w_kratke
27.06.10, 17:40
a więc zakochał się we mnie pewien chłopak. w sumie to to jest całkiem normalne,
wiadomo, że chłopaki, czy dziewczyny się zakochują. w sumie nie byłoby tak źle, gdyby
nie to, że:
- on CIĄGLE za mną chodzi. mimo, że naprawdę go lubię i wgl, ale kiedy jest za mną na
każdej przerwie, w weekendy "wpada" do mnie gdzieś ok. południa, kiedy jestem w
piżamach i siedzi do 18,19...
- co miesiąc doładowywuje mi konto na telefonie za 5o złoty [jesteśmy z tej samej sieci, a
ja nie zamierzam zmieniać numeru], a ja nie chcę, żeby to robił, bo czuję się z tym
beznadziejnie, mówiłam mu już o tym, ale on jakby tego nie słyszał.
- prawie pobił kiedyś chłopaka, który gadał ze mną na przerwie, na szczęście jakoś ich
rozdzieliłam...
proszę Was, pomocy!! gadałam z nim już o tym pare razy, ale on twierdzi, że "jestem
najwspanialszą dziewczyną na Ziemii" RATUNKUU!! ja go naprawdę lubię, ale jako
kumpla...nie chcę z nim chodzić. on jesdnak prosi mnie o chodzenie codziennie, a ja mu
mówę, żę się zastanawiam, bo mi go szkoda. wiem, co to zanczy być nieszczęśliwie
zakochaną...