Mam nauczanie w domu do końca października - miałam operację nogi i nie mogę
jeszcze chodzić - a nauczyciele od poszczególnych przedmiotów przychodzą tylko
na godzinę. Słyszałam że jestem bardzo do tyłu z materiałem który przerabia
moja klasa (jestem w gimnazjum), więc mam do wyboru:
- robić samodzielnie o wiele więcej niż z nauczycielem (tyle że ta szkoła ma
wysoki poziom nauczania i nie wiem czy dam radę)
- przenieść się do innego gimnazjum (co mi najbardziej odpowiada)
- jeśli nie dam sobie rady i nadal będę miała tyły to mogę POWTARZAĆ KLASĘ!!!
I to mnie martwi... To nie koniec świata, wiem, ale jeszcze nigdy nie kiblowałam!
Wiem że Wy nie rozwiążecie za mnie tego problemu, ale poradźcie mi proszę - co
mam robić? Jaka opcja jest najlepsza? Bo na razie jestem trochę tym
zdołowana

Ale i tak - pozdro dla wszystkich