sysiek4444
30.06.10, 20:16
Czy gdzieś, w innym świecie siedzi sobie idealna kopia twojej osoby i czyta ten artykuł?
Ktoś, kto nie jest do końca Tobą, bo powstał z innych atomów, niemniej jednak dla osoby
postronnej byłby nie do odróżnienia? Żyje sobie na innej planecie zwanej Ziemią, gdzie
kilka tygodni temu doszło do katastrofy ekologicznej w zatoce, tam również zwaną
Meksykańską.
Na planecie, wokół której krąży księżyc do złudzenia przypominający nasz, na którym
według tamtejszej rachuby czasu człowiek o imieniu Neil Armstrong wylądował po raz
pierwszy 20 lipca 1969 roku? Życie tej drugiej osoby do tej pory identyczne do twojego
pod każdym względem. Może jednak teraz on lub ona decyduje, żeby nie kończyć tego
tekstu, podczas gdy ty czytasz dalej?
Pomysł o posiadaniu takiego alter ego wydaje się co najmniej dziwny i niepokojący, ale
wygląda na to, że będziemy się musieli do niego przyzwyczaić, ponieważ wspierają go
naukowe hipotezy i obserwacje astronomów. Nie wymaga nawet przyjęcia
najnowocześniejszych teorii wywodzących się z fizyki współczesnej i odniesienia do
zawiłych równań mechaniki kwantowej.
Według ostrożnych szacunków, w jakiejś galaktyce oddalonej od nas średnio o 10 do
dwudziestej ósmej metrów siedzi sobie twój bliźniak. Jeśli bowiem wszechświat jest
nieskończony (a przynajmniej wystarczająco duży) i równomiernie wypełnia go materia,
nawet najmniej prawdopodobne zdarzenia faktycznie zachodzą.
źródło.
Co sądzicie o tej sprawie? Wierzycie, że gdzieś tam istnieje druga czy drugi ty?
Ja w to zbytnio nie wierzę, ale interesuje mnie to. :]