permutant86
03.03.09, 17:43
hey! ja reównież jestem DDa, mam 23 lata.
i owszem, też się boję bliskości. nie nadaję się do stałych związków.
większosć relacji, jakie miałem z kobietami, to luźne związki.
wiekszosc z nich rozpadala sie po paru miesiacach. tylko z jedna,
obecna "dziewczyna" trwa to juz poltora roku. i rzeczywiscie, ona
jest inna, jest dobra, co powoduje ze gdy jestesmy ze soba zbyt
blisko, uciekam, ranie ja. za chwile znow pragne jej bliskosci, mimo
ze mowie jej ze jakby spotkala kogos innego, to niech nie przejmuje
sie mna, a ja tez moge kogos spotkac ( nie cche nic obiecywac, boje
sie bo ojciec z matka mlodo sie pobrali, niby sie kochali, a potem
tato okazal sie niewdzieczny i zdradzal matke, a takze bil ja i
strasznie pil- do tej pory tak postepuje) to tak naprawde boje sie ze
mnie zostawi, wypytuje ja z kim wyjezdza itd ( a w wolnum zwiazku tak
nie powinnoi byc teoretycznioe, powinna byc wolnosc). targaja mna
wiec sprzecznosci, lek przed utrata wolnosci ale tez lek przed
brakiem bliskosci, miloscią.
czy ktos ma identyczna sytuacje jak ja?
pozdrawiam :)