Hej!
Otóż mam taki problem i zastanawiam się czy Moja polonistka słusznie postąpiła.
Na dzisiaj mieliśmy napisać rozprawkę. Wczoraj siedziałam się z nią męczyłam, ąż mi się udało. Ale nie zdążyłam jej przepisać, gdyż było już późno, była długa (ok. 4 str A4) i musiałam się jeszcze nauczyć i odrobić z fizyki.
Dzisiaj wię przyniosłam ją i powiedziałam, że mam na brudno, ponieważ wczoraj nie dałam razy jej przepisać. A pani powiedziła, że to jest jak brak barcy domowej i wpisała mi nieprzygotowanie. A ja ją miała i chciałam nawet przeczytać, ale była na brudno. Przecież na jutro bym ją przepisała

.
Co o tym myślicie?