maminka21
16.04.09, 19:43
Jestem załamana i totalnie przybita bo coraz częściej mam wrażenie,
że nigdy nie wybiję grzyba u mojego 3 letniego malca. Nie wytrzymuję
już tego psychicznie, ciągle jakieś kłody pod nogi, problemy,
pogorszenia...
Teraz mija prawie 4 m-ce od początku leczenia . Zaczęło się w I od
biegunki ze śluzem, niespokojne noce, płaczliwość, mały apetyt, do
tego duża wysypka na nogach od długiego czasu ( zwalane na
alergię ). Candidia obfita przeleczona flukonazole - po tym
wrazenie, że lepiej - objawy znikają poza wysypką, prebiotyki, aloes
i dieta. Doktor K z VM doradza przeleczyć ewentualne robaki ( mały
sińce pod oczami ) ale chyba niewiele to daje, a już widzę z
powrotem pewne zmiany w zachowaniu dziecka, pojawiają się kolejne
krostki, gorsze noce wychodzi candidia b.obfita. Mamy drugiego
lekarza, daje antybiotyk sumamed na lambie a sińce też nie schodzą )
po tym jeszce gorzej, więc mały dostaje nystatynę, leki sanum, ale
po tym znowu marnie - na nogach czerwone krostki, niespokojne noce,
wraca dziwny zapach z buzi i pojawiają się zaparcia ( do tego
podziębienie, katar, pokasływanie ). A ja już nie daję rady. Wiem,
że tu potrzeba czasu , ale 4 miesiące diety , która mały tak
naprawdę niedawno zaakceptował i zaczął chętnie jeść ( tak jadł mało
i niechętnie ), od ponad miesiąca dostaje optimę, od tygodnia olejek
z oregano- wszystko niby powinno pomagać a mi sie wydaje , że jest
marniej. Co znowu czeka Go flukonazole i to na jak długo pomoże,
sama dieta u nas nic nie daje ( choć zmieniona o 360 stopni ).
Dzieciak ma tylko 3 lata i jak ma wygladać te Jego życie, boję się
konsekwencji grzyba niewyleczonego , na razie mały świetnie
rozwinięty, mądry, bystry ale co z tego , jak to będzie dalej
wyglądało. Czy są przypadki, że candidii nie da się wyleczyć u
takiego jeszcze malucha, skąd takie pogorszenia ?
Wyć mi się chce, wiem, że raczej ostatnio tu pustka ( mam na myśli
forum ) ale musiałam się wyżalić ....