paszczak44 17.08.05, 21:00 Podobno świetnie leczy wszelkie grzybice i raka. www.bioter.pl/anry/ Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
sylviane Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 17.08.05, 21:07 podchodzę sceptycznie, nie zamierzam stosować. Odpowiedz Link
ewasz11 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 18.08.05, 09:02 Mam dlugoletnie doswiadczenie w leczeniu candidy i naprawde skuteczne jak dotychczas okazalo sie zlozone leczenie preparatami Sanum. Nie wierze w ten krzem pozdrawiam ewa Odpowiedz Link
bastet7 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 18.08.05, 09:09 A jakie leki Sanum stosowałaś? Bo ja nie bardzo wierzę z kolei w Sanum i leki, które działaja na wszystko;-( Odpowiedz Link
ewasz11 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 18.08.05, 11:40 Sanum ma dokladnie opracowana precedure leczenia przy kandydozie, ja korzystalam z artykulu dr I.Łoniewskiego, ktory jest na stronie KTA Gdansk. Tu masz link: www.ktagdansk.org/content.php?content=327candida.htm Wg mnie w leczeniu izopatycznym jest wazne, zeby nie stosowac tylko jednego preparatu np.Albicensanu (niektorzy lekarze wlasnie tak ordynuja, w naszym przypadku nie bylo w ogole efektu), ale brac rozne leki wymiennie, zgodnie z podanymi schematami. Na forum autyzmu wiele rodzicow pisze o sukcesach takiego leczenia i ja tez to potwierdzam. Przede wszystkim nastapila ogromna poprawa w pracy jelit, skonczyly sie uciazliwe biegunki, gazy, wzdecia. Inne objawy sa bardziej subtelne, jak nastroj, chec wspolpracy, to w autyzmie jest b.wazne. Lecze kandydoze u mojego autystycznego syna juz 17 lat roznymi sposobami i mam naprawde duzy punkt odniesienia. pozdrawiam ewa Odpowiedz Link
manyaslova to byl strzal w dziesiątkę! 19.08.05, 11:14 droga ewo! ja pozbylam się candidy w miesiąc po zażyciu, w polowie września mija pól roku, grzyba nie ma, zniknęly wszystkie uporczywości po ANRY wlaśnie, każdy leczy się tak, jak chcę, ja stosowalam wiele medykamentów + metod naturalnych, nie pomagalo, mówisz "17lat, masz punkt odniesienia", ale ja też mam, za 100zl, po miesiącu od wypicia! pozdrawiam serdecznie, manyaslova p.s. zajrzyj na: f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=736822&start=9930 , piszę od stron ok.323/324 p.p.s. a propos raka - dziala!!! Odpowiedz Link
manyaslova mi wlaśnie on pomógl :) :) :) -- w miesiąc! 19.08.05, 11:20 witajcie! zajrzyjcie tutaj: f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=736822&start=9930 zaczęlam pisać tam od strony nr 323, mnie osobiście anry wlaśnie pomógl, stosowalam: clotrimazol, pimafucort, pimafucin, fluconazol, dalacin-antybiotyk, globulki rozmaite, nasiadówki, para protex calivity, przemywanie wodą z octem, irygacje z cytryną, woda borowa, kora dębu, mówię szczerze – udręka, nie tyle fizyczna, psychiczna ale i finansowa!! + wizyty /2razy/ u gina po 100zL. Anry to tzw. antykrzem, jego zadanie to rozburzenie struktury grzyba w organizmie, wszystko odbywa się oczywiście na drodze chem., wiesz, sama co jakiś czas słyszę jakieś nowinki na jego temat, np. to, że w badaniach wychodzi jako czysta woda /tak małe są cząsteczki zastosowanego krzemu/, placebem być nie może, ja użerałam się z candida albicans przez pól roku, byłam załamana, nie bardzo wierzyłam, że anry to moje wybawienie, mijały tygodnie od zażycia /ok.15 marzec/, i w połowie kwietnia traach!! Znika nalot, swędzenia nie ma, skórka nie pęka, do dziś natomiast wszystko się czyści, ale coraz częściej mam suchą wkładkę!! każdy decyduje sam, ja przekazalam wiadomość, zrobicie z nią, co zechcecie, do ewy sz11: piszesz ewo "17 lat, masz pkt. odniesienia", w moim przyp. wystarczyl miesiąc od zażycia pozdrawiam Manyaslova marves@op.pl Odpowiedz Link
homeopatkaqq do ManyAsLOvy: 19.08.05, 19:29 wiesz, kiedy przeczytalam dokladnie watek o jelitach jaki opisuja na stronie anry to stwierdzilam, ci ludzie wiedza na czym polegaja problemy jelitowei chyba wiedza co robia. Skoro twierdza, ze krzem jest w stanie rozbic strukture kazdego obcego ciala takiego jak grzyb czy guz to SPROBUJE! Przekonuje mnie ten ich artykul. Naprawde, tym bardziej , ze mam dobre doswiadczenia z medycyna naturalna, ktora pomogla mi pozbyc sie wielu dolegliwosci grzybowuych juz dotad. Wchodze w to. Odpowiedz Link
manyaslova anry 20.08.05, 22:11 pije się 1ml /tj.zawartość buteleczki/ na raz, następną porcję za pól roku, generalnie profilaktycznie, lub zdrowotnie, ja wypilam w marcu, teraz wypiję we wrześniu, polecam, chcę mieć poparcie na forum wśród ludzi zdrowych, czekam z niecierpliwością na wasze poprawy!!! pozdrawiam, Manyaslova marves@op.pl Odpowiedz Link
manyaslova Sila grzyba vs sila odkrycia dr.Rybczyńskiego 21.08.05, 12:44 "Doktor Rybczyński przeprowadził wiele badań demaskujących bezsilność i nieskuteczność stosowanych terapii. Podejmując próby zniszczenia tkanki rakowej stwierdził, że jest ona praktycznie niezniszczalna. Zarodniki pleśni umieszczone na pożywce nasączonej 300 razy silniejszą dawką cytostatyków (chemioterapia) rosły, a kiedy osiągnęły postać dojrzałą, zarodnikowały. Podobnie sprawdzał "skuteczność" radioterapii. Zarodnikującą pleśń szarą naświetlano jednorazowo dawką 6000 erów. Następnie położono na próbce dwie igły radowe na 24 godz. Niestety ani promienie x, ani y nie zniszczyły tkanki. Przeciwnie, zarodniki pleśni potraktowane tą "terapią" spowodowały znacznie szybszy i bujniejszy wzrost pleśni". /cytat ze strony: www.onkolink-anry.pl/ Odpowiedz Link
katarzyna1231 Doświadczenia po ANRY 30.08.05, 14:40 Bardzo interesuje mnie ten preparat i efekty jego stosowania. Sama go brałam. Koresponduję z ludźmi u których wystąpiły opiywane reakcje czyli ropienie i stany zapalne. Jesli ktoś mamjakieś doświadczenia z ANRY proszę o kontakt na gg 4039511. Odpowiedz Link
sylviane Re: Doświadczenia po ANRY 30.08.05, 14:55 Może warto byłoby podzielić się doświadczeniami na forum. Twoje spostrzeżenia na pewno są bardzo ciekawe i mogą wnieść coś nowego do dyskusji o tym preparacie i grzybicy w ogóle. Ja nie stosowałam Anry, ale chętnie poczytam jak podziałało na Ciebie? Negatywnie czy pozytywnie? Odpowiedz Link
manyaslova p.s. 04.09.05, 22:50 nie zabijam za omijanie moich postów, poważnie! więcej relaksu! Odpowiedz Link
grazia30 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 31.08.05, 08:58 We wrześniowym "Poradniku uzdrawiacza" jest artykuł o ANRY. Warto przeczytać. Odpowiedz Link
homeopatkaqq co pisza o anry? 31.08.05, 14:47 mowisz, ze jest jakis artykul we wrzesniowej gazecie na temat dzialania anry. Czy mozesz sie podzielic trescia tego artykulu z nami? Nie wszyscy maja dostep do tej gazety. napisz mniej wiecej jak przedstawiaja skutecznosc anry. Odpowiedz Link
manyaslova mala kopia + kilka slów ode mnie :) 05.09.05, 10:21 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? Autor: grazia30 Data: 31.08.2005 08:58 We wrześniowym "Poradniku uzdrawiacza" jest artykuł o ANRY. Warto przeczytać. co pisza o anry? Autor: homeopatkaqq Data: 31.08.2005 14:47 mowisz, ze jest jakis artykul we wrzesniowej gazecie na temat dzialania anry.Czy mozesz sie podzielic trescia tego artykulu z nami? Nie wszyscy maja dostep do tej gazety.napisz mniej wiecej jak przedstawiaja skutecznosc anry. anry jest "wynalazkiem" dr Rybczyńskiego, ja niczego nie wiążę /ad.uwaga pana janusa/, byloby tak, gdybym np. to ja byla jego autorką i wóczas szukala bym sobie trafnych potwierdzeń teoretycznych. a tak nie jest. uznalam, że byloby dobrze zamieścić tekst podanego artykulu, z uwagi na fakt, że nie każdy być może ma dostęp do gazetki i że jego tematyka dziwnie pasuje do tematyki grzybiczej /tego forum, jai i bezpośrednio tego tematu/. proszę wszystkich, którzy mają jakiekolwiek problemy i pretensje o ignorowanie moich postów, naprawdę nie musicie tego czytać, ja piszę dla ludzi, którzy potrafią kilka innych rzeczy poza wyśmianiem, negacją i zwyzywaniem od reklam. p.s. poza tym te puste frazesy wcale mnie nie ruszają, ha ha! pozdrawiam serdecznie! manyaslova Odpowiedz Link
anuska73 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 31.08.05, 10:01 Czy ten prepatat można stosować w leczeniu candidy u małych dzieci, moze ktoś wie? ( moja córeczka ma 21 mies. i 2 plusiki(() Odpowiedz Link
princess_of_darkness ja podejmuję męską decyzję... raz kozie śmierć ... 31.08.05, 14:58 idę na calość... w piątek odbieram przesylkę, jestem po wymianie mailowej z manyaslova, zdecydowalam się, zobaczymy... będę pisać, jak na razie piątek odbiór, sobota po przebudzeniu.. piję. trzymajcie kciuki! pozdrawiam princess Odpowiedz Link
betina02 Re: ja podejmuję męską decyzję... raz kozie śmier 31.08.05, 15:36 gdzie to zamówiłas? ile kosztuje? Odpowiedz Link
princess_of_darkness anry 31.08.05, 18:24 zamówilam u manyaslovy, pisalam z nią chyba z tydzień, przekonalam się, i chcę spróbować, koszt to stówa + wysylka dycha /paczka prio/, eech.. zobaczymy. liczę na poprawę. pozdrawiam princess Odpowiedz Link
princess_of_darkness anry c.d. 31.08.05, 18:30 ale wiem, że w sieci też można to znaleźć, ja akurat kupilam u manyaslova, ale wiem, że można we wroclawiu /pulver-chemia/, znalazlam też ze dwie inne strony, także można wybrać, mam trochę oszczędności i inwestuję w... grzyba...znó.. , zaklad, gdzie robią anry mieści się we wrocku, więc stamtąd najpewniej, manyaslova pisala mi, że też tam kupuje Odpowiedz Link
manyaslova Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 03.09.05, 17:36 witam! na wstępie pragnę zaznaczyć, że poniższy tekst nie jest bezpośrednio związany z grzybicą pochwy/ew.innych narządów, ale jest nadal i wciąż o tematyce grzybiczej, więc jest uważam na miejscu, wiem, że nie każdy ma dostęp do gazetki pt."Poradnik Uzdrawiacza" - ja zaciekawiona postem wyżej zakupila i przeczytalam, a potem "wpadl mi do glowy pomysl calkiem odlotowy, co by .." wam wyslać ten post, zawiera I podrozdzial z artykulu "Jeszcze o anry", resztę umieszczę w późniejszym terminie, pozdrawiam manyaslova „JESZCZE O ANRY” „W majowym numerze „Poradniku Uzdrawiacza” Ryszard Krzemień pisa o preparacie ANRY, leku homeopatycznym, który stal się nadzieją wielu chorych na nowotwory. O preparacie tym wiedziało wielu naszych Czytelników, ale nie znali szczegółów, tj. jego twórcy, przypadków wyleczeń itp. Przybliżamy ANRY słowami jego twórcy, dra Anatola Rybczyńskiego, który przedstawił swoje doświadczenia i prace badawcze nad lekiem w broszurze wydanej w 2000r., niedługo przed swą śmiercią. Zamieszczamy ten artykuł spełniając prośbę wielu naszych Czytelników. Nadmieniamy, że opisane są tu wyłącznie rezultaty badań i doświadczeń przeprowadzonych przez dra Rybczyńskiego, których oficjalna medycyna nie uznała. Nie namawiamy ani nie odradzamy stosowania preparatu, którego pozytywne działanie nie zostało potwierdzone przez ośrodki medyczne”. „podrozdz.I: „Co to jest nowotwór i jak on powstaje?” Dr med. Anatol Rybczyński napisał broszurę o nowotworach, przyczynach ich powstawania i preparacie ANRY w 2000r., kiedy liczył 88lat. Prace badawcze nad chorobą raka rozpoczął w styczniu 1950r., a ciągnął ten temat 50lat, pracując w tym czasie w Szpitalu im.J.Strusia w Poznaniu w III Klinice Chirurgicznej. Uważał on, że karygodnym błędem jest twierdzenie, że komórka nowotworowa jest patologicznie zmienioną komórką własną chorego. Nie jest to prawda. Komórka rakowa jest komórką pasożytniczą, grzybiczą. Grzybkiem powodującym powstawanie nowotworu jest pleśń Penicillium i to będąca w stanie dojrzałym tuż przed zarodnikowaniem i w czasie zarodnikowania. Dowodem tego jest wykonane przez niego doświadczalne przeniesienie nowotworu z człowieka na zwierzę doświadczalne. Wykonał on to na przełomie 1950/1951 roku. Po 10 dniach od wstrzyknięcia królikowi 2ml wyciągu eterowego z tkanek raka wargi dolnej człowieka, rozpoznanego histologicznie jako rak płaskokomórkowy rogowaciejący, powstało u tego królika na zewnętrznej powierzchni skory ucha lewego kilka pojedynczych wykwitów w postaci grudek. Liczba wykwitów skórnych na uchu królika z biegiem czasu stale się powiększała. Po paru tygodniach królikowi dostrzyknięto ponownie 0,5ml tego samego wyciągu eterowego z tkanki nowotworowej wargi dolnej. Po upływie 6 tygodni od pierwszego wstrzyknięcia cale ucho królika od strony zewnętrznej i wewnętrznej pokryło się warstwą zrogowaciałego naskórka. Wówczas autor odciął królikowi chore ucho. Badaniem histologicznym stwierdzono, że zarówno nowotwór człowieka, jak i królika był rakiem tego samego typu (płaskokomórkowy rogowaciejący). Na tym doświadczenie się jeszcze nie skończyło. Z tego płynu, będącego wyciągiem eterowym z tkanki rakowej wykonano posiewy na pożywkę bakteriologiczną stalą /Sabourauda/ i po ponad 3 miesiącach wyrosła bujna zarodnikująca pleśń Penicillium. Zarodniki jej początkowo szarozielonkawe, po pewnym czasie stały się ciemno- popielate podobne do nalotu kurzu. I te popielate zarodniki podobne też do kurzu, pry zdmuchnięciu unosiły się w powietrze. A więc to doświadczenie wyjaśniło całkowicie pochodzenie infekcji nowotworowej. Ażeby doświadczenie udało się, autor twierdzi, że wyciąg eterowy musi być wykonany z suchej, a nie mokrej tkanki nowotworowej. A oto nowe obserwacje. Pokazują one sposób formowania się tkanki nowotworowej. Autor pobrał do jałowego słoja z przykrywką płyn opłucnej pacjentki chorej na mięsaka złośliwego /Sarcoma/. Płyn został uznany za jałowy, gdyż był badany bakteriologicznie. Oglądając ten płyn pod mikroskopem umieszczony na wydrążonym jałowym szkiełku podstawowym, przykryty jałowym szkiełkiem nakrywkowym szczelnie oblepionym dookoła, przez 6 dni nic nie zauważył w polu widzenia. Wydawało się, że płyn był jałowy. Dopiero siódmego dnia, ku swemu zdziwieniu, pod najsilniejszym powiększeniem zobaczył, że w płynie tym znajdowała się olbrzymia ilość bardzo drobnych ostro załamujących światło bardzo maleńkich punkcików. Byłyby one niewidoczne, gdyby nie posiadały ruchów molekularnych. Po podaniu kropli płynu Lugola małe twory przyciemniały i stały się nieruchome. Wyglądały na bardzo małe drobnoustroje. Płyn znajdujący się w jałowym słoju, te drobnoustroje w olbrzymiej ilości zawierał również. Autor posiał ten płyn na pożywkę bakteriologiczną stalą, i bulion, i co parę dni robił preparaty mikroskopowe. Obserwując stale pierwszy posiew zauważył za każdym razem na preparacie coraz więcej drobnoustrojów, coraz bardziej różnorodną wielopostaciową florę bakteryjną, pry tym drobnoustroje te podobne były do takich bakterii jak ziarenkowce, pojedyncze, podwójne, potrójne, a nawet poczwórne. Były laseczki, paciorkowce, gronkowce. Następnie stawały się one podobne do drożdży, włókien łącznotkankowych, drobin kurzu. Wszystkie one z dnia na dzień rosły, zmieniały kształty, coraz więcej dojrzewało i przybierało postacie zbliżone do siebie i do komórek ludzkich, i skupiało się w jedną tkankę. Kiedy już wszystkie mikroorganizmy połączyły się ze sobą i stanowiły jednorodną i zlepioną masę, z masy tej wykonano preparaty histologiczne, które anatomopatolodzy, oglądający je, rozpoznawali jako mięsaka złośliwego okrągłokomórkowego /Sarcoma globulocellulare/. Obserwując tkankę wyhodowaną rzekomo z jałowego płynu, w dalszym ciągu autor zauważył, że pokryła się ona początkowo białymi nitkami, potem nitki pobrązowiały, a w późniejszym terminie większymi od poprzednio opisywanych zarodników koloru brązowego. Niewątpliwie była to inna odmiana pleśni Penicillium. Należy zwrócić uwagę, że oprócz wielu odmian jest jeszcze jedna odmiana grzybka Penicillium, bardzo złośliwa i specyficzna, powodująca wiele zgonów. Jest nią pleśń Penicillium, koloru czarnego o zarodnikach jeszcze większych. Autor obserwował ją po wycięciu czarnej brodawki z policzka kobiety. Wyciętą brodawkę przeciął na pol. Jedną część odesłał do badania mikroskopowego, drugą obserwował w hermetycznie zamkniętym sterylnym słoiku szklanym, bez otwierania go. Wynik badania anatomopatologicznego brodawki wskazał, że był to czerniak złośliwy /Melanoma malignum/. Obserwowana przez szkło polowa brodawki, po około dwóch tygodniach zaczęła wypuszczać biale nitki, które wyrastały do wysokości dwóch i więcej centymetrów. Kiedy nitka przestała rosnąć, poczęła na czubku grubieć i czernieć, i w miejscu tym ukształtował się czarny, największy z dotychczas obserwowanych, zarodnik. Od tego czarnego zarodnika w dół, poczęła czernieć nitka, tak, że w końcu całość zrobiła się intensywnie czarna. Wreszcie czarne już nitki pokurczyły się i opadły na dół, a najbardziej widoczne w tym konglomeracie stały się zarodniki. Ażeby nie zakazić otoczenia, zamknięty ten słoik autor wrzucił do płonącego paleniska w piecu szpitalnym. A zatem był to trzeci nowotwór, tak zwany czerniak zlosliwy /Melanoma malignum/ powodowany trzecią odmianą grzybka – pleśni Penicillium. Dr Rybczyński udowodnil więc, że komórka nowotworowa nie jest patologicznie zmienioną komórką, wlasną chorego, ale pasożytniczą, grzybiczą. Grzybkiem powodującym powstawanie nowotworu jest więc pleśń Penicillium i to będąca już w stanie dojrzalym tuż przed zarodnikowaniem lub w trakcie zarodnikowania”. Cytowany fragment z „Poradnika Uzdrawiacza”, numer wrześniow Odpowiedz Link
manyaslova umieścilam fragment art. o anry z "Poradnika..." 03.09.05, 17:38 czytajcie uważnie! manya Odpowiedz Link
manyaslova Anry - podrozdzial II „Surowica przeciwrakowa” 04.09.05, 16:28 Podrozdzial II „Surowica przeciwrakowa” /”Poradnik uzdrawiacza”, nr wrześniowy, 2005 Po znalezieniu przyczyny powstawania nowotworów dr Rybczyński rozpoczął poszukiwania w celu znalezienia lekarstwa. Szukał antygenu celem rozpoczęcia produkcji surowicy przeciwrakowej. Doświadczenia swoje prowadził w latach 1951- 1954 w warsztacie ślusarskim Szpitala Miejskiego im.J.Strusia w Poznaniu. Stwierdził on wówczas, że grzybek Penicillium jest niesłychanie odporny na wszystkie czynniki fizyczne i chemiczne, i w żaden sposób uśmiercić się go nie da. Grzybka tego zniszczyć mógł dopiero w ługu elektrycznym w temperaturze +4000 st.C w ciągu 15minut. Wytrzymywał on gotowanie w najbardziej stężonych kwasach, bo w wodzie królewskiej w temperaturze +180 st.C pod ciśnieniem. Wytrzymywał niską temperaturę skroplonego powietrza zanurzony w nim przez 24 godziny. Wytrzymywał naświetlania bardzo dużymi dawkami promieni Rentgena z bliska, bo z odległości 20cm przez 3 godziny. Wytrzymywał działanie silnych dawek radu, położonego wprost na rosnącej pleśni przez 24 godziny. Zawsze po zadziałaniu na tego grzybka bardzo szkodliwych bodźców zauważało się znacznie szybszy i bujniejszy jego wzrost. Nie udało się autorowi osłabić najmłodszej wirusowej postaci pleśni Penicillium biologicznie. Zwierzęta doświadczalne, owce i króliki, zawsze ulegały zakażeniu, nawet gdy przenoszono wielokrotnie surowicę krwi zwierzęcia doświadczalnego z jednego zwierzęcia na drugie co 2 tygodnie. Zorientowawszy się w roku 1954, że surowicy przeciwrakowej wyprodukować się nie da, ponieważ niemożliwe było uzyskać martwy, ale chemicznie zdrowy kawałek tkanki grzybka Penicillium, czyli antygenu, autor poszukiwał innego leku, który leczyłby raka. Dodatek /poza tematem/: Dla ciekawskich i glodnych kontrowersyjnej /bo jest najciekawsza/ wiedzy, polecam lektury: www.jonizator.pl/w_imieniu_narodow_swiata.pdf www.herbs.pl/herbalife_lekarze/ www.ibg.pl/art/Niezywi_lekarze.doc manyaslova Odpowiedz Link
manyaslova Anry: podrodzial III „Zainteresował się krzemem" 04.09.05, 16:41 Podrodzial III „Zainteresował się krzemem” /”Poradnik uzdrawiacza”, nr wrześniowy, 2005 Przy doświadczeniach prażenia zarodników pleśni Penicillium za pomocą ługu elektrycznego w temperaturze +4000 st.C okazało się, że pozostała resztka substancji wypalonej z grzybka była czystym krzemem; stwierdził on to analizą widmową. Otrzymany w ten sposób krzem rozcierał na proszek i wstrzykiwał w płynie znieczulającym zakażonym zwierzętom oraz ludziom chorym na nowotwory, będącym w stanie beznadziejnym. Poprawiało to zdrowie i zwierząt, i ludzi. Skłoniło to do badań nad leczeniem nowotworów za pomocą aktywnego krzemu. Wprowadzony do ustroju ludzkiego w niesłychanie malej ilości doustnie, aktywny krzem, działa jak katalizator chemiczny, powoduje odruchowe niszczenie przez organizm wprowadzonego krzemu, jak też i krzemu znajdującego się w komórkach nowotworowych. Pozbawione tego pierwiastka komórki nowotworowe są niszczone przez siły obronne chorego organizmu. Odpowiedz Link
andrzej.janus Re: Anry: podrodzial III „Zainteresował się 04.09.05, 17:24 poproszę o odpowieć - czym rózni się ANRY od typowego preparatu Silicea używanego w homeopatii ? Odpowiedz Link
manyaslova oto moja odpowieDŹ 04.09.05, 17:45 szanowny panie doktorze! /bo, jak mniemam, ma pan doktorat/: nie mam takiej wiedzy, w ogóle nie znam preparatu Silicea, znalazlam dobry preparat,tj. ANRY, nie mam potrzeby dalej szukać, także nie umiem udzielić wyczerpującej odpowiedzi. Odpowiedz Link
andrzej.janus Re: do manyasloa - REKLAMA 04.09.05, 21:14 Przepraszam ale wygląda to mi na reklamę perparatu ANRY. Odpowiedz Link
asiabed Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 04.09.05, 22:05 www.onkolink-anry.pl/nexus2.htm Nie wiem czy dotarliscie do tej strony, polecam, pozdrawiam, Asia Odpowiedz Link
homeopatkaqq Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 05.09.05, 08:20 Ja sie nie wypowiadam jeszcze na temat samego leku anry. Powiem tylko tyle,ze strona traktujaca o nim jest przekonywujaca. I mam wrazenie ze metoda leczenia grzybow w sposob czysto homeopatyczny na pewno jest mozliwa. Za tydzien biore anry i jak mi pomoze to na pewno wypowiem sie co mysle na temat tego leku. Oby tylko w koncu cos pomoglo. Odpowiedz Link
andrzej.janus Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 05.09.05, 09:35 Ja uważąm, że dobry preparat reklamuje się się sam. Nie mam nic do ANRY, może okazać się bardzo dobrym preparatem ale przeciwko namolnej formie jego reklamy. Mo kolega mówi tak ,,nie poznasz smaku wody dopóki się jej nie napijesz". Można o cudownym działaniu ANRY napisać napisać tu setki postów ale jak nie wypróbuje się jego działania to dalej będziemy zajmować się tylko czczą gadaniną. Odpowiedz Link
manyaslova ,,nie poznasz smaku wody ..." dr janus 05.09.05, 10:29 ja tej wody się napilam, smak poznalam, a pan? ma pan doświadczenie ... JAKIEKOLWIEK??? bardzo zależy mi na pana odpowiedzi pozdrawiam manyaslova Odpowiedz Link
andrzej.janus Re: ,,nie poznasz smaku wody ..." dr janus 05.09.05, 12:04 Nie poznałem działania tego preparatu gdyż jestem jak najzupełniej zdrowy. Mogę zebrąć jedynie opinie od ludzi stosujących go praktyce. Jedynym na razie według mnie mankamentem jest jego cena. Proszę zwrócić uwagę na to, że nie krytukuję jego działania ale formę reklamy stosowaną przez Panią na forum. Odpowiedz Link
asiabed Bez nerwow! 05.09.05, 09:10 Moi Drodzy, Niech nasze forum nie zmienia sie w przesiakniete zloscia miejsce!Prosze Was. Uzanjmy moze, ze nie jest to reklama, przeciez to tylko tekst - bez jakiegos szerokiego komentarza. Preparat Anry wedlug mnie jest dosc ciekawym "wynalazkiem" i warto sobie poczytac, ale czy zaraz stosowac... Tak sobie mysle, ze z Vilcacora bylo podobnie..., homeopatie - w ogole - wiekszosc lekarzy ma w powazaniu... a o innych naturalnych srodkach nie wspomne... Podejdzmy do tego sceptycznie i nie denerwujmy sie na siebie, oki. Pozdarwiam cieplo, Asia Odpowiedz Link
asiabed a moze wlasciwa dieta 05.09.05, 13:01 Tak sobie przegladalam te wszystkie informacje, do ktorych dotarlismy - nt ANRY. W wielu przypadkach - u wielu pacjentow dra Rybczynskiego, obserwowane byly nawroty nowotworow. Wiec totalne wyleczenie nie zawsze mialo miejsce. Poza tym, mysle, ze wielki udzial w sukcesie tego preparartu (mam na mysli opisywane przypadki) ma dieta niskoweglowodanowa (zalecana przeciez przed dra - z tego co wyczytalam). Dieta ta bardzo podobna jest do diety optymalnej (i do naszej z reszta tez). A w zasadzie patrzac na efekty Diety Optymalnej - nie trudno chyba przyznac mi racje. Przeciez gro pacjentow dra Kwasniewskiego wyszlo z takich chorob - ktore w konwencjonalnej medycynie sa nieuleczalne (cukrzyca, nadcisnienie, choroby reumatyczne). Udalo im sie na tyle pokonac te choroby, ze sa zdrowi i funkcjonuja bardzo dobrze. Dla mnie osobiscie dieta optymalna jest zbyt uboga w dobre weglowodany (a przez to takze w witamine C). Ale generalnie rzecz sprowadza sie do tego samego co w przypadku naszej diety - wyeliminowania przetworzonej zywnosci, weglowodanow prostych (a przynajmniej ograniczenie ich do minimum), stronienie od wszelkich uzywek i zarzywanie ruchu. Celowo poimjam kwestie zwiazane z samym krzemem - nie jestem biochemikiem i nie chce sie nad tym rozwodzic - bo po prostu nie ma wiedzy. Moze ktos sie wypowie na ten temat, albo zaciagnie gdzies u jakiegos fachowca opinii? hmm, tak sobie popisalam. Przepraszam za ewentualne niejasnosci w tekscie, ale dzis troche popracowalam fizycznie i padam - troche jestem zamulona i slaba, a robota przy kompie na mnie czeka... zmykam, pozdrawiam Wszystkich, Asia Odpowiedz Link
misiaczekmoj Re: a moze wlasciwa dieta 03.11.05, 18:59 Tez zastanawiam sie nad dzialaniem ale jako osoba ktora zarzyla i teraz jest juz dwa miesiace bez infekcji drog rodnych.Bylam chora przez szesc lat i w tym momencie widze juz tego koniec.Wzielam dawke i od tej pory nie mam grzyba. Nie wiarze sie to z dieta bo jej nie prowadze.Jedynie co to staram sie jesc zdrowo.W momencie brania dawki mialam infekcje i byla to ostatnia moja infekcja. Wierze ze Anry dziala. Odpowiedz Link
elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 03.11.05, 12:36 Witam Na jesieni ubiegłego roku byłam na wykładzie p. Tomczak (wieloletniej współpracowniczki dr Rybczyńskiego-twórcy ANRY, która po śmierci doktora przejęła leczenie jego preparatem),przeczytałam również 2 książki dr Rybczyńskiego a także zapoznałam się z inf. na stronie www.onkolink-anry.pl Ta wiedza całkowicie mnie przekonała do tego preparatu.ANRY stosuję od grudnia 2004, przyjęła go także moja rodzina, kilka osób znajomych również podaję go swoim zwierzętom. Wszyscy z nas przyjęli ten preparat profilaktycznie aby poprawić swoja odporność,oczyścić organizm z grzybów i przy okazji pozbyć się różnych drobnych dolegliwości-ANRY m. in. leczy grzybice, gronkowca złocistego, pomaga w leczeniu chorób zwyrodnieniowych. U siebie na razie nie obserwuję jakiś konkretnych objawów, ale wg p. Tomczak ( konsultowałam się z nią kilkakrotnie telefonicznie)niektóre choroby ustępują dopiero po drugim lub trzecim podaniu krzemu, u mojej kuzynki natomiast zniknęło kilka brodawek, tak samo rozpadają się brodawki u mojego psa. Jeśli chodzi o moje zwierzęta to obserwuję wiele korzystnych objawów, m. in. nieuleczalnie chora kotka leczona wcześniej nieskutecznie przez kilka lat po podaniu ANRY już czuję sie lepiej. Zauważyłam, że najwięcej negatywnych opinii o ANRY pochodzi od tych , którzy go nie stosują. Ja z czystym sumieniem mogę go polecić. Odpowiedz Link
princess_of_darkness Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 03.11.05, 23:35 ja sądzę pozytywnie może nie napiszę, że był to wybór mojego życia , ale że dobry to mogę napisać pozdrowienia dla wszystkich po-anry'owców princess Odpowiedz Link
manjaczka Manyaslova odpowiada Panu Janusowi 06.11.05, 23:35 Panie doktorze! Ależ ja chyba dość o ANRY napisałam, nie sądzi Pan? Jestem, proszę mi wierzyć, daleka od wznawiania tego wątku. Dość już "ciepłych słów' padło /za co dziękuję/. Napisałam, jak było ze mną, podałam informacje, myślę, że to wystarcza. Znam działanie preparatu nie tylko w przyp. /z całym szacunkiem dla chorych z forum/ "zwykłej grzybicy", jak i zaawansowanego nowotworu rozmaitej postaci. Rozumiem, że satysfakcjonujące byłyby dla Pana: a) historie chorób, b) zdjęcia c) telefony/adresy osób wyleczonych, d) etc. Ale to nie moja broszka, Rybczyński miał sporą dokumentację i jako dra med. wyśmiali go, a ja? Ja interesuję się tematem medycyny "nie z apteki" z doskoku, na co dzień pracuję, studiuję, co ja mogę? Mogę czytać, poznawać, rozważać i tym się dzielić, może jeszcze uodparniać się na krytykę? Cierpliwie czekam natomiast na efekty u innych, liczę się /u niektórych, zwłaszcza długo i przewlekle chorych/ z czasem, jakiego ww. osoby /a dokładniej ich oragnizmy/ będą potrzebowały, ale jak zaznaczyłam Odpowiedz Link
andrzej.janus Re: Janus odpowiada Manjaslowa 07.11.05, 10:34 Ponieważ profesjonalnie zajmuję się med.naturalną, jestem nieustannie atakowany przez dystrybutorów róznych firm o podpisanie z nimi umowy. Zawsze przytaczają tzw. efekty zdrowotne, które potwierdzają cudowne działanie preparatów ich firm. Zaczyna to być śmieszne, uciążliwe i denerwujące. Jakość oferowanych przez nich preparatów jest bardzo różna. W związku z tym nie zależy mi na przytaczaniu tych. tzw efektów zdrowotnych ale na rzeczowej informacji ludzi, którzy stosowali sami preparat. Wystarczy napisać, własnymi słowami, jak na nich on działa i jakie objawy pojawiały się w trakcie jego stosowania. Odpowiedz Link
ano4 Re: Manyaslova odpowiada Panu Janusowi 21.02.06, 15:45 moze pani przyslac anry do chicago a moze zna pani kogos kto tu sprzedaje mam candide dzieki darek Odpowiedz Link
manjaczka Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 07.11.05, 11:32 wypadałoby skopiować powyższego posta, ale to bez sensu. ja pojawiłam się na forum gazety i kafeterii, opisałam, co, gdzie, kiedy, czyli "jak to ze lnem było" Odpowiedz Link
princess_of_darkness Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 08.11.05, 18:41 od kilku dni mam 2 plamy z nalotem na języku, nie wiem, jak to interpretować ? jest białawy, nie znika, utrzymuje się ustrojstwo..ble! ale za to już na tak długi czas "cierpienia dolne" ustąpiły, robiłam w zeszły poniedziałek posiew na grzyba/czystość czy jakoś tak Odpowiedz Link
keep_on_asking Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 14.11.05, 18:53 trudno rzec, czy "coś sądzę" zobaczymy paczkę mam mieć za dwa dni. Odpowiedz Link
asiabed Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 16.11.05, 18:23 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19760&w=17945395&a=31392122 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19760&w=27451427&wv.x=2&a=32054671 nie jestem pewna czy te linki nie przewinely sie czasem w tym watku. ale, ze sie na nie natknelam - to wkleilam. poczytajcie. Odpowiedz Link
manjaczka Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 19.11.05, 20:14 jestem równo 2 m-ce po II dawce, i powiem, że jest ok, przez koniec września i październik miałam "obłożony" nieco język, ale już gra, i co najważniejsze do wagi wracam, bo przez grzyba nieźle schudłam. jem, co chcę i mam się superowo. życzę tego samego, ciepłe pozdrowienia, manya Odpowiedz Link
ja9934 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 21.11.05, 21:56 czy stosujac preparat ANRY mozna rownoczesnie pić miksturę oczyszczajaca Pana J.Sloneckiego?Cy nie bedzie to kolidowało?Nie bedzie tego za dużo? Odpowiedz Link
jawaczysen Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 21.11.05, 22:33 Z tego co wyczytalam to anry jest cudownym preparatem na zmiany rakowe.A co z grzybicą jelit i pochwy?I najważniejsze,tzn.jak sie go przyjmuje?1 raz na pół roku?To dla mnie niedowierzające... Odpowiedz Link
elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 22.11.05, 09:12 Nowotwór to przecież grzyb. Dla mnie też było niedowierzające, ale już nie muszę wierzyć lub nie wierzyć. Po prostu na co dzień widzę efekty zastosowania ANRY. Odpowiedz Link
bastet7 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 22.11.05, 09:14 Jest taka teoria, że nowotwór, to skupisko grzybów. Dla mnie to skupisko zmutowanych komórek i tyle. Żaden grzyb. Odpowiedz Link
ja9934 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 23.11.05, 13:53 Czy w czasie stosowania ANRY moga wystapic szumy w uszach?Ktoś mial taki objaw i jak dlugo utrzymywal sie?Od kilku mam szumy w uszach i nie moge sobie z tym poradzic. Odpowiedz Link
nadia0105 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 23.11.05, 14:06 Mam pare pytań do osób które zastosowały ANRY jeśli możecie to odpiszcie. Ile dawek muszę wziąć na zabicie grzyba ? Czy mogę kupić na zapas tzn jedną czy dwie dodatkowe , czy ANRY ma długa datę ważności?Czy gorączkowaliscie ? i czy rzeczywiście dexametason pomógł?Czy trzeba brać po 6-ciu tygodniach jakiś preparat na wątrobę np LIV ? Czego unikać podczas kuracji tzn kawy , winka , bo np chcę podać męzowi ale on nie ma tak silnej woli jak ja , popiwkować sobie lubi.Jeszcze mam prożbę elpasz mówiłaś ze rozmawiałaś przez telefon z p.Wiesią i p.Imiołczyk, o co pytałaś ? Jeśli mozesz napisać to bardzo proszę, a moze inne osoby dzwoniły to też niech coś napiszą .Na forum było pytanie czy można podać dziecku ANRY , jak ja dzwoniłam to p. Imiołczyk powiedziała ze miała pacjenta 8-miesięcznego a moja córa ma 11 m-cy więc mam jej podać jedną krople ze swojej dawki.Acha mówiła jeszcze że jak ja mam grzybki to moja niunia też.Mam jeszcze pare pytań ale boję się odpowiedzi na nie .Dotyczy to mojej przeszłości ale to innym razem .Pozdrawiam wszystkich ANRO-wców przed i po .PA Odpowiedz Link
ja9934 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 23.11.05, 15:15 Ja wziełam na razie 1 dawke ANRY.Dałam mojemu dziecku 13 kropli tyle ile ma lat.Nawet dostal 2 krople mój pies.Dawke wzięłam 1 listopada 2005r.więc niedawno.Jezeli stosuje sie leczniczo-trzeba przestrzegac zaleceń-nie pic ziół,wody mineralnej -te wszystkie informacje przysyłaja rzem z lekiem.Natomiast jezeli profilaktycznie to nie trzeba stosować tych zaleceń- dzwoniłam i upewnilam sie.Jezeli wystąpi goraczka nie trzeba brać dexametasonu (tj.lek sterydowy) mozna go zastapic czyms innym p/goraczkowym np.paracetamol. Odpowiedz Link
elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 24.11.05, 14:19 A czy twój pies dostał profilaktycznie czy na jakąś chorobę. Moje dwa psy dostały raczej profilaktycznie, natomiast kotka na nieuleczalną chorobę (b. niska odporność).Co pół roku, przed kolejnym podaniem krzemu robimy jej badanie krwi. Leukocyty rosną ,co prawda b. powoli, ale widać,że lek działa. Widzę na codzień efekty działania-jestem w kontakcie z wet moich zwierząt. Ona ma już sporą praktykę, podała ok 30-40 zwierzakom zarówno chorym na nowotwory jak i profilaktycznie.Rozmawiam z nią często, wierzcie mi to niesamowite jak ten krzem działa. Odpowiedz Link
ja9934 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 24.11.05, 15:54 mojemu pieskowi podałam profilaktycznie anry Odpowiedz Link
elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 23.11.05, 22:58 Śmiało możesz kupić na zapas bo ważność wg producenta 5 lat a dr Rybczyński mówił że bezterminowo.Dzieciom do 14 lat podaje się 1 kroplę na każdy rok życia. To fragment artykułu p. Imiolczyk (cały jest tu, warto go przeczytać:www.onkolink-anry.pl/nexus2.htm) "Wiele osób biorąc preparat pyta, jak długo trzeba go zażywać. Chorzy z nowotworem powinni brać co pół roku, aż do wyleczenia, czyli wycofania się guzów, a potem co półtora roku, ponieważ u nich przez wiele lat pozostają zarodniki pleśni we krwi. Podobnie profilaktycznie - początkowo przez dwa trzy lata co pół roku, aby oczyścić organizm z grzybów, a następnie wystarczy raz na półtora roku." A teraz czego dowiedziałam się od p. Wiesi i p. Imiolczyk.Otóż choroby na które chorowaliśmy w przeszłości b. często występują w trakcie leczenia krzemem tylko o mniejszym nasileniu. Mój brat rok temu (przed krzemem) chorował na zapalenie układu moczowego. Po prawie roku od zażycia pierwszej dawki ANRY miał dokładnie takie same objawy, miał również b. wysoką gorączkę -prawie 40 st i zdecydował się wziąć antybiotyk. Antybiotyk nie może być z grupy penicylinowych aby nie popsuć dobroczynnego działania krzemu. Przy okazji taka rada- najlepiej powiedzieć lekarzowi, że jest się uczulonym na penicylinę. P. Wiesia powiedziała mi że prawdopodobnie za jakiś czas znów dojdzie do tej choroby bo podany antybiotyk zatrzymał proces usuwania grzybów z układu moczowego. To samo obserwowałam u moich psów. Suczka, która kiedyś kilkakrotnie chorowała na grzybicze zapalenie ucha po krzemie miała 2 razy w odstępie tygodnia stan zapalny tego ucha trwający dokładnie dwa dni.Objawy ustępowały samoistnie bez leczenia. Podobnie wystąpił u niej stan zapalny powieki i też po kilku dniach ustapił. Napiszę więcej ale już nie dzisiaj, dla mnie robi się późno bo wstaję przed 6-tą Nadia , nie bój sie odpowiedzi,pytaj. Na pewno ktoś odpowie. Pozdrawiam Was. Odpowiedz Link
barbi.p Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 23.11.05, 23:42 A w jaki sposób zamawialiście Anry, ja wysłałam maila i pozostał bez odpowiedzi. Czy trzeba dodatkowo dzwonić? Odpowiedz Link
nadia0105 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 24.11.05, 12:36 elpasz podała link onkolink , tam jest sklepik i ja zamówiłam właśnie tam 6 sztuk a przesyłkę mam gratis.Dodaje się do koszyka potem wpisuje swoje dane a potem przysyłaja maila żeby potwierdzić i Wsjo gotowe. Teraz czekam na przesyłkę Odpowiedz Link
misiaczekmoj Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 24.11.05, 10:02 ====do elpasz======== Ja uslyszalam przez telefon ze ten preparat caly czas dziala poprzez te pol roku .Czy moze wiesz w jaki to sposob??Jezeli wezmiemy pod uwage leki przeciwgrzybicze to z tego co mi sie wydaje orungal najdluzej utrzymuje sie w organizmie i dlatego dluzej dziala bez podawania nastepnej dawki. Homeopatyk jednak dziala inaczej ale ciekawi mnie jak . Odpowiedz Link
elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 24.11.05, 11:35 To fragment książki dr Rybczyńskiego: "Wprowadzony do ustroju ludzkiego w niesłychanie malej ilości doustnie, aktywny krzem, działa jak katalizator chemiczny, powoduje odruchowe niszczenie przez organizm wprowadzonego krzemu, jak też i krzemu znajdującego się w komórkach nowotworowych. Pozbawione tego pierwiastka komórki nowotworowe są niszczone przez siły obronne chorego organizmu." Nie znam orungalu. Barbi,a gdzie zamawiasz u p. Tomczak, czy u p. Imiolczyk. Ja kupuję osobiście w Warszawie, nie wiem jak to jest wysyłkowo. Odpowiedz Link
leoncjo1 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 24.11.05, 17:44 Też szperam po necie i znalazłem gdzieś taką informację, która poniżej skopiowałem i co nieco skróciłem (bez zgody autorki podpisanej pod nią) : " Witam! Czytałam posty dotyczące ANRY.. Uwazam, ze powinnam dodac cos od siebie... Sprawa ANRY zainteresowali sie dziennikarze... Osobiscie bralam udzial w reportazu dotyczacym ANRY wlasnie. Nie jako osoba, ktora to stosowala - wrecz przeciwnie. Na wlasne oczy widzialam wyniki badan laboratoryjnych przeprowadzonych na AGH. Niestety.... zadnego "aktywnego krzemu" w badanej probce nie bylo (probke zakupil incognito reporter z TVN-u). Sklad chemiczny prezentowal sie raczej "miernie"....ot - makro- i mikro- elementy typu wapn, magnez, potas, krzem (zwykly, nie aktywny!!!) i podobne... Zanieczyszczenia i domieszki wskazujana uzycie "wody kranowej" niestety. Na podstawie analizy jakosciowej i ilosciowej zawartosci preparatu jego wartosc wyceniono na 3 zl (a kosztuje 100 + przesylka!!!). Zostala rowniez sprawdzona firma "Pulver Chemia" - okazalo sie, ze nie ma juz tej firmy ( chyba, ze zmieniono adres). Pozatym firma ta zajmowala sie metalizacja natryskowa i srutowaniem (???). Dodam iz z tylu na wizytowce jest "porady medyczne..... itd". Co ma jedno do drugiego???? Do stoswania ANRY polecana jest tzw. dieta optymalna, ktora nie jest niczym innym jak oslawiona dieta Kwasniewskiego -wysoce wskazana przy chorobach nowotworowych (sic!!!) - tluste, smazone, malo warzyw i owocow, za to mnostwo tluszczu, loju, jaj, smietany... po prostu rewelacja dla schorowanych ludzi )) Informacje na temat tworcy ANRY i jego badan sa bardzo mierne.... Z paru stron netowych mozna wyczytac o jego teorii (niepotwierdzonej zadnymi badaniami), ze nowotwor jest typem choroby "grzybicznej". Matko !!!! Caly swiat i wszelkie autorytety (nie tylko medyczne) od dawien dawna wiedza, ze nowotwor jest choroba polegajaca na niekontrolowanym namnazaniu sie zmutowanych komorek organizmu. No wiec jak? Wszyscy sie myla? Opisy wyleczen dzieki ANRY (ktore mozna sobie poczytac rowniez w necie) to rowniez niczym nie potwierdzone (zadnymi konkretnymi badaniami) przypadki. Zreszta co to za dowod "chory dzwonil, ze czuje sie dobrze" )) Poza tym ANRY leczy nie tylko nowotwory, ale i: AIDS, schizofrenie, wrzody, depresje, choroby autoimmunologiczne etc.... Ludzie! Jeden lek na rozne problemy medyczne - kazde o innym podlozu !!! Nie jestem przeciwnikiem metod niekonwencjonalnych.... aczkolwiek uwazam, ze czesc jest jednym wielkim oszustwem... Nie mi to rozstrzygac... Pozdrawiam serdecznie )) Anka " Odpowiedz Link
misiaczekmoj Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 24.11.05, 18:25 Oszystwo oszustwem ale ja po szesciu latach jestem zdrowa )) Z paru > stron netowych mozna wyczytac o jego teorii (niepotwierdzonej zadnymi > badaniami), ze nowotwor jest typem choroby "grzybicznej". Matko !!!! Caly swiat > > i wszelkie autorytety (nie tylko medyczne) od dawien dawna wiedza, ze nowotwor > jest choroba polegajaca na niekontrolowanym namnazaniu sie zmutowanych komorek > organizmu. No wiec jak? Wszyscy sie myla? No coz a czy nie mozliwe ze wszyscy sie myla, a czy nie mozliwe ze wszyscy maja sie mylic po to by jak slepe nietoperze poddawac swoje zdrowie lekarzom , chemoterapi?250 000 dolarow za jedna chemoterapie-coz dodac?? Odpowiedz Link
asiabed Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 24.11.05, 19:05 No, a ile szkod ze soba niesie ta taniutka jak barszcz chemia...o tym tez niektorzy zapominaja, zapominaja, ze to chemia zabija (no moze dobija) chorego. no ale mowi sie, ze to rak, albo infekcja jakas. Poza tym dr Rybczynski z tego co wiem napisal chyba jakas ksiazke. A ludzie na diecie optymalnej nie dosc, ze chudna - to takze zdrowieja. I choc nie wiem czy w dluzszym okresie czasu ta dieta jest dobra dla organzimu, to jednak doraznie lepiej pomaga niz nie jedna terapia serwowana przez konwencjonalna medycyne. Odpowiedz Link
ja9934 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 24.11.05, 19:35 przeciez tu chodzi o kase.Gdyby uznano Anry za lek przez onkologow który ma wyleczyć choroby nowotworowe,to wielu lekarzy ze szpitali "poszloby z torbami".Po co podawac cos co ma pomóc lepiej takiego chorego pomału "dobijać" Odpowiedz Link
ja9934 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 24.11.05, 19:43 oczywiscie "dobijac "chemia-a ta oslabia system immunologiczny Odpowiedz Link
asiabed Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 24.11.05, 19:56 Zastanawia mnie tylko dlaczego nikt nie podjal sie (a jesli tak to dlaczego nie upublicznil do tej pory) zbadania komorek rakowych probujac jednoznacznie obalic teze dra Rybczynskiego. Przeciez skoro to taka bujda (jak twierdza niektorzy) to dlaczego brakuje jasnych naukowo potwierdzonych tekstow dementujacych to co mowi teoria genezy zmian rakowych wymyslona przez tworce ANRY. Nio, moze ja nie trafilam na takie opracowania - to tez jest mozliwe Odpowiedz Link
leoncjo1 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 24.11.05, 20:46 Też się z Tobą zgadzam. Właśnie, dlaczego nikt do tej pory (żaden naukowiec, żaden Instytut, laboratorium akademickie) u nas w kraju czy za granicą nie podjęli się zbadania działania takich specyfików jak m. innymi ten ANRY. Takie analizy jednoznacznie by potwierdziły lub obaliły ich skuteczność. Chyba na takie programy badawcze powinna "WŁADZA" znaleźć pieniądze skoro tak bardzo interesuje ją zdrowie rodaków. Ten temat przypomina mi dyskusje nad badaniem "Oberonem" tym rosyjskim urządzeniem do określania stanu zdrowotności delikwenta. Przecież wystarczy wziąć takie jedno urządzenie do szpitala na internę i badać po kolei wszystkich pacjentów przewijających sie przez oddział jednocześnie nie zaniedbując medycyny akademickiej (badania laborat. tomografy, rtg,usg itp). Już po miesiącu czasu okazałoby sie jakie jest prawdopodobieństwo właściwej diagnozy przy użyciu Oberonu. Przecież to takie proste "jak konstrukcja cepa". U nas za miastem jest takie źródełko wody, z którego bardzo wielu ludzi codziennie pobiera wodę do celów pitnych. Pól roku temu Inspektorat Ochrony Środowiska zbadał kilkakrotnie wodę (fizykochemicznie ok ale bakteriologicznie b. źle - bowiem zawierała bakterie coli) a wyniki podał do publicznej wiadomości. I co myslicie że sie ktoś przestraszył . Jeszcze więcej osób tam przyjeżdża po wodę. Na zasadzie : "co oni będa nam tu pierniczyli z bakteriami - my pijemy ją już ileś lat i jest dobrze" No właśnie, może to jest tak jak z tymi "specyfikami", na jeden organizm zadziałają na inny nie bardzo. Leon Odpowiedz Link
misiaczekmoj Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 24.11.05, 21:45 Tutaj jest tak zwana mafia.Nikt sie nami nie przejmuje.Im wiecej chorych tym wiekszy ich budzet.To tak jak z Macdonaldem.Juz najmniejsze dzieci staraja sie wciagnac na swoje konto.Przyciagaja je i juz maja nalogowca do konca zycia.Niezly biznes.Moze nie jest to jeszcze w Polsce i cale szczescie , no ale leki pozostaja.Najlepsze sa dla nich choroby chroniczne.Interes sie kreci i nikt nie ma na mysli zdrowia pacjenta.Ile jest lekow na runku ktore zabijaja . Ostatnio byl szum o pewien lek ktory zabil 50000 ludzi poprzez skutki uboczne (serce).No ale FDA byc moze wycofa lek jak bedzie 60000 zabitych.No to trzeba jeszcze poczekac.......To co sie dzieje na swiecie to jedna wielka paranoja.My chodzimy jak robociki , tak jak oni chca.U mnie w Polsce gdzie mieszkalam w okolicy jest siedem aptek ktore sa od siebie o krok.Juz kazda gazeta , magazyn posiada reklamy lekow.I oczywiscie to ze jest reklamowane nie znaczy ze jest zdrowe.Po paru latach moze wyjdzie ze lek rowniez szkodzil no ale kto sie tym przejmuje.Do tego FDA wspolpracuje z producentami lekow, lubia wiec wprowadzac nowe leki na ktore wystarczy przedstawienie kilku winikow ze lek dziala a skutki sa mniej wazne. Lek Anry jest znany tylko w Polsce z tego co wiem.Nie jest on rozpowszechniony. Szczerze mowiac to chyba dobrze bo pomyslcie co by sie stalo gdyby kazdy go probowal.Rozeszlo by sie to i na tym bylby koniec.Zniknal by Anry z internetu.Zablokowaliby strony internetowe , byc moze i zamkneliby producentow za nielegalne praktyke lecznicza i koniec......przeciez my mamy byc chorzy a Oni maja na nas robic pieniadz. upss ale sie wypisalam Odpowiedz Link
elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 24.11.05, 21:57 Zgadzam się z Wami także. Właśnie dziś kupiłam nowy Nexus nr6 listopad-grudzień. Jest tu b. ciekawy artykuł pt "Leczenie raka jonami krzemu- zagrożenia i profilaktyka". Zacytuję kawałek z tego artykułu: W leczeniu nowotworów istnieje obecnie kilka skutecznych metod alternatywnych,jednak nie mają one szans w zderzeniu z zaciekłą kampanią koncernów farmaceutycznych i ortodoksyjnej medycyny. Ta kampania dotyczy przede wszystkim niedopuszczania do oficjalnych badań dotyczących terapii alternatywnych. Nawet metoda dr Rybczyńskiego, naukowo dopracowana i poparta wieloletnimi badaniami oraz dokumentacją potwierdzającą wyleczenie z nowotworu setek ludzi, nie miała szans przebicia. Odpowiedz Link
ja9934 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 24.11.05, 22:12 Zgadzam się ze wieloletnie badania nad Anry przez dr.Rybczyńskiego nie maja siły przebicia nad rynkiem farmaucentycznym,poniewaz ten lek nie tylko leczy nowotwory ale szereg innnych chorob i tu jest zagrozenie dla rynku farmautycznego.Bedac z wizyta u lekarza,lekarz nie powie nam że jestesmy zdrowi tylko na sile zapisze jakies leki ktore maja skutki uboczne i w ten sposób zapadamy na dolegliwości chroniczne a sprowadza sie do jednego do KASY aby zasilic apteki-przeciez ich teraz multum. Odpowiedz Link
asiabed Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 24.11.05, 22:24 Ciesze sie, ze przynajmniej niektorzy maja swiadomosc, ze istneija inne poza akademickimi terapie lecznicze. Chociaz z drugiej strony - wielu sposrod tych nieswiadomych cierpi...Juz taki ten swiat pogmatwany, o kase sie prawie wszystko rozbija.... Odpowiedz Link
elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 24.11.05, 22:29 misiaczekmoj napisała: > Oszystwo oszustwem ale ja po szesciu latach jestem zdrowa )) Czy prez te 6 lat stosujesz ANRY bez przerwy co pół roku, czy jakoś inaczej. Ciekawi mnie czy w czasie stosowania krzemu też miałaś takie objawy jak pisałam, że występowały u mojego brata i suczki. Odpowiedz Link
misiaczekmoj Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 24.11.05, 23:14 Jestem po drugiej dawce a chorowalam szesc lat na grzybice pochwy. Mialam lekkie wystepowanie pogorszenia zwiazane z innymi ,jak dotad jeszcze, malymi problemami zdrowotnymi. Odpowiedz Link
nadia0105 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 25.11.05, 10:56 Przeciwniny metod niekonwencjonalnych są , byli i będą , nieważne są dowody, oni zbadali ANRY i wiedzą ze to woda, niestety leki homeopatyczne mają to do siebie ze pod względem składu nic nie wyjdzie bo działa siła i pamięć wody . Są dowody na działani leków homeop.między innymi małe dzieci ,ludzie starsi oraz nieprzytomni.Mnie to przekonuje bo sama stosuję homeopatie i tylko ta metoda sprawiła ze urodziłam zdrową córke .Sama pracuję w aptece jestem farmaceutą , niestety taką mam prace z tego żyję .Był czas że miałam strasznego doła gdy musiałam iść do pracy i wciskać ludziom pewne preparaty bo akurat dzisiaj był przedstawiciel i szefowa zakupiła pół magazynu . Teraz wiem że nie mam na to wpływu nawet jak zaproponuje coś innego , naturalnego albo zasugeruję zmianę lekarza ludzie i tak zrobią swoje oni sa przyzwyczajeni do tego ze mają cała siate leków , zostawiaja całe renty i emerytury , wierzą że im to pomoże i tak jest co miesiąc .Dlaczego media nie zajmą się właśnie tym ? Czy ktoś kto choruje przewlekle usłyszał od lekarz tak wyleczę panią , pana z cukrzycy , nadcisnienia , alergi , depresj .Mimo że pracuje w aptece jestem zwolenniczką homeopati oraz ŻO właśnie zastosowałam ANRY , podałam go rówież mojej córuni (11-mieś.)teraz będe czekać .Na forum homeopatycznym goga podała wiele argumentów za i tylko taka osoba jest wstanie zrozumieć działanie krzemu .Najpierw trzeba poznać , żeby potem oceniać .Życie pierwotne zaczęło się od krzemu i powiedział to ksiądz Sedlak , więc jeśli naprawimy naszą matryce krzemowa to zdrowie samo powróci.Napisałam to w dużym uproszczeniu , ja tak to rozumiem i sama od tego zaczynam.Będę się starać opisywać moje spostrzezenia po zastosowaniu ANRY . Odpowiedz Link
elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 25.11.05, 11:30 Wyobrażam sobie jak musi być Ci trudno sprzedawać te wszystkie specyfiki, w których działań ubocznych b. długa lista a Ty przecież wiesz, że nie tędy droga by odzyskać zdrowie. Ja też będę pisać jak pojawią się w mojej rodzinie nowe objawy, spostrzeżenia itp. Mam do Was pytanie. Najwięcej spostrzeżeń mam odnośnie swoich zwierzaków, dużo więcej niż tu o tym pisałam.Ci, którzy maja psa czy kota to wiedzą, że nieraz dba się bardziej o niego niż o siebie samego.W zasadzie jeśli chodzi o działanie krzemu to działa tak samo na ludzi jak i na psy czy koty. Czy chcecie, żeby tu o tym pisać, czy może na forum Zwierzęta- czy tam wchodzą anrowcy. Odpowiedz Link
ja9934 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 25.11.05, 12:54 lepiej bedzie tutaj na forum pisac tez o zwierzetach ktorym podało sie Anry.Ja równiz podalam profilaktycznie mojemu pieskowi ten lek.bardzo chetnie podziele sie informacjami na temat działania anry.Wziełam anry dopiero 1 listopada 2005 r i na razie nie mam objawów-jestem po operacji onkologicznej wiec bede brala leczniczo.Ciekawa jestem jak to podziala.Pozdrawiam. Odpowiedz Link
barbi.p Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 25.11.05, 13:04 gdzie w Warszawie można kupić Anry? to pytanie do Elpasz. Odpowiedz Link
nekki Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 25.11.05, 19:11 Prosze pisac o Anry odnosnie podawania go pieskowi czy kotkowi tutaj,na tym forum.Sama posiadam yorka,moze kiedys Twoje spostrzenia i mnie sie przydadza.Czytam to forum systematycznie.Czekam na wynik wymazu gardła syna-powod- biały jezyk.Wszelkie info na tym forum sa dla mnie bardzo cenne. Odpowiedz Link
misiaczekmoj Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 25.11.05, 19:53 Podoba mi sie -ANROWCY, brzmi super. Ja przypomne niektorym jak ja wzielam Anry i po dwoch godzinach jezyk byl czysciutki.Powrocilo jednak spowrotem. Jak dobrz zesa osoby ktore zaryzykowaly i wzialy anry zamiast tylko mowic o powatpieniach. )) Odpowiedz Link
asiabed Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 25.11.05, 19:54 pieski tez ludziedzielmy sie info takze i na temat ich leczeniaJa jestem za tym Odpowiedz Link
asiabed Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 25.11.05, 19:55 sorki, pieski i kotki (zapomnialam o tych stworzeniach, ale to dlatego, ze mam psiaka, a nei kociaka).pozdrawiam Odpowiedz Link
ja9934 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 25.11.05, 21:54 czy mozna w czasie stosowania Anry przyjmowac lek ziolowy p/pasozytom,w celu zlikwidowania nie tylko grzyba ale i pasozytów?Czy to nie będzie kolidowalo? Odpowiedz Link
misiaczekmoj Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 26.11.05, 10:20 Mowia ze nie mozna przyjmowac zadnych ziol ale ja nie powiem ze nie wzielam zadnych.Oczyszczam jelita i biore psylium husk.Jak narazie nie widze by kolidowalo. Odpowiedz Link
manjaczka Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 26.11.05, 14:56 BRAWO!!! BRAWO!!! BRAWO!!! BRAWO!!! i wieeeelkie podziękowania, wiem, że nie jestem już sama dziękuję manyaslova p.s. napiszę więcej w wolnej chwili pozdrawiam wszystkich!!! Odpowiedz Link
mario971 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 26.11.05, 22:30 misiaczekmoj napisała: > Mowia ze nie mozna przyjmowac zadnych ziol nie to ze zadnych tylko te ktore zawieraja krzem i to cala tajemnica, a ze duzo ludzi nie wie jakie ziolo makrzem,to lepiej powiedziec wiekszosci ze wszystkie. Naprawde mozna sobie zrobic krzywde. Jesli juz ktos eksperymentuje tak jak ja i biore jednoczesnie nalewke Pana Sloneckiego ktora zawiera aloes(ktory mma krzem), wtedy Anry moze dzialac o wiele silniej i dobrze wtedy stosowac lewatywy by wyplukiwac toksyny. Wydaje mi sie ze wtedy nie bedzie problemu. Oczywoiscie w rozsadnych ilosciach. ale ja nie powiem ze nie wzielam > zadnych.Oczyszczam jelita i biore psylium husk. A jak bierzesz psyllium? kupujesz sproszkowany? w sklepach zielarskich za 6 zl sa nasiona babki plesznika (psyllium ...) tylko trzeba samemu sproszkowac, najekonomiczniej Jak narazie nie widze by > kolidowalo. po jakim czasie? to zalezy od wielu czynnikow. Odpowiedz Link
calikk Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 26.11.05, 22:58 a ja tak troche nie na temat jak sproszkować te nasionka psyllium w domu ? Odpowiedz Link
ja9934 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 27.11.05, 12:01 Przez 9 miesiecy pilm miksturę oczyszczajaca Pana Jozefa Słoneckiego,ponieważ jestem po operacji onkologicznej doszlam do wniosku ze mikstura moze byc niewystarczajaca więc zazyłam Anry odstawiajac miksturę i teraz nie wiem czy w czasie stosowania Anry mozna jednoczesnie kontynuowac miksture oczyszczajaca? Pozdrawiam.Jola Odpowiedz Link
elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 27.11.05, 18:12 Jolu generalnie w przypadku leczenia nowotworów preparatem ANRY nie należy dodatkowo stosować innych preparatów zawierających krzem. Z tego co wyczytałam to mikstura p. Słoneckiego zawiera krzem (jest w aloesie). Ty co prawda jesteś już po operacji ale najlepiej, moim zdaniem, skontaktuj się z p. Tomczak lub p. Imiolczyk bądź z lekarzem stosującym ANRY, jest już ich w Polsce troche (ja wiem o kilku). Jeśli potrzebujesz jakieś namiary to napisz, wyśle Ci mailem. Odpowiedz Link
ja9934 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 27.11.05, 19:26 Bardzo dziekuje za odpowiedz.Gdy otrzymałam przesylke z Anry dostałam informacje o tym preparacie oraz wykaz lekarzy w Polsce wraz nr.tel.stosujacych Anry.Bede musiała do jednego z nich zadzwonić.Jeszcze raz dziekuje.Pozdrawiam Odpowiedz Link
elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 28.11.05, 06:46 Czy możesz mi przesłać ten wykaz z telefonami, z góry dziękuję. Odpowiedz Link
ja9934 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 28.11.05, 13:38 Wysłalam wykaz lekarzy na poczte gazety mam nadzieję że doszło,gdyby cos było nie tak daj znac.Pozdrawiam Odpowiedz Link
elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 28.11.05, 14:10 Odpowiedziałam mailem, jeszcze raz wielkie dzięki Odpowiedz Link
misiaczekmoj Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 27.11.05, 17:57 Jak masz mlynek do kawy to poprostu wsypac zamiast kawy i juz gotowe Pozdrawiam Odpowiedz Link
princess_of_darkness Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 29.11.05, 00:45 ja powiem tak: ---- Odpowiedz Link
misiaczekmoj Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 29.11.05, 09:48 Ja juz jej podziekowalam nie raz bo spelnila moje sny.Wpadla na te forum zdrowa manyaslova i starala sie innym pomoca a mogla zachowac dla siebie ,zwlaszcza gdy reakcja forumowiczow nie byla za mila ,ale uparla sie tak bardzo bo wiedziala ze to dziala. Dzieki niej moge juz zyc jak kobieta powinna zyc. ) Odpowiedz Link
asiabed Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 29.11.05, 10:30 Mysle, ze wielu z nas przez taka ostroznosc i sceptycyzm zareagowalo tak jak zareagowalo, a sposob prezentowania ANRY przez Manyslove byl troszke - przepraszam, ale - spamowaty... Mysle, ze tez siegnelabym po ten srodek, gdybym miala taka potrzebe - poki co inne jako tako pomagaja. Ale nadal dziwi mnie np cena ANRY... Odpowiedz Link
misiaczekmoj Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 29.11.05, 16:21 Cena anry oczywisice jest bardzo duza.Wez jednak pod uwage ze anry zazywasz co pol roku(ja sprobowalam po dwoch miesiacash).Rozklada sie wiec to na mniej niz dwadziescia zloty na miesiac.Jezeli porownasz to z produktami ktore kupujesz czy z innymi homeopatykami , ziolami itd to wychodzi Twoj zysk. Ze wzgledu na to ze ten preparat dziala (oczywiscie nie kazdy to wie przed wzieciem)cena jest dobra.Pomyl jakbys miala 100 pewnosci ze anry dziala to czy ta cena raz na pol roku nie bylaby smieszna? Pozdrawiam cieplutko Odpowiedz Link
misiaczekmoj Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 27.11.05, 18:03 =====do mario971======= To jak to jest z tym krzemem.Przeciez wiele warzyw i owocow ma krzem np marchewka to co nie mozna tego jesc?? Nie wiem ja nie patrze na to nie wiem czemu.Mysle ze to nie w tym rzecz bo inaczej wystarczyloby bym pila sok z marchwi i wtedy bylabym zdrowa.Anry posiada aktywny krzem wiec to jakas roznica czy nie?? Psyllium biore sproszkowane z dodatkami albo same nasiona ale ich nie rozdrabniam -i tak dzialaja ) Juz prawie trzy miesiace jestem na psyllium i nic sie zlego nie dzieje z dzialaniem anry.Pozdrawiam Odpowiedz Link
elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 27.11.05, 18:37 Znalazłam odpowiedź: "W żadnym wypadku nie wolno „doleczać" chorych takimi środkami nagminnie stosowanymi jak: nafta, kit pszczeli, mikroelementy, torf, huba, aloes, pokrzywa, skrzyp polny, jemioła, zioła tybetańskie, zioła szwedzkie „Carnivora" itd. Nie należy też podawać szklankami soku z marchwi i buraków oraz soku z kiszonej kapusty i kiszonych ogórków, jak również zdrojowych wód mineralnych. Środki te, jak wykazały obserwacje chorych nimi leczonych i badania chemiczne, zawierają aktywny krzem. Krzem ten zmieszany jest jednak z innymi składnikami chemicznymi i nie wiadomo ile tego krzemu w nich jest. Preparat ma ściśle wiadomą wydozowaną dawkę krzemu podawaną raz na wiele miesięcy. Wywołuje on chroniczny stan zapalny guzów nowotworowych i powolne niszczenie nowotworu. Podawanie bez opamiętania się trzy razy dziennie łyżeczkami nafty lub kitu pszczelego czy mikroelementów w ciężkich przypadkach powoduje kumulowanie się w organizmie zawartego w nich aktywnego krzemu, co po pewnym czasie wywołuje ostry stan zapalny w nowotworach, gwałtownie niszczenie i ropienie guzów, samozatrucie organizmu jadami nowotworowymi i ostry stan zapalny wątroby, oraz niewydolność wątroby i nerek, mocznicę i śmierć" To co wkleiłam powyżej dotyczy oczywiście podawania ANRY chorym na nowotwory.Przypomniało mi się jak p. Wiesia opowiadała o swojej pacjentce u której nastapiło niespodziewanie znaczne pogorszenie. Jak się później okazało córka tej pacjentki, w dobrej wierze oczywiście, podawała mamie w dużych ilościach sok z marchwi. Odpowiedz Link
misiaczekmoj Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 27.11.05, 18:42 a jak jest to wkoncu z krzemem z marchwi a krzemem w Anry.Musi byc roznica!! No chyba ze to to ze krzem w anry jest aktywny. Odpowiedz Link
elpasz Re: ANRY leczenie kota 14.12.05, 21:10 Właśnie odebrałam kolejne wyniki kotki.Jest lepiej, leukocyty rosną dalej, powoli ale rosną.Po kolejnej dawce jest ich 4,2 tys (pół roku temu było 3,2 tys).Dostała nastepną dawkę. Odpowiedz Link
drpaul1 ANRY źródło? 01.01.06, 20:16 archiwum.onkolink.pl/onkolink/2003-06/msg00024.html Wydaje mi się że to kopia jakiegoś opracowania...? Nie jestem pewien czy ktoś już nie podał tego linku? Bardzo ciekawe - polecam! Pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link
kasiasaska Czemu już nie piszecie 05.01.06, 08:39 ciekawa jestem czy to naprawdę działa na raka. Może ktoś coś słyszał? Odpowiedz Link
agazabcia1 Tylko anry czy mozna cos poza tym? 23.03.06, 13:32 A czy anry mozna stosować łącznie z innymi specyfikami np. tran, probiotyki, witamina B, sok cytryny...itp. czy nalezy tylko anry i dieta dr Janusa??? Na ile starcza jedna buteleczka anry i w jakich dawkach sie go stosuje? Odpowiedz Link
ewax100 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 22.12.06, 23:04 Anry-to jest krzem-prawda? zastanawiam sie dlaczego taka mała ilość kosztuje 100zł skoro kto inny sprzedaje nieporównywalnie większą ilość- mały słoiczek za 19 zł? ttp://www.dr.podbielski.pl/sklep/index.php?productID=7 Z tym ze jest to krzem w stanie koloidalnym.Poczytajcie strone www.podbielski.pl Odpowiedz Link
elpasz Re: ANRY u moich psów 28.11.05, 13:51 Witajcie Napiszę Wam jak przebiega leczenie moich 2 suczek, obie dostały ANRY w grudniu 2004r. Wcześniej miały zrobione badanie krwi, profilaktycznie, bo obie czuły się dobrze. Okazało się, że obie miały podwyższony poziom leukocytów. Broszka- 11-letnia pudliczka (tatuś pudel-też zresztą anrowiec), kochająca jeść, ciągle z lekką nadwagą, miała 16 tys leukocytów a norma u psów to 9-10 tys. Początkowo, po pierwszej dawce krzemu nic się u niej nie działo, jedynie ponowne badanie krwi pokazało spadek poziomu leukocytów do 12 tys. Dopiero po drugiej dawce ANRY zaczęło się coś dziać z brodawkami (miała ich kilka na głowie, po jednej na grzbiecie i na ogonie). Jedne brodawki powiększają się, ropieją a następnie zmniejszają, inne z kolei zasychają i po kawałku odpadają. Stan ten trwa do dzisiaj. U Neski ( to jej matka, 15-letnia kundelka trochę podobna do spanielki, okropny niejadek ale dzięki temu szczupła i zdrowa) leukocyty wynosiły przed krzemem 11 tys, po pierwszej dawce już spadły do normy. W maju wystąpił u niej stan zapalny powieki, a w czerwcu, dwukrotnie, w odstępie kilkunastu dni, stan zapalny tego samego ucha. Wszystkie te objawy ustępowały samoistnie w ciągu kilku dni. Wcześniej (przed krzemem) miewała kilka razy grzybicze zapalenie tego właśnie ucha. Pod koniec września, przy okazji badania kontrolnego, moja wet stwierdziła u niej guz wielkości śliwki w śluzówce końcowego odcinka jelita, niewidoczny z zewnątrz. Po kilku dniach guz był już wielkości mandarynki. Dostała od razu (czyli po ok. 3 miesiącach od poprzedniej)kolejną , trzecią dawkę krzemu. Dosłownie po kilku dniach guz się zmienił, był już miękki, zapalny i uwypuklony na zewnątrz w okolicy odbytu. Przez cały czas powoli i spokojnie ropieje, obecnie ma już wielkość małej wisienki. Na szczęście guz ropieje na zewnątrz a więc nie zatruwa jej organizmu. Neska czuje się dobrze, nie ma temperatury. Rozmawiałam z lekarką o tym, że gdyby nie to, że stosujemy ANRY diagnoza brzmiałaby: prawdopodobnie nowotwór złośliwy (szybko rośnie), konieczna biopsja, podanie sterydów i zapewne operacja. To tyle o moich psach. Słyszałam tez o psie wyleczonym z nowotworu kości, a właścicielkę suczki wyleczonej z nowotworów sutka (miała chyba 8 guzów) znam osobiście. Mam nadzieję, że Was nie zanudziłam, może zauważycie podobne lub inne objawy u swoich zwierzaków to proszę piszcie. Innym razem napiszę o naszej kotce Pozdrawiam Elżbieta Odpowiedz Link
balamutka Re: ANRY u moich psów 28.11.05, 22:07 Kurcze im więcej czytam o ANRY tym bardziej mnie interesuje, może i się w końcu skuszę. Tylko że brało je kilka osób z forum i nic nie piszą o efektach, więc działa czy nie... Odpowiedz Link
jullieta Re: ANRY u moich psów 28.11.05, 22:22 Szkoda, że o Anry dowiedziałam się dopiero teraz. Zeszłej jesieni nowotwór sutka zabrał mi moją sunię Iwę, w 10 dni... Odpowiedz Link
balamutka Re: ANRY u moich psów 29.11.05, 07:17 Julietta a Ty brałaś ANRY? I jaki efekt jeśli tak? Odpowiedz Link
elpasz Re: ANRY leczenie kota 07.12.05, 07:22 Napiszę o leczeniu naszej kotki 13-letnia kotka Bulwa dostała ANRY pod koniec listopada 2004. Przez ostatnie półtora roku poprzedzające podanie preparatu ANRY, była leczona kilkoma różnymi preparatami podnoszącymi odporność. Kotka miała leukocyty ok. 2 tyś, to bardzo mało, bo norma u kotów wynosi 10-15 tyś. Leczenie było mało skuteczne, po niektórych lekach następowała chwilowa poprawa, inne leki wcale nie działały. Leczenie było dla nas i naszej kotki niezmiernie uciążliwe i stresujące. Sami wiecie jak ciężko jest kotu podawać lekarstwa i to w dodatku po kilka razy dziennie przez wiele miesięcy. Przejście na jedną dawkę leku raz na pół roku było dla nas i dla niej prawdziwym wybawieniem. Wyleczyliśmy ciągle podrapane ręce a kotka odzyskała radość życia, już nie ucieka przed nami ze strachu przed kolejną tabletką. Podanie ANRY to także duża ulga dla kieszeni, poprzednie leczenie wieloma różnymi specyfikami było naprawdę bardzo kosztowne. Po pół roku po podaniu krzemu leukocyty u kotki wzrosły do 3,2 tyś. Dostała oczywiście kolejną dawkę krzemu. Kotka jest bardziej żywotna i ma lepszy apetyt. Mam nadzieję, ze Bulwa będzie zdrowa. Za kilka dni sprawdzimy poziom leukocytów i podamy kolejna dawkę krzemu. Pozdrawiam Elżbieta Odpowiedz Link
misiaczekmoj Re: ANRY leczenie kota 07.12.05, 19:06 Jak dobrze ze masz takie dobre doswiadczenia z anry.Ja planuje przekonac moja znajoma by wziela bo jest chora na stwardnienie rozsiane.Slyszalam ze to rowniez dziala na to.Pozdrawiam ps; wiecej opini makes me happy ) Odpowiedz Link
misiaczekmoj Re: ANRY leczenie kota 07.12.05, 21:52 Jak dobrze ze masz takie dobre doswiadczenia z anry.Ja planuje przekonac moja znajoma by wziela bo jest chora na stwardnienie rozsiane.Slyszalam ze to rowniez dziala na to.Pozdrawiam ps; wiecej opini makes me happy ) Odpowiedz Link
bastet7 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 07.12.05, 08:20 Tak się zastanawiam, jakie będą skutki brania Anry za kilka, kilkanaście lat...... Nikt tego jeszcze nie sprawdził;-( Odpowiedz Link
kasiasaska Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 07.12.05, 08:32 Skutki po wielu latach są przecież do tej pory żyją pacjenci Rybczyńskiego i mają sie dobrze. Odpowiedz Link
nadia0105 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 07.12.05, 10:37 Chciłam coś dodać , mianowicie to ze podczas miesiączki coś mi się oderwało to był jakiś skrzep ze stzrępkami jakby kawałek łozyska niewiem jak to opisać , było to dość duże 5 - 2 cm .Niewiem czy to łączyć z Anry ale jak czytałam niektóre listy Anrowców to takie rzeczy się zdazały .I jeszcze coś sobie przypomniałam jak zażyłam Anry to na drugi dzień miałam bardzo niski poziom cukru .Zdarzało mi się to ale jak byłam głodna a teraz tyle co byłam po obiedzie więc to było dla mnie trochę dziwne.To wsio .Pa (Już nie mogę sie doczekać następnej dawki ) Odpowiedz Link
elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 09.12.05, 07:02 Moja znajoma po zażyciu ANRY na drugi dzień była bardzo śpiąca, a pies innej znajomej przespał prawie cały dzień, może też z powodu niskiego poziomu cukru tak jak u Ciebie. Odpowiedz Link
nadia0105 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 09.12.05, 15:12 Czy moge wziąść dodatkow bio-selen +cynk oraz jakąś alge ?Bo ma problemy z zaparciami ,a gdy brałam Colon c to o mały włos a bym sie skończyła bo mam stan zapalny jelita grubego , więc to odpada .Biore probiotyki ale kibelek odwiedzam co trzeci dzień .Moze ma ktoś jakieś doswiadczenie ? Odpowiedz Link
frytka2 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 12.12.05, 16:11 wiecie co? tak sledze caly czas ten topik i wlasciwie mam mieszane uczucia.Zwyczajnie boje sie brac czegokolwiek juz teraz.Samo Anry ponoc jest rewelacyjne ( z tego, co tu czytam) jesli chodzi o walke z grzybami i nowotworami.Czy jest tu ktos , kto moglby z reka na sercu powiedziec ,ze po zazyciu Anry nastapilo calkowite wyleczenie? albo chociaz czesciowe? Tak sie zastanwiam jeszcze czy skoro sok z marchwi moze miec tak niszczace dzialanie to czy przypadkiem za rok , dwa nie okaze sie ,ze i Anry owszem wyleczylo jedna chorobe,ale czy nie spowodowalo drugiej? Waham sie , bo juz mi rece opadaja w mojej walce z jezykiem i jelitami,wiec chce sprobowac juz wszystkiego, ale boje sie,ze zrobie sobie wiekszy "bajzel" niz mam teraz... Odpowiedz Link
misiaczekmoj Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 12.12.05, 21:47 Z reka na sercu juz mowilam ze po szesciu latah grzybicy pochwy jestem juz trzy miesiace zdrowa i juz po pierwszej dawce przeszlo.Z grzybica jelit jest inaczej , to zajmuje jakis czas, nie przejdzie od razu po pierwszej dawce. Ogladalam plyty z wykladem na temat anry i wydaje mi sie ze dawka dla chorych na grzybice ukl.pok. powinna byc czestsza a to dlatego ze co szesci miesiecy jest przystosowane do raka.W zwiazku z niszczeniem raka powstaja toksyny i jesli daloby sie anry za czesto to nawet mozna umrzec od tych toksyn. Ale jesli nie mamy raka to nie mamy tylu toksyn wiec dawka moze byc czestsza. Czestsza dawka daje w tym przypadku uniemozliwienie rozwiniecia sie grzyba po jego nie dokonczonym zniszczeniu.Ja wzielam po dwoch miesiacach kolejna dawke no i zyje i mam sie nadal dobrze. Nie wiem czy dobre sa moje przemyslenia ale tak wykombinowalam sobie ) Odpowiedz Link
elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 13.12.05, 10:02 Misiaczku, zobacz co pisałam o mojej suni Nesce. Podałam jej ANRY po 3 miesiącach, aby przyspieszyć wyropienie tego guzka i dawkę większą niz poprzednio- tak zaleciła mi p. Wiesia. Za kilka dni idę z Neską na kontrolę, ciekawa jestem wyniku badania.Guza już nie widać także ona nie interesuje się tym miejscem a przedtem ciągle wylizywała. Czy możesz mi napisać jakie płytki z wykładami oglądałaś, ja mam 2, a może te Twoje to inne, może je gdzieś zdobędę. Pozdr. Elżbieta Odpowiedz Link
misiaczekmoj Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 13.12.05, 17:06 Tak czytalam juz te posty.Rowniez myslalam o tym ze dalas co trzy miesiace co mysle bardzo dobrze wplynelo na psa.Ja ogladalam dwie plyty Marianny Imiolczyk i tam mowila jak Rybczynski w poczatkowych probach na ludziach dawal czestsze dawki.Pacjentka czula sie bardzo dobrze w szybkim tempie.Po kilku tygodniach dostala temperatury wysokiej i zmarla.Zmarla oczywiscie od toksyn .Nowotwor za szybko sie rozpadal i watroba , organizm nie wytrzymal ilosci toksyn.Stad wziela sie dawka co szesc miesiecy dla chorych na nowotwor i stad wziela sie powolna reakcja , powolne ale skuteczne leczenie nowotworow.Pozdrawiam Odpowiedz Link
jogger5 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 13.12.05, 22:01 Misiaczku mój, czy Twoim problemem były częste grzybice pochwy? taki długi ten temat, że już się pogubiała ja mam problem głównie z grzybicą pochwy.... Odpowiedz Link
misiaczekmoj Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 14.12.05, 08:58 Comiesieczne grzybice pochwy przez szesc lat. Odpowiedz Link
mimi44 czy mozna ten preparat stosowac u dzieci? 14.12.05, 11:45 czy mozna ten preparat stosowac u dzieci?Córeczka ma 1,5 roku,kilka dni temu odebrałam wyniki-candida albicans.Lekarz przepisał Nystatyne przez 6 dni+prebiotyki,owszem spróbuje....ale jesli nie pomoze?czy mozna bez obawy zastosowac Anry u tak małego dziecka? Razem z nią moze udałoby mi sie wyleczyc w końcu nawracającą grzybice pochwy.... Co sądzicie? Odpowiedz Link
frytka2 Re: czy mozna ten preparat stosowac u dzieci? 14.12.05, 11:50 czy ten preparat mozna zamowic z za granicy? jestem juz tak zdesperowana, gdyz nic nie pomaga mi na afty na jezyku.... Trzymalam wczoraj niby rewelacyjny czosnek w buzi przez ponad godzine. myslalam,ze zwymiotuje na koniec.. i rano ,,,,nic sie nie zmienilo..owszemoslably te afty, ktore juz byly,ale nie przeszkodzilo to pojawieniu sie nowych... rece mi opadaja... Napiszecie czy moge zamowic go z Anglii Odpowiedz Link
elpasz Re: czy mozna ten preparat stosowac u dzieci? 14.12.05, 12:14 Dzieciom do lat 14 podaje się 1 kroplę na każdy rok życia. Wydaje mi się,że można zamówic za granicę, ale lepiej upewnij się -na stronie www.onkolink-anry.pl jest adres mailowy Odpowiedz Link
elpasz Re: cd leczenia kota 14.12.05, 21:15 Właśnie odebrałam kolejne wyniki kotki.Jest lepiej, leukocyty rosną dalej, powoli ale rosną.Po kolejnej dawce jest ich 4,2 tys (pół roku temu było 3,2 tys).Dostała nastepną dawkę. Odpowiedz Link
ja9934 Re: cd leczenia kota 14.12.05, 21:18 Wspaniale ze kotek wraca do zdrowia.Mam pytanie czy w czasie stosowania Anry mozna brac Sylimarol ,aby ulatwić watrobie w wydaleniu toksyn?Pozdrawiam.Jola Odpowiedz Link
elpasz Re: cd leczenia kota 15.12.05, 12:21 Skoro sylimarol odtruwa wątrobę to pewnie można, tak myślę ale nie znam działania tego leku.Przeczytałam o preparacie LIV52 (jest polecany w sklepiku w necie tam gdzie sprzedawany jest ANRY), który oczyszcza wątrobę z toksyn,że jest barzo wskazany przy profilaktycznym stosowaniu preparatu ANRY. Odpowiedz Link
jmgpk6 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 26.12.05, 15:29 Wiadomość dla nadii0105: A propos stanu zapalnego jelita grubego - proszę czytać w książce pt."Życie bez pieczywa".Dla mnie rewelacja.Radzę kupić.jmgpk6 Odpowiedz Link
nadia0105 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 27.12.05, 10:45 Dzieki .Mam te książkę i staram się przestrzegać diety , ale to strasznie trudne . Odpowiedz Link
elpasz Re: Nowe forum o ANRY 15.12.05, 07:24 Na stronie P. Tomczak i p. Imiolczyk www.onkolink-anry.pl zalazłam nowe forum dyskusyjne o ANRY, działa od kilku dni. Myślę, że może być dla nas przydatne.Podaję link: www.calivita.abc24.pl/default.asp?menu=7 Odpowiedz Link
elpasz Re: cd leczenia moich psów 20.12.05, 22:52 Byłam wczoraj z Neską u wetki. Guza już nie ma, pozostało zgrubienie śluzówki jelita wielkości połowy wisienki. To chyba też zniknie, podam za kilka dni następną dawkę pozdr. Elżbieta Odpowiedz Link
mimi44 Re: cd leczenia moich psów 20.12.05, 23:33 Na ile wystarcza taka buteleczka?tylko na 1 dawke? Odpowiedz Link
elpasz Re: cd leczenia moich psów 21.12.05, 07:09 To zależy od wagi zwierzaka i od rodzaju choroby. Przy profilaktycznym podaniu nie jest to tak b. ważne natomiast przy chorobie nowotworowej wet musi ocenić jaką dawkę podać aby nie było za dużo i rozpad guzów nie był zbyt gwałtowny. Dla przykładu moje sunie ważące 11 i 16 kg dostały profilaktycznie po ok kilka do kilkunastu kropli a 1 buteleczka to 30 kropli. Odpowiedz Link
elpasz Re: cd leczenia moich psów 21.12.05, 07:12 Oczywiście wet, który wie na czym polega działanie ANRY Odpowiedz Link
nadia0105 Re: Zwątpiłam 21.12.05, 09:38 Jestem strasznie niecierpliwa , wczoraj wzięłam metronidazol !!!! Co mam zrobić ?Pomóżcie , mam odstawić ? Juz nie daję rady .Ostatnio czuję się nie najlepiej twarz obsypana toksynami , zaparcia, bóle watroby , straszne wzdęcia .Chyba sie poddałam ....Mam doła , jestem zmeczona i śpiąca a przedemną sprzątanie i gotowanie na święta sama myśl mnie przeraża .Mam mętlik w głowie nie wiem co robić ?!!Najchętniej wytargałabym całe wnętrznośći na zewnątrz zeby pozbyć się problemu .Wydawało mi sie ze jestem silna ale niestety dałam plamę . Odpowiedz Link
homeopatkaqq Re: Zwątpiłam 23.12.05, 15:59 a ja niedligo po zazyciu anry (mialo to miejsce we wrzesniu ) zacelam miec dziwne problemy z oddychaniem, potem okazalo sie, ze pluca mi swiszcza, zaczelam miec zielony gesty katar, zablokowalo mi klatke piersiowa.....Bylam chora....Potem po tygodniu troche sie uspokoilo....aby znow zaatakowac niedlugo ....Te same objawy : zablokowana klatka piersiowa, cos tam siedzi....pluca swiszcza, z nosa caly czas zielona wudzielina..., klucie w uszach....Tak jest do dzis.... I nie wiem czy to nasilenie objawow choroby jaka mnie 2 lata temu przesladowala (podczas kontaktu z grzybem w scianie) czy ja poprostu sie rozchorowalam na dobre niezaleznie od zazycia anry. Zaznaczam, ze zadne leki z apteki nie pomogly....zadne!!!!!!! Jedyne, co pozwolilo mi zwalczyc troche te dolegliwosci to citrosept w duzych dawkach- po nim schodzi mi flegma z pluc, odkaszluje wreszcie no i katar ma kolor przezroczysty. Ale katar mam codziennie, bez przerwy od 2 miesiecy. Czegos takiego nie mialam naweyt przy nasilonej candidzie. Nie wiem co myslec. Odpowiedz Link
anika73 Re: Zwątpiłam 05.01.06, 09:47 Homeopatka - ja mam podobnie, poza uszami oczywiscie - zazylam anry we wrzesniu i teraz od jakiegos miesiaca, tez mam katar - raz zielonkawy raz przezroczysty, do tego kaszel, i niby jak juz sie robi lepiej to nie zdrowieje tylko jeszcze cos mnie meczy, grzybica pochwy byla dwa razy ale wlasciwie tylko wydzielina, bez swiadu i pieczenia... Oczywiscie leki przeciwgrzybicze wzielam tak zreszta zalecali tam gdzie kupowalam anry... Moze tak organizm pozbywa sie tego co zle? Mam nadzieje ... Pozdrawiam Odpowiedz Link
wioszk Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 25.12.05, 19:53 do homeopatkaqq.. Ty jesteś z Rzeszowa? chciałabym sie z Toba skontaktowac. jesli chcesz i mozesz odezwij sie na magana@o2.pl Odpowiedz Link
basiksz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 11.01.06, 20:18 proszę o pomoc mam już anry ale boje się wziąść bo niewiwm co można a co nie pić i jeść po wypiciu tego specyffiku a nigdzie nie moge znaleść info. na ten temat nawet na str. anry jest tam napisane że nie można pić wody mineralnej leczniczej i jeszcze innych to jaką możza pićc bo kranówa pod pewnym względem też jest mineralna z jedzeniem to samo nigdzie nie jest napisane czego się wystrzegać zeby sobie nie zaszkodzić wiem tyle że nie można za dużo soku z marchewki to w takim razie co możzna a co nie???????obłęd z tymi dietami Odpowiedz Link
michell Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 11.01.06, 20:21 a czemu soku z marchwi nie mozna?? Odpowiedz Link
princess_of_darkness Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 11.01.06, 21:34 to wskaazania dla nowotworowców ja bym nie wpadała w panikę w koncu cos pic trzeba takze spoko wypij na czczo koniecznie i za jakas godzinke/dwie zacznij jesc i pic pozdrawiam princess Odpowiedz Link
elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 12.01.06, 07:21 Basiksz, wypij rano na czczo, możesz popłukać buteleczkę odrobinką wody a normalnie jeść i pić możesz po godzinie. Tak jak Ci napisała Princess te ograniczenia dotyczą nowotworowców, tu podałam wyjasnienie: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30155&w=27833947&a=32627809 A jeśli chodzi o dietę po zastosowaniu ANRY to najlepsza jest niskowęglowodanowa, wtedy leczenie przebiega lepiej i szybciej.Grzyby lubią węglowodany więc trzeba im je zabrać. A chorym na nowotwory zaleca się duże ilości żółtek, mają zero cukru i dużo b. dobrze przyswajalnego białka. Odpowiedz Link
kasiasaska Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 12.01.06, 09:05 Ja czytając książkę nie znalazłam ani słowa o diecie Kwaśniewskiego, co mnie cieszy bo jej nie popieram. Preparat owszem, biorę od dłuższego czasu ale bardziej przekonuje mnie dieta np makrobiotyczna. Oczywiście że nowotwory żywią się węglowodanami ale tymi prostymi a nie zawartymi w warzywach czy ziarnach. Ale każdy robi wg uznania. Szkoda że tak mało się pisze o wpływie ANRY na nowotwory. Odpowiedz Link
elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 12.01.06, 10:06 Dieta niskowęglowodanowa to niekoniecznie dieta Kwaśniewskiego, chodziło mi po prostu o ograniczenie ilości węglowodanów w diecie. Ja akurat stosuję DO ale zaczęłam ją o rok wcześniej niż dowiedziałam się o istnieniu ANRY.Wiele osób z mojego otoczenia bierze ANRY nie będąc na żadnej diecie, wegetarianie też stosują. A to ,że leczenie przebiega szybciej wiem od pań-eskpertek od ANRY. Kasiu, o jakiej książce piszesz, czy dr Rybczyńskiego? Pozdrawiam Odpowiedz Link
elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 12.01.06, 10:15 Jeszcze o węglowodanach w diecie optymalnej, właśnie warzywa i ziarna są zalecane jako najlepsze źródło węglowodanów Odpowiedz Link
kasiasaska Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 12.01.06, 10:24 Oczywiście ale ja mówię o diecie opartej głównie na zbożach (żyto owies ciemny ryż kasze itp) oraz ważywach a nie o nich jako dodoatku. We wczesniejszym poście pisałam o książce dr Rybczyńskiego (takiej zielonej) - ja tam nigdzie nie znalazłam zalecenia diety optymalnej. Odpowiedz Link
elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 12.01.06, 11:15 Dr Rybczyński chyba w obu książkach nie poruszał w ogóle sprawy diety, ale może niezbyt dokładnie pamiętam, czytałam je ponad rok temu. Odpowiedz Link
basiksz Re: Co sšdzicie o preparacie ANRY? 12.01.06, 12:04 dzięki za odpowiedż, wiadomo że przy diecie niskowęglanowej trzeba sporo pić, więc już wpadłam w panikę jak to jest z tym piciem. Pozdrawiam Odpowiedz Link