zapalka1212
17.10.10, 21:21
No więc po raz kolejny zakładam wątek o chłopaku... Znamy się od zawsze chyba... jak
byliśmy dziećmi to chdziliśmy ze sobą (w pierwszej klasie podstawówki). Zawsze się
lubiliśmy, ale ostatnia się w nim zakachałam... Zaczeliśmy pisać w wakacje i tak jakby mnie
podrywał.. i nagle zaczął chodzić z jakąś dziewczyną, chyba mieszka dość daleko... zaczął
się rok szkolny, przyjaciółki ktore wiedziały że się w nim zakochałam) zauważyły że ciągle
się na mnie gapi... i stwierdziły że zaczął z nią chodzić żeby wzbudzić zazdrość, więc
zrobilam to sam (tzn. miałam "chłopaka" z drugiego końca polski) on jak się dowiedział, to
wypytywał czy go zna iip... jak mu powiedziałam że jest z drugiego końcia polski to on
wyjechał z tekstem "ponad 90% związków na odległość rozpada sie".. później "zerwałam"
z tym moim "chłopakiem" i grałam z nim(tym w którym się kocham) w 20 pytań a on
zadał pytanie "czy jeszcze z "TYM" chodzę" a ja że nie i nastała chwila niezręcznej ciszy....
on dalej chodzi z ta dziewczyną ale cały czas zadaje pytania typu "dla kogo się malujesz"
jak mu dziś mówiłam o dyskotece na której nie był to on "a z kim tańczyłaś?" itp... ale
zauważyła że on szuka tak jakby kontaktu fizycznego ze mną.. tj. wita się ze mną na
każdej przerwie a jak było kocenie pierwszaków to my z kumpelą stałyśmy z tyłu i on ze
swoim kumplem (a moim byłym) też tam stali, a on stał koło mnie i cały czas się o mnie
łokciem ocierał... a i jeszcze mój były.. odkąd z nim zerwałam nie przepadał za mną, i
nagle mnie znowu polubił, a już najbardziej to mnie lubi jak ten koleś jest niedalek... wtedy
mój były ciągle mn zagaduje, labo łaskocze, jakby go prowokowal...
Proszę powiedzcie o co mu chodzi.... bo ja nie rozumiem... przecież on ma
dziewczynę... :ściana:
P.S. nie dawajcie rad w stylu "zapytaj go..."
z góry dziękuję ;-*