Dodaj do ulubionych

Strata..:(:(

13.05.09, 20:19
Czy kiedyś miałyście swoje zwierzątko które kochaliście a one niestety umarło??
Ja tak miałam niedawno umarł mi piesek..sadsadsadsad
Miałam go niecałe 3 lata no i go pokochałam itd.
zawsze czekał na mnie przed domem jak wracałam ze szkoły..
Ganiałam się z nim na podwórku a kiedy mama mi powiedziała że umarł to zaczęłam
płakać i teraz też płacze ale czasami ledwo powstrzymuje łzy..sadsad
teraz nie wychodze na podwórko(moje)bo nie mam po co..
Ciężko mi się teraz pogodzić że już nigdy go nie zobaczę..sadsad
Przeżywałyście coś takiego??
cryingcryingcryingcrying
Obserwuj wątek
    • julitka Re: Strata..:(:( 13.05.09, 20:28
      Ja straciłam kanarka. Był taki fajny, biały... Wchodził mi na rączki, gryzł
      palca. Miał dwa lata. Nie wiem, czemu tak szybko odszedł... Starałam się o niego
      dbać... Może za mało dbałam?
      • xxmileyxx Re: Strata..:(:( 13.05.09, 20:51
        do julitki:
        może dobrze o niego dbałaś..
        nikt nie wie kiedy nadchodzi ten moment że zwierzątka nasze umierają..sadsad
        może nie wiedziałaś do ilu lat żyją kanarki..
        ja nie wiem do ilu lat one żyją ale naprawdę cci współczuje..sad
        • Gość: Wika Re: Strata..:(:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.09, 16:15
          Miałam kiedyś psa husky.....gdy miał 2 miesiące to go wziełam od sąsadki mojej cioci i
          opiekowałam się nim..gdy go dostałam miałam 9 lat...kochałam go i dbałam...teraz
          kończę 18 i on od roku nie żyje......gdy miałam 17 lat umarł...samocgód go przejechał crying(
          całe 8 lat o niego dbałam i go kochałam.....i prez 3,4 miesiące nie chodziłąm do szkoł i nie
          jedałam piłam..leżałam i apiłam śię w ufot...było mi bardzo źle...ake eraz też płaczę i się nie
          mogę pozbierac...nie wiem co robić...wspóczujesad wiem co przeżywasz,,,....dlaczego musił
          go ten samochód przyjechać/1 Lsad
    • miss_pauline Re: Strata..:(:( 13.05.09, 20:28
      Jest mi bardzo przykro i współczuję ci z całego serca. Przeżyłam podobną
      sytuacje, ale to na pewno nie to samo. Kiedyś miałam świnkę morską o imieniu
      Kleo(Kleopatra, byłam w W Egipcie i postanowiłam tak nazwać świnkę) lecz po
      jakimś czasie, mama uznała, że nie mamy czasu się nią zajmować i
      najprawdopodobniej mam na nią alergię. Przeżyłam tą stratę, ale nie byłam aż tak
      związana z Kleo. Kleo trafiła do męrzczyzny, który ma chodownę świnek morskich i
      okazało się, że jest samcem, który "zaprzyjaźnił się" z jedną ze świnek i ma z
      nią"młode". Fajnie. kisskiss
    • vanesska_demi_w Re: Strata..:(:( 14.05.09, 15:18
      tak....świetnie rozumiem....
      ja mam pieska i na podwórko wyszłam go nakarmić...(suczka SOŃCIA) zobaczyłam... a Sonia leżała martwa...bałam się,że mama mnie wyśmieje...że płaczę...ale widziałam,że sama ledwo powstrzymała łzy...
      • truskaweczkaxd Re: Strata..:(:( 14.05.09, 15:25
        nie smutaj smile
        • Gość: alimiley Re: Strata..:(:( IP: *.tktelekom.pl 15.05.09, 17:16
          ja tez miałam psa którego kochałam jak własne dziecko.Wszyscy mi mowili jaki to
          on jest głupi i żebym go sprzedała, ale ja ich nie słuchałam.I kiedys pewnego
          dnia rano wstałam a go nie było bo on spał na dworze.Na początku myslałam ze
          uciekł ale póżniej okazało sie że go ukradli świnie jedne.Myslałam ze pęknie mi
          serce bo ona była dla mnie bardzo bliskacrycrycrying.Szukałam jej ale nigdzie
          jej nie byłocrycrycrying

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka