Hej, od tygodnia mam ostry, przeszywający ból w bokach(gdzieś pod żebrami)
czasem jest on strasznie nasilony, a czasem ledwie go czuc(głównie kiedy chcę
nabrac powietrze) to może bym wytrzymała ale ból przenosi się do pleców, nóg,
głowy. Przez dwa dni miałam gorączkę 38 stopni, zbiłam ją, ale ból pozostał.
Gdy mówię mojej mamie to ona twierdzi, że to na pewno jakiś wirus, albo mnie
przewiało, a jak jej stękam, że mnie boli to zaczyna krzyczec, że zaraz wezwie
pogotowie i na tym się kończy. Wiem, że powinnam isc do lekarza, ale sama tam
nie pójdę, wiec moze miałyście takie dolegliwości? I sprawdzone metody na to?