Dodaj do ulubionych

Przetarg na doradcę prywatyzacyjnego PKO BP uni...

IP: *.sympatico.ca 26.12.03, 20:57
fajna nazwa:przetarg,ale wyrzuca sie oferentow...To taka zlosliwosc w
zestawieniu z innymi tzw.przetargami....Tam wygrywali,a taraz prokurator ma
dylemat:zamknac kumpla,czy nadal korzystac z jego dobrodziejstw...
Obserwuj wątek
    • Gość: pracownik Re: Przetarg na doradcę prywatyzacyjnego PKO BP u IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 26.12.03, 22:42
      Unieważnianie przetargów ma na celu przesunięcie w czasie realizacji przez
      pracowników Banku swoich praw do 15% akcji. Jestem pewien że pracownicy
      znacznie stracą na tych akcjach. Widocznie opracowanie strategii zrobienia
      pracowników w konia jest trudniejsze niż sie wydawało.
    • qndzia doradca??? 27.12.03, 17:23
      Doradca prywatyzacyjny planuje sposób sprzedania firmy. Ogólnie
      sprywatyzownie tego banku będzie oznaczało zwolnienia, cięcia
      uprawnień socjalnych. Szczerze życzę pracwonikom PKOBP, żeby do
      sprzedaży ich banku nigdy nie doszło. Do budżetu wpłynie
      jednorazowo 1mld dolarów. Pieniądze te zostaną od ręki
      przejedzone lub załatają lekko dziurę budżetową. W kilku
      kolejnych latach jednak kilkanaście tysięcy pracowników tego
      banku straci pracę. Przykładem jest prywatyzacja PekaoSA, gdzie
      włoskie pazerne pinokia kupili bank zatrudniający 25tyś osób.
      Teraz bank zatrudnia 16tyś osób, a pinokia pompują co roku na
      czysto, bez masła 150mln dolarów do włoch.
      • Gość: pytanie Doradca to taki "konsultant spoleczny", co ? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.03, 17:41
      • ka-8 Re: doradca??? 27.12.03, 22:14
        A ja uważam, że przeciwnie, powinno sprzedać się ów bank. Chociażby dlatego, że
        wtedy "waaadza" nie będzie już mogła ręcznie nim sterować i osadzać na stołkach
        ludków z partyjnego namaszczenia. Bank będzie miał prywatnego właściciela który
        zatrudni ludzi którzy przyniosą mu zysk... I oby tak się stało z jak największą
        liczbą należących nadal do państwa firm.
        • Gość: niestety Re: doradca??? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.12.03, 12:22
          Ludki z "partyjnego" namaszczenia zasiadać na stołkach będą zawsze. Dzieje się
          tak i w Polsce i wszędzie :) - porozglądaj się...
          Jeśli coś jest prywatne, to przecież teZ dobrze zatrudnić w tym kolesia, który
          ma znajomości i różne rzeczy oże "ułatwić". Wylecz się z naiwności byłby czas...
    • Gość: pracownik PKO Re: Przetarg na doradcę prywatyzacyjnego PKO BP u IP: 195.117.130.* 28.12.03, 14:49
      bt (0) pracownik PKO (2003.12.26 07:50)
      Pracuje w tym banku już kilkanaście lat. takiego burdelu, do jakiego
      doprowadzono w tej chwili nawet najstarsi nie pamiętają. Wszechobecny mobbing,
      niszczenie pracowników, ogólna psychoza strachu i zagrożenia, jaka panuje w
      PKO nie da się porównać z żadną inną. Wszystko to w imię nadchodzącej
      prywatyzacji. Straszy sie nas ciągle zwolnieniami itp. Prawda jest taka, że do
      prywatyzacja opóźniana jest tylko i wyłącznie po to, aby u góry mógł ktoś
      zamotać a wąska grupa ludzi mogła przejąć potężne pieniądze. Niech Ci u góry
      wreszcie posłuchają zwykłych pracowników. Oni się modlą o zakończenie
      prywatyzacji i uporządkowanie wreszcie własnego podwórka. Niech wreszcie w tym
      banku zaczną obowiązywać jasne i przejrzyste reguły, bo w innym przypadku ten
      potężny i jak do tej pory naprawdę dobry bank padnie. Chyba, że o to chodzi
      tym u góry.
      po podwyżkach w lutym wycofałem się z PKO BP, zresztą kolejne podwyżki od
      stycznia 2004 są planowane. Chodzi o zabranie każdemu z klientów PKO
      kilkunastu, kilkudziesięciu zł, aby SLD-owski zarząd Banku mógł pochwalić się
      kolejnym rekordowym zyskiem banku. Przy okazji można zatrudnić kolejnego
      znajomego w centrali na Puławskiej lub w regionie. W zeszłym roku zatrudniono
      tam byłego kierownika cenzury z Mysiej, jego znajomą w 8 miesiącu ciąży,
      faceta
      z konkurencyjnego banku posądzanego o przyznanie kredytu za bezwartościowe
      akcje. Zwalnia się starych pracowników pod byle pretekstem i oczywiście
      wypłaca
      odprawy. Na to idą pieniądze z podwyżek. A prawdziwa awantura wybuchnie po
      opracowaniu i wdrożeniu nowego systemu od Softbanku i Prokomu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka