Hej

Przed chciałam pzeprosic za umieszczenie tego wątku w tym forum.
Nie wiedziałam do którego.
A więc mam problem z własnym tatą.
Od dłuższego czasu nie możemy się dogadac. Cały czas, mu coś przeszkadza. No,
ale wiadomo ja też nie jestem ideałem. No, ale sorry bez przesady. Prze niego
chciałam pare razy popełnic samobójstwo. On uważa, że ja jak coś dopiero chcę
to jestem taką ' córeczką tatusia'. Może do się wyda dziwne, ale ja z nim a
nie z mamą rozmawiam na te różne tematy. Typu : chłopaki, seks i wgl. Mam
dwóch braci i uważam, że on ich 'bardziej kocha' . Jeden z nich jest dwa lata
młodszy. Kłóce się z nim non stop i dośc często dochodzi do rękoczynów.
Kończyło się, że to on był poszkodowany, a nie ja. Więc tata powiedział, że on
ma prawo mi wpie***ic < mój brat> i nawet nic nie powie. Nawet mu da
gratulację. To jest chore !!! Mam go serdecznie dosc.
Proszę pomóżcie mi. Nie chcę, niemiłych komentarzy, bo wiem że to jest chore.
Pozdrawiam Dusia12. <3