dochodzic do tzw. samooczyszczen, ktore powoduja ciagly postep.
              Myslalem ze cie tego uczyli...


              > I jeszcze jedno : Clinton rządzil 8 lat i mial słabszy ostatni
              > rok ( i tak lepszy od jakiegokolwiek z 3 lat Busha ). Na razie
              > to Bush musi się starać aby gospodarczo powrócić do punktu
              > wyjścia a tłumaczenie z kolei 25 % spadku dolara wobec euro,
              > rekordowego bezrobocia w USA, rekordowego deficytu i spadku
              Dow
              > Jones o 20 % od czasu objecia prezydentury przez Busha -
              efektem
              > 9/11, no wiesz - smieszne jest ..

              6%.... rekordowe bezrobocie... z kim ty sie na czapki
              zamieniles???
              gdyby Gore objal prezydenture, obawiam sie ze DOW spadlby
              jeszcze bardziej;
              czlowieku zastanow sie, plujesz na Busha, plujesz, starasz sie
              dorobic jakies dziwne teorie, tylko ze to sie kupy nie trzyma...
              no dobrze, poddaje sie, wiec czym ty to wytlumaczysz???
              a co z Europa i jej zalamaniem z ktorego zreszta ciagle nie moze
              wyjsc i sie oglada na USA??? czym jest/bylo spowodowane???
    • Gość: Ja Re: USA. Rekordowe tempo rozwoju gospodarki IP: *.pila.dialup.inetia.pl 25.11.03, 18:08
      galaxy2099 napisał:

      > "To znak, że zaczynają działać obniżki podatków, które
      > przeforsował prezydent Bush. Tworzą się też nowe miejsca pracy"
      >
      To efekt baranie wojny a nie obniżka podatków.
      Zawsze tak było i będzie,że działania wojenne napędzaja
      gospodarkę.Tylko jakim to kosztem i czy warto poswięcać czyjeś
      życie?
      • Gość: Semper Fi Re: USA. Rekordowe tempo rozwoju gospodarki IP: 141.155.247.* 25.11.03, 18:17
        Gość portalu: Ja napisał(a):

        >> To efekt baranie wojny a nie obniżka podatków.
        > Zawsze tak było i będzie,że działania wojenne napędzaja
        > gospodarkę.Tylko jakim to kosztem i czy warto poswięcać czyjeś
        > życie?

        tak, tak, jako amerykanski konsument, kupilem ostatnio jednego
        Abramsa i dwa F-16...
        a w piatek po Thaksgiving dorzuce jeszcze z tuzin M-16...
        a wroble po trzy kilo waza...
      • Gość: andy Re: USA. Rekordowe tempo rozwoju gospodarki IP: master:* / 192.168.1.* 25.11.03, 18:22
        Piana na ustach, oczy rozbiegane, zaczerwienione i zaślepione
        nienawiścią do USA do takiego stopnia że nie umiesz odczytać
        prostych danych statystycznych zawartych w artykule. A może
        zakończyłeś lekturę artykułu po przeczytaniu jego tytułu?
    • Gość: B.Ro.M.T.v Ungern-Sternber A wiec jeszcze szybciej!!!To szok!!! IP: *.bg.am.lodz.pl 25.11.03, 18:13
      8,2 a nie 7,2 to rzeczywiscie jest juz szokujace.UE 0,0%W tej
      sytuacji szczegolnie tragicznie wyglada sytuacja Polski ktora
      odsunela sie od USA na rzecz przywiazania sie do tonacej
      gospodarki UE.Warto sie zastanowic do czego to doprowadzi.Juz
      niedlugo dystens UE do USA bedzie taki jak krajow
      postkomunistycznych do UE.W tej sytuacji ogromnie zal marnowanej
      bezpowrotnie szansy Polski na przescigniecie poziomu
      gospodarczego Europy Zachodniej poprzez dynamiczny rozwoj poza
      UE.Tym bardziej zal ze USA uwazaly Polske za glownego sojusznika
      i gotowe byly pomoc we WSZYSTKIM czego by tylko Polska
      zazadala.Tym smutniejniejsze jest to,ze KOMPLETNIE NIE WIDAC
      SPOSOBU w jaki moglibysmy sie wydostac z brukselskiej
      absurdalnej sieci biurokratycznej.Bruksela totalnie (do zera)
      hamuje rozwoj...Plakac sie chce...
      • Gość: Vince Re: A wiec jeszcze szybciej!!!To szok!!! IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 25.11.03, 18:22
        O Boże , kolego, ale ty fantazjujesz ..USA zrobiłyby dla Polski
        wszystko ? A co w kwestii wiz ? A może fundusze strukturalne ?
        Ile daje Unia - a ile USA ? A co z mozliwością podjęcia legalnej
        pracy ? A co z wielkością inwestycji ? - czy ktoś zabrania
        Amerykanom tworzyć miejsca pracy w Polsce ? dlaczego są w tyle
        za Niemcami i Francją, Włochami nawet ? Pomyśl chwilę ..zanim
        znowu coś równie naiwnego napiszesz.
        • Gość: BRvUngern-Sternber Przepraszam moze do rzeczy? IP: *.bg.am.lodz.pl 25.11.03, 18:59
          Co tu ma do rzeczy kwestia wiz?Nie mowie o emigracji a o wspolpracy
          gospodarczej.Czy to tak trudno zrozumiec?
          Jakie znowu fundusze?Prosze sie zapoznac z sytuacja Unii.Fundusze sa ciagle
          redukowane z braku pieniedzy.Juz wiadomo ze bedziemy na starcie platnikiem a
          nie odbiorca...Poza tym w zamian za fundusze sa stawiane takue wymagania ktore
          totalnie krepuja rozwoj...Legalna praca?Cale masy Polakow pracuje w USA bo tam
          jest praca w przeciwienstwie do UE gdzie rosnie bezrobocie(co mi po mozliwosci
          pracy skoro nie mozna z niej skorzystac z powodu jej braku?).Zreszta nie
          chodzi o prace za granica tylko o rozwoj kraju.
          Tak UE zabrania tworzenia miejsc pracy jesli nie spelnia sie ktoregos z 1001
          warunkow.USA sa w tyle?W czym?
          Prosze naprawde pomyslec chwile zanim sie cos pisze. Wzrost gospodarczy USA 8,2
          UE 0,0 Unia jest coraz bardziej w tyle.A wraz UE Polska.Plakac sie chce...
    • Gość: Tomasz A jak liczą ten wzrost? IP: *.ibch.poznan.pl 25.11.03, 18:30
      Używają tych samych narzędzi co w EU?
    • komentator USA. REKORDOWE DEFICYTY 25.11.03, 19:08
      galaxy2099 napisał:

      > "To znak, że zaczynają działać obniżki podatków, które
      > przeforsował prezydent Bush. Tworzą się też nowe miejsca pracy"
      > W USA 8.2% wzrostu a w Niemczech 0.2%.
      > I pomyslec ze w Niemczechz tego swojego wzrostu ciesza sie jak
      > dzieci. Tutaj w USA kazdy by plakal.

      Tak, tylko te REKORDOWE deficyty: lacznie moze byc w tym roku 1 000 mld baksow.
      Rozwoj na kredyt z zagranicy, to jest to!


      • Gość: Semper Fi Re: USA. REKORDOWE DEFICYTY IP: 141.155.247.* 25.11.03, 19:13
        komentator napisała:

        >
        > Tak, tylko te REKORDOWE deficyty: lacznie moze byc w tym roku
        1 000 mld baksow.
        > Rozwoj na kredyt z zagranicy, to jest to!
        >
        >
        komentator, nie panikuj!
        latwiej zbijac deficyt przy 8% wzroscie, niz przy zerowym....
    • Gość: nurek Re: PAN KLUSKA NA PREZYDENTA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.ny5030.east.verizon.net 26.11.03, 05:31
      PAN KLUSKA NA PREZYDENTA !!!!!!!!!!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka