Mam chlopaka rok starszego od siebie i chodzimy razem od ponad 2 lat, ale podoba mi sie
inny.. To jest wysoki, przystojny brunet, ktory ma niebieskie oczy, sliczny usmiech i
wogole jest extra.. Mily, uprzejmy, opiekunczy, a takze romantyczny.. I na dodatek chodzi
do mojej szkoly... Mysle o nim calymi nocami i dniami.. Ale..
Pewnego dnia zaprosil mnie na kawe i ciasto po lekcjach.. Nie wiedzialam co zrobic, ale
pomyslalam sprobowac mozna.. Poszlam i to byl chyba moj najwiekszy blad..
Na przywitanie mnie pocalowal i wtedy zauwazyl to Kacper (moj chlopak z ktorym
chodzilam).. Chwile pozniej podeszla do nas jakas dziewczyna i powiedziala do tego Pawla,
w ktorym sie kochalam.. -"Czesc kochanie. Przepraszam za spoznienie, ale musialam isc
jeszcze do biblioteki." To byla wtopa.! Na to on: -"Poznajcie sie to Kasia, moja
dziewczyna." Gdy to uslyszalam wybieglam z placzem.. Do dzis zaluje, ze to zrobilam i ze
bylam taka glupia.!
Kacper (moj chlopak) nie oddzywa sie do mnie. A tamten pewnie sie smieje..

Co mam
robic.. Jak odzyskac zaufanie Kacpra.. ? Czy my naprawde mozemy jeszcze byc razem.?
Pomoznie mi uratowac ten zwiazek.. Czekam na wasze rady.. i z gory dziekuje
Zapraszam na mojego bloga tzn. bloga "Porzuconej"..

h t t p : / / m i k o s z 1 2 . g l i t
e r u j e . p l