tomi_22
20.03.06, 15:17
Dzis sobie pod OPOCE zaparkowalem i zauwazylem ciekawy proceder. Otoz, tam
trzeba placic za parkowanie. No i placi sie i ma sie spokoj na ta godzine lub
dwie. Jednak sprobujcie sie spoznic chocny 1 minute a mandat juz bedziecie
mieli. JAK ONI TO ROBIA??? Ano tak. Na murku, albo w innym miejscu
doslownie "dyzuruje" sobie pan lub pani z Urzedu Miasta, tacy od sprawdzania
oplat za prakowanie. Dokladnie wiedzia komu i kiedy sie konczy czas. I tak
siedza i poluja jak hieny. Bezczelni na maxa. Jak ja zaparkowalem, to
podeszla, sprawdzila na ile mam oplacone i... ZAPISALA to w swoim notesie.
Zaloz sie, ze jak bym sie spoznil to mandat juz by byl... Moze jakies
prowizje maja od tego??? :))) Jeden gosc sie spoznil, a walsciwie podchodzil
do auta jak babka mu mandat pisala. Krzyk, awantura, przyjechala Policja i
gosc nic nie mogl zrobic. Mandat i tak dostal...
Dobre co nie?