Dodaj do ulubionych

Refleksje,postanowienia-składnik ŻYCIA.

04.08.12, 18:44
Witam.smile
Nie muszę pytać,bo wiem,że większość z Was miewa od czasu do czasu refleksje na temat życia. Są to momenty,w których ulegasz medytacji i zastanawiasz się nad sensem egzystencji i nie tylko. W wyniku takich stanów umysłu,bardzo często rodzą się postanowienia dotyczące nas samych. Potrzebujemy zmian ,a chwilowy stan zadumy umożliwia nam dotarcie do wnętrza i zreformowanie umysłu.
Chciałam rozpocząć dyskusję na ten temat.
Lubicie tak sobie pomyśleć o sobie samym ,lubicie zmiany,potrzebujecie ich? A może macie pewne postanowienia i chcecie wcielić je w życie,jak tak to może się podzielicie tym?
Oprócz tego możecie pisać ,co wam pomaga zrozumieć sens życia ,wklejajcie blogi,obrazki,motywujące teksty,które zachęcają i mobilizują do spojrzenia na świat z innej perspektywy. A może sami piszecie blogi ,aby poukładać swoje myśli? Ja tak robię.smile

Zachęcam do dyskusji kotki!smile
Obserwuj wątek
    • lilii_95 Re: Refleksje,postanowienia-składnik ŻYCIA. 04.08.12, 20:12
      lubię zastanawiać się nad sobą. właściwie trudno powiedzieć czy to się da lubić. czasem mam przez to problemy, bo myślami się 'zapędzę'.

      u mnie nie działają postanowienia. bo mówię, że zacznę od jutra. od jutra. od poniedziałku. od przyszłego poniedziałku. za miesiąc. i tak dalej.
      • lilii_95 ... 04.08.12, 20:15
        aha, i sens życia jest taki, że go nie ma. i nigdy nie było.
        • claudia.w Blog. 04.08.12, 21:22
          pesymistyczna wizja nieco widzę.
          ja uwielbiam tak sobie posiedzieć i pomyśleć o wszystkim,czasami bardzo to pomaga,jednak,jak wspomniałaś zapędza to czasami w złą stronę,przez co efekt jest zupełnie odwrotny od zmierzonego i zamiast podnieść się na duchu ,tylko dołuje.

          Polecam ten blog,jakby tak dłużej przeanalizować te wstawiane obrazki to serio o inspirację łatwo :
          inspirationsforlife.tumblr.com/
          • lilii_95 Re: Blog. 04.08.12, 22:21
            ja mam problem z myśleniem, jakkolwiek zabawnie by to nie brzmiało.
            czasami potrafię emocjonalnie 'zahamować', dosyć gwałtownie i nic nie robić.
            tak jest w te wakacje na ten przykład - miałam rysować dużo, skończyło się na wielogodzinnym przesiadywaniu na huśtawce.

            choć przy braku weny doszukałam się innej przyczyny, o której wolałabym nie wspominać.

            ja lubię myśleć o tym, jaki świat jest ogromny - że gdzieś, w tej chwili gdy piszę tego posta ktoś przychodzi na świat, ktoś umiera, ktoś próbuje czegoś po raz pierwszy w życiu...
            później przechodzę poza kulę ziemską i staram wyobrazić sobie ogrom chociażby układu słonecznego. nie wspominając o galaktyce czy wszechświecie. czuję się wtedy strasznie mała.
            czasem, gdy wsiąknę w rzeczywistość, uświadamiam sobie własną kruchość. oraz to, że pewnego dnia umrę. dziwną pustkę wtedy czuję.

            serio, zastanawiałam się kiedyś nad sensem życia i istnienia, ale samo z siebie jest to absurdalne. niby jaki jest cel? celem jest istnienie samo w sobie.
            • lilii_95 Re: Blog. 04.08.12, 22:23
              wybaczcie za ten bełkot.
    • astuteboy Re: Refleksje,postanowienia-składnik ŻYCIA. 04.08.12, 23:54
      często rozmyślam - na najróżniejsze tematy, głównie na te z życia codziennego - zazwyczaj inspiruje mnie do tego muzyka i filmy itepe.

      moje przemyślenia: www.photoblog.pl/burntinside/129133496
    • sweet94 ... 05.08.12, 00:48
      mam identycznie smile

      często tak sobie myślę zapędzając się w dół, gdzie chce mi się czasem aż ryczeć. ;/ nienawidzę tego, dlatego za wszelką cenę staram się znaleźć sobie jakieś zajmujące zajęcie, żebym mogła się na czymś skupić przez dłuższą chwilę.
    • vintage95 Re: Refleksje,postanowienia-składnik ŻYCIA. 05.08.12, 00:55
      Mam być szczera? Nie mam ochoty żyć. Nie mam pojęcia kto postanowił, że powinnam się urodzić ale bardzo współczuję mu tej decyzji. Tylko proszę nie mówcie mi, że Bóg - bo ja już przestaję w niego wierzyć. Nie chcę żyć, żyję ot tak, by tylko przeżyć dzień. Mam dość swojego życia.
    • koralina94 Re: Refleksje,postanowienia-składnik ŻYCIA. 05.08.12, 02:28
      Czasami zastanawiam się, jakby to było, gdyby mnie tu teraz nie było. Nie mam na myśli samobójstwa, tylko życia, w którym nie istnieję. Wydaje mi się, że miałam wpływ na postępowanie kilku osób i zastanawiałam się, czy podjęłyby takie same decyzje.

      Można powiedzieć, że piszę swojego rodzaju pamiętnik, ale taki na komputerze. Czasami pomaga mi to poukładać myśli, albo po prostu się wyżyć, bo nie lubię krzyczeć na ludzi. A tak, to mogę walić w klawiaturę do woli.

      Ostatnio okazało się, że w krótkim czasie muszę podjąć dość ważną decyzję, dotyczącą studiów. I wtedy stwierdziłam, że się pogubiłam i nie wiem, co chcę zrobić ze swoim życiem. Jeszcze nie wiem, jak z tego wybrnąć, ale coś trzeba zrobić. I będzie się to wiązało z ogromnymi zmianami, których zasadniczo nie lubię, ale dość łatwo się przyzwyczajam.

      Codziennie prowadzę wewnętrzne monologi dotyczące swojego życia. Jestem mistrzem w dobijaniu się. Dlatego czasami lepiej jest zbyt wiele nie roztrząsać.
    • justa567 Re: Refleksje,postanowienia-składnik ŻYCIA. 05.08.12, 09:18
      Ja mam tak samo jak Lilii_95big_grin
    • angel5674 Re: Refleksje,postanowienia-składnik ŻYCIA. 05.08.12, 09:53
      Niestety ja mam tak, że myślę o zmianach Codziennie.Tyle, że nic mi się z tego nie udaje.Straszliwie pragnę się zmienić.Ale niestety brakuje mi jakiejkolwiek motywacji.Nie mam wsparcia nawet u rodziców.Kiedy już jest naprawdę źle...Idę na polanę..i wracam z niej jak nowo narodzonawink Cały czas myślę o swoim życiu.chcę je zmienić, bo wiem, że powinnam żyć inaczej.Właśnie od poniedziałku mam zamiar znowu wprowadzić swój plan dotyczący odżywiania się, ćwiczeń,biegania i śpiewania.Muszę to wreszcie sobie wszystko ułożyć.Fajnie,że nie tylko ja na tym świecie mam takie problemy...Uśmiech na mojej twarzy wywołują One Direction,Demi Lovato,Harry Potter.Inspirują mnie;D dzięki za ten wątek.;* Już zabieram się za swoje życie.
      • claudia.w Vintage95 05.08.12, 10:59
        Jesteś młodą osobą ,całe życie stoi przed Tobą otworem. Rozumiem ,nawet i z własnego doświadczenia wiem,że życie potrafi bardzo skrzywdzić człowieka,wbrew jego woli. Pamiętać trzeba ,że nie wszystko zostało przesądzone,jesteśmy nastolatkami i powinniśmy walczyć z trudnościami,one nas nie zabijają,one kształtują w nas człowieka i tylko od Ciebie zależy ,czy będziesz słaba i poddasz się ,ulegniesz,czy też będziesz walczyć. Życie jest na tyle cudowne,że ty sama możesz pracować na swój sukces,obierz jakiś cel i spróbuj do niego dążyć . Czytaj inspirujące blogi,albo sama takowy załóż,pozwala to "posprzątać" umysł. Jeżeli będziesz potrzebowała pomocy,to się odezwij,jesteśmy z Tobą.smile
        • claudia.w Liliii_95 05.08.12, 11:05
          Doskonale Cię rozumiem. CZ tego co piszesz widać,że jesteś bardzo inteligentną osobą ,więc nie zmarnuj swojego potencjału ,możesz wszystko.
          Nie przepraszaj za "bełkot",jak to nazwałaś. Po pierwsze nie jest to nic głupiego,była to wypowiedź na poziomie ,a po drugie wątek powstał po to ,aby podzielić się opiniami i cieszę się ,że się udzieliłaś.smile

          Sensem ,celem życia na bank jest większa wartość niźli sama egzystencja. Od Ciebie w większej mierze zależy ,jak ma wyglądać Twój dzień. Nie odkładaj niczego,ponoć wizja śmierci sprawia,że człowiek bardziej potrafi docenić dar życia. Podejrzewam,że masz talent. Załóż konto na digarcie i wstawiaj swoje rysunki,ludzie którzy się na tym znają z chęcią podpowiedzą Ci co możesz jeszcze w sobie udoskonalić. Masz na tyle dobrze,że wiesz co luisz robić i masz do tego możliwości . Twórz swoje życie i rysunki.
          • lilii_95 Re: Liliii_95 05.08.12, 11:10
            posiadam digarta
            tumblr też, ale tam nie wszystko jest moje
            • claudia.w Re: Liliii_95 05.08.12, 11:14
              o Boże...jaki Ty masz talent : o weź go nie marnuj,szukaj więcej podobnych stron!
              • lilii_95 Re: Liliii_95 05.08.12, 17:38
                miło mi to 'słyszeć'.

                kiedyś rysowanie i tworzenie miało sens.
                przeżywałam coś, co może za specjalnie pozytywne nie było, co wręcz przyprawiało o obsesje czy myśli takie a nie inne. faktycznie, był to wtedy okres, gdy myślałam, że 'już gorzej być nie może'. ale miałam o czym rysować, prace nie musiały być zatytułowane, ja wiedziałam o co chodzi...

                teraz jestem 'szczęśliwa'.
                • lilii_95 Re: Liliii_95 05.08.12, 17:42
                  skoro bawimy się w polecajki
                  jak dla mnie utwór ten pasuje do tej rozmowy...
                  • claudia.w Re: Liliii_95 05.08.12, 18:20
                    zakochałam się w tej piosence,odsłuchuję ją już po raz kolejny.
                    zamknij oczy i wsłuchaj się w tego typu piosenki,odebrałam to tak,że Twoja wena zależna jest od stanu psychicznego,im smutniej tym łatwiej rysować,w sumie to całkiem normalne,z tego co wiem ,wielu artystów tak postępuje. Potrzebny Ci jest po prostu nastrój ,nastrój umysłu i serca. Muzyka może być Twoim narkotykiem i inspiracją. Czasami wystarczy zamknąć oczy,wsłuchać się w melodię i...działać. Osobiście muzykę traktuję jako "silnik" życia,pcha mnie do przodu,motywuje. Dlaczego nie może tak być w Twoim przypadku? Tym bardziej,że z tego co zdołałam się zorientować masz nieco inny gust muzyczny,co bardzo popieram. Wsłuchując się w słowa i "nuty" piosenki której wstawiłaś ,po prostu piszę. Wyzwala emocje,więc rysunki też takie będą. Baw się sztuką. Nie zadręczaj się też zbyt dużo,nie marnuj talentu,wypracuj własną ścieżkę.
                    • lilii_95 Re: Liliii_95 05.08.12, 19:31
                      umh


                      rysuję "odkąd pamiętam", najczęściej oczy, właściwie bardziej się staram od drugiej klasy gimnazjum. najpierw była manga, potem przeszło w psychodelie...
                      teraz to co najbardziej mnie elektryzuje i na co jestem bardzo wyczulona, czy w rysunku czy w grafice warsztatowej, to kreski i faktury. uwielbiam. sama rysuję teraz tak, by sama faktura była wyrażeniem tego, co chcę przekazać. wykorzystuję pewne elementy rzeczywistości, twarz czy oko, i 'buduję' to co chcę w jak najbardziej oryginalny i własny sposób.

                      Muzyka jest dla mnie inspirująca od zawsze. Właśnie tak jak napisałaś, jest dal mnie swojego rodzaju używką. Zajmuje uprzywilejowane miejsce w mojej głowie. Czasem jak nie mam czego słuchać, to z rysowaniem też mam kłopot. Dlatego wciąż poszukuję - jak najbardziej eksperymentalnych i dziwacznych dźwięków.
                      • claudia.w Re: Liliii_95 05.08.12, 20:52
                        mam wrażenie,że piszę z dziewczyną która ma ogromny potencjał ,lecz nie wykorzystuje go w stu procentach. masz duszę artysty,jestem w stanie to stwierdzić ,mimo że nie znam cię,takich ludzi się poznaje od razu.
                        • lilii_95 Re: Liliii_95 05.08.12, 22:19
                          znaczy się tak, próbuję jakoś wykorzystywać to co umiem.
                          chodzę do liceum plastycznego, mam później nadzieję na akademię.
                          dalej wiążę swoją przyszłość z ilustracją, mimo, że kokosów się na tym nie zarabia.
                          • lilii_95 Re: Liliii_95 05.08.12, 22:24
                            zauważyłam, że kilka osób tu pisze o stanach depresyjnych.
                            mnie też nie omijają, często wiążą się z utratą wiary w siebie.
                            • claudia.w Re: Liliii_95 06.08.12, 18:02
                              w internecie można znaleźć mnóstwo konkursów plastycznych,w których Cię widzę !
                              staraj się nie ograniczać ,posuwaj się do przodu,doskonal rysunki i walcz o to,by twoje dzieła zobaczyło szersze grono.

                              masz niesamowity talent,sam ten fakt powinien dodać ci pewności siebie! po rozmowie na forum widzę,że jesteś unikalną osobą ,oryginalną ,a to ogromny atut,wykorzystaj go
                              • lilii_95 Re: Liliii_95 07.08.12, 20:24
                                powtórzę się - miło mi to 'słyszeć'.

                                konkursy są na swój sposób przerażające, odczuwam pewną presję i lęk robiąc coś na nie. mam pracę domową z malarstwa - zrobić właśnie pracę na jeden z ogólnopolskich konkursów.
                                właściwie to nie jest tylko bazgrolenie, ale walka z myślami.

                                nie wiem na ile ta moja unikalność jest autentyczna, a na ile jest wypadkową zdarzeń i spotkań z poszczególnymi ludźmi. niemniej dziękuję.
        • vintage95 claudia.w 05.08.12, 12:33
          claudia.w napisał(a):

          > Jesteś młodą osobą ,całe życie stoi przed Tobą otworem. Rozumiem ,nawet i z wła
          > snego doświadczenia wiem,że życie potrafi bardzo skrzywdzić człowieka,wbrew jeg
          > o woli. Pamiętać trzeba ,że nie wszystko zostało przesądzone,jesteśmy nastolatk
          > ami i powinniśmy walczyć z trudnościami,one nas nie zabijają,one kształtują w n
          > as człowieka i tylko od Ciebie zależy ,czy będziesz słaba i poddasz się ,ulegni
          > esz,czy też będziesz walczyć. Życie jest na tyle cudowne,że ty sama możesz prac
          > ować na swój sukces,obierz jakiś cel i spróbuj do niego dążyć . Czytaj inspiruj
          > ące blogi,albo sama takowy załóż,pozwala to "posprzątać" umysł. Jeżeli będziesz
          > potrzebowała pomocy,to się odezwij,jesteśmy z Tobą.smile

          Chodzi też o to, że ja...boję się życia. Boję się każdego dnia, nie mam pojęcia jak go przeżyć. Mam wrażenie, że życie cały czas mnie krzywdzi, że już nie czeka mnie nic dobrego w życiu. Chcę się odciąć od tego świata, przestałam wychodzić na dwór, nie reaguję gdy wołają mnie przyjaciele, odsunęłam się od nich. Rodzina cały czas pyta się mnie co się stało a ja? Ja nie umiem im odpowiedzieć, mówię tylko cichutkie "nic" i idę do swojego pokoju bo do oczu napływają mi łzy. Tak mam własne powody by tak myśleć o swoim życiu. Gdybym tu się rozpisała, moglibyście je uznać za błache, dlatego przepraszam ale nie chcę się nikim z nimi dzielić. Mam ochotę się poddać, czuję się jakbym i tak przegrała już swoje życie. Jasne miałam marzenia, plany ale nie chcę już o nie walczyć.
          • claudia.w Vintage95 05.08.12, 17:15
            nie można tak. z Twojego opisu wynika,że możesz mieć depresje ,dużo na to bynajmniej wskazuje...
            jak byś chciała pogadać i się powyżalać,bo obcemu łatwiej to możesz napisać do mnie na gg:36459552
      • gola. Re: Refleksje,postanowienia-składnik ŻYCIA. 05.08.12, 11:00
        szczerze, dopiero teraz od dłuższego czasu nastąpiła większa zmiana w moim życiu - zmiana na gorsze. od tego czasu mam chwilę, kiedy zastanawia mnie sens tego wszystkiego, sens istnienia. i jest on znikomy. nie stawiam sobie żadnych celów, bo większości z nich zapewne nie uda mi się osiągnąć, pozostanie jedynie tylko rozczarowanie.
        • claudia.w Gola. 05.08.12, 11:10
          80% Twojego sukcesu to nastawienie. Jesteśmy młodymi ludźmi ,więc energii nam nie powinno zabraknąć. Nie bój się zmian i nie dołuj się. Wszystko zależy od Ciebie. Nie ustalaj sobie 877 celów na raz,stopniowo,powoli. Najpierw skup się na jednym ,bądź dwóch. Zacznij przemyślenia o tym już teraz,dzisiaj. Zbierz się i wiedz,że dzięki swojemu nastawieniu i pracy możesz wszystko.
          • jonas_lover Re: Gola. 05.08.12, 11:28
            claudia.w ma rację, wystarczy dużo, dużo wiary i pozytywnego nastawienia, przekonałam się o tym dużo razy, ale mimo wszystko nadal jest mi trudno odnaleźć sens tego wszystkiego. często się boję, że nie uda mi się zrobić tego, co chcę, ze zabraknie mi czasu, choć wiem, że tylko ten strach mnie powstrzymuje, czasem tracę wiarę i, co jest najgorsze, mam strasznie 'delikatną' psychikę - wiele rzeczy np. makabryczne filmy, negatywne opinie o mnie i wgl negatywne myśli długo pozostają u mnie i trzeba więcej czasu, żeby sobie z nimi poradzić. wtedy mam wrażenie, że 'nie nadążam' i wpadam w depresję, którą przechodzę strasznie (kilka razy po pół roku z przerwami co dwa, trzy lata -.-'). a w gruncie rzeczy nie lubię myśleć i zastanawiać się nad tym wszystkim. właściwie to moim marzeniem jest po prostu normalnie żyć, bez większych wzlotów i upadków, mieć swoje problemy, swoje pasje i nie tracić czasu na smutek i przygnębienie. ale czy w ogóle tak się da? o.O
      • claudia.w Angel5674 05.08.12, 11:07
        Cieszę się,że wątek w jakiś sposób Ci pomógł. Dobrze ,że inspirują Cię jakieś osoby,bierz z nich przykład,ciężką pracą osiągnęły to ,co teraz mają ,ty też tak możesz !smile
        • claudia.w jonas_lover 05.08.12, 11:37
          Ciężko mi wyobrazić sobie życie bez upadków i smutków. To one w gruncie rzeczy sprawiają,że doceniamy szczęście i miłe,dobre chwile. Nie przejmuj się opinią innych,oni w większości nie myślą o twoim postępowaniu. Czy ty myślisz o każdym po kolei ,jaki to głupi etc.,bo coś odwalił? Bo ja nie.smile Nawet gdyby tak było ,założę się,że dla Ciebie nie jest strasznie istotne to,jaki kto jest i pozwalasz mu być jakim jest. Chodzi mi o to,że nie mieszasz wszystkich w myślach błotem za "wykroczenie",odstępstwo od normy. Wracając do wątku,nawet jeśli ktoś myśli o nas negatywnie,to z własnego przypadku wiem,że ludzie o tym zapominają,to chwilowy impuls,chwilowa o Tobie myśli. Każdy żyje swoim życie i rób wszystko,aby iść do przodu i twórz je. 80% ludu nie myśli o postępowaniu,zachowaniu Twoim,20% zapomni następnego dnia ,a ty będziesz się zadręczać tylko,co kto o Tobie pomyśli?smile Głupota. Rób,to co masz zamiar robić,to Twoje życie i to ty pracujesz na swoje wspomnienia i przyszłe życie. Nie stwarzaj sobie dodatkowych problemów!smile
          • jonas_lover Re: jonas_lover 05.08.12, 18:04
            twoja wypowiedź mi pomogła, ale nie wszyscy ludzie zapominają, a przynajmniej wokół mnie ludzie są pamiętliwi -.-' a ja zrobiłam coś głupiego, dość dużo głupich rzeczy, może nie zaszkodziło to wielu osobom w moim otoczeniu, ale zniszczyłam siebie, kiedy wszystko było okej, a teraz już nie wiem, jak wobec tych osób mam się zachować. próbować to naprawić, czy po prostu mówić 'cześć', uśmiechać się i tyle? te osoby kiedyś były całym moim życiem (wakacje, weekendy, jak nie wyjścia to cały czas na gg, siedziały u mnie w domu, ja u nich, jakaś impreza to oczywiście razem i wgl) a teraz spotykam się z nimi poza szkołą tylko wtedy, kiedy któreś ma urodziny (dość stara tradycja, że wszyscy z 'paczki' składają się na urodziny jednej osoby i dajemy wspólny prezent), a poza tym tylko czasem na gg, czy fejsie i tyle. smutne, ale nie wiem, co robić. do tego te depresje i niewiadomo, co jeszcze. może przeraża mnie to, że wszystko się tak zmienia? że ludzie wokół mnie się zmieniają i to na gorsze? nikt nie potrafi zrozumieć czyjegoś problemu, jak coś nie tak, to nara, mam innych, nie jesteś potrzebny. wszyscy ludzie tacy są, czy po prostu żyję w takim środowisku?
            • claudia.w Re: jonas_lover 05.08.12, 18:26
              Wszystkich ludzi do jednego wora nie można wrzucać. Są też nieco wrażliwsi i na bank znajdzie się parę osób ,które widzą świat tak jak ty.
              Skoro te osoby dalej zapraszają Cię na urodziny i trzymaliście się kiedyś dosyć blisko,wierzę ,że ta więź między Wami istnieje nadal. Skoro twierdzisz,że to Ty zawiniłaś,odnów ją. Zaproś te osoby do siebie,organizuj wspólne wypady,wykorzystaj fakt,że mamy wakacje i można fajnie zagospodarować czas. Nie możesz się zamartwiać cały czas ,że to ty coś zepsułaś,to przeszłość ,jak sama nazwa wskazuje ,to PRZESZŁO,najważniejsze jest to ,co PRZYJDZIE.wink

              Każdy się zmienia,dorasta. To normalne. Sama możesz się zmienić na lepsze zrywając ze starymi złymi nawykami,nie tłumacząc ,że to nawyk,zerwij z przeszłością i idź dalej,nie stój w miejscu !smile
              • jonas_lover Re: jonas_lover 05.08.12, 18:42
                heh, nie wiedziałam, że na Kotku można znaleźć takie mądre osoby, z którymi można pogadać na takie tematy. xD widać, każdy się czasem myli, no ale miło mylić się pozytywnie ; D
                dzięki, masz rację, faktycznie za bardzo żyję przeszłością i to chyba mój błąd, muszę się tego oduczyć, bo to mi niszczy życie. fakt, mam wrażenie, że stoję w miejscu. czy ty mi czytasz w myślach ? ; D *twarz szpiega* xD zmieniłam się przez ostatnie lata, ale chyba niewystarczająco, przynajmniej tak mi się wydaje. a co do tych 'więzi' to może i są, ale gdzieś głęboko zagrzebane pod innymi znajomościami i wgl i nie wiem, czy da się to tak odkręcić, jakbym chciała, no ale zawsze trzeba mieć nadzieję, prawda ? ; >
                wiesz, jakbyś chciała kiedyś pogadać, czy coś, to mogę ci wysłać swój nr gg na priv, oczywiście, jeśli chcesz. jesteś dość pozytywną osobą, myślę, że miło byłoby czasem z tobą popisać ; D
                • claudia.w Re: jonas_lover 05.08.12, 18:57
                  Jeny,strasznie miło mi to czytać smile Oczywiście,możesz mi wysłać swoje gg, na pewno do Ciebie napiszę,odezwałabym się niestety dopiero jutro,albo pojutrze,bo teraz jestem w pensjonacie,gdzie wi-fi szwankuje i ledwo co mogę wchodzić tutaj na kotka i z Wami pisać,kiedy będę u siebie i wejdę na gadu odpiszę!smile

                  a co do nadziei,oczywiście,należy ją mieć i nie porzucać.

                  staram się zrozumieć każdego człowieka i mu jakoś pomóc,czasami łatwiej się wyżalić komuś obcemu na zaufanym forum smile
                  • jonas_lover Re: jonas_lover 05.08.12, 19:07
                    okej, okej, przecież cię nie będę ścigać, jak nie napiszesz (dobra, okej, ze mną nigdy nic nie wiadomo) ; D
                    jak jesteś na wakacjach (no, w pensjonacie chyba nie mieszkasz.. mam nadzieję ; p), to korzystaj z wakacji, a nie siedzisz tutaj. xD
                    to na serio prawda, obcy ludzie umieją spojrzeć na wszystko obiektywnie, bo osoby z otoczenia często mówią 'ojj tam, miauczysz, przejdzie', a ktoś inny bardziej postara się pomóc. ; ))
                    • claudia.w Re: jonas_lover 05.08.12, 19:18
                      pogody nie ma,leje. wszystko co było do zobaczenia,zobaczone,opalona też jestem,teraz się nudzę,na szczęście jutro wracam.smile

                      jak bd potrzebować pomocy to zawsze z chęcią pomogę.smile
    • stopkatka Re: Refleksje,postanowienia-składnik ŻYCIA. 05.08.12, 13:07
      Jestem bardzo wrażliwa i staram się postępować właściwie, ale czasami ludzie wykorzystują moją dobroduszność. Wtedy zastanawiam się, czy nie lepiej by się zachować tak jak inni, patrząc tylko i wyłącznie na swoje cele. Ale ja tak nie mogę. Moje sumienie mi na to nie pozwala. Nie potrafię zachowywać się egoistycznie i niekiedy jest mi przez to ciężej w życiu. Ale mimo wszystko wierzę, że warto. Dzięki temu żyję w zgodzie z samą sobą i wiem, że właśnie tak powinno się żyć - patrzyć nie tylko na siebie, ale i na drugiego człowieka.
      • claudia.w Re: Refleksje,postanowienia-składnik ŻYCIA. 05.08.12, 17:16
        rozumiem cię,nie zmieniaj się,ale postaw na asertywność,unikaj tych którzy wykorzystują Twoje dobre serce.
      • noicomipowiesz Re: Refleksje,postanowienia-składnik ŻYCIA. 05.08.12, 17:37
        Cóż. Ja jeszcze nie mam takich przemyśleń, refleksji na temat mojego życia. Mam dopiero 13 lat, więc może to jeszcze za wcześnie? Czasami myślę sobie, że tyle ludzi żyło przede mną, a wydaje mi się to .. nierealne, nie wiem czemu.. Miewam też chwile, kiedy czuję się niepotrzebna. Z koleżankami się nie spotykam, bo właściwie to mam tylko jedną. a moim marzeniem jest.. mieć taką fajną paczkę, chłopaki, dziewczyny, spotykać się z nimi.. śmiać, wyjeżdżać.. ale .. nie ma szans, bo ..no właśnie? chyba nie wiem jak zdobyć nowych przyjaciół. a tak bardzo bym chciała. czuje się samotna. boję się też że nie będę wiedziała co robić w życiu. teraz idę do gimnazjum, więc może tam moje zainteresowania się skierują na właściwe tory. boje się, że skończę gimnazjum, liceum i nie będę wiedziała co dalej. wiem, trochę martwię się na przyszłość, bo dopiero gimnazjum przede mną, ale taka już moja natura, martwię się na zapas.
        bo tak wgl to fajny wątek. każdy może się wyżalić. smile czasami to pomaga, na forum, niż prosto w oczy.
        @claudia.w widzę, że jesteś .. takim psychologiem. smile czytam twoje wypowiedzi i są one mądre i na temat i przede wszystkim dodają trochę otuchy. smile
        • claudia.w Noicomipowiesz 05.08.12, 18:35
          Sama ukierunkowałam swoje życia w jakimś kierunku w liceum. Gimnazjum to bardzo dobry czas aby stworzyć siebie,a zawodami i dalszym robieniem zajmij się w liceum. Oczywiście,skoro wiesz jakie masz pasje rozwijaj je,one mogą Ci bardzo pomóc w przyszłości. Nie stój w miejscu ,rozwijaj się cały czas!

          Co do znajomych. Jak już wspomniałam wyżej są wakacje! Na pewno Twoja koleżanka ma też innych znajomych,zorganizujcie spotkanie,poznajcie się. Może wiesz z kim będziesz w klasie w gim? Stwórzcie grupę na fb i wybierzcie się na spotkanie zapoznawcze. Początek w nowej szkole to najfajniejszy etap. Możesz dać się poznać innym z jakiejkolwiek chcesz strony. Poznasz wiele ludzi,zapisz się na kółka z przedmiotów ,które lubisz,oprócz tego,że poszerzysz kontakty,znajomości ,to na dodatek poszerzysz horyzonty ,co też wyjdzie Ci na dobre. Nie zamykaj się i bądź otwarta na ludzi,rozmawiaj ze wszystkimi,bądź uprzejma ,pomagaj i ...uśmiechaj się!smile Na początku liczy się dobry start. Kiedy dasz się poznać z takiej pogodnej,sympatycznej strony,ludzie to polubią i z chęcią będą chcieli z Tobą wychodzić. Nie zapominaj tylko o starych znajomych. Jeszcze jedno,pamiętaj aby nikogo nie udawać i nie robić nic wbrew swej woli,daj się poznać taką jaka jesteś. Jeżeli będziesz udawać znajdzie się grupa ludzi,która Cię nie zaakceptuje,jeżeli będziesz sobą,też jest taka możliwość,ale moim skromnym zdaniem lepiej mieć "zwolenników" swojej osobowości ,którzy akceptują Cię kim jesteś,niż takich którzy lubią Cię "nie sobą" .

          Bardzo dziękuję za te ostatnie słowa. Strasznie mnie zmotywowały. Cieszę się,że mój wątek może pomóc,smile
    • rei_san Re: Refleksje,postanowienia-składnik ŻYCIA. 05.08.12, 20:07
      Ogólnie to kiedyś okropnie często strasznie głęboko myślałam, ale to sprawiło że totalnie zmieniłam spojrzenie na świat, teoretycznie. W sumie to akurat jest plus. Ale nie lubię się tak często pogrążać w myślach. Bym się jeszcze odrobinę bardziej pogrążyła, to bym się nabawiła depresji bez kitu. :C
      No tak, ale tych refleksji i tematów jest okropnie dużo i nie ma najmniejszego sensu wypisywać tu chociażby jednej dziesiątej z nich. Jakbyś dała jakiś mniej ogólny temat to bym się o tym rozpisała, ale tak to nawet jakbym coś chciała napisać to nic mi do głowy nie przychodzi xD
      • claudia.w Re: Refleksje,postanowienia-składnik ŻYCIA. 05.08.12, 20:50
        tak,wiem. temat niezbyt dokładnie sprecyzowany ,ale i tak się cieszę ,że ktoś tu się udziela. smile
    • szatynka hm. 05.08.12, 23:50
      To wszystko jest dziwne.

      Tracę czas często, gęsto na przemyślenia, które - rzecz jasna - nie mają ani początku, ani końca. Najczęściej są to myśli typu "a gdyby tak przekroczyć czarną dziurę? jak wygląda to coś, coś poza zbadanym terenem przez człowieka?'' no i "jakim cudem ludzie posiadają tak monumentalne talenty? no bo jak można namalować arcydzieło na kopule z efektem 'lecących w górę aniołów' dla człowieka, patrzącego z dołu, a autor miał powierzchnię 30cm od twarzy? matko, przecież wyobraźnia takiego kogoś to rzecz nierzeczywista." i to boli. Bo dlaczego jestem tak leniwym czymś, tak mało utalentowanym... To nie ma sensu.

      Mimo, że wielbię pisać to co mi po tym, skoro brakuje mi dokończenia pomysłów, motywacji, zbicia lenistwa bo to - do cholery jasnej, powiedzmy wprost - jest lenistwo.

      Dlaczego nikt nie nauczył mnie języka programowania wcześniej, dlaczego ktoś to łapie w locie, a ja jestem milion lat za tym kimś? Co mi po tym, że posiadam chęć zrealizowania swoich *widzimisię* skoro wciąż się uginam przed czymś...

      I nie wiem, jak można nie zrozumieć faktu, że każdy z nas jest durnym hipokrytą i rani non stop kogoś lub coś. Zawsze, nie mając o tym pojęcia. I, gdy zawodzi Cię Twój fundament, nie można już komuś zaufać. Jesteś, ale masz w sobie demona wyżerającego to, co chciałbyś powiedzieć, ale nie możesz bo po co? Nie jestem w stanie pojąć wielu spraw, krzywd wyrządzonych człowiekowi przez człowieka. Obojętności w śmierdzącym tramwaju, gdy grupka parszywych dupków poniża starszą osobę, a dorośli ludzie mają to głęboko gdzieś! No matko jedyna, jestem wyszczekana i zawsze będę bo jak ktoś nie działa obok to my musimy. Tylko dlaczego tak jest?

      W ogóle miałam pisać o czymś innym, wyszło jedno, wielkie sratataj. Amen.
      • claudia.w Re: hm. 06.08.12, 18:09
        z obojętnością ludzką się zgadzam,straszne ,ale jakie prawdziwe. rodzi się ona głownie z powodu strachu. jedyne co w tej sprawie można zrobić to samemu się przeciwstawić i zadziałać w jakiś sposób,ale nie zapomnieć o tym,że za nami może być małe poparcie .

        skoro masz talent do pisania,to kurde na co czekasz? pisz felietony na kotka ,czytaj reportaże i dużo książek. staraj się wyznaczyć jeden ,ambitny cel i kroczkami do niego dążyć. jeżeli raz ci nie wyjdzie to co? rusz od nowa. ty jesteś kreatorem i to ty budujesz schody na szczyt swojego własnego sukcesu.
        • szatynka Re: hm. 06.08.12, 18:20
          Nie wiem czy wiesz, ale felietony już pisałam na tym portalu - to nie moja bajka. Przynajmniej nie tutaj, brak mi narzuconego tempa pracy dlatego wolałam pracę w gazetce szkolnej (wiedziałam o czym pisać, jak, do kiedy mam czas i co za to otrzymam, profity są ważne).

          Książki czytam, ale to nie takie proste, ponieważ te, co wybieram czytam po trzy razy - za pierwszym razem z słownikiem języka polskiego i wyrazów obcych, drugi raz to utrwalam, a trzeci raz to odkrywanie własnego sensu. Książka Pani Tokarczuk "Bieguni" to test wytrzymałości, naprawdę. Jak ktoś chce poszerzać swoje słownictwo to szczerze polecam, w 1gim to był dla mnie horror przebrnąć przez ten niewielki tomik.
    • wilkolak Re: Refleksje,postanowienia-składnik ŻYCIA. 06.08.12, 08:52
      Moje refleksje są porąbane
      • claudia.w Re: Refleksje,postanowienia-składnik ŻYCIA. 07.08.12, 11:46
        moje czasem też.
    • aylar Dziwne. 06.08.12, 12:05
      świetny temat, tak na początek. (;

      taak, to jest dziwna sprawa. bo przecież gdy ktoś zada jakieś pytanie, można się zastanowić nad jego sensem, prawda?
      ale nie zawsze. w sumie czasem (ba, nawet często!) siadam i myślę. potrafię tak przez dłuższy czas, po prostu się zastanawiać, odpłynąć. czasem mnie to przeraża. bo przecież ile razy myślę: "jesteś tylko jednym, marnym życiem. niektórzy nie wiedzą nawet, że istniejesz, nie mam racji?". potem nadchodzi okres, w którym powtarza się: "każdy jest wyjątkowy, każdy jest inny i ma swoją szasnę, swoje życie. to jego wybór". czasem patrzę na innych i zastanawiam się, jakby to było żyć w ich skórze. czasem im zazdroszczę, czasem współczuję. takie refleksje dopadają mnie bardzo często, tak naprawdę cały mój czas to jedna, wielka refleksja. ale mam jeszcze czas, nie śpieszy mi się. pragnę coś osiągnąć. jeśli nie teraz, to w przyszłości. (:
      • claudia.w Re: Dziwne. 06.08.12, 18:12
        nie zazdrość innym.
        " udawanie kogoś innego,to marnowanie osoby ,którą się jest". wbij to sobie do głowy i tym żyj!smile cieszę się,że masz też i pozytywne spojrzenie na świat,pamiętaj,nie marnuj się,twórz swoje życie .
    • jane_ Re: Refleksje,postanowienia-składnik ŻYCIA. 08.08.12, 19:11
      moje myśli są bezdomne.

      refleksje nachodzą mnie zbyt często. wolę uporać się z nimi sama lub z pomocą przyjaciela, niż wylewać je tu lub na jakimś blogu. za dużo złego tego w przeszłości wyszło. a zmiany? tak bardzo bym chciała, żeby troszkę się zmieniło. troszkę. proszę.
    • kotek.bieberka Re: Refleksje,postanowienia-składnik ŻYCIA. 14.08.12, 18:37
      fashionmeetings.blogspot.com/2012/07/are-you-living.html
      Ten blog, a raczej ona mnie jakby inspiruje i dzięki niej wiem co chce w życiu robić. Ten post, ten tekst w nim pomaga mi zrozumieć sens życia ; )

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka