Dodaj do ulubionych

Włochy oburzone słowami komisarza Verheugena o ...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.09, 23:00
buhahahah jasne Verchujgen bezstronny BIG LOL + MEGA ROTFL
Obserwuj wątek
    • Gość: dobrobyt Włochy oburzone słowami komisarza Verheugena o ... IP: *.adsl.alicedsl.de 24.04.09, 23:50
      ODDAJCIE ZLODZIEJE Z BRUKSELI TO COSCIE NAKRADLI
      TO SA WLASNIE TE SRODKI FINANSOWE.
    • 10danek Re: Włochy oburzone słowami komisarza Verheugena 25.04.09, 00:30
      Pomijam te dwie,poprzednie, zerowe wypowiedzi.

      Opel jest nie tylko bezposrednim konkurentem Opla ale jesli chodzi o sam segment
      pojazdow osobowych, jest od Fiata o wiele mocniejszy. Fiat to koncern grupujacy
      nie tylko auta marki Fiat.
      Opel zyskal ostanio mocne poparce rzadu niemieckiego.
      • mil1231 Opel to takie samo gowno jak Fiat 25.04.09, 00:59
    • eva15 Problem tylko tym, że Verheugen powiedział prawdę 25.04.09, 01:15
      To często majbardziej nieprzyjemne...
      • Gość: Gosc987 Re: Problem tylko tym, że Verheugen powiedział pr IP: *.pools.arcor-ip.net 25.04.09, 01:51
        eva15 napisała:

        > To często majbardziej nieprzyjemne...
        ***********
        jasne ze powiedział prawdę, prawda Włochów zabolała, jak może koncern który jest
        po uszy zadłużony przejmować następny z rak największego samochodowego dłużnika
        świata? Dobrze, niech przejmie zobaczymy jak długo będzie istniał Fiat a Opel
        przy nim?
    • jwojnar Pytanie o finansowanie jest zasadne 25.04.09, 01:50
      Może nie powinien go zadawać Verheugen, ale prawdopodobnie gość obawia się, że
      Fiat doraźnymi kosztami będzie chciał obciążyć Brukselę, a po kryzysie zostać w
      Europie liderem. Fiat nie jest ani finansowo, ani technicznie zdolny do
      przejęcia i uratowania Opla. Co innego z Chryslerem, fiatowska technologia za
      możliwość wejścia na rynek USA ma sens.
      • Gość: Gosc987 Re: Pytanie o finansowanie jest zasadne IP: *.pools.arcor-ip.net 25.04.09, 01:56
        Tja, właśnie tacy bez realnego spojrzenia idący na wielkie ryzyko,
        doprowadzili świat do kryzysu, mamy tu klasyczny przykład jakie podejście do
        realności maja najwyżsi szefowie firm czy banków.
      • Gość: niezdolny? Re: Pytanie o finansowanie jest zasadne IP: 62.23.212.* 25.04.09, 03:42
        Fiat nie jest ani finansowo, ani technicznie zdolny do
        > przejęcia i uratowania Opla
        Fiat doraźnymi kosztami będzie chciał obciążyć Brukselę>

        Zgadzam się, ale celem przejęcia będzie marka i infrastruktura, w
        tej chwili do wzięcia za darmo czyli za gigantyczne długi, oraz
        zamknięcie nierentownych; czytaj drogich fabryk w starej unii, bo
        samochody marki opel i tak będą produkowane tam gdzie jest najtaniej
        czyli na śląsku, a w perspektywie najbliższych lat, może się okazać
        że sprzedaż zacznie rosnąć, w końcu fiat produkuje najtaniej w unii
        i prawdopodobnie też przy rosnących kosztach pracy w Indiach chinach
        i Brazylii będzie jeszcze długo opłacało się produkować w Polsce. Co
        do kosztów tej operacji, to oczywiście, że zapłaci za nią unia, do
        tego podwójnie, raz fiatowi, a dwa rządom państw gdzie trzeba
        będzie "przekwalifikować" zwalnianych pracowników Opla, czyli dać
        renty socjalne za utracone przywileje, no bo nie pracę przy blisko
        pół miliona wakatów w Niemczech.
      • artctrl Re: Pytanie o finansowanie jest zasadne 25.04.09, 08:14
        Technicznie nie jest zdolny???? To czemu wszystkei wspolczesne modele samochodow
        kazdej marki, bez wyjątku, korzystają wprost lub opieraja sie na technologii Fiata?
        • Gość: Gosc987 Re: Pytanie o finansowanie jest zasadne IP: *.pools.arcor-ip.net 25.04.09, 09:39
          artctrl napisał:

          > Technicznie nie jest zdolny???? To czemu wszystkei wspolczesne modele
          samochodow> kazdej marki, bez wyjątku, korzystają wprost lub opieraja sie na
          technologii Fiata?
          *************************
          Chyba chcesz być koniecznie numerem miesiąca albo roku w niewiedzy, powiedz
          nam tu, które marki opierają się na technologii Fiata i w jaki sposób korzystają
          z niego? ;)))))))))
          • artctrl Re: Pytanie o finansowanie jest zasadne 25.04.09, 12:04
            Kazdy silnik TDI (fiat), kazdy silnik CDI (fiat), kazdy silnik FSI (fiat jts).
            Kazda płyta podlogowa typu cabforward (fiat).Mam wymieniac dalej?
            • Gość: Gosc987 Re: Pytanie o finansowanie jest zasadne IP: *.pools.arcor-ip.net 25.04.09, 12:14
              artctrl napisał:
              > Kazdy silnik TDI (fiat), kazdy silnik CDI (fiat), kazdy silnik FSI (fiat jts).
              > Kazda płyta podlogowa typu cabforward (fiat).Mam wymieniac dalej?
              **********
              Człowieku wiesz o czym ty mówisz? Napisz nam co to jest: TDI; CDI; FSI?
              Napisz nam z czym się kojarzy wymienione przez ciebie skróty
          • artctrl Re: Pytanie o finansowanie jest zasadne 25.04.09, 12:12
            A wiesz, bedzie latwiej jak mi wymienisz choc jedna wspolczesna technologię
            motoryzacyjną ktora nie jest fiatowska. Tylko za nim napiszesz sprawdzw google, ok?
            • Gość: Gosc987 Re: Pytanie o finansowanie jest zasadne IP: *.pools.arcor-ip.net 25.04.09, 12:17
              artctrl napisał:

              > A wiesz, bedzie latwiej jak mi wymienisz choc jedna wspolczesna technologię>
              motoryzacyjną ktora nie jest fiatowska. Tylko za nim napiszesz sprawdzw google,
              > ok?
              *********
              Ano, wymień nam bo ja takiej nie znam która by była przenoszona z Fiata na
              inne marki aut.

      • Gość: fiatman Re: Pytanie o finansowanie jest zasadne IP: *.gprs.plus.pl 25.04.09, 09:00
        Widzę, że w tym wątku dyskusja w miarę poważna jest, więc dodam swoje kilka groszy. Fiat nie tylko produkuje najtaniej w Europie, ale też obecnie z jedną z największych marży zysku w swojej klasie (nie mówmy o niszowych markach egzotycznych). To daje mu duże środki obrotowe, obecnie ok. 4 mld Euro. W odróżnieniu od niemal już wszystkich dużych europejskich koncernów nie otrzymał jeszcze bezpośredniej pomocy publicznej (korzysta tylko z podatków ekologicznych we Włoszech, które są jednak dostępne i dla jego konkurencji). Fiat ma więc w zanadrzu moralne prawo do dodatkowej pomocy z państwa, np. ze 2-3 mld euro. Daje mu to więc bardzo dużą jak na dzisiejsze czasy "elastyczność" inwestycyjną. Jak to powiedział Buffet... w czasach kryzysu budują banki. Ale pójdźmy dalej. Sprawdźcie kim jest pan Marchionne. To ściągnięty do Fiata szwajcarski bankowiec, czyli do kasy ma blisko. Właśnie siedzi w USA i gada z Morganem, Chase i Goldmanem, w jaki sposób na akcje nowej spółki zamienić dług chryslera. I pewnie się mu to uda, bo ma wsparcie rządu USA. No i na koniec kwestia Opla. Dla Fiata Opel ma sens, bo jest techniczna kooperacja przy silnikach i płytach podwoziowych, pozostanie tylko kwestia zamknięcia starych fabryk robiących stare modele ("niefiatowskie"). Tylko nowa insignia jest czymś, w czym fiat nie ma udziału i tu jest dla niego zysk, bo fiat w swojej ofercie nie ma takiego typoszeregu (poza 159, której płyty fiat na razie nie rozwija), zaś wcześniejszą decyzją zawieszone zostały prace rozwojowe nad nową płytą (cięcie kosztów). Tak ja to widzę. Pozdr
        • Gość: VW Liebhaber Re: Pytanie o finansowanie jest zasadne IP: *.centertel.pl 25.04.09, 09:43
          Opel, co to jest Opel ja się pytam? Wszystkie ich pieniądze wyssał
          GM. Poza nową Insignią, o której nie wiadomo nic, oprócz tego, że
          ładnie wygląda i parę bajerów ma, nie mają żadnego ciekawego
          produktu. Jak to będzie jeździło u klienta, zabaczymy za rok, dwa,
          jak model będzie wciągniety do statystyk usterkowości adac.

          Fiat to coś innego, marka przez wielu wyszydzana, producent
          zajebistych małych autek, tak właśnie małych autek. SC, panda, 500,
          punto to bardzo dobre samochody za bardzo dobra cenę. Do tego
          wszystko co nowego w silnikach Diesla pierwszy wymyśla/stosuje Fiat,
          proszę bardzo: wtrysk bezpośredni, pompowtryski, common rail, kilka
          wtrysków podczas jednego suwu, teraz silniki benzynowe z nowymi
          głowicami z rozrządem elektrohydraulicznym Multiair/Uniair.

          I to napisałem ja, VW-Liebhaber, hehehe...
          • Gość: Gosc987 Re: Pytanie o finansowanie jest zasadne IP: *.pools.arcor-ip.net 25.04.09, 10:07
            Gość portalu: VW Liebhaber napisał(a):
            Do tego> wszystko co nowego w silnikach Diesla pierwszy wymyśla/stosuje Fiat,>
            proszę bardzo: wtrysk bezpośredni, pompowtryski, common rail, kilka> wtrysków
            podczas jednego suwu, teraz silniki benzynowe z nowymi
            > głowicami z rozrządem elektrohydraulicznym Multiair/Uniair.
            >
            > I to napisałem ja, VW-Liebhaber, hehehe...
            ***********
            Sadzisz ze te "pompowtryski" są produkowane tylko i wyłącznie dla Fiata i jest
            to technologia Fiata?
            • Gość: VW Liebhaber Re: Pytanie o finansowanie jest zasadne IP: *.centertel.pl 25.04.09, 15:55
              Gość portalu: Gosc987 napisał(a):
              > Sadzisz ze te "pompowtryski" są produkowane tylko i wyłącznie dla
              Fiata i jest
              > to technologia Fiata?
              A gdzie napisałem, że tak sądzę? Idea Pumpedüse pochodzi od Fiata
              (Alfa Romeo konkretnie), VW przejął ją jako lepszą alternatywę dla
              układów wtryskowych Common Rail 1 generacji, które generowały wtedy
              (koniec lat dziewięćdziesiątych) ciśnienie wtrysku rzędu 1350barów
              (z powodu drgań przewodów pomiędzy zasobnikiem wysokiego ciśnienia a
              wtryskiwaczami nie udawało się go bardziej podwyższyć), natomiast PD
              osiągał ciśnienie wtrysku 2000 bar.
              Dopiero Common Rail 4 generacji z podbijaniem ciśnienia wtrysku stał
              się konkurencyjny w tym obszarze w stosunku do PD.
              • Gość: Gosc987 Re: Pytanie o finansowanie jest zasadne IP: *.pools.arcor-ip.net 25.04.09, 19:12
                Common-Rail-Systeme wurden für Direkteinspritzungen für Dieselmotoren entwickelt.
                Das Prinzip ist aus der Forschung der ETH Zürich in den Jahren 1976 bis 1992
                entstanden, wurde dort jedoch niemals an einem Fahrzeug eingesetzt. Durch
                kontinuierliches Pumpen von Dieseltreibstoff in ein zentrales Druckrohr wird ein
                hoher Einspritzdruck von über 1000 bar erzeugt. Dieses gemeinsame Verteilerrohr
                (Common-Rail) dient gleichzeitig als Reservoir für die Versorgung aller
                Einspritzventile.


                Chyba piszesz o tym skoro wymieniasz Alfa Romeo:

                Ende der 1980er Jahre begann, basierend auf den Ergebnissen der ETH, die
                Vorbereitung des Unijet-Systems. Die Anlage wurde von Magneti Marelli, dem
                Centro Ricerche Fiat und Elasis nach dem Prinzip Common Rail entwickelt. Diese
                Phase wurde im Jahr 1994 abgeschlossen. Für letzte Entwicklungsarbeiten und den
                Übergang zur industriellen Fertigung wurde mit Bosch zusammengearbeitet. So kam
                zehn Jahre nach dem ersten Pkw mit Diesel-Direkteinspritzung (Fiat Croma TD
                i.d.) im Oktober 1997 ein weiteres Fahrzeug mit dieser Technik auf den Markt:
                der Alfa Romeo 156 JTD.
                • Gość: fiatman Re: Pytanie o finansowanie jest zasadne IP: *.gprs.plus.pl 25.04.09, 20:58
                  Ja nie szprecham, ale pamiętam, że kiedyś magnetti marelli była własnością
                  Fiata. I nie pamiętam, żeby Fiat ją sprzedał. Jeśli więc przywołane przez was
                  technologie o których nie mam bladego pojęcia są autorstwa magnetti marelli, to
                  wiecie już czyją są technologią.
                  Dla zainteresowanych... z ostatniej chwili. I kw 2009 Fiata to strata operacyjna
                  400 mln euro, prognoza dużego wzrostu sprzedaży w II - IV kw 2009, płynność na
                  poziomie 5 mld Euro (+ 1 mld euro przez kwartał), łączny dług na poziomie 6 mld
                  Euro (+0,9 mld euro przez kwartał). Może jakiś finansista się wypowie czy to
                  zatrważające wskaźniki. Akcje Fiata po tej informacji skoczyły chyba o 0.2% w górę.
                  • Gość: Gosc987 Re: Pytanie o finansowanie jest zasadne IP: *.pools.arcor-ip.net 25.04.09, 21:38
                    Nie musisz "sprechac" ale powinieneś wiedzieć ze Eidgenössischen
                    Technischen Hochschule Zürich skrót: ETH Zürich jest jednym z najlepszych
                    uniwersytetów Europy
                    i właśnie tam był rozwijany i doskonalony Common Rail
                    (CP1H - pierwsza generacja), jeśli chodzi o Magneti Marelli to na przykładzie
                    wyników, badan ETH Zürich nad Common Rail został opracowany Unijet-Systems
                    (skrót UI)
                    i właśnie jego (Magneti Marelli)nazywa się ojcem Unijet-Systems
                    Właściwie trudno nazwać go ojcem UI skoro bazował na wynikach i doświadczeniach
                    ETH Zürich.
                    • Gość: fiatman Re: Pytanie o finansowanie jest zasadne IP: *.gprs.plus.pl 25.04.09, 22:55
                      Czyli rozumiem, że chłopcy kupili od szwajcarów patent i wdrożyli na skalę
                      przemysłową. Czyli w pewnym sensie są właścicielami technologii.
                      • Gość: Gosc987 Re: Pytanie o finansowanie jest zasadne IP: *.pools.arcor-ip.net 25.04.09, 23:01
                        Gość portalu: fiatman napisał(a):

                        > Czyli rozumiem, że chłopcy kupili od szwajcarów patent i wdrożyli na skalę>
                        przemysłową. Czyli w pewnym sensie są właścicielami technologii.
                        ********
                        Jacy chłopcy? Czekam tez na oświecenie
                    • Gość: VW Liebhaber Re: Pytanie o finansowanie jest zasadne IP: *.centertel.pl 25.04.09, 23:50
                      Czy możesz podać źródła, z których korzystasz w swoich
                      wypowiedziach? Bardzo chętnie się z nimi zapoznam.
                      • Gość: gosc987 Re: Pytanie o finansowanie jest zasadne IP: *.pools.arcor-ip.net 26.04.09, 00:02
                        Nie muszę korzystać z źródeł ponieważ z tym tematem jestem trochę
                        zaznajomiona, wiadomo auto to mój ulubiony sport. ;)))
                        Wystarczy jak w wyszukiwarce np. Google wrzucisz Common Rail, wyskoczy ci
                        niesamowicie dużo na ten temat informacji ale w obcych językach, wychodzę z
                        założenia ze niemiecki czy angielski nie jest dla ciebie obcym językiem.
                        • Gość: VW Liebhaber Re: Pytanie o finansowanie jest zasadne IP: *.centertel.pl 26.04.09, 00:06
                          Wyskoczy jak to w googlach niesamowicie dużo chłamu na pierwszych
                          stronach, więc wystarczy jak podasz jakiś ciekawy link, po niemiecku
                          czy angielsku bez różnicy.
                          • Gość: Gosc987 Re: Pytanie o finansowanie jest zasadne IP: *.pools.arcor-ip.net 26.04.09, 00:30
                            www.google.de/search?hl=de&q=common+Rail&btnG=Suche&meta=
                            Zobacz, ile wyskoczyło i to nie jest chłam. Weź z.B. Wiki, masz całą historię
                            Common Rail, producentów (o ile sobie przypominam Siemens VDO odstąpił Sparte
                            dla Continental AG, to jest jedynie nieaktualne), sprawy techniczne są też
                            przestarzałe, ponieważ nie odpowiadają obecnym wymogom ekologicznym, wiadomo
                            info było pisane przed latami, a świat i technika nie stoją w miejscu. Kiedyś
                            dyskutowałam na ten temat na jednym niemieckim forum, tam była tematyka
                            dogłębniej poruszana, niestety nie mam więcej linku do niego i znaleźć go w tym
                            momencie nie potrafię.


                            • Gość: VW Liebhaber Re: Pytanie o finansowanie jest zasadne IP: *.centertel.pl 26.04.09, 10:21
                              Przyznaję się do błędu, omyłkowo przypisałem Fiatowi udział w
                              tworzeniu układu wtryskowego PD.
                              • Gość: Gosc987 Re: Pytanie o finansowanie jest zasadne IP: *.pools.arcor-ip.net 26.04.09, 10:36
                                Gość portalu: VW Liebhaber napisał(a):

                                > Przyznaję się do błędu, omyłkowo przypisałem Fiatowi udział w
                                > tworzeniu układu wtryskowego PD.
                                ********
                                Macht nichts.
                                Forum jest po to by wymieniać wiadomości, doświadczenia, ... przez to powiększać
                                ich zasób.
                      • Gość: fiatman gazety, internet IP: *.gprs.plus.pl 26.04.09, 13:16
                        fiatgroup.com, polska i amerykańska prasa ekonomiczna, jeśli chodzi o źródła.
                        Głównie NYTimes, choć dobry dział gospodarczy jest wbrew pozorom na starym i
                        zapomnianym excite.com (choć trzeba umieć grzebać). Fiatami wszelkiej maści
                        pasjonuję się od jakiś 30 lat (patrząc po forach jako pewnie jeden z nielicznych
                        w Polsce). Pozdr
    • sany666 Marks chichocze w grobie 25.04.09, 02:40
      Monopol państwowy - be! Prywatny - cacy!
      Czy wy nas macie za idiotów? Tak, tak!
    • Gość: z Włochy oburzone słowami komisarza Verheugena o .. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.09, 07:24
      Gunter to stary lewicowiec, i cholera go bierze, że Angela, nie ładuje miliardów
      w Niemieckie firmy. Opel to jego elektorat, ale czas rozdawnictwa się skończył.
    • Gość: xxx FIAT chciałby OPLA by go zlikwidować IP: *.chello.pl 25.04.09, 09:32
      wtedy paneuropejski monopol
      • Gość: Kanzler Re: FIAT chciałby OPLA by go zlikwidować IP: *.dip.t-dialin.net 25.04.09, 10:21
        Spokojnie, miemal wszystkie firmy przejete przez amerykanow w
        europie po pewnym czasie banktutuja. Z fiatem bedzie podobnie GM
        wyssie z nich soki :-)
        • Gość: fiatman jak już to Fiat GM wyssie, a nie GM Fiata IP: *.gprs.plus.pl 25.04.09, 21:06
          Kolejka po Opla jest duża: chińczycy, hindusi, rosjanie. Istotą jest rynek
          niemiecki, wciąż jeden z większych i bardziej rentownych. Nawet słaby Opel
          sprzedawał tu więcej pojazdów niż Fiat i reszta GM razem wzięte. Typuję, że to
          chodzi. Oczami wyobraźni już widzę Opla Bravo OPC, hi hi.

          PS. apropos nagłówka. Jakieś 3 lata temu GM był udziałowcem Fiata. Operacja
          wycofywania się GM z Fiata to jedna z bardziej zabawnych akcji w historii
          współczesnej ekonomii. GM miał obowiązek kupna większej akcji Fiata (na tamten
          czas niemal bankruta), za rezygnację z tego obowiązku zapłacił fiatowi w gotówce
          3 mld euro (lub $, już nie pamiętam). Od tamtego zdarzenia Fiat zaczął iść do
          góry (3 mld poszły na restrukturyzację długu i firmy), a GM zaczął powolutku
          opadać. Po tamtych czasach pozostała do dziś kooperacja Fiata z... Oplem
          (powertrain, punto/corsa) oraz z Suzuki (SX4 / Sedici)
    • Gość: fiatman ja rozumiem włochów IP: *.gprs.plus.pl 25.04.09, 21:13
      W całym tym kryzysie nie podoba mi się pchanie się państwa do biznesu. Rozumiem,
      że państwo chce kontrolować firmę, jak daje jej kasę, ale niech nie wychyla się
      poza ten margines mojej zgody. Od innych firm urzędasom wara. W tym sensie
      popieram fiata i włochów. Jeśli fiat nie dostał formalnie ani eurocenta z
      brukseli, to niech verheugen się schowa ze swoimi opiniami wiecie gdzie. Nie
      zmienia tego faktu niemiaszka niby troska o za małe możliwości finansowe fiata
      do reanimacji opla. Bo tu faktycznie marks z podeszw ginterowi wystaje. Celem
      kupna bankruta jest realokacja pozostałych w nim zasobów. W przypadku Opla nie
      są aktywami jego fabryki i pracownicy, tylko marka, technologia i miejsce na
      rynku. Próba zmiany tego i wymuszanie jakiegoś rozwiązania "prospołecznego"
      prędzej czy później skończy się socjalizmem PRLowskim, a to już widzieliśmy i
      poznaliśmy i chyba nie chcemy do tego wracać.
      • Gość: Gosc987 Re: ja rozumiem włochów IP: *.pools.arcor-ip.net 25.04.09, 21:41
        Wiesz co, nie za bardzo wiesz o co tu w tym przejmowaniu Opla przez Fiata
        chodzi.
        • Gość: fiatman Re: ja rozumiem włochów IP: *.gprs.plus.pl 25.04.09, 22:56
          Czekam na oświecenie ;-)
          • Gość: Gosc987 Re: ja rozumiem włochów IP: *.pools.arcor-ip.net 25.04.09, 23:16
            Gość portalu: fiatman napisał(a):

            > Czekam na oświecenie ;-)
            *****************
            Poczekaj na oświecenie, skoro Fiat przejmie Opla dowiesz się później jakie
            będą efekty i skutki przejęcia. Włosi chcieli by za fryko przejąć wszystko,
            niestety to się im na pewno nie uda. Już zapowiedzieli ze 20% personelu w Fiacie
            wystawia poza bramy zakładu, wiec Polskę to nie ominie.
            Skoro groza pracownikom Fiata, mogą te sama procedurę zastosować w Oplu. Wiadomo
            że Fiat jest bankrutem i chce od bankruta przejąc firmę, wiec przyszłość Fiata
            można sobie samemu namalować. Żeby Opla postawić na nogi potrzeba poważnych
            grubych inwestycji finansowych, jak bankrut może znaleźć na to środki? Wiadomo w
            oszczędnościach personalnych jak i postawienia pod ścianą kooperantów by zniżyli
            ceny do maksimum stosując małowartościowe produkty, z czego Fiat słynie. Wiec
            niech sobie nie obiecuje przy takiej procedurze zbytu na zachodnim rynku bo
            wschodni kupi wszystko - najważniejsze by było tanie.
            • Gość: VW Liebhaber Re: ja rozumiem włochów IP: *.centertel.pl 26.04.09, 00:02
              Włosi chcieli by za fryko przejąć wszystko,
              > niestety to się im na pewno nie uda. Już zapowiedzieli ze 20%
              personelu w Fiaci
              > e
              > wystawia poza bramy zakładu, wiec Polskę to nie ominie.

              Proszę podaj jakieś źródło.


              Wiadomo
              > w
              > oszczędnościach personalnych jak i postawienia pod ścianą
              kooperantów by zniżyl
              > i
              > ceny do maksimum stosując małowartościowe produkty, z czego Fiat
              słynie.

              Wiesz to czy tylko przypuszczasz? Nie tylko Fiat stosuje takie
              triki, inne koncerny robią to samo, wystarczy przejrzeć fachowe
              porównania pojazdów różnych marek albo wiedzieć, co odstawia
              Beschaffung w Hannoverze lub Wolfsburgu, na przykład.
              • Gość: Gosc987 Re: ja rozumiem włochów IP: *.pools.arcor-ip.net 26.04.09, 00:11
                Gość portalu: VW Liebhaber napisał(a):
                > Wiesz to czy tylko przypuszczasz? Nie tylko Fiat stosuje takie
                > triki, inne koncerny robią to samo, wystarczy przejrzeć fachowe
                > porównania pojazdów różnych marek albo wiedzieć, co odstawia
                > Beschaffung w Hannoverze lub Wolfsburgu, na przykład.
                ************************
                Ale nie takie jakie stosują Włosi.
                • Gość: VW Liebhaber Re: ja rozumiem włochów IP: *.centertel.pl 26.04.09, 00:18
                  No nie wiem. Na przykład naciski na Kaufteile poszczególnych werków,
                  by dawać pozytywne noty we wzorcowaniach częściom chińskim pomimo
                  niekorzystnych wyników Werkstoff, Masslich i Funktion, przy
                  jednoczesnym ręcznym ustawianiu procentowego podziału Abrufe na
                  korzyść dla części z chin i zminiejszaniu Abrufe dla firm
                  europejskich.
                  • Gość: Gosc987 Re: ja rozumiem włochów IP: *.pools.arcor-ip.net 26.04.09, 00:51
                    Gość portalu: VW Liebhaber napisał(a):

                    > No nie wiem. Na przykład naciski na Kaufteile poszczególnych werków,
                    > by dawać pozytywne noty we wzorcowaniach częściom chińskim pomimo
                    > niekorzystnych wyników Werkstoff, Masslich i Funktion, przy
                    > jednoczesnym ręcznym ustawianiu procentowego podziału Abrufe na
                    > korzyść dla części z chin i zminiejszaniu Abrufe dla firm
                    > europejskich.
                    **************
                    A kto robi naciski na zaniżenie kosztów u dostawców, ano producenci aut, a
                    kto robi nacisk na producentów aut? Ano takie słynne "złote (jak się sami Polacy
                    nazywają) raczki" z Polski z Chin i Bóg wie z jakich jeszcze tanich i
                    niewolniczych państw. Przecież ci ludzie nie zdają sobie sprawy że to odbije się
                    na kliencie. Jakość produktów przed otwarciem rynków nie może się równać
                    dzisiejszej jakości. Wiadomo dlaczego, dlatego na rynki wschodnie wypuszcza się
                    inne wersje.
                    Odbiegnę od tematu by dać ci przykład. Kiedyś jeździłam często w delegacje do
                    Czech, koleżanki prosiły mnie bym przywiozła niemiecki proszek do prania mimo że
                    te marki proszku były osiągalne w Czechach, one twierdziły nie była ta sama
                    jakość proszku jaką kupowały w Niemczech, proszek kupiony w Czechach nie
                    przynosił tych samych efektów co kupiony proszek w Niemczech. To samo
                    stwierdziłam w Polsce na farbach do włosów i więcej nie farbuje włosów w Polsce.
                    Ot to tylko dla porównania, dla natchnienia podałam dwa przykłady z
                    doświadczenia mimo że nie są w temacie
                    • Gość: VW Liebhaber Re: ja rozumiem włochów IP: *.centertel.pl 26.04.09, 10:52
                      A kto robi naciski na zaniżenie kosztów u dostawców, ano
                      producenci aut, a
                      > kto robi nacisk na producentów aut? Ano takie słynne "złote (jak
                      się sami Polac
                      > y
                      > nazywają) raczki" z Polski z Chin i Bóg wie z jakich jeszcze
                      tanich i
                      > niewolniczych państw


                      Nie można winić kogoś, że chce pracować i zarabiać pieniądze.

                      W jakiś sposób trzeba sprawić, żeby produkcja samochodów była
                      retowna. Na cenę samochodu mają wpływ: jednostkowy koszt
                      wyprodukowania danego modelu, koszt części z jakich złożone jest
                      auto oraz koszty dodatkowe, o których napisze poniżej.

                      Jednostkowy koszt wyprodukowania samochodu (praca ludzi na linii,
                      utrzymanie fabryki itd.) jest niewielki w stosunku do ceny samochodu
                      dla klienta (rzędu 10% dla jednego znanego mi niemieckiego
                      koncernu), więc oszczędności trzeba szukać gdzie indziej.

                      Można cisnąć dostawców, by obniżali koszty części. Przykład z
                      niejako "mojego" podwórka: znany koncern chce kupić od renomowanego
                      dostawcy reling dachowy za 12 euro, a konkurencja płaci za podobny
                      55 euro. Renomowany dostawca odmawia, w jego miejsce wskakuje firma,
                      która zgadza sie na niższą cenę i o której wiadomo z góry, że jej
                      wyroby będą powodować zakwestionowania u klientów.

                      Wreszcie można próbować obniżyć te koszty dodatkowe, o których
                      wspomniałem. Tylko jak zwolnić masę ludzi w Entwicklungu, którzy
                      siedzą w SE-Zentrum w Fallersleben i pierdzą w stołki i tylko
                      podpisują rysunki, które przesyłają im dostawcy? Jak zwolnić masę
                      ludzi, z jakichś dziwnych działów, siedzących po halach wokół
                      Mittelstrasse i odsyłających Cię od Annasza do Kajfasza, gdy
                      próbujesz coś załatwić?

                      Kiedyś jeździłam często w delegacje do
                      > Czech, koleżanki prosiły mnie bym przywiozła niemiecki proszek do
                      prania mimo ż
                      > e
                      > te marki proszku były osiągalne w Czechach, one twierdziły nie
                      była ta sama
                      > jakość proszku jaką kupowały w Niemczech, proszek kupiony w
                      Czechach nie
                      > przynosił tych samych efektów co kupiony proszek w Niemczech


                      Nic nowego, sam tak robię. Tylko dlaczego mimo wysokiego kursu
                      euro/pln wciąż ceny są zbliżone w Polsce i w Niemczech przy ogromnej
                      różnicy w jakości produktów na korzyść tych sprzedawanych w
                      Niemczech? Nie powiesz, że to wina taniej siły roboczej? Producent
                      kasuje za proszek tyle samo w DE i PL, a jakość w PL tragiczna.
                      • Gość: Gosc987 Re: ja rozumiem włochów IP: *.pools.arcor-ip.net 26.04.09, 11:31
                        Gdyby niemieckie firmy nie miały żadnych finansowych środków na wysokiej
                        kancie czyli oszczędności były by dziś masowe zwolnienia, a jednak jak na razie
                        ich jeszcze nie ma, to nie oznacza że nie będzie. Wiec firmy też chcą zarobić i
                        odłożyć na inwestycje albo chude jak teraz lata. Co do Forschung und
                        Entwicklung, jest to prezes mozolny pochłaniający wysokich nakładów zarówno
                        wiedzy, doświadczeń, a przede wszystkim finansów. Na Zachodzie w odmienności do
                        byłego wschodniego bloku (tu to w ogóle położono się do wiecznego snu na leniwym
                        boku), jest o tyle dobrze, że mamy zaplecze naukowe i oni też pracują nad nowymi
                        produktami, a nowy produkt przy tej palecie produktów nie jest łatwo wymyślić i
                        pościć na rynek. Nie można powiedzieć generalnie że wzbogacają zapachy siedzeń
                        stołków ponieważ każdy z nas od czasu do czasu to robi, przecież człowiek nie
                        jest maszyną i potrzebuje też trochę odprężenia. Nie można powiedzieć że
                        podpisują tylko rysunki przysłane z innych firm, za jakąś zmiana rysunku kryją
                        się inne rzeczy które pobudziły do tego żeby rysunek został zmieniony, a to
                        wymaga też serii doświadczalnych, które by mogły potwierdzić słuszność zmiany.
                        Ten temat jest tak szeroki, nie da się w paru zdaniach określić jak i na każdy
                        produkt go przełożyć. Sadze ze masz na myśli rozbuchaną biurokrację która z tym
                        się łączy, ale każda firma chce się zabezpieczyć przed zarzutami, czyli chodzi
                        mi konkretnie o Produzentenhaftung czyli o Produkthaftung i to pochlania też
                        etaty a z tym związane wydatki.
                        Co można zakwestionować? Rozbuchane przywileje jak i wynagrodzenia na
                        najwyższych szczeblach w stosunku do plac szeregowych pracowników!!!!
                        • Gość: VW Liebhaber Re: ja rozumiem włochów IP: *.centertel.pl 26.04.09, 16:34
                          Ok, przemawiało przeze mnie rozgoryczenie.
                          Pracuję w miejscu, o którym marzyłem dorastając, robię to co robię
                          nie tylko, by zarabiać na życie, ale również "aus Liebe zum
                          Automobil". I szlag mnie trafia, gdy ja użeram się z dostawcą, by
                          dostarczał części zgodne z rysunkiem, co potrafił robić w
                          przeszłości, a koleś z Werku prowadzącego dany produkt na spotkaniu
                          z dostawcą, gdy omawiamy otwarte punkty i dostawca wyjeżdża z
                          Massnahme, jaki jest problem i co zamierza zrobić, mówi "ale to nie
                          ma sensu, tam się i tak nie da nic zrobić"
                          Może też narzekam na FE, ale to dlatego, że mam najczęstszy kontakt
                          z tymi z Nutzfahrzeuge, wiesz jak to jest, najlepsi idą do marki
                          premium z koncernu, trochę słabsi do PKW, a najsłabsi do Nutzi...
                          • Gość: Gosc987 Re: ja rozumiem włochów IP: *.pools.arcor-ip.net 26.04.09, 17:12
                            Gość portalu: VW Liebhaber napisał(a):

                            > Ok, przemawiało przeze mnie rozgoryczenie.
                            > Pracuję w miejscu, o którym marzyłem dorastając, robię to co robię
                            > nie tylko, by zarabiać na życie, ale również "aus Liebe zum
                            > Automobil". I szlag mnie trafia, gdy ja użeram się z dostawcą, by
                            > dostarczał części zgodne z rysunkiem, co potrafił robić w
                            > przeszłości, a koleś z Werku prowadzącego dany produkt na spotkaniu
                            > z dostawcą, gdy omawiamy otwarte punkty i dostawca wyjeżdża z
                            > Massnahme, jaki jest problem i co zamierza zrobić, mówi "ale to nie
                            > ma sensu, tam się i tak nie da nic zrobić"
                            > Może też narzekam na FE, ale to dlatego, że mam najczęstszy kontakt
                            > z tymi z Nutzfahrzeuge, wiesz jak to jest, najlepsi idą do marki
                            > premium z koncernu, trochę słabsi do PKW, a najsłabsi do Nutzi...
                            **************
                            Aha, pracujesz przy Qualitätseingangskontrolle im Lager, albo Qualitätskontrolle
                            in der Fertigung, dobrze typuje czy nie?
                            Tja, to często tak bywa jak coś wypadnie z pod kontroli, a może akurat te części
                            lecą z Sonderfreigabe.
                            Sonderfreigabe / Abweichungsgenehmigung / Erlaubnis, ein Produkt, das
                            festgelegte Anforderungen nicht erfüllt, zu gebrauchen oder freizugeben.

                            Sonderfreigabe jest zależne od ciężkości niedotrzymania normy danego produktu,
                            skoro klient / odbiorca wyraża na to zgodę, że do czasu zmiany rysunku
                            technicznego czyli nowej weryfikacji wymaganej tolerancji produktu są
                            wbudowywane komponenty w produkt (to znaczy skoro komponent nie ma wpływu na
                            funkcjonalność wyrobu), to nie ma nic zdrożnego.
                            Z biegiem upływu ważności Sonderfreigabe musi komponent i rysunek być
                            dostosowany do odpowiedniej normy jakiej powinien odpowiadać komponent. A to
                            trwa, czasami bardzo długo i dlatego na pewno z tego względu zalewa cie krew bo
                            rysunek mówi swoje a Sonderfreigabe i komponent swoje. Trafiłam w sedno czy nie?
                            Hehe, trudno tłumaczy się i pisze techniczne rzeczy po polsku, ale jak widzisz
                            ćwiczę. Języka polskiego a w szczególności śląskiego nauczyłam się sama,
                            rozszerzam i w jakiś sposób gładzę go tu na forum.
                            • Gość: VW Liebhaber Re: ja rozumiem włochów IP: *.centertel.pl 26.04.09, 17:45
                              Aha, pracujesz przy Qualitätseingangskontrolle im Lager, albo
                              Qualitätskontroll
                              > e
                              > in der Fertigung, dobrze typuje czy nie?

                              Nie ma czegoś takiego jak Eingangskontrolle czy Warenfilter,
                              dostawca jest zobowiązny do dostarczania 100% części i.O.
                              QS-Fertigung też nie.
                              Qualitätssicherung Kaufteile, tam pracuję...

                              hah Sonderfreigabe/Abweicherlaubnis, niedługo jest SOP jednego
                              produktu w mojej firmie i co? Same AWE albo Sonderfreigabe, hahah
                              ciekawe co dostanie klient? Części bez Narbungu ale za to z książką
                              Sonderfreigabe albo AWE do każdego samochodu buhahaha

                              odbiorca wyraża na to zgodę, że do czasu zmiany rysunku
                              > technicznego czyli nowej weryfikacji wymaganej tolerancji produktu

                              > wbudowywane komponenty w produkt (to znaczy skoro komponent nie ma
                              wpływu na
                              > funkcjonalność wyrobu), to nie ma nic zdrożnego.
                              > Z biegiem upływu ważności Sonderfreigabe musi komponent i rysunek
                              być
                              > dostosowany do odpowiedniej normy jakiej powinien odpowiadać
                              komponent. A to
                              > trwa, czasami bardzo długo i dlatego na pewno z tego względu
                              zalewa cie krew bo
                              > rysunek mówi swoje a Sonderfreigabe i komponent swoje. Trafiłam w
                              sedno czy ni
                              > e?


                              No mniej więcej, ale to co piszesz, że rysunek dostosowuje się do
                              produktu to jest SKD-Blatt. Sonderfreigabe/AWE zezwala na zabudowę w
                              serii części z jakimiś problemami - z.B. niezamknięte wzorcowanie,
                              jakies odchyłki czy co tam jeszcze, z tym że Sonderfreigabe wystawia
                              QS danego Werku, a AWE przechodzi przez wszystkie gremia decyzyjne w
                              koncernie.

                              Hehe, trudno tłumaczy się i pisze techniczne rzeczy po polsku,
                              ale jak widzisz
                              > ćwiczę. Języka polskiego a w szczególności śląskiego nauczyłam się
                              sama,
                              > rozszerzam i w jakiś sposób gładzę go tu na forum.

                              Ale wreszcie jest ktoś, z kim można rzeczowo podyskutować :)

                              Muszę się pochwalić, wyprowadziłem jednego dostawcę od dostawcy
                              części dla jednego produktu koncernu i statusu Kritische
                              Serienlieferanten i rozmów na szczeblu rozmów o jakości części w
                              Konzern QS aż dostawcy części dla wszystkich produktów koncernu,
                              także w segmencie premium (czy też D, tak to chyba się określa).
                              • Gość: fiatman Re: ja rozumiem włochów IP: *.gprs.plus.pl 27.04.09, 05:43
                                Nie wszystko rozumiem co piszecie panowie z branży. Przypomina mi się tylko
                                dowcip pt.: "jakiej produkcji samochód kupując możesz liczyć zawsze na
                                oryginalne części? oczywiście kupując samochód produkcji chińskiej". Takie czasy
                                nam nastały i z moich skromnych wiadomości jest tak wszędzie, nie tylko u
                                włochów i niemców. Szkoda czasu tracić na walkę z tym.
                  • Gość: Gosc987 Re: ja rozumiem włochów IP: *.pools.arcor-ip.net 26.04.09, 01:20
                    VW Liebhaber, przeczytaj sobie:
                    Tytuł:
                    Goodbye General Motors, ab in den Bankrott


                    alles-schallundrauch.blogspot.com/
                    A tak nawiasem aktualny temat:

                    alles-schallundrauch.blogspot.com/2009/03/grippeimpfung-durch-killervirus.html
                    Tu jest oryginalny artykuł z Toronto Sun

                    www.torontosun.com/news/canada/2009/02/27/8560781.html
                    • Gość: VW Liebhaber Re: ja rozumiem włochów IP: *.centertel.pl 26.04.09, 10:57
                      Dzięki za linki.

                      alles-schallundrauch.blogspot.com/
                      ostatnie dwa akapity tekstu bardzo trafne, pytanie tylko: co dalej?

                      Co do afery z wirusem, jestem bardzo ciekaw, jakie wyniki przyniesie
                      śledztwo.
                      • Gość: Gosc987 Re: ja rozumiem włochów IP: *.pools.arcor-ip.net 26.04.09, 11:38
                        Gość portalu: VW Liebhaber napisał(a):

                        > Dzięki za linki.>
                        > alles-schallundrauch.blogspot.com/
                        > ostatnie dwa akapity tekstu bardzo trafne, pytanie tylko: co dalej?>
                        > Co do afery z wirusem, jestem bardzo ciekaw, jakie wyniki przyniesie
                        > śledztwo.
                        ************
                        Dzięki Bogu ze mamy trochę krytycznych poglądów ale z nich trzeba tez
                        odfiltrować panikarzy. Gdybyśmy nie mieli krytycznych zdań nie wiedzieliśmy by o
                        rożnego rodzaju przekrętach. Co do śledztwa, co oczekujesz? Bo ja nic nie
                        oczekuje, za oceanem jest wszystko po staremu. :)))
            • Gość: fiatman Re: ja rozumiem włochów IP: *.gprs.plus.pl 27.04.09, 05:37
              Nie przekonałeś mnie. Nie sądzę, żeby Fiat był bankrutem, sprawy kadrowe to
              kwestia niezależna i wtórna do problemu. Redukcje załogi to normalna sprawa w
              tej branży, inni też to robią. Swoją drogą problemem na pewno są związki
              zawodowe pilnujące "słusznych" interesów klasy robotniczej (w swojej firmie
              ukręciłem im łeb). Powinna obowiązywać zasada "jest robota jest kasa, nie ma
              roboty nie ma kasy", prosty układ. Jak się jakaś firma ponad to wychyla i tworzy
              "przyjazne środowisko pracy" dla pracowników, to potem ma takie właśnie problemy
              (moja firma to moja firma, a nie moja i moich pracowników, jak chcą by była
              również ich, to niech na równi ze mną ponoszą ryzyko, a w tej kwestii jakoś
              nagle związki zawodowe "cichną"). Tę historię z Oplem traktuję trochę z
              przymrużeniem oka, bo w zasadzie jedynym jej sensem jest przejęcie rynku
              (klientów) i utrzymanie korzyści skali. Nie wiem, czy warto wydawać na to cenną
              gotówkę. Co innego Chrysler - ten alians to ja kupuję bez negocjacji.
    • Gość: Jan Re: Włochy oburzone słowami komisarza Verheugena IP: *.unitymediagroup.de 27.04.09, 09:29
      ..prawie wszystko co wloskie jest gorsze niz niemieckie..nawet
      pizza niemiecka jest lepsza..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka