Dodaj do ulubionych

gronkowiec w ... nosie :-/

29.06.08, 22:52
Goszczę w moich zatokach gronkowca. Jak mogę się go pozbyć? Jestem na tyle
zdesperowana (ten mechaniczny/papierosowy zapach), że mimo candidy jestem
skłonna brać na niego antybiotyki, tylko czy są jakieś skuteczne? (wiem,
antybiogram... jutro idę do laboratorium). A jeśli chodzi o naturalne metody
to czy moglibyście mi coś polecić?
Obserwuj wątek
    • kawka37 Re: gronkowiec w ... nosie :-/ 29.06.08, 23:09
      gdy byłam jeszcze studentka miałam gronkowca w gardle. Chcieli mi
      nawet usuwać migdały ze względu na nawracające infekcje z
      wydzieliną gorączką itd.Antybiotyki działały na mnie, ale
      połowicznie , mimo wskazań antybogramu . Zastosowałam propolis -
      krople na spirytusie doustnie i płukałam tym samym propolisem+ woda
      gardło. W ten sposób ostatecznie pozbyłam się gronkowca i migdały
      mam do dziś. Równolegle smarowałm nos i przyległości miodem. Nie
      wiem czy miało to jakieś znaczenie, ale sposób ten podpowiedziała mi
      koleżanka ze studiów, która z kolei dowiedziała się od Rosjan będąc
      tam u nich.
      Powodzenia
      Kawka
      • kop32 Re: gronkowiec w ... nosie :-/ 30.06.08, 11:34
        Spróbuj jeszcze paraprotex w opisie jest że równiez leczy gronkowca
        • umpala Re: gronkowiec w ... nosie :-/ 03.07.08, 21:21
          byłam odebrać wyniki... tak jak poprzednio gronkowiec niezłocisty :]
          Pani z laboratorium podpowiedziała mi, że to może nie sam gronek daje takie
          objawy ale bakterie beztlenowe (może i racja). Poproszę o antybiotyk na obie
          bakteriozy smile a po antybiotyku liść oliwny i citrosept (podobno to bardzo dobry
          zestaw na gronkowca smile)
    • jagandra A co na gronkowca dla 4-latki i matki karmiącej? 06.07.08, 10:12
      Córa (4-lata) na bank ma - wyszedł w wymazie. Ja prawie na pewno, bo mamy bardzo podobne objawy. No a miesiąc temu urodziłam drugą córeczkę.
      Propolisu się boję, bo może mi chyba malutką uczulić, chociaż do płukania pewnie spróbuję. Ale dla starszej na spirytusie chyba się nie nadaje? Jak myślicie?
      • kawka37 Re: A co na gronkowca dla 4-latki i matki karmiąc 06.07.08, 11:38
        Rzeczywiście dzieciom propolis czy to na spirytusie czy w innej
        postaci podobno trzeba podawać bardzo ostrożnie. Jest tez przepis na
        propolis na mnleku, ale to tez produkt dośc silnie uczulający.
        Najlepiej spytać kogoś doświadczonego w apiterapii.
        • umpala Re: A co na gronkowca dla 4-latki i matki karmiąc 06.07.08, 17:27
          od wczoraj zażywam leki
          doustnie: metronidazol 3 dziennie, biostymina 1 dzienne
          na migdałki: (po usunięciu tych białych kulek (to chyba awykonalne sad) dentosept
          do płukania całej jamy ustnej + dentosept A miejscowo tylko na migdałki)
          do nosa: sulfarinol przez 5 dni, później tafen do kona opakowania, na koniec
          tobrex (krople do oczu tongue_out) dodatkowo mam płukac jame ustna robionym roztworem,
          którego jeszcze nie mam
          dodatkowo biorę dicoflor, chce równolegle brać detox i nie wiem co jeszcze.
          Metronidazol nie działa na mnie najlepiej. Od wczoraj od 19 nie mogłam wstać z
          łóżka - spalam ponad 21h, było mi niedobrze, zawroty głowy, bóle kręgosłupa,
          bóle głowy, poty, OGROMNA nadwrazliwosc na światło, brak równowagi i
          przeświadzenie o tym ze grzyb kolonizuje resztę niezdobytych dotąd terenów
          mojego organizmu.
          Z leków chemicznych do osłony nie zostało mi już nic, co mogę brać dodatkowo?
          może jakiś innych probiotyk?
          Pomocy!
          • jagandra Re: A co na gronkowca dla 4-latki i matki karmiąc 06.07.08, 19:23
            Wyczytałam w necie, że gronkowiec lubi się z candidą, dlatego mordowanie go antybiotykiem czyli umożliwienie dalszego rozwoju candidzie wydaje mi się bez sensu. Na razie nie mam możliwości wybrać się do dobrego lekarza i nie wiem, co z tym fantem zrobić.
            Jeżeli już się trujesz metronidazolem, to bierz jak najwięcej probiotyków. Fisioflor, Prebio 7, Probiolac Plus (te są chyba dobre).
        • jagandra Kawko, 06.07.08, 19:21
          a krople propolisu do płukania to wszystko jedno jakie? Czy może znasz jakieś dobre? Np. coś z tego jest w porządku?
          www.domzdrowia.pl/oferta/propolis-krople.html?name=propolis+krople
          • kawka37 Re: Kawko, 06.07.08, 20:20
            Jagandro, ja do płukania używałam pierwotnie propolisu
            wlasnoręcznie robionego na spirytusie według przepisu z książki Leki
            z Bożej apteki". Ostatnio robiłam też dla chrześniaczki i przepis
            wzięłam z internetu. Ale był tez czas , że kupiłam taki z apteki i
            nim płukałam. o ile mnie skleroza nie myli, to był to Propolan ,
            taki jaki jest w ofercie " Twojej" apteki. Ale wtedy nie wiedziałam
            jeszcze o grzybach i że jeśli chodzi o nalewki propolisowe, to
            lepiej wybierać te na spirytusie , niż na etanolu. Musiałabyś chyba
            sprawdzić, które z oferty apteki są spirytusowe.
            Co do metronidazolu, to Umpalko nie dziwie się reakcji. Moja
            mamusia, też zagrzybiona , dosłownie po tym " umierała" jak musiała
            brac na zęba.
            • antykret_live Re: propolis 10.07.08, 16:44
              1. Metronidazol jest lekiem starej generacji i jest bardzo
              toksyczny, niszczy wątrobę i nerki. Kto naprawdę nie musi ten niech
              go unika. Domagajcie się do lekarzy czegos mniej trującego.
              2. Miód, czosnek i propolis są uznawane za najlepsze leki naturalne.
              Nie mają działan ubocznych, nie uzalezniają. Ale trzeba dopasowac
              ich dawkowanie do indywidualnych potrzeb i mozliwości. Nalewki
              propolisowe mają różne stężenia, zaleznie od tego, czy sa do
              wewnętrznego czy zewnętrznego stosowania.
              • piotrcandida Re: propolis 16.07.08, 22:21
                Gronkowca ma w gardle prawie połowa ludzi no i co z tego? Tylko część z nich
                choruje. Jeżeli nie masz ciągłych zapaleń gardła to nie ma kompletnie sensu
                wybijanie go antybiotykami. A jak masz grzybice to możesz szybko się nie
                pozbierać po antybiotykach.
                • jagandra Re: propolis 17.07.08, 08:56
                  My z córką właśnie mamy problemy z nosem i zatokami, mała też z uszami. Doraźnie pomagają inhalacje solą iwonicką, ale jak tylko przez kilka dni ich nie robię, to problemy się nasilają.
                  • umpala Re: propolis 17.07.08, 21:05
                    za 2 dni kończę brać metronidazol, nie wiem czy on mi w jakiś sposób pomógł na
                    bakterie wiem za to ze ostatnio zwyczajnie nie trawię (moooooocno niestrawione
                    resztki pokarmu, do tego kupa nie trzyma sie kupy, wygąda jak pociamkane
                    jedzenie sad), ostatnio wcinam czekoladę (gorzką ale wcinam, póki nie zjem kilku
                    kawałków jestem nie do życia, półprzytomna) albo migdały w czekoladzie z
                    centralu smile więc może to min z tego powodu, mam już schizy, na temat tego że
                    grzyby, bakterie albo metronidazol zjadły mi żołądek i to dla tego smile
                    byłam na 2gim płukaniu zatok, we wtorek idę na punkcję (wydzielina pobrana z w
                    czasie punkcji jest podobno miarodajna do badań) i prawdopodobnie na tomografię
                    zatok...
                    jak nie zrobię tego teraz to chyba już nigdy, zobowiązuje sie publicznie do
                    zaniechania wcinania czekolady, migdały do kosza marsz smile
                    done!
                    • antykret_live Re: propolis 21.07.08, 16:24
                      A poc co chcesz sie tak katować?.. wink) czekolada (zwłaszcza ciemna)
                      i migdały sa przeciez bardzo odzywcze. Widocznie brakuje ci magnezu
                      a także enzymów. Pij kefir, jogurt albo kwas chlebowy. lub kup sobie
                      enzymy w tablektkach.
                      • umpala Re: propolis 21.07.08, 20:07
                        hmm
                        czekolada - zawiera magnez ale... dla nas nie jest wskazane kakao ani cukier smile
                        migdały - słyszałam już różne opinie, że można, że trzeba, że nie wolno
                        ale nie uważam ze mały kawałek czekolady raz na jakiś czas to tragedia, ja
                        zwyczajnie ile kupie tyle zjem, chyba ze w międzyczasie wyrzucę do kosza smile
                        kefiry, jogurty odpadają - poza tym, że niektórzy twierdzą że nie są generalnie
                        wskazane (pomijając sprawę bakterii probiotycznych) nie sa dla mnie.. nie trawie
                        laktozy (źle sie po nich czuję)
                        Ja już biorę tyle tabletek że mogłabym nie jeść big_grin
                        • kawka37 Re: propolis 21.07.08, 20:40
                          Jest tak, że co lekarz, co dieta to inna teoria. Moja pani doktor
                          jak najbardziej zezwala jeść czekoladę gorzką, ale wyłacznie 99%
                          Lindta- bomba magnezowa, mało cukru. Bałam sie jej jeśc ale w końcu
                          stwierdziłam , cholender w warzywach też jest trochę cukrów i to
                          prostych, w tabletkach tez jakaś odrobinka sacharozy. Własciwie
                          trzeba by pić samą wodę.No i jak trzeba to jem tę czekoladę. Czas
                          pokaże , czy to dobrze, czy źle.
                          • umpala Re: propolis 21.07.08, 22:03
                            Kawko smile a czy ona chociaż smaczna? mnie ciągnie właśnie do magnezu smile kupiłam
                            sobie nawet taki w tabletkach do rozpuszczenia ale tam jest chyba więcej cukru
                            niż w takiej lindtowskiej smile
                            • kawka37 Re: propolis 22.07.08, 09:38
                              Umpalko, czy smaczna , kwestia gustu. Mi smakuje jak nie wiem co.
                              Ale kogokolwiek z normalnych zjadaczy ciastek i cukru nia
                              poczęstuję, to nie chcą drugiego kawałka , bo ponoć taka gorzka;0).
                              Kiedyś poczęstowałam nią kuzyna - zajadł z 2 ciastkami i herbatą
                              czy kawą z cukrem. Powiedział , że w takiej kulinarnej " obstawie "
                              może być.
                              Ja już tej goryczy nie odczuwam i napiszę, że kalarepa wydaje mi się
                              słodsza. Jak nic powariowałam na tej diecie.
                              • umpala Re: propolis 22.07.08, 13:02
                                Kawko smile)) ja Ci ją chętnie prześlę (chyba, że się przekonam co bardzo możliwe,
                                bo skoro zdrowa i nam za bardzo nie szkodzi to jeść trzeba bo coś w końcu trzeba
                                jeść), następnym razem kupię tą 80% <lol>... wcinając ją (99%) mam wrażenie ze
                                dosiadłam się z łyżką do opakowania prawdziwego kakao tongue_out

                                a wracając do mojego chorowania...
                                właśnie wróciłam z punkcji zatok... mam w nich białą wydzielinę (prawdopodobnie
                                grzyby) Próbki poszły do laboratorium (z zatok i migdałków), wyniki za 10 dni
                                więc jeszcze w tej sprawie sie odezwę
                                do nosa mam brać Tafen (steryd miejscowy - jakoś tak rzadko go używam, nie
                                jestem do niego przekonana)
                                na migdałki dentosep (do płukania), dentosept A (miejscowo do smarowania), woda
                                utleniona, czasami chlorochinaldin bądź septolete , dziś zakupiłam propolis w
                                aerozolu i w sumie kończą mi się pomysły na to co tu jeszcze stosować.
                                Może ktoś ma jakieś sugestie?
                                P.S. Dieta + detox + probiotyki są elementem oczywistym smile
                            • antykret_live Re: czekolada 22.07.08, 11:58
                              Skoro cię ciagnie to znaczy że jej potrzebujesz. Nalezy słuchac
                              sygnałów własnego organizmu, i zdac się na swoją intuicję. Czekolada
                              zawiera duzo cennych składników, np. fenyloalaninę, która działa
                              antydepresyjnie. Więcej mozna przeczytac tutaj:
                              www.czekolada.com .
                              • umpala Wracając do zatok i migdałków... 02.08.08, 15:17
                                Wyniki posiewu na bakterie i grzyby:
                                migdałki (siedzą w nich te białe kulki) - wyhodowano paciorkowce zieleniejące
                                (ale to flora bakteryjna), grzybów drożdżoidalnych nie wyhodowano smile (ale są -
                                świetne laboratorium tongue_out)
                                zatoki (wymaz z punkcji) - posiewy jałowe (NIGDY więcej nie zrobię żadnych
                                badań/posiewów w laboratoriach szpitalnych!!!)
                                A zatoki... zapchane czymś co przypomina biały (ropny) śluz (wyłazi na płukaniu
                                zatok, przy punkcji tez wylewały sie tego rzeki), do gardła ów paskudztwo spływa
                                jak spływało, papierosowy zapach (z nosa/zatok) również od czasu do czasu jest
                                przez mnie wyczuwalny, no i czuję że mi w zatokach coś wyraźnie zalega, ciągły
                                "ból" głowy (takie otępienie), jakbym wczoraj nieźle poimprezowała
                                Nie chcę brać antybiotyków, nie chcę już nawet płukać zatok (nie dodają środków
                                p.grzybiczych bo nie bardzo mają co dodać)
                                Zostaje mi zakraplanie aloesu (rozcieńczonego) albo olejku z drzewa herbacianego
                                (dziś o nim wyczytałam smile). Słyszałam o inhalacjach i okładach z soli, o
                                naświetlaniu (solux), o ziemniakach ze smalcem big_grin
                                Czy stosowaliście te lub inne metody naturalne z pozytywnym skutkiem?
                                Pozdrawiam smile
                                • asaofetida Re: Wracając do zatok i migdałków... 03.08.08, 13:45
                                  ja tez zakraplam nos alocitem czyli rozcienczonym aloesem...ale...od
                                  jakiegos czasu mam wrazenie, ze sluzowka sie wysusza i na pare dni
                                  przerwalam...sama nie wiem dobrze czy zle?
                                  • umpala Re: Wracając do zatok i migdałków... 03.08.08, 21:10
                                    ja bym nie przerywała tylko kopiła coś nawilżającego i stosowała pomiędzy
                                    aloesem smile Mi aloes nie wysuszał tak śluzówki jak drzewo herbaciane - ono
                                    potrafi WYSUSZYć! Jako nawilżacz stosuję akatar (podobno nawilżą, z pewnością
                                    mocno udrażnia zatoki - nie rozstaje się z chusteczkami smile)
                                    • asaofetida Re: Wracając do zatok i migdałków... 04.08.08, 11:08
                                      dzis zakroplilam sobie prawa dziurke nosa alocitem, do ktorego
                                      dodalam oleju lnianego nierafinowanego na zimno tloczonego. Ow olej
                                      jest bardzo zdrowy a wiem, ze w Ayurvedzie stosuje sie oleje do
                                      zakraplania wiec sama sobie pokombinowalam, ze czemu tego nie
                                      polaczyc. I jest lepiej bo nos jest nawilzony i bardzo pieklo pod
                                      okiem i oko i powieka czyli cos sie tam dzieje. Bez oleju tez pieklo
                                      ale dzis moocniej pieklo...
                                      • umpala Umpala-zatoki 1:0 :))) 11.08.08, 20:26
                                        Kochani smile tak jakby udało się pokonać zatoczyska :]
                                        po 1) Modlitwa!
                                        po 2) roztwór = sól fizjologiczna 5ml + 2 krople olejku z drzewa herbacianego
                                        (całość/2 do obu otworów nosowych smile rano i wieczorem)
                                        po 3) na wysuszona śluzówkę nosa woda morska w sprayu - kilka razy w ciągu dnia
                                        po 4) ssanie oleju - im więcej tym lepiej (ja mam słonecznikowy z pierwszego
                                        tłoczenia na zimno)

                                        Działa, Działa, Działa!!!
                                        smile))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                                        • christa61 Re: Umpala-zatoki 1:0 :))) 12.10.08, 20:47
                                          kochani!jesli jest mowa o różnych paskudztwach żyjacych w zatokach,i
                                          zaflegmiających nas to ja tez ofiara takiego losu wyszperalam w
                                          necie ze niezle mozna sobie pomóc ziółkiem o nazwie uwaga!!Wrotycz
                                          pospolity...!brzmi zachecajaco,tego jeszcze nie próbowalam ale jutro
                                          juz jade sie o niego zapytac do zielarskiego .warto zmieniac
                                          preparaty grzybobójcze,ma działanie podobne jak detox !pozdrawiam
                                          • christa61 Re: Umpala-zatoki 1:0 :))) 27.10.08, 19:04
                                            niestety,wrotycz jest nie do zdobycia.jest za toksyczny i nie ma go
                                            w normalnej sprzedaży...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka