13.09.10, 19:10
Cześć, mam do Was pyt. Czy w waszej szkole też są tak zwane 'gwiazdki', które są znane i każdy je obserwuje, wiem,że to śmieszne, ale tak jest, wgl są jakieś grupki osób które tylko ze sb się trzymają i sa 'niedostepne' dla każdego innego zwykłego człowieka. Każdy im ustępuje i chciałyby rządzić szkołą, wszędzie się pchają. masakra;/
Obserwuj wątek
    • anahi_klaudia Re: Damy 13.09.10, 19:16
      pisać big_grin
      • koralina94 Re: Damy 13.09.10, 19:20
        W mojej nowej szkole jeszcze nie zauważyłam takich niedostępnych grupek, ale raczej nie
        ma, bo wszyscy wszystkich znają:p
      • hilary_fanka Tak zwana elita? 13.09.10, 19:21
        Znam to i wkurza mnie to jak nie wiem.
    • wanna_know Re: Damy 13.09.10, 19:19
      W mojej starej takie były. Udawały jakie to są fajne i w ogóle, a tak naprawde to były zwykłe
      zdzi**. <br />
      _____
      www.kotek.pl/forum/02,3006,116443145,116443145,Chlopak_o_co_chodzi_WAZNE_POMOCY.html
      • ashley_miley tak zwane plastiki 13.09.10, 19:24
        -.- są są... starsze ale glupie , puste , bezwartosciowe smile
        • olcissia_1998 Jest...taka jedna piątoklasistka może nie znana... 13.09.10, 20:57
          ...ale zachowuje się jak gwiazdka! Wiktoria S. jest blondynką z opalenizną, uwielbiającą róż.
          Kiedyś jak byłam w trzeciej klasie, a ona w drugiej to przyjaźniłam się z nią. Byłam starsza,
          więc pomagałam jej w niektórych lekcjach, zapraszałyśmy siebie na swoje urodzinki,
          wogule byłyśmy kumpelkami. Wtedy Wiki była fajna sad
          Poznałyśmy się w sierpniu, kiedy to ona się do mojego bloku wprowadziła z rodzicami i
          braciszkiem. Szybko zaprzyjaźniła się ze wszystkimi. Gdy zaczą się rok szkolny poszła do
          drugiej klasy. Dopiero w październiku zobaczyłam jej mieszkanie, ponieważ zaprosiła mnie
          na urodzinki. Wogule była pierwszą osobą, która mnie kiedykolwiek zaprosiła. I jej
          mieszkanie było dość duże. Poszłyśmy do salonu i przy okazji zaprzyjaźniłam się z jej
          koleżankami z klasy. No i bawiłyśmy się jak na każdych urodzinach. Najpierw zjadłyśmy
          tort, potem tańczyłyśmy, a pod koniec jedna połowa dziewczyn robiła biżuterie za
          pomocą zestawu, który dała nam mama Wiktorii, druga połowa robiła świąteczne
          dekoracje, a trzecia sprzątała. I wtedy zobaczyłam pierwszy raz jaka Wiktoria jest
          kapryśna. Tylko ona nic nie robiła. Po prostu siedziała na fotelu znudzona i zła. Wkońcu
          uznałam, że już nie chce się bawić, więc postanowiłam iść do domu. Wiktoria jak
          każda "gwiazda" uwielbia imprezy, na których jest wiele gości. Np. w listopadzie o 20:30
          przyszła pod moją klatkę i chciała abym poszła na imprezę do niej (było Hallowen). Tata
          puścił mnie na pół godziny. Wkońcu jak mineło te 30 minut chciałam iść do domu. Ale
          musiałam z dziesięc minut czekać, ponieważ Wiktoria i jej kumpelki chciały chodzić od
          domu do domu pytając "cukierki albo psikus!". A że chciały też iść do mojego domu
          straszyć musiałam czekać, aby je wpuścić. A one wszystkie długo się przebierały! I przez
          nie musiałam się tłumaczyć, czemu nwróciłam do domu później. I wtedy zaczełam powoli
          nienawidzieć Wiktorię. Nawet wszystkie osoby z mojego bloku przestały ją lubić. Np. mój
          sąsiad Kacper nie lubił Wiktorii od czasu Hallowen, ponieważ ponoć 3 razy pukała do jego
          drzwi pytając o cukierki, a on odpowiadał, że nie ma cukierków, a ona myślała, że on jej
          nie chce dać! Teraz wogule z Wiki nie utrzymuje kontaktu...ona była kiedyś fajna, miła itp.
          a teraz jest kapryśna i złosliwa. W szkole chodzi z grupką kumpelek podobnych do niej,
          wiele razy kłóci się z rodzicami(wiem bo jak, np. wracam ze szkoły przechodzę obok jej
          klatki i słyszę jakieś krzyki jej i jej mamy, ubiera się w różowe i białe ciuchy(kiedyś chodziła
          w niebieskich, zielonych i żółtych ciuchach, a różu nie lubiła), denerwuje się z byle powodu
          np. jak ktoś ją niechcący popchnie(powiedzmy pierwszoklasista) to ona odrazu się na
          niego wydziera i grozi, że go dorwie, a raz nawet jak szłam do toalety szkolnej umyć ręce
          (na w-fie były biegi na dworze i wszystkie dziewczyny z mojej klasy miały brudne lekcje bo
          biegaliśmy po brudnej ziemi) to widziałam jak siedzi z kumpelami na parapecie i maluje się z
          nimi. A moja koleżanka z czwartej klasy niedawno przypadkowo uderzyła Wiktorię
          jabłkiem w oko(to było niechcący) to Wiktoria na podwórku ponoć się popłakała i
          pobiegła do domu, a w szkole wyzywała ją. Następnego dnia po wypadku z jabłkiem (nic
          o tym nie widziałam) zobaczyłam ją z grupa dziewczyn. Wiki miała całe czerwone oko,
          myślałam, że będzie milsza dla dawnej koleżanki, więc spytałam czy coś jej się stało w oko,
          a ona powiedziała, żebym się od niej odwaliła! Ja tylko chciałam pomóc sad
          Jak szłam do łazienki to ona znowu z kumpelkami siedziała na parapecie i pudrowała sobie
          oko, żeby rany już nie było widać. Jak tylko zadzwonił dzwonek na przerwę, to biegła
          pędem do łazienki. Jak przerwa się kończyła to jej kumpelki szły do klasy, tylko ona
          siedziała w łazience i pudrowała się. I tydzień temu przed sytuacją z "odwal się" jak szłam
          do domu i otwierałam kodem drzwi to widziałam ją i przydrzymałam drzwi, żeby nie
          wypaść na wredną jak ona. I jak weszła to nawet nie podziękowała! I jeszcze się ze mnie
          śmieje, że wyrzucam śmieci i pomagam mamie w praniu! Tyle, że ja wykonuje SWOJE
          OBOWIĄZKI!!!!!! W przeciwieństwie do niej. Panna "popularna" oczywiście całymi dniami
          odpoczywa! W wakacje wakt miała prawo odpoczywać, ale żeby po szkole?!!? Zresztą i
          tak jak np. weźmie na dwór swój duży namiot lub basenik czy mini zjeźdżalnie to zostawia
          te rzeczy na podwórku na pastwę losu. Wiem, bo w jesień jak co roku szłam zbierać
          kasztany(mniej więcej rok temu) to widziałam jej mini basen. Cały brudny. A przecież
          miesiąc temu pluskała się w nim. Basenik był leciutko podziurawiony, zjeźdżalnia(którą
          zostawiła) była lekko pęknięta, wielki namiot(który zostawiła) miał MALUTKĄ plameczkę,
          wogule ona te rzeczy zostawia! No oczywiście panna "idealna" nie może poprosić taty, aby
          zawiuzł rzeczy do naprawy, musi je pozostawiać na pare miesięcy czekając aż ktoś to
          zabierze! A wracając do obowiązków. Kiedy ja w sierpniu tego roku pomagałam mamie w
          obowiązkach( typu pomagałam jej wywieszać lub ściągać pranie na podwórku, wynosiłam
          śmieci, sprzątałam) to Wiktoria opalała sie z kumpelkami na swoim kocu(który należy do
          rzeczy pozostawionych na podwórku przez maleńką skazę) i czytała magazyny. Od
          początku roku szkolnego. Wspominałam o tym, że Wiktoria wkółko na przerwach chodzi
          do łazienki i maluje się. A ponoć na lekcjach słabo się uczy, maluje oczy(żeby zakryć
          rankę), maluje paznokcie i potajemnie z kumpelami czyta gazetki, a żeby pani nie widziała
          co czytają, siada z kumpelkami w ostatniej ławce, bierze książke, daje na nią jakieś pisemko
          np. "BRAVO GIRL" i czyta tak, że pani nic nie widzi. A w czwartki kończymy o tej samej
          godzinie, więc jak szłam do domu to ją widziałam jak wchodziłą właśnie do mieszkania. A
          potem jak byłam u siebie siadłam do biurka(moje jest obok okna) i robiłam lekcje.
          Postanowiłam po 5 minutach popatrzeć na przyrodę. I zobaczyłam...Wiktorię siedzącą z
          kumpelami i braciszkiem. Wiktoria miała plecak ze szkoły, ale nie było w nim książek. Plecaki
          leżały tak, że wylatywały z nich czasopisma i kosmetyki, połowa z nich malowała się i
          przymierzała błyskotki, a druga czekając aż zwolnią się niektóre kosmetyki czytały niektóre
          magazyny. A Wiktoria siedziała na końcu koca i malowała swojego braciszka!!!!!!
          Następnego dnia po szkole widziałam jej mamę, powiedziałam dziendobry i z ciekawości
          spytałam co robiła na dworze Wiktoria zaraz po szkole. Dowiedziałam się co powiedziała
          swojej włąsnej mamie. Ponoć powiedziała, że idzie odrabiać lekcje na dworze, że specjalnie
          spakowała książki i zeszyty do plecaka i że jej koleżanki zaraz przyjdą. Przy okazji
          zaproponowała opiekę nad braciszkiem z kumpelkami. I wzieła plecak z kocem, poszła,
          rozłorzyła koc i z kumpelami zaczeła "odrabiać lekcje". Na początku jej mama przyglądała
          się im, a potem poszła na miasto. Najpierw Wiki i kumpele były grzeczne. Wzieły zeszyty
          na wszelki wypadek i odrabiały lekcje z zeszytów. Opiekowały się też braciszkiem, który
          bawił się piłką. Tyle się dowiedziałam. A jak patrzyłam przez okno to malowały się, czytały i
          torturowały chłopca.


          Pewnie za pare lat okaże się, że Wiktoria została supermodelką i miała wiele operacji
          plastycznych dla urody!!!!!!


          Nie znosze takich dziewczyn uncertain
          • joejane Re: Jest...taka jedna piątoklasistka może nie zna 24.09.10, 23:55
            No kochana... Historia z życia wzięta. Bardzo dobrze, że nie jesteś dla niej
            taka wredna jak ona dla Ciebie, bo to co ona wyprawia, kiedyś do niej wróci i to
            samo będzie z Tobą. Tylko że w jej przypadku nie będzie to miła sytuacja, a w
            Twoim los się po prostu do Ciebie uśmiechnie. W każdym razie Ty się nią nie
            przejmuj. smile Bo nie warto. Poszukaj sobie koleżanek, które mają podobne poglądy
            do Twoich.
            Martwi mnie jedynie, że dziewczyna, o której się tak rozpisałaś, używa wspólnie
            ze swoimi koleżankami tych samych kosmetyków. Nawet nie wie, jaką sobie krzywdę
            tym robi...
        • janvier ;) 26.09.10, 13:03
          Ja nie mam nikogo takiego w szkole .. chodzi mi o te plastiki wink
          Ale grupki są .. ;/ Mam taką grupkę w swojej klasie .. 4 dziewczyny od
          podstawowki się znają .. a w gim dołączyła jeszcze 5 .. nikogo nie wpuszczają do
          tej sfory .. ;/ są niby miłe i wgl ale i tak nie przepadam za nimi ... ;c
    • x.pati.x Re: Damy 13.09.10, 19:23
      Nie. U mnie w szkole nie ma czegoś takiego. I dobrze.
      • pinky33 Tak zwane Barbie? 13.09.10, 19:28
        oo jest tego dużo ;D
        jedna jest w moje kalsie Kamilka..tongue_outsciana
    • monik4 Re: Damy 13.09.10, 19:25
      Nie ma
    • klaudia2081 Re: Damy 13.09.10, 19:25
      u mnie raczej nie ma takiego czegoś . : ]
    • linda Re: Damy 13.09.10, 19:26
      w podstawowce ( zwyklej ) tak bylo i to bylo straszneee .... kazdy staral sie byc jaknajbardziej popularnisciana ja sie od nich odsowalam i nie gadalam z nimi , przez to stalam sie kozlem ofiarnym a ktoregos dnia powiedziala o pare slow zaduzo, niniejszym ze ja jestem taka sama dziewczyna jak i one i naleze przeciez do nich , to zaczely sie smiac i oddeszly uncertain a teraz jestem w szkole artystycznej gdzie przychodza sami normalni .... i nawet dobrze mi tam jest smile
    • kiwi Re: Damy 13.09.10, 19:28
      tak...to ja. a tak szczerze to chyba raczej nie ma w mojej szkole takiego
      czegoś, a ja twierdzę, ze to głupota c;
    • naomi. Re: Damy 13.09.10, 19:28
      ehe , są plastiki i elity. wszystko jest -,-
    • bellacullenx elita? 13.09.10, 19:29
      jest...
      kiedyś do niej należałam - teraz jestem jak Liz z MTV wink Słuchająca indie rocka
      i trzymająca się z dala od plastików cool...
      • anahi_klaudia e 13.09.10, 19:33
        tzn nie za ja coś do nich mam, tylko po prostu mnie wkurzają swoim zachowaniem, tak jakby wszystko mogły.confused
      • winia Re: elita? 13.09.10, 19:35
        pewnie że są i bardzo mnie wnerwiają
    • kim817 Re: Damy 13.09.10, 19:30
      plastiki. <3
      są, są. ostatnio zaczęły się mnie czepiać.
      przynajmniej jest się z czego pośmiać. :d
    • invasionn Re: Damy 13.09.10, 19:30
      u mnie to nie to, że każdy im ustępuje, ale są takie gdzie "co to nie my" albo "patrz ale nie
      rusz". mnie to śmieszy, po prostu żałosne, bo wtedy traci się wszystkich dookoła.
      tacy ludzie dla mnie są bez pojęcia -,-'
      • molinka Re: Damy 13.09.10, 19:35
        są , takie puste lale które myślą że są słit i cool .
    • szukajmnie Re: Damy 13.09.10, 19:54
      niestety tak tongue_out ale tak jest w większości szkołach wink
    • azi1002 Damy?Powiedziałabym: lanserki/lalunie/pseudo-elyta 13.09.10, 21:06
      Oczywiście - życie szkolne byłoby bez tych 'laluni' nudne. Są nieodłącznym
      elementem każdego liceum/gimnazjum/ostatnich klas podstawówki.
      Choć temat niezbyt dobrze dobrany... Spodziewałam się... czegoś innego.
      Na przykład o dobrze wychowanej kobiecie XXI wieku.
      • igusiaaa nic na to nie poradzisz. 14.09.10, 18:41
        tak było, jest i będzie.
    • mika999 Re: Damy 14.09.10, 20:21
      Tak niestety są uncertain
      Są wredni i wgl.
      Ale co mi tam ignoruję ich big_grin
    • butelka128 Re: Damy 19.09.10, 17:29
      no są, ja kiedys nalezalam ale sie rozpadla daaawno temu w 1 gim . wgl nie moglam
      podejsc do zadnej z nich bo mnie zaczely ignorowac wiec znalazlam se wtedy przyjaciolke
      z innej klasy i bylo spoko . potem jak jedna z tej starej paczki nie miala sie z kim trzymac to
      sie zaczela do nas przyczepiac. kurde, jakie durne te ludzie....
    • kazymuu u mnie... 19.09.10, 18:57
      ...nie ma takich grupek. na szczęście.
    • michaelka Re: Damy 19.09.10, 19:02
      Oj tak . W szczególności taka jedna uncertain<moja kuzynka> uncertain
      Wszystkimi rządzi . masakra !
      Nie lubię takich ludzi tongue_out
    • elusha_21 Re: Damy 19.09.10, 19:03
      RACZEJ NIE, ale są różne grupki , nie tak że się pchają albo coś tylko są zwykłe...
    • marcepanka13 no. 19.09.10, 19:03
      No są , ale to są bardziej elitki podchodzące pod plastiki, więc mi one raczej
      wiszą.
    • lulalolu O TAK! 19.09.10, 19:04
    • caterina97 Re: Damy 19.09.10, 19:28
      jak na razie nie wiem , bo jestem w nowej szkole c ;
    • green_alien Re: Damy 19.09.10, 19:30
      O tak!! Zdecydowanie.A najgorsze jest to ze chyba nowymi gwiazdami szkonymi
      zostały dziewczyny z mojej klasy.. uncertain
    • blondzia Re: Damy 19.09.10, 19:33
      U mnie jest takich wiele jedna taka debilka wszędzie się pcha i nosi kecki albo
      inne dziwne ciuchy nie cierpię jej .
    • kcjb Re: Damy 19.09.10, 19:43
      ja i moja koleżanka jesteśmy najważniejsze xD

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka