Dodaj do ulubionych

Szkolny stres...

07.05.09, 11:20
Przeżywacie go czasami? Nie mówie tu o stresie przed klsówkami, nauczycielami
itd... tylko o takim dziwnym czymś co sprawia, że poprostu niemożesz(bo
niechceszwink) iść tam... Ja mam to często, a wy?crying
Obserwuj wątek
    • Gość: ... Re: Szkolny stres... IP: *.xdsl.centertel.pl 07.05.09, 16:23
      Ja też tak mam, ale nie wiem czemu. Nie wiem nawet przed czym mam ten stres, to
      jest trochę dziwne...
      • sweet_madzik Re: Szkolny stres... 07.05.09, 16:48
        ja też tak mam ,
        czasami chciałbym po prostu zostać w domu , przespać się , żeby było po wszystkim ,
        czasami aż mi jest niedobrze lub mnie brzuch boli uncertain

        również mam tak przed matmą bo ..
        jak mnie nauczcielka weźmie do tablicy a ja nie będę umiała to się na mnie
        uweźmie .
        a ja od początku roku nic nie umiem .
        nie wiem jakim cudem mi wystawił 4 na półrocze .?
        dziwie się jej..
        • Gość: [][] Re: Szkolny stres... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.09, 16:54
          Ja mam stres przed muzyką, bo nauczycielka karze nam śpiewać sols
    • daguss Re: Szkolny stres... 07.05.09, 17:40
      mam tak czasem. nawet nie wiem przed czym się tak boje. ;D
      nie mam klasówek, odpytywań, a tak jakoś się stresuję. ;P
      • twoja_stara Re: Szkolny stres... 08.05.09, 11:04
        mi nauczyciele zrobili pranie mózgu. kiedyś byłam dobrą uczennicą, teraz jestem
        ćwelem. oprócz tego, mam ostrą nerwicę i dzięki moim jakże cudownym nauczycielom
        prawdopodobnie będę musiała mieć wszczepiany rozrusznik serca. a dlaczego? moja
        siostra, jak chodziła do mojej szkoły nie chciała się podporządkować. wszystko
        dlatego, że kochana pani od polskiego chciała jej postawić 2 na koniec, chociaż
        zasłużyła na przynajmniej 4. moja siostra chciała zdawać komisyjnie. zdała,
        dostała 4 na koniec, ale pani od polskiego (to też dyrektorka) się wściekła, że
        moja sis zabiera jej czas, stwierdziła, że poznęca się trochę nade mną. a ja już
        nie potrafię argumentować swojego zdania tak dobrze jak moja siostra... jak na
        mnie krzyczy boję się odezwać... pani dyrektor nakręciła innych nauczycieli,
        żeby mnie pytali, traktowali niesprawiedliwie... ostatnio moja wychowawczyni
        pluła się do mnie o popisane palce, a dziewczynom z klasy, które miałe popisane
        całe ręce, powiedziała, że mają fajne napisy. mnie opieprzyła, i powiedziała, że
        na następnej lekcji, chce mnie widzieć bez tych napisów. jak wspomniałam
        wcześniej, mam nerwicę, i ciągle się trzęsę, tak, że nie mogę utrzymać długopisu
        w ręce. i to też jej się nie spodobało. zaczęła na mnie krzyczeć, że nic
        strasznego tu się nie dzieje, żeby się tak denerwować. boję się chodzić do
        szkoły, brzuch mnie boli, wymiotuję, mam gorączkę, cała się trzęsę... tak mnie
        urządziła moja szkoła. dzięki, za zniszczenie mnie -.-
        • kolorova Re: Szkolny stres... 08.05.09, 16:25
          Nie moglabyś zmienić szkoły? ok, nie powinnam się wtrącać, ale jestem trochę jak
          twoja siostra, i moja młodsza siostra też ma przeze mnie problemy, a nie podrafi
          odpyskować. Ja już kończe podstawówkę, więc mam spokój, ale ona jest w drugiej
          klasie... Poza tym nie przejmuj się, na mnie nauczyciele reagują podobnie- tyle,
          że ja sobie zasłużyłam...
          • demcialove Re: Szkolny stres... 08.05.09, 16:40
            hmm...bardzo czestoo tak mam.Z jednej strony ciesze sie ze spotkam sie z moimii
            . serceserce ale z drugiej stronyy jakos tak mi zle sie robi keidy mysle o
            szkolee..;/
            • twoja_stara Re: Szkolny stres... 08.05.09, 17:21
              no, z jednej strony chciałabym zmienić szkołę, ale po pierwsze- nie chcę robić
              im satysfakcji, a po drugie tutaj już dużo przeszłam, znam ludzi, wiem jak
              reagują na mnie, oni wiedzą jak reaguje na nich... jest trudno, ale moja mama i
              siostra mnie wspierają. jestem teraz w 1 gimnazjum i mam nadzieje, że dadzą mi
              spokój, chociaż wiem, że to niemożliwe. ehhh... nadzieja matką głupich tongue_out trzeba
              życie przyjąć takim, jakie jest. poza tym jakbym odeszła z tej szkoły to by
              sobie znaleźli inną ofiarę... nie chcę być winna czyiś cierpień. poza tym, wiem,
              że jestem silna, i wytrzymam, a inni ludzie, jak na przykład taki chłopak z 3
              gimnazjum - był słaby i teraz siedzi w psychiatryku i się na nerwy leczy. ja
              prędzej sama siebie zniszczę niż pozwolę im siebie ruszyć. ;]
              • kolorova Re: Szkolny stres... 09.05.09, 14:55
                Woow... Jesteś moją idolką normalnie!!!big_grin A moją 8-letnią sostrę tak
                prześladują że w przyszłym roku (ONA SAMA TEGO CHCE!!!shock) rodzice przepiszą
                ja do katolickiej szkoły... Ona jest jakaś dziwna...uncertain A tak wogóle to czego
                nie robi się dla przyjaźni... np. szkolnych... I życzę ci żebyś nie skończyła w
                psychiatryku!!!smile
                • twoja_stara Re: Szkolny stres... 10.05.09, 09:41
                  nie rozumiem Twojej siostry tongue_out kiedyś jej się to znudzi, bo naprawdę zacznie
                  mieć tego wszystkiego dość, a oni nie przestaną. wtedy byłby problem :] . ja
                  napewno nie skończę w psychiatryku tongue_out nie pozwolę im się zniszczyć. big_grin
        • Gość: Pauli Re: Szkolny stres... IP: *.xdsl.centertel.pl 10.05.09, 19:20
          O Boże, to coś strasznego! Żeby nauczyciele tak do Ciebie?? Przecież to jest
          chore!! shockshock Opowiedz, o tym wszystkim rodzicom, oni na pewno coś doradzą! Albo
          najlepiej zmień szkołę! Tak się nie da żyć! Przecież to codzienny horror dla Ciebie!
          • pink_rulez Re: Szkolny stres... 10.05.09, 20:24
            twoja_stara podziwiam cię! Wow, jesteś mocna...
            Ale mówię ci, nie warto narażać nerwów dla jakiejś idiotki. Przecież to jest regularne
            prześladowanie!
            • twoja_stara Re: Szkolny stres... 10.05.09, 20:47
              wiem, że to jest straszne, ale wiem, że dam im satysfakcję jak się wypiszę z tej
              szkoły... a nie chcę, żeby myśleli, że jestem słaba. moja główna zasada to nigdy
              się nie poddawać, i jeszcze nigdy się nie poddałam i nie poddam, i nie wyląduję
              w psychiatryku. chyba, że moje prochy na uspokojenie mnie wykończą, ale to inna
              sprawa. moja mama wie, że mnie prześladują, chciała mnie przepisać, ale ja nie
              chcę. boję się, że w innej szkole będzie to samo. a tutaj wiem, czego mogę się
              po nich spodziewać. to prawda, że to horror, czasem naprawdę jest mi ciężko,
              czasem mam ochotę się zabić, ale daję radę, bo wiem, że mam jeszcze wieeeele
              rzeczy do zrobienia. np. udupić naszą dyrektorkę xD wiem, że to niemożliwe, ale
              pomarzyć wolno tongue_out pink_rulez to nie jedna idiotka. to stowarzyszenie debili, i
              każdy jest nienormalny, i każdemu władza odbija. ;/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka