Dodaj do ulubionych

nowe znajomości.

04.08.11, 11:41
no więc ,tak nie wiedziałam gdzie to dodać , ale pomyślałam ,że jeśli chodzi o znajomości i napomknę tu również o szkole to ten dział będzie dobry.
chodzi o to ,że chodzę do szkoły na wsi (70km na południe od Warszawy). jestem w gimnazjum mam 14 lat (w lutym 15)..wink
chodzi o to, że to jest taka szkoła dosyć ,dziwna i nie fajna. chodzę do niej od przedszkola i nigdy mi się nie podobała. jest tam wiele dziewczyn które mnie nie lubią ,bo rozmawiam z chłopakami tymi którzy im sie podobają. są na mnie wściekle bo oni nie zwracają na nich uwagi. ze mna tylko rozmawiają. szczerze jeśli miałabym wybierać to u nas w szkole wole chłopaków od dziewczyn. nigdy nie miałam fajnej prawdziwej przyjaciólki ,bo po jakims czasie kazda w cos mnie wkrecala przez co mialam potem problemy. jest jeszcze jeden problem ,moja mama uczy w tej szkole klasy I-III podstawówki. zna wszytskich nauczycieli bo pracuje tam od dawna. niektorzy nauczyciele to bardzo dobrzy znajomi moich rodzicow z ktorymi jezdzimy na wakacje. dyrektor to wlasnie jeden z nauczycieli z ktorym jezdze na wakacje oraz z jego zona.(sa bardzo fajni). przez to ze wszyscy wiedza nie wiem skad bo ja sie nie chwialilam ze moja mama tak dobrze ich zna i ja tez. ciagle slysze ze moje oceny zalatwia mi mama. a tak nie jest ,jak kazdy uczen dostaje 1 i 2. nawet bylam zagrozona z fizyki bo kompletnie nic nie umialam a fizyki uczy wlasnie dyrektor. nie chwale sie tym ze nie ogarniam fizyki tylko chodzi o to ze jesli mama faktycznie zalatwialaby mi oceny to nie byloby mowy o zagrozeniu. srednia na polrocze mialam 3,8 a na koniec 4.5. nie jestem jakas szczegolnie madra chociaz mama mowi ze jakbym sie chociaz pol godziny dziennie uczyla to bym miala lepsze oceny, ale ja sie nie ucze naprawde w ogole, nawet czasami lekcji nie odrabiam i normalnie dostaje jedynki czy nie przygotowania.. mozecie mi wierzyc albo nie ,ale tak jest.

co do dziewczyn w mojej klasie. nawet ich lubie i sie spotykamy czesto ,ale to nie jest taka znajomosc jaka bym chciala ,nie moge im ufac, ani powiedziec wszytskiego bo jak sie poklocimy to wszystko wypaplaja. ciagle sa obrazone na mnie bo ja jestem po prostu szczera nie umiem klamac kiedy ktos oczekuje odemnie obiektywnej odpowiedzi. klamac w ogole umiem i to dobrze ,ale tego nie robie bo nie lubie. nie jestem jakims idealem bo nie chce nawet zebyscie tak pomysleli po prostu jestem cholernie szczera.. i ja to w sobie lubie. ja jestem inna niz dziewczyny u mnie one potrafią pobić i poklocic sie o chlopaka ,dziwnie się zachowują w stosunku do chlopakow , biegają za nimi przytulają sie nawet jeśli oni tego nie chcą, ja tak nie robię ,bo to GŁUPIE. no sorry ale tak jest. chlopaki lubia mnie w mojej klasie ,ale jako koleżankę z ktora da sie pogodac. serio jesli chlopaki mają problem to sie z nimi spotykam i gadamy. ja tez moge sie do nich zwrocic. ale nie moga o tym wiedziec moje 'kolezanki' bo by mnie zabily.. w ogole jestem inna troche bo lubie markowe ubrania i ja wiem ze one sa markowe i wystarczy ,ale jak tylko ktos zobaczy jakas moja'metke' to zaraz uchodze w szkole za bogata co mysli ze wszystko moze i chodzi i sie lansuje, a tak nie jest. ja nie mam duzo kasy, normalnbie jak kazda rodzina, moj tata jest nauczycielem i cos tam robi jeszcze i mama tez nauczycielem byla rowniez poslem a teraz byc moze bedzie senatorem. nie wazne. ja lubie bardzo motory i boks, karate i wgl takie rzeczy. niektorzy mowia ze mam po prostu charakter mocny i dlatego inni ze mna nie wytrzymuja.chłopaki lubia we mnie to jeszcze ze ja nie farjerze ,ze nie chodze i nie skarze tylko zalatwiam sprawy sama, taka juz jestem. wiem ze nauczyciel ani mama mi nie pomoze. tak juz mam. chlopaki wiedza ze jak przy mnie w szkole sie np napija czy zapala to nie polece do nauczycielki jej powiedziec. inne dzwieczyny by tak zrobily. czemu tak nie robie? bo kazdy ma swoje zycie od najmlodszych lat a ja sie lubie sie wtracac, ktos pomysli ,ze moge komus uratowac zycie wtracajac sie ,ale ja nie chce, mam zasade niech kazdy robi co chce i lubi i niech nikt nie bedzie od czyis decyzji uzalezniony. nie lubie rowniez jak ktos mi cos zrobi i potem przeprasza, a w dupie mam przeprosiny. ja sie nie obrazam i nie chce przeprosin dla mnie to banalne. przeprosci moze kazdy a tak naprawde nigdy nie jest to do konca szczere... za bardzo sie rozpisalam.

teraz staram sie namowic mame zeby przeniosla mnie do szkoly do Warszawy(nie nafrajerzylam jej ze tak jest w szkole) a do Warszawy bo tam mieszka moja siostra ktora jest w III liceum.

w ogole chcialam wam przedstawic moją sytuacje, bo moze ktos podobny do mnie chcialby czasami pogodac.. jesli tak piszcie na priv lub gg:37242917.
zapraszam moze nie okaze sie taka strasznaa.smilekisskiss
Obserwuj wątek
    • pola16 Re: nowe znajomości. 04.08.11, 12:30
      Też tak mam, nie przejmuj się. ZNajdź te najfajniejsze kumpelę i z Nimi trzymaj.
    • sybilla_ Re: nowe znajomości. 04.08.11, 12:36
      nie chce mi się tego wszystkiego czytać, sorry...
      • sims Re: nowe znajomości. 04.08.11, 15:17
        Tzrymam kciuki ,żeby mama się zgodziła : ) Nie wim co by ci tu poradzić ... A może jest tam ktoś podobny do ciebie , tylko tego nie widzisz ? Spróbuj znaleźć taką osobę : ) Pamiętaj , że nie jesteś nikomu winna i nie masz za co przepraszać - jesteś sobą a jeśli komuś to nie pasuje , cóż , to jego problem : )
    • alexis69 Re: nowe znajomości. 04.08.11, 19:59
      Jesteś jak najbardziej spoko, nie rozumiem dlaczego nie masz koleżanek. Ale może lepiej jest trzymać się z chłopakami? Ja też mam więcej kolegów niż koleżanek i pasuje mi to tongue_out Trzymam kciuki, żeby mama zgodziła się, żeby Cię przenieść, ale chyba będziesz musiała podać jej powód tego przeniesienia.. wink Powodzenia. smile
      • hanela. Re: nowe znajomości. 04.08.11, 22:16
        Dzieki dziewczyny.winkkiss
        • swetasna Re: nowe znajomości. 04.08.11, 22:25
          za dużo do czytania big_grin
    • ilovemyself Re: nowe znajomości. 08.08.11, 12:19
      sybilla_, swetasna jeśli nie przeczytałyście to po co w ogóle tu piszecie?

      sciana

      olej dziewczyny i to co mówią, dalej zadawaj się z chłopakami, jeśli to Ci bardziej odpowiada. zawsze znajdzie się ktoś kto będzie Cię oceniał, nie koniecznie pozytywnie, ale ważne jest to co ty myślisz.. to, że ludzie gadają, że jesteś bogata, że masz załatwione oceny to tylko zazdrość. jeśli ty wiesz jak jest, to nie ma co nawet słuchać tego co gadają jakieś zakompleksione zazdrośnice.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka