Natrętna "Koleżanka"

19.01.11, 20:47
Mam koleżankę, która ciągle za mną łazi. Chcę pogadać z przyjaciółką- ona już przy nas jest.
To nie wszystko. Każdy o którym opowiada to jej kuzyn lub kuzynka. W końcu okazuje się, że pół mojej miejscowości to jej rodzina. Na każdą sytuację ma jakąś historię ze "swojego" życia. Ostatnio wszystkim wmawiała, że Agnieszka Włodarczyk i Gosia Andrzejewicz to jej rodzina. Powiedzieć się jej nic nie da, próbowałam, od razu się obraża. Jak myślicie, co zrobić?
Błagam pomóżcie! uncertain
    • koloorowa. Re: Natrętna "Koleżanka" 19.01.11, 21:05
      olej ją ! ;d
    • january29 Pilne! Piszcie! 19.01.11, 21:06
    • dagmarka1998 Re: Natrętna "Koleżanka" 19.01.11, 21:12
      Albo olej ją albo pogadaj z nią i tyle...
    • decode Re: Natrętna "Koleżanka" 19.01.11, 21:18
      oleej.
    • maniaczka Re: Natrętna "Koleżanka" 19.01.11, 21:22
      Jeny nie wiem mam ten sam problem...sad
    • btr.love Re: Natrętna "Koleżanka" 20.01.11, 15:21
      nie gadaj z nią. gdy ona podchodzi to jakoś z przyaciółką się zasłaniajcie lub stawajcie tak żeby ona nie mogła obok was stanąć/ usiąść
      • sims Re: Natrętna "Koleżanka" 20.01.11, 15:32
        wy mówicie zeby ja olać . A ja mam taka samą sytuację jak january tylko że do mnie sie 3 akie przyczepiły . Olewamy je ciągle i jakoś to nic nie daje .
        • january29 Re: Natrętna "Koleżanka" 20.01.11, 16:22
          Właśnie sims ma rację. Olewać? Będzie jeszcze gorzej! sad
    • uga0 TUUU!! 20.01.11, 16:27
      nie martw sie u mnie w klasie tez jest taka dziewczyna , olej ją , kiedy za tobą łazi odwróć sie w 2 strone albo szczerze pogadaj ; p
      pozdroo kotyy <3
      I <3 skate styyl ; d; d
    • lady_cat obraź ją. 20.01.11, 16:27
      powiedz, co o niej myslisz = obraź ją ,

      wteyd nie bd zawracać już tb głowy. c ;
    • siem_sciem tuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu! 20.01.11, 16:38
      myślę , że nie powinnaś jej obrażać - w końcu to też człowiek.
      połaź za nią trochę - zobaczy jak to jest
      albo zapytaj się- "o co ci właściwie chodzi?" - może te wszystkie historie po to żeby zagadać i zaimponować ci ponieważ ona chce się z tobą kumplować.oczywiście jeżeli jej nie lubisz to nie musisz na siłę zostawać jej przyjaciółką. wyjaśnij sprawę - tak jest najlepiej.
    • kammi Przeczytaj, może pomogę. :3333 20.01.11, 16:40
      Ja mam na takich ludzi, a przynajmniej gdy takich spotykałam,
      jeden sposób - ignorancja.

      Gdy zacznie opowiadać swoje historyjki na każde westchnienie odpowiadaj 'jasne', 'oczywiście', 'no przecież wiem', i pod żadnym pozorem nie bądź smutna gdy ona się 'obrazi' - nie ma o co! Przecież to ona kłamie (raczej nie wierzmy by to była prawda), i to ty mogłabyś być zła na nią, a nie na odwrót. Ignoruj ją, pokaż jej że to co ona mówi Cię kompletnie nie obchodzi (nie mów tego też wprost). Jak się wtrąci, coś powie, odpowiedz 'tak, tak', i od razu wróć do rozmowy z osobą z którą ona Ci przerwała. Nie przejmuj się takimi ludźmi. Naprawdę nie warto.

      Z początku to nie takie łatwe. I nie każdy umie tak się z ludźmi obchodzić. Ale mam w klasie jednego wkurzającego łajzę. Z początku nie był taki, ale ludzie zaczęli o nim mówić różne rzeczy, i w końcu stał się okropny. Ale nie o to chodzi - wszyscy wciąż zwracają na niego uwagę, przez to co robi - a czy nie o to tu chodzi? Twoje koleżanka też chce zwrócić na siebie uwagę. Ale ona tak samo jak mój kolega wybrała zły sposób. A ty tak samo jak moi znajomi, mówiąc jej że to wkurzające, nakręcasz ja do dalszego, jeszcze głębszego działania. Pokaż jej że Cię to nie wkurza, nie śmieszy i nie obchodzi. Jeśli ona chce się z tobą zaznajomić, a taki przypuszczam ma cel, to koniec końców po twoim odrzuceniu, podejmie drugi krok - może powie to normalnie. (:

      ALE SIĘ ROZPISAŁAM lol.
    • pwe Re: Natrętna "Koleżanka" 20.01.11, 16:44
      Niestety muszę to powiedzieć , ale musisz raz a porządnie jej wyjaśnić , że nie chcesz z nią rozmawiać Będzie to ją bolało , ale przestanie opowiadać te bajeczki o kuzynach i gwiazdeczkach. Przepraszam , ale ktoś tu musi zejść weźcie na ziemie
Pełna wersja