wiadomo o co chodzi. podajemy przykłady, najlepiej oparte na własnych
doświadczeniach, żeby nie było nieporozumień :3 w moim przypadku to będzie
Toruń. mieszkam tu od jakichś... 10 lat, więc nie będzie problemu:
* nadużywanie słowa "jo" to u nas chleb powszedni

* "ni to, ni to"
* toć - przecież
* po warzywa chodzi się na rynek, a nie na bazar
* tutaj gumką się nie ściera, tutaj się "maże"
* nie temperówka, a ostrzynka (pamiętam jak kiedyś chciałam u babci kupić taką
właśnie "ostrzynkę" i nie mogłam się ze sprzedawczynią dogadać ; ))
* kafelki, a nie glazura lub terakota
* żeby zdążyć w Toruniu, wychodzi się "szybciej" lub "prędzej", a nie wcześniej
* "ho no tu i zoba" - przyjdź tutaj i zobacz

* u nas można "usiąść się"
* sznytka - czyli kromka
* frugo - fruwa, lata. nieśmiertelne "coś mi tu frugo"...
* "fyrtel" - najbliższa okolica
* dali - dalej, śmiało
pewnie jest tego więcej, ale ja podałam te najbardziej znane i najczęściej
używane.
no to teraz wasza kolej. pochwalcie się ^^