Dodaj do ulubionych

Jak sobie radzicie...

06.12.10, 14:51
z przedmiotami, których nie lubicie? Ja z własnego doświadczenia wiem, że kiedy biorę książkę z biologii do rąk, odrazu chcę ją odłożyć. I to wtedy, gdy trzeba umieć 30 stron na sprawdzian. Na przykład mam jutro sprawdzian - zaczęłam uczyć się w sobotę. Umiem już ponad połowę, a reszta....eh, na dzisiaj. sciana
Obserwuj wątek
    • serduchowo Re: Jak sobie radzicie... 06.12.10, 14:57
      fizyki nie łapię na lekcji ale ze sprawdzianu zawsze potem wyciągam nawet 5 piwo
      • serduchowo Re: Jak sobie radzicie... 06.12.10, 14:58
        ooo bioli tez nie lubię bo tam trzeba wszystko wykuwać na pamięć, nie ma żadnej reguły czy coś, i jeszcze te skomplikowane nazwy...
    • katsuumi_17 Re: Jak sobie radzicie... 06.12.10, 16:28
      No jakoś trzeba sobie radzić.
    • katiediamond Re: Jak sobie radzicie... 07.12.10, 22:41
      Też nienawidzę biologi, dla mnie wszystkie nazwy brzmią w niej tak samo. Mitoza - mejoza, chromosomy - chromatydy, profaza - metafaza - anafaza - telofaza, leptoten - zygoten - pachyten- diploten. I połap się w tym... Ale jakoś trzeba sobie poradzić. U mnie osobiście wygląda to tak, że kuję 4 godziny a później i tak dostaje 2, góra 3.
    • jane_ Re: Jak sobie radzicie... 08.12.10, 07:16
      ja, po pierwsze, słucham na lekcji. i wykazuję się zainteresowaniem. jak da się poczucie nauczycielowi, że się go słucha, on kompletnie inaczej podchodzi do człowieka. ;d
      i w tym roku, o dziwo, nawet wszystkie przedmioty są znośne. biologię bardzo polubiłam, fizyka to czarna magia, ale jest zabawnie, matma to w ogóle cuda się dzieją, kto by pomyślał, że tak łatwo będą przychodzić mi piątki. jedynie z chemii porażka, ale mnie to nie przeraża. c;
    • karcio Re: Jak sobie radzicie... 08.12.10, 07:50
      ja wogóle nie wiam jak sie z tej bioli uczyć uncertain
    • monik4 Re: Jak sobie radzicie... 08.12.10, 08:00
      ja tam lubie wszystkie przedmioty
    • karolcia741 Re: Jak sobie radzicie... 08.12.10, 08:18
      Jakoś radzić sobie trzeba więc jak trzeba to się uczę
    • lady_em Re: Jak sobie radzicie... 08.12.10, 08:26
      Mi akurat biologia przychodzi z wielką łatwością, wystarczy że przeczytam sobie wszystkie tematy, a potem tylko przypomne i wystarczy. Problem mam z geografią, tam nie ma co rozumieć, ale to chyba wina podręcznika, że nie umiem wielu informacji połączyć ze sobą. Historia to zło wcielone, za dużo dat, za mało pamięci fotograficznej.
    • nearlaify Re: Jak sobie radzicie... 08.12.10, 09:55
      Nienawidzę chemii. Po prostu nie potrafię jej zrozumieć. I jak na razie mam 2 banie na czysto. Żeby tylko wyciągnąć na dopuszczający... Więcej nie potrafię! uncertain
    • kasiail Re: Jak sobie radzicie... 08.12.10, 10:22
      mi jest ciezko zwlaszcza ze teraz jestem w i kl gimnazjum nowe przedmioty itd..
      ale jakos trzeba dzialac
      wsumie to nie wiem czemu tyle wiedzy w nas laduja xDDwink
    • lov_aa Re: Jak sobie radzicie... 08.12.10, 10:22
      pozdro dla ciebie xd
      wiesz jak ja sobie radze ? ściągi ;d
      • karmel_ Re: Jak sobie radzicie... 08.12.10, 10:52
        jakoś radzę, i tak się uczę. niektóre przedmioty byłyby lepsze, gdyby stosunek do nich nauczyciela był kompletnie inny.
    • seneka4 Re: Jak sobie radzicie... 08.12.10, 11:05
      Nie uczę się ,potem siadam gdzieś w czwartej ławce z kumpelą - ja pod ścianą i korzystam z internetu w telefonie. Jeszcze mnie nigdy nikt nie złapał.
      • bohaterka Re: Jak sobie radzicie... 08.12.10, 13:16
        Jak trzeba to trzeba. Niestety.
    • coca. Jak sobie radzicie... 08.12.10, 13:36
      ja staram się słuchać na lekcjach staram. jak słucham w domu nie poświęcam na to dużo czasu tak samo mówią nam nauczyciele. mam bo mam problemy z matmą i chemią, ale ja na tych lekcjach nie potrafię słuchać.
    • impressive Re: Jak sobie radzicie... 08.12.10, 18:19
      Nie radze sb z matmą i mam tylko 4 ; /
      Z przyrą i histą w tamtym roku ledwo co wyciągnełam na 4 ; /
      A teraz z przyry i matmy bd miała 5 ; )
    • mweezy . 11.12.10, 18:39
      Jak sobie radzę? Po prostu się zmuszam, skupiam się tylko na tym i powoli, kawałek po kawałeczku wbijam sobie wszystko do głowy. Staram się też słuchać na lekcjach, to też dużo daje.
    • szatynka Hmm... 25.12.10, 18:52
      Akurat jest tak, że ogólnie lubię przedmioty naukowe. To zabawa.

      Ale fakt faktem, że czasem czegoś nie trawię jednakże sądzę, iż to wina przekazania wiedzy na lekcjach i podejścia do sprawdzianów. Najgorzej jest z historią gdzie nie wiem po co uczę się mnóstwa dat i jakiś pobocznych bijatyk, zamiast przyczynowo - skutkowych wydarzeń. Poza tym z historii mamy podręcznik do kitu, w którym trzeba czytać 5 tematów (bo są odnośniki) żeby ten 1 zrozumieć. Ogólnie uwielbiam tematy o wojnach, starożytność też jest bardzo okej, ale reszta... jeśli nie jesteś zainteresowana tym to poległabyś.

      Z biologią zaś, jest tak, że nigdy nie trafiłam na nauczyciela, który robiłby to z pasją. W sensie mówił, opowiadał... każdy to zlewa. Uważa ''róbcie sobie sami''. I co, człowiek się rozleniwia i mimo tego, że nie potrafi to jeszcze jest zniesmaczony.

      I to chyba tyle. Kiedyś nie trawiłam geografii, przyszła inna Pani i po prostu lubię ten przedmiot, więc myślę, że cholernie dużo zależy od nauczyciela.
    • blondzia Re: Jak sobie radzicie... 11.03.11, 22:18
      Widzę,że nie lubisz biologii ja akurat bardzo lubię i nie mam problemu z nauką z tego przedmiotu tongue_out

      Ale kiedy patrzę na podręcznik z matmy wystarczy,że patrzę to chcę mi się wymiotowaćshock
    • meinecoon Re: Jak sobie radzicie... 30.03.11, 17:25
      Uwierz mi, że najlepszą metodą jest rozłożenie materiału na więcej partii - jeśli mam 60 stron do wykucia, to rozkładam to na 6 dni. Wtedy po kawałku mogę sobie to przyswoić i nie jest tak źle. Uczenie się historii można "opruszyć" jakimiś fajnymi ciekawostkami. Mam taki podręcznik, gdzie właśnie zawsze jest jakiś fajny "dodatek".
      Kiedyś nie lubiłam angielskiego, bo go nie bardzo umiałam i się ze mnie śmiali. Teraz chodzę do axona na lekcję i bardzo się poprawiłam. Poza tym nauka w szkole dodatkowej jest fajnie i przyjemnie prowadzona.
    • xmissnothing Re: Jak sobie radzicie... 27.05.11, 01:07
      kiedy na przykład muszę uczyć się do sprawdzianu z fizyki, potrafię wtedy robić milion innych rzeczy. sprzątać, uzupełniać jakieś ćwiczenia, wychodzić na spacer do lasu z psem, byle tylko odłożyć to na później. no i później.. uczę się o 3 lub 4 rano, bo wcześniej nie miałam czasu.
    • pauluskaaa Re: Jak sobie radzicie... 27.05.11, 08:13
      Mam taki sam problem z biologią.Żeby dostać przynajmniej czwórę ze sprawdzianu trzeba naprawdę dużo umieć i wiedzieć,a ja...cóż.Nie mam ochoty czytać i kuć kilkunastu stron podręcznika,w efekcie czego zawsze dostaje tróję.big_grin Moim zdaniem biologia jest..nudna ? Przynajmniej mnie nie interesuje.
    • chocolatex Re: Jak sobie radzicie... 29.05.11, 20:06
      Problem w tym, że sobie nie radzimy. Heh. Chemia to totalna porażka, nie kumam jej i koniec. Nawet kiedy chcę ją zrozumieć, żeby zaliczyć to nie idzie i basta! Dlatego też mam oceny takie jakie mam.
    • alexis69 Re: Jak sobie radzicie... 06.06.11, 23:40
      Jak muszę się czegoś nauczyć, nie myślę, że nie lubię danego przedmiotu. Po prostu się uczę..
    • sammy Re: Jak sobie radzicie... 07.06.11, 21:18
      Ja nienawidzę fizyki w ogóle nie potrafię jej zrozumieć. Ale, że na sprawdzianach można strzelać to jakoś wychodzę na 4. Chemię lubię tak samo biologię i nie mam z nimi problemu. Tylko w tym roku miałam 4 z biologi, bo cała książka była poświęcona ekologii, za którą nie przepadam. Ale da się wykuć.
    • martax33 Re: Jak sobie radzicie... 09.06.11, 17:25
      hmmm... mnie bardzo ciężko jest wstać i uczyć się ... dla mnie nauka to masakra kiedyś miałam zagrożenia i było kiepsko ale zdałam .;d teraz mam nadzieję że w 3 gim zacznę się więcej uczyć żeby mieć powyżej 4 .indifferentsmilesciana

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka