Dodaj do ulubionych

Trudne sprawy ;)

27.06.11, 20:35
Miałyście kiedyś sytuację, w której srałyście w gacie ze strachu? Nie chodzi mi sprawy typu "mam zagrożenie z Fizyki, matka mnie zabije", tylko np. byłyście świadkami napadu, albo widziałyście jak jakiś debil łaził z nożem po parku? Wypowiadać się, chętnie poczytam ;d
Obserwuj wątek
    • mroweczka_xxx Re: Trudne sprawy ;) 27.06.11, 20:43
      o fak , hahahahaha ! ale to nazwałam ;d jak ten PROGRAM na polsacie, hahahahahha ! ;d Mam nadzieję, że tytuł was nie zraził, hahahaha ;d
      • diamond_girl12 Re: Trudne sprawy ;) 27.06.11, 22:01
        Trudne sprawy - hmm... czasem oglądam big_grin. xdd
        ...
        Nie, nie miałam jeszcze takiej trudnej sutyacji. I dobrze. ;P
    • never_ Re: Trudne sprawy ;) 27.06.11, 22:07
      jeszcze nigdy nie srałam w gacie. ale może kiedyś spróbuję, to musi być intrygujące zajęcie.
      • paramorehayley_ popieram postawę @never_ 27.06.11, 22:10
        • mroweczka_xxx Re: popieram postawę @never_ 27.06.11, 22:16
          O Matko Święta... przecież wiadomo, że chodzi mi o sytuacje, w których nie wiecie co macie zrobić ;P
          • partyinthe_usa wiem, wiem ;) 27.06.11, 22:35
            Ja wiem, o co Ci chodziło, taka przenośnia..?
            Tak..jak jechałam z tatą rowerem i pędzimy za trzema wielkimi strażami pożarnymi, by znaleźć pożar budynku shock
            albo...jak telefon wpadł mi do toalety wink czystej...
            • mroweczka_xxx Re: wiem, wiem ;) 27.06.11, 22:42
              Oczywiście, że przenośnia ;d Nie obchodzi mnie czy macie problem z wydalaniem, to wasza prywatna sprawa. chciałam się tylko z czystej ciekawości zapytać o coś takiego, co powodowało, że miałyście żołądek z kamienia (kolejna przenośnia) ;d
        • cullen_ka Re: popieram postawnever_ 15.07.11, 13:44
          ja też
    • koniara8 Re: Trudne sprawy ;) 27.06.11, 22:47
      Tak, trochę straszne było to wtedy jak gonili mnie i moją przyjaciółkę jacyś żule.. O.o
    • nickiminaj Re: Trudne sprawy ;) 27.06.11, 23:19
      jak szłam sb do domu, to szły jakieś dresy, jeden z nich trzymał w ręce nóż, a ja sb po prostu koło nich przeszłam, jakby nigdy nic.
      • raspberry_x33 Re: Trudne sprawy ;) 27.06.11, 23:43
        yhy, było coś takiego... nawet całkiem niedawno. gdzieś w połowie czerwca byłam na wycieczce szkolnej w krynicy morskiej. ja, 3 moje koleżanki z 1 gim i 4 kolegów z 3 gim zerwaliśmy się na miasto (nawet nie zauważyli, że nas nie ma xd). szliśmy sobie jakąś nie specjalnie uczęszczaną uliczką aż tu przed nami wyrosło 4 wielkich na**banych kolesi i jeszcze bardziej nachlana dziewczyna. zaczeli się do nas rzucać. chłopaki z mojej sql też się nieźle wkurzyli... jeszcze chwila, a byłaby niezła nawalanka, a wiadomo że my z nimi raczej szans nie mieliśmy. tyle szczęścia, że przejechał jakiś samochów i towarzystwo sie rozeszło, bo inaczej zbieralibyśmhy zęby z chodnika...
    • pauu26 Re: Trudne sprawy ;) 02.07.11, 00:54
      mieszkam na totalnym zadupiu. wszędzie busz, dużo miejsc niezagospodarowanych, zero ludzi na ulicy. w nocy z krzaków wyskoczył mi ekshibicjonista. em, przyjemnie nie było. i mu stał. popie...ny zboczeniec.

      poparzył mnie prąd. byłam tak mądra, że wsadziłam pęsetę do gniazdka ( nie ważne po co, długa historia, powiedzmy, że chciałam coś stamtąd wyciągnąć) i trochę mnie odwaliło do tyłu. potem byłam ku... wdzięczna, że w miarę szybko to puściłam (a raczej spadłam na glebę niesiona siłą prądu i wylałam sok -_- ) i jakoś żyję.
    • eurodont Re: Trudne sprawy ;) 02.07.11, 01:42
      hahaha jak zobaczyłam nagłówek to myślałam że chodzi o ten ch...owy serial który leci na polsacie ch...owy ale można sie z tego gówna śmiać . Aha to takich trudnych spraw jakie wymieniłaś nie było.
    • malowana505 Re: Trudne sprawy ;) 02.07.11, 10:00
      Byłam kiedyś z koleżanką w parku na rolkach,tak koło 6 po południu. Jedziemy,a tam 2 facetów - żuli tarza się po trawie,a jeden ma nóż w ręku.scaredscaredscared No to szybko przejechałyśmy w drugą stronę. Potem patrzymy,a do nich podjechali policjanci i w kajdanki i do radjowozu.shock
    • olciaaax333 Re: Trudne sprawy ;) 02.07.11, 11:13
      u ja miałam i to pare. To nie żartsmilesmile<br /><br /> mam 15 lat smile dziewczyna
      1.Bylismy na wycieczce klasowej na wsi jakiejs. Tam ci przewodnicy i wg wszyscy zboczeni. Gdzies okolo 9 niewiem ale sie juz sciemnialo mielismy grac w podchody. Poszlismy bardziej w strone lasu. Jednak pierw zaprowadzili nas do jakiejs pamiatkowej plyty w lesie dla niemcow czy cos o ktorej nikt nie wie ... <br />
      Prowadziła tam JEDNA ŚCIEŻKA... Szlismy nia i stalismy kolo plyty. Opowiadalismy sobie straszne historie. Teeraz było już kompletnie ciemno. Mielismy wracac to idziemy ta sama sciezka. I tu omalo kazdy sie w gacie nie zesrał. Wszedzie były groby ! Przysiegam na wszystko. Prowadziła tam 1 sciezka jak szlismy do plyty bylo okej, jak wracalismy pelno polamanych lub normalnych grobow. Kazdy sie potwornie bał. Niektozy na te podchody nie poszli i ci co byli w domu nam nie wierzyli...;/ Niewiem czy oni to jakos podlozyli czy cos ale to bylo mega straszne.<br />
      2. Byłam w lasku z kolegami i kolezanka. Tam bylo gdzies niedaleko urzadzone "mieeszkanko" żuli. Chlopacy zaczeli sie smiac zebysmy byli cicho bo moga nas ci zule zobaczyc, znaczy przyjsc bo ich chwilowo nie bylo.. I nagle sie pojawilo 3 wlasnie a 2 mialo noze. Wszyscy tak spierdzielalismy ze sie kurzylo a oni ciagle za nami. Chlopacy kazali nam biec przez jakies krzaki. Nigdy w zyciu bym nie weszla w takie krzaki z pajakami i niewaidomo co jak wtedy uciekałam. Biegłam po wszystkim żeby tylko uciec . Maskara<br />
      3. Byłam na wsi na wakacjach na spacerze w lesie bylam. Znaczy przez las nad jezioro. I zaczal mnie gonic jakis facet. Masakra juz nie mialam sily biec ale sie udało.. surprised
    • sandrolaxd Re: Trudne sprawy ;) 02.07.11, 13:53
      Haha, a ja nie wpadłam na to, że może chodzić o ten serial. Ale można się nieźle pośmiać z tego. xd
      yy. raczej nie miałam takich sytuacji. Ale z tego co przeczytałam to niektore z was mialy coś takiego.Moją kumpelę kiedyś gonili goście z łańcuchem... xd
    • eziek11 Re: Trudne sprawy ;) 03.07.11, 01:47
      Haha ! Byłam właśnie przekonana,że będzie wątek o tym czy "lubicie ten serial z polsatu" ;P

      Taak, ja mam parę takich historii..
      No to jakoś 2 lata temu wracałam ze szkoły muzycznej. Była zima, a godzina jakoś 20.00,więc było bardzo ciemno, a żeby dojść do dworca ze szkoły mam kawałek ;/ . No to wyszłam ze szkoły, chociaż autobus miałam dopiero za godzinę. Kiedy wyszłam, to przy drzewie stał jakiś facet, był ubrany na biało i miał kaptur na głowie. Zaczęłam iść w stronę dworca, byłam tak gdzieś w połowie drogi, stanęłam na pasach i akurat go zauważyłam,ale nic nie podejrzewałam. Ale potem on ciągle za mną szedł i zaczęło misie to wydawać trochę podejrzane.Nie chciałam żeby on się skapnął,że wiem,że mnie "śledzi" czy coś w tym stylu,ale odwróciłam się i dalej szedł. A skoro miałam jeszcze czas,to poszłam do galerii,bo jest bardzo blisko,on dalej szedł.Weszłam i poszłam do sklepu specjalnie na damski dział,on poszedł za mną (też na damski!),więc już byłam praktycznie pewna,że on za mną ciągle chodził. Zaczęłam łazić po każdym możliwym sklepie żeby go tylko zgubić,ale nic. W końcu (byłam chyba w H&M) zadzwoniłam do mamy. Powiedziałam jej jaka jest sytuacja, ona kazała mi iść szybko do ochroniarza. A ten facet kiedy przestałam rozmawiać zaczął iść w moim kierunku, bardzo się bałam,wybiegłam.. Ale akurat nie było żadnych ochroniarzy nigdzie blisko, więc pobiegłam do łazienki (damskiej oczywiście). Siedziałam tam z pół godziny,ale jemu chyba znudziło się czekanie na mnie,bo jak wyszłam, to go już nigdzie nie było.. Nawet sobie nie wyobrażasz jak bardzo się bałam.

      Dobra,wiem,że się rozpisałam,ale trudno ;p

      Rok temu byłam w Paryżu, była jakoś 2.00 w nocy. Byłam wtedy u przyjaciółki.Poszliśmy z jej rodzicami do takiego baru.. Siedzieliśmy na zewnątrz, wg pełno tam ludzi było, jak za dnia. No i siedzimy sobie, gadamy, a obok nas siedzieli jacyś kolesie (było ich może z 5) i jakaś babka (wyglądała jak dzi.ka, ale wiem,że to mało ważne) i dosłownie nie wiadomo skąd znalazł się tam jakiś dres, murzyn z dredami. I bardzo szybko biegł, w jednym momencie zabrał z ich stolika telefon, chyba był jej jak dobrze pamiętam. Biegł szybko, ale tam stał akurat jakiś facet i go dogonił, zaczął bić i wezwali policję,widziałam jak go zabierają. W sumie to mnie tak nie dotyczy,bo to nic takiego strasznego,ale całkiem fajnie było to zobaczyć ;p

      No i kiedyś jeszcze jak byłam w 6 klasie, mieliśmy organizowaną wycieczkę na koniec roku. Byliśmy w Jarosławcu, było już baaardzo późno, a my z kumplami i moją przyjaciółką uciekliśmy z domku. Poszliśmy sobie na plażę,byliśmy bardzo daleko od tego domku i nagle zaczęli nas gonić żule... Niby nie takie straszne,bo to jakieś stare upite dziadki,ale trochę się bałam, bo nigdy nie wiadomo co takim przyjdzie do głowy.Zaczęliśmy uciekać,gdzieś rzez jakieś krzaki, bo potem z tej plaży wyszliśmy ;d
      No i to w sumie tyle ;p
      • invisible_95 Re: Trudne sprawy ;) 06.07.11, 20:36
        trudneeee sprawyyy
        serial taki sobie ale linia melodyczna i czołówka świetne ^^

    • linda Tu! Coś o życiu i sprawach nadprzyrodz. hist.prawd 07.07.11, 23:36
      Moja mama miała kiedyś dobrego przyjaciela .Umarł na raka jakieś 10 lat temu lub jeszcze więcej. Był bardzo dobrym człowiekiem i niedługo po swojej śmierci przyszedł do mojej mamy we śnie . Normalnie spotkali się w miejscu gdzie zwykle się spotykali , pili kawę i rozmawiali. Nagle moja mama przypomniała sobie , że przecież on nie żyje ! Krzyknęła do niego ( imię ) ! co ty tu robisz , przecież ty nie żyjesz !. ( imię ) zrobił taką minę jakby chciał powiedzieć mamie , że niepotrzebnie to powiedziała i zaczął odchodzić tam skąd przyszedł a moja mama krzyczała do niego żeby wrócił i jeszcze nie odchodził. Na to on odpowiedział , że gdy będzie w potrzebie to wróci. ( Imię ) wracał często bo moja mama miała ciężkie życie. Przestrzegał ją przed sytuacjami , które nastąpią w następnym dniu , pokazywał jej jak i co ma robić oraz czego ma nie robić żeby nie stało się nic złego. Wszystko sprawdzało się co do joty. Pewnej nocy powiedział jej , że teraz będzie przychodził dużo rzadziej i faktycznie słuch po nim zaginął. Jednak czasem jeszcze przychodzi i ostrzega. Którejś nocy ( ze 3 lata temu , nie więcej niż 4 ) powiedział ,mamie , że będzie wracałą późną nocą do domu ze spaceru z psem ( moja mama często pracuje nad zdj. na komputerze i tak się zatraca , że kładzie się spać dopiero wtedy kiedy usłyszy świtanie ptaszków . tak więc chodzi na ostatnie spacery z psem o późnej godzinie - to było lato ) . ( Imię ) powiedział mamie , że kiedy będzie wracać to za nią będzie szedł młody mężczyzna pod wpływem narkotyków z nożem , który zabije ją jak tylko się przejmie i zacznie uciekać. Pokazał jej tą śmierć i moja mama do tej pory pamięta miejsce , w które miała dostać tym nożem. Powiedział jej , że będzie całkiem sama i nie będzie nikogo kto mógłby jej pomóc. Kazał jej zachować spokuj , ale nie powiedział w którą noc to się wydarzy. Doszłam do wniosku , że nie można oszukać przeznaczenia i po prostu nie wyjść z psem w tą noc i to była tylko rada , dlatego nie powiedział kiedy to ma się wydarzyć. I co by tu dalej pisać zdarzyło się to , ale w dużo puźniejszym czasie od przestrogi. Mama widziała tego mężczyznę i mówiłą , że miał oczy psychola. nie uciekała tylko wręcz przeciwnie szła sparaliżowana ze strachu i mówiła do psa . Ten koleś szedł za nią do samego bloku , ale gdy moja mama już skręciła to poszedł w inną stronę.

      Dużo czytania smile Podobno ludzie umarli mogą kontaktować się z żywymi tylko w uzasadnionych przypadkach i tylko za pozwoleniem Boga. Nie mogą to być neutralni ludzie a ci , którzy w życiu dali z siebie dużo dobra innym. Jednym słowem ludzie , którzy od razu po śmierci zostali zbawieni i zapracowali sobie na to " pozwolenie "..... I pomyśleć , że ja przez tak długi czas w Boga nie wierzyłam.sciana Nie wiem gdzie ja miałam łeb. Pozdrawiam smilekwiat
    • mroweczka_xxx Re: Trudne sprawy ;) 13.07.11, 21:10
      OMG, ale miałyście przygody ;D
      • wyobraznia Re: Trudne sprawy ;) 14.07.11, 22:40
        chyba nie miałam żadnej takiej wpadki. : ) przynajmniej nie pamiętam.
        o tak, mojej mamie też śnią się dziadki jak ma się coś złego wydarzyć.
        ale to już inny temat ; >
    • gorzata.14 Re: Trudne sprawy ;) 15.07.11, 13:24
      Nie przypominam sobie żeby zdarzyła mi się taka sytuacja.
    • anonimowa.laska żulik 15.07.11, 17:32
      tak w temacie srania w gacie...na www.piekielni.pl czytałam kiedyś taką fajną historię o tym, że do autobusu wszedł żulik i dość nieprzyjemnie pachniał, ale to było nic w porównaniu do tego, co się stało gdy usiadł- okazało się, że, krótko mówiąc, nasrał w spodnie ! Został wyproszony z pojazdu przez kierowcę. Wychodząc, mruczał pod nosem coś w rodzaju ''zesrał się, zesrał,to musi wyjść!"
      O fuuujj...tongue_out
    • najladniejsze Re: Trudne sprawy ;) 15.07.11, 19:40
      Jak byłam z koleżankami na dworze jakiś facet psychiczny, biegł za nami z drewnianym kijem w ręce(coś takiego jak kij do bejsbola) i się darł "laaaaaaa". Ale zęsmy się wtedy przestraszyły na szczęście uciekłyśmy jakoś do sklepu. uffffuncertain
    • lamma Re: Trudne sprawy ;) 16.07.11, 22:00
      ej a już liczyłam, że będzie coś o tym serialu z polsatu : (
    • lola9217 Re: Trudne sprawy ;) 17.07.11, 13:44
      Hahaha.. nazwa wątku rzeczywiście niezła big_grin
      Ale nie, nie miałam takiej sytuacji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka