Był już wątek o ulubionym piosenkarzu i piosenkarce, mnie ciekawi natomiast, więc
dlaczegoby nie o ulubionym gitarzyście? Wg magazynu Rolling Stone jest nim Jimi
Hendrix, ale moim niezłomnym bogiem gitary jest Jimmy Page z Led Zeppelin. Jego
solówka z piosenki "Stairway to heaven" po prostu rządzi.
Jaki jest wasz ulubiony gitarzysta?