paulinka.
26.11.11, 23:36
A wiec tak.. Poznalysmy sie w zerowce i od tego czasu czyli jakies 10 lat sie przyjaznimy. W pierwszej gimnazjum musiallam sie przeprowadzic do innego miasta mimo to nie zmienilam szkoly wiec dalej sie kolegowalysmy. Teraz poslyszmy do liceum. Poczatkowo mialysmy isc do tej samej klasy. Jednak ona stwierdzialaz ze inny profil bardziej jej odpowiada byl on w innej szkole niz ta do ktorej mialysmy isc. Pozniej stwierdzilam ze nie chce niszczyc tej przyjazni wiec poszlam do tej samej szkoly tylko na profil ktory mi odpowiada. Poszlysmy do innych klas wiec oczywiste jest to ze mamy nowe kolezanki. Ona siadla w lawce z taka dziewczyna i teraz sie z nia przyjazni. Oczywiscie nie mialam nic do tego bo ja tez znalazlam sb kolezanke w mojej klasie tylko ze ja nie przywiazalam sie do niej az tak bardzo jak moja przyjaciolka. Dwa tygodnie temu jej kolezanka przyjechala do niej i razem poszly na pizze i siedzialy z naszymi kolegami z bylej klasy. Oczywiscie zdenerwowalo mnie to poniewaz ja w tym czasie siedzialam w domu. Tydzien temu kiedy ja chcialam isc na pizze moja przyjaciolka powiedziala ze nie moze isc bo jedzie na zakupy kupic prezent na mikolajki ktore sa za jakies 2 tyg.. Ale powiedziala ze za tydzien moge z nia isc bo pprzyjedzie jej kolezanka z lawki znowu.. I ze moge z nimi isc. Pomyslalam sb ze moze byc. Jednak jak juz nadszedl ten dzien kiedy mialysmy isc ona poszla sb sama z kolezanka a mi nic nie powiedziala. I oczywiscie znowu siedzialam sama w domu. Stwuierdzialam ze ona mnie strasznie olewa i chyba powinnam zakonczyc ta przyjazn.. A wy co o tym myslicie? Z gory dzieki..