Pytanie do ateistów

09.09.10, 15:57
Ja jaestem wirzącą katoliczką ale mam pytanie do ateistów, oto one:
Jak wy tak możecie w nic nie wierzyć? Jak wy żyjecie z myślą że po śmierci niczego nie
będzie? Czy w takim razie boicie się śmierci? Czy dla was Jan Paweł II to idiota który głosił
nie prawdę? W momęcie kiedy jest wam ciężko czy smutno to się nie modlicie co wtedy
mówicie?uncertain
Proszę o szczere odpowiedzikiss.
    • renooo17 Oto co ja o tym myślę xD 09.09.10, 16:28
      Jestem ateistką.
      1. Ja owszem boje się śmierci. I nie twierdze że po śmierci koniecznie nic nie
      ma. Po prostu uważam że nie wiem co nas wtedy czeka. Może właśnie nicość, po
      prostu znikamy. A może coś tam jest. Nie wiem więc nie będe ślepo wierzyć w
      niebo lub piekło.
      2. Jan Paweł II na pewno nie był idiotą. Według mnie był to bardzo dobry
      człowiek. Jednoczył ludzi i troszczył się o nich. A że Watykan i te sprawy to
      już mnie nie obchodzi. Wogóle nie podoba mi się że kościół za bardzo miesza się
      do polityki uncertain
      3. Co robię gdy jest mi ciężko? Sama sobie z tym radzę. Nie potrzebuje wierzyć
      że jakaś postać wiecznie nade mną czuwa. A gdy jest mi naprawdę ciężko to szukam
      wsparcia u moich bliskich smile
      • cukiereczek. _ 09.09.10, 16:40
        Przeczytałam kiedyś wiele wypowiedzi ateistów na temat Jana Pawła II i oni
        wcale nie mają go jak ty ty zasugerowałaś za 'idiotę'.Może nie wierzą w Boga,ale
        o JPII złego słowa nie napisali.
      • emmawatson13 Re: Oto co ja o tym myślę xD 09.09.10, 17:51
        A ja się w ogóle zapytuję, po co założyłaś taki głupi wątek. Jestem ateistką i
        jestem z tego dumna.
        Nie lubię kościoła, bo księża przeznaczają kasę z tacy na swoje samochody lub
        wybudowanie większej parafii od kościoła. Poza tym ci rzekomi parafianie pod
        krzyżem, którzy stali to tylko dzieci Jarosława Kaczyńskiego, więc nie trudno
        się dziwić, bo mści się za to, że nie został prezydentem, a teraz pokazał swoje
        oblicze.
        W ogóle szkoda mi dalej pisać.
        Życzę miłego dnia.
        • renooo17 Re: Oto co ja o tym myślę xD 09.09.10, 18:33
          dziewczyna która założyła wątek po prostu nie rozumie jak można żyć myśląc że
          nikt nad nami nie czuwa.
          dużo katolików nie może tego pojąć.

          dla mnie wogóle kościół to jeden wielki biznes. zarabiają i dobrze sobie
          żyją. obalają i utajniają wszystko co mogło by podważyć tą wiarę i istnienie
          kościoła uncertain
    • scarletrose Re: Pytanie do ateistów 09.09.10, 16:39
      Ano jakoś mogę w nic nie wierzyć. Od dłuższego czasu częściowo uważam wiarę za
      jedynie ucieczkę, próbę najprostszego "wyjaśnienia" rzeczy, które nas
      przerastają, możliwość odwołania się do jakiejś wyższej instancji, gdy mamy
      problemy i wierzenie, że to nam pomoże.
      Czy boję się śmierci? Prawdę mówiąc, nie. Ciekawi mnie tylko, jak to będzie, że
      po prostu zniknę, przestanę istnieć. Przecież wcześniej też mnie nie było, nie
      posiadałam świadomości. Niemniej, czasami się nad tym zastanawiam, jak to
      właśnie będzie.
      A osoba niewierząca wcale nie musi uważać papieży, księży czy nawet katolików za
      idiotów, proszę Cię, co to w ogóle za ignorancka opinia? Jan Paweł II był
      wspaniałym człowiekiem.
      Kiedy jest mi smutno? Muzyka koi moją duszę. Pozwolę sobie zacytować słowa
      pewnej dziewczyny, które straszliwie mi się spodobały "Część ludzi wierzy w
      Boga, ja wierzę w muzykę. Część ludzi modli się, ja włączam radio".
      • masterofpuppets Re: scarletrose 03.01.11, 19:58
        Ta dziewczyna jest z teledysku 30 Seconds To Mars- Closer To The Edge, prawda? Również uważam, że to co powiedziała było wyjątkowo piękne. Po prostu nie którzy ludzie nie potrafią myśleć tak abstrakcyjnie i całkowicie pokładać całe swoje nadzieje i życie bez żadnej gwarancji, że to w co wierzymy jest naprawdę. Jak dla mnie wiara jest dla ludzi, którzy nie potrafią sami sobie poradzić z problemami i zwracają się w tym celu do Boga i nie potrafią pojąć ogólnego sensu istnienia. Ludzie wymyślili jakąś historie z niebem i piekłem bojąc się śmierci. Chcieli posiadać jakiś sens w życiu. Jak dla mnie jest to jeden wielki absurd. Jest wiele różnych religii i skąd mamy wiedzieć, że akurat nasza głosi prawdę? I jeszcze to co kościół robi z wiernymi. Jedna wielka manipulacja. To właśnie głównie kościół zniechęcił mnie do wiary w cokolwiek. Według ks. Rydzyka Internet jest dziełem szatana ale mimo to strona internetowa Radia Maryja istnieje. Nie wierzę w nic. Właściwie to można powiedzieć, że wierzę w pewną teorię a mianowicie, że po śmierci nic nas nie czeka. Po prostu umieramy. Dlatego żyję zgodnie z własnym sumieniem i nie muszę się kierować tym co mówi ksiądz w kościele. I tutaj się zgodzę z scarletrose, że muzyka pomaga w ciężkich chwilach. Modlitwa nic nie wnosiła do mojego życia. Skoro Bóg istnieje to dlaczego pozwala na te wszystkie okrucieństwa jakie się dzieją na Ziemi?! Ponoć Bóg wybacza wszystko... Jaki jest sens w tym, że jedno dziecko rodzi się w Afryce i przymiera głodem i inne w bogatej rodzinie?! Dla mnie to nie ma najmniejszego sensu. Moja przyjaciółka straciła mamę. Zmarła na raka. Modliła się codziennie do Boga aby jej się polepszyło. Po pół roku zmarła. Ten incydent był kluczowy w całej tej sprawie z wiarą.
    • marsjanka115 no to proszę. 09.09.10, 16:45
      po prostu to logiczne że nie ma boga .
      jasne że się boję a z resztą i tak potem nic nie będzie ;p
      szanuję go bo dla innych jest/był ważny
      przeklinam najczęściej (mam się modlić ?!? buhahahahaa )
      • azi1002 @marsjanka115 09.09.10, 17:03
        Hah, zabawne.
        Dla mnie ISTNIENIE BOGA jest jak najbardziej logiczne.
        • marsjanka115 Re: @marsjanka115 09.09.10, 20:33
          ty tak uważasz.
          z resztą na temat religii się nie dyskutuje .
    • oliiviia grr. -.- 09.09.10, 16:46
      Jak wy tak możecie w nic nie wierzyć?
      normalnie.
      Jak wy żyjecie z myślą że po śmierci niczego nie będzie?
      normalnie.
      Czy w takim razie boicie się śmierci?
      ja nie.
      Czy dla was Jan Paweł II to idiota który głosił nie prawdę?
      nie.
      W momENcie kiedy jest wam ciężko czy smutno to się nie modlicie co wtedy mówicie?
      nic.

      -.-
      ja pierd.ole.
    • dagas95 wiesz co.. wydaje mi się.. 09.09.10, 16:55

      wydaje mi się, że skoro jesteś wielką katoliczką to nie powinnaś mieć nic do
      tego czy ktoś jest ateistą, żydem, buddystą czy kimkolwiek jeszcze innym. indifferent
      Myslę, że to w coo dana osoba wierzy jest po pierwsze jej sprawą prywatną, a po
      drugie nikt nikogo do wiary nie zmusza.
      Jak ty byś się poczuła gdyby ktoś Cię zapytał,
      "jak ty możesz wierzyć że po śmierci coś jest?" "jak ty możesz w ogóle w
      cokolwiek wierzyć" "czemu boisz się śmierci" itp.

      wybacz, ale jak dla mnie wątek bezsensu... sciana
      • cassid_ Re: wiesz co.. wydaje mi się.. 09.09.10, 17:01
        Jak wy tak możecie w nic nie wierzyć?
        normalnie.
        Jak wy żyjecie z myślą że po śmierci niczego nie będzie?
        No nie wieże że coś ma być po śmierci, i jakoś żyję.
        Czy w takim razie boicie się śmierci?
        Tak
        Czy dla was Jan Paweł II to idiota który głosił nie prawdę?
        Nie .
        W momęcie kiedy jest wam ciężko czy smutno to się nie modlicie co wtedy
        mówicie?
        Nie modlę się.
      • sophie17 Re: wiesz co.. wydaje mi się.. 09.09.10, 17:16
        Dla mnie nie do końca szanuje ateistów ale ja nie umiałambym żyć z taką swiadomością.
        • scarletrose Re: wiesz co.. wydaje mi się.. 09.09.10, 17:50
          *face palm* I Ty się uważasz za katoliczkę, a nie szanujesz innych? Ku*wa, ten
          świat schodzi na psy.
    • cally . 09.09.10, 17:06
      "Jak wy tak możecie w nic nie wierzyć? Jak wy żyjecie z myślą że po śmierci
      niczego nie będzie?"


      Normalnie. Ty wierzysz, że pójdziesz do Nieba, łatwo Ci to przychodzi jak widzę,
      ja tak samo wierzę, że po śmierci nie ma nic.

      Czy w takim razie boicie się śmierci?

      Tak, boję się. Właściwie, nawet nie wiem czego, nicości nie, może samej śmierci,
      nie wiem...

      Czy dla was Jan Paweł II to idiota który głosił nie prawdę?

      I tu poczułam się urażona. Jak mogłaś w ogóle tak pomyśleć. Z resztą gdybym tak
      uważała, bym musiała mieć takie samo zdanie o przyjaciołach, znajomych,
      rodzinie... Myślisz, że uważam ich za idiotów? To tylko wiara, nie mogę po tym
      oceniać ludzi. Wierzyć może zarówno dobry człowiek i morderca, geniusz i głupek...

      W momęcie kiedy jest wam ciężko czy smutno to się nie modlicie co w tedy
      mówicie?


      Nic. Nawet gdybym wierzyła, modlitwa nie przyniesie rozwiązania problemu, tylko
      poczujesz się lepiej, to samo można osiągnąć gadając z przyjaciółką, słuchając
      ulubionej muzyki etc.
    • black_lena Re: Pytanie do ateistów 09.09.10, 17:10
      Normalnie. Wierzę w siebie i to starcza.
      Też normalnie, bo nie sądzę, żebyś codziennie myślała "cholera co ze mną będzie
      jak umrę?"
      Śmierć to naturalna kolej rzeczy, nie będziemy żyć wiecznie i taka jest prawda.
      Jan Paweł II nie był idiotą. Był człowiekiem takim jak każdy inny, a że wierzył,
      to nie znaczy, ze był idiotą. Był dla was przykładem.
      Jak nie umiesz zrobić zadania domowego to się modlisz? Albo jak się pokłócisz z
      koleżanką, to też się modlisz?
      Sorry ale my ateiści nie jesteśmy jakimiś innymi ludźmi niż wy.
    • lady_cat Pytanie do ateistów 09.09.10, 17:12
      chyba pytanie nie jest postawione w odpowiednim miejscu . bo tu na kotku nie spodziewaj
      się jakichs zaskakujących odpowiedzi .

      ja rozumię to, ze mogą nie wierzyć w nic. rozumię ich, naprawdę . a to, ze ktoś nie wierzył
      w słowa Jana Pawła II i sądził, ze to nieprawda to nie oznacza to, że miał go za idiotę. bo
      sugerujesz, ze wszyscy np.prawosławni sądzą, że On był idiotą ? na pewno nie . a zresztą,
      jakie to stwierdzenie ' idiota ' . hmm. nie podoba mi sie ono w tej dyskusji . czy boją się
      śmierci ? jestem chrześcijanką, wierzącą w reinkarację . to raczej grzech . moze oni też
      wierzą w reinkarację ? ' po smierci nic nie będzie ' . blablabla. to co , ty sobie wyobrażasz ?
      dziewczynko, nikt nie wie, co będzie po śmierci. nikt, a nikt. a wiec nie podwazaj zdania
      innych, ze ' nic nie będzie ' . czy sie nie modlą ? a moze wierza w takiego ich przyjaciela,
      ducha, Anioła. moze mówią do niego. skad wiesz ?
      i chcę ci pomóc wyjśc z blędu :
      ateista to nie znaczy ktoś gorszy .
      • sophie17 To nie chodzi oto!! 10.09.10, 21:25
        Sory ale wczoraj pisałam to w ostrych nerwach nie dobre jest pojęcie idiota ale no jak
        mówiłam pisałam w nerwach... proszę nie piszcie czegoś w stylu ,,mam się modlić HAHAHA''
    • kurczak569 odpowiedź 09.09.10, 17:24
      ja zostałam ochrzczona, wzięłam komunię i mam zamiar iść na bierzmowanie(tylko
      dlatego że babcia tego chce i nie zamierzam jej zawieźć)wierzenie w tak zwane
      "nic" to po prostu czysta nauka oczywiście według mnie. ja opieram się na
      faktach jakie czytam i słyszę oraz lubię oglądać filmy potwierdzające to, że
      jezusa nie było. z myślą, że po śmierci nic nie będzie radzę sobie jak ty
      myśląc, że po śmierci czeka cię czyściec, a później piekło-potępienie lub
      niebo-życie wieczne. śmierci się nie boję ale moja chęć przeżycia jest o wiele
      silniejsza niż nawet myśli o śmierci. według mnie Jan Paweł nie był żadnym
      idiotą, był natomiast człowiekiem wierzącym w swoje poglądy i broniącym ich. ja
      nawet jak byłam mała to się nie modliłam, nawet teraz jak jestem w kościele to
      tego nie praktykuję, a w chwilach gdy jest mi ciężko zamykam się w pokoju i
      myślę, oglądam film, wychodzę z psem(choćby 3 raz w ciągu 2 godzin), biorę
      królika na ręce... nie wiem zawsze coś wymyślamcool
    • dream. Re: Pytanie do ateistów 09.09.10, 17:29
      nie wierzę w Boga, też uważam, że to nie logiczne,
      tak, boję się śmierci
      szanuje Jana Pawła II i jest on dla mnie w pewien sposób autorytetem ..
      gdy jest mi ciężko to proszę o rady ludzi, których znam i wiem, że istnieją ;p
    • delicious Cóż... 09.09.10, 17:40
      Może nie jestem ateistką... chociaż nie wiem... niby w Boga wierzę... chyba...
      nie wiem sama...
      w każdym razie nie wierzę w niebo itp. W mojej ocenie po śmierci nic nie ma, bo
      przeżywamy reinkarnację. Jakby się zapadało w głęboki sen, który nie ma końca.
      Obrazy i sceny z poprzednich żyć. Tak to mniej więcej wygląda.
      A wierzyć w nic - można. Owszem. Mniej zmartwień i problemów.
      Nie modlę się. Wspominam.
      Nie uważam, że JP2 był "idiotą". Ateizm nie polega na krytyce, skarbie.
      Jestem tolerancyjna.
    • andzik1993 Re: Pytanie do ateistów 09.09.10, 17:48
      1. Tak samo jak ty możesz wierzyć w Boga. Dla mnie jest to nielogiczne aby
      istniał ktoś kogo nie możesz zobaczyć i który czuwa nad CAŁĄ ludzkością. Ty
      możesz w to wierzyć ale ja opieram się na faktach.
      2. Nie mam pojęcia czy po śmierci coś będzie. To że nie wierzę tego nie oznacza.
      Według mnie będzie to jakaś pustka lub nicość, tak naprawdę nikt tego nie wie.
      Może trafimy gdzieś wszyscy po śmierci? (Bóg nie jest do tego potrzebny)
      3. Tak. Boję się śmierci. Chociaż może nie tyle śmierci co bólu (ale to czeka
      każdego z nam). Ale taka jest kolej rzeczy - człowiek się rodzi a potem umiera.
      4. Jak w ogóle mogłaś napisać Jan Paweł II i idiota w jednym zdaniu?! Był on
      wspaniałym człowiekiem, który troszczył się o wszystkich i może mówił nieprawdę
      a może nie ale głosił to w co ON wierzył i to jego sprawa.
      5. A po co się modlisz? Bóg pomaga ci rozwiązywać twoje problemy? Pociesza cię?
      Nie wydaje mi się./ Ja gdy mam problem to stawiam mu czoła. Mam się za silną
      kobietę i byle co nie wyprowadzi mnie z równowagi. Jednak gdy jest źle lubię
      posłuchać dobrej muzyki, zatopić się w teksty tych naprawdę realistycznych.
      Możesz powiedzieć że muzyka też mi nie pomaga rozwiązywać problemów i tu się
      mylisz. Są teksty które trafiają do mnie i są akurat o tym co w danej chwili mi
      dolega. PODNOSZĄ MNIE NA DUCHU.

      Więc zastanów się gdy następnym razem potępisz kogoś kto jest inny niż ty (to
      zakrawa o rasizm). Wszyscy mają wolną wolę i mogą robić co chcą i wierzyć w co
      chcą.!

      p.s. masz dopiero 14 lat. możesz jeszcze zmienić zdanie (dużo osób przechodzi
      choć raz w życiu załamanie wiary). pogadajmy gdy będziesz dorosła i pewna swoich
      poglądów.
    • milejdi Ludzie!!!!!!!!!!! 09.09.10, 18:11
      wy jacyś czepialscy jesteście!!!!!!!!!Naskakujecie na dziewczynę, że niby was obraża, ale
      chyba nikt nie nauczył was czytać tekstu ze zrozumieniem...Absolutnie w żadnym zdaniu
      jej postu nie padło ani jedno zdanie obrażające ateistów!!Przeczytajcie go uważnie jeszcz
      raz....
      dagas95, przepraszam ja cię bardzo, ale ona się nie czepia, tylko zadaje normalne
      pytania.Czemu w ogołe uważasz, że wątek jest bez sensu??!!Takie same pytania zadają
      teolodzy i historycy.I nie wiem, dlaczego czujesz się obrażona, skoro w pytaniach nic
      obraźliwego nie ma...
      kurczak569, jak to-nie było Jezusa????!!!! Poczytaj sobie trochę na ten temat! Istnienie
      Jezusa potwierdza nawet data w dzisiejszej gazecie. On był postacią historyczną,
      wspominają o nim historycy z tamtych czasów, dowodem są Ewangelie i listy
      apostołów.Pomyślcie logicznie-po jaką cholerę ludzie 2 tys lat temu mieliby wymyslać
      Jezusa?!Ale spisek, haha.W zachwanych tekstach traktujących o ówczesnej historii Rzymu
      są opisy nauk Jezusa, cudów itp.Księgi,zapiski, jakieś kroniki itp wspominaja o Jezusie-
      mówią o ukrzyżowaniu, naukach itp.I ich autoranmi są nie tylko osoby wierzące.Więc co,
      taki rzymski pisarz albo sędzia wymyślił sobie np. Poncjusza Piłata i Jezusa, tak?! No
      proszę...
      Andzik1993-jakie fakty?Podaj mi choć jeden niezbity dowód potwierdzający brak Boga.
      Takich faktów nie ma, nic nie jest do końca pewne.Ale oczywiście to może działać i w
      druga stronę....Poza tym, dziewczyna nikogo nie potepia, na litość Boską!!!!! jej wątek ma
      zakrawać na rasizm??!! No cóż, ludzie zrobili się jacyś wprzewrażliwieni....
      Oczywiście, nie wyobrażam sobie, jak można nazwać JPII idiotą. Nawet ateiści wiedzą,
      jakim dobrym był człowiekiem, więc tutaj chyba niepotrzebnie użyłaś tego słowa tongue_out
      Ja...cóż.Nie jestem ani wierząca, ani niewierząca-na razie. Na razie tylko się motam, ale nie
      bronię żadnego stanowiska do utraty tchu, nie bacząc na dowody itp. Nie zacytwałam
      waszych wypowiedzi, bo jestem nawiedzoną dewotką, tylko po to, by wykazać wam
      nieścisłości i luki w rozumowaniu. Na przyszłość polecam bardziej się zastanowić nad
      wypowiedzą, a nie pisać-no przepraszam bardzo-głupot.Rasizm...rany.....

      • oliiviia milejdi 09.09.10, 19:05
        ... o.o
        buahahahahahahahhahaha. hahahahahahahahahaha.
        • lady_cat Re: milejdi 09.09.10, 19:16
          własnie, milejdi ośmieszasz sie .
          nie te dziewczyny, tylko ty .

          ojoj , efekt nie taki jak chciałas. przykro mi. c ;
    • bez.urazy Re: Pytanie do ateistów 09.09.10, 18:13
      Wybacz szczerość, ale Twoje pytania są tak infantylne i, no wybacz, idiotyczne, że
      pozwolę sobie na nie nie odpowiadać.
    • colorova. Re: Pytanie do ateistów 09.09.10, 18:25
      kiedys w rozmowach w toku byla mowa o religiach i tam bylo 2 podobno jedynych
      ateistow a tu sie okazuje ze jest i ch calkiem sporo xd

      ja mysle ze zadajsz pytanie niewlasciwe bo nie musisz wszystkiego wiedziec a takie pytanie
      moze kogos urazie

      ja wiem z doswiadczenia bo mam sis ktore bez przerwy zadaje pytanie nie ma miejscu i
      takie ktore czesto mnie krepyuja czy cos po prrostu nie wolalabym na nie odpowiadac

      a ja jak zwylke sie rozpisuje xdd
    • imperativ Re: Pytanie do ateistów 09.09.10, 19:26
      Hm. Jestem katoliczką, miałam chrzest, przyjęłam komunie św.. blahblahblah.
      Ale moja wiara jest bardzo słaba.
      Na religię chodzę bo muszę. Do kościoła również. W "małej" cząści siebie jestem ateistką..
      nie wyobrażam sobie tego wszystkiego, tych proroctw, drogi krzyżowej itp.
      Jan Paweł II był dla mnie osobą wielką. A kościół według mnie to jeden wielki
      skomplikowany syf.. Gdybym MOGŁA, to bym nie uczęszczała na lekcje religii, i nie
      chodziłabym do kościoła. Ale to wola moich rodziców katolików. <x

      tak wiem, pisząc to mam grzech jako katolik. < 33
    • kiyoko13 Re: Pytanie do ateistów 09.09.10, 19:29
      dla mnie to logiczne że nie ma boga
      jak niczego nie będzie to nie będzie
      nie nie boje się-czego oczy nie widzą tego sercu nie żal,tylko krewnych mi szkoda
      Szanuje go
      słucham muzyki i przeklinamtongue_out
    • yuitza *facepalm* ale pytania =.= 09.09.10, 19:30
      Ino można w nic nie wierzyć. Bo ludzie kiedyś byli emo i mieli ochote sie zabic,
      to wymyślili sobie takie cuś jak Bóg D: I tak nic nie będzie, nie bedzie to
      piekny/zły sen o niebie/piekle >.>
      Memento mori ale Carpe Diem.
      Nie. Nikt nie mówi, że on był idiotą >_<
      Y... krzycze. Płacze. Cokolwiek.
      Nigdy się nie modle 0.o
    • kardolina ech... 09.09.10, 19:55
      nie jestem ateistką, ale też nie jestem katoliczką. wierzę w Boga i to wszystko co mnie łączy z wierzącymi. nie chodzę do kościoła, nie wierzę w zycie po śmierci. można po prostu nie wierzyc w nic nadprzyrodzonego a po prostu w zjawiska tłumaczące wszystko racjonalnie. Jan Paweł II to była niesamowita osoba, bo zauważ, iż potrafiła dogadac się i sprzymierzyc sobie ludzi innych wyznań i to nie chodzi o jego wiarę, ale o to jakim człowiekiem był. kiedy jest mi ciężko to słucham muzyki lub o wszystkim myślę, ew. płaczę. nie modlę się. a teraz mi odpowiedz: ile razy jeszcze będziecie w kółko o to samo pytac?
      • kardolina Re: ech... 09.09.10, 19:57
        ach, i nie boję się śmierci. boję się rozstania z ludźmi, na których mi zależy.
    • vaniney Re: Pytanie do ateistów 09.09.10, 20:14
      a jak ty możesz wierzyć w boga?ludzie sami wymyślili sobie ideał,kogoś kogo
      nazwali świętym,a teraz modlą się do niego,bo nie mają co robić.tak więc ty mi
      odpowiedz-jak możesz tak się okłamywać?pewnie pragniesz wierzyć,że w trudnych
      chwilach ktoś zawsze nad tobą czuwa.natomiast w moim mniemaniu to po prostu
      nieprawda.co do śmierci...taka kolej rzeczy.jestem przygotowana na to,że KIEDYŚ
      umrę.mam zamiar przeżyć życie jak najlepiej.żeby później niczego nie żałować.a
      śmierć to śmierć-w końcu będzie po nas.znikniemy,a na nasze miejsce urodzi się
      mnóstwo nowych ludzi.jakoś trudno mi wierzyć w to,że kiedy już umrzemy czeka nas
      wieczność w niebie z aniołkami.nie uważasz,że to zbyt idealne?co do następnego
      twojego idiotycznego pytania.dlaczego mamy uważać jana pawła II za idiotę?to,że
      nie wierzę w boga nie znaczy,że potępiam każdego wierzącego katolika.według mnie
      kościół momentami przypomina sektę,ale mimo wszystko nic nie mam do
      normalnych wierzących.ci stojący pod krzyżem to już jednak co innego.a ty
      się modlisz tylko w ciężkich chwilach?bo znam takie przypadki.co to za
      wiara?jest ci smutno to przypominasz sobie bozię i żeby trochę urozmaicić zabawę
      zaczynasz się do niej modlić?wyobrażasz sobie,że jest koło ciebie i na pewno cię
      kocha,co?tym się pocieszasz?ja,jak już na początku napisałam,wolę się nie
      okłamywać.chwil smutku nie miewam,bo grunt to żeby się nie załamywać:3
      • laurilla <lol> 09.09.10, 20:48
        a ja wierze w Boga.i ja nie rozumiem (bez obrazy) jak mozna nie wierzyc.
      • limka Re: Pytanie do ateistów 09.09.10, 20:49
        Jestem ateistką, ale wierzę, że będzie coś po śmierci tylko po prstu nie wiem co. Możliwe, że odrodzę się w innej postaci albo będę błądziła po świecie nie widzialna dla nieżyjących. Jestem pewna, że coś będzie, bo nie wyobrażam sobie, żeby nie było niczego.
        Natomiast jest jeszcze druga sprawa. Nie uważam, że Jan Paweł II był idiotą. Uważam, że był bardzo dobrym i mądrym człowiekiem, przede wszystkim tolerancyjnym. A to jaką wybrał sobie wiarę to jego sprawa. Najważniejsze, ze był dobry i szanował wszystkie religie, a także ateistów. Kochał nawet złych ludzi. Spotkać kogoś o takim charakterze to niezwykła rzadkość. Ja go cenię i szanuję.
      • collage Re: Pytanie do ateistów 09.09.10, 20:51
        um, ja również jestem katoliczką i do ateistów nic nie mam i nie sprzeciwiam się
        do ich poglądów. na lekcje religii chodzę. do kościoła też, ale nie dosłownie.
        długo nie byłam, ale to w innym znaczeniu. w życie po śmierci wierzę.
        przysłuchuję się katechetki i fragmentów z pisma świętego i wszystko na to
        wskazuje. uwielbiam filmy o Jezusie w okresie wielkanocnym, aczkolwiek nie
        jestem dumna z tego, że nie chodzę regularnie do kościoła i coś w tej wiarze się
        zmieniło, ale lenistwo przezwycięża.
      • norrmalna Re: Pytanie do ateistów 09.09.10, 20:52
        JP to owszem, idiotyzm
        ALE JPII nie byl idiota.
        W Boga nie wierze i tyle, uwierze dopiero jak zobacze.
    • pauluu no dobraa... ;D 09.09.10, 20:54
      W nic nie wierzyć jest bardzo łatwo smile
      Tak. Żyję z myślą że po śmierci nic nie ma. Coś jak spokój. Spróbuj sobie wyobrazić to
      uczucie gdy śpisz ale nie śnisz o niczym. Taka pustka. Przyjemnie xd
      Jan Paweł II to był człowiek który był uczciwy, dobry, nie porównywał ludzi. To jego część
      za którą mu dziękuję, a to że był katolikiem to inna sprawa i to że wierzył w coś co dla mnie
      jest głupotą. Kiedy jest mi ciężko czy smutno...jestem realistką. Robię różne rzeczy zależnie
      od sytuacji ale nigdy się nie poddaję. Idę na skróty albo walę głową w ścianę i mówię do
      siebie 'idiotko! to nie tak! odkręć to!' xd Lubię kontrolować to co się dzieje w moim
      otoczeniu. Raczej nie pozwalam na to żeby coś nie szło w jakiś sposób nie po mojej myśli.
      Jestem wyznawczynią nauki wink
      Człowiek jest według mnie zbyt głupi żeby zrozumieć coś takiego jak początek świata,
      śmierć. Czysty idiotyzm dla mnie smile
      • partyinthe_usa DO Autorki TEGO postu 09.09.10, 21:03
        Co cie to obchodzi? Nudzisz się? To na Pragę gołębie hodować! Ten post nie ma
        żadnego sensu, ja, mimo, że nie jestem ateistka, uznałam tego posta za w pewien
        sposób obrażanie ateistów I nie tylko ich. Jakim prawem nazywasz Jana Pawła II
        idiota?!!!! Sama jestes idiotka, że tego posta założyłaś. Aż mi się żal ciebie zrobiło. (nie
        szanuje cie w tej chwili, dlatego nie uzywam for my respektowej).
        Z CAŁYM szacunkiem do wszystkich ateistów i ateistek - przepraszam (mimo, ze to nie ja
        go napisalam) za tego posta, jesli w jakis sposob was urazil.
        Respektuje wszystkie religie I dziekuje Wam za odpowiedzi, jednak forma, w jakiej ta
        osoba napisalam tego posta, jest absolutnie niemozliwa.
        KoSz!!!!!!! Z całym szacunkiem, partyinthe_usa.
        • norrmalna do uzytkowniczek 09.09.10, 21:08
          nie naskakujcie tak nia, to jest, to jest forum, ja akurat ciekawi to
          W zadnym zdaniu nie obrazila ateistow, no moze niepotrzebnie uzyla JanPawelII i
          idiota w jednym zdaniu --,,--
        • roahszana Ech... 09.09.10, 21:17
          jestem ateistką....
          Nie wierzę w nic, bo nie potrafię. próbowałam, ale kiedy czytam Błogosławieństwa jakich sie
          uczyłam an religii to stwierdzam, że robi mi to wodę z mózgu...
          ja musze zobaczyć, zeby uweżyć, a człowiek który żył 2 tysiące lat temu i niby był synem
          Bożym nie za bardzo mnie do tego przekonuje....
          Ja mam takie zdanie, oczywiście w żadnym stopniu nie obrażam tu Katolików oraz innych
          wyznawców, jednak jesli ktoś poczuje sie urażony... bardzo przepraszam. Choć sama czuje
          się urażona, że masz takie zdanie o nas...
          Nie przeczę, po śmierci musi coś być... moze to po prostu czarna otchłań, reinkarnacja itp.
          Jana Paweł II był człowiekiem, który bardzo wiele dla mnie znaczył. Szanuję jego postać i
          to co robił....
          Nic nie robię, kiedy jest mi źle. nie modle sie o dobre oceny, bo musze sobie sama n nie
          zapracować. o bezpieczną podróż też nie bo nic sie nie może wydarzyć.
          Jest mi dobrze tak jak jest. a W Boga nie wierzę, o wystarczająco popieprzył mi życie.
    • karolciaaa_x3 . 09.09.10, 21:11
      nie wiem czy jestem ateistką , do kościoła nie chodze , nie modlę się , nie wiem w co wierze ,
      chyba raczej jestem skłonna uwierzyc że po śmierci nic nie ma , nie wiem . A Jan Paweł II był
      niezwykłym i mądrym człowiekiem głoszącym swoje poglądy , on tolerował wyznawców
      innych relgii więc czemu ty nie umiesz ? ateizm to tez forma wiary .
      • mika292 Re: Nie kompromitujcie się. 09.09.10, 21:41
        Nie, droga Karolciu, ateizm to nie jest forma wiary. Proszę Cię, abyś się nie ośmieszała, bo nie lubię wytykać błędów innym, no ale jeżeli już to zrobiłaś, to mam takie prawo, prawda?
        Cóż, ateizm, jak sama nazwa wskazuje jest "a", czyli niewierzący i to w nic. Jeżeli wy wszystkie nie wiecie, to teista innymi słowy to chrześcijanin, a ateista, to osoba niewierząca w nic, ani w reinkarnacje, ani w niebo, ani w piekło. Drogie dziewczyny, niestety nie rozumiecie pojęcia słowa "ateizm" i uważacie się za ateistki, wierząc w reinkarnację po śmierci. Trochę wiedzy historycznej -.-
        Ach, no i pewna sprawa. To, że Jezus Chrystus żył, jest udowodnione przez historyków i tego się nie wyprzecie. To tak, jakby powiedzieć, ze mleko wcale nie jest białe, tylko czarne, bo chociaż jest białe i każdy to widzi, wy musicie powiedzieć na przekór, bo tak jest fajniej. I opanujcie się, nikt tu nie jest rasistą, albo jest i my nie musimy tego wiedzieć. Proszę, nie nadużywajcie niektórych słów, bo zmieniają one PRZEZ was znaczenie.
        Ja jestem chrześcijanką i nie wstydzę się tego, i owszem - modlę się do Bozi, jak to powiedziała jakaś użytkowniczka, wieczorem, gdy idę spać, i wtedy gdy tego potrzebuję. I nic ci do tego, droga użytkowniczko. P.S Jesteś osobą wielce nietolerancyjną, uważając, ze głupotą jest modlitwa. To jest dyskryminacja chrześcijan.
    • free Re: Pytanie do ateistów 09.09.10, 21:46
      Hhahahahahha. Nagle tu tak dużo ateistów. Myślicie, że to fajne ? Nie wierzyć w
      nic ? Ktoś napisał, że istnieni Boga jest nielogiczne. A w takim razie jak
      powstaliśmy. Jak powstał świat. Pierwsi ludzie ?

      Szanuję takich ludzi. ale moim zdaniem wiele z was tutaj udaje.
    • toffi_15 Re: Pytanie do ateistów 09.09.10, 22:47
      ja jestem ateistką ponieważ parę lat temu poważnie interesowałam się
      chrześcijaństwem i za dużo rzeczy nie trzymało się kupy.nie powiem że nie boję
      się śmierci bo chyba każdy trochę się boi ale myślę że jak już umrę to po prostu
      mnie nie będzie i nie będę zdawać sobie z tego sprawy.w trudnych sytuacjach
      zwykle radze sobie sama lub z kims i nie czuje potrzeby modlenia się.jeżeli po
      smierci niczego nie będzie to chyba nie mam sie czego bać xD i nie uważam w
      żadnym wypadku że jan paweł II był idiotą.był inteligentynm i dobrym człowiekiem
      a kwestia wiary to już co innego.nie można oceniać kogoś po tym w co
      wierzy...równie dobrze katolicy mogą twierdzić że ja jestem idiotką bo nie
      wierzę w boga ale każdy mam swój wybór. kiss
Pełna wersja