Mój brat poznał dziewczynę w wieku 16 lat. potem się rozstawali i wracali do siebie, ale przez ok. 2 lata nawet nie wiedziałam kim ona jest, on nic o niej nie mówił, bo zawsze wychodził niby "do kolegi". On teraz ma 19 lat i jego dziewczyna przychodzi do nas bardzo często. w sumie to na początku nic do niej nie miałam, a nawet była OK. Ale ostatnio coraz częściej źle się z tym czuję. On przy niej traktuje mnie jak dziecko i nasze relacje też zaczęły się psuć (późno zaczęliśmy się dogadywać, ale było dobrze, a teraz...). Teraz wyrzucam to z siebie, a ona jest u niego. przychodzą do siebie codziennie i my wcale nie gadamy. Mam jeszcze młodszego brata i on czuje to co ja

To zabrzmi egoistycznie i może i jestem egoistką, ale kocham go i nie chcę żeby ktoś go skrzywdził lub popsuł nasze więzi. nie gadałam z nim o tym i ciąglę udaję że jest dobrze... Co o tym sądzicie? Wy też macie takie problemy?