Witam wszystkich serdecznie.
Jestem Ania i mam grzyba

Nie wiem czy to odpowiednie forum, ale spróbuję.
Kilka dni temu zobaczyłam na swoim udzie zaczerwieniony okrąg średnicy 1 cm.
Grzyb. Lekarz przepisał Pimafucort i tyle. Smaruję 4 dzień ale okrąg nie znika
(tzn. jest jakby troszkę jaśniejszy... a może tak tylko sobie wmawiam). Z tego
co czytałam krem ten jest dość silny i należy używać go do 5 dni. Znając
mojego lekarza to pójdę i dostanę jakiś antybiotyk-cudo. Ale nie uśmiecha mi
się to, bo w tym roku brałam już 2 silne antybiotyki w związku z innymi
chorobami. No i nie wiem co robić. Przed Świętami nie mogę iść do dermatologa
(z pewnych względów niewykonalne). Zrezygnować z kremu? Przerzucić się na
clotrimazolum bez recepty? Nurtuje mnie jeszcze jedno - czy ten grzybol to
tylko kwestia skóry (niedawno przebywałam w mało higienicznych warunkach na
wschodzie w związku ze specyficzną pracą i zbieraniem materiałów)czy może to
coś siedzi we mnie? Wiem... pewnie panikuję, ale bardzo proszę o pomoc.
Wesołych Świąt!