Hej

od dwóch tygodni jestem na diecie przeciwgrzybiczej. Ogólnie dieta trwa już miesiąc, ale stopniowo ograniczałam pokarmy, których nie mogę. I tak: jeden dzień zaparcia, później po "troszku", a wczoraj oddałam dużą ilość, ale nie uformowanego. Już normalnego koloru. Od wczoraj mam jakbym była przeziębiona- katar, kaszel, gorączki raczej nie mam- max stan przed gorączkowy. czy to są objawy umierania candidy? bo podobno sepsa ma objawy grypopodobne

i bardzo się boję

Moje psychiczne samopoczucie- obniżony nastrój, mam dobrą pamięć ((np. czytam lekturę, to pamiętam o czym czytałam), ale jestem roztargniona- pamiętam żeby coś np. zabrać, ale i tak tego nie biorę

lekki ból głowy. I ogólnie często myślę o śmierci, że za niedługo mnie to czeka, że po co składałam deklarację maturalną, skoro i tak jej nie dożyje

to samo było z prawkiem, a jakoś do egzaminu "dożyłam" choć niestety nie zdałam

Czy wy mieliście podobnie? Proszę was bardzo o odpowiedź