04.10.09, 16:06
dzisiaj naszła mnie pewna myśl ;q
a mianowicie jestem ciekawa, jak byście zareagowały, gdybyście się dowiedziały,
że jesteście adoptowane? Chciałybyście szukać swoich prawdziwych rodziców? Mielibyście
żal do Waszych obecnych rodziców, że tak długo to ukrywali?
ja szczerze mówiąc nie wiem co bym zrobiła. Chciałabym się dowiedzieć, kim są moi
rodzice, ale miałabym pewne obawy . Bałabym się, że mogłabym się rozczarować ...
Obserwuj wątek
    • jane_ Re: adopcja. 04.10.09, 16:09
      nie szukałabym biologicznych, nie miałabym pretensji do rodziców.

      przynajmniej tak mi się wydaje.
      • ardnaskela Re: adopcja. 04.10.09, 16:13
        W moim przypadku to niemożliwe, bo zabardzo jestem podobna do moich rodziców z
        wyglądu, więc to wykluczone.
        Jestem strasznie wścibska (niestety) i ciekawska, wiec napewno bym ich odszukała, ale
        najpierw wypytała o nich dokładnie rodziców.
        Pewnie byłabym na początku rozczarowana, nie mogłabym zrozumieć dlaczego
        powiedzieli mi o tym dopiero teraz, bo uważam, że takie sprawy należy załatwiać jak
        najszybciej. Ale wielkiego żalu bym nie miała. Byłabym wdzięczna za to, że mnie
        przygarnęli, bo nie wiadomo jakby się moje życie potoczyło.
        Tak mi się tylko wydaje. Nie umiem sobie tego wyobrazić. To za trudne.
    • roseline Re: adopcja. 04.10.09, 16:12
      nie wiem. nie potrafię sobie tego wyobrazić. ale myślę, ze byłoby mi przykro.
      • charlotte__ Re: adopcja. 04.10.09, 16:13
        raczej na rodziców (tych co mnie wycjowują) nie
        byłabym wściekła.. może by mi było smutno..
        • hermiona13 Re: adopcja. 04.10.09, 16:16
          ja raczej zła na nich też bym nie była, bo przecież to oni wychowali , i uważali
          za swoje dziecko. Byłoby mi jednak przykro, że tak długo to ukrywali ...
    • fabiankowa Re: adopcja. 04.10.09, 16:29
      napewno bym nie szukała ;x to oni mnie zostawili a nie ja ich tongue_out a poza tym napewno nie
      jestem adoptowana big_grin
    • q. Re: adopcja. 04.10.09, 16:32
      byłabym im wdzięczna, że ich mam. gdyby nie oni, pałętałabym się po ulicach lub była w domu dziecka. czy coś w tym stylu.
      • dolce89 Re: adopcja. 04.10.09, 16:34


        To nie jest łatwy temat, naprawdę. Gdybym ja się dowiedziała, ze nie jestem
        biologiczna córka swoich rodziców na pewno ta informacja w jakimś stopniu
        zniszczyła mi życie. Miałabym żal do swoich rodziców, że ukrywali ten fakt
        przede mną. Osobiście znam 2 osoby, które są adoptowane jedna z nich jest moja
        przyszywana kuzynka - Sasha, druga osoba to adopcyjny syn przyjaciółki mojej
        mamy Karol. Rodzice Sashy zginęli w wypadku, kiedy miała 3 lata, rok później
        została adoptowana. Nie było tajemnicą, że jest adoptowana, ale nikt nigdy jej
        z tego powody przykrości jej nie robił, co ciekawe jest bardzo podobna do
        biologicznej córki. Co do Karola, jego biologiczna matka rzekła się praw do
        niego zaraz po urodzeniu. Miał niespełna rok, kiedy został adoptowany. O tym,
        ze jest adoptowany dowiedział się od „życzliwej” cioci, kiedy miał 20 lat. Ta
        wiadomość zrujnował mu życie, rzucił studia, przeprowadził się do innego miasta,
        prawie całkowicie zerwał stosunki z rodzicami.
    • buntowniczkaxd Re: adopcja. 04.10.09, 17:40
      o boże ja to najpierw bym sie wybeczała. ;x
      potem bym zapytała moich rodziców kim są moim prawdziwi rodzice chcialabym ich
      poznac . big_grin
      • dolce89 Re: adopcja. 04.10.09, 17:44
        buntowniczkaxd napisał(a):

        > o boże ja to najpierw bym sie wybeczała. ;x
        > potem bym zapytała moich rodziców kim są moim prawdziwi rodzice chcialabym ich
        > poznac . big_grin
        Bardzo często jest tak, ze adopcyjni niewiedzą kim są/gdzie mieszkają
        biologiczni rodzice dziecka.
        • margaryna Re: adopcja. 04.10.09, 17:51
          haha mi sie czasami wydaje, ze jestem adoptowana. nie jestem za nic podobna do
          rodziców, ani z wyglądu, ani z zachowania. A gdybym sie teraz dowiedziała to nie
          mam pojecia jak bym sie zachowała, ale na pewno chciałabym znaleźć swoich
          prawdziwych rodziców. a tak poza tym to mnie przecież w szpitalu podmienili ;d
    • rosalie Re: adopcja. 04.10.09, 17:47
      chyba bym się powiesiła.
      na serio -.-
    • kardolina Re: adopcja. 04.10.09, 17:48
      kiedy się dowiaduje takiej rzeczy działa się pod wpływem emocji, więc nie wiem co bym
      zrobiła.
      chociaż jak już bym myślała potem na trzeźwo, to i tak nie chciałabym odnaleźc
      biologicznych rodziców, bo Ci, którzy mnie wychowują są i zawsze będą moimi rodzicami ;]
      • michelle_ Re: adopcja. 04.10.09, 17:49
        nie mam pojęcia co bym zrobiła.
        pewnie coś czego się nie spodziewam.
        w końcu emocje by mną kierowały.

        wiem jedno. ja adoptowana nie jestem.
        jestem strasznie podobna do mojej mamy.
        więc to nie możliwe . ; - pp
        • kardolina Re: adopcja. 04.10.09, 17:50
          ja też nie xD
          podobna z wygladu do rodziców i po tacie niemalże identyczny charakter xd te same
          geny xD
    • independent_ Re: adopcja. 04.10.09, 18:53
      na pewno byłby krzyk, łzy i żal.
      a z moją słabą psychiką - pewnie bym ze sobą skończyła, bo nienawidzę być
      okłamywana.
      • zmierzchoomania Re: adopcja. 04.10.09, 19:31
        miałabym żal i jak to mam w zwyczaju zrobiłabym awanturę, poczym poszłabym gdzieś
        niewiem może do psiapsióły, razem z nią wszystko przemyślała i pewnie gdybym podrosła,
        szukałabym swoich prawdziwych rodziców, ale od tych teraźniejszych bym się nie
        odwróciła. To oni 'dali mi życie' tongue_out
    • shila_115 Re: adopcja. 08.10.09, 22:36
      Em... Ja też o tym czasem myślę xD Ale w sumie tak: do rodziców bym miała żal,
      ale nie ze " nienawidzę was" czy coś, po prostu taka lekka złość, że mi nie
      powiedzieli i oczywiście w jakiś sposób bym zaczęła szukać tych prawdziwych -
      tylko szukać. Chciałabym wtedy wiedzieć jak się nazywają, jak wyglądają i jak im
      się żyje. nie jestem pewnia czy byłabym w stanie z nimi normalnie porozmawiać,
      ale wydaje mi się, ze chciałabym poznać prawdę dlaczego mnie zostawili. To tyle xD
      • wyobraznia Re: adopcja. 08.10.09, 23:13
        świat by mi się zawalił .
        nie wiem co by było
        gdyby mnie nie było . ; pp
        ale prawdopodobieństwo jest
        jak jeden na milion
        bo mam ruchy po tacie , reszta ,
        w większości po mamie .
        ale wzorst jakiś dziwny nie zgadzający się .
        omg . panik . aa. x d
        • taylor_ Re: adopcja. 09.10.09, 14:03
          ` nigdy się nad tym nie zastanawiałam ,
          z tego względu że jestem bardzo
          podobna do rodziców { niestety ;P }
          ale gdyby się okazało że jakimś cudem
          nie jestem ich to nie wiem co bym zrobiła..

          ` napewno miałabym do nich żal że mnie
          okłamywali zamiast powiedzieć mi to
          od razu.. ale byłabym im
          równocześnie wdzięczna że mnie przygarneli .

          ` myślę że nie próbowałabym szukać tych
          moich biologicznych rodziców , boo
          czy to miałoby jakiś sens ?
          chyba raczej nie..
          • i.am.me Re: adopcja. 09.10.09, 15:37
            kiedys myslałam nad tym co i jak.ale nie mogłam..taki temat jest za delikatny.na
            sama mysl ,że mogłoby mi się przyytrafić cos takiego ,chce mi się ryczeć ,ale
            cóż to ja ; PPPP
            nie wiem jak bym zareagowała ,zamknęła bym się w sobie..ale dokładniej co by
            było nie jestem w stanie powiedzieć.
    • honey__ adopcja. 09.10.09, 15:58
      biologicznych chciałabym znać. do nowych nie miałabym żalu bo wkońcu wyciągnęliby mnie z domu dziecka.
      napewno nie chciałabym się spotkać z prawdziwymi. musielieliby być prawdziwymi głupcami żeby oddać swoje dziecko. chciałabym jednynie znać ich nazwiska.
      naszczęście nie jestem adoptowana.
    • martiinka Re: adopcja. 09.10.09, 16:07
      Ja bym była trochę rozczarowana. Nie wiem czy chciałabym poznać prawdziwych
      rodziców, bo jeśli już by mnie zostawili to mieliby jakiś powód np. rodzina
      patologiczna, alkohol, i te sprawy .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka